Paraliż na poznańskiej Ławicy. Pasażerowie czekali w śniegu na kontrolę paszportową
Jak wyglądał przylot na poznańską Ławicę?
Sytuację jako pierwszy opisał portal ePoznan. Po przylocie z Dubaju pasażerowie zostali skierowani do terminalu non-Schengen, gdzie błyskawicznie utworzyła się gigantyczna kolejka. Tłum był tak duży, że część podróżnych nie zmieściła się w hali przylotów i musiała czekać na kontrolę paszportową w zimowej scenerii – w śniegu i na mrozie.
– Szczególnie żal było zagranicznych pasażerów, którzy – nie znając realiów polskiej zimy – byli ubrani bardzo lekko i musieli stać na mrozie – relacjonuje jeden z pasażerów.
Riwiera Albańska od 2918 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Ibiza od 2989 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Chalkidiki od 2913 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Głównym powodem długich kolejek były niedobory pracowników Straży Granicznej. W piątkowe przedpołudnie otwarte były bowiem jedynie dwa z pięciu stanowisk kontroli paszportowej. Pasażerowie nie mogli również skorzystać z czterech automatycznych bramek – jak się okazuje, zostały one wyłączone ze względu na przeprowadzoną modernizację i aktualnie oczekują na ponowne uruchomienie.
Z czego wynikały długie kolejki?
Do sytuacji odniósł się rzecznik poznańskiego lotniska, Marcin Wesołek. Jak przekazał portalowi ePoznan, blisko godzinne oczekiwanie na kontrolę paszportową związane było z praktycznie jednoczesnym przylotem dwóch samolotów spoza strefy Schengen. Pół godziny przed samolotem z Dubaju na Ławicy wylądował bowiem Wizz Air z Londynu. Winą za długie kolejki i konieczność stania na dworze obwinia natomiast… samych pasażerów.
– Fakt, że część osób przylatujących do Poznania musiała spędzić kilka minut na dworze, wynikał m.in. z tego, że pasażerowie znajdujący się wewnątrz budynku zbyt wolno przesuwali się w kolejce – tłumaczy Wesołek.
Zwróciliśmy się do poznańskiego oddziału Straży Granicznej z prośbą o komentarz do zaistniałej sytuacji. Po otrzymaniu odpowiedzi tekst zostanie zaktualizowany.
👉 Gdzie było najgorzej – Terminal non-Schengen stał się miejscem gigantycznej kolejki, w której nie zmieściła się część pasażerów.
👉 Dlaczego tak długo – Otwarte były tylko dwa z pięciu stanowisk kontroli paszportowej, a automatyczne bramki były wyłączone z powodu modernizacji.
👉 Co mówią władze – Rzecznik lotniska podkreśla, że długie kolejki powstały m.in. z powodu praktycznie jednoczesnego przylotu samolotów z Dubaju i Londynu.
👉 Co dalej – Zwróciliśmy się do poznańskiego oddziału Straży Granicznej o komentarz. Po jego otrzymaniu tekst zostanie zaktualizowany.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?