Paraliż na europejskim lotnisku. Przejście kontroli paszportowej trwa nawet 7 godzin
Ile trwa przejście kontroli paszportowej?
Wprowadzenie systemu EES na lotnisku w Lizbonie miało uszczelnić unijną granicę, a także usprawnić kontrolę paszportową. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Ze względu na liczne awarie sprzętowe oraz strajki pracowników straży granicznej w hali przylotów tworzą się gigantyczne kolejki.
W październiku, kilka dni po starcie nowego systemu, czas oczekiwania na kontrolę paszportową wynosił średnio 90 minut. Zdarzało się jednak, że pasażerowie musieli stać w kolejce nawet 4 godziny. W miniony piątek niechlubny rekord został jednak pobity – z powodu zwiększonego, przedświątecznego ruchu dojście do automatycznych bramek trwało nawet… 7 godzin.
Kreta Zachodnia od 2574 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Pafos od 2495 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Majorka od 2351 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
– Za wszelką cenę unikajcie podróży przez Lizbonę. Ludzie spędzają 10-15 godzin w samolocie, a potem stoją 7 godzin w kolejce do kontroli. To jest absolutnie szalone – pisze jeden z pasażerów w mediach społecznościowych. – To najgorsze lotnisko w Europie! – wtóruje mu inny.
Gdzie kolejki do kontroli paszportowej są najdłuższe?
Lotnisko w Lizbonie nie jest jednak jedynym, które doświadczyło problemów przy wdrażaniu systemu EES. Jak wynika z danych przedstawionych przez Radę Międzynarodowych Portów Lotniczych, czas potrzebny urzędnikom na odprawę graniczną wydłużył się o ponad 70%.
Obecnie z największymi problemami borykają się lotniska we Francji, Niemczech, Grecji, Włoszech, Hiszpanii oraz Portugalii. Od stycznia ta lista może być jednak zdecydowania dłuższa. Zgodnie z przyjętym harmonogramem system EES ma być wówczas zainstalowany na ponad 1/3 wszystkich przejść granicznych w Unii Europejskiej.
– Podróżni już teraz doświadczają znacznych niedogodności, a funkcjonowanie lotnisk jest zakłócone. Jeśli wszystkie problemy operacyjne nie zostaną w pełni rozwiązane, podniesienie progu rejestracji do 35% nieuchronnie doprowadzi do zakłóceń systemowych dla lotnisk i linii lotniczych – a to może stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa – mówi Dyrektor Generalny Rady Międzynarodowych Portów Lotniczych, Olivier Jankovec.
Czym jest system EES?
System EES to mechanizm wprowadzony w Unii Europejskiej, który ma rejestrować wjazdy i wyjazdy obywateli spoza UE. Dzięki niemu służby graniczne automatycznie zapisują daty przyjazdu i wyjazdu, dane biometryczne oraz informacje z paszportu podróżnych. Celem EES jest m.in. usprawnienie kontroli granicznej, wykrywanie nadużyć wizowych oraz zwiększenie bezpieczeństwa w strefie Schengen.
Nowa technologia zadebiutowała 12 października. Na razie jest ona obecna jedynie na niektórych granicach. Kraje wspólnoty mają bowiem 6 miesięcy na wdrożenie systemu. Od pierwszego dnia obowiązuje on chociażby na lotniskach w Dusseldorfie, Madrycie czy Oslo Gardermoen.
Jak system EES funkcjonuje w Polsce?
W Polsce system EES początkowo funkcjonował jedynie na granicy z Ukrainą. Na przełomie listopada i grudnia został jednak wdrożony także na pozostałych przejściach – także tych lotniczych. Pomimo początkowych obaw, głosów o wydłużonych kolejkach do kontroli paszportowej na razie nie słychać.
– Dokładamy wszelkich starań, aby ruch odbywał się płynnie. Natomiast od początku uczulamy podróżnych, że przynajmniej w początkowej fazie wdrażania Entry/Exit System mogą wystąpić problemy – mówił w rozmowie z Fly4free.pl rzecznik Straży Granicznej, ppłk Andrzej Juźwiak.
👉 Lizbona na czele chaosu – awarie sprzętu, strajki służb granicznych i wzmożony ruch sprawiły, że lotnisko Humberto Delgado zbiera fatalne opinie. Pasażerowie mówią wprost o „najgorszym lotnisku w Europie”.
👉 Kolejki dłuższe nawet o 70% – według Rady Międzynarodowych Portów Lotniczych odprawa graniczna po wdrożeniu EES znacząco się wydłużyła. Największe problemy mają lotniska m.in. we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Grecji i Portugalii.
👉 To dopiero początek wdrożenia – obecnie system działa tylko na części przejść granicznych, ale od stycznia ma objąć ponad 1/3 wszystkich punktów w UE. Branża ostrzega przed ryzykiem paraliżu lotnisk i zakłóceń dla linii lotniczych.
👉 Polska bez większych problemów – choć EES działa już także na lotniskach, Straż Graniczna nie odnotowuje na razie poważnych kolejek. Służby jednak otwarcie przyznają, że w początkowej fazie system może sprawiać trudności.