REKLAMA

Oto kraje z najtrudniejszą procedurą wizową dla Polaków. Pojechać tam to prawdziwe wyzwanie!

Foto: sfeichtner, Shutterstock
Przyzwyczajeni do bezproblemowego podróżowania, często tylko z dowodem osobistym w kieszeni zapominamy, że istnieją państwa, gdzie dostać się jest bardzo trudno... a sama procedura wizowa jest bardzo skomplikowana i czasochłonna.

Podróżowanie nigdy nie było łatwiejsze niż teraz. W dobie tanich linii lotniczych, hosteli w niemal każdym zakątku globu czy serwisu Airbnb – świat stał się globalną wioską. Po większości krajów europejskich Polacy mogą podróżować bez wiz, z samym dowodem osobistym w kieszeni. Czy to oznacza, że wszędzie jest równie łatwo się dostać? Niekoniecznie.

Część z krajów wymaga od obywateli naszego kraju wiz, które jednak nie są trudne do uzyskania. W większości przypadków to tylko formalność, a samą wizę otrzymamy szybko i bezproblemowo. Nawet owa mityczna wiza – precyzując: promesa wizowa – do Stanów Zjednoczonych, nie jest już aż takim dużym problemem, jak jeszcze kilkanaście lat temu. W tym przypadku irytować może jedynie jej koszt, który wynosi 160 USD, czyli ok. 580 PLN. Serio: znacie dużo osób, które w ostatnich kilku latach nie otrzymały wizy do USA? Ja nie.

Ale istnieją kraje, gdzie nie jest to takie proste i łatwe.

Turkmenistan i droga przez mękę

Słyszeliście o Wrotach Piekieł? To legendarna dziura w ziemi o głębokości ok. 20 metrów i średnicy około 70 metrów, położona nieopodal turkmeńskiej wioski Derweze na pustyni Kara-kum. Od 1971 roku bez przerwy się pali – i nikt nie jest w stanie określić, kiedy gaz znajdujący się w zapadlisku wypali się do końca.

Fot. Tormod Sandtorv, Wikipedia

Tych spośród was, którzy zechcą ją obejrzeć, a przy okazji zwiedzić Turkmenistan, musimy ostrzec: dostanie się do tej byłej republiki radzieckiej, położonej w Azji, nie jest trywialne. To nie Kirgistan, gdzie wjedziemy bez wizy, lub Kazachstan, który niedawno zniósł ten obowiązek dla obywateli Polski. W przypadku Turkmenistanu problemów jest sporo, poczynając od faktu, że kraj ów… nie ma swojej ambasady w Polsce.

Jak uzyskać wizę? Na Polskę akredytowana jest Ambasada Turkmenistanu w Berlinie, ale można aplikować w konsulatach i wydziałach konsularnych ambasad Turkmenistanu na całym świecie, np. w Kijowie czy Wiedniu. I to właśnie w tym ostatnim mieście chyba najszybciej przebrnąć procedurę wizową – na naszym forum czytelnicy potwierdzają ten fakt. Wizy wydawane są na podstawie zaproszenia, od osoby prywatnej lub firmy, poświadczonego przez Urząd Migracyjny Turkmenistanu. Ale do tego dochodzi szereg innych dokumentów. Jeżeli chcecie podróżować tam służbowo, musicie mieć kontakty umożliwiające zaproszenie od partnera turkmeńskiego. Nie macie? Powinniście wystąpić do do Polskiej Izby Gospodarczej, aby ta zwróciła się do swojego turkmeńskiego odpowiednika z prośbą o wyrobienie zaproszenia.

Już będąc na miejscu nie możemy swobodnie poruszać się po kraju – podczas aplikowania o wizę musimy dokładnie określić naszą marszrutę i podać miejsca, gdzie przekroczymy granicę i gdzie będziemy spać (w grę wchodzą tylko hotele). W ankiecie wizowej dokładnie spowiadamy się z wielu informacji, nikt nie gwarantuje nam otrzymania wizy.

Najtańsza wiza jednokrotna (do 10 dni) kosztuje ok. 35 EUR, czyli 150 PLN. Cena wizy rośnie w zależności od jej długości i wielokrotności. Nasi czytelnicy jako jedną z możliwości wskazują aplikowanie o wizę tranzytową, którą możemy otrzymać na 5 dni. Istnieje możliwość uzyskania klasycznej wizy turystycznej… ale to opcja dla osób z grubym portfelem, ponieważ powiązane jest to z wykupieniem pakietu w jednej z turkmeńskich agencji turystycznych, które zorganizują cały pobyt w Turkmenistanie, bez możliwości odstępstw.

Państwo i święte miasto dla 1,6 mld ludzi

Może być ciężej o wizę dla Polaka? Może! Jeżeli nie jesteście wyznawcami religii proroka Mahometa, to uzyskanie wizy do Arabii Saudyjskiej stanowi nie lada wyzwanie. Oglądaliście reportaże z Mekki, serca islamu, w której stronę zwracają się wierni podczas modlitwy, rokrocznie odwiedzanej przez miliony pielgrzymów? Cóż, (prawie na pewno) nie będzie to wam dane zobaczyć osobiście.

Od razu to napiszmy: klasyczna wiza turystyczna jest czymś, co w praktyce dla Polaka chcącego pozwiedzać i swobodnie przemieszczać się po Arabii Saudyjskiej – pozostaje nie do uzyskania. Każdy przyjeżdżający musi w zasadzie mieć miejscowego sponsora, który ponosi za niego pełną odpowiedzialność, przy czym w roli tej nie mogą występować przedstawicielstwa dyplomatyczne i konsularne.

Fot. Ahmad Faizal Yahya, shutterstock

Co więcej, uzyskanie wizy na granicy nie jest możliwe. Nie wydaje się wiz lotniskowych ani uprawniających do wyjścia z portu morskiego. Wizy turystyczne wydawane są jedynie członkom zorganizowanych i wcześniej zaakceptowanych grup realizujących ściśle ustalony program.

Jakie są zatem możliwości zobaczenia Arabii Saudyjskiej? Pomijają wizy biznesowe i kwestię odwiedzin dla najbliższych krewnych, pozostają nam tylko dwie możliwości: wiza religijna na pielgrzymki hadż i umra (tylko muzułmanie, przyjazd łączy się z przestrzeganiem odrębnie określonej procedury) lub kilkudniowa wiza tranzytowa. Autor tego tekstu rozważa właśnie ową ostatnią opcję, chcąc zaprojektować jedną ze swoich przyszłych podróży przez Bahrajn, Arabię Saudyjską i Kuwejt.

Najbardziej izolowany kraj świata?

Gdyby przeciętnych turystów zapytać o państwo, do którego najtrudniej jest się dostać, zapewne Korea Północna często występowałaby w odpowiedziach. Czy faktycznie dla Polaków jest to zadanie niewykonalne?

Pamiętajmy, że rozmawiamy o kraju, który z demokracją nie ma wiele wspólnego – rządzony jest twardą ręką przez partię komunistyczną, wszechobecny jest kult wodza, prasę światową co rusz obiegają informacje o próbach uzyskania przez Koreę Północną broni nuklearnej lub o fali głodu, jakie nawiedzają niektóre z prowincji. Rozmawiając o Korei Północnej, usłyszałem kiedyś z ust jednego ze znanych polskich podróżników:

 – Nigdy tam nie pojadę, chyba że upadnie reżim. Jak można próbować turystycznie oglądać ten kraj, będąc prowadzonym za rękę przez przewodników w wybrane miejsca… i wiedząc, że ludzie umierają z głodu? To wspieranie i legitymizowanie tych władz!

Sporo w tym prawdy. Najprostszą – i w zasadzie jedyną – możliwością dostania się do Korei Północnej dla obywatela naszego kraju, jest wykupienie specjalnej wycieczki w jednym z biur podróży, które oferują taką możliwość na przykład w Chinach. Nie jest to tania przyjemność, ceny startują od kilkuset USD… i idą mocno w górę. Aktualną ofertę możemy zobaczyć chociażby tutaj.

Fot. JHVEPhoto, shutterstock

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych precyzuje:

 – Na terenie KRL-D dopuszczalna jest praktycznie tylko turystyka grupowa. W wyjątkowych przypadkach możliwe są indywidualne pobyty turys­tycz­ne, w całości zaplanowane i zorganizowane przez miejscowe biura turystyczne. Jednym z warunków jest przydzielenie stałej opieki tłumacza-asystenta, bez którego nie można poruszać się po kraju.

Wycieczki do Korei Północnej pojawiły się także w ofercie niektórych z polskich biur podróży. Wszystkie wyglądają podobnie: zapomnijcie o możliwości swobodnego poruszania się po kraju. Będziecie kłaniać się przed pomnikami, oglądać starannie wyselekcjonowane miejsca pod czujnym okiem opiekunów. Klasyczna wiza turystyczna jest praktycznie nie do uzyskania.

Jesteście ciekawi, jak wygląda taka wycieczka, co można zobaczyć? Kilka miesięcy temu przeprowadziłem wywiad z jedną z naszych czytelniczek, która podzieliła się swoimi wrażeniami. Zapraszam >> do lektury wywiadu.

Kraje upadłe

Jeżeli mówimy o krajach z najtrudniejszą procedurą wizową dla Polaków, nie możemy zapominać o części z krajów afrykańskich. Tutaj niekiedy spiętrzenie problemów związanych z uzyskaniem wizy jest spore. I nie chodzi tylko o koszty lub czas oczekiwania.

Doskonałym przykładem jest Republika Środkowoafrykańska – państwo w środkowej Afryce, w dorzeczach rzek Konga i Szari, które graniczy m.in. z Kamerunem, Czadem, i Sudanem. Ale o ile do takiego Kamerunu wizę (nietanią, kosztuje 120 EUR) jesteśmy jeszcze w stanie uzyskać, dostarczając wniosek, zdjęcia paszportowe, potwierdzenie ważności szczepienia na żółtą febrę, rezerwacje hotelowe oraz bilet powrotny – o tyle w przypadku Republiki Środkowoafrykańskiej w grę wchodzi… bezpieczeństwo.

Fot. hdptcar, wikipedia

Wizę turystyczną można uzyskać za pośrednictwem Ambasady Francuskiej w Warszawie, ale stanowczo to odradzamy. Sytuacja w Republice Środkowoafrykańskiej pozostaje niestabilna, pomimo przeprowadzonych w lutym 2016 r. wyborów. Na terenie kraju oraz w stolicy nadal dochodzi do incydentów zbrojnych, napadów bojowników, rozbojów i gwałtów. Zdecydowanie odradza się turystom planowanie jakichkolwiek podróży do Republiki Środkowoafrykańskiej, zaś obywatelom polskim pozostającym w tym kraju zaleca się jego opuszczenie.

Podobna sytuacja jest w przypadku Sudanu Południowego, Libii czy Somalii. Próby uzyskania wizy do tych krajów oraz ewentualną podróż – proponuję odłożyć w czasie, mając nadzieję że sytuacja polityczna się uspokoi, a poziom bezpieczeństwa w tych krajach wzrośnie na tyle, aby móc swobodnie i bez strachu po nich podróżować.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Co to znaczy "promesa wizowa" do USA? Dlaczego wciąż powielacie jakieś dziwne informacje. Na mojej wizie USA w paszporcie nie ma takiego słowa jak "promesa". Nawet oficjalne instrukcje ambasady amerykańskiej nie wspominają o takim słowie jak "promesa". To jakiś typowy polski wymysł słowotwórczy. To, że ta naklejka ze słowem "wiza" nie oznacza automatycznego wjazdu na teren USA nie jest powodem aby wymyślać jakieś pojęcia typu "promesa".
specialk, 15 sierpnia 2017, 20:10 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Byłam w Libii jakieś 12 temu,jeszcze jak istniało biuro podróży Triada. Mieli w ofercie objazdówkę Tunezja-Libia. Piękny był ten kraj:(
Agnieszka Stachowiak, 15 sierpnia 2017, 21:41 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Trudniej jest uzyskać wizę Gwinei Równikowej.
Kornel, 16 sierpnia 2017, 8:02 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Trochę uproszczeń w tym artykule. Poza wspomnianą Gwineą Równikową (która ostatnio złagodziła przepisy i jest odrobinę łatwiej z wizą, choć i tak to chyba ciągle numer jeden w trudności) ewidentnie brakuje Angoli czy Nigerii. Co do bezpieczeństwa w Libii, w miarę spokojnie jest przy granicy z Egiptem. W RŚA można w miarę spokojnie zwiedzić stolicę. O wiele gorzej jest za to w Jemenie, i to praktycznie w całym kraju. Powodzenia z wizą tranzytową do Arabii Saudyjskiej, ale szanse niewielkie. Ale niech jeszcze parę lat ropa będzie tania, kraj się sam otworzy :)
Woy, 16 sierpnia 2017, 11:39 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A Pakistan?
SergiuszK, 16 sierpnia 2017, 14:21 | odpowiedz

Santiago
Najlepsza oferta

WZP, Azory, Porto i Lizbona za 1202 PLN

Adam Płaszczymąka | 2019-10-17 20:41
REKLAMA
REKLAMA
Poznaj nasz kierunek miesiąca
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel