Fly4free.pl

Nie chcecie stracić fortuny? To omijajcie te miejsca. Zobaczcie najdroższe miasta świata

Foto: Román Emin, Flickr.com
To nie są dobre kierunki dla tych, którzy marzą o budżetowych wakacjach. Te miasta "zabijają" drożyzną.

Jeśli chcecie wiedzieć, gdzie zapłacicie najwiecej podróżując po świecie, to powinniscie spojrzeć w ranking Economist Intelligence Unit. By go stworzyć eksperci przeanalizowali ponad 400 cen 160 produktów i usług w 133 miastach całego swiata. I na ich podstawie ocenili, które miasta są najdroższe do życia. – Nasze zestawienia, ukazujące się co roku od ponad 30 lat, są także wskazówką dla turystów. Mogą się oni przekonać, gdzie czeka ich drożyzna, a gdzie będzie zwyczajnie taniej – mówią eksperci EUI. Przekonajcie się zatem, które miasta straszą wysokimi cenami.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Dla Polaków to wszędzie poza Polską (no, może jeszcze Ukrainą) jest drogo, taka prawda.
Biedak, 13 marca 2016, 20:20 | odpowiedz
BiedakDla Polaków to wszędzie poza Polską (no, może jeszcze Ukrainą) jest drogo, taka prawda.
Polakom nawet w Polsce jest za drogo, niestety. :(
newyork993, 13 marca 2016, 20:33 | odpowiedz
Nie zgadzamy się, że jest drogo. Każdy szuka swoich atrakcji.
Bolsik, 13 marca 2016, 20:35 | odpowiedz
W Polsce tanio... przyjedź nad morze to się zdziwisz.
Trochę bogatszy, 13 marca 2016, 20:36 | odpowiedz
Nie zgadzam się, że jest drogo. W zależności od nastawienia można znaleźć bardzo ciekawe oferty na pobyt w dobrym hotelu czy dobrą linią lotniczą....
Best-coach.pl, 13 marca 2016, 20:37 | odpowiedz
własnie wróciłam z Singapuru i absolutnie się nie zgadzam, że potrzeba sporo pieniędzy aby pozwiedzać to piękne miasto. Nasz hotel 10 min metrem od ścisłego centrum (prywatna łazienka, klimatyzacja, okno, czajnik elektryczny itp) kosztował nas cos ok 150 zł za noc za 2 os, na Geylang spokojnie mozna zjeść obiad za mniej niż 10 zł, na Chińskiej dzielnicy w samym centum za mniej niz 15-20 zł, bilet na metro kosztuje poniżej 5 zł, a większośc miasta zwiedza się za darmo, bo takie atrakcje turystyczne jak Ogrody nad zatoką, Marina Bay, Ogród botaniczny czy wyspa Sentosa sa darmowe.
Aga, 13 marca 2016, 20:41 | odpowiedz
Byłam w każdym z tych miast oprócz Seulu. Bez przesady; LA i NY znalazły sie chyba przypadkiem w tym zestawieniu?! Zabrakło tam natomiast SF, Tokyo i miast australijskich
Ania80, 13 marca 2016, 20:43 | odpowiedz
Nie zgadzam się, że jest drogo. Właśnie wróciłam z Singapuru.Za 2-3 S$ (singapurskie dolary) można zjeść dobry obiad czy śniadanie. Przejazd komunikacją miejską jest tani. korzystanie z metra i autobusów proste i tanie. Nawet za doładowywanie biletu papierowego tzw. jednorazowego są naliczane rabaty bo uznają, że w ten sposób chroni się naturalne środowisko. Taksówki też są stosunkowo tanie i nikt nie oszukuje. Zresztą w ciągu pół godziny mozna przejechać z jednego końca na drugi samochodem. Ceny hoteli porównywane z naszymi w Polsce. Jak się chce to tanio można coś znaleźć :) Przepiękny ogród botaniczny i inne atrakcje są za darmo.
Kocham_Azje, 13 marca 2016, 20:54 | odpowiedz
Ze Skandynawii tylko Dania ? A co ze Sztokholmem i Oslo ? Te stolice są mega drogie jak na nasze kieszenie.
Ania, 13 marca 2016, 21:10 | odpowiedz
Także uważam, że ten ranking to nieporozumienie, Londyn i Paryż wypadają blado przy wszystkich miastach skandynawskich, bardzo drogo z miejsc gdzie byłam było w Izraelu (chociaż mimo cen warto! )
Dora, 13 marca 2016, 21:16 | odpowiedz
Agawłasnie wróciłam z Singapuru i absolutnie się nie zgadzam, że potrzeba sporo pieniędzy aby pozwiedzać to piękne miasto. Nasz hotel 10 min metrem od ścisłego centrum (prywatna łazienka, klimatyzacja, okno, czajnik elektryczny itp) kosztował nas cos ok 150 zł za noc za 2 os, na Geylang spokojnie mozna zjeść obiad za mniej niż 10 zł, na Chińskiej dzielnicy w samym centum za mniej niz 15-20 zł, bilet na metro kosztuje poniżej 5 zł, a większośc miasta zwiedza się za darmo, bo takie atrakcje turystyczne jak Ogrody nad zatoką, Marina Bay, Ogród botaniczny czy wyspa Sentosa sa darmowe.
Zgadzam się z Tobą. Byłam w Singapurze dwa tyg temu i jestem zachwycona! :) A ceny wcale nie odstraszają.
Eve, 13 marca 2016, 21:26 | odpowiedz
Aga, chyba bylismy w innym Singapurze... Hotel na Bugis - 1800zl za dwie noce. Najtanszy posilek na courtach to 6-7$ i to w klasie C jedzenia wiec 21zl za cos co strach jesc. Ogrody za darmo? A pod kopuly i na sztuczne drzewa wejscie po 24$ za sztuke. Sentosa - no moze wejscie za darmo...ale atrakcje kosztowaly nas z 200$. Singapur na 3 dni wyszedl okolo 4500zl. Dziekuje Dobranoc ;) P.s. cena piwa - 65zl za 0,33
Michal, 13 marca 2016, 21:36 | odpowiedz
Dla polaków z których co 3 jeżdzi we własnym kraju na gapę i miga się jak może i szuka żeby sie załapac wszedzie na krzywy ryj gdzie nie pojedzie to będzie drogo
oki, 13 marca 2016, 22:20 | odpowiedz
MichalAga, chyba bylismy w innym Singapurze… Hotel na Bugis – 1800zl za dwie noce. Najtanszy posilek na courtach to 6-7$ i to w klasie C jedzenia wiec 21zl za cos co strach jesc. Ogrody za darmo? A pod kopuly i na sztuczne drzewa wejscie po 24$ za sztuke. Sentosa – no moze wejscie za darmo…ale atrakcje kosztowaly nas z 200$. Singapur na 3 dni wyszedl okolo 4500zl. Dziekuje Dobranoc ?P.s. cena piwa – 65zl za 0,33
Wejscie na kładkę w listopadzie 2015r kosztowało 5 $ a nie 24.
aracaju, 13 marca 2016, 23:24 | odpowiedz
okiDla polaków z których co 3 jeżdzi we własnym kraju na gapę i miga się jak może i szuka żeby sie załapac wszedzie na krzywy ryj gdzie nie pojedzie to będzie drogo
"Polakow" wiesniaku z wielkiej
ortografia, 13 marca 2016, 23:58 | odpowiedz
zjeść obiad za mniej niż 10 zł,>>no już nie przesadzajcie fakt że można za w miarę rozsądne pieniądze zwiedzic ten niewielki skrawek ziemi ale to coś na papierze u hindusa za 5-6 dolarów w Geylang cięzko nazwać obiadem, a w dzielnicy chińskiej to nie wiem gdzie obiady po 15-20zł chyba to na patyku jak 1/5 szaszłyku, normalny obiad w dzielnicy chińskiej 20-30 dolarów. fakt że super wygląda to jedzenie ale tanie nie jest. na Sentosie tak naprawdę to tylko ten most jest bezpłatny na plaży i wieża widokowa(polecam) i za darmo można sobie stanąć koło kręcącej kuli Universal a wstęp aby cokolwiek zobaczyć kosztuje dośc dużo np. oceanarium. Przejśc wokół i zobaczyc wszystko z zew. wszędzie jest za darmo.
sebaa, 14 marca 2016, 0:20 | odpowiedz
polecam wejście na marina b.s. białas przy odrobinie sprytu wchodzi za darmo ale w pakiecie ma widok na tę nieco brzydszą część miasta (ogrody etc. ) aby mieć widok z dachu na zatokę trzeba być gościem hotelowym lub posiadać odpowiednie ubranie i być gościem sky baru. tak więc to za darmo jest często nieco okrojone :D moim zdaniem najlepszy jest właśnie widok z marina i ten pokaz świateł nad zatoką wieczorem. china town i little india jak wszędzie na świecie a zatoka unikalna więc jeśli ktoś ma parę godzin lub niecała dobę to wybrałbym się właśnie tam, kartę na metro można po wykorzystaniu oddać i odzyskac kasę więc transport nie jest drogi za to działa znakomicie. ciężko chodnik znaleźć, szedłem z centrum do geylang częściowo po autostradzie :D więc póżna nocą polecam taxi, metro nie jeździ. miasto rewelacja biorąc pod uwagę częsty transfer przez to lotnisko warto nawet na kilka godzin je opuścić i udać się do centrum.
sebaa, 14 marca 2016, 0:33 | odpowiedz
Do wszystkich: nie emocjonujcie się tak bardzo, w tym zestawieniu nie chodziło o drogie miasta dla turystów tylko dla mieszkańców. Ceny nieruchomości robią w tych miastach swoje.
Sojers1, 14 marca 2016, 1:03 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Bylam 2 razy w Singapurze. - spanie w dzielnicy chińskie i w Bugis 100-110 zł/pokój 2 os. w hostelu ze wspólną łazienką - wejście na super drzewa w ogrodzie - 5$ - wejście do ogrodów - free - jedzenie w hawker center klasa B - 7-10 $/os., świeży sok - 2-4 $ Przestańcie straszyć tym Singapurem i zniechęcać ludzi. To piękne miasto warte odwiedzenia. Byliśmy w 2012 r. i w styczniu 2016 r. i jesteśmy budżetowymi turystami.
okiDla polaków z których co 3 jeżdzi we własnym kraju na gapę i miga się jak może i szuka żeby sie załapac wszedzie na krzywy ryj gdzie nie pojedzie to będzie drogo
jollka, 14 marca 2016, 8:55 | odpowiedz
Dla Polaków jedynie relatywnie tanio jest w Bułgarii :D
łapki w górę, 14 marca 2016, 10:20 | odpowiedz
MichalAga, chyba bylismy w innym Singapurze… Hotel na Bugis – 1800zl za dwie noce. Najtanszy posilek na courtach to 6-7$ i to w klasie C jedzenia wiec 21zl za cos co strach jesc. Ogrody za darmo? A pod kopuly i na sztuczne drzewa wejscie po 24$ za sztuke. Sentosa – no moze wejscie za darmo…ale atrakcje kosztowaly nas z 200$. Singapur na 3 dni wyszedl okolo 4500zl. Dziekuje Dobranoc ?P.s. cena piwa – 65zl za 0,33
Zależy jaki standard komu odpowiada. Jeśli byłeś gotowy wydać taką kasę za hotel to trzeba było jechać do Marina Bay Sands. Tam byście zapłacili mniej więcej właśnie tyle za 2 noce, ale przynajmniej w pełnym luksusie. Ja miałem hotel też w Bugis i jeden z najtańszych na booking.com jaki znalazłem oferujący nie najgorszy standard kosztował chyba 60 euro/noc w pokoju bez okna. Zdecydowanie nie zgodzę się z tym, że noclegi są tam tanie przy założeniu, że ktoś chce spać w hotelu. Natomiast jedzenie zdarza się dość tanie - pamiętam, że zestawy śniadaniowe kosztowały w jakichś miernych barach ok. 3 SGD. Generalnie Singapur jest dla ludzi z bardziej zasobnymi kieszeniami. Większość rzeczy kosztuje tam nominalnie podobnie jak w Polsce, z tym, że płaci się te kwoty w dolarach singapurskich.
jaro, 14 marca 2016, 11:07 | odpowiedz
Agawłasnie wróciłam z Singapuru i absolutnie się nie zgadzam, że potrzeba sporo pieniędzy aby pozwiedzać to piękne miasto. Nasz hotel 10 min metrem od ścisłego centrum (prywatna łazienka, klimatyzacja, okno, czajnik elektryczny itp) kosztował nas cos ok 150 zł za noc za 2 os, na Geylang spokojnie mozna zjeść obiad za mniej niż 10 zł, na Chińskiej dzielnicy w samym centum za mniej niz 15-20 zł, bilet na metro kosztuje poniżej 5 zł, a większośc miasta zwiedza się za darmo, bo takie atrakcje turystyczne jak Ogrody nad zatoką, Marina Bay, Ogród botaniczny czy wyspa Sentosa sa darmowe.
Od kiedy Sentosa jest za darmo? Może rozwinę ten skrót So Expensive Nothing To See Also, tak określa się tę niby wyspę. Oceanarium piękne, ale trzeba kupić dodatkowy, drogi bilet. Podobnie jest z ogrodami.
zbigtramp, 14 marca 2016, 11:24 | odpowiedz
Niestety muszę się zgodzić przynajmniej z Seoulem, nie licząc noclegów jest tam na prawdę drogą , przykład : arbuz najzwyklejszy jaki można dostać kosztuje około 50 zł, chleb tostowy + serek topiony około 40 zł, także jeśli planujecie wyjazd do Korei Południowej zalecam wybrać się w mniej turystyczne miejsce.
Kacper, 14 marca 2016, 11:43 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Drodzy, troche przytepawi rodacy. Ranking kosztow zycia w danym miescie tworzony jest nie tylko uwzgledniajac ceny jedzenia w garkuchniach. Fajnie, ze w Singapurze najedliscie sie do syta u Hindusa za 2 dychy, fajnie, ze kupiliscie sobie tania wode mineralna i bilet na metro. Ale nie wynajmowaliscie/kupowaliscie mieszkania czy nie kupowaliscie samochodu. A te ceny sa tak ekstremalne, ze wlasnie one ksztaltuja pozycje Singapuru w tym rankingu.
jakwilk, 14 marca 2016, 12:39 | odpowiedz
Uważasz się za bystrzachę?! Artukuł mówi: "To nie są dobre kierunki dla tych, którzy marzą o budżetowych wakacjach". Czyli zwrócony jest do ludzi wybierających się na WAKACJE a nie przeprowadzających sie tam! Twoje wypociny mają sie nijak do tematu! Mając na uwadze fakt, że fly4free jest dla podrózujących a nie imigrantów to juz całkiem za debilne należałoby uznać rankingi miejsc pod względem kosztów życia na stałe, jak ty usiłujesz tutaj wciskać!
umiem czytać, 14 marca 2016, 13:31 | odpowiedz
Avatar użytkownika
umiem czytaćUważasz się za bystrzachę?! Artukuł mówi: „To nie są dobre kierunki dla tych, którzy marzą o budżetowych wakacjach”. Czyli zwrócony jest do ludzi wybierających się na WAKACJE a nie przeprowadzających sie tam! Twoje wypociny mają sie nijak do tematu! Mając na uwadze fakt, że fly4free jest dla podrózujących a nie imigrantów to juz całkiem za debilne należałoby uznać rankingi miejsc pod względem kosztów życia na stałe, jak ty usiłujesz tutaj wciskać!
Ranking z Fly4Free zostal stworzony na podstawie tego: http://www.eiu.com/public/topical_report.aspx?campaignid=WCOL2016 A to cos mowi o kosztach ZYCIA a nie podrozowania.
jakwilk, 14 marca 2016, 16:37 | odpowiedz
I tak i nie. z jednej strony w rankingach są pewne średnie, nie wykluczające jednostkowych cen wyraźnie wyższych lub niższych. Z drugiej strony te różnice nie wynoszą raczej 90%, lecz 30% - zatem w "drogim" miejscu "niska cena" będzie w rzeczywistości wysoką. A na koniec i tak wszystko zależy od tego, po jakim kursie kupiliśmy walutę. Pozdrawiam
Ppp, 14 marca 2016, 17:02 | odpowiedz
Avatar użytkownika
jakwilkDrodzy, troche przytepawi rodacy. Ranking kosztow zycia w danym miescie tworzony jest nie tylko uwzgledniajac ceny jedzenia w garkuchniach. Fajnie, ze w Singapurze najedliscie sie do syta u Hindusa za 2 dychy, fajnie, ze kupiliscie sobie tania wode mineralna i bilet na metro. Ale nie wynajmowaliscie/kupowaliscie mieszkania czy nie kupowaliscie samochodu. A te ceny sa tak ekstremalne, ze wlasnie one ksztaltuja pozycje Singapuru w tym rankingu.
Też byłem i z mojej perspektywy drogo nie było, Owoce są tam drogie miedzy innymi z powodu traktowania ich jako bardzo dobry prezent ( taka kultura) co do chleba to nie kupowałem tam więc nie wiem ( miałem gratis w hotelu) Importowane piwa bardzo drogie, ale będąc tam warto pić Soju, makgeolli czy ich piwa które są tanie szczególnie w sklepach. Jadałem raczej w restauracjach, lub budkach na mieście, w ostatecznosci lub po imprezie o 4 w nocy w 7 eleven gdzie bardzo dobre noodle instant do zrobienia na miejscu kosztowały 5-7 zł kimbab ( onigiri w japoni) kosztowało podobne pieniądze a jest bardzo dobre. Sushi to jakaś masakra cenowa za 30-40zł można sporo zjeść wypić sporo zupy miso (darmowa ile kto chce) która jak i samo sushi jest dużo lepsza tam, o darmowej zielonej herbacie szkoda wspominać ;) Placek z kimchi, czy grilowane skrzydełka w przeliczemiu na osobę potrafiły wychodzić w podobnej cenie jak posiłek w Warszawie,
Visitor, 14 marca 2016, 20:41 | odpowiedz
Jeżeli chodzi o Singapur to owszem jest drogi, ale dwa dni można tam spędzić nie bankrutujac. Oczywiscie jesli nie chce sie odwiedzic takich miesc jak taras widokowy w Marinas Bay, park rozrywki Universal Studio na Sentosie czy Ogrody Gardens by Bay, bo wejścia do tych atrakcji sa bardzo drogie. Ja spedzilam tam 3 dni w drodze do Tajlandii i mysle ze to o 1 za duzo.
olgaa, 15 marca 2016, 4:26 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Prostuję: wejście do Gardens by the Bay jest DARMOWE. Płatne jest wejście na super drzewa i pod kopuły. A po ogrodzie można spacerować cały dzień i jest to darmowe.
olgaaJeżeli chodzi o Singapur to owszem jest drogi, ale dwa dni można tam spędzić nie bankrutujac. Oczywiscie jesli nie chce sie odwiedzic takich miesc jak taras widokowy w Marinas Bay, park rozrywki Universal Studio na Sentosie czy Ogrody Gardens by Bay, bo wejścia do tych atrakcji sa bardzo drogie. Ja spedzilam tam 3 dni w drodze do Tajlandii i mysle ze to o 1 za duzo.
jollka, 15 marca 2016, 12:09 | odpowiedz
Agawłasnie wróciłam z Singapuru i absolutnie się nie zgadzam, że potrzeba sporo pieniędzy aby pozwiedzać to piękne miasto. Nasz hotel 10 min metrem od ścisłego centrum (prywatna łazienka, klimatyzacja, okno, czajnik elektryczny itp) kosztował nas cos ok 150 zł za noc za 2 os, na Geylang spokojnie mozna zjeść obiad za mniej niż 10 zł, na Chińskiej dzielnicy w samym centum za mniej niz 15-20 zł, bilet na metro kosztuje poniżej 5 zł, a większośc miasta zwiedza się za darmo, bo takie atrakcje turystyczne jak Ogrody nad zatoką, Marina Bay, Ogród botaniczny czy wyspa Sentosa sa darmowe.
sentosa to nie jest za darmo - bo musisz zapłacić 4 SGD za pociag, ale co do jedzenia to sie zgadzam - bardzo taniutko - Nasi lemak w jednym z Hawker Center dorwałem za 2,5 SGD ~=7 zł :)
trylik, 15 marca 2016, 18:19 | odpowiedz
nie wiem kto pisał ten tekst... byłam, widziłam, nie było wcale drogo, zanim doczytałam do końca pomyślałam o transporcie, który nie był wcale drogi, a zarabiam mało! więc zweryfikujcie po piszecie. Kolejka na Sentosę była tańsza niż w Polsce kolejka na Kasprowy wierch... W china town można było dobrze i za rozsądne pieniądze nieźle zjeść. Jedynie sporo kosztował hotel, ale w Warszawie też ciężko znaleźć coś dla 2 os. taniej niż 300 zł.
Mała Mi, 17 marca 2016, 12:47 | odpowiedz
Wejście na drzewa z przeliczeniu na złotówki kosztowało ok. 15 zł / os. ...
Mała Mi, 17 marca 2016, 12:48 | odpowiedz
a gdzie Sydney? dużo drożej WSZYSTKO niż w Singapurze
Mała Mi, 17 marca 2016, 12:49 | odpowiedz
Michal Aga, chyba bylismy w innym Singapurze… Hotel na Bugis – 1800zl za dwie noce. Najtanszy posilek na courtach to 6-7$ i to w klasie C jedzenia wiec 21zl za cos co strach jesc. Ogrody za darmo? A pod kopuly i na sztuczne drzewa wejscie po 24$ za sztuke. Sentosa – no moze wejscie za darmo…ale atrakcje kosztowaly nas z 200$. Singapur na 3 dni wyszedl okolo 4500zl. Dziekuje Dobranoc ?P.s. cena piwa – 65zl za 0,33
Akurat w temacie Singapuru mam coś do powiedzenia, bo spędziłem tam 3 miesiące. Jak słusznie stwierdził jakwilk ranking ten, był stworzony w oparciu o koszty normalnego życia. Jednak o ile nie planuje się wynajmować mieszkania, kupować samochodu, leczyć się i korzystać z najwykwintniejszych restauracji to generalnie życie nie jest takie drogie. Nie wiem, gdzie niektórzy z Was jedli (sebaa), że od razu napisaliście o 30 zł. za posiłek. Najbardziej polecam centra handlowe, gdyż na najwyższym piętrze każdego z nich znajduje się food court (czy inaczej food hall) gdzie za 7 S$ można się spokojnie najeść. Można jeść drożej (od czasu do czasu bym nawet polecał) i można jeść też taniej (ale głównie w takich miejscach jak Chinatown, ewentualnie można spróbować jeszcze Little India). Na metro nie ma co żałować pieniędzy, bo to konieczne do poruszania się po mieście. Jeśli chodzi natomiast o tanie lub darmowe atrakcje to jest ich pełno: Marina Bay (warto się przejść po całym terenie i zajrzeć także do Suntec City), tarasy widokowe są na szczycie teatru Esplanade, na szczycie Marina Bay Shopping Centre i zaraz za Merlion'em. Wszystkie darmowe. Gardens by the Bay i koniecznie wieczorne "granie" Supertrees Botanic garden i Chinese garden (osobiście wolę ten drugi) East Coast Park Marina Barrage (niedaleko często puszczają latawce) I wiele innych atrakcji: biblioteka w Bugis; Fort Canning Park; Pinnacle HDB a także same dzilnice (Little India, Orchard, Chinatown, etc.),.. jeśli ktoś chce mogę mu osobiście doradzić. Ostatnia sporna kwestia: hotele. Nazwa Bugis i tani dobry hotel nie idą ze sobą w parze. Najlepiej szukać w bardziej odległych od centrum dzielnicach. Tymczasem Bugis jest niby w centrum niby nie, a ceny tam mają zdecydowanie niezachęcające. Pozdrawiam wszystkich, którzy byli w Singapurze, bądź się tam wybierają! :)
wojkk, 5 lipca 2016, 20:30 | odpowiedz
Kocham_Azje Nie zgadzam się, że jest drogo. Właśnie wróciłam z Singapuru.Za 2-3 S$ (singapurskie dolary) można zjeść dobry obiad czy śniadanie.
Sorry, ale byłem tam nieco ponad miesiąc temu. Za 2-3 dolary signaguprskie to można dostać trochę zupy w małej miseczce. Obiad w taniej knajpce (czyli jak dla mnie dwa dania i coś - nie alkohol - do picia) to od 10 $ w górę, przy czym te 10$ to tzw. bottom line. Mały lód w macdonaldsie kosztuje 1,5$, a Macflury wlasnie kolo 3 $ - chyba tego nie nazwiesz obiadem ? Typowy zestaw w u Wuja Maca (burger, fryty, kola) to 7-8 ichniejszych $ , ale wiadomo, że to żarcie to gówno ostatnie. Hotel da sie znalezc za 150 zl/2os. Ciasno, byle jak, ale da rade.
T., 20 listopada 2016, 23:07 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »