Największa tania linia świata na łopatkach. Od niedzieli odwołała ponad 7 tysięcy lotów!
Ostatnie dni upłynęły pasażerom z USA pod znakiem opóźnionych i odwołanych lotów. Powodem była przede wszystkim fatalna pogoda i śnieżyce, które zaatakowały wiele regionów w Stanach Zjednoczonych. Jednak o ile inni przewoźnicy już w poniedziałek zaczęli powoli wychodzić na prostą, o tyle w poważne tarapaty wpadła linia Southwest Airlines.
Słoneczny Brzeg od 2059 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Ayia Napa od 1909 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Kreta Wschodnia od 2743 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Przewoźnik, który jest największą tanią linią lotniczą na świecie, notuje w ostatnich dniach absolutnie dramatyczne statystyki. W niedzielę przewoźnik anulował 48 procent swoich wszystkich lotów, w poniedziałek aż 70 procent zaplanowanej na ten dzień siatki połączeń (w sumie 2886 odwołanych lotów), a plany na wtorek zakładają odwołanie przynajmniej 2400 lotów (60 procent zaplanowanych połączeń), choć te liczby mogą się jeszcze zmienić. Do tego trzeba dołożyć opóźnienia: opóźnionych było aż 48 procent lotów w niedzielę i 16 procent w poniedziałek.
Problemy Southwest mocno zaniepokoiły amerykański Departament Transportu, który wezwał przewoźnika do złożenia wyjaśnień. Sama linia Southwest przeprosiła pasażerów, tłumacząc, że robi wszystko, aby opanować kryzys.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?