Fly4free.pl

Najsłynniejsze lotnisko-widmo w Europie zmartwychwstało! Kosztowało 5,1 mld zł, pomogła mu… pandemia

Foto: Julian Maldonado / Shutterstock
Oddane do użytku w 2009 roku lotnisko Ciudad Real przez lata było symbolem nieudolności – zbudowane za ponad 1,1 mld EUR lotnisko zamknęło się na głucho już 3 lata później. W międzyczasie latały z niego tylko 2 regularne linie lotnicze, obie mocno subsydiowane przez hiszpański rząd. Po latach na lotnisku znów pojawiły się samoloty (i to w dość pokaźnej liczbie), choć… raczej rzadko wzbijają się w powietrze.

Zbudowane w 2009 roku lotnisko w Ciudad Real miało początkowo odciążyć madryckie lotnisko Barajas, choć było zlokalizowane aż 220 kilometrów na południe od stolicy Hiszpanii. Plany lotniska były jednak ambitne – terminal lotniska jest zdolny do obsługiwania 2 mln pasażerów rocznie, a dalsze plany zakładały jego rozbudowę do maksymalnego poziomu 10 mln podróżnych. Ostatecznie lotnisko (którego patronem dość ironicznie został…Don Kichot) rekordową liczbę pasażerów obsłużyło w 2010 roku, gdy skorzystało z niego…31 tysięcy pasażerów.

Lotnisko od początku miało ogromne problemy ze znalezieniem przewoźników, którzy uruchomiliby stąd regularne połączenia. Ostatecznie władzom portu udało się zachęcić tylko 2 linie: Ryanair latał stąd do Londynu (od czerwca do listopada 2010), a hiszpański Vueling do Paryża, Palmy i Barcelony. Obaj przewoźnicy szybko jednak zrezygnowali z operacji, a ziejące pustką lotnisko popadło w ogromne długi. Ostatecznie w kwietniu 2012 roku port lotniczy został zamknięty, w celu minimalizacji strat – w momencie ogłoszenia upadłości lotnisko miało ponad 300 mln EUR długów.

Budowa lotniska była zrestą od początku bardzo podejrzana – kilka lat temu BBC sugerowało, że lotnisko od początku było obliczone jako finansowa klapa. Dlaczego więc zdecydowano się na budowę? Miały na tym skorzystać przede wszystkim firmy budowlane, były do wzięcia duże fundusze unijne, więc… inwestycja ruszyła. I nie był to jedyny tego typu przypadek w całej Hiszpanii, bo podobnie wyglądała sytuacja choćby z lotniskiem Castellon, o czym pisaliśmy na naszych łamach.

Lotnisko zostało zamknięte na 7 lat i w międzyczasie kilka razy zmieniało właścicieli. Obecni – spółka Ciudad Real International Airport SL – kupiła lotnisko za nieco ponad 56,2 mln EUR. Nowe władze zrezygnowały ze starań o pozyskanie lotów komercyjnych, zamiast tego skupiając się na konserwacji samolotów, szkoleniu pilotów i badaniach technicznych.
Pierwszy samolot po długiej przerwie przyjechał tam we wrześniu 2019 roku, a potem… interes zaczął się kręcić. Niestety, pomogła w tym pandemia koronawirusa. W jaki sposób?

Na lotnisku działa kilka firm: irlandzka firma Direct Aero Services ma na tu swoją bazę serwisową, a hiszpańska firm Jet Aircraft Services zajmuje się rozbiórką samolotów. I ma pełne ręce roboty, bo w czasie pandemii wielu przewoźników postanowiła zrezygnować ze swoich najstarszych i najmniej ekonomicznych samolotów. Oprócz tego w ubiegłym roku na lotnisku zaczęły się pojawiać samoloty cargo z Guangzhou w Chinach z transportami sprzętu medycznego do walki z pandemią koronawirusa.

Foto: Martin Gallego / Flickr

Ale władze portu najlepszy interes robią na… przechowywaniu samolotów, które czasowo lub na stałe są wyłączone z użytkowania. To także efekt pandemii i tego, że linie lotnicze wykonują niewielki procent lotów w stosunku do czasów sprzed ery COVID-19. Przewoźnicy potrzebują więc miejsca do przechowywania samolotów, a lotnisko w Ciudad Real (ze względu na dużą przestrzeń) stało się jedną z największych tego typu przechowalni w Europie.

Swoje samoloty parkują tu linie z całego świata. Są oczywiście maszyny linii z Hiszpanii takich jak Vueling i Iberia. Ale swoje samoloty mają tu także takie linie jak South African, Aer Lingus, Virgin Atlantic  czy nawet linia Cathay Pacific z Hong Kongu.

Jak donosi portal Simple Flying, na lotnisku jest też wiele niezwykle ciekawych egzemplarzy, takich jak Boeing 747 linii Virgin Atlantic w malowaniu z filmu „Gwiezdne Wojny” – samolot o jakże pasującym pseudonimie „Sokół” (na zdjęciu).

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
A w Polsce powstanie podobne lotnisko CPK, na ktorym szybko będą przechowywane lotowskie Q400.
wadl, 21 listopada 2021, 22:30 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Hiszpanie wymyślili sobie port lotniczy dla co prawda ok 6 mln mieszkańców aglomeracji Madrytu, ale oddalony od niej o 170 km. CPK ma mieć charakter centralnego punktu przesiadkowego, gdzie w odległości godziny jazdy będzie miało do niej dostęp 5 mln  ludzi z aglomeracji warszawskiej i łódzkiej, a inny po dolocie, dojeździe pociągiem lub autem.  AQ400 są przyzwoite nawet na trasy do Berlina czy Frankfurtu. wadl  A w Polsce powstanie podobne lotnisko CPK, na ktorym szybko będą przechowywane lotowskie Q400.
LCJ, 22 listopada 2021, 8:16 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Co ty bajdurzysz? PIS niczego nie wybuduje! Ani Lotniska, ani Kolei, ani żadnej Izery. Jedynie co, to zmarnotrawi mnóstwo naszych pieniędzy!!! Jakbyś miał/a jakąkolwiek wiedzę ekonomiczną i techniczną to takich bzdur byś nie pisał/a. Te bajki to tylko na potrzeby ich nawiedzonego i przekupnego elektoratu.
LCJ
Hiszpanie wymyślili sobie port lotniczy dla co prawda ok 6 mln mieszkańców aglomeracji Madrytu, ale oddalony od niej o 170 km. CPK ma mieć charakter centralnego punktu przesiadkowego, gdzie w odległości godziny jazdy będzie miało do niej dostęp 5 mln  ludzi z aglomeracji warszawskiej i łódzkiej, a inny po dolocie, dojeździe pociągiem lub autem.  AQ400 są przyzwoite nawet na trasy do Berlina czy Frankfurtu. wadl  A w Polsce powstanie podobne lotnisko CPK, na ktorym szybko będą przechowywane lotowskie Q400.
mars72, 23 listopada 2021, 7:49 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »