Najsłabsze lotnisko w Polsce? Wcale nie Radom. Obsługiwali po 600 tys. pasażerów rocznie, dziś mogą o tym pomarzyć
Stagnacja lotniska Szczecin-Goleniów trwa w najlepsze
W skali kraju lotnisko Szczecin-Goleniów przez lata było typowym „średniakiem”. Umiarkowanie bogata siatka połączeń z lotami krajowymi LOT do Warszawy i Ryanaira (wcześniej do Warszawy i Modlina, teraz sezonowo do Krakowa), kilkoma połączeniami emigracyjnymi do Wielkiej Brytanii i Irlandii, a także Skandynawii sprawiały, że port przez lata utrzymywał się na czele lotniskowej drugiej ligi, czyli lotnisk obsługujących poniżej miliona pasażerów rocznie.
Niestety, od kilku lat lotnisko tkwi w stagnacji, o czym przekonują statystyki. W rekordowym 2018 roku z usług lotniska skorzystało prawie 600 tysięcy pasażerów (dokładnie 598971 osób), jednak od tego czasu port w Goleniowie nie jest się w stanie zbliżyć do tych poziomów. Dla porównania: w ubiegłym roku z usług zachodniopomorskiego lotniska skorzystało ledwie 467,8 tysiąca pasażerów, czyli o ponad 130 tysięcy pasażerów mniej niż we wspomnianym rekordowym roku.
Costa del Sol od 2939 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Łódź)
Larnaka od 2666 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Marrakesz od 2964 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Łódź i Lublin wyprzedzają Szczecin. Bydgoszcz będzie następna?
Stagnację Goleniowa najlepiej widać, zestawiając wyniki lotnisk o podobnych wielkości z 2018 roku i z roku ubiegłego. I tak: najmocniej wystrzeliło lotnisko w Jasionce, które w ciągu 7 lat zwiększyło liczbę pasażerów o ponad 530 tysięcy podróżnych rocznie (z 750 tysięcy do 1,28 mln pasażerów).
Duży wzrost nastąpił też w Łodzi, gdzie w 2018 roku licznik wskazywał 217 tysięcy pasażerów, a w roku ubiegłym – już 488,8 tysięcy podróżnych. Z nieco większą stagnacją mamy zaś do czynienia na lotniskach w Lublinie (471,1 tysięcy w ubiegłm roku, ledwie o 18 tysięcy podróżnych więcej niż w 2018) i Bydgoszczy (439,8 tysiąca podróżnych – o 26 tysięcy osób więcej niż w 2018 roku), choć nie da się ukryć, że lotniska te także rosną.
Różnice są też widoczne, gdy porównamy wyniki z ubiegłego do 2024 roku: w tym okresie lotnisko w Łodzi zwiększyło liczbę pasażerów o 13,4 procenta, Lublin – 10,6 procenta, a Bydgoszcz – o 20,1 procenta. Dla porównania: liczba pasażerów na lotnisku w Szczecinie zmniejszyła się w porównaniu do 2024 roku o prawie 11,5 tysiąca pasażerów
Testujemy najbardziej przestarzałe lotnisko w Polsce. Relikt przeszłości, ale jednej rzeczy można im pozazdrościć
Najbardziej przestarzałe lotnisko w Polsce w końcu doczeka się modernizacji! Nadchodzą duże zmiany
Rośli jak na drożdżach, od kilku lat tkwią w stagnacji. „Mamy problemy jak Modlin. Mniejsze lotniska muszą czekać”
Efekt? Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów lotnisko w Goleniowie zostało w zestawieniu największych lotnisk wyprzedzone przez porty w Lublinie i Łodzi, a dodatkowo bardzo zbliżyło się do niego lotnisko w Bydgoszczy. Jeśli taka dynamika w liczbie pasażerów utrzyma się także i w tym roku, bydgoskie lotnisko może spokojnie wyprzedzić port w Szczecinie.
Goleniowskie lotnisko jest więc piątym najmniejszym lotniskiem w Polsce – oprócz Bydgoszczy wyprzedza tylko lotniska w Radomiu, Zielonej Górze i Szymanach.
Dlaczego w Goleniowie jest tak kiepsko?
Przyczyn jest kilka. Początkowo za zły stan rzeczy można było oczywiście winić pandemię koronawirusa, jednak z drugiej strony w ciągu kilku lat prawie wszystkie lotniska regionalne wyrównały i przebiły swoje statystyki. Dlaczego nie Szczecin-Goleniów? Wśród tłumaczeń przebijają się dwie kwestie. Pierwszą jest bliskość lotniska w Berlinie z bardzo bogatą ofertą lotów (ze Szczecina do stolicy Niemiec jest ledwie 150 km). Ma to sprawiać, że pasażerowie z Pomorza Zachodniego sami chętniej latają z Berlina, a w efekcie linie lotnicze nie garną się do wzbogacania siatki połączeń lotniska w Goleniowie. Drugą przyczyną jest przestarzała infrastruktura – terminal pasażerski w Goleniowie uchodzi za najbardziej archaiczny w Polsce, co jako pasażer tego lotniska mogę poświadczyć całym sobą. Ta wymówka już wkrótce przestanie jednak mieć rację bytu.
Kilka miesięcy temu w Goleniowie rozpoczęto bowiem prace, których efektem ma być jeden z najładniejszych i najbardziej nowoczesnych terminali pasażerskich w Polsce.
Czy to przyciągnie przewoźników? Trudno powiedzieć. Na pewno jednak mamy już w Polsce lotnisko, gdzie założono, że nowoczesny i funkcjonalny terminal to podstawowa rzecz, na którą patrzą przewoźnicy. Nie przełożyło się to jednak w żaden sposób na wzrost ruchu. Chodzi tu oczywiście o lotnisku w Radomiu – oby Szczecin-Goleniów nie podążał tą samą drogą.
👉 Rok do roku wynik Szczecina spadł o ok. 11,5–12 tys. pasażerów, gdy podobne lotniska rosły: Łódź +13,4%, Lublin +10,6%, Bydgoszcz +20,1%.
👉 Szczecin został wyprzedzony w rankingach przez Łódź (488,8 tys. w ubiegłym roku) i Lublin (471,1 tys.); Bydgoszcz (439,8 tys.) jest blisko i może go przegonić przy utrzymaniu trendu.
👉 Główne przyczyny stagnacji to odpływ pasażerów do lotniska Berlin (ok. 150 km) oraz przestarzały terminal; kilka miesięcy temu ruszyła jego modernizacja i budowa nowoczesnego obiektu.