REKLAMA

Przygoda życia! Wspaniały rejs trwający 357 dni przez 7 kontynentów! Luksusowe podróże statkiem na pokładzie „pływających miast”

Foto: materiały partnera

Rejs dookoła świata na pokładzie luksusowego statku? Czemu nie – zapraszamy na przegląd najlepszych statków wycieczkowych i najbardziej oryginalnych rejsów. Jeśli marzyliście o takiej przygodzie życia, lepiej już zacznijcie odkładać pieniądze.

Ma 362 metry długości, 18 pokładów, a w rejs zabiera maksymalnie 6680 pasażerów i 2200 członków załogi – tak prezentuje się największy rejsowy statek pasażerski świata, czyli należący do spółki Royal Carribean -Symphony of the Seas.

Jego budowa rozpoczęła się w 2015 roku, a w swój pierwszy rejs wyruszył w marcu tego roku. Kosztował ok. miliarda USD, ale patrząc po liczbie udogodnień dla pasażerów, jak najbardziej jest on wart wydanych pieniędzy.

Swoją drogą – w rejs podobnym statkiem wybierają się bohaterowie najnowszej odsłony „Hotelu Transylwania”, którą od 12 października możecie oglądać w kinach.

Symphony of the Seas
Foto: El Roce / Shutterstock

Spójrzmy zresztą na liczby: na statku znajdują się 22 restauracje, 24 baseny, 2759 luksusowych kajut i park z ponad 20 tys. tropikalnych roślin. Mało? No pewnie, że mało, bo na pokładzie znajduje się park wodny z najwyższą zjeżdżalnią na świecie, ścianki wspinaczkowe, lodowisko i pełnowymiarowe boisko do koszykówki. Dodajmy, że statek ten niedługo będzie dzierżył rekord największego wycieczkowca świata, bo w 2021 roku zastąpi go Oasis.

Foto: Symphony of the Seas

A gdzie największe luksusy?

To jednak statki największe, a które są najbardziej luksusowe? Spośród wielu jednostek jednym z pretendentów do tego miana z pewnością jest Regent Seven Seas Explorer, należący do Norwegian Cruise Line Holdings. Nie jest on tak wielki jak wspomniane wcześniej statki, ma “tylko” 14 pokładów, jednak na całym pokładzie pełno jest marmurów, granitów i kryształów. Budowa statku kosztowała 450 mln USD, zabiera on na pokład 750 pasażerów i 542 członków załogi.

Foto: materiały prasowe
Foto: materiały prasowe

Wisienką na torcie w przypadku tego statku jest 360-metrowy apartament Regent Suite. Składa się on z dwóch sypialni (znajdujące się w głównej sypialni łoże kosztowało 150 tys. USD), salonu, baru i prywatnego spa. Do tego dochodzi wart ćwierć miliona USD fortepian Steinway, na którym o każdej porze dnia zagra gościom na życzenie kamerdyner-wirtuoz. Nic dziwnego, w końcu cena za noc w takim apartamencie wynosi 10 tys. USD.

A może by tak... zamieszkać na takim statku? To możliwe, ale przygotuj swój portfel

W świecie luksusowych statków wycieczkowych znajdują się też jednostki, które oferują możliwość… zakupu luksusowego apartamentu. Przykładem takiego statku jest The World – aby stać się jego mieszkańcem potrzeba nie tylko grubego portfela, ale też… mnóstwo szczęścia. Ale warto, bo luksusowe apartamenty na pokładzie biją na głowę wszystkie inne oferty tego typu. Podobnie jak sam model funkcjonowania statku, bo jego mieszkańcy przez cały rok podróżują po najciekawszych miejscach świata, a trzy razy do roku wybierają się nim w egzotyczne „ekspedycje”.

Foto: The World

„The World” to największy i najbardziej luksusowy pływający apartamentowiec świata. Na pokładzie znajduje się basen, centrum spa i fitness, kolekcja 12 tysięcy butelek wina i jedyny na świecie pełnowymiarowy kort tenisowy. To, co wyróżnia ten statek na tle innych to fakt, że jako jedyny na świecie nie jest on klasycznym wycieczkowcem, ale właśnie apartamentowcem, gdzie mieszkania wykupiły prywatne osoby.

Nie jest to tania przyjemność – w zależności od metrażu za apartament trzeba było zapłacić od 3 do 15 mln USD (w tej ostatniej opcji można kupić apartament z trzema sypialniami). Oczywiście, na statek można wejść tylko na specjalne zaproszenie właściciela jednego ze 165 mieszkań na statku.

Nie wystarczy być milionerem, by kupić tu mieszkanie, choć to oczywiście nie zaszkodzi – potencjalny nabywca musi się wykazać minimalnie 10 mln USD na koncie. Ale to dopiero początek, bo każdą kandydaturę rozpatruje specjalny komitet złożony z mieszkańców. I z miejsca odrzuca niektóre kandydatury, np. celebrytów.

 – Nie potrzebujemy tu paparazzich. Osoby, które tu mieszkają mają zapewnioną pełną anonimowość – mówi w rozmowie z CNN jedna z właścicielek apartamentu.

Obecnie na statku mieszkają 142 rodziny. Ponad połowa z Ameryki Północnej, 45 rodzin pochodzi z Europy, a ponad 20 z RPA. Maksymalna „pojemność” statku to 600 osób, ale ze względu na komfort pasażerów największa liczba, jaka do tej pory była jednocześnie na statku to 330 osób. Przeciętna rodzina spędza na statku około pół roku.

 – Właściciele apartamentów zazwyczaj mają własne prywatne odrzutowce, mają bogate kolekcje dzieł sztuki i nie jest to ich jedyna nieruchomość – mówi Sandra Mooney, menedżer firmy zarządzającej statkiem.

Na pokładzie znajduje się stały zespół lekarzy i trenerka pilates. Każdy apartament jest przestronny i ma luksusowe meble (wygląd i wystrój apartamentów wybierają mieszkańcy w głosowaniu). Do tego, niezależnie od tego, gdzie akurat na świecie znajduje się statek, pasażerowie mają zagwarantowany szybki dostęp do internetu. O takich szczegółach jak regularnie wymieniane kosmetyczki marki Bvlgari nie ma chyba co mówić. 

„The World” trzy razy do roku wyrusza w wyprawy w najbardziej niedostępne i nietypowe miejsca na świecie. W przeszłości miały już miejsce wyprawy do Grenlandii i na Antarktydę, a także na Madagaskar. W każdej pasażerom towarzyszą naukowcy i szereg specjalistów, którzy pogłębiają wiedzę ludzi o danym miejscu i organizują wolny czas.

Foto: Viking Line

A może ultradługi rejs? Możliwości jest mnóstwo

Rozumiemy jednak, że nie każdy ma wolne kilka milionów dolarów na własne “M”. Jeśli jednak macie ochotę spędzić dłuższy czas na morzu, to spieszymy poinformować Cię, że organizowane są bardzo długie rejsy, gwarantujące wiele miesięcy na morzach i oceanach ze zwiedzaniem setek wspaniałych zabytków, o których zawsze marzyliście.

Przykłady? Ależ proszę – w 2016 r.pisaliśmy o rejsie firmy Mundy Cruising, która zorganizowała luksusowy rejs przez 7 kontynentów z ponad setką postojów. Rejs trwał w sumie 357 dni, a cena… to skromne 125 tys. GBP. Niby dużo, ale jak zauważył dziennikarz CNN, to znacznie mniej niż średni roczny czynsz za duże mieszkanie np. W San Francisco. 

Z kolei 31 sierpnia 2019 roku w Londynie wystartuje w swój rejs statek Viking Sun. Potrwa on… do 2 maja 2020 roku. Po drodze luksusowy statek pojawi się w 59 krajach i zawinie aż do 113 portów.

Foto: materiały prasowe

Szczegółowy plan podróży znajdziecie TUTAJ. Cena? „Skromne” 1350 PLN dziennie.

Jeśli potrzebujecie więcej czasu do namysłu, to tutaj znajdziecie kolejny rejs – tym razem statek odwiedzi 32 kraje na 7 kontynentach. Start? 6 stycznia 2020 roku. Cena? Od 62 tys. USD.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Hmm. Ciekawe. Jednak jak nie wygram w Lotto, nie wystawię lewych FV, nie (7 przykazanie) przynajmniej 1 mln $ to nie popłynę. Hmmm jednak nie popłynę śpię spokojnie.A swoją drogą może zaryzykować...
age1, 4 października 2018, 20:04 | odpowiedz
Vung Tau
Najlepsza oferta

11 dni na południu Wietnamu za 2526 PLN

2018-10-22 14:30 | Tomasz Świerczyński
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel