REKLAMA

Linie mają pomysł na kolejną dodatkową opłatę. Do tej pory to była całkowicie darmowa usługa!

Foto: Matej Kastelic / Shutterstock

– Mamy do dyspozycji największą widownię świata, która przez 10 godzin lub więcej jest “uwięziona” w samolocie, więc to naturalny kierunek rozwoju i ogromna szansa – mówi Boet Kreiken z KLM, według którego już wkrótce niektóre usługi w systemach rozrywki pokładowej mogą być płatne. Chodzi tu na przykład o najnowsze filmowe hity, które moglibyśmy obejrzeć w samolocie tuż po tym, gdy będą miały swoją kinową premierę.

Przewoźnicy od dawna szukają nowych źródeł dodatkowych przychodów i robią to przynajmniej z kilku powodów. Przede wszystkim – o czym pisaliśmy już na naszych łamach – na rynku lotniczym (zwłaszcza w Europie) panuje ogromna konkurencja, więc wszyscy na wyścigi obniżają ceny biletów, a zarabiać na czymś trzeba. Ale drugim powodem jest wysychające źródełko innych wpływów. Jakich? A choćby starej jak świat sprzedaży pokładowej: perfum, biżuterii, alkoholu czy papierosów. Nie da się jednak ukryć, że w dobie sklepów internetowych jest to dość archaiczna forma sprzedaży, czego wyrazem są topniejące wpływy z tej usługi. Widzą to też linie lotnicze, które jedna po drugiej stopniowo ogłaszają zakończenie sprzedaży. Jedna z takich linii jest holenderski KLM, który od lipca zaprzestał sprzedaży pokładowej na trasach wewnątrz Europy, a w styczniu 2020 roku zrobi to samo na wszystkich trasach międzykontynentalnych.

– Nie mieliśmy wyjścia, bo to archaiczna usługa, rodem z lat 70-tych. Zresztą, zwykle podejmując tego typu decyzje słyszymy w reakcji wiele emocjonalnych komentarzy ze strony pasażerów: pozytywnych i negatywnych. A tym razem… nie było żadnej reakcji – mówi Boet Kreiken, wiceprezes KLM ds. obsługi pasażerów.

Kreiken zaraz jednak dodaje, że KLM pracuje nad alternatywnym systemem sprzedaży pokładowej, ale już w cyfrowym środowisku, dzięki wszechobecnemu dostępowi do samolotowego WiFi. Szczegóły tego projektu są na razie objęte tajemnicą, ale wiceprezes KLM zdradził, że prace nad nim oprócz Holendrów prowadzą też inne linie stowarzyszone z KLM, a więc Air France, Delta oraz Virgin.

– Gdy wszystko będzie połączone, będziemy dysponowali największą widownią na świecie, ponieważ nasi pasażerowie często spędzają ponad 10 godzin lub więcej na pokładzie samolotu  – mówi Kreiken.

i dodaje, że jedną z opcji na dodatkowe przychody jest… jakaś forma płatnej rozrywki pokładowej. Ale takiej z najwyższej półki, w której KLM  i inne linie lotnicze miałyby przejąć podniebną rolę serwisów streamingowych takich jak Netflix, Apple TV czy Amazon Prime.

– Myślę, że w niedalekiej przyszłości jest możliwe, że będziemy na wyłączność emitowali filmowe nowości, które w pierwszej kolejności będzie można obejrzeć tylko na pokładach KLM, Air France, Delty czy linii Virgin – mówi wiceprezes KLM.

Pomysł jest… ciekawy i widzimy, że przewoźnicy w dziedzinie dodatkowych opłat są bardzo kreatywni. Całkiem niedawno pisaliśmy na naszych łamach o tym, że niektóre linie lotnicze przygotowują się do wprowadzenia płatnego dostępu do… gniazdek elektrycznych w samolotach.

Foto: egd / Shutterstock

Czy plan KLM na płatną rozrywkę pokładową się sprawdzi? Wszystko będzie z pewnością zależało od oferty, ceny usługi, ale  i tego czy w dalszym ciągu część systemu rozrywki pokładowej pozostanie bezpłatna. Ale nie ulega też wątpliwości, że to może być dobry czas na zmiany, bo systemy rozrywki pokładowej będą ewoluowały.

W jaki sposób? Przede wszystkim – coraz częściej przewoźnicy rezygnują z tradycyjnych ekranów montowanych w fotele. Główny powód? Coraz więcej pasażerów podróżuje ze swoimi laptopami czy tabletami, na których i tak oglądają swoje ulubione filmy czy seriale, a sam tradycyjny system rozrywki pokładowej waży bardzo dużo, co w efekcie wpływa na większe zużycie paliwa i… wyższe koszty dla przewoźników. W efekcie więc przewoźnicy mogą całkiem dużo zaoszczędzić i jeszcze trochę zarobić, ale… muszą w jakiś sposób ułatwić pasażerom korzystanie z ich własnych urządzeń i tutaj pojawia się temat samolotowego WiFi.

Internet na pokładach samolotów jeszcze kilka lat temu był ekstrawagancją i ciekawostką dla nielicznych, dziś coraz częściej staje się standardem.

 wciąż nie są to takie prędkości jak w domowym zaciszu, to jednak podniebny internet jest coraz szybszy i coraz bardziej dostępny. I tak – w British Airways internet jest już dostępny w 90 procentach ich floty. Nie jest to usługa darmowa (opłaty wynoszą od 4,99 do 14,99 GBP za cały lot), ale BA chwali się, że spokojnie można podczas lotu serfować po sieci z prędkością zbliżoną do 1 Mbps/s. To wystarczająca prędkość, abyśmy na naszym laptopie mogli odtwarzać Netflixa lub inny serwis streamingowy.

Foto: Alexander / Shutterstock

Ale w cyfrowej erze możliwości rozwoju tradycyjnego IFE są znacznie szersze. Wielu ekspertów wskazuje na to, że już wkrótce w samolotach królować będzie wirtualna lub rozszerzona rzeczywistość. Jak to będzie wyglądać? Tuż po starcie samolotu otrzymamy obudowane urządzenie VR wraz z wygłuszającymi słuchawkami, dzięki którym będziecie mieć wrażenie, że w maszynie jesteście tylko Wy i… symulowany, 80-calowy monitor. I nie są to wcale mrzonki, a plany producentów są coraz bardziej ambitne. Panasonic pracuje na przykład nad systemem, który będzie wpływał na… wszystkie zmysły. Testowy produkt, przeznaczony dla pasażerów klasy biznes i pierwszej ma pomagać ludziom, którzy mają problem ze snem na pokładzie samolotu. Kompletnie wyizolowane kabiny dla takich pasażerów mają z pomocą odpowiedniego oświetlenia czy… zapachów sprawić, że pasażerowie będą idealnie przygotowani do lotów przez kilka stref czasowych tak, aby byli w stanie uniknąć irytującego uczucia jetlagu.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ciekawe czy po zapłacie będzie można obejrzeć film w wersji niewyedytowanej, czy dalej przewoźnicy będą wycinać co wrażliwsze sceny i absolutnie wszystkie niecenzuralne zwroty. Przez to oglądanie i słuchanie takiego okrojonego materiału robi się męczące.No i bardzo chciałbym poznać odpowiedź na pytanie ile tak naprawdę osób zdecyduje się zapłacić jakąkolwiek sumę pieniędzy za obejrzenie czegokolwiek na słabej jakości 10-calowym ekraniku. Z seansem przerywanym każdorazowo jak kapitan zechce powiedzieć trzy słowa o pogodzie.
Babadookus, 11 grudnia 2019, 9:18 | odpowiedz
florencja panorama miasta
Najlepsza oferta
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.