Fly4free.pl

Kwarantanna w walce z COVID-19 nie zdaje egzaminu. Jakie zmiany czekają podróżników?

kontrola londyn bramki
Foto: 1000 Words / Shutterstock

Zamiast 2 tygodni w odosobnieniu, maksymalnie 8 dni izolacji albo (a nawet przede wszystkim) testy, które są szybsze i skuteczniejsze. Coraz więcej ekspertów przekonuje, że tylko w taki sposób można odmrozić branżę turystyczną i wskazuje, że wcześniejsze ustalenia po prostu nie mają sensu.

Dwutygodniowa samoizolacja jest „znacznie mniej skuteczna niż sądzono” – wynika z najnowszych badań. Nic więc dziwnego, że eksperci po raz kolejny zastanawiają się czy i jak zmienić zasady podróżowania, by z jednej strony ułatwić pasażerom życie, a z drugiej w miarę możliwości ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. Teraz okazuje się, że być może pożegnamy się z kwarantanną. A przynajmniej w Wielkiej Brytanii.

Będą nowe zasady wjazdu do Wielkiej Brytanii?

Najnowszy raport w tej sprawie przeprowadziły firmy Edge Health i Oxera. Wynika z nich, że kwarantanna nie tylko nie jest tak skuteczna jak wcześniej sądzono, ale nawet „jest najmniej skutecznym środkiem w zapobieganiu przedostawania się COVID-19 do społeczności, w porównaniu ze wszystkimi formami testów”.

Nie bez powodu tym tropem poszło już wiele państw na świecie. Coraz więcej krajów zniosło kwarantannę w zamian za okazanie tzw. „świadectwa zdrowia”, czyli negatywnego wyniku badania na koronawirusa wykonanego najdalej (w zależności od kraju) od 72 do 96 godzin przed przylotem. Tymczasem Wielka Brytania kurczowo trzyma się wprowadzonych kilka miesięcy temu zasad i jedynie regularnie zmienia listę krajów, których kwarantanna dotyczy. I jak się okazuje, robi to zupełnie niepotrzebnie.

Nowe modelowanie stwierdza, że test na COVID-19 tuż po przylocie jest dwukrotnie skuteczniejszy niż 14-dniowa izolacja, a test zrobiony trzy dni przed wyjazdem jest skuteczniejszy o 44% niż obecna polityka – czytamy w podsumowaniu badania.

Skąd takie różnice? Przede wszystkim z ludzkiej… przekory i niezdyscyplinowania. Okazuje się bowiem, że w przypadku osób, które nie widzą u siebie objawów choroby, przestrzeganie kwarantanny mocno kuleje. Robi to bowiem zaledwie 28 proc. osób. Co w przypadku tych, którzy jednak mają objawy? Tutaj jest znacznie lepiej, ale i tak nie jest idealnie. Samoizolacji przestrzega bowiem ok. 71 proc. wszystkich osób.

W efekcie Edge Health i Oxera zaproponowały cztery różne sposoby testowania pasażerów i mają nadzieję, że rząd przychyli się do któregoś z nich. A to byłaby dobra wiadomość również dla Polaków pracujących i mieszkających na wyspach.

Pierwsza z opcji zakłada testowanie i izolację po przybyciu do kraju, druga testy przed wyjazdem z kraju, trzecia testy po przyjeździe do kraju, a czwartą określono jako „przetestuj i zwolnij”, która zakłada kwarantannę, ale znacznie krótszą niż dotychczas – od 1 do 8 dni. Pełne badanie i wnioski możecie przeczytać na dedykowanej stronie internetowej. Czy jednak rząd, który od wielu miesięcy idzie w zaparte i trzyma się kwarantanny za wszelką cenę posłucha głosu ekspertów? O tym przekonamy się pewnie w najbliższych tygodniach.

Kwarantanna w ogniu krytyki

Co ciekawe kwarantannę –  zwłaszcza w Wielkiej Brytanii – krytykowano już wielokrotnie. W charakterystyczny dla siebie sposób robił to między innymi Michael O’Leary.

– 14-dniowa kwarantanna jest nieskuteczna i niemożliwa do wdrożenia. Wymaganie od pasażerów poddania się kwarantannie po skorzystaniu przez nich z wielu usług jak transport publiczny w celu dotarcia na/z lotniska nie ma podstaw naukowych ani medycznych – mówił już pod koniec maja Michael O’Leary.

Ale nie on jeden uważał, że klasyczna 14-dniowa kwarantanna pogrąży branżę turystyczną. Zasadom sprzeciwiały się zarówno linie lotnicze, biura podróży jak i same lotniska. Zwłaszcza Heahtrow, które nie ukrywa, że od dawna jest przygotowane na wykonywanie szybkich testów na koronawirusa, a niedawno wprowadził nawet program pilotażowy w tej sprawie. Takie poglądy popierała także IATA, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Przewoźników Lotniczych.

– Istotne jest, aby rządy i przemysł współpracowały ze sobą w celu stworzenia zharmonizowanego planu ponownego otwarcia granic – tłumaczy Rafael Schwartzman, regionalny wiceprezes IATA. – Rządy muszą poszukać skoordynowanego sposobu na zniesienie ograniczeń w podróżowaniu i znaleźć alternatywy dla wymogów kwarantanny – dodał.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że zasady dotyczące kwarantanny w Wielkiej Brytanii, ale i lista krajów, po których odwiedzeniu będzie nam ona nałożona, potrafiła się zmieniać z dnia na dzień. Od początku powoduje to gigantyczny chaos i nastręcza podróżnym wielu problemów. Część z tego powodu rezygnuje też z jakiegokolwiek planowania podróży obawiając się szybkich i niespodziewanych zmian w przepisach – co również potwierdzają badania.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »