Koniec przygody LOT z Budapesztem. To miał być start ich wielkiej ekspansji w Europie, w środę był ostatni lot…
LOT latał z Budapesztu do Seulu z przerwami od jesieni 2019 roku i była to jego trzecia daleka trasa ze stolicy Węgier po Chicago i Nowym Jorku. Początkowo przewoźnik radził sobie na tej trasie świetnie, ale po kilku latach pojawiła się duża konkurencja w postaci linii Korean Airlines, która zaczęła stopniowo wypierać narodowego przewoźnika. W sezonie zimowym LOT latał na tej trasie tylko 2 razy w tygodniu, a kilka tygodni temu linia zdecydowała się na zawieszenie tej trasy wraz ze startem letniego rozkładu lotów. Ostatni Dreamliner LOT wyleciał z lotniska Ferihegy w środę o godz. 16.32, a Boeing 787, który wykonywał loty na tej trasie, będzie przeznaczony na zwiększenie częstotliwości lotów do Ameryki Północnej. Efekt to – jak pisaliśmy na łamach Fly4free.pl – informacja, że LOT będzie najczęściej latającą europejską linią do Toronto.
Wyspa Malta od 1920 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Djerba od 2321 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Marsa Alam od 1240 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Wróćmy jednak do Budapesztu, bo ostatni lot Dreamlinera oznacza symboliczny koniec wielkich planów ekspansji narodowego przewoźnika w stolicy Węgier. Ekspansji, która została ogłoszona w 2017 roku i rozpoczęła się rok później, gdy narodowy przewoźnik uruchomił rejsy z Budapesztu do Chicago i Nowego Jorku.
Rok później wystartowało połączenie do Seulu, a to był dopiero początek ekspansji. LOT planował bowiem uruchomić dużą bazę w Budapeszcie z 3 kolejnymi samolotami, które będą obsługiwały bardzo dużą siatkę połączeń point-to-point, dowożących pasażerów na jego dalekie trasy. Plan zakładał uruchomienie połączeń z Budapesztu do Sofii, Pragi, Belgradu, Stuttgartu, Brukseli i Bukaresztu. Połączenia miały jednak ruszyć wiosną 2020 roku, plany te pokrzyżowała jednak pandemia koronawirusa. Potem zaś LOT nigdy już do nich nie wrócił. Stopniowo zaczął też ograniczać dalekie połączenia, na których wyniki były niesatysfakcjonujące – głównie z powodu braku połączeń dowożących na nie do Budapesztu pasażerów.
Czy to koniec ekspansji LOT w Europie? Wręcz przeciwnie
Jednocześnie ostatnie doniesienia medialne wskazują na to, że LOT w dalszym ciągu próbuje w większym zakresie wchodzić na duże europejskie lotniska. W ostatnich miesiącach głośno było o rozmowach w sprawie uruchomienia przez linię baz operacyjnych na lotniskach w Pradze i Kiszyniowie, a wiemy, że w grze są także inne lotniska. To wychodzenie naprzeciw wyzwaniom, z którymi linia będzie się borykać w kolejnych latach: duże zamówienie na samoloty regionalne i ograniczona przepustowość na Lotnisku Chopina. Oznacza ona, że jeśli linia chce dalej rosnąć, to musi do tego szukać okazji poza warszawskim portem.