Kompletny paraliż na amerykańskich lotniskach. Z rozkładu znikają tysiące lotów
Które loty zostaną odwołane?
Decyzja FAA spadła na przewoźników jak grom z jasnego nieba. Linie lotnicze otrzymały zaledwie 36 godzin na dostosowanie swoich siatek połączeń do nowych wymogów. Na szczęście ograniczenia mają być wprowadzone stopniowo.
– Redukcje przepustowości na lotniskach rozpoczną się od 4%, wzrosną do 5% w sobotę i 6% w niedzielę, a w przyszłym tygodniu osiągną 10% – czytamy w informacji przekazanej przez agencję Reuters.
Ograniczenie liczby lotów o 10% na 40 największych lotniskach w USA to ogromne wyzwanie logistyczne, które w praktyce oznacza konieczność anulowania tysięcy połączeń i zmian w rozkładach. Nie wiadomo jeszcze, które rejsy zostaną odwołane. Pasażerowie muszą więc na bieżąco śledzić komunikaty przewoźników i mieć nadzieję, że ich samolot odleci zgodnie z planem.
Sharm El Sheikh od 2498 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hurghada od 2529 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Costa Brava od 1669 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Jak linie lotnicze zareagowały na decyzję FAA?
Jako pierwsze głos w tej sprawie zabrały linie United Airlines, które poinformowały, że największe ograniczenia obejmą połączenia krajowe i regionalne. Rejsy międzynarodowe oraz transkontynentalne mają odbywać się bez większych zakłóceń.
American Airlines opublikowały jedynie krótki komunikat, w którym zapewniły, że „pracują nad minimalizowaniem skutków decyzji dla pasażerów”. Delta Airlines na razie milczą.
Z czego wynika decyzja o zawieszeniu lotów?
Decyzja jest pokłosiem przeciągającego się zawieszenia działalności rządu. Demokraci i Republikanie od ponad miesiąca nie zdołali porozumieć się w sprawie kształtu ustawy budżetowej, w wyniku czego pracownicy sektora państwowego nie mogą otrzymać należnych wynagrodzeń.
Część z nich zrezygnowała więc z przychodzenia do pracy, co całkowicie sparaliżowało wiele dziedzin amerykańskiej gospodarki. Najmocniej odbiło się to właśnie na turystyce – zamkniętych zostało bowiem część muzeów, parków narodowych i popularnych atrakcji.
Od ponad miesiąca nie kursują promy pod Statuę Wolności, a dla zwiedzających niedostępne są tarasy widokowe na Pomniku Waszyngtona czy więzienie Alcatraz. Teraz problemem stanie się również sam transport po USA, co przełoży się na miliardy dolarów straty dla amerykańskiej gospodarki.
👉 Skala ograniczeń – z rozkładów zniknie blisko 3 000 lotów. Redukcje będą wprowadzane stopniowo – od 4% w piątek do 10% w przyszłym tygodniu.
👉 36 godzin na reakcję – linie dostały zaledwie półtorej doby na dostosowanie siatek połączeń. Na razie nie wiadomo, które rejsy zostaną odwołane, więc pasażerowie muszą śledzić komunikaty przewoźników.
👉 Reakcje linii lotniczych – United Airlines zapowiadają, że cięcia dotkną głównie połączeń krajowych i regionalnych. American Airlines ograniczyły się do krótkiego oświadczenia, a Delta na razie milczy.
👉 Szerszy kontekst – chaos na lotniskach to efekt politycznego impasu w Waszyngtonie. Z powodu braku budżetu część pracowników sektora publicznego nie przychodzi do pracy, co sparaliżowało także turystykę: zamknięto muzea, parki narodowe i atrakcje takie jak Statua Wolności czy Alcatraz.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?