Fly4free.pl

Kilkadziesiąt nowych tras z Polski od Ryanaira, Wizza i innych! Kto został królem zimowego rozkładu?

Foto: pio3 / Shutterstock
W najbliższą niedzielę zacznie obowiązywać zimowy rozkład lotów, a to oznacza całą masę nowych tras z polskich lotnisk. Zobacz, dokąd będzie można polecieć już na kilka dni i sprawdź, które mają najlepszą, a które najsłabszą ofertę

Katowice – kilka tras znika, ale bilans „na plus”

Mieszkańcy Górnego Śląska będą się musieli w sezonie zimowym pożegnać z kilkoma połączeniami. Największe spustoszenie w siatce zrobił Wizz Air, który zamknie z Pyrzowic aż trzy trasy: skasowane będą połączenia do Belfastu, Maastricht Aachen oraz Paryża Beauvais. W zimę zawieszone będą też loty z Katowic do gruzińskiego Kutaisi, ale trasa ta ma wrócić na wiosnę, po 26 marca. Zawieszona będzie też niedawno otwarta trasa Ryanaira z Katowic do Hamburga.

Fot. X-News

Ale są też zyski. Najważniejszym są nowe trasy sezonowe. Od 30 października Wizz Air otworzy nowe połączenie do Izraela – na lotnisko Ejlat Ovda, gdzie loty będą realizowane dwa razy w tygodniu. Z kolei od 2 listopada „landrynka” poleci (także sezonowo) z Katowic do marokańskiego Agadiru.

Będą też trasy całoroczne. Tu dość niespodziewaną ofensywę wykonał Ryanair, który pod koniec października uruchomi nowe połączenia na lotnisko Mediolan Malpensa (loty 2 razy w tygodniu) i do Aten. Co ciekawe, od marca przyszłego roku Ryanair będzie konkurował na tej trasie z Wizz Airem, który kilka dni temu także zapowiedział start lotów do stolicy Grecji. Od końca października Ryanair poleci też do stolicy Szkocji, czyli Edynburga.

W Modlinie dużo nowych tras

Mimo sporu właścicielskiego i braku porozumienia w sprawie rozbudowy terminala, lotnisko w Modlinie cały czas rozwija się w dość szybkim tempie. I choć Juliusz Komorek, członek zarządu Ryanaira ds. regulacyjnych i prawnych  jasno deklaruje, że gdyby lotnisko było większe, znacznie więcej byłoby też nowych połączeń, to jeszcze jesienią na brak nowości chyba nie można narzekać. Od końca października Ryanair uruchomi tu bowiem aż 5 nowych tras. Z Modlina polecimy więc do Niemiec (Baden-Baden i Memmingen), Hiszpanii (Sewilla), Włoch (Wenecja) oraz Izraela, czyli do portu w Ejlacie.

Od listopada zawieszone będzie za to z pewnością połączenie do Salonik – to jedna z 7 tras z Polski, które Ryanair zamyka związku z niedoborem pilotów, którego efektem jest odwołanie ponad 20 tys. rejsów.

„Kiedy coś z Poznania?” Już nie trzeba pytać

Czytelnicy Fly4free z Wielkopolski bardzo często patrzyli z zazdrością na nowe trasy ogłaszane przez tanie linie z innych lotnisk i retorycznie pytali, kiedy nowe ciekawe trasy pojawią na ich lotnisku. I wydaje się, że ich modły zostały w końcu wysłuchane, bo w sezonie zima 2017/2018 dużą ofensywę zapowiada Ryanair, który otwiera w Poznaniu swoją bazę. Dla pasażerów z Ławicy oznacza to, że już za kilka dni przewoźnik otworzy aż 7 nowych kierunków. Nowe trasy to Ateny, Billund, Castellon i Madryt w Hiszpanii, Ejlat i Tel Awiw oraz Oslo Torp. Loty na wszystkich trasach będą realizowane 2 razy w tygodniu, a na dokładkę Ryanair zwiększy też częstotliwość lotów do Londynu, które będą realizowane codziennie.

Fot. Poznan Airport

Po chwilowym przestoju zaktywizował się też Wizz Air, który otworzy nową trasę na Islandię (choć dopiero od 31 marca 2018 roku).

Olsztyn-Mazury zaczął z grubej rury. A teraz…

Pasażerowie lotniska w Szymanach mogą mówić o sporym niedosycie. Najmłodszy port lotniczy w Polsce (działa od stycznia 2016 r.) zaczął swój pierwszy rok z przytupem, przyciągając do siebie m.in. LOT czy słoweńską Adrię, z którą można było polecieć do Monachium. Potem siatka połączeń stopniowo się kurczyła i tak też będzie w tym sezonie zimowym. Od 8 listopada Wizz Air zawiesi loty na trasie z Szyman do Oslo, a powodem jest małe zainteresowanie ze strony pasażerów (choć przewoźnik poleci jeszcze kilka razy na tej trasie w okresie Bożego Narodzenia). W tej sytuacji zimą z mazurskiego portu będziemy mogli polecieć tylko do Londynu – na lotnisko Luton z Wizz Air i Stansted, gdzie poleci Ryanair.

Fot. Wikipedia

Na osłodę – w piątek Szymany mają ogłosić nową trasę, jednak będzie ona realizowana dopiero od wiosny.

Dużo taniego latania we Wrocławiu

– Zimowy rozkład wrocławskiego lotniska nigdy nie był bogatszy. Od 29 października będziemy obsługiwali rekordowe 50 połączeń. Do rozkładu wchodzi 10 nowych połączeń, a nawet 11, jeśli wziąć pod uwagę ofertę biur podróży – mówi Dariusz Kuś, prezes lotniska we Wrocławiu.

W porównaniu z sezonem letnim, stolica Dolnego Śląska straci kilka kierunków: nie polecimy już Ryanairem do Warszawy, znikają też typowo sezonowe kierunki jak Alicante, Barcelona, Kreta, Majorka czy Wenecja Treviso. Oprócz tej ostatniej trasy, inne „letnie” destynacje mają wrócić w marcu 2018 roku.

Znacznie więcej jest jednak nowych połączeń. Zacznijmy od Ryanaira, który na zimę przygotował aż 8 nowości. Od końca października z Wrocławia polecimy więc do Brukseli Charleroi, Edynburga, Leeds Bradford, Gdańska, Neapolu, Oslo Torp, Palermo i Tel Awiwu. Dodatkowo na zimę pozostaną połączenie do Malagi i Lizbony.

Jedną nową trasę otworzy też Wizz Air – będzie to sezonowe połączenie do marokańskiego Agadiru.

Z punktu widzenia całego regionu najważniejsze będzie chyba jednak planowane na poniedziałek 30 października pojawienie się na lotnisku nowego przewoźnika, czyli Swiss Airlines, który uruchomi trasę do Zurychu.

– Ta trasa ma strategiczne znaczenie dla gospodarczego rozwoju regionu, w którym już dziś działa wiele szwajcarskich firm jak UBS czy Credit Suisse – mówi Kuś.

Z ciekawych rzeczy w nowym rozkładzie trzeba też odnotować znacznie mocniejsze zaangażowanie Lufthansy, która zimą dołoży aż 8 dodatkowych połączeń do Frankfurtu. „Lufa” wprowadzi nowe codzienne połączenie (wylot z Wrocławia o godz. 9.25) i dodatkowo jedną popołudniową rotację w soboty. W ten sposób liczba lotów z Wrocławia do Frankfurtu zwiększy się do czterech dziennie.

Przejdźmy teraz do lotniska, które zimą wzbogaciło się najbardziej oraz trasy, która zaskoczyła absolutnie wszystkich w branży lotniczej.

Kraków rośnie jak na drożdżach

Lotnisko w Balicach jest zdecydowanym królem polowania dzięki linii Ryanair, która w zimowym rozkładzie lotów otworzy aż 14 nowych tras! Brzmi dobrze? Jeszcze lepiej wygląda kompletna lista. Z Krakowa polecimy więc już za kilka dni następujące lotniska:

  • Ateny (2 razy w tygodniu)
  • Barcelona El Prat (2 razy w tygodniu)
  • Berlin (codziennie)
  • Glasgow (2 razy w tygodniu)
  • Goteborg (3 razy w tygodniu)
  • Lizbona (2 razy w tygodniu)
  • Malmo (3 razy w tygodiu)
  • Marrakesz (2 razy w tygodniu)
  • Marsylia (2 razy w tygodniu)
  • Neapol (2 razy w tygodniu)
  • Norymberga (3 razy w tygodniu)
  • Praga (2 razy w tygodniu)
  • Sewilla (2 razy w tygodniu)
  • Tel Awiw (2 razy w tygodniu)

Do grona „jesiennych” połączeń Ryanaira trzeba też dodać uruchomioną w wrześniu trasę do Frankfurtu. Na tej samej trasie w zimie częstotliwość lotów zwiększy też Lufthansa.

Jeśli chodzi o innych przewoźników, to nowością jest połączenie brytyjskiej linii Jet2.com do Birmingham. Z kolei od 15 stycznia linia Eurowings uruchomi loty z Krakowa do Berlina. Zastąpi na tej trasie linię Air Berlin, która znika z rynku. Loty będą realizowane raz dziennie.

Lublin zaskoczył wszystkich!

W sezonie zimowym Wizz Air, czyli główny gracz na lubelskim lotnisku, nie będzie rozpieszczał pasażerów nowymi trasami, ale z pewnością pasażerowie nie powinni narzekać.

Już 29 października na lubelskim lotnisku pojawi się za to zupełnie nowy przewoźnik, czyli easyJet, który uruchomi nowe połączenie do Mediolanu! Ta decyzja to bardzo duże zaskoczenie, bo choć easyJet to jedna z największych linii lotniczych w Europie, to do tej pory Polskę traktował po macoszemu i obecny był tylko na lotnisku w Krakowie.

– Przez ostatnie 2 lata walczyliśmy o to, aby to właśnie easyJet połączył Mediolan z Lublinem – mówi Krzysztof Wójtowicz, prezes lotniska w Lublinie.

Fot. Lotnisko Lublin

To świetna wiadomość dla tego portu, bo o ściągnięciu easyJeta marzy wiele lotnisk w Polsce. Pojawienie się takiego gracza oznacza nowe możliwości i mniejszą zależność od Wizz Aira.

Drugą zimową nowością z Lublina jest sezonowe połączenie do Werony, które będą realizować linie Small Planet Airlines.  Samoloty na tej trasie będą latały od 23 grudnia do 24 lutego 2018 roku raz w tygodniu – w sobotę.

Gdańsk trochę straci i trochę zyska

Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy rozwija się bardzo szybko – od początku roku do końca września lotnisko obsłużyło blisko 3,56 mln pasażerów, czyli aż o 16,4 proc. więcej niż rok temu. Z drugiej strony analizując rozkłady lotów widać, że w tym sezonie zimowym to Gdańsk straci relatywnie najwięcej ważnych połączeń. Największą stratą jest oczywiście zakończenie z końcem października taniego połączenia krajowego Ryanaira na Lotnisko Chopina. Irlandzka linia od listopada zawiesza też połączenie do Newcastle.

Trasy tnie też Wizz Air – tylko do 6 listopada będziemy mogli polecieć na lotnisko Charleroi. A na domiar złego z rynku znika Air Berlin, co oznacza koniec świeżo otwartego połączenia do stolicy Niemiec.

Ale od przyszłego tygodnia pojawią się też nowe kierunki. Zacznijmy od Ryanaira, który co prawda „zabrał” Gdańskowi 2 trasy, ale za to otwiera aż 4 nowe połączenia – od końca października polecimy więc do duńskiego Aarhus, a także Eljatu i Tel Awiwu. Dodatkowo, na pocieszenie po utracie połączenia z Warszawą, Ryanair wznowi trasę krajową do Wrocławia (loty będą na niej realizowane 3 razy w tygodniu).

Od 16 grudnia nową hitową trasę otworzy też Wizz Air – tego dnia wystartuje pierwszy lot do norweskiego Tromso. Loty na tej trasie będą się odbywały 3 razy w tygodniu. Fajnych nowości od Wizz Air jest jednak więcej – od 21 grudnia węgierski przewoźnik zacznie latać do Wilna, od 23 grudnia uruchomi połączenie z Gdańska do Lizbony.

Skromnie w Bydgoszczy

Port lotniczy z kujawsko-pomorskiego znajduje się w ostatnich latach w stagnacji i trudno powiedzieć, na ile zimowy rozkład pomoże mu w przezwyciężeniu impasu. Nie znajdziemy w nim wiele nowości – najciekawszą pozycją jest uruchomienie 29 października przez Ryanaira nowej trasy na drugie londyńskie lotnisko, czyli do Luton (Ryanair lata już z Bydgoszczy na Stansted). Połączenie ma być realizowane 3 razy w tygodniu.

W zimowym rozkładzie Bydgoszcz zyska też dwa dodatkowe rejsy do Frankfurtu. Lufthansa dołoży bowiem loty w czwartki i soboty, w związku z czym oba lotniska będą ze sobą skomunikowane każdego dnia.

W Warszawie dość spokojnie

W kolejnych miesiącach tego roku Lotnisko Chopina notuje rekordowe wyniki i jest jednym z najszybciej rosnących portów w Europie. Jednak w sezonie zimowym oferta największego lotniska w Polsce jest na razie dość skromna. Właściwie jedyne „nowe” połączenie to trasa LOT do Berlina, który od 4 grudnia będzie latał do stolicy Niemiec 2 razy dziennie i zastąpi na tym połączeniu Air Berlin. Teoretycznie od 17 grudnia powinna wystartować też trasa linii Ural Airlines na lotnisko Moskwa-Domodiedowo. Połączenie ma być realizowane 5 razy w tygodniu – linia lotnicza sprzedaje nawet bilety, ale… według naszych informacji nie złożyła jeszcze nawet kompletu dokumentów do Urzędu Lotnictwa Cywilnego w sprawie otwarcia nowej trasy.

Fot. Lotnisko Chopina

Już wkrótce znikną jednak niektóre trasy. Największą stratą dla pasażerów będą z pewnością połączenia krajowe Ryanaira do Wrocławia i Gdańska. Z systemów rezerwacyjnych wynika też, że w sezonie zimowym z lotniska Chopina znikną irlandzkie linie Aer Lingus (ostatni lot do Dublina planowany jest na 7 stycznia 2018) oraz islandzki WOW Air, który pierwotnie planował przekształcić połączenie do Keflaviku w trasę całoroczną.

Radom i Łódź – jest bardzo źle

Pośród fali szybkich wzrostów na polskich lotniskach mamy też port lotniczy im. Władysława Reymonta, który z roku na rok obsługuje coraz mniej pasażerów. Jeszcze w 2012 r. lotnisko w Łodzi dobijało do poziomu pół miliona obsłużonych pasażerów w ciągu roku. W zeszłym było to już ledwie 240 tys. osób, a w tym zapewne będzie to spadek o kolejne kilkanaście procent. Siatka połączeń z lotniska w trzecim największym mieście w Polsce wygląda wręcz dramatycznie. Jedynym przewoźnikiem w porcie jest Ryanair, który oferuje rejsy do Dublina, East Midlands i Londynu-Stansted. I choć ostatnio Irlandczycy zapowiedzieli uruchomienie nowej trasy do Aten, nie poprawia to sytuacji – połączenie wystartuje dopiero w maju, będzie sezonowe i realizowane tylko 1 raz w tygodniu.

Niewiele lepiej wygląda sytuacja w Radomiu. Jak pisaliśmy na łamach Fly4free.pl, w niedzielę kończy się umowa lotniska z linią SprintAir. I jeśli obie strony się nie dogadają, lotnisko znów będzie stało puste.

W Szczecinie nuda

W zimowym rozkładzie lotów w Szczecinie dojdzie do pewnych zmian w częstotliwościach, nie dojdą jednak żadne nowe trasy. Od końca października Ryanair miał uruchomić trasę do Edynburga, jednak wycofał się z tych planów z powodu braku pilotów.

Lotnisko w Szczecinie się jednak nie martwi, tylko cieszy z bardzo dobrych wyników – w III kwartałach tego roku obsłużył aż 436,8 tys. pasażerów, czyli aż o 22,07 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym roku lotnisko szacuje, że obsłuży 585 tys. pasażerów, w przyszłym – ponad 700 tys.

W Rzeszowie raczej kosmetyka

Apetyty na Podkarpaciu były z pewnością znacznie większej, bo jeszcze kilka miesięcy temu lotnisko Rzeszów-Jasionka walczyło o bazę Ryanaira. Ostatecznie przewoźnik wybrał Poznań i w efekcie… zmiany w sezonie zimowym są kosmetycznie. Rzeszów stracił więc niedawno trasę do Berlina, a jedyna nowość w rozkładzie to połączenie Ryanaira do Glasgow, gdzie loty odbywają się już od 5 października.

Być może dojdzie do tego jeszcze jedna ciekawa trasa, bo LOT rozważa uruchomienie lotów z Jasionki do Tel Awiwu. Jak pisaliśmy na Fly4free.pl, połączenie to widnieje na izraelskim rozkładzie lotów lotniska Ben Guriona. „Teoretycznie” miałoby wystartować 15 grudnia, a samoloty latałyby na nim raz w tygodniu. LOT i lotnisko w Rzeszowie zgodnie przyznają, że nie podjęto jeszcze decyzji odnośnie uruchomienia tej trasy.

Podsumowanie

Wyraźnie widać, że sezon zimowy nie jest tak bogaty w nowe trasy jak letni. Mimo to, kilku lotniskom można pozazdrościć. Najbardziej chyba pasażerom lotniska w Krakowie, choć bardzo ciekawe nowe trasy na dniach pojawią się też we Wrocławiu, Poznaniu i w Modlinie. Z kolei na miano największej niespodzianki zasługuje przyciągnięcie linii easyJet do Lublina. Miejmy nadzieję, że to dopiero początek ekspansji pomarańczowego przewoźnika w naszym kraju.

 

 

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Odnośnie POZ to przecież Ryanair do Stansted lata codziennie. Różnica polega na tym, że dochodzi drugie połączenie w niektóre dni. Zabrakło też info o porannej rotacji do Frankfurtu, co da trzy loty dziennie od Lufthansy. A w formule charter-mix można kupić bilety na przeloty do Dominikany, Turcji i Ras al Kaimah.
DXmaniac, 25 października 2017, 21:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Od 20 grudnia Wizz z Gdańska do Wilna i od 23 grudnia do Lizbony oba dwa razy w tygodniu,zapomnieliście o tym
Lizbona72, 26 października 2017, 7:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Z GDN franca od maja zaczyna latać do ATH, ale najbardziej mi szkoda tego CRL z którego dobra siatka połączeń.
cypel, 26 października 2017, 8:39 | odpowiedz
Pierwszy raz od lat dorzucili coś z Łodzi . Ateny raz w tygodniu
chlebus, 26 października 2017, 15:29 | odpowiedz
Lizbona72 Od 20 grudnia Wizz z Gdańska do Wilna i od 23 grudnia do Lizbony oba dwa razy w tygodniu,zapomnieliście o tym
Racja, zaraz poprawimy. Dziękuję!
Mariusz Piotrowski, 26 października 2017, 15:44 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »