Fly4free.pl

Jedziesz do Rzymu? Zmiany w oglądaniu największych zabytków. I wysokie mandaty!

Foto: Shutterstock
Słynne Schody Hiszpańskie ogrodzone i zamykane na noc, do tego płatny wstęp i zrobienie sobie zdjęcia przy „Ustach Prawdy” - głównym celem zmian jest ochrona cennych zabytków przed tłumami turystów, często odznaczających się dużym wandalizmem.

Słynne schody na Piazza di Spagna zostały ponownie otwarte 21 września, po trwającym kilka miesięcy gruntownym remoncie i czyszczeniu. Remont kosztował 1,5 miliona EUR i sfinansowała je znana marka jubilerska Bulgari. Przy okazji zakończenia remontu jej szef Paolo Bulgari wywołał spore kontrowersje we Włoszech. Zaapelował bowiem, by schody zostały zagrodzone płotem oraz by były zamykane na noc.

– To niezwykle cenny i wrażliwy zabytek. Teraz, gdy został odrestaurowany, nie możemy dopuścić do sytuacji, by schody zamieniły się w otwarty ściek. Nie możemy doprowadzić do sytuacji, by schody wzięli we władanie jedzący, pijący i brudzący na potęgę barbarzyńcy. Oczywiście, schody powinny być szeroko dostępne dla ludzi, ale nie powinni ich traktować jak krzesełka na stadionie – powiedział Bulgari w rozmowie z dziennikiem „La Repubblica”.

I zaapelował o wybudowanie stałego ogrodzenia zarówno na dole – przy Piazza di Spagnia, jak i na górze przy kościele Trinita dei Monti, które miałoby być zamykane na noc.

Jego wypowiedź podzieliła mieszkańców Rzymu i turystów. Na razie nie zanosi się na to, żeby ogrodzenie powstało, bo sprzeciwiają się temu władze Rzymu.

– Nie można chronić historycznych budynków budując ogrodzenia, ale musimy edukować ludzi. To prawda, turyści na schodach zachowują się nagannie, ale robią tak dlatego, bo tak samo zachowują się sami rzymianie – mówi Claudio Parisi Presicce, nadzorujący historyczne zabytki w rzymskim ratuszu.

Bo wandalizm i naganne zachowanie to wbrew pozorom bardzo poważny problem przy ochronie schodów. Nie pomagają wzmożone patrole policji ani mandaty – turyści i miejscowi przesiadują tam godzinami, mażą po schodach pisakami, gaszą papierosowe pety i śmiecą, zostawiając np. puste butelki po alkoholu.

Wysokie mandaty

Aby uchronić historyczne zabytki przed zniszczeniami, od 2012 roku w Rzymie obowiązuje restrykcyjny taryfikator, w myśl którego policja każe mandatami turystów, którzy jedzą lub piją w pobliżu znanych zabytków. Wysokość mandatu waha się od 25 do 500 EUR, a wśród miejsc, gdzie obowiązuje bezwzględny zakaz spożywania są m.in. okolice Pantheonu, fontanny przy Piazza Navona oraz Via dei Fori Imperiali.

Często kary są bardzo dotkliwe. Latem pewna Brytyjka, która wskoczyła do fontanny di Trevi i chciała odtworzyć słynną scenę z udziałem Anity Ekberg z filmu „La Dolce Vita” została ukarana mandatem w wysokości 450 EUR. Z kolei w 2014 r. rosyjski turysta musiał zapłacić aż 20 tys. EUR za wyrycie litery „K” na murach Koloseum.

Prywatne firmy remontują zabytki

Włoskie firmy w ostatnich latach mocno zaangażowały się w remont rzymskich zabytków. Właściciel marki odzieżowej Tod’s zapłacił 25 mln euro za gruntowny remont słynnego Koloseum, którego pierwszym etapem było gruntowne oczyszczenie budowli. Z kolei dom mody Fendi dał 2 mln euro na generalny remont słynnej fontanny Trevi i trzech innych fontann na terenie centrum Rzymu.

Chcesz zdjęcie przy „Ustach prawdy”? Musisz zapłacić

Mniej szczęścia ma pochodzący z VIII wieku kościół Santa Maria in Cosmedin, gdzie znajdują się słynne „Usta prawdy” – rzeźba, którą unieśmiertelnili Audrey Hepburn i Gregory Peck w filmie „Rzymskie wakacje”. W myśl legendy, ktokolwiek włoży rękę do ust rzeźbionego stwora i jest kłamcą, może… stracić palce.

rzymski

Źródło: Wikipedia

Usta stały się jedną z głównych atrakcji Rzymu – do tej pory darmową. Jednak kilka dni temu przedstawiciele parafii wprowadzili opłaty w wysokości 2 euro za obejrzenie rzeźby i możliwość zrobienia sobie przy niej zdjęcia.

Uzyskane w ten sposób pieniądze pójdą na remont kościoła, który po raz ostatni przeszedł poważną renowację… kilkaset lat temu.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Akurat przy Ustach Prawdy od lat obowiązywała opłata za zdjęcia (ok. 2 euro), ale go kościoła można było wejść za darmo. Akurat cel słuszny, bo Santa Maria in Cosmedin to przepiękny kościół. Schody Hiszpańskie zdecydowanie przereklamowane.
Maciej K., 27 września 2016, 10:31 | odpowiedz
2 euro to żaden pieniądz. nie przesadzajcie z tym dramatem. Rzym warto zobaczyć, zwłaszcza jesienią.
Maria, 27 września 2016, 10:46 | odpowiedz
Ogrodzenie zabytków to chory pomysł! To jak lizać lizaka przez szybę - Rzym straciłby urok gdyby nagle stał się mało dostępny! Gdzie włoskie podejście do tematu? Oj nie podoba mi się to! Jasne, niech pilnują wandali ale żeby każdego turystę traktować jak "barbarzyńcę" to delikatnie mówiąc istna przesada!!! W Rzymie byłam kilkanaście razy i nadal zamierzam tam wracać...i marzy mi się by był nadal taki jak jest bez tej całej, nowej napinki!
Gosia, 27 września 2016, 11:47 | odpowiedz
Byłam w Rzymie w kwietniu i z tego co pamiętam, to nie było obligatoryjnej opłaty za zrobienie zdjęcia, a jedynie stała puszka na zasadzie "co łaska"
malwina, 27 września 2016, 12:35 | odpowiedz
Usta prawdy były bezpłatne, dwa razy byłem i nigdy nikt nie chciał za to opłaty, stali tylko panowie którzy pozwalali zrobić każdemu tylko jedno zdjęcie, aby kolejka nie dłużyła się
ada, 28 września 2016, 10:55 | odpowiedz
Zamiast karać za siadanie na schodach czy murkach, powinni policzyć ławki w okolicy - i ukarać winnych za ich niedostateczną ilość. W Rzymie nie byłem, ale i u nas bywa, że autentycznie nie ma gdzie usiąść, bo ławek nie ma, a siedzenia są tylko w restauracyjnych ogródkach. Pozdrawiam.
Ppp, 28 września 2016, 16:30 | odpowiedz
Byłam w sierpniu i już obligatoryjnie płaci się za bilecik 2 euro za "Usta prawdy"(a"nie co łaska") -ale bez przesady- warto!Może jedynie męcząca jest kolejka.A kościół za darmo i piękny.
Ewa, 28 września 2016, 21:07 | odpowiedz
Maciej K. Akurat przy Ustach Prawdy od lat obowiązywała opłata za zdjęcia (ok. 2 euro), ale go kościoła można było wejść za darmo. Akurat cel słuszny, bo Santa Maria in Cosmedin to przepiękny kościół. Schody Hiszpańskie zdecydowanie przereklamowane.
Bzdury piszesz byłem w ubiegłym roku w sierpniu i nic nie płaciłem, w kościele była opłata za wejście do piwnic.
mario, 3 października 2016, 18:43 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »