Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 78 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
#61 PostWysłany: 29 Lip 2020 22:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Maj 2017
Posty: 343
srebrny
W porządku, trzymam w takim razie kciuki ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#62 PostWysłany: 29 Lip 2020 22:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1038
złoty
Ja bym odpuścił Yosemite, SF i okolice, zamienił to na Monument Valley, Arches, Canyonlands i Bryce.
To co odpuścicie może być ciekawe na inną podróż, razem z Lake Tahoe na przykład.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#63 PostWysłany: 30 Lip 2020 11:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3320
złoty
Byłem w tym roku w styczniu w Zion, Wielkim Kanionie Kolorado, Monument Valley itd. pogoda świetna, minimalne ilości śniegu gdzieniegdzie, które dodawały smaczku.
Przykładowe temp. powietrza jakie miałem
LA 20-26*C
Amboy 28*C
Kingman 10-16*C
Page 0-5*C
St. George 15*C
Williams 0*C
Najwięcej śniegu i najbardziej rześko było w Williams ale wiadomo miejscowość leży na ponad 2000 m n.p.m.
Z pogodą, jak to z pogodą, będzie dobra albo nie będzie ;)
Generalnie marzec powinien być moim zdaniem niezły pogodowo na planowanej trasie.

Ale myślę podobnie jak @Sz@lony, że do marca USA się nie otworzy na "turystykę".

zdjęcia z komórki
Utah okolice Kanab
Załącznik:
Utah Kanab.jpg

Amboy Kalifornia
Załącznik:
Kalifornia.jpg

GC
Załącznik:
GC.jpg

Zion
Załącznik:
Zion.jpg

Monument Valley
Załącznik:
MV.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#64 PostWysłany: 30 Lip 2020 16:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2020
Posty: 5
@cypel, serdeczne dzięki za fotki 😀Rzeczywiście klimatycznie. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na rozwój sytuacji. Doniesienia nt zachorowań nie nastrajają optymistycznie...
Góra
 Relacje PM off  
 
#65 PostWysłany: 18 Wrz 2020 23:35 

Rejestracja: 03 Lut 2016
Posty: 177
niebieski
Cześć
Podepnę się pod temat.
W lipcu 2021r. (jak się uda) planuje polecieć z żoną i dwójką dzieci (11 i 9 lat) na 3 tygodnie za zachodnie wybrzeże.
Po przeczytaniu kilkunastu a może i więcej relacji ułożyłem mniej więcej taki plan:

Załącznik:
plan_roadtrip.jpg


Prośba o ocenę, co zmienić, co zamienić, a co usunąć.
Każda sugestia mile widziana.
Wiem, że są to na forum spece od USA :)

Jakoś najbardziej z całego planu "nie pasuje" mi dzień 11, chyba za bardzo przeładowany drogą i atrakcjami


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
tropikey lubi ten post.
 
 
#66 PostWysłany: 19 Wrz 2020 00:07 

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 2221
złoty
Fizycznie da się zrobić taką trasę w 3 tygodnie - ale IMHO program jest zdecydowanie przeładowany. Obawiam się że waszym głównym wspomnieniem z tego wyjazdu będzie jazda samochodem i zaliczanie biegiem kolejnych atrakcji, bo zwiedzaniem to trudno nazwać.

Yosemite czy Yellowstone można "zaliczyć" w 1,5 dnia , ale to będzie oglądanie zza szyby samochodu.

Osobiście - rozłożyłbym to na 2 wyjazdy, i zaplanował jakieś trasy w NP, albo zejście w Wielkim Kanionie - może jeszcze uda się wam załatwić permit na nocleg.

Tijuanę moim zdaniem można sobie podarować - zaoszczędzony czas wolałbym poświęcić na USS Midway
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
sapos uważa post za pomocny.
 
 
#67 PostWysłany: 19 Wrz 2020 08:55 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 2366
platynowy
Największy błąd przy planowaniu takich wypadów z założeniem iż nigdy juz tam nie pojadę wiec muszę zobaczyć wszystko nawet kosztem jakości i czasu w danym miejscu.

Podczas planowania mojego tripu tez tak myslałem, ale juz mam zaplanowany wyjazd w ten sam rejon jeszcze raz, praktycznie 2 lata później.

Planowanie w jednej krotkiej wyprawy i zaliczenie Meksyku i Yossemite to przesada.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
sapos uważa post za pomocny.
 
 
#68 PostWysłany: 19 Wrz 2020 09:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 4860
HON fly4free
Mam w głowie ten sam rejon i też w lipcu '21 (mam wrażenie, że Stany to w miarę pewne miejsce, które otworzy się dla Europejczyków do tej pory), ale mam zasadnicze pytanie - czy nie jest tam wtedy zbyt gorąco, zwłaszcza na obszarach "kanionowych"?
Góra
 Relacje PM off
sapos lubi ten post.
 
 
#69 PostWysłany: 19 Wrz 2020 10:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Sie 2016
Posty: 559
Loty: 128
Kilometry: 302 227
niebieski
@tropikey my byliśmy w drugiej połowie września i np. w Wielkim Kanionie rano chłodno w ciągu dnia temperatury wysokie plus spacer w pełnym słońcu, Zion bardzo podobnie. W lipcu zapewne będzie koszmar :)

@sapos 3 tygodnie na zachodnie wybrzeże to jest minimum, dorzucanie do tego Yellowstone to jak dla mnie za dużo. Pół dnia na Wielki Kanion to zdecydowanie za mało, warto jednak zejść trochę w dół, na Bryce też najlepiej poświęcić cały dzień. Arches również zabierze większość dnia. Jeśli nie chcesz moeć wspomnień tylko z samochodu albo z barierek przy kanionach to jednak wyrzuciłbym Yellowstone. Sporo szlaków jest na luzie do ogarnięcia z dziećmi więc zdecydowanie warto trochę połazić. Lake Tahoe to dramat, całe dookoła jest ogrodzone przez prywatne tereny i jest bardzo mało miejsc, w któeych można podejść do wody, według mnie to strata czasu i lepiej spędzić czas w Yosemite
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#70 PostWysłany: 19 Wrz 2020 20:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1038
złoty
Nawet dla mnie, kto bardzo intensywnie zwiedza to ten plan jest masakryczny :). Meksyk wywaliłbym na pewno.
Yellowstone to ja dojechałem wieczorem, zwiedzałem 2 pełne bite dni od 6 rano do 21 i trzeciego dnia pół dnia oraz Grand Teton. Na mniej tam nie ma co jechać, bo jest tam ogrom wspaniałości.
Bryce starczy pół dnia nawet z zejściem na dół.
Brak takich rzeczy jak Canyonlands, Monument Valley i jeszcze kilku w tej okolicy.

Aha, no i niektóre kempingi trzeba zarezerwować zawczasu. W Yellowstone w parku to zapomnij o czymś z marszu w sezonie.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
sapos lubi ten post.
sapos uważa post za pomocny.
 
 
#71 PostWysłany: 19 Wrz 2020 22:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Maj 2018
Posty: 90
niebieski
Sapos:

Strasznie napięty ten harmonogram. Większość z tych miejsc zasługuje na co najmniej kilka dni pobytu. Ponadto są duże szanse, że sytuacja, w której codziennie nocujesz gdzie indziej i spędzasz tyle czasu w podróży, po kilku dniach może być nie do wytrzymania dla wszystkich z wyjątkiem najbardziej zahartowanych i zmotywowanych współtowarzyszy. A w swoim planie masz 12 takich pojedynczych noclegów pod rząd i to z żoną i dziećmi. Zakładając, że nie podróżowałeś tak z nimi wcześniej, może lepiej nie testować w ten sposób ich wytrzymałości?

Odnosząc się do poszczególnych punktów harmonogramu, pierwsze co rzuca się w oczy, to że na San Francisco masz zarezerwowane zdecydowanie za dużo czasu. W takim ujęciu spokojnie wystarczyłby 1 pełny dzień. Wolałbym za to spędzić więcej czasu w Los Angeles wybierając się na spacer z LA Conservancy oprowadzający po historycznej architekturze w centrum. Warto też odwiedzić Santa Monica Pier i (skoro masz do dyspozycji samochód) może widok z Griffith Observatory.

W San Diego odpuściłbym sobie przechodzenie przez granicę do Tijuany, natomiast koniecznie odwiedziłbym też Point Loma z latarnią morską. Co więcej, w San Diego jest również jeden z lepszych (w skali świata) ogrodów zoologicznych, wiele zwierząt jest na bezklatkowych wybiegach i można je oglądać z kolejki linowej. Może to być większa atrakcja niż wieloryby, zwłaszcza dla dzieci.

Jeśli chodzi o sam początek podróży wg tak napiętego harmonogramu, jako że najciekawszy odcinek Pacific Coast Hwy (CA Rte 1) jest pomiędzy Monterey a Cambrią, pierwszy nocleg wziąłbym w Monterey (skoro tak czy owak jazda będzie zmroku, nie jechałbym wzdłuż wybrzeża tylko wprost autostradą 101 i wtedy czas przejazdu jest podobny). Samo Santa Cruz nie jest aż tak porywające (podobnie zresztą jak Monterey), z ciekawszych atrakcji tak czy owak omija Cię Half-Moon Bay, ale w ramach takiego harmonogramu nic się z tym nie da zrobić. Kolejny nocleg wziąłbym w San Simeon, dając sobie więcej czasu na wspomniany, stosunkowo krótki a najciekawszy odcinek PCH (pomiędzy tymi dwoma punktami noclegów jest niewiele i są one drogie). Po drodze można zatrzymać się w Limekiln State Park, żeby zobaczyć sekwoje i ew. (z odległości) trujące dęby.

Ogólnie jednak przemyślałbym cały ten plan jeszcze raz. Tak czy owak najbardziej liczy się wiedza, którą zdobyłeś podczas planowania, więc kolejne podejście będzie dużo łatwiejsze. I tak:
  • Samochód z wypożyczalni można w zasadzie oddać w innym miejscu (w ramach Kalifornii) bez dopłaty, a bilety open jaw nie powinny być droższe: stąd też nie wracałbym w miejsce, do którego przyleciałem, ale zakończył podróż gdzie indziej.
  • Obiektywnie, miejsc które chcesz odwiedzić jest za dużo: jakkolwiek jest to wykonalne, wakacje będziesz wspominał lepiej, jeśli z części z nich zrezygnujesz.
  • Na Twoim miejscu zrezygnowałbym z tego, co wpisałeś poczynając od dnia 13., tj. Salt Lake City, Yellowstone, Lake Tahoe, Yosemite. Zostaw je sobie na następny raz (może poza Salt Lake City, chyba że i tak będziesz przejeżdżał). W ten sposób z tym co zostało robi się już jakieś pole manewru.
  • Przyleciałbym do SFO i zatrzymał się w hotelu w centrum na 2 noclegi. W ten sposób większość atrakcji masz w zasięgu spaceru. Z lotniska do centrum dostaniesz się BART-em.
  • 2. dnia wypożyczyłbym samochód bezpośrednio w centrum (możliwe, że nawet taniej niż na lotnisku) i pojechał do Monterey zatrzymując się po drodze w Half-Moon Bay (wyjeżdżając wcześnie można też olać Monterey i jechać od razu do San Simeon).
  • Potem dalej wg Twojego planu w kierunku San Diego, ale być może zostawiając Los Angeles na później (o czym poniżej).
  • Parki narodowe i inne atrakcje, które wymieniłeś, jak najbardziej są do zobaczenia, z tym że są tam po drodze jeszcze inne ciekawe miejsca, które też można odwiedzić (np. Mojave Nat'l Preserve przejeżdżając przez opuszczone miasteczko Kelso i odwiedzając pobliskie wydmy Kelso Dunes). Krajobrazowo najbardziej zróżnicowanym parkiem jest Death Valley, a najbardziej wartym zobaczenia jest Grand Canyon. W obu tych miejscach warto byłoby spędzić więcej czasu (DV: kilka dni, GC: 1 pełny dzień).
  • Ostatecznie powrót do Los Angeles i wylot z LAX. W zależności od tego, gdzie się zatrzymasz, samochód możesz oddać wcześniej (chociaż wynajem to nie są relatywnie wielkie pieniądze, zależnie głównie od tego jak rozwiążesz kwestię ubezpieczenia).
  • Cały plan ułożyłbym tak, żeby po co najwyżej kilku dniach pod rząd w codziennie innym miejscu były co najmniej 2 noclegi w tym samym. Do tego nie rezerwowałbym raczej z wyprzedzeniem niektórych noclegów (albo przynajmniej nie z kaucją/przedpłatą) zostawiając sobie pole manewru gdybym gdzieś chciał bądź musiał zostać dłużej.

Powodzenia, mam nadzieję, że wyjazd będzie udany.


Ostatnio edytowany przez Nosacz, 20 Wrz 2020 13:04, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#72 PostWysłany: 19 Wrz 2020 23:04 

Rejestracja: 11 Sty 2016
Posty: 117
Loty: 92
Kilometry: 204 188
niebieski
@sapos plan spoko pod warunkiem że z 23 dni zmienisz to na co najmniej 30 a nawet 40 (uwzględnić kilka dni na deszczową pogodę) i jeszcze weź pod uwagę że podróżujesz z dziecmi.
Masz jeszcze bardzo dużo czasu więc poczytaj dokładnie forum m.in relację z podrózy i ułóż na spokojnie jeszcze raz plan. Lepiej zwiedzić mniej a dokładniej.
Góra
 Relacje PM off
sapos lubi ten post.
sapos uważa post za pomocny.
 
 
#73 PostWysłany: 21 Wrz 2020 10:02 

Rejestracja: 03 Lut 2016
Posty: 177
niebieski
Dzięki za wszystkie wskazówki, przez weekend mnie nie było więc nic w temacie nie pisałem.
Wszyscy odradzacie Yellowstone, ale chodzi mi po głowie jeszcze jedna myśl, tak aby "wyciąć" kilka atrakcji z Zachodniego wybrzeża i podzielić ten wyjazd na dwa mniejsze, czyli poświęcić pierwsze 5-7 dni na Yellowstone wraz z dojazdem, a pozostałe dwa tygodnie skupić się tylko na najważniejszych 5-6 atrakcjach na Zachodzie, typu Wielki Kanion, Dolina Śmierci, Zion itp.
Strasznie mnie kusi to Yellowstone.

@brzemia
brzemia napisał(a):
Największy błąd przy planowaniu takich wypadów z założeniem iż nigdy juz tam nie pojadę wiec muszę zobaczyć wszystko nawet kosztem jakości i czasu w danym miejscu.

To mój pierwszy wyjazd do USA, więc faktycznie tak jak piszesz, chciałbym zobaczyć jak najwięcej, czy kiedyś tam wrócę tego nigdy nie wiem do końca

@Oszukani
Oszukani napisał(a):
Lake Tahoe to dramat, całe dookoła jest ogrodzone przez prywatne tereny i jest bardzo mało miejsc, w któeych można podejść do wody, według mnie to strata czasu i lepiej spędzić czas w Yosemite

Lake Tahoe miało być tylko dlatego, żeby droga z Yellowstone w kierunku wybrzeża nie wynosiła 1200-1300km a 1000km, po prostu myślałem, żeby jakoś ten długi odcinek drogi podzielić, a jakoś nic innego godnego uwagi nie znalazłem.

@Nosacz
Bardzo cenne uwagi, bardzo dziękuję raz jeszcze. Część z nich na pewno wykorzystam.
Z żoną i dziećmi podróżujemy intensywnie (możesz zerknąć na moją zeszłoroczną relację z Finlandii, prawie 2000km zrobionych w 3 doby).
Różnica jest taka, że zwykle robimy intensywne kilka dni i wracamy do domu, tak długo i intensywnie byłoby pierwszy raz.

Bilety na samolot mam już kupione i stąd start i meta w San Francisco, do tych dat co w planie muszę się dostosować.
Chciałem też spędzić 4 lipca w Los Angeles ze względu na Dzień Niepodległości w USA, mam nadzieję zobaczyć jak Amerykanie bawią się w dużym mieście.
Pomysł z zoo w San Diego też super, wyczytałem, że mają tam pandę wielką, a zawsze chciałem pandę na żywo zobaczyć.

Generalnie muszę jeszcze nad planem trochę popracować, tak żeby "wilk był syty i owca cała" :)
Góra
 Relacje PM off
Nosacz lubi ten post.
 
 
#74 PostWysłany: 22 Wrz 2020 11:29 

Rejestracja: 28 Lis 2017
Posty: 52
Loty: 69
Kilometry: 201 406
tropikey napisał(a):
Mam w głowie ten sam rejon i też w lipcu '21 (mam wrażenie, że Stany to w miarę pewne miejsce, które otworzy się dla Europejczyków do tej pory), ale mam zasadnicze pytanie - czy nie jest tam wtedy zbyt gorąco, zwłaszcza na obszarach "kanionowych"?


Bardzo dobry termin. W moim przypadku odwiedziłem tamte rejony na przełomie czerwca i lipca 2019. Tak, było ciepło, ale nie doskwierało to na tyle, żeby nie dało rady jakoś dłużej pochodzić po kanionach (no oczywiście oprócz Doliny Śmierci, ale tego pewnie się spodziewasz - tam mieliśmy 46 stopni) :) A na przykład ze względu na jakieś rekordowe mrozy (bądź coś innego, nie pamiętam dokładnie) Tioga Road w Yosemite była zamknięta, ale to już loteria, bo niby zawsze otwierali ją najpóźniej w okolicach maja, a rok temu był zonk. Ale poza tym wszystkie kanionowe miejscóweczki spokojnie można sobie ogarnąć, chociaż to też zależy jak bardzo "hardkorowo" zamierzasz tam śmigać :)

Co do kolegi @sapos
Faktycznie, plan wydaje się przeładowany i to już na samym początku, gdzie przez "jedynkę" chcesz tylko przemknąć, a tam praktycznie co kilka kilometrów możesz się zatrzymać albo na 1) ciekawy punkt widokowy 2) ciekawe miasteczko 3) innego rodzaju atrakcje, gdzie odrobinkę z drogi trzeba "zboczyć".

W LA 1-2 dni zdecydowanie Ci wystarczą i i tak będziesz tym miastem zmęczony. Zdecydowanie bardziej polecam przeznaczyć czas na SF, które jest ładniejsze i przyjaźniejsze w zwiedzaniu.

Dzień 7 jest trochę tricky. Tzn. zakładam, że dnia poprzedniego chcesz poświęcić trochę czasu na nocne zwiedzanie Las Vegas (a może też inne atrakcje tego ciekawego miasta :D). Także ja tutaj nie szarżowałbym zbytnio z długą trasą wymagającą skupienia dnia następnego i sobie ten dzień jakoś bardziej podzielił. Zwłaszcza, że zapewne w każdym z miasteczek też chcesz poświęcić trochę czasu na wyjście z auta, spacerek itp. (Hackberry to w sumie max 30 minut, ale reszta już oferuje trochę więcej).

Kanion Antylopy - w sumie jeśli chcesz odwiedzić główny kanion to polecam już wykupić sobie bilety na konkretny termin :) jeśli nie zależy Ci na tym głównym to polecam Canyon X, jego można ogarniać praktycznie z dnia na dzień, a chyba aż tak bardzo urodą nie ustępuje.

Dzień 11 - niby wydaje się przepakowany, ale jest do ogarnięcia, chociaż droga 12 też skłania do zatrzymywania się i cykaniu fotek z punktów widokowych, ale tutaj akurat powinieneś dać radę.

Widzę poza tym, że pominąłeś Canyonlands i Capitol Reef. O ile to drugie faktycznie możesz sobie odpuścić, o tyle Canyonlands to jeden z highlightów mojego wyjazdu i będę polecał to każdemu, więc jeśli jeszcze się wahasz to może warto to przemyśleć?

O Yellowstone się nie wypowiadam, bo odpuściliśmy, i w sumie jak tak patrzę na Twój plan to chyba też lepiej byłoby gdybyś to odpuścił :D Sporo drogi do nadłożenia i możesz sobie następnym razem zrobić trip ogarniający bardziej północną część Zachodu i wtedy to uwzględnić.

Anyway, powodzenia i na pewno będziesz zadowolony bo to super miejscówki. Tak, nawet jeśli nie zejdziesz w dół Kanionu, nie wynajmiesz helikoptera i nie będziesz spał w namiocie z indiańskimi przedownikami ;) !!
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#75 PostWysłany: 27 Wrz 2020 20:44 

Rejestracja: 03 Lut 2016
Posty: 177
niebieski
@Ptehu
Dzięki za komentarz, w sprawie planu wziąłem sobiie pewne punkty do przemyślenia.

Generalnie po kolejnym tygodniu rozmyślań (oczywiście wziałem pod uwagę Wasze sugestie) i przeczytaniu kolejnych relacji doszedłem do wniosku, że faktycznie Yellowstone wykreślam z listy.
Będzie powód kiedyś do kolejnej wyprawy.

Poniżej wrzucam zmodyfikowany plan (w mojej ocenie nie jest juz tak intensywny jak ten pierwszy). W zasadzie to wrzucam dwa plany, ponieważ jeden plan to pętla zgodnie z ruchem wskazówek zegara a druga w kierunku odwrotnym.

Plan 1 (zgodnie ze wskazówkami zegara):

Załącznik:
plan_roadtrip_3.jpg


Argumenty za:
- łatwiejsze "przestawienie" sie organizmu na amerykański czas
- dzień niepodległości w San Francisco
- wodospady w Yosemite powinny być jeszcze dosyć duże
- po Dolinie Śmierci kilkugodzinny odpoczynek w Las Vegas (baseny itp.)
- ostatnie 5 dni wyjazdu to plaże i raczej już wypoczynek a nie intensywne zwiedzanie (w drugiej połowie lipca woda w oceanie powinna być już ciepła)
- jeden dzień mniej wypożyczenia auta (trochę mniej kosztów)

Argumenty przeciw:
- przejazd Big Sur z południa na północ (czytałem że lepiej jechać z północy na południe)
- chyba trochę za dużo dni w San Francisco
- maksymalny odcinek jazdy w jeden dzień 550 km

Plan 2 (w przeciwną stronę do wskazówek zegara):

Załącznik:
plan_roadtrip_2.jpg


Argumenty za:
- przejazd Big Sur z północy na południe
- dzień niepodległości w LA
- maksymalny odcinek jazdy w jeden dzień 500 km

Argumenty przeciw:
- brak kilku dni "luźniejszych" na odpoczynek i plażowanie
- od razu po lądowaniu koniecznośc jazdy samochodem

Jakoś tak subiektywnie w mojej ocenie chyba lepiej pasuje mi plan 1, ale przy odpowiednich argumentach jestem w stanie przechylić szalę w stronę planu 2.
Prośba o Wasze opinie.

P.S. Czy ktoś wie czy w Dzień Niepodległości (04.07) w Kalifornii sklepy typu Walmart są otwarte czy zamkniete?


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off  
 
#76 PostWysłany: 27 Wrz 2020 20:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1038
złoty
Brakuje Canyonlands, tam naprawdę są super widoki.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
Ptehu lubi ten post.
 
 
#77 PostWysłany: 27 Wrz 2020 20:59 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 2366
platynowy
No i megasekwoi !!
Góra
 Relacje PM off  
 
#78 PostWysłany: 28 Wrz 2020 09:59 

Rejestracja: 28 Lis 2017
Posty: 52
Loty: 69
Kilometry: 201 406
Na pewno nie sugeruj się tym, że zaraz po przylocie będziesz miał jakiś kosmiczny jet lag i nie będziesz w stanie się skupić na jeździe. Raczej w drugą stronę, czyli bardzo wcześnie rano się obudzisz i nie będziesz wiedział co ze sobą zrobić :) my od razu po przylocie do LA wzięliśmy auto na lotnisku, pojechaliśmy do Palm Springs na nocleg i na następny dzień wcześnie rano byliśmy ready to hit the road! No ale okej, rozumiem, że ludzie mają różne organizmy, więc jeden dzień 'chodzony' na początek to też dobry pomysł.

Jeśli myślisz, że masz za dużo dni w San Francisco to raczej nie jest to prawdą. W sensie takim, że oczywiście jesteś w stanie obejść na nogach całe SF w jeden dzień (jeśli pominiesz Alcatraz), ale może się zdarzyć, że np jednego dnia będziesz miał mgłę przez cały dzień i o dobrym widoku na Golden Gate możesz pomarzyć, a drugi będzie już lepszy. [protip: w okolice Golden Gate najlepiej wybrać się w w okolicach 11 - najmniejsza szansa na mgły - zacząć z Baker Beach i potem iść w prawo w stronę mostu, wtedy jest IMO najlepsze dawkowanie widoków :D] Do tego San Francisco głównie zwiedza się chodząc z góry w dół i z dołu w górę. My na SF przeznaczyliśmy jeden cały dzień i to był zdecydowanie najbardziej intensywny dzień pod kątem chodzenia i zwiedzania, a tam naprawdę jest co zobaczyć (apka pokazała 40k kroków)

W sumie napiszę swój plan, który robiłem w tamtym roku - może nawet jeśli nie przyda się teraz Tobie, to ktoś do niego zajrzy i coś z niego wyciągnie, zwłaszcza, że udało się go zrobić w 100%. Mam nawet napisaną relację z tego wypadu, ale jakoś nie mogę się zebrać do selekcji zdjęć i wrzucenia jej tutaj :)

dzień 0 - przylot do LA, wypożyczenie auta, przejazd do Palm Springs; nocleg w Palm Springs
dzień 1 - Josuha Tree NP, Oatman, Kingman, Hackberry, Seligman; nocleg w Seligman
dzień 2 - Seligman, Williams, Sedona, Flagstaff; nocleg we Flagstaff
dzień 3 - Wielki Kanion, Horseshoe Bend (nie polecam); nocleg w Page
dzień 4 - Canyon X, rezerwat Navajo, Monument Valley + Forrest Gump Point; nocleg w Blanding
dzień 5 - Canyonlands NP, Arches NP; nocleg w Green River
dzień 6 - Goblin Valley State Park, Capitol Reef, trasa 12, Bryce Canyon; nocleg w Cannonville
dzień 7 - Zion NP, Las Vegas; nocleg w Las Vegas
dzień 8 - Zapora Hoovera, Death Valley; nocleg w Bakersfield
dzień 9 - Sequoia NP; nocleg w Merced
dzień 10 - Yosemite NP; nocleg w San Francisco
dzień 11 - cały dzień w San Francisco; nocleg w San Francisco
dzień 12 - Big Sur, Carmel-by-the-Sea, przystanki na "jedynce", Monterey; nocleg w Monterey
dzień 13 - "jedynką" na południe, McKenzie Falls, Bixbie Bridge, Piedras Blancas, Pismo Beach; nocleg w Buellton
dzień 14 - Solvang, Santa Barbara, Los Angeles; nocleg w Los Angeles
dzień 15 - Los Angeles (zwiedzanie miasta + studio WB); nocleg w Los Angeles
dzień 16 - ogarnięcie się i powrót do Polski

powodzenia ;)
Góra
 Relacje PM off
tropikey lubi ten post.
 
 
 [ 78 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group