Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 28 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 15 Lut 2018 21:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1049
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
Singapur

Do Singapuru postanowiłem pojechać autobusem. W autobusie lepiej się śpi. Można wybierać spośród wielu przewożników, cen i komfortu przejazdu. Na granicy spora kolejka do kontroli paszportowej. Głównie Malezyjczycy z wielkimi tobołami. Tu po raz pierwszy przekonałem się, że Singapur jest państwem quasi-policyjnym. Stojący w kolejce przede mną chłopak -mimo zakazu - kręcił film telefonem. Podeszła do niego umundurowana pani i zabrała ze sobą. Nie widziałem go już później. Mam nadzieję, że nie torturują go do teraz. Jako osoba paląca papierosy i potencjalny przemytnik, zostałem poddany drobiazgowej kontroli. Hehe, nie ze mną te numery, mam tylko jedną paczkę. Kolejną kupię za spore pieniądze od Hindusa w Little India. Z kolejki wyłowili również Kolumbijczyka, z którym wdałem się w pogawędke. On wrócił i dotrzymywał mi towarzystwa, gdy kierowca autubusu firmy NICE postanowił na nas nie czekać. Formalności zajęły nam ponad 2 godziny, pewnie mu się nudziło lub miał kurs z powrotem do Kuala Lumpur, więc postanowił zostawić nas na granicy. Mnie, Kolumbijczyka i trzeciego kolegę nieokreślonej narodowości. Nazwa przewoźnika jest zaprzeczeniem usługi, jaką nam zaoferowano. Cóż, wsiedliśmy do jakiegoś autobusu i dojechaliśmy na stację metra, przy której pożegnałem się z towarzyszami i z jedną przesiadką dojechałem do Little India, gdzie mieścił się mój hotel. Kolejny raz nie udało mi się dotrzeć do miejsca docelowego o zaplanowanej godzinie. Było już ciemno. Poszedłem coś zjeść. Little India to dzielnica czysta, Hindusi chodza w świeżo wyprasowanych koszulach i sporo czasu zajęło mi dociekanie, czy sa prawdziwi. Tak bardzo niehinduscy byli. Zjadłem coś i pojechałem metrem do centrum. W przeciwieństwie do Hong Kongu czy Kuala Lumpur, tu było pusto i cicho. Światła wieżowców odbijały się w Marina Bay, z pobliskiego lunaparku dobiegały krzyki przerażonych dziewcząt, na które - jak się domyślam -towarzyszący im kawalerowie reagowali przytuleniem i słowami: nie martw się mała, jesteś tu ze mną. Polubiłem to miejsce.

Do Mariny skierowałem też pierwsze kroki dnia następnego. Nie było już tak magicznie. Pokręciłem się po okolicy i ruszyłem w stronę Gardens by the Bay. Miejsce zrobiło na mnie wrażenie w dzień, myślę że w nocy zostałbym tam na dłużej.

Załącznik:
DSC01269.jpg

Załącznik:
DSC01271.jpg

Załącznik:
DSC01296.jpg

Załącznik:
DSC01321.jpg

Załącznik:
DSC01331.jpg

Załącznik:
DSC01363.jpg

Załącznik:
DSC01380.jpg

Załącznik:
DSC01384.jpg

Załącznik:
DSC01394.jpg

Załącznik:
DSC01396.jpg


Było gorąco. Do dyspozycji w Singapurze miałem jeszcze zaledwie kilka godzin. Kolejnym punktem na mojej trasie była Chinatown. Zjadłem coś, wypiłem sok z trzciny cukrowej, przeczekałem deszcz na targu i ponownie ruszyłem w stronę Little India. Skorzystałem z prysznica przy hotelowym basenie i pojechałem metrem na lotnisko. Po raz ostatni podczas tej podróży, mogłem się przyjrzeć dziesiątkom pasażerów, wpatrzonych w ekrany smartfonów.

Załącznik:
DSC01403.jpg

Załącznik:
DSC01405.jpg

Załącznik:
DSC01408.jpg

Załącznik:
IMG_20180129_230043.jpg

Załącznik:
IMG_20180130_162919.jpg

Załącznik:
IMG_20180130_204916.jpg


Było gorąco, byłem zmęczony, nie chciało mi się już nawet robić zdjęć, ale mimo wszystko miałem ochotę zostać w Singapurze dłużej.
Do czternastogodzinnej podróży przygotowywałem się w saloniku. Na pokładzie samolotu poznałem dwóch przesympatycznych Malezyjczyków, którzy wybrali się na mecz Manchesteru United. Początkowo mieli lecieć tylko na 3 dni, ale żony pozwoliły im zostać trochę dłużej.

- Wiesz, mam dobrą żonę. Cieszę się, że w ogóle pozwoliła mi jechać.

Pomyślałem wtedy o mojej K. , która patrzy na mnie krzywo, ale pozwala jechać na prawie 2 tygodnie do Azji i toleruje inne mniej lub bardziej sensowne podróże.
Nie przepadam za Czerwonymi Diabłami, ale w meczu ze Spurs to właśnie im kibicowałem. Chyba nie muszę pisać, że przegrali.

Po krótkiej przesiadce w Londynie, dotarłem do Krakowa. Pierwotnie miałem nawet plan, by iść tego dnia do pracy, ale szybko się z niego wycofałem.

Byłem z wizytą w kilku krajach, taką, którą składa się świeżo poznanym znajomym. Gdy siedzimy w pięknym salonie, pijemy kawę a oni chcą nam pokazać resztę domostwa, mówimy, że nie mamy czasu, bo idziemy do kolejnych znajomych, na kolejną kawę. Podróż dobiegła końca. To nic, wkrótce następna.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
becek uważa post za pomocny.
 
 
#22 PostWysłany: 16 Lut 2018 23:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 159
niebieski
Dla mnie nie było Za dużo, za szybko... jak informował tytuł.
Było niezwykle interesująco.
Intrygujące zdjęcia, barwny język, szybkie tempo podróży, to elementy, których połączenie zaowocowało świetną relacją.
Dziękuję :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#23 PostWysłany: 17 Lut 2018 13:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1049
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
Podsumowując koszty. Za bilety lotnicze zapłaciłem ok. 1300 PLN, autobusowe 80-90 PLN. Na przejazdy Uberem wydałem pewnie ok. 80PLN. W Hong Kongu miałem kartę Octopus, która znacznie ułatwia korzystanie z transportu publicznego w mieście. Komunikacja miejska w róznych miejscach kosztowała pewnie kolejne 80 PLN. Spałem w przeróżnych hotelach, głównie z promocji lub za punkty, więc nie będę pisał o kosztach, gdyż nie będą miarodajne. Ze swojej strony polecam Double Tree Malakka, za 5k punktów HH. Jedzenie, jak to w Azji, tanio i smacznie. Żywiłem się głównie tam, gdzie jedli mieszkańcy i wszędzie śmiano się z moich umiejętności jedzenia pałeczkami.

Raczej nikomu nie polecam zwiedzania w takim tempie. Doskwierał mi jetlag, azjatyckie miasta przytłaczały swoim ogromem, wszechobecnym pośpiechem i hałasem. Po powrocie do Polski miałem ochotę przez jakiś czas pomieszkać w chatce w lesie. Mimo wszystko nie żaluję. Gdybym miał wrócić tylko do jednego miejsca, spośród tych, które odwiedziłem podczas tej podróży- wybrałbym Hong Kong.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
sko1czek uważa post za pomocny.
 
 
#24 PostWysłany: 14 Mar 2018 11:39 

Rejestracja: 15 Cze 2017
Posty: 21
Loty: 19
Kilometry: 34 883
"Dubai Mall to przepych, drogie sklepy, ogromne akwarium, lodowisko, stok narciarski. "

Ps. Stok narciarski znajduję się nie w Dubai Mall, ale w Mall of the Emirates.
Ps. 2. Fajne zdjęcia.
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 14 Mar 2018 22:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1049
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
@norwich1987 Pewnie dlatego nie mogłem tego stoku znaleźć. ;)
Góra
 Relacje PM off
pabien lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 15 Mar 2018 11:48 

Rejestracja: 15 Cze 2017
Posty: 21
Loty: 19
Kilometry: 34 883
igore napisał(a):
@norwich1987 Pewnie dlatego nie mogłem tego stoku znaleźć. ;)


Ja się teraz mądrze, bo jak byłem w Dubaju przez 16 h to też szukałem tego stoku w Dubai Mall ;) Dopiero w Polsce wyczytałem, że jest w innym miejscu, ale w naprawdę wielu miejscach jest napisane, że stok jest w Dubai Mall :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#27 PostWysłany: 16 Lut 2019 17:58 

Rejestracja: 09 Mar 2014
Posty: 2056
srebrny
Przegapiłem relację w lutym, ale to faktycznie jeden z faworytów do nagrody rocznej.
Bardzo barwny język, fajne zdjęcia i tak zastanawiałem się, czyj styl mi ten lekki pesymizm przypomina, aż do momentu:
Cytuj:
Światła wieżowców odbijały się w Marina Bay, z pobliskiego lunaparku dobiegały krzyki przerażonych dziewcząt, na które - jak się domyślam -towarzyszący im kawalerowie reagowali przytuleniem i słowami: nie martw się mała, jesteś tu ze mną. Polubiłem to miejsce.

Hłasko! ;)
Będę głosował!
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 19 Lut 2019 14:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 1994
Loty: 368
Kilometry: 434 459
platynowy
@igore takiego komplementu to chyba nikt na tym forum nie dostał nawet @oradeaorbea - jego pisanie porównano jedynie do mistrzów reportażu, a reportaż nawet najlepszy tylko ociera się o sztukę, a Hłasko to artysta pełną gębą.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 28 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group