Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 31 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 14 Paź 2021 17:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1374
złoty
Też nie ma tego szlaku...
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#22 PostWysłany: 14 Paź 2021 21:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 2575
HON fly4free
Nawet w community? Tam jest ponad 600 vs. 29 "oficjalnych".
_________________
navigare necesse est
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#23 PostWysłany: 15 Paź 2021 19:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1374
złoty
W przedostatni dzień prognozy niestety były niezbyt dobre. Rano ciężkie chmury, a od południa miało mocno padać. No nic, może się coś poprawi. Jadę z powrotem do Klaksvik przez 1.5h i chciałem dotrzeć do najdalszych miejsc, gdzie da się dotrzeć bez promu. Chciałem też zrobić trek z Viðareiði.

Od rana oglądam Klakkur z wyspy Borðoy, na północ od Klaksvik.

Image

Tutaj widać groblę na Kunoy, która jest moim następnym celem.

Image

Widok na Kalsoy i Klakkur z zachodniego brzegu Kunoy:

Image

I jeszcze przesmyk pomiędzy Klakkur i Kunoy:

Image

Image

Jadę do Múli. Końcówka to już szutr. Jest tu wioska na kilka domów, ale opuszczona kilkanaście lat temu. Jest tu krótki szlak do kanionu i piękne widoki na Malinsfjall:

Image

Image

W końcu dojeżdżam do Viðareiði skąd miałem rozpocząć trekking. Niestety zaczęło mocno padać. Oglądam kościółek i cmentarz. Na zdjęciu tego nie widać, ale padało...

Image

A tam miałem iść:

Image

Czekam ponad godzinę, ale niestety nie przestaje padać. Decyduję się wracać do hotelu, pomimo, że dopiero jest 12. Prognozy fatalne.
Jeszcze widok na Hattarvik:

Image

I tam gdzie miałem wejść:

Image

Do wieczora już cały czas padało i noc też miało padać. Natomiast jutro, ostatniego dnia, miała być piękna pogoda. Dla mnie pasuje, jeśli miałem coś mieć zepsute przez pogodę to właśnie dzisiejszy dzień.
W Vestmanna idę jeszcze do knajpy, gdzie piję całkiem niezłe piwko za 37 zł za kufel 0.4l. Wziąłem dwa i stwierdziłem, że wystarczy ;-)

Następnego dnia to będzie dopiero kosmos...
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#24 PostWysłany: 16 Paź 2021 19:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1374
złoty
Dzień 5 i ostatni na Wyspach Owczych zapowiadał się wspaniale pod względem pogody. Ochoczo wstaję z samego rana i ruszam na wyspę Vagar. W planie trekking do wiszącego jeziora Traelnipa.
Od jakiegoś czasu wstęp na szlak jest płatny i kosztuje 200 DKK. Maps.me pokazywał jednak inny szlak przy samym jeziorze i najpierw tam podjechałem by zobaczyć czy uda się wejść. Niestety wszystko jest zagrodzone i są bramy z napisami, że szlak jest zamknięty i żeby się udać do oficjalnego wejścia. Można pewnie przeskoczyć na przypał, ale postanawiam nie robić wstydu.

Image

Image

Parkuję jako drugi przed wejściem. Jest przed 9, wejście jeszcze jest teoretycznie zamknięte, ale bramka jest otwarta. Wczoraj Chilijczyk z mojego hostelu mówił, że zapłacił dopiero na powrocie, więc wchodzę i się nie przejmuję.

Dobrze się idzie po płaskim, a szlak trwa tylko niecałą godzinkę.

Image

Image

Image

Tu już widać, że będzie super...

Image

Dochodzę do punktu widokowego. Zdjęcie pod słońce, ale klimat kosmiczny :shock:

Image

Wchodzę właśnie najpierw na te klify i oglądam klify na przeciwko skąpane w porannym słońcu. Nic tylko siąść i podziwiać.

Image

Generalnie słowa są zbędne. Lepiej pooglądać :)

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Absolutnie zachwycające, fantastyczne, porażające i ogólnie najzajebistsze :D

Jeziorko ma odpływ do oceanu w postaci wodospadu.

Image

Spędziłem tu ponad godzinkę i wracałem. Minąłem po drodze kilka osób i jak dotarłem do punktu wejściowego to słyszałem muzykę, ale nikogo nie widziałem. Specjalnie nie krzyczałem czy ktoś tu jest, wyszedłem po prostu przez bramkę oszczędzając 200 DKK. Swoją drogą to chamstwo brać tyle kasy.

Ponad połowę tego, czyli 110 DKK wydaję za chwilę na kanapkę z dorszem oraz kawę.

Idę jeszcze na pobliski palec trolla, też fajny :D

Image

Image

Mając jeszcze chwilę do odlotu, jadę jeszcze na miejsce tam, gdzie zacząłem, czyli wodospad Mulafossur, aby zobaczyć jak prezentuje się w słońcu.

Image

I to tyle na Wyspach Owczych. Jadę na lotnisko, oddaję samochód zostawiając go otwarty i chowając kluczyki w schowku. Sprawdzają moje szczepienie i dostaję miejsce przy wyjściu awaryjnym. Lot do CPH bez historii. Jadę do wypożyczalni po samochód. W Europcar zarezerwowałem klasę B, a dostałem Corollę Hybrid. Jest już wieczór. Dojeżdżam w okolice Stevns Klint, by jutro z samego rana zacząć zwiedzanie Zelandii.

Także będzie jeszcze deser :)
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
18 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#25 PostWysłany: 16 Paź 2021 19:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 2575
HON fly4free
Tak jak mi sie podobalo juz do tej pory, to tymi fotami po prostu mnie....(chcialem napisac weekendowo slowo na zaj...) ale niech bedzie...rozwaliles, Genialne!.
_________________
navigare necesse est
Image
Góra
 Relacje PM off
cart lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 16 Paź 2021 21:40 

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 578
srebrny
Stevens Klint jest bardzo ładne, ale po Wyspach Owczych może być lekko rozczarowujące.
(Ale, jak to mawiał pan Wołoszański - nie uprzedzajmy faktów)
Swoją drogą, jeśli interesują Cię ciekawe krajobrazy, może rzucisz okiem na nieodległą kopalnie kredy w Faxe? (Ale znowu, ładne, nie do końca przepiękne)
Góra
 Relacje PM off  
 
#27 PostWysłany: 17 Paź 2021 11:00 

Rejestracja: 12 Lut 2019
Posty: 450
niebieski
Jezioro genialne. Tylko dla niego warto pojechać :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#28 PostWysłany: 17 Paź 2021 14:44 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 7072
Loty: 871
Kilometry: 813 940
platynowy
Ale obłęd. Dla zobaczenia takich widoków warto żyć i oczywiście podróżować.
@cart Ile czasu idzie się do tego jeziorka?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#29 PostWysłany: 17 Paź 2021 15:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1374
złoty
Niecałą godzinkę.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#30 PostWysłany: 17 Paź 2021 21:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1374
złoty
Deser:

Spałem przy Stevns Klint by rano tam zacząć swój intensywny dzień. W planie zaliczenie wszystkich 4 miejsc Unesco i 2 z listy rezerwowej.
Moje miejsce noclegowe to taka przybudówka do garażu, dwupoziomowa, ale bardzo fajnie zrobiona i z pełnym węzłem kuchenno-sanitarnym. Kosztowało 50 euro, a gospodyni nawet do lodówki włożyła mi piwko i colę ;-). Gospodarze hodują konie, ale po ciemku mało widziałem. Rano też zebrałem się jeszcze jak było ciemno, bo chciałem zdążyć na wschód słońca na Stevns Klint. Właścicielka jednak mnie spotkała bo wyszła z psem i zebrało się jej na gadanie.

Wschód słońca zastaje mnie zatem 5 km przed miejscem docelowym:

Image

Po dojechaniu na miejsce byłem jedyny. Jest tu automatyczny parking. W sumie mogłem zaparkować na drodze, ale nie robiłem przypału (parking kosztował 10 DKK jak się opuściło do 10 rano). Jest tu kościółek, ale najważniejsza rzecz to klify po uderzeniu meteorytu i ogromne osady sedymentacyjne. Łapię jeszcze końcówkę wschodu słońca:

Image

Image

Image

Image

Jadę dalej. Po drodze wstępuje do Vikingeborgen. Jest jeszcze zamknięte, ale można wejść bokiem. Za bardzo nie wiem o co tu chodzi. Są jakieś kręgi, zdjęcia zabytkowe, ale zasadniczo żadnej odkrywki.

Image

Image

Image

Natomiast zaczyna padać deszcz, co mnie trochę martwi.
Po chwili dojeżdżam do Roskilde zobaczyć słynną katedrę ceglaną z XII wieku. Trochę pada. Katedra zamknięta na 4 spusty. Obchodzę dookoła, ale mam problem z objęciem jej obiektywem, bo jest tak wielka.

Image

Obiektyw tak 14 mm by się przydał.

Image

Image

Image

Piję kawę na rynku. Jest tu też małe targowisko.

Image

Image

Szkoda, że zamknięte. Kilka osób lokalnych też próbowało wejść, ale nie było możliwości.

Jadę zatem dalej. Następne w kolejce jest Jaegersborg Dyrehave, jedno z "Par force hunting landscape". Zasadniczo królowe kilkaset lat temu zrobili sobie tereny łowieckie, dowozili zwierzynę i urządzali sobie polowania. Pozostało po tym sieć traktów, pałace oraz ogrodzenia. Obecnie ponoć raz do roku robi się jakieś zawody łowieckie, ale przez resztę roku można tu połowić dziury na polach golfowych.

Image

Image

Jadę na koniec Danii, czyli do zamku Kronborg. Miejsce mega strategiczne. Róg Zelandii ze świetnym widokiem na okoliczne wody, no i Szwecję. Ogromne mury potwierdzają ważność tego miejsca.

Image

Image

Image

Image

W środku raczej skromnie i bym odpuścił wchodzenie, ale trzeba było zapłacić by wejść na wspaniały dziedziniec.

Image

Image

Jadę do Hellerod, do zamku Frederiksborg. Tu akurat wejście na dziedziniec było darmowe, więc odpuściłem wejście do środka. Zamek robi fantastyczne wrażenie. Jedyny problem to deszczyk.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Samochód zostawiłem na parkingu na ulicy, gdzie pierwsza godzina jest gratis. Natomiast zapomniałem nastawić zegarka przyklejonego do szyby i oczywiście znalazłem mandat na 795 DKK :(. Zwiedzałem niecałą godzinę, więc w sumie mi się ten mandat nie należał. Napisałem maila i czekam na odpowiedź do tej pory. Ponoć dopóki nie ma ich odpowiedzi to mandat jest zawieszony...

Odwiedzam jeszcze kilka miejsc niedaleko zamku, które też są terenami łowieckimi królów, ale większość jest zabudowana, jedynie las w Gribskov ma dalej oryginalny układ traktów.

Miałem jeszcze chwilę czasu, więc odwiedziłem Dragor, niedaleko lotniska. Piękna miejscówka z portem.

Image

Jak tak sobie chodziłem to zaczepił mnie jakiś lokales i zaczął tłumaczyć, że to nie jest prawdziwe Dragor. To była wioska rybacka z biednymi ludźmi, a teraz wszystkie domy zostały wykupione przez bogatych mieszkańców Kopenhagi i odnowione. Ja tam w zasadzie nic przeciwko temu nie mam.

Image

Image

Image

I to tyle. Parkuję samochód na lotniskowym parkingu, wrzucam kluczyki do skrzynki i bezproblemowo wracam KLM przez Amsterdam.

Co za wspaniały tydzień!
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#31 PostWysłany: 12 Lis 2021 11:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 254
Loty: 10
Kilometry: 11 170
srebrny
Niesamowite zdjęcia niesamowitych widoków... ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 31 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group