Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 07 Wrz 2019 22:35 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 725
srebrny
-- 07 Wrz 2019 21:59 --

Długo się zastanawiałam czy pisać czy nie pisać moją pierwszą relację na forum. Może relacja przyjmie formę poradnika, ponieważ opisów podróży do Korei/Seulu nie ma za wiele, a brakowało mi ich, przygotowując się do podróży.
W maju 2018 zakupiłam bilety dla rodziny do Bari na ferie 2019. Lot z Wrocławia do Bari, po zmianach w siatce W6 zmienione na Warszawa- Bari, a po skasowaniu i tego połączenia, wylądowaliśmy w lutym w Rzymie :o Pogoda zimą bywa kapryśna, nawet na południu Europy zatem pewnego deszczowego dnia, gdy już buty wszystkie były mokre zostaliśmy w hotelu.
Załącznik:
IMG_20190202_164949.jpg

Córka, lat 17 od pewnego czasu była fanką znanego w Korei Południowej K-Popu :? Od fascynacji zespołami, wzięła się fascynacja krajem, która w pewnym momencie wyparła "koreańskie rapsy".
Zatem tego deszczowego dnia, zauważyłyśmy dość atrakcyjną dla nas (pewnie dla podróżniczych wyjadaczy normalną) cenę na lot do Seulu. Szybka decyzja i po 10 min byłyśmy posiadaczkami biletów do ICN na sierpień 2019. Zapłaciłam 3800pln za bilety dla 2 osób: wylot w niedzielę z Warszawy do Stambułu LOTem, dość krótka przesiadka, bo niecałe 2 h i lot Turkish do Incheon, powrót po 8 dniach, tą samą trasą i długością przesiadki.

Podróż rozpoczęła się 18.08 na dworcu PKS we Wrocławiu, żeby dojechać flixbusem do Warszawy Zachodniej. Sam dworzec w Warszawie to taki powrót do PRL :)
Przejazd na lotnisko, odprawa i takie tam :) standardowe, znane sprawy. Przed lotem do Stambułu wzięłyśmy jeszcze prysznic na lotnisku, co było super pomysłem.
Załącznik:
IMG_20190818_194209.jpg

Lądowanie nocą w Stambule miało swój urok dla nas, ponieważ te miliony świateł robiły niesamowite wrażenie.
Co mnie zdziwiło na lotnisku w Stambule, to to że mimo transferu, trzeba było ponownie przejść standardową kontrolę bezpieczeństwa, co niestety wiązało się z tym, że musiałam wyrzucić wodę :(
Pewnie Archimedesem nie jestem, ale lotnisko ogromne i te 2 h okazały się takie w sumie na styk, jeśli chce się przejść na spokojnie, popatrzeć po raz pierwszy w życiu na tureckie specjały, dojść do bramki, przed którą kłębił się już tłum Koreańczyków. Miły pan z LOT jeszcze w Warszawie zmienił nam przydzielone losowo miejsca w samolocie, tak że siedziałyśmy przy wyjściu awaryjnym, można było spokojnie wyciągnąć nogi.
Załącznik:
IMG_20190819_004342.jpg

Załącznik:
IMG_20190819_011849.jpg

Tutaj właściwie rozpoczyna się nasza prawdziwa wyprawa.

-- 07 Wrz 2019 22:35 --

Trochę te nasze przygotowania do podróży trwały, aczkolwiek, gdy zawsze wcześniej ja planowałam rodzinie cały wyjazd, tym razem, to zadanie przypadło fance Korei S. Miała czytać, układać plan zwiedzania, obmyślać logistykę.
W samolocie rozdali druczki celne do wypełnienia, które następnie oddaje się urzędnikowi imigracyjnemu. Córka prosiła o pieczątkę do paszportu, niestety się nie udało, wręczyli tylko karteczki. Skanowane były palce, przy zdjęciu twarzy poproszono mnie o zdjęcie okularów. Dość szybko to poszło, dużo okienek było otworzonych.
19.08
Dzięki @cool_aka_romeo kupiłam na kkday bilet na pociąg z lotniska na Seul Station czyli główną stację kolejową w Seulu, wyszedł niecałe 5 $. Z aplikacją i kodem QR należy odebrać papierowy bilet w okienku AREX Express train, znajduje się ono na samym dole, już przy kolei. Dość łatwo dojść, ponieważ oznaczenia kolei jest dość dużo i są czytelne. Należy zapłacić 500 ₩ za kartę, później można ją oddać w automacie i otrzymujemy zwrot. Oprócz kart dostałyśmy bilet papierowy z wyznaczonymi miejscami i numerem wagonu.
Co ciekawe Express train jedzie szybciej od zwykłego pociągu, ale za to rzadziej. Nie jechałam zwykłym, nie wiem jak wygląda zagęszczenie osób w nim, w naszym był przeciąg. Czas jazdy ok 40 min, zatrzymuje się dopiero na Seul Station.
Załącznik:
IMG_20190819_190313.jpg

peron od torów oddziela szyba, jest tak przy pociągu jak i na każdej stacji metra (przynajmniej na tych, na których my byłyśmy). Przyjeżdża pociąg/metro, otwierają się drzwi w ścianie i drzwi w pociągu/metrze.
Po raz pierwszy, chociaż z okna, widzę Azję
Załącznik:
IMG_20190819_194520.jpg

Z Seul Station, na ten sam bilet, dojechałyśmy metrem do hotelu. Wysiadając z pociągu Arex, kierowałyśmy się w kierunku linii metra, odbiłyśmy bilet pociągowy, tak samo zadział w metrze i po jego opuszczeniu- zatem w sumie dobry interes z kkday.
Na resztę podróży metrami miałyśmy wykupione karty t-money, doładowałyśmy 20 tyś ₩ i wystarczyło. Żeby wejść na perony metra, za każdym razem (w sumie podobnie jak w Londynie i innych miastach) trzeba przed wejściem odbić kartę, tak samo po wyjściu. Standardowy przejazd to 1250₩, pobierane po pierwszym kliknięciu, czasem po dłużej podróży, przy wyjściu pobierało nam dodatkowe 100₩
Hotel Icon, znaleziony na booking, za 7 nocy ze "śniadaniem" zapłaciłyśmy 1100pln. Przed wyjazdem zaczęły mnie przerażać oceny hotelu, które leciały na łeb na szyję. Rzeczywiście zdjęcia na booking są chyba z oddania hotelu. Najsłabsze były śniadania, ponieważ ciągle jajka na twardo, chleb tostowy, dżem truskawkowy, płatki, kawa, sok pomarańczowy. Ale jest to też w opisie hotelu. Na recepcji kamera, z którą się rozmawia. Nie miałyśmy czasu zwiedzać "ogrodu" na dachu więc nie wiem jak tam wygląda hotel. Sam pokój prosty, ale klimatyzacja działa normalnie, wszystko jak na zdjęciu, sprzątany co dziennie. Jak na hotel i pokój, w którym tylko się śpi, cenę i lokalizację-polecam. Poza ciut zakłamanymi zdjęciami, w sumie wszystko jest jasne.
Płatność na miejscu, gotówką, nie akceptują kart, można wonami, dolarami, euro (nie wiem jaki przelicznik, bo płaciłyśmy wonami).
W sumie nasz pierwszy dzień w Korei Południowej minął na podróży z lotniska do hotelu, znalezienie hotelu (pomogły mapy offline maps.me) i o koreańskiej 21:00 (a naszej 14:00) poszłyśmy spać co nawet się udało początkowo, zapewne dzięki długiej podróży. Jednak o 2 w nocy po przebudzeniu, ciężko było ponownie zasnąć. Jet lag


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 08 Wrz 2019 18:20 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 725
srebrny
Na 20.08 córka zaplanowała przejażdżkę autobusem typu: hop on hop off. Chodziło przede wszystkim o zmęczenie po podróży, jet lag, tak żeby ten dzień nie był za męczący.
Załącznik:
IMG_20190819_224053.jpg

Załącznik:
IMG_20190820_090051.jpg

Bilety na przejazd kupiłyśmy jeszcze w Polsce na klokk, wybrałyśmy trasę B, włącznie z wjazdem kolejką do Namsan Tower, wyszło ok 20e za osobę.
Jest to druga najwyższa, po Lotte Tower, budowla w Seulu. Obecnie kojarzona głównie z kłódkami zakładanymi przez zakochane pary, co jest dość modne w sumie w każdym większym mieście (chyba). Aczkolwiek tych kłódek akurat w Seulu widziałam najwięcej, począwszy już od wyjścia z kolejki, przez tarasy, aż po samą wieżę. Fajne, że są specjalne skrzynki na kluczki, zatem nie ma potrzeby rzucać ich w zarośla.
Załącznik:
IMG_20190820_095609.jpg

Załącznik:
IMG_20190820_095612.jpg

Załącznik:
IMG_20190820_105742.jpg

Załącznik:
IMG_20190820_105852.jpg

Bilet wstępu pozwalał nam przejść przez obserwatorium, wjechać windą na przeszklony taras widokowy.
Załącznik:
IMG_20190820_102640.jpg

Jako ciekawostka- zdjęcie z toalety na górze wieży
Załącznik:
IMG_20190820_103817.jpg

Nasz kolejny przystanek, na którym wysiadłyśmy to Gangnam Station, w sumie tylko taki szybki spacer po okolicy i wymiana $ na wony.
Załącznik:
IMG_20190820_130850.jpg

Załącznik:
IMG_20190820_131347.jpg

Następny przystanek to muzeum rolnictwa i muzeum historii- wejścia do obu są darmowe, dość ciekawe do powolnego zwiedzania.
Załącznik:
IMG_20190820_145300.jpg

Załącznik:
IMG_20190820_142726.jpg

I nasz autobus zrobił kółko, reszta zwiedzania już spacerem- zatem na początku krótki odpoczynek nad podziemną rzeką, w której wiele osób moczyło nogi, zatem i my się orzeźwiałyśmy. Strumyk Cheonggyecheon, po zakończeniu wojny koreańskiej znajdował się pod ziemią a nad nim powstała autostrada. Dopiero 14 lat temu, po kilku kłótniach o budżet, znów wypłynął na powierzchnię. Obecnie jest to fajne miejsce spacerowe, podobno odbywają się tam też koncerty.
Załącznik:
IMG_20190826_132602.jpg

Po krótkim odpoczynku przeszłyśmy przez Skwer Gwanghwamun, na którym znajdują się pomniki dwóch najważniejszych w historii Korei postaci: admirała Yi Sun-sina i króla Sejonga Wielkiego.
Załącznik:
IMG_20190820_155935.jpg

Załącznik:
IMG_20190820_155106.jpg

Ile razy byłyśmy w okolicy skweru, za każdym razem odbywały się różne demonstracje: pod ambasadą USA- przeciwko ich polityce, innego dnia za ich polityką, codziennie strajki, które były pilnowane przez mnóstwo policji.
Poszłyśmy w kierunku Urzędu Miejskiego- aby jego nowoczesna część mogła powstać, wyburzono wiele zabytkowych budowli.
Załącznik:
IMG_20190820_182456.jpg

Niebieska budowla za napisem to część urzędu, w której znajduje się np tablica, na której mieszkańcy mogą wpisywać swoje sugestie dotyczące np zarządzania miastem, pomysły co zmienić w komunikacji itp. Podobno, gdy lista się zapełni jest fotografowana i dyskutowana na posiedzeniach rady miasta.
Przez most Seoullo 7017 doszłyśmy do Seul Station. Sam most jest dość ciekawy: numer w jego nazwie to kompilacja dwóch dat: 1970= rok budowy mostu, 2017- rok, w którym przeszedł metamorfozę, na część spacerową. Na moście znajdują się różne gatunki roślin, można również pomoczyć nogi, w specjalnych nieckach.
Jako atrakcję- natrafiłyśmy na kręcenie odcinka australijskiego "Azja Express" . Kilka razy uczestniczki wbiegały na matę, aby się zameldować :lol: Ujęcie było powtarzane, aż było idealne.
Załącznik:
IMG_20190820_190439.jpg

Budynek starej stacji został wybudowany w latach 20tych XX wieku i bardzo przypomina europejskie budowle. Odjeżdżają stad pociągi np do Busan, Arex na lotnisko, krzyżują 2 linie metra. Obok znajduje się centrum handlowe. To jedyne miejsce w Seulu, w którym widziałam bezdomnych.
Załącznik:
IMG_20190820_190117.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 10 Wrz 2019 13:19 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 725
srebrny
Środa 21.08 była przeznaczona na pałace. Ponieważ 15.08 obchodzone było święto Wyzwolenia Korei upamiętniające zwycięstwo nad Japonią, do 25.08 wstępy do wszystkich pałaców były darmowe. Odnośnie święta- podobno jest to jedyne święto obchodzone przez obydwie Koree.
Wiele osób pisze, że te wszystkie pałace (5) są takie same i wystarczy zobaczyć jeden. Nie do końca się zgodzę, ponieważ każdy ma jednak coś innego, ciekawszego od poprzednika. Oczywiście jeśli ma się mało czasu to lepiej wybrać jeden, ale jeśli ma się go więcej- lepiej zwiedzić kilka, zwłaszcza, że w naszym przypadku wstęp był darmowy (płatny też nie jest jakiś bardzo wysoki).
Jako pierwszy wybrałyśmy Pałac Changdeokung, ponieważ mieszkałyśmy zaraz obok. Jest to drugi w randze królewski pałac. Rangę pałaców określa nieparzysta liczba tzw japsang (coś jak gargulce), umieszczonych ma dachu sali tronowej. Jest to cały kompleks zabudowań, od sali tronowej, prywatne apartamenty króla, apartamenty matki króla i konkubin, szpital.
W tym pałacu do 1966 żył ostatni książę z cesarskiego rodu. Ponieważ historia Korei jest dość burzliwa, wojny z Japonią, wojna koreańska, potem gwałtowny rozwój na potrzeby którego zburzono część starych zabudowań, pałace wielokrotnie były niszczone. Tak samo było z pałacem Changdeokung, który w większości został spalony w 1917 i wciąż trwa jego całkowita odbudowa.Od 1997 znajduje się na liście UNESCO.
Załącznik:
EFFECTS.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_090644.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_093021.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_090713.jpg

Z Pałacu Changdeokung, udałyśmy się przez Bukchon Hanok Village do najważniejszego pałacu- Pałacu Gyeongbokgung. No i w Bukchon Hanok Village wpadłyśmy w pułapkę hanboków :o czyli tradycyjnych szat koreańskich. Prawie na każdym kroku znajduje się ich wypożyczalnia, w sumie niewiele je różni. Możliwości wypożyczenia jest wiele: w zależności od czasu na jak długo, w zależności od dodatków (torebka, buty, ozdoby do włosów) po uczesanie. Można dodatkowo zamówić sesję fotograficzną. Średnio trzeba liczyć ok 15 000₩ za 2h w wersji podstawowej z fryzurą. W wypożyczalni są szafki na klucze, można zostawić swoje ubrania, torebkę/plecak. Pracownicy pomagają w dobrze, ubraniu. Córka wypożyczała, ja robiłam zdjęcia :) ponieważ w taki upał nie chciało mi się dodatkowo ubierać. Okolice pałaców, Bukchon Hanok Village pełne są dziewcząt, par w hanbokach. Rzadko byli sami mężczyźni, ale też byli. Większość wypożycza je w jednym celu- zrobienia "słitaśnych foci" na tle zabytków. Dwa razy córkę ktoś zaczepił z prośbą czy może sobie z nią zrobić zdjęcie. Idealny pomysł na biznes w Krakowie- wypożyczalnia strojów krakowskich.
Załącznik:
IMG_20190821_100223.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_102216.jpg

Bukchon Hanok Village położona pomiędzy dwoma najważniejszymi pałacami kiedyś była miejscem zamieszkania służby oraz dworu królewskiego. Obecnie starych domów tzn hanoków, jest już niewiele. Większość została wyburzona w czasie rozwoju miasta. Na szczęście nie wyburza się już ich, stanowią zabytek, przyciągający wielu turystów, szukających nie tylko wieżowców i nowoczesności. Wadą jest to, że są teraz oblepione reklamami. Uliczki są wąskie, dość ciężko się przeciskać pomiędzy hanbokowymi sesjami zdjęciowymi. Szybko też zdałyśmy sobie sprawę, że wypożyczenie hanboka w tej okolicy było właśnie błędem.
Po 2h i zdjęciu balastu przez córkę, poszłyśmy do Pałacu Gyeongbokgung, uważanego przez wielu przez najpiękniejszy pałac w Seulu. Ma to swoją wadę- tłum ludzi, nie spotykany przy innych pałacach. Podobnie jak inne pałace, tak samo i ten był wiele razy niszczony i odbudowywany. Na jego teren wchodzi się przez główną bramę- Gwanghwamun (zrekonstruowaną dopiero w latach 90tych XX wieku) przed którą stoi straż pałacowa z doklejonymi wąsami i brodami. O pełnych godzinach jest zmiana warty.
Załącznik:
IMG_20190821_114746.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_115436.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_122017.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_122149.jpg

Załącznik:
EFFECTS (1).jpg

Tego dnia (zresztą każdego dnia) na Skwerze Gwanghwamun odbywała się kolejna demonstracja, w związku z tym policji więcej niż na miesięcznicach (miałam "szczęście" być w Warszawie podczas jednej), autobusów policyjnych również (zatem tak jak i u nas zwożą policjantów autobusami). Co ciekawe- średnia wieku to ok +-20 lat i ich jedynymi atrybutami policyjnymi było ubranie z napisem.
Załącznik:
IMG_20190821_134625.jpg

Przy pałacu natknęłam się jeszcze na dość ciekawy "pomnik" (rzeźbę?)
Załącznik:
IMG_20190821_111104.jpg

Po południu się zachmurzyło, zaczęło nawet mżyć, pojechałyśmy metrem do wschodniej części miasta, żeby zobaczyć Dongdaemun Design Plaza.
Załącznik:
IMG_20190821_172458.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_172512.jpg

Załącznik:
IMG_20190821_172931.jpg

Znajduje się tam kilka galerii, jednak największa akurat była zamknięta, bo zmieniali wystawę. Parę razy zauważyłam, że mimo świateł drogowych, jest policjant z mieczem ze Star Wars :lol: (żartuję- oczywiście krótszym) i kieruje ruchem. Miałam wrażenie, że jakby chcieli dać na siłę pracę?
No i kolacja-poszłyśmy na grilla.
Załącznik:
IMG_20190821_214000.jpg

Są one dość popularne, jest ich dużo oraz dużo osób siedzi przy nich. Może rzecz znana, ale dla tych, którzy nie wiedzą: zawsze przed jedzeniem (obojętnie czy grill czy też inne dania) dostaje się mokre chusteczki do wytarcia rąk (albo prawdziwe ręczniczki albo chusteczki jednorazowe w opakowaniu). Dodatkowo termos z wodą do picia i kubki. Główne danie to to co zamówimy (tutaj mięso na grilla), a dodatkowo dostaje się miseczki z np. ryżem, kimczi, zupę z soczewicy, zupę jajeczną, sałatą, możliwości i miseczek jest wiele. To już jest w cenie naszego dania, otrzymuje się zawsze. Dodatkowo płatne są inne napoje, poza wodą. Średni koszt grilla to ok 10000-15000 ₩. No i nie ma widelców, metalowe pałeczki lub łyżka.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 13 Wrz 2019 19:40 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 725
srebrny
Czwartek 22.08 w planie była Mekka fanów K-Popu. Mimo, że na szczęście córce ta fascynacja zelżała, jakiś tam sentyment pozostał. Zatem metrem pojechałyśmy do dzielnicy, chyba wszystkim znanej z pewnej piosenki rapera Psy, Gangnam.
Gangnam to nazwa jednej z dzielnic Seulu, określanej jako koreańskie Beverly Hills, jest też stolicą popularnego gatunku muzycznego, K-pop.
Czytając przed wyjazdem o Seulu, śmiało mogę napisać, że +-80% opisów miasta zostało popełnionych przez fanki K-Popu. Nie jest to moja bajka muzyczna (taka kiczowata papka, skupiona na boys-bandach), ale samo zjawisko jest fascynujące. Podobno nawet rząd Korei cieszy się z popularności różnych zespołów, bo to wpływa na zainteresowanie i wzrost turystów w Seulu, Busan i na Jeju (takie 3 popularne kierunki).
K-popem interesują się głównie dziewczęta, myślę, że średnia wieku to max 20 lat. W metrze widziałam specjalnie wykupione banery, bo jakaś gwiazdka ma urodziny. Ciężko sobie wyobrazić w Polsce banery z okazji urodzin Dawida Podsiadło czy innego Krzysia Krawczyka. A tam co chwila. Poza banerami, jeżdżą autobusy z twarzą gwiazdy bo ma urodziny. Z K-popem związany jest cały przemysł, można kupić dosłownie wszystko z podobizną swojego idola, ubrania wzorowane na te, w których wystąpili w jakimś teledysku, automaty na momenty, z których wypada w pudełeczku bransoletkę czy to tam z logo zespołu. Każda wytwórnia ma swój sklep, z płytami i znów gadżetami. Dodatkowo zespoły liczą po kilka osób, głównie są to zespoły męskie. Zatem w sklepach płaczliwe fanki. Naprawdę ciekawe zjawisko dla mnie i po cichu cieszyłam się, że córka już patrzy na to sceptycznie, bo inaczej pewnie byśmy wydały więcej :lol: Są nawet "pielgrzymki" do barów, w których kiedyś bywali "piosenkarze". Jeśli w zespole występuje np 9 osób i wydają nowy album- to tak naprawdę wydawanych jest 9 albumów, różniących się okładką a właściwie twarzą piosenkarza. Za to te albumy to prawdzie dzieła sztuki.
Załącznik:
IMG_20190822_143909.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_140307.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_144242.jpg

W Gangnam jako pierwszą odwiedziłyśmy buddyjską Świątynię Bongeunsa. Podobnie jak większość zabytków w Seulu, tak i ten został zniszczony w czasie wojny z Japonią, potem część spalona. Cały czas trwa odbudowana i renowacja. Wejście na teren kompleksu jest darmowy, w środku można usiąść i wypić herbatę parzoną tradycyjnie, medytować, zostać na kilka dni. W Bongeunsa znajduje się najwyższy posąg Buddy w Korei. Przed wejściem, należy wpisać się na listę odwiedzających, podać wiek i narodowość. Nasza wywołała zdziwienie, ale i informację, że jest kilku mnichów z Polski. Sam teren świątyni to zupełnie inny świat, od otaczającego, szybkiego, wysokiego świata Gangnam. Nagle cisza, przerywana tylko dźwiękami modlitw i cykad. Nastrój burzą jedynie widoczne wieżowce zaraz nad dachami zabudowań świątynnych.
Załącznik:
IMG_20190822_110104.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_110851.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_111254.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_111341.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_111548.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_111831.jpg

we wnękach znajdują się małe posągi Buddy, każda z nazwiskiem ofiarodawcy dużego datku
Załącznik:
IMG_20190822_112216.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_112551.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_113137.jpg

Po drugiej stronie ulicy, ze świątynią sąsiaduje ogromne centrum handlowo-usługowe Coex. Znajduje się tak m.in kino, kasyno, sale wystawiennicze, akwarium, muzeum oraz mnóstwo sklepów, głównie znanych na całym świecie siecówek.
Na nas największe wrażenie zrobiła czytelnia. Początkowo myślałyśmy, że to biblioteka, jednak czyta się tylko na miejscu.
Załącznik:
IMG_20190822_123122.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_123706.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_123322.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_125601.jpg

Obok jednego z wejść znajduje się charakterystyczny dla piosenki Psy układ rąk.
Załącznik:
IMG_20190822_145919.jpg

Kawałek dalej- kolejne symbole fanów K-Popu: K-star road, czyli ulica wzdłuż, której są umieszczone maskotki zespołów.
Załącznik:
IMG_20190822_162746.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_163324.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_173721.jpg

Koniec dnia, to spacer wzdłuż rzeki Han. Jest dość szeroka, moim zdaniem jak na tak ogromne miasto-mało zagospodarowana. Poza tym, że wzdłuż niej biegną różne drogi, dodatkowo trasa rowerowa, spacerowa- tak jej brzegi są niedostępne, na samej wodzie nie ma żadnego ruchu.
Załącznik:
IMG_20190822_174950.jpg

Naszym celem był most Banpo, o długości ponad 1 km, który od innych seulskich mostów wyróżnia ogromna fontanna Moonlight Rainbow. Ma ona prawie 10 tyś dysz, które w ciągu minuty wyrzucają prawie 200 ton wody. Od 19:00 odbywają się specjalne pokazy, z muzyką oraz światłami. Jako najdłuższa fontanna na świecie wpisana jest na listę Guinnessa. Byłyśmy trochę przed 19:00 i w ciągu tych kilkunastu minut bardzo wzrosła liczba osób piknikujących przy moście. Jak na zwykły dzień tygodnia (czwartek)- było bardzo dużo ludzi- siedzieli na kocach, z koszami piknikowymi, świecami. Liczba osób cały czas wzrastała.
Załącznik:
IMG_20190822_190846.jpg

Załącznik:
IMG_20190822_193819.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
micnur uważa post za pomocny.
 
 
#5 PostWysłany: 14 Wrz 2019 18:35 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 725
srebrny
23.08- piątek-czyli nie do końca tydzień w Seulu
Szukając na forum porady dotyczącej dojazdu z lotniska do centrum, znalazłam klook i kkday. Nie znałam ich wcześniej, zatem po zakupie przejazdu, zaczęłam przeglądać co oferują, a trochę oferują. Tydzień w samym Seulu to ciut dużo, przeloty na Jeju czy pociąg do Busan wychodził dużo, dlatego postanowiłyśmy poszukać czegoś bliżej i taniej.
Wybór padł na miasteczko Jeonju. Pociąg lub autobus samodzielnie wychodził tyle samo co zorganizowana wycieczka, zatem na klook kupiłyśmy wycieczkę do wioski Hanok Village w Jeonju. Koszt wycieczki to 28e.
O 8:00 stawiłyśmy się na stacji Myeongdong skąd miałyśmy wyruszyć dalej. Okazało się, że to miejsce zbiórki wielu wycieczek, w różne miejsce. Stało kilka osób, które informowały kto, gdzie ma się ustawić. Na naszą wycieczkę, poza nami 2, była jeszcze para z Singapuru i 5 dziewczyn z Chin. Z racji małej ilości osób, przyjechał po nas bus, kierowca był również naszym przewodnikiem, dodatkowo była pani przewodniczka dla Chinek, a potem okazało się, że najwięcej z nami rozmawiała.
Większość Koreańczyków, przynajmniej tych, którzy mają do czynienia z turystami, przybiera sobie inne imię, poza Koreańskim. Wybierają dowolne, które im się podoba amerykańskie. Zatem z nami jechała Jessie i Damon.
Podróż trwała ok 3h, cały czas autostradą. Ponieważ byliśmy busem wycieczkowym, nasz kierowca mógł korzystać z buspasa, co pozwoliło uniknąć korków przy wyjeździe z Seulu.
Przedmieścia Seulu, wyglądają zupełnie inaczej, niż byłam przyzwyczajona do przedmieść europejskich. U nas maleje zabudowa, a tam ma się wrażenie, że rośnie. Mnóstwo wysokich i wąskich wieżowców. Krajobraz przypominał mi Gotham City. Zaraz za miastem pola ryżowe lub szklarnie.
Jeonju, jak na miasto istniejące tak naprawdę od 70 lat jest dość dużym miastem, w środku którego znajduje się wioska Hanok, składająca się z 735 tradycyjnych koreańskich domów hanok. Ponieważ domów hanok jest więcej niż w Seulu, sama wioska przyciąga niestety dużą liczbę turystów. A za nimi pieniądze, zatem Koreańczycy muszą (wg nich) się reklamować. Wioska wygląda jak jedna wielka reklama :( Większość szyldów reklam przysłania tradycyjne zabudowania. Takie trochę Krupówki :(
Tutaj córka po raz kolejny postanowiła wystroić się w hanbok. Przy wypożyczeniu pomagał nasz kierowca/przewodnik, który wytargował dobrą cenę oraz nieograniczony czas. Nie było tak gorąco, jak podczas spaceru po seulskich pałacach.
Załącznik:
IMG_20190823_133657.jpg

Załącznik:
IMG_20190823_122939.jpg

Mniej więcej pośrodku wioski znajduje się świątynia Gyeonggijeon, wstęp kosztuje 3000₩ . Świątynia została zbudowana na początku XV wieku, jako królewska świątynia dynastii Joseon.
Załącznik:
IMG_20190823_124932.jpg

Załącznik:
IMG_20190823_125341.jpg

Załącznik:
IMG_20190823_125610.jpg

Załącznik:
IMG_20190823_130415.jpg

Dość blisko od świątyni znajduje się kosciół Jeondong, podobno jeden z 3 kościołów katolickich w Korei. Kościół został zbudowany w miejscu, gdzie zmarł pierwszy męczennik katolicki, Yun Ji-chung. Ciekawie i zarazem zabawnie wyglądał tłum osób w hanbokach robiących sobie zdjęcia na jego tle.
Załącznik:
IMG_20190823_131626.jpg

Załącznik:
IMG_20190823_131550.jpg

Odchodząc trochę od głównej ulicy, zalepionej reklamami, można znaleźć ciekawsze obiekty.
Załącznik:
IMG_20190823_133327.jpg

oraz modne ostatnio parasolki
Załącznik:
IMG_20190823_133456.jpg

tu jeszcze policyjne maskotki, można je dość często spotkać
Załącznik:
IMG_20190823_133642.jpg

Powrót do Seulu był trochę dłuższy, wszystko przez korki w Jeonju, pomyłkę na zjeździe z autostrady Damona oraz korki w Seulu.
Na Myeongdong byłyśmy z powrotem, gdy budziło się do nocnego życia, czyli ok 21
Załącznik:
IMG_20190823_205631.jpg

Załącznik:
IMG_20190823_205732.jpg

Przez przypadek trafiłyśmy do kociej kawiarni. Płaci się 8000 ₩, w tej cenie każdy może wybrać dowolny napój z karty (dość ubogiej). Torebki/plecaki trzeba włożyć w ogromny worek, przed wejściem zdjąć swoje buty i założyć ich klapki. Koty w restauracji są opisane za pomocą zdjęć. Każdy ma swoją charakterystykę, dodatkowo są oznaczone chustkami (apaszkami) zawiązanymi na szyi. Żółte są na diecie i nie można ich karmić, niebieskie mogą drapać itp.
Kocia kawiarnia jest moim zdaniem jest w porządku, ale podobno są też kawiarnie z psami, owcami, szopami, kangurami, papugami- też już jakoś mi się nie widzą.
Załącznik:
IMG_20190823_195638.jpg

Załącznik:
IMG_20190823_200653.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 15 Wrz 2019 12:32 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 725
srebrny
24.08 sobota
W planowaniu dnia znów pomógł klook i jeszcze w Polsce kupiłam bilet do http://en.alivemuseum.com/. Bilet dla jednej osoby 7.35e. Fajna zabawa, ale raczej bardziej dla dzieci, lepiej też zwiedzać większą grupką, bo zawsze ktoś może zrobić zdjęcie, inaczej trzeba prosić o pomoc. Ogólna idea "muzeum" jest taka, że robi się zdjęcia wpasowując twarz/sylwetkę w namalowane obrazy. Mimo, że kiczowate i dla dzieci, jakiś tam uśmiech na twarzy wywołała u nas ta wizyta. Na stronie muzeum możecie znaleźć przykłady zdjęć. My byłyśmy zaraz po otwarciu, ludzi troszkę było, ale za to gdy wychodziłyśmy już bardzo dużo, więc pewnie trudniej było im robić zdjęcia.
Załącznik:
IMG_20190824_105913.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_111831.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_110648.jpg

Muzeum znajduje się w dzielnicy Insa-dong, w której można znaleźć tradycyjne herbaciarnie, budki z dziwnym jedzeniem, wyroby rękodzielnicze no i mnóstwo różnych pamiątek z Korei. W sumie tutaj znalazłyśmy najtaniej magnesy i breloczki czy t-shirty. Te lepsze herbaciarnie znajdują się w bocznych uliczkach, tam też jest tańsze jedzenie. Tam też można kupić lody z zielonej herbaty czy gofry w kształcie kupy :o
Załącznik:
IMG_20190825_190226.jpg

Bocznymi uliczkami z Insadong można dojść do kolejnej buddyjskiej świątyni- Jogyesa. Jest tam więcej ludzi niż w poprzedniej, jednak zupełnie inny klimat. Podczas gdy Bongeunsa to taki azyl w środku miasta, tak w Jogyesa hałas, zgiełk i widoczne z każdej strony wieżowce. W tej też organizowane są "templestay" czyli zajęcia dla turystów, np z parzenia herbaty, robienia kwiatów lotosu, medytacje. Mimo, że jest mniejsza, jest najważniejszą świątynią buddyjską w Korei. Uderzyła nas duża liczba modlących się, głównie osób starszych i kobiet, turysta czasem czuje się jak intruz. W głównym budynku znajdują się 3 złote posągi Buddy.
Pod starymi (podobno 500 letnimi)drzewami stoją ławeczki, na których można przycupnąć pijąc herbatę z herbaciarni.
Załącznik:
IMG_20190824_131347.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_133055.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_133101.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_133251.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_133349.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_133615.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_134524.jpg

Załącznik:
IMG_20190826_130254.jpg

Świątynia na tyle nam się spodobała, że w kolejne dni również ją odwiedzałyśmy.
Zupełnie przez przypadek przechodziłyśmy koło pomnika dziewczynki, który okazał się pomnikiem niewolnic seksualnych. Pomnik "pocieszycielek" z czasów japońskiej okupacji w latach 1910-1945.
Polecam ciekawy artykuł o tych kobietach: https://www.wprost.pl/swiat/10242139/be ... ictwa.html
https://dzieje.pl/aktualnosci/japonia-k ... robotnikow
Drugi pomnik stoi w Busan
Załącznik:
IMG_20190824_140929.jpg

Obok leży mnóstwo kwiatów, siedzą pikietujące kobiety.
W parku znajduje się centrum kultury dzielnicy, można w nich wziąć mapy i przewodniki po Seulu oraz samej dzielnicy.
Załącznik:
IMG_20190826_141209.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 17 Wrz 2019 17:32 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 725
srebrny
25-26.08 czyli oczywiste sprawy dla podróżników, które dla nas nie były oczywiste oraz ciekawostki
Ostatnie dwa dni poświeciłyśmy na zakupy oraz zwyczajne szwędanie bez celu konkretnego.
Zajechałyśmy do dzielnicy studenckiej, Hongdae, gdzie znajdują się uczelnie artystyczne, kwitnie życie uniwersyteckie, znajdują się różne, czasem dziwne instalacje, występują uliczni artyści, jest mnóstwo straganów, nie zawsze z oryginalnymi produktami. Warto poświęcić tam trochę czasu, jeśli ktoś ma go za dużo na Seul.
Załącznik:
IMG_20190825_112342.jpg

Z kolei odradzam wizytę na Namdaemun Market. Wyobrażałam sobie tradycyjny, koreański targ, z rękodziełem, regionalnymi produktami, owocami, rybami, pchli targ. Jednak jest to ogromny targ typu wszystko i nic, od gaci po ubrania dla psów, chińskie plastiki.
Metro
Metro w Seulu jest genialne i można też łatwo pobłądzić (przynajmniej my za 1 razem). Pisałam wcześniej, że wchodzi i wychodzi się odbijając karty. Metro ma chyba 11 linii a jego budowę rozpoczęto 48 lat temu :o i pierwszy odcinek oddano po 3 latach budowy (-->patrz metro w Warszawie). Każda linia ma kilkadziesiąt stacji. Wszystkie perony są oddzielone od torów plastikowymi/szklanymi ścianami, w których znajdują się drzwi. Nadjeżdżający pociąg zapowiadają prawie, że fanfary, otwierają się drzwi w ścianie i drzwi w wagoniku. Kolejna ciekawa rzecz dotycząca metra to wyjścia. Zazwyczaj jest ich kilka i ważne jest, którym wyjdziemy. Często atrakcje, sklepy, hotele, podają nazwę stacji metra, przy której się znajdują oraz dodatkowo numer wyjścia. Jeśli wyjdziemy złym, może się okazać, że mamy kawałek do przejścia. Dodatkowo zawsze znajduje się opis- co ważnego znajduje się przy każdym numerze wyjścia. Jest też mapa graficzna. Na peronach są również ekrany, które pokazują nam nasz wagonik jak sobie jedzie i widzimy np, że dojechał już do stacji poprzedzającej naszą.
Załącznik:
IMG_20190819_190313.jpg

Załącznik:
IMG_20190824_161025.jpg

Artykuły spożywcze
Popularne są sklepiki CU (coś jak sklepy żabka) oraz emart24. Ceny? Różne, nie są jakoś dużo wyższe do tych w Polsce. Za to drogie są owoce, warzywa w ogóle rzadko widziałam w sprzedaży. Jabłka widziałam sprzedawane na sztuki i ok 8 zł/szt.
Załącznik:
IMG_20190822_195829.jpg

Oczywiście popularne są zupki błyskawiczne, całe alejeee zupek
Załącznik:
IMG_20190820_194743.jpg

Można też kupić mleko gazowane, mleko o różnych smakach
Załącznik:
IMG_20190820_092354.jpg

Dla zwierząt cała gama akcesoriów, zaczynając od body, śpioszków, garnitury czy sukienki, stroje lwa, po akcesoria kosmetyczne.
Załącznik:
IMG_20190825_150002.jpg

Kosmetyki- chyba najbardziej znany wśród kobiet w Polsce wyrób koreański. Na każdym kroku sklep z kosmetykami: dominują wyroby z aloesu oraz śluzu ślimaka, maseczki w płachcie. Dodatkowo kusi tax free. Po okazaniu paszportu, przy zakupach powyżej 20 000 w, cena leciała ciut w dół. Zwrot podatku można również odebrać na lotnisku, przedstawiając paragony. Jest kilka stanowisk na hali odlotów (przed przejściem przez bramki, trzeba je okazać przy stanowisku tax free, po przejściu ponownie i wtedy otrzymujemy zwrot).
Załącznik:
IMG_20190821_151118.jpg

Załącznik:
IMG_20190826_114732.jpg

Można znaleźć też swojskie klimaty
Załącznik:
IMG_20190821_203405.jpg

Ludzie
Prawdą jest, że z językiem angielskim u nich słabo. W obiektach turystycznych pracownicy oczywiście znają język angielski, nie miałyśmy problemów z ich zrozumieniem (czytałam, że nawet jeśli znają angielski to mówią niewyraźnie). 2 razy zaczepiałyśmy młodych policjantów pytać o demonstracje- nie znali angielskiego. W sklepach ceny często pokazują na kalkulatorach.
Wiele razy i to głównie osoby starsze, pytano nas skąd jesteśmy i ciekawiło ich dlaczego wybrałyśmy Koreę. W metrze panowie nosili nam walizki.
Starbucks
Nie byłam w USA, ale patrząc na ilość kawiarni w Seulu, można pomyśleć, że to koreańska marka. Dosłownie co krok starbucks (a tam darmowe wifi)
Załącznik:
IMG_20190826_120235 (1).jpg

Lotnisko Incheon
Wracając miałyśmy więcej czasu na jego obejrzenie i trochę się nim rozczarowałam. Wcześniej czytałam achy i ochy na jego temat, jednak efektu wow na mnie nie wywarło. Powrót miałyśmy po 23, o 22 już większość sklepów i barów zamknięta. Nawet słynne roboty spały :lol:
Załącznik:
IMG_20190826_181951.jpg

Ogromny plus to ogólnodostępne prysznice, kameralne, jeśli ktoś nie ma, dają ręcznik, pastę do zębów, szczoteczkę. Pozostałe kosmetyki również są, jak i suszarka do włosów.
W Warszawie na Dworcu Centralnym witają nas polskie odpowiedniki hanboków, trochę literka im upadła. Może ktoś kiedyś wymyśli wypożyczalnie i spotkamy Koreańczyków w Polsce w naszych strojach.
Załącznik:
IMG_20190827_113050.jpg

I czas na powrót do domu:
Załącznik:
IMG_20190827_162152.jpg

Córka zadowolona i to najważniejsze. Nie był to mój wymarzony kierunek, ale zawsze coś nowego, większość rzeczy pierwszy raz. Trochę Polaków spotkałyśmy, zatem nie tylko my zwiedzałyśmy Koreę, nie jest to tylko kierunek transferowy.
Koszty zamknęły nam się w kwocie 7000zł za 2 osoby, wliczając przeloty wspomniane na początku, noclegi, przejazdy, zakupy itp. Drogo i nie drogo.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 19 Paź 2019 21:14 

Rejestracja: 07 Maj 2014
Posty: 906
Loty: 24
Kilometry: 13 483
złoty
Troszku drogo, ale jak się z dzieciakiem jedzie to mniej się patrzy na portfel. Grunt to integracja i spełnianie marzeń dorastającej. Z tym jest trudno.

Ogólnie taki szybki wakacyjny trip. Tydzień w sam raz.
_________________
e-prezes.livejournal.com
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group