Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 475 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24
Autor Wiadomość
#461 PostWysłany: 19 Lut 2019 20:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lis 2012
Posty: 904
niebieski
Ja nawet w Warszawie nie noszę portfela w tylnej kieszeni, ale w sumie nie wiem co by było gdyby miał go np. w plecaku.
Góra
 Relacje PM off
Zeus lubi ten post.
 
 
#462 PostWysłany: 19 Lut 2019 20:34 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 13457
Loty: 361
Kilometry: 481 868
Ok, pytanie. PO CO nosić portfel w tylnej kieszeni lub w plecaku?
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#463 PostWysłany: 19 Lut 2019 23:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Mar 2013
Posty: 671
Loty: 8
Kilometry: 8 761
srebrny
Może chociaż bilet T-10 miał w innej kieszeni?
Góra
 Relacje PM off  
 
#464 PostWysłany: 08 Lip 2019 23:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2016
Posty: 852
Loty: 88
Kilometry: 124 157
złoty
Miesiac temu bylem w Bangkoku i prawie ze dalem sie oszukac regularnemu oszustowi. A przez chwile mialem nawet wyrzuty sumienia ze ostatecznie mu nie pomoglem :roll: Kilka dni temu przypadkowo napotkalem jednak na informacje odnosnie tego typa i mi ulzylo. Wygladalo to tak:

Na Yaowarat St w Chinatown zagadal mnie niemiecki/luksemburski turysta wiek ok. 35 lat, przetluszczone dosc dlugie wlosy, wygladal na troszke starszego, malo zadbanego backpackera. Przedstawil sie jako Louis i szukal niemieckiej ambasady. Mowil ze nie ma internetu w telefonie i bylby bardzo wdzieczny za pomoc. Akurat jestesmy obok starbucksa wiec bez problemu odpalam google maps i cyk, niestety ambasada jest juz zamknieta.
Wtedy zaczyna sie cala historia. W drodze na lotnisko jego plecak zostal skradziony razem z portfelem, kamera i w zaleznosci od przedstawianej wersji, rowniez z paszportem. Jego bilet powrotny przepadl i potrzebuje gotowki zeby przebukowac go na najblizszy mozliwy lot za 4 godziny, a oczywiscie nie moze zaplacic karta. Agencja czy tez linia lotnicza poza kartami akceptuje tylko gotowke. Tlumaczy ze jedyna opcja jest taka ze wykona przelew ze swojego niemieckiego konta na moje, a ja wyplace mu gotowke. Potrzebowal 350 eur/12 000 thb i zaproponowal ze za wyplate 6000 thb zaplaci 200 z nawiazka za pomoc i oplaty. Non stop powtarza, ze czasu jest bardzo malo i ze jesli nie znajdzie poza mna kogos innego to przepadnie mu samolot. moze mi pokazac swoj bilet, paszport, konto bankowe, wszystko tylko najwazniejszy jest czas. oczywiscie sprawa wyglada od poczatku podejrzanie, ale jako ze jestem dosc ufny i zdaje sobie sprawe ze przypadki chodza po ludziach to daje mu sie wygadac.
Zaczalem zadawac pytania gdzie co i jak, dlaczego nie zapyta rodziny lub przyjaciol, tlumacze mu ze za cena za nowy bilet nie bedzie wyzsza niz przebukowanie i ze moze spokojnie zrobic przelew i kupic nowy bilet, zaplacic przez sofort itd. Lecz on wyjal swoj paszport i zaproponowal ze jesli nie wierze to moge zrobic zdjecie jego twarzy wraz z dokumentem (oczywiscie falszywym), ze poda mi swoj numer, adres domowy, email, pokazuje rowniez stemple w paszporcie z wietnamu, laosu, kambodzy z przeciagu ostatniego roku. Na telefonie odpalil swoje konto w Sparkasse z ponad 100.000 euro wiec mozna pomyslec ze po co chlop mialby oszukiwac, na biednego nie trafilo. Sprawdzam certyfikat strony i wszystko wyglada w porzadku, sam wpisalem na jego telefonie adres banku, przechodze do logowania i wszystko niby sie zgadza. Po zalogowaniu szybko przeszedl do okna przelewu i prosi o adres konta. Widzi ze wciaz sie waham i nie jestem przekonany, za to on caly czas mowi o czasie. Jest przy tym bardzo patetyczny, emocjonalny, a kazde moje pytanie i watpliwosc powoduje ze prawie placze.
I przez chwile na prawde mu uwierzylem. Podalem mu nawet swoj nr konta n26 ale poprosilem zeby sam dal mi swoj telefon, a przelewu dokonam samodzielnie. Przedtem klikal cos samemu, a na dobra sprawe nie wiedzialem co on robi. Strona byla w jezyku niemieckim, ktorego nie znam wiec poprosilem o przelaczenie na jezyk angielski. Mowil ze takiej opcji nie ma lecz po chwili ja znalazlem i sam kliknalem na okienko przelewu. Wprowadzilem nawet swoje dane lecz cos mnie tknelo ze to co sie dzieje nie jest do konca normalne i postanowilem sprawdzic kilka rzeczy w jego telefonie, np. wyciag i historie przegladania, whatsappie lub messenger. Jego glos byl co raz bardziej dramatyczny, lecz w pewnym momencie po prostu zabral mi swoj telefon i ostentacyjnie wyszedl, a ja przez pare minut zastanawialem sie co sie wlasnie zdarzylo przez ostatnie pol godziny i ze to wszystko sie nie dodawalo.

Ponizej morda tego oszusta, ma dosc charakterystyczna twarz i szrame pod okiem. Posluguje sie imieniem Mike Grisius i z tego co mozna przeczytac w internecie oszukuje juz ludzi od paru lat i robi to calkiem skutecznie. Jego wersja zdarzen jest zazwyczaj bardzo podobna wiec jesli ktos go spotka to latwo sie zorientuje. Mam nadzieje ze karta sie odwroci i w koncu trafi na kogos cwanszego.

pare linkow jakby ktos byl zainteresowany:
https://www.whereveriam.net/hello-im-mi ... -scam-you/
https://www.reddit.com/r/Bangkok/commen ... 430_euros/
https://www.lonelyplanet.com/thorntree/ ... urist-scam

tagi
Mike Grisius Scam German Bank Transfer Bangkok ATM Scam Western Union Bitcoin Leon Louis Luxembourg

PS: tuz przed spotkaniem tego typa dalem sie (swiadomie) namowic na "very very special temple not in guide sir trip" ktory oczywiscie zakonczyl sie wizyta w jakiejs podrzednej swiatyni, a nastepnie 2 salonach z garniturami i oferta przejazdzki do jakiejs manufaktury. nie zabraklo rowniez propozycji matrymonialnej no ale w BKK to raczej standard ;) za 50 batow bylo warto posmieszkowac


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez tunczaj 09 Lip 2019 17:29, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#465 PostWysłany: 09 Lip 2019 00:12 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 3710
złoty
no gruba historia ci powiem. nie wiem co powiedziec, mi by bylo latwo zlokowalizowac typa po akcencie jesli naprawde mowi po niemiecku,
no i poczekalbym na potwierdzenie przelewu na n26 czy innym revolucie. ale gruba historia.
Góra
 Relacje PM off  
 
#466 PostWysłany: 09 Lip 2019 00:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2016
Posty: 852
Loty: 88
Kilometry: 124 157
złoty
od poczatku mialem nastawienie ze dopoki nie zobacze pieniedzy na koncie to mu nic nie wyplace, ale w pewnym momencie prawie mu uwierzylem. on to robi od paru lat wiec zna sie na rzeczy
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#467 PostWysłany: 09 Lip 2019 00:22 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 3710
złoty
no tak, cwany manipulator, dobrze wiedziec, czasami chcesz komus pomoc zwyczajnie po ludzku, a cie ktos chce zrobic
w balona, w takim wypadku tak jak mowisz, hajs na n26/revolucie zaksiegowany, a jak nie to nara stary.
Góra
 Relacje PM off  
 
#468 PostWysłany: 09 Lip 2019 02:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Maj 2012
Posty: 321
niebieski
Pierwszy raz bylem bardzo bliski sie nabrac na szwindel.

Jakis miesiac temu zakupilem od personelu hotelowego bilet na pociag z Delhi do Agry. Pan z hotelu byl strasznym kombinatorem, wiec nasze relacje nie ukladaly sie najlepsze, malo tego, jego kolega po fachu w tym nie pomagal poniewaz takze ciagle zmienial zdanie na temat biletow.
Bilety jednak zostaly zakupione, Pan z hotelu przysiegal na wszystko co sie rusza ze wszystko bedzie dobrze. Jak sie pozniej okazalo - bylo.
Teraz dochodzimy do szwindla, jednak bez wstepu nie byloby oprawki. Udaje sie na stacje kolejowa i stoję w kolejce do bramek bezpieczenstwa , podchodzi do niej Pan w bialej koszulce, z plakietka ze zdjeciem i dlugopisem i patrzy na bilety oczekujacych, byla przede mna tylko jedna para bialych, wiec patrzac na ich bilety powiedzial ze musza isc z nim, na moje takze popatrzyl i powiedzial ze "taki sam problem", wiec odeszlismy z nim na bok, a on powiedzial ze to bilety tylko dla obywateli Indii i ze nam sprzedano zle i musimy doplacic - i zaczyna dlugopisem mazac po swojej kartce ceny, kary itd.
Jego pewnosc siebie mnie zdumiala, potrzebowalem z minute zeby mu powiedziec zeby sie "od...". Druga para bialych poszla z nim, jak sie potem okazalo do busa gdzie kazal im doplacic, jednak ostatecznie oni takze nie dali sie nabrac.

Obsługa dworca nic sobie nie robi z takich ludzi...
i przyznaję ze ten gosciu byl bardzo przekonywujacy.


Ostatnio edytowany przez Abcn, 09 Lip 2019 15:29, edytowano w sumie 1 raz
Literówka
Góra
 Relacje PM off
tropikey lubi ten post.
 
 
#469 PostWysłany: 09 Lip 2019 07:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Wrz 2015
Posty: 378
Loty: 72
Kilometry: 130 105
srebrny
@tunczaj podobną sytuację mieliśmy na Sardynii w Alghero jesienią ubiegłego roku...
Typ podobnego pokroju zaczepił nas niedaleko centrum. Podawał się za niemieckiego turystę i zaczął podobną historię snuć... nie daliśmy się mu za bardzo rozkręcić w swej opowieści, ponieważ moja partnerka widziała go dzień wcześniej rano jak zaczepił w podobny sposób ludzi... a że ona mogłaby pracować w tajnych służbach że względu na zdolność do zapamiętania różnych sytuacji i szczegółów to gość został szybko zdiagnozowany i odeszlismy od niego.

Człowiek ten w bardzo, bardzo emocjonalny sposób zaczął przedstawiać swoją historię do nas... Myślę, że w tym upatrują szansy na powodzenie takiego oszustwa...

Trudno mi zakładać jak mogłaby rozwinąć się sytuacja, raczej jestem ostrożny w takich kwestiach..... Lecz wnioskując że skoro proceder trwa, to można sądzić że część ludzi wykazuje na tyle dużo zaufania, że łapie się na takie oszustwa...
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#470 PostWysłany: 24 Lis 2019 16:37 

Rejestracja: 08 Wrz 2019
Posty: 21
Loty: 1
Kilometry: 8 834
Czy ktoś korzystal i wie ile to kosztuje ?
Ja się skusiłem widząc miejscowych korzystających z tego środka transportu -
i na koniec było bardzo nieprzyjemnie. Koleś nie dość że nie zawiózł mnie tam gdzie chciałem to jeszcze po 2 km zarządzał 2000rupii , co jest absurdalną cena. Za tyle można mieć dwa dni w hotelu lub przejechać taksówką przez całe Katmandu.
Wszyscy rikszarze na Themelu to naciągacze czy zdarzają się uczciwi ?
Ile powinna kosztować taka usługa i czy liczy się ją od kilometra ?


Ostatnio edytowany przez Abcn, 24 Lis 2019 19:43, edytowano w sumie 1 raz
Literówka
Góra
 Relacje PM off  
 
#471 PostWysłany: 24 Lis 2019 16:42 

Rejestracja: 07 Lut 2013
Posty: 401
srebrny
W tej kwestii - ile kosztuje - nie pomogę, ale zawsze, w dalekich krajach (i tych bliższych, nawet w Polsce) ustalamy cenę usługi przed.
Góra
 Relacje PM off
PawelZZZ lubi ten post.
PawelZZZ uważa post za pomocny.
 
 
#472 PostWysłany: 24 Lis 2019 17:25 

Rejestracja: 08 Wrz 2019
Posty: 21
Loty: 1
Kilometry: 8 834
Ustaliłem z nim na 300 rupi. Przy płaceniu zaczął kręcić że to od mili. Poczym nie umiał obliczyć skąd mu wychodzi 2000 rupi. Ewidentnie koleś nastawiony na wyłudzenie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#473 PostWysłany: 24 Lis 2019 17:39 

Rejestracja: 18 Sie 2015
Posty: 1609
platynowy
ustala się trasę i kwotę i jak się zgadza to się jedzie, najlepiej mieć odliczoną kwotę, wysiadam, płacę i po sprawie, raz na Thamelu targowałem się z taksówkarzem o cenę na lotnisko, ustaliłem na 450, po dojechaniu dałem mu 500 i czekam na resztę, a ten mówi że tyle się umówiliśmy, więc jak zauważył, że już się szykuję żeby mu przyłożyć to szybko sięgnął i wydał resztę,
nieuczciwi się wszędzie zdarzają widząc biały człowiek, jak byłem pierwszy raz, jechałem busem do Pokhary, stanęliśmy po drodze na obiad, zamówiłem dodatkowo 2 piwa, na koniec płacę, pytam ile a gość mówi, 2000, jego żona tak na niego patrzy i coś mu mówi, ale ten podtrzymuje, zapłaciłem, ale spytałem pasażera, który mówił po angielsku, a on się śmieje i mówi że powinno być 1200, bo byliśmy w 2 osoby
Góra
 Relacje PM off
PawelZZZ lubi ten post.
PawelZZZ uważa post za pomocny.
 
 
#474 PostWysłany: 24 Lis 2019 19:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Lip 2017
Posty: 1099
Loty: 62
Kilometry: 123 390
złoty
Mi się już nie chce targować, negocjować, uważać.

Kiedyś to lubiłem, ale już mi się uprzykrzyło.

Pytam o cenę usługi przed, potem daję odliczoną kwotę i idę dalej nie zważając na porykiwania za mną. Jak dotąd przykrości nie miałem. Podobnie z zakupami - jak coś mi się podoba to mniej więcej wiem ile kosztuje, wyciągam odliczoną kasę, którą uważam, że mogę uczciwie* zapłacić i pokazuję. Prawie zawsze działa.

*uczciwie, czyli bez frajerstwa ale i wykorzystywania sprzedającego.
_________________
Coito ergo sum
Góra
 Relacje PM off
PawelZZZ lubi ten post.
PawelZZZ uważa post za pomocny.
 
 
#475 PostWysłany: 01 Gru 2019 19:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2011
Posty: 2429
Loty: 131
Kilometry: 338 511
srebrny
W Varanasi w Indiach zauważyłem 2 nowe numery, z którymi wcześniej nigdy się nie spotkałem.
Pierwszy polegał na namalowaniu czerwonej kropki na czole, jako błogosławieństwa przed mającą się rozpocząć ceremonią. Jeden Hindus przed dotknięciem pyta, drugi wyciąga rękę bez pytania w naszym kierunku - jeśli dojdzie do namalowania kropki potem oczywiście pojawia się temat pieniędzy, dania na tacę za błogosławieństwo.
Drugi to zwykłe podanie ręki - kiedy ją podamy, przekonani że chodzi o pozdrowienie, następnie oszust albo zaczyna dziwnie dotykać naszą dłoń, jest to niby masaż dłoni, albo zaczyna ją dokładnie oglądać, wyciągając wnioski z ułożenia linii papilarnych, próbując tym samym odczytać nam przyszłość. Obie metody następnie są oczywiście stosownie wyceniane.
Z racji, że jestem wyczulony na oszustów nie dałem im się złapać. Błogosławiących odganiałem, a astrologom wyrwałem 2 razy rękę, kiedy zaczynali swoje czary.
Na miejscu naciąć chciał mnie też lokalny rikszarz, który po zakończonej podróży poprosił o sumę dwukrotnie wyższą niż uprzednio ustalona, argument - musi wrócić tam gdzie stał na początku :D Po krótkiej, acz dosadnej wymianie zdań odpuścił.
Muszę napisać, że nie lubię cwaniaków i nawet, kiedy im się uda mnie w coś wkręcić to najczęściej staram się nie płacić. Zostawić ewentualnie kilka groszy, dosłownie groszy, tzn. tyle na ile ja wyceniam ich "pracę" :P

Szanuję natomiast osoby, które są kreatywne (w pozytywnym znaczeniu) i zdarza się, że im zapłacę więcej. Tak jak w Indiach kierowcy tuk-tuka, który zapytał, czy mam samochód? Odpowiedziałem, że mam. On na to, czy chcę się zamienić miejscami i przejechać jego "samochodem" :P Odparłem, że czemu nie. I pojeździłem sobie tuk-tukiem jakieś 2/3 km. Budząc tym samym zainteresowanie i uśmiech lokalsów, a nawet stając się jakimś tam przypuszczam jednodniowym facebookowym bohaterem, bo znaleźli się i tacy, którzy zrównywali się ze mną, wyjmowali telefon i kręcili video, jak to białas siedzi za kierownicą i buja się tuk-tukiem po drodze :mrgreen:
Takiemu gościowi, chciało się dorzucić jakiś napiwek.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 475 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], Proximic [Bot] oraz 8 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group