Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 475 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 24  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 01 Kwi 2012 14:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Gru 2011
Posty: 165
W związku z postem Okocima o oszustwie w Paryżu,chciałam zapytać czy w czasie podróżowania spotkało Was podobne zdarzenia? Ktoś was chciał oszukać/oszukał albo okradł?

Mi się to nie zdarzyło jak dotąd (tfu tfu)


Ostatnio edytowany przez mashacra, 25 Gru 2014 16:19, edytowano w sumie 1 raz
aktualizacja tytułu
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 01 Kwi 2012 14:40 

Rejestracja: 13 Lut 2012
Posty: 23
W październiku byłem w Rzymie, pilnowałem się jak tylko mogłem:) sakwa na szyi (i pod koszulkę) z dokumentami i kasą. Trzeba uważać, portfel "na tyłku" równa się brak kasy i dokumentów... Pod fontanną Di trevi widziałem kilka portfeli na ziemi... bez kasy kart... co najwyżej z dokumentami. Współczuje ludziom którym wakacje zamieniły się w koszmar. Trzeba się pilnować:)
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 01 Kwi 2012 16:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Sty 2012
Posty: 1938
Loty: 402
Kilometry: 707 730
HON fly4free
rownież rzymskie metro - znajomy pozbył sie portfela - na tzn. sztuczny tłum/ścisk - jak kto woli :)
_________________
Strona znajomego, gorąco polecam:
Zdjęcia, filmiki i ciekawostki z całego świata -> http://www.niezwyklyswiat.com
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 01 Kwi 2012 19:42 

Rejestracja: 30 Maj 2010
Posty: 112
Loty: 140
Kilometry: 216 351
W styczniu ukradli mi portfel na trasie metra nr 1 w Paryżu. 120 euro, dokumenty, prawko, karty kredytowe. Portfel w torebce - nie na ramieniu - na przedramieniu, z przodu. Nie muszę mówić chyba ile stresu i kosztów... na policji, w konsulacie przy wyrabianiu paszportu tymczasowego a także potem przy wyrabianiu dokumentów w Polsce. nie polecam. :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 01 Kwi 2012 20:25 

Rejestracja: 03 Kwi 2010
Posty: 333
niebieski
Na campingu w Oslo ukradli mi budy sprzed namiotu :cry:
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 01 Kwi 2012 20:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Gru 2011
Posty: 165
czapla napisał(a):
Na campingu w Oslo ukradli mi budy sprzed namiotu :cry:

A po co Ci budy były,z psem podróżowałeś?

Sorry,nie mogłam sie powstrzymać :lol:
O buty chodziło,prawda?
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 01 Kwi 2012 20:30 

Rejestracja: 01 Lis 2011
Posty: 349
trochę z innej beczki, ale też z przestrogą dla innych
nie parkujcie nocą w okolicach portu w Maladze. Zaparkowaliśmy naprzeciw amfiteatru, na głównej arterii. Wracając po kilku godzinach zauważyliśmy że ktoś wybił kamieniem boczną szybę a z bagażnika ukradł walizki. Szczęście w nieszczęściu że stało się to ostatniego dnia wyjazdu, jednak swoje na komendzie przeszliśmy. No i oczywiście w Maladze nie ma ani jednego policjanta mówiącego po angielsku - dogadaliśmy się jakoś po włosku/hiszpańsku..
Zwróciliśmy uwagę w wypożyczalni na nalepki z reklamą firmy które przyciągają złodziei (nie była to żadna międzynarodowa firma, tylko lokalna działająca na terenie Malagi i Nerja, która zresztą zachowała się po całej sytuacji bardzo pomocnie - polecam HelleHollis) - obiecali że je zdejmą.
Swoją drogą nie pomogło nawet zostawienie hiszpańskiej gazety na siedzeniu (a wg lokalnych miało to zmniejszyć ryzyko kradzieży)
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 02 Kwi 2012 10:51 

Rejestracja: 29 Kwi 2010
Posty: 372
niebieski
Barcelona w 2010.
Wg mnie top wg. zlodziejstwa na swiecie. Bylem z dwojka malych dzieci (wtedy 2 i 4 lata), dwie rece zajete i za kazdym (doslownie) razem gdy wchodzilem do metra to kolesie juz mieli rece w moich kieszeniach. I to na rozne sposoby, raz ze podchodzili niby pomoc z dziecmi, z bagazem, czasem sztuczny tlok, czasem jakas akcja ciekawsza, ewidentnie celowani w najslabszy element w grupe, zawsze w tym samym celu. Nic w kieszeniach nie nosilem oczywiscie, wszystko (i tak malo, kase na konkretny dzien + kopie dokumentow) na ciele. Zwykle zwracalem im uwage, jak wyczulem ze ktos sie dobiera, do czasu kiedy ktorys zaczal byc nawet agresywny, ze nic nie znalazl w moich kieszeniach. W koncu jednak mnie okradli, i to bylo mistrzostwo swiata. Restauracja w centrum Barcelony, plecak zwyczajowo mialem zahaczony/zapiety o noge krzesla, zeby nie bylo ze ktos szarpnie i juz plecaka nie ma. W restauracji moj synek spal w wozku, restuaracja pusta.. podchodzi gosc, i drze modre ze on chcialby usiac przy stoliku obok, i ze mu wozek zawadza. Ok przesuwam wozek, i krzeslo tez, plecak juz nie jest o nie zaczepiony i to ostatni raz go widze. Nic w nim nie mialem, 20 euro na pociag, wlozone przypadkiem i pieluchy dla dziecka. Plecach byl nowy wiec zwrocil na siebie uwage. Gosc mial szybkie nogi. Paszport / i zbedne karty kredytowe jak zawsze w sejfie hotelowym (w hiszpani platnym, 1Euro za dzien, ale zwrocilo sie). Wiec w sumie, mialem zero problemow, na policje nie zglaszalem, bo kolejka zglaszajacych byla na 3h stania, i podobno jeszcze sie zdarzalo ze nawet w tej kolejcie jeszcze okradali. Tak mowili policjanci. Barce omijam


Ostatnio edytowany przez ExGliwice, 02 Kwi 2012 11:11, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
LatającaEuropa lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 02 Kwi 2012 11:08 

Rejestracja: 30 Cze 2011
Posty: 487
Wypowiadałem się w temacie pod posem Okocima, ale przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja w Paryżu. Jechaliśmy z kolegą pierwszym metrem, bo wcześniej zeszło trochę na spacerowaniu po mieście i wizycie w pubach, a do domu daleko, opłacało się poczekać na pierwsze metro. Oczywiście zmęczeni przysnęliśmy w metrze. Jak ocknąłem się i widzę obrazek, że mój kolega rozmawia z jakimś gościem - kolega zaspany, a francuz pyta "where are you from?" i wysiadł na następnej stacji. Kolega wyjasnił mi, że obudził się, bo wydawało mu się, że facet zaczął go macać po kieszeniach kurtki, widocznie szukając portfela. Jak się obudził, to złodziej udał debila i się ulotnił. Może podchwycił, że rozmawialiśmy po polsku wchodząc do metra i jak zobaczył, że drzemkujemy to zaatakował. Bardzo uważajcie na takie "drzemanie" w metrze, może się źle skończyc. W Barcelonie na szczęście bez żadnych przygód, ale pilnowałem się.
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 02 Kwi 2012 11:19 

Rejestracja: 20 Gru 2010
Posty: 380
Loty: 111
Kilometry: 273 997
W Madrycie tez ostro kradna. Meza obszukiwali po kieszeniach przy wsiadaniu do metra, byl z wozkiem z dzieckiem, czyli tez celuja w najslabszy element.
Znajomych nabrali na pokazywanie czegos na mapie i w tym czasie zwineli plecak jednej osobie.

W Maroku w Fezie zlodziej mial juz telefon meza w swojej rece ale gdy on sie zorientowal to zlodziej oddal (moze za stary model byl ;)). W Tangierze zlodziej okradl ... kierowce autobusu - ten probowal go gonic z metalowa rurka, ale bez sukcesu.
_________________
Image
http://mrowisko.wordpress.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 02 Kwi 2012 12:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Maj 2011
Posty: 557
To co piszecie to dla mnie jakiś Matrix, szczególnie post o Barcelonie. :shock: Mimo że sam bywam w miejscach w których poziom bezpieczeństwa znacznie różni się od europejskich standardów (na przykład nie dalej jak w zeszłym tygodniu szwendałem się po Salwadorze w nocy) to w zasadzie nigdy nic złego mi nie przytrafiło. "Skrojono" mnie raz - choć to chyba nie jest odpowiednie słowo, bo zginęła tylko stara i zniszczona marynarka którą i tak miałem wyrzucić. Całe zdarzenie miało miejsce w hostelu w Nowym Jorku, stawiam że nikt takiej "ściery" nie skroił celowo, tylko albo pomylił się, albo na jakiś czas sobie ją "wypożyczył" i już nie miał okazji oddać (bo w dzień w który zniknęła ja wyjeżdżałem), tym bardziej że obok wisiała moja nowa marynarka, jeszcze pachnąca sklepem. ;) Kieszonkowiec próbował skroić mnie raz, w Bogocie - wymowne spojrzenie załatwiło sprawę, chciałem zrewanżować się delikwentowi lewym prostym, ale nieco obawiałem się o możliwość ewentualnego linczu na mnie. ;) Może faktycznie jest tak, że głównym targetem złodziejaszków są rodziny z dziećmi, a może po prostu wyglądam tak, że doświadczony złodziej od razu wie, że nie ma mnie z czego skroić. ;) Jeżeli to drugie, to bardzo się cieszę.

BTW. pamiętajcie, żeby każde zniknięcie dokumentów zgłosić nie tylko na policji, ale i zastrzec w banku. Te nawet kilkaset euro mniej to pryszcz gdy okaże się, że musicie spłacać nie swój kredyt.
http://www.dokumentyzastrzezone.pl/
_________________
The best is yet to come.

Image

Moje podróże
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 02 Kwi 2012 12:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Gru 2011
Posty: 165
Strasznie to wygląda.
Planowałam sama z dzieckiem do Madrytu polecieć ale jak poczytałam o złodziejach to dałam sobie spokój.
Ale i tak wszędzie można być okrojonym,nawet niedaleko własnego domu.
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 02 Kwi 2012 12:16 

Rejestracja: 03 Kwi 2010
Posty: 333
niebieski
anha napisał(a):
czapla napisał(a):
Na campingu w Oslo ukradli mi budy sprzed namiotu :cry:

A po co Ci budy były,z psem podróżowałeś?

Sorry,nie mogłam sie powstrzymać :lol:
O buty chodziło,prawda?


jasne że o buty :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 02 Kwi 2012 12:32 

Rejestracja: 08 Mar 2010
Posty: 19
Ja zawsze starałem się być uważny, ale w Londynie chwilę gapiostwa, przypłaciłem problemami. Kieszonkowiec wyjął mi portfel w Burger Kingu przy Oxford Street, zanim się zorientowałem koleś wyciągną już ok. 1500 zł ( karta na podpis). Po wizycie na policji, udałem się na Stansted w celu powrotu do Polski. Po wielu kombinacjach udało mi się wsiąść do samolotu bez żadnych dokumentów i wrócić do kraju. Na szczęście Mbank zwrócił mi kase.
Będąc na wyjeździe służbowym w Buenos Aires postanowiłem z kilkoma kolegami ( 5 osób) udać się na piechotę na zwiedzanie dzielnicy La Boca. Zrobiliśmy sobie spacer od centrum, poprzez San Telmo, aż do kolorowej dzielnicy. Nie byliśmy świadomi w jakie miejsce się zapuszczamy. Po drodze czuć było dziwną atmosferę i to, ze ktoś nas ciągle obserwuje. Na szczęście nic nam się nie stało, choć spotkany policjant dziwił się, ze dotarliśmy cali. Sądzę, ze jeśli było by nas mniej to byśmy wyskoczyli z portfeli.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 02 Kwi 2012 15:20 

Rejestracja: 29 Kwi 2010
Posty: 372
niebieski
anha napisał(a):
Strasznie to wygląda.
Planowałam sama z dzieckiem do Madrytu polecieć ale jak poczytałam o złodziejach to dałam sobie spokój.
Ale i tak wszędzie można być okrojonym,nawet niedaleko własnego domu.


Jedź. Wystarczy uwazac i nie dac sie okraść, lub zminimalizować ew. straty.. (paszport w sejfie, kasa tylko na 1 dzien, 1 ubezpieczona od kradziezy karta przy sobie / druga inna w sejfie)

Wg mnie Madryt jest o niebo bezpieczniejszy niz Barcelona (byłem w obu, z tego w Mad po parę razy )
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 02 Kwi 2012 16:08 

Rejestracja: 20 Gru 2010
Posty: 380
Loty: 111
Kilometry: 273 997
anha napisał(a):
Strasznie to wygląda.
Planowałam sama z dzieckiem do Madrytu polecieć ale jak poczytałam o złodziejach to dałam sobie spokój.

Bez przesady. Wystarczy odrobina ostroznosci i nienoszenie kosztownosci po kieszeniach. Wydaje mi sie tez, ze czesciej mezczyzni sa "obmacywani" w celach rabunkowych.
Aha, jak w Madrycie tej znajomej skradziono plecak z dokumentem to w pare godzin zdazyla wyrobic zastepcze dokumenty i zdazyc nawet na samolot :D

W Hanoi tez nie brakuje kieszonkowcow jak i taksowek z przekreconym licznikiem.
_________________
Image
http://mrowisko.wordpress.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 02 Kwi 2012 16:38 

Rejestracja: 12 Paź 2011
Posty: 34
Raz w Bukareszcie 2 babki próbowały nas zrobić na omdlenie.
Jedna niby zemdlała nam pod nogami, koleżanka się schyliła jakoś żeby pomóc, a z tyłu do plecaka dobierała się druga babka.
Ale zrobiło się zamieszanie, kolega zauważył akcję z plecakiem, a omdlewająca szybko wstała i odeszła dziarskim krokiem z koleżanką.
Teraz mam odruch Pawłowa i jak ktoś się słania koło mnie, to zawsze łapię za torbę i portfel :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 02 Kwi 2012 16:59 

Rejestracja: 07 Maj 2010
Posty: 257
Chyba pora sobie sprawić moneybelt w tych niebezpiecznych czasach :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 02 Kwi 2012 17:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Gru 2011
Posty: 165
Albo w biustonosz z kieszeniami :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 02 Kwi 2012 17:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Mar 2011
Posty: 429
Loty: 32
Kilometry: 46 097
Mnie (odpukać) nikt nie okradł, ale koledze, który był ze mną opróżnili kieszeń w metrze w Barcelonie, na szczęście nie miał tam nic wartościowego, tylko krem do opalania, chusteczki i zużyty bilet na metro. Mieliśmy potem niezły ubaw z tego, że złodziej tak się naciął.
Ale innym razem także w Barcelonie, koleżanka zostawiła torebkę z dokumentami i pieniędzmi w łazience w hostelu. Przypomniała sobie o niej po pół godziny. W tym czasie przez łazienkę przewinęło się sporo osób, a torebka jak stała tak stała. Nie zginęło ani 1 €.
_________________
Image

Moje podróże: https://podroze-podroze-podroze.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 475 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 24  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], MSN [Bot] oraz 7 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group