Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 49 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 03 Wrz 2015 16:05 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 6443
Loty: 303
Kilometry: 522 266
Rozpoznanie pewne, bo przeciwciała były obecne w klasie IgM. Z tego wnioskuję że po powrocie cały czas chorowaliście? Nie zauważyłem w poprzednich wypowiedziach. Ogólnie współczuję tak długiego przebiegu choroby..

Co ciekawe z wykonanych badań widać że ogólnie podczas swych podróży zetknęliście się też z Lambliozą i Schistosomatozą. Na szczęście domyślam się że tylko się zetknęliście a nie zachorowaliście. Aż strach się bać tych wszystkich chorób tropikalnych jakby każdy z nas miał się tak przebadać oO
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
zbyhu lubi ten post.
 
 
#22 PostWysłany: 03 Wrz 2015 16:10 

Rejestracja: 07 Mar 2014
Posty: 293
niebieski
Na Sri Lance byliśmy 01.12-10.12.2014 i do dzisiaj to się ciągnie... Więc nie jest przyjemne.
Ja mam się dobrze, ale u żony cały czas są dolegliwości i osłabienie. Swojego czasu chorowała na to Martyna Wojciechowska, która dochodziła do siebie cały rok.

Na Sri Lance były słonie, małpy. Więc to może stąd...
_________________
http://www.kochamyzycie.pl | https://youtube.com/kochamyzycie
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#23 PostWysłany: 03 Wrz 2015 16:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2312
srebrny
kojot_lubin napisał(a):
Ostatnio w Brazylii pogotowie zabrało mi z dorma człowieka z dengą - wieczorem jeszcze z nim gadałem a rano już go zabierali.
Nie wyglądało to ciekawie - koleś ledwo stał na nogach - to tak w skrócie.

Jeśli dobrze kojarzę to dengę swego czasu przechodziła np. Martyna Wojciechowska, i to chyba z jakimiś dodatkowymi atrakcjami (więcej chorób się zebrało). W każdym razie nie było to lekkie chorowanie.

EDIT, Sorki, wyszlo na to że powtórzyłem, pisaliśmy jednocześnie.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#24 PostWysłany: 03 Wrz 2015 23:32 

Rejestracja: 22 Maj 2013
Posty: 754
Loty: 91
Kilometry: 180 493
Możecie jeszcze rozważyć wyjazd i chodzenie cały czas (i spanie) w czymś takim :) http://awsassets.wwfpl.panda.org/img/or ... g_6452.jpg
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#25 PostWysłany: 03 Wrz 2015 23:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lis 2014
Posty: 315
Loty: 146
Kilometry: 347 466
Kurcze, tak czytam te Wasze posty i sie zastanawiam... Bylam na Sri Lance, w Singapurze i w wielu innych azjatyckich krajach i komary widzialam tylko jeden raz-wlasnie na Sri Lance (bylam tam w okresie luty-marzec). Ale to tez tylko w jednym miejscu, wieczorem-nad oczkiem wodnym w naszym b&b. Czytam zawsze takie historie i sie zastanawiam, czy to moje szczescie, ze jeszcze mnie nic nie dopadlo, czy tez pech innych ludzi, ze cos zlapali..? Maz ma kolege mieszkajacego w Tajlandii od ladnych paru lat i tez nigdy na nic nie chorowal-a miesiace letnie spedza u tesciow mieszkajacych praktycznie w dzungli i nie stosuje zadnych repellentow, nie maja tam tez zadnych moskitier i jest ok.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#26 PostWysłany: 04 Wrz 2015 00:00 

Rejestracja: 07 Mar 2014
Posty: 293
niebieski
Niektóre wirusy można przejść bezobjawowo, więc dopiero w badaniu krwi mogłoby coś wyjść.
Lekarze sugerują, że zawsze po wycieczce tropikalnej warto zrobić badania na wirusy występujące w danym rejonie, nawet jak nie ma objawów.

Czasami jest to jak z pasożytami / bakteriami. Rozmnażają się powoli i atakują w najmniej spodziewanym momencie.

My prawdopodobnie zaraziliśmy się na Sri Lance w rejonie Sigiriya albo Kandy (podczas wieczornego zwiedzania Świątyni Zęba Buddy)
_________________
http://www.kochamyzycie.pl | https://youtube.com/kochamyzycie
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#27 PostWysłany: 04 Wrz 2015 00:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lis 2014
Posty: 315
Loty: 146
Kilometry: 347 466
Kurcze, my bylismy w dokladnie tych samych miejscach... Ale wiesz co? Nigdy w Azji nic nie zlapalam (chociaz nigdy nie bralam zadnych lekow antymalarycznych ani nie stosowalam repellentow, a bywalam w dzuglach, nad zbiornikami wodnymi itp.), za to w Egipcie dopadla mnie zemsta faraona (chociaz duzo o tym czytalam przed wyjazdem i uwazalam na to, by nie pic drinkow z lodem itp). Zeby bylo smieszniej zemsta mnie dopadla przez hotelowe zarcie (owoce myte w kranowie-po prostu o tym nie pomyslalam). Czlowiek uwaza na siebie i mimo wszystko klops, czlowiek jezdzi beztrosko po calej Azji (nie uzywalismy antymalarykow ani srodkow odtraszajacych, bo wtedy nie bylismy jeszcze swiadomi zagrozenia, jakie w tych krajach panuje) i nic nam sie nie stalo... Los bywa przewrotny ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#28 PostWysłany: 04 Wrz 2015 06:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
Jaki tam przewrotny los?!? Po prostu nie osłabiłaś swego organizmu 5 szczepionkami przed wyjazdem i nie doprawiłaś Malaronem zjadanym przed, w trakcie i po podróży. Silny organizm sam się obronił;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#29 PostWysłany: 04 Wrz 2015 10:38 

Rejestracja: 07 Mar 2014
Posty: 293
niebieski
My nie bralismy lekow na malarie.
_________________
http://www.kochamyzycie.pl | https://youtube.com/kochamyzycie
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#30 PostWysłany: 04 Wrz 2015 11:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2312
srebrny
Szczepionki się bierze odpowiednio wcześniej, żeby organizm zdążył 'przetrawić'.
Ja brałem po 4 na raz bo musiałem w krótkim okresie zrobić praktycznie wszystkie (wkłuwanie we wszystkie widoczne członki - jak to mówiła pani pielęgniarka ;-) i jakoś mnie to nie osłabiło, mimo doprawiania się również Malaronem. Tyle że to ma mało do rzeczy w omawianym przypadku, bo na Denge to akurat szczepionki nie ma. Tutaj już tylko profilaktyka 'fizyczna', czyli odpowiednie ciuchy i psikacze. A najlepiej ktoś obok o bardziej agresywnym zapachu potu, wtedy wszystko tałatajstwo na niego idzie ;-)
A zachoworania współczuje, mam znajomych którzy też złapali, ale przeszli prawie bezobjawowo.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#31 PostWysłany: 04 Wrz 2015 11:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
A co do pytania w temacie. Czy warto ryzykować? Ja bym pojechała. Jesteście dorośli. Nie zabieracie ze sobą małoletnich dzieci. Po prostu uważałabym bardziej na to, gdzie się zapuszczam i spała w klimatyzowanych hotelach, a nie w chatkach z wiatrakiem. No i najważniejsze, nie całowałabym orangutanów:-) Plotkarskie portale donoszą, ze tak zaraziła się Wojciechowska.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#32 PostWysłany: 04 Wrz 2015 12:03 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 5101
Loty: 791
Kilometry: 744 474
platynowy
Mamy tu wiele poradników, jaki bagaż, jak kupować bilety itp.

Może redakcja powinna się pokusić o taki poradnik odnośnie zagrożeń chorobowych.

Jak można przeczytać, wielu z nas nie jest świadomych, co i gdzie na nas może chyhać i jak się przed tym chronić.

Sam byłem na Sri Lance w lutym i jakoś nie przyszło mi do głowy traktować jej jako potencjalne źródło Dengi.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
STOhistorii lubi ten post.
 
 
#33 PostWysłany: 04 Wrz 2015 12:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2014
Posty: 924
Odpowiadając stricte na pytanie w temacie: "czy warto ryzykować dla kilku dni i przygody" - ja bym nie ryzykowała :) Myślę, że strach przed owadami, na które w normalnych warunkach macha się ręką skutecznie zniszczyłby mi radość z podróży. Przechorowanie dengi znacznie zwiększa ryzyko ciężkiego przebiegu przy powtórnym zarażeniu, którego przecież wykluczyć się nie da. Wzrasta więc strach przed ewentualnymi konsekwencjami.

Edit:
Jakoś w temacie ominęlam najważniejsze :oops: - Twoją informację, że jednak nie lecicie. Moim zdaniem bardzo rozsądna decyzja. Niby faktycznie szkoda pieniędzy wydanych na bilety ale z drugiej strony, kiedy je kupowałeś to na pewno nie wiedziałeś, że jesteście zarażeni. Czasem
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez gosiagosia, 04 Wrz 2015 14:18, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#34 PostWysłany: 04 Wrz 2015 12:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
Czytałam relację autora tematu. To była podróż Sri Lanka + Malediwy. I moje pytanie: Skąd wiedziałeś, że to komar ze Sri Lanki, a nie malediwski?;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#35 PostWysłany: 04 Wrz 2015 12:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3274
złoty
tak apropo
jak sie teraz bedziecie ubezpieczac to jestem ciekaw jaka stawke dostaniecie
bo powinniscie napisac o tej swoje chorobie
_________________
Image

moje najciekawsze wpisy są w koszu - serdecznie zapraszam
Góra
 Relacje PM off  
 
#36 PostWysłany: 04 Wrz 2015 12:50 

Rejestracja: 03 Gru 2013
Posty: 442
niebieski
mogę linka do relacji z wyjazdu? Chętnie poczytam, a nie mogę znaleźć (w wyszukiwarkę wpisuję skipperek; w wątku z relacjami też nie widzę..)
dzięki :)
_________________
Meksyk http://www.fly4free.pl/forum/puerto-aventuras-riviera-maya-na-zywo-luty-2015-2-tyg,210,65109
Wietnam http://www.fly4free.pl/forum/wietnam-na-swieta-bn-i-nowy-rok-2015-2016-relacja-z-wloczegi,216,86193&start=0
Góra
 Relacje PM off  
 
#37 PostWysłany: 04 Wrz 2015 12:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2014
Posty: 924
http://skipperek.fly4free.pl/blog/425/p ... ga-gratis/
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#38 PostWysłany: 04 Wrz 2015 13:21 

Rejestracja: 07 Mar 2014
Posty: 293
niebieski
elwirka napisał(a):
Czytałam relację autora tematu. To była podróż Sri Lanka + Malediwy. I moje pytanie: Skąd wiedziałeś, że to komar ze Sri Lanki, a nie malediwski?;-)


Na Malediwach podobno Denga nie występuje w takim stopniu jak na Sri Lance.
Dodatkowo na Malediwach było widać, jak chodzą i psikają czymś na komary, więc zapewne coś tam musiało być.
Sami do końca nie jesteśmy pewni czy na Sri Lance, czy na Malediwach, ale stawiamy na Sri Lankę.

becek napisał(a):
tak apropo
jak sie teraz bedziecie ubezpieczac to jestem ciekaw jaka stawke dostaniecie
bo powinniscie napisac o tej swoje chorobie

Byliśmy ubezpieczeni w ErgoHestia, ale oni są sprytni, boubezpieczenie podróżne jest ważne podczas podróży, a objawy występują po kilku dniach, więc podczas podróży nie zgłosiliśmy tego faktu, bo skąd mieliśmy wiedzieć, więc się wypieli i nie zwrócili nic (koszty badań itd).

Dokładnie tak napisali:
Kod:
Szanowna Pani,
Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń Ergo Hestia S.A. informuje, iż nie znajduje podstaw do wypłaty odszkodowania z tytułu zwrotu kosztów leczenia, w związku ze zdarzeniem, które miało miejsce dnia 14.12.2014r.
Zgodnie z treścią § 4 ust.1 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Hestia Podróże, ubezpieczenie obejmuje organizację i pokrycie niezbędnych kosztów leczenia i pomocy Assistance w związku z następstwami nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku objętych ochroną ubezpieczeniową w czasie podróży, niezbędnych do przywrócenia Ubezpieczonemu stanu zdrowia umożliwiającego powrót lub transport do Polski lub kraju zamieszkania, lub kontynuowanie zaplanowanej podróży.
Dodatkowo zgodnie z treścią § 3 ust. 12 ww. warunków za podróż uważa się pobyt Ubezpieczonego poza granicami Polski i krajem zamieszkania.
W związku z powyższymi ustaleniami nie znajdujemy podstaw do zaspokojenia Pani roszczenia z tytułu poniesionych kosztów leczenia na terenie Polsce, ponieważ nie są przedmiotem ubezpieczenia.
Ponadto zgodnie z treścią § 9 pkt d) niniejszych warunków, w zakresie ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków ubezpieczenie nie obejmuje infekcji, z tym że ochrona ubezpieczeniowa istnieje, jeżeli Ubezpieczony został zakażony mikroorganizmem chorobotwórczym w wyniku ran odniesionych w nieszczęśliwym wypadku objętym zakresem ubezpieczenia.
Mając na uwadze powyższe ustalenia nie znajdujemy także podstaw do uznania roszczenia z tytułu ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków w związku z ww. wyłączeniem odpowiedzialności dotyczącym infekcji.
Jednocześnie uprzejmie informujemy, że w przypadku braku akceptacji naszego stanowiska istnieje możliwość wniesienia odwołania do Zarządu STU Ergo Hestia SA lub dochodzenia roszczeń na drodze sądowej.
W ramach procedury odwoławczej zachęcamy do skorzystania z dedykowanego adresu e-mail: odwolania@ergohestia.pl obsługiwanego przez zespół naszych ekspertów. Dokonają oni ponownej analizy zebranej dokumentacji i szczegółowo odniosą się do treści odwołania.
Z wyrazami szacunku
Luiza Chylewska
Główny Specjalista BLS-Likwidacja


Sudoku napisał(a):
Mamy tu wiele poradników, jaki bagaż, jak kupować bilety itp.
Może redakcja powinna się pokusić o taki poradnik odnośnie zagrożeń chorobowych.
Jak można przeczytać, wielu z nas nie jest świadomych, co i gdzie na nas może chyhać i jak się przed tym chronić.
Sam byłem na Sri Lance w lutym i jakoś nie przyszło mi do głowy traktować jej jako potencjalne źródło Dengi.


Jakby redakcja była zainteresowana to mam namiary na lekarza, który zajmuje się chorobami tropikalnymi i można byłoby z nim współpracować.
_________________
http://www.kochamyzycie.pl | https://youtube.com/kochamyzycie
Image
Góra
 Relacje PM off
suszek lubi ten post.
 
 
#39 PostWysłany: 04 Wrz 2015 18:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2014
Posty: 924
skipperek napisał(a):
elwirka napisał(a):
Czytałam relację autora tematu. To była podróż Sri Lanka + Malediwy. I moje pytanie: Skąd wiedziałeś, że to komar ze Sri Lanki, a nie malediwski?;-)


Na Malediwach podobno Denga nie występuje w takim stopniu jak na Sri Lance.
Dodatkowo na Malediwach było widać, jak chodzą i psikają czymś na komary, więc zapewne coś tam musiało być.
Sami do końca nie jesteśmy pewni czy na Sri Lance, czy na Malediwach, ale stawiamy na Sri Lankę

A ja bym chyba jednak uniewinniła Sri Lankę biorąc pod uwagę okres inkubacji. Mówi się o czasie maksymalnym 14 dni, najczęściej około 7 - a Ty napisałeś, że byliście tam do 10 grudnia a objawy rozpoczęły się w okolicy Nowego Roku.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#40 PostWysłany: 05 Wrz 2015 16:20 

Rejestracja: 07 Mar 2014
Posty: 293
niebieski
Bierzemy pod uwagę także lokalną wyspę na Malediwach - Guraidhoo, gdzie spędzaliśmy wakacje. Z tego co właśnie doczytałem tam też walczą z Dengą, a na tej wyspie byliśmy w terminie 10.12.-20.12.2014, a wszystko zaczęło się około 01.01.2015 więc by się zgadzało.
_________________
http://www.kochamyzycie.pl | https://youtube.com/kochamyzycie
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 49 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 10 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group