Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 41 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#21 PostWysłany: 30 Mar 2016 21:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
22.03

No dobra, jedziemy znowu do Akaby. Wychodzimy z hotelu i czekamy na taksówkę. W miastach nie ma sensu zamawiać wcześniej, jest ich tyle, że same Was znajdą. Jazda po Ammanie nie powinna być droższa niż 3 JD. Miejcie jednodinarowe banknoty, będzie łatwiej uniknąć ewentualnego oszustwa i zapłacić ile się naprawdę należy. Nie lubimy jeżdzić taksówkami, ale w Jordanii wprost niemożliwym jest poruszać się inaczej, szczególnie gdy mamy mało czasu. Tym razem (i tylko tym) taksówkarz nas oszukał. Mimo włączonego taksometru, na którym wyświetliła się cena 2 JD, zażyczył sobie po 2 JD od każdego z nas. Niestety przed tym faktem podałem mu 5 dinarów. No cóż, nie lubię stereotypów, ale te o taksówkarzach często okazują się potwierdzać.

Załącznik:
IMG_20160322_101038.jpg


Autobus odjeżdża punktualnie i wygląda nie najgorzej, choć przednią szybę mogliby wymienić ;) . Na „pokładzie” sprzedawane są: kawa, herbata, woda etc. Podróż trwa 4 h.

W Akabie meldujemy się w hotelu Cedar. Cena 30 JD/noc ze śniadaniem nie jest wygórowana, gdyż standard jest całkiem niezły. Obsługa przemiła.

Od razu idziemy w miasto. Jest ono dużo bardziej europejskie, są nawet kosze na śmieci. Wygląda jak skrzyżowanie wschodu z zachodem. Akaba jest niewielka i wszędzie można się dostać pieszo. Standardowo chodzimy bez celu, wybierając miejsca mniej turystyczne. Zresztą i tutaj turystów jest niewielu. Od razu spotykamy taksówkarzy, którzy za różne kwoty chcą nas zabrać w różne miejsca. 35 JD za transport do Wadi Rum to rozbój w biały dzień, ale kilku z nich twierdziło, że taniej się nie da. W końcu bardzo miły pan, zgodził się jechać za 20. Pewnie można stargować więcej, ale był na tyle miły, że zdecydowaliśmy się odpuścić.

Załącznik:
DSC00546.jpg

Załącznik:
DSC00547.jpg

Załącznik:
DSC00560.jpg


Idziemy na publiczną plaże miejską. Ta dla turystów (South Beach) znajduje się kilka kilometrów za miastem i tym razem nas nie interesuje. W wodzie niewiele osób, większość siedzi na brzegu i raczy się herbatą. Kobiety w typowych dla tego regionu strojach. Wokół mnóstwo dzieciaków.

Załącznik:
DSC00573.jpg

Załącznik:
DSC00589.jpg

Załącznik:
DSC00593.jpg

Załącznik:
DSC00584.jpg


Po "plażowaniu" idziemy na obiad. Przez przypadek znajdujemy restaurację Al-Shami, najlepsze jedzenie, jakiego dane nam było spróbować w Jordanii. Obsługa również niesamowicie miła. Zamówiłem smażoną rybę a K. coś, czego nazwy już nie pamiętam (warzywny "gulasz"). Do tego tabbouleh, napój z cytryny i mięty (megasmaczny) a kawę, zestaw mezze dostaliśmy gratis. Darmowe dodatki są zresztą wpisane w charakter tego miejsca. Za całość zapłaciliśmy 16 JD i zdecydowaliśmy wrócić ponownie.

Załącznik:
IMG_20160322_155136.jpg

Załącznik:
IMG_20160322_160050.jpg


Po obiedzie zwiedzaliśmy nadal - dalej od plaży. Nieustannie wzbudzając zainteresowanie miejscowych i odpowiadając na pozdrowienia. Tak, " welcome to Jordan" słyszeliśmy na każdym kroku.

Załącznik:
DSC00601.jpg

Załącznik:
DSC00609.jpg

Załącznik:
DSC00616.jpg

Załącznik:
DSC00605.jpg

Załącznik:
DSC00629.jpg

Załącznik:
DSC00631.jpg

Załącznik:
DSC00632.jpg

Załącznik:
DSC00636.jpg

Załącznik:
DSC00638.jpg

Załącznik:
DSC03629.jpg

Załącznik:
DSC03635.jpg


Następnego dnia o 8.00 przyjeżdża taksówka, by zabrać nas do Wadi Rum.

@olajaw Dziekuję za miłe słowa. O ile dobrze kojarzę, jesteś ciepłolubna. Polecam więc Jordanię - temperatura będzie w sam raz :)

@Marysiek Tak, też byliśmy tego świadkami. Palą wszędzie, tak jak pisałem :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#22 PostWysłany: 30 Mar 2016 21:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Lut 2014
Posty: 2518
Loty: 187
Kilometry: 289 878
HON fly4free
to zdjęcie dzieciaka, robiącego Wam zdjęcie jest dobre :)
_________________
W "relacjach": Filipiny (2018), Armenia(2017), Argentyna(2016), Kazachstan (2016) i Maroko(2015).

Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#23 PostWysłany: 30 Mar 2016 22:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 878
Loty: 167
Kilometry: 280 250
srebrny
Dobrze pamiętasz :) Wysokie temperatury, do tego dodać hummus i wyjazd idealny :D
_________________
Moje relacje:
Włochy - Liguria / Indonezja / Malmo+Kopenhaga / Dublin / Sri Lanka+Malediwy / Maroko / Amsterdam / Kaukaz / Wyspy Owcze
i: https://www.instagram.com/ola.javv/
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#24 PostWysłany: 30 Mar 2016 22:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
23.03 Wadi Rum

Po standardowym śniadaniu wsiadamy do taksówki i jedziemy w kierunku Wadi Rum. Po raz pierwszy pojawia się temat znikomego ruchu turystycznego w kraju. Kierowca ubolewa, że turyści nie chcą przyjeżdżać do jego ojczyzny, mimo iż kraj jest całkowicie bezpieczny i gościnny. Nie mogliśmy się z nim nie zgodzić. Podróż trwa 45 minut. Mijając Visitors Center ( opłata 5 JD/os – w ramach JP za darmo) czujemy się, jakbyśmy wjeżdżali do innego kraju. Nawet taksówkarz wydaje się czuć trochę nie u siebie. Wjeżdżamy na terytorium Beduinów. Na miejscu czeka już na nas „wysłannik” Mehediego, Beduina, u którego zarezerwowaliśmy pobyt na pustyni. Za wynajęcie jeepa na cały dzień, tylko dla nas dwojga i nocleg w beduińskim obozie, plus 3 posiłki zapłaciliśmy 130 JOD. Pewnie można taniej, ale chcieliśmy mieć pewność, że będzie profesjonalnie, a internetowy opisy Beduin Directions to gwarantowały. Chyba nie muszę dodawać, że niesamowite widoki mamy w cenie.

Załącznik:
IMG_20160323_090717.jpg


Załącznik:
DSC00670.jpg

Załącznik:
DSC00686.jpg

Załącznik:
DSC00719.jpg

Załącznik:
DSC00728.jpg


Mehedi wita nas herbatą, rozmawiamy. Facet ma w sobie coś tajemniczego, snuje się niczym cień. Poznajemy też kierowcę, który spędzi z nami najbliższe 7 godzin. Ruszamy. Jedziemy wysłużoną Toyotą. Już na początku nie możemy oderwać wzroku od tego, co widzimy. Krajobraz niczym z księżyca lub Marsa. Zresztą film „Marsjanin” był tutaj kręcony.

Załącznik:
DSC00750.jpg

Załącznik:
DSC00773.jpg

Załącznik:
DSC00774.jpg

Załącznik:
DSC00785.jpg


Jeżdzimy, rozdziawiamy gęby i czasami rozmawiamy z kierowcą i....tak, palimy papierosy. Świetnie mówi po angielsku i gdy się odezwie, okazuje się, że ma niezłe poczucie humoru. Mówi, o tym, jak wygląda życie na pustyni, że niedawno kupił wielbłada, że ma małą rodzinę - tylko 10 braci i 2 siostry. Podobno w okolicy żyje Beduin mający 35 dzieci – z 4 żonami. Na pytanie czy jemu wystarczy jedna oparł: „One life, one wife, one love”. K. sie wzruszyła. W ogóle trafił się nam romantyk: muzyk i poeta. I co okazało się na pierwszym dłuższym postoju, swietny kucharz.

Załącznik:
DSC00738.jpg

Załącznik:
DSC00794.jpg

Załącznik:
DSC00833.jpg

Załącznik:
DSC03743.jpg


Nie ma co pisać, jedżcie i sami zobaczcie. Zdjęcia też nie oddają piękna tego miejsca.

Załącznik:
DSC00832.jpg

Załącznik:
DSC00837.jpg

Załącznik:
DSC00845.jpg

Załącznik:
DSC00851.jpg

Załącznik:
DSC03718.jpg

Załącznik:
DSC03705.jpg

Załącznik:
DSC00853.jpg

Załącznik:
DSC00858.jpg


Niestety nie udało się nam zobaczyć zachodu słońca na pustyni (chmury). Przyjeżdżamy do obozu. Jest świetnie położony. Sa 2 "zachodnie" toalety i prysznic. Piejmy herbatę z szałwią (znakomita) i czekamy na kolację. Razem z nami jest jeszcze kilka osób z różnych krajów. Beduini są niesamowicie gościnni i wciąż pytają, czy czegoś nam nie brakuje. Na kolację dostajemy kurczaka z grilla, który znajdował się w ziemii, przykryty piaskiem, mnóstwo warzyw, świetny ryz i herbatę w dowolnej ilości. Beduini trochę nieudolnie próbują zapewnic nam rozrywkę :)

Załącznik:
DSC03873.jpg

Załącznik:
DSC03879.jpg

Załącznik:
DSC03882.jpg

Załącznik:
DSC03886.jpg

Załącznik:
IMG_20160323_182735.jpg


Mamy namiot wyłacznie dla siebie. Chcemy oglądać gwiaździste niebo, ale pełnia trochę nam to uniemożliwia. Dość wcześnie idziemy spać. Kolejnego dnia jedziemy do Petry.


@marcino123 Szkoda,że nie widziałeś jak długo "zabierał" się do zrobienia tego zdjęcia. Do tej pory się uśmiecham jak o tym pomyślę.

@olajaw W Jordanii jadłem najlepszy hummus w życiu :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
Zeus uważa post za pomocny.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#25 PostWysłany: 30 Mar 2016 23:28 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 15147
Loty: 399
Kilometry: 506 100
Dzięki ;D

Druga relacja do drukowania, zeby przygotować mój wyjazd do Jordanii :D
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#26 PostWysłany: 31 Mar 2016 20:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
24/03 Petra

Wstajemy skoro świt, jemy śniadanie i udajemy się do wioski Rum. Do Wadi Musa (Petra) odjeżdza jeden bus dziennie – ok. 8.30. Najlepiej powiedzieć Beduinom, u których spędzimy noc, że interesuje nas taki transport, a wtedy z pewnoscią po nas przyjedzie. Koszt – 7 JD. Jedziemy niecałe 2h, kierowca zbytnio sie nie spieszy, zatrzymując się m.in pod sklepem, gdzie można skorzystać z toalety i np. się ogolić ;)

Załącznik:
IMG_20160324_094546.jpg

Załącznik:
DSC03903.jpg


W Wadi Musa mamy zarezerwowany hotel Al Rashid (32 JD). Całkiem niezły – check in juz od 11.00. Bus rozwozi wszystkich do ich hoteli ,co jest o tyle łatwe, że prawie wszystkie znajdują się na tej samej ulicy. Zostawiamy plecaki i ruszamy do Petry, w dół, jakieś 20 minut piechotą od hotelu.
Petra i Machu Picchu (no może jeszcze Angkor Wat) zawsze były na liście moich podróżniczych marzeń. Który chłopak po obejrzeniu Indiany Jonesa nie chciał się tam znaleźć. Wejście na jeden dzień kosztuje 50 JD, na dwa 55 JD (w ramach JP za darmo). Mozna też wykupić opcję Petra by night – 12.5 JD, ale podobno nie warto. Prócz możliwości oglądania przy świecach nie oferuje ona nic specjalnego.

Załącznik:
IMG_20160324_113114.jpg


Zwiedzanie jest mozliwe w godzinach 6.00 – 18.00, najlepiej wejść rano. Poznalismy nowozalandzko-duńską parę, z którą spedzalismy troche czasu. Oni weszli o 5.45 i mówili, że przez pół godziny byli kompletnie sami. My nie mieliśmy takiego komfortu i na miejscu moglismy spędzic jedynie 6 godzin. Było to dla nas wystarczające, moze dlatego że bylismy troche zmęczeni codziennym rannym wstawaniem i długimi wędrówkami.
Ruszamy, po niecałej godzinie dochodzimy do Skarbca, wizytówki tego miejsca. Już od początku rzucaja się w oczy liczni sprzedawcy wycieczek na wielbładach, osiołkach, konno, liczne stragany – taki odpust trochę. Wiedzieliśmy, że tak będzie i niestety nic z tym nie możemy zrobić. Ludzie często korzystają z tego typu atrakcji. Ceny są regulowane i od razu wiemy ile maksymalnie zapłacimy za przejażdżkę. Nie musze chyba pisac, że nie skorzystaliśmy. Widzieliśmy natomiast dość niebezpieczne sytuacje z udziałem zwierząt. Raz wielbłąd przewrócił starszego pana, innym razem osioł zrzuciła pania z siodła. Na terenie komplesu są też kawiarnie i liczne miejsca, w których można kupić wodę.

Załącznik:
DSC00882.jpg

Załącznik:
DSC00883.jpg

Załącznik:
DSC00896.jpg

Załącznik:
DSC00944.jpg

Załącznik:
DSC03912.jpg

Załącznik:
DSC03916.jpg

Załącznik:
DSC03959.jpg

Załącznik:
DSC04048.jpg


Przy Skarbcu w samo południe jest mnóstwo ludzi. Lepiej iść dalej. Na tę pare godzin zaplanowalismy jedynie, że dojdziemy do Klasztoru. Wspinamy się po ponad 800 schodach, by dotrzeć na miejsce. Tu ludzi jest już zdecydowanie mniej, widocznie niektórych odstrasza wędrówka. Co chwile jesteśmy nagabywani przez kobiety sprzedające biżuterię i inne wyroby. Nie zwracamy jednak na nie uwagi i podziwiamy.
Załącznik:
DSC03962.jpg

Załącznik:
DSC03966.jpg

Załącznik:
DSC03996.jpg

Załącznik:
DSC04002.jpg

Załącznik:
DSC04004.jpg


Wiem, że zobaczyliśmy tylko niewielki fragment starożytnego miasta ale i tak jesteśmy szczęśliwi. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć, a i tak żadne z nich nie oddaje piękna tego miejsca. K. podobało się bardziej niż Machu Picchu, mnie trochę irytowało wszędobylskie nagabywanie i odpustowa atmosfera. Pewnie częściowo wpływał na to fakt, że miasto zwiedzaliśmy w godzinach największego ruchu.

Załącznik:
DSC00972.jpg

Załącznik:
DSC00978.jpg

Załącznik:
DSC00982.jpg


Gdy wracaliśmy (tą samą drogą), na trasie było już niewiele osób i można się było cieszyć widokami w spokoju.

Załącznik:
DSC00947.jpg

Załącznik:
DSC00952.jpg

Załącznik:
DSC00955.jpg

Załącznik:
DSC00958.jpg

Załącznik:
DSC00962.jpg


W mieście zjedliśmy jeszcze kolację: ryż z baraniną i standardowy już falafel. Cena z napojami - 16 JD. W Wadi Musa było drożej niz w pozostałych miejscach na trasie naszej podróży. Samo miasteczko nie ma nic do zaoferowania: hotele, restauracje, sklepy. Nadal nie pijemy alkoholu. Nie pozostaje nam więc nic innego, niż udanie się na spoczynek :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#27 PostWysłany: 31 Mar 2016 23:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
25.03

Już poprzedniego dnia dowiedzieliśmy się, że do Akaby jeździ w piątki tylko jeden autobus (7 JD) o godz. 7.00. Chcieliśmy się wyspać, ale nie kolejny przejazd taksówką (35 JD) nie bardzo nam odpowiadał. Do Akaby docieramy w dwie godziny. Kwaterujemy się w hotelu Amir Palace (27 JD), któremu nie mamy nic do zarzucenia. No, może brak śniadania, ale na to byliśmy przygotowani.

Włoczymy się znów bez celu, ja zjadam jakies uliczne specjały, pijemy kawe, częstują nas herbatą, dostajemy za darmo lody. Znów odpowiadamy na dziesiątki pozdrowień i powoli żegnamy się z tym jakze gościnnym krajem. Odwiedzamy również nasza ulubioną restaurację. Ryba w sosie cytrynowym i grillowana baranina – 16.5 JD. Tym razem do darmowych przystawek i kawy dostalismy jeszcze deser. Pamiętali nas z poprzedniego pobytu i byli jeszcze bardziej mili. Tu spotkanliśmy tez zaprzyjaźnioną parę z Wadi Rum. Siedzieliśmy, jedliśmy, rozmawialiśmy. Kolejny wieczór bez alkoholu.

Załącznik:
DSC00996.jpg

Załącznik:
DSC01003.jpg

Załącznik:
DSC01004.jpg

Załącznik:
DSC01008.jpg

Załącznik:
DSC01011.jpg

Załącznik:
DSC01012.jpg

Załącznik:
DSC01014.jpg

Załącznik:
DSC01015.jpg

Załącznik:
DSC01017.jpg

Załącznik:
DSC04090.jpg

Załącznik:
DSC04091.jpg

Załącznik:
DSC04096.jpg

Załącznik:
DSC04100.jpg

Załącznik:
DSC04106.jpg

Załącznik:
DSC04104.jpg

Załącznik:
DSC04111.jpg

Załącznik:
IMG_20160325_182840.jpg

Załącznik:
IMG_20160325_183331.jpg

Załącznik:
IMG_20160325_190226.jpg


W sobotę o 7.00 wyruszyliśmy na granicę z Izraelem. Jest otwierana o 7.30. Wyjechaliśmy wczesniej, tak na wszelki wypadek. Samolot miał odlatywać z Ovdy o 13.15, ale w związku ze zmiana czasu wystartowaliśmy o 14.15. NA granicy speziliśmy 15 minut – kontola szybka i bezproblemowa. Na lotnisku byliśmy chyba najkrócej przepytywani – 3 pytania i tyle, Ale całość - stanie w kolejkach etc. zajęła nam ok. godziny. O 17.00 byliśmy już w Krakowie.


Wydatki:
Transport
Samolot Kraków – Ovda RT 0 PLN (voucher BPH Ryanair)
Lotnisko – granica 0 PLN (autostop)
Akaba – Amman 60 JD ca. 324 PLN taxi
Taksówki w Ammanie – 10 JD 54 PLN
Amman - Jerash – 1 JD/os. 5.4 PLN
Jerash – Amman 2.5 JD/ os. 10.8 PLN
Bus Amman – Akaba 7.2 JD/os. 39 PLN
Taxi Ajaba – Wadi Rum 20 JD 108 PLN
Bus Wadi Rum – Petra 5 JD/ os. 10,4 PLN
Bus Petra – Akaba 7 JD/os. 38 PLN
Taxi Akaba – granica 8 JD 43 PLN
Taxi granica – dworzec w Eilacie 30 NIS 30 PLN
Autobus Eilat – Ovda 21,5 NIS/os 21 PLN

Noclegi – hotele średniej klasy, nie najdroższe, raczej tańsze, wszystkie pokoje z łazienką, czyste i z ciepłą wodą.
Amman Rafi Hotel 69 JD/3 noce 372 PLN
Akaba Cedar Hotel 30 JD/noc 162 PLN
Wadi Rum – jeep,jedzenie,nocleg 130 JD 700 PLN
Petra (Wadi Musa) Al Rashid Hotel 30 JD 162 PLN
Akaba Amir Palace Hotel 27 JD 146 PLN

Jedzenie
Za falafel, hummus i napoje w tanich miejscach płaciliśmy 3 JD z napojami
Shawarma zazwyczaj ok 1 JD
Woda od 0.4-0.7 JD za 1,5, Pepsi 0,5 JD/puszka
W lepszych restauracjach obiad za ok. 10 – 15 JD
Z kronikarskiego obowiązku: piwo w Ammanie w knajpie (niewiele takich) widziałem za 3.5 JD

Inne

Jordan Pass: 70 JD/os (zwrócił się)
Opłata wyjazdowa z Izraela: 103,5 NIS/os

Jordańczycy są niesamowicie mili i gościnni, kraj piękny i bezpieczny. Najgorszy jest transport publiczny, a raczej jego brak. Sporo wydaliśmy na taksówki, dużo na Wadi Rum. Jordan Pass to też wydatek, który jednak się zwrócił.

Jedżcie do Jordanii, by na własne uszy usłyszeć po wielokroć: "Welcome to Jordan".


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
Pabloo uważa post za pomocny.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#28 PostWysłany: 31 Mar 2016 23:18 

Rejestracja: 28 Lis 2012
Posty: 363
Loty: 20
Kilometry: 67 605
niebieski
Nawet w tym samym hotelu w Wadi Musa spalismy :) Mam takie pytanko. Na pewno widzieliscie starsze kobiety czy facetow sprzedajacych w Petrze artefakty w czesciach lub w calosci :) Jakie myslisz czy sa to podroby czy oryginalne wykopaliska? wiem, ze takie podroby robia widzialam na Discovery ale z drugiej strony ciagle znajduja tony tych przedmiotow.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#29 PostWysłany: 31 Mar 2016 23:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
Wiesz, nie interesowałem się tym zbytnio, ale gdzies czytałem, że szczególnie dzieci lubią sobie np. kawałek zabytku odłupać, by sprzedać go później turystom. Nad tak wielkim terenem jak Petra z pewnością trudno jest "zapanować". Myślę jednak, że szansa przewiezienia takich artefaktów (szczególnie gdy wraca się przez Izrael) jest bliska zeru. :)
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#30 PostWysłany: 31 Mar 2016 23:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lis 2015
Posty: 1626
Ciekawie opowiadasz. Nie wiem, skąd się wzięła ta kokieteria. ;-) Bardzo podoba mi się też sposób, w jaki uchwyciłeś ludzi na zdjęciach - z dystansu, mimochodem, tak jakoś "bezinwazyjnie".
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#31 PostWysłany: 01 Kwi 2016 00:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
@Kara Wiesz, to nie kokieteria - po prostu wiem,że stać mnie na więcej. Ale ilekroć zasiadam do pisania relacji, czuję się bezradny. Bo jak opisać smak, zapach?Albo doświadczenie gęsiej skórki na widok wodospadów Iguazu, kolory arabskiego bazaru lub rozpiernicz peruwiańskiego zadupia? Poddaję się i piszę szybko, świadom ograniczeń. A zdjęcia; w Jordanii to ludzie wydali mi się najbardziej interesujący :)

Wysłane z mojego Redmi Note 2 przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#32 PostWysłany: 07 Kwi 2016 08:27 

Bardzo ciekawa relacja, dzięki niej wróciły wspomnienia z urodzinowego wyjazdu sprzed 5 lat :) tym samym masz mój głos w konkursie.
Właściwie chyba do pełni szczęścia zabrakło tylko kąpieli w Morzu Martwym-polecam, bo to ciekawe doświadczenie :D .
Góra
 PM off
igore lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#33 PostWysłany: 07 Kwi 2016 08:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
@singielka_1976 Dziękuję. Plan na Morze Martwe był, ale został przesunięty w bliżej nieznaną przyszłość :)
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#34 PostWysłany: 07 Kwi 2016 08:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Wrz 2013
Posty: 494
Loty: 35
Kilometry: 111 384
bardzo fajna relacja, choć po cichu liczyłąm na więcej zdjęć z petry;) bardzo chciałabym ją zobaczyc... pewnie dlatego;_)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#35 PostWysłany: 07 Kwi 2016 08:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
@olir1987 Pozostaje Ci jechać i zobaczyć na własne oczy ;) Dzięki tanim lotom do Ovdy, dojazd do Petry stał się łatwiejszy.
Góra
 Relacje PM off
olir1987 lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#36 PostWysłany: 07 Kwi 2016 09:02 

@igore -kusisz :P , i kto wie czy Młodej znowu nie namieszam, bo wiem że by chciała a nie była.Inna sprawa, że jednak wolałabym tam pojechać we 4 osoby, z czego przynajmniej jeden musiałby być rodzaju męskiego :D.
Góra
 PM off  
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#37 PostWysłany: 07 Kwi 2016 09:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Wrz 2013
Posty: 494
Loty: 35
Kilometry: 111 384
@igore musze chwilę poczekać bo najmłodsza nasza latorośl jeszcze nie siedzi samodzielnie więc póki co jestem na takie podróże uziemiona, dopiero w grudniu odrywamy się na malediwy;)
choć obawiałam się wcześniej tego bezpieczeństwa na miejscu w Jordanii, bo swego czasu Jordania była na liście krajów gdzie MSZ nie polecał wyjazdów ze względu na zagrożenie terrorystyczne.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#38 PostWysłany: 07 Kwi 2016 09:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1093
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
@singielka_1976 @olir1987 Jordania okazała się byc jednym z bezpieczniejszych krajów w jakich bylismy. Wielokrotnie widzielismy samotnie podróżujące kobiety, turystki w wyłącznie żenskich grupach czy rodziny z dziećmi. Petrę zwiedzała nawet rodzina z dwójką latorośli (na oko 1,5 i 4 lata) gdzie mama była w dodatku w jakimś 5-6 miesiącu ciąży :)

Wiadomo, to Bliski Wschód , więc sytuację trzeba sprawdzać na bieżąco.
Góra
 Relacje PM off
olir1987 lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#39 PostWysłany: 07 Kwi 2016 09:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3307
złoty
A propos Jordanii i małych dzieci, kiedyś wrzuciłem na forum takie zdjęcie
viewtopic.php?p=276710#p276710
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Welcome to Jordan!
#40 PostWysłany: 10 Kwi 2016 14:16 

Rejestracja: 10 Maj 2014
Posty: 1616
srebrny
Bardzo fajna relacja, ach ta Petra :)
Tak z ciekawości zapytam, dlaczego nie piliście alkoholu?
_________________
www.ineedatrip.pl
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
 [ 41 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group