Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 5 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 24 Lip 2022 22:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 947
niebieski
Miała być relacja live, ale się nie udało, może następnym razem.
Z odwołań pandemicznych udało mi się do tej pory wykorzystać w zasadzie wszystkie vouchery, które dostałem, poza jedynym z EasyJeta. Niestety lata on z Polski tylko z Krakowa. Jedyne co mi jako tako podchodziło, to było połączenie do Gatwick, na którym jeszcze nie byłem, a można się z niego dostać np. na Wyspy Normandzkie. Ponieważ dzieci się rozjechały na wakacje, a żona nie mogła zarwać nawet dnia w pracy, wybrałem się sam. Podróż zaplanowałem od piątku do poniedziałku. Dokupiłem jeszcze loty WAW-KRK. Na jakiś miesiąc przed okazało się, że Easyjet odwołał mi lot powrotny do Krakowa – więc znów zostałem z voucherem EasyJeta i lotami do Krakowa, które przełożyłem na później. Na szybko udało się dokupić jeszcze tanie loty do Luton, dzięki czemu zyskałem dodatkowy dzień w Anglii. Spakowany w malutki plecaczek, po locie bez historii znalazłem się o 8 rano na Luton. Na Luton Airport Parkway byłem po 20 minutach równo z autobusem z lotniska. Moim celem nie był tym razem Londyn, a klify na południowym wybrzeżu. Po 2,5 godzinie wysiadłem Eastbourne.
Załącznik:
1. Eastbourne College.jpg

Załącznik:
1a. Eastbourne.jpg

Załącznik:
2.plaza w Eastbourne .jpg

Przez cały czas pobytu, pogodę miałem aż za dobrą – trafiłem akurat na szczyt upałów w Anglii, które niestety (a może na szczęście ) trochę mi w podróży namieszały. Moim pierwszym celem były klify – Seven Sisters. Przez samo miasteczko przeszedłem dość szybko i dotarłem do szlaku Beachy Head Cliffs.
Załącznik:
3.poczatek szlaku.jpg

Pogoda i widoki cudowne, ludzi na szlaku raczej mało.
Przez cały czas nad głową latał mi Spitfire, trochę żałowałem, że wziąłem tylko dwa obiektywy o ogniskowej 20 i 40 mm.
Załącznik:
4 Spifire.jpg

Po drodze jest ustawionych dużo ławek, każda poświęcona zmarłym mieszkańcom okolicy. Miłe.
Załącznik:
5.jpg

Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
7.jpg

Załącznik:
8.jpg

Załącznik:
9.jpg

Załącznik:
10.a.jpg

Załącznik:
10.jpg

Załącznik:
11.jpg

Załącznik:
12.jpg

Załącznik:
13.jpg

Załącznik:
14.jpg

Trasa jest naprawdę przepiękna, a klify robią ogromne wrażenie. Po około 30 kilometrach i 6 godzinach marszu doszedłem do Seaford, gdzie wsiadłem w pociąg do Brighton.
Załącznik:
15.Seaford.jpg

Załącznik:
15a.jpg

Nie miałem już sił i ochoty na dalsze zwiedzanie, więc pojechałem pociągiem do Gatwick, gdzie miałem hotel na lotnisku a z samego rana lot na Guernsey – linią Aurigny.
Za wiki - Wyspy Normandzkie nie stanowią jednej jednostki politycznej – dzielą się na baliwaty (bailiwicks) Guersney i Jersey. Nie są one częściami Zjednoczonego Królestwa ani koloniami, lecz podlegają bezpośrednio Koronie brytyjskiej. Oba baliwaty posiadają własne parlamenty. Chociaż Wyspy Normandzkie geograficznie nie wchodzą w skład Wysp Brytyjskich, to ze względów politycznych są do nich zaliczane. W czasie II Wony Światowej Wyspy Normandzkie znajdowały się pod okupacją niemiecką.

Przed lotem śniadanie zjadłem w saloniku No 1 - klasyczne śniadanie angielskie, średnie, fotki nie zrobiłem.
Sam lot przebiegł przyjemnie, bez opóźnień.
Z lotniska kursują autobusy do Saint Peter Port (przejazd 1,2£) Akurat trafiłem na wyścigi samochodowe.
Załącznik:
16.jpg

Załącznik:
17a.jpg

Samo miasteczko całkiem malownicze.
Załącznik:
18.St.Johns.jpg

Załącznik:
19.St.Johns.jpg

Załącznik:
20.Town Church St.Peter Port.jpg
Załącznik:
21.jpg

W porcie, na obiad, ze względu na położenie pomiędzy Anglią i Francją zjadłem całkiem smaczne ślimaki w bekonie.
Załącznik:
21A Przegrzebki w bekonie.jpg

Potem w planach miałem pojechać do Fort Grey, ale pomyliłem kierunek (ten ruch lewostronny) i wylądowałem po drugiej stronie wyspy, więc zrobiłem spacer wybrzeżem do Fort Grey, skąd już autobusem- wróciłem do hotelu.
Załącznik:
23.jpg

Załącznik:
24.jpg

Załącznik:
25.jpg

Załącznik:
25a.jpg

Załącznik:
25b.jpg

Następnego dnia w niedzielę o 9 rano miałem lot na Alderney. Okazało się, że autobusy w niedzielę kursują od 8, a taksówki nie można zamówić poprzedniego dnia, więc znów mnie czekał spacer, ale tylko 8 km. Bardzo przyjemny dystans na rozruszanie mięśni. W międzyczasie dostałem wiadomość, że ze względu na lot medyczny poprzedniego dnia, mój lot jest opóźniony o 2 godziny - więc siłą rzeczy pobyt na Alderney się skrócił. Lot Dornierem 228 na miejscu 1A – prawie jak w biznesie. Drugi pilot – pani pilotka.
Sam lot fantastyczny, trochę trzęsło i głośno, ale bardzo mi się podobał. Całe 10 minut lotu.
Załącznik:
26A.jpg

Załącznik:
26b.jpg

Załącznik:
27 St Peter Port.jpg

Załącznik:
28 Alderney.jpg

Port Lotniczy Alderney w pełnej krasie -
Załącznik:
29. ACI airport.jpg

i stanowisko odprawy (z powrotu)
Załącznik:
29ACI 2.jpg

Główne miasto Alderney – Sainte Anne od lotniska dzieli 1 km. Jest malutkie i sympatyczne.
Załącznik:
38 StAnne.jpg

Załącznik:
39.jpg

Załącznik:
40.jpg

Załącznik:
41.jpg

Załącznik:
kino.jpg

Na miejscu miałem wcześniej zarezerwowany rower w sklepie rowerowym Cycle and Surf.(8£ za pół dnia)
Ale najpierw zacząłem zwiedzanie od Muzeum Alderney - https://www.alderneymuseum.org/ (na stronie jest błąd w niedziele też jest otwarte w godz 10-12) – mam wrażenie, że najwięcej eksponatów było z okresu okupacji niemieckiej. Zaskakujące dla mnie było to, że można sobie kupić jako pamiątkę kawałek drutu kolczastego z hitlerowskiego obozu koncentracyjnego. Za całe 12£
Załącznik:
muz.Ald.jpg

Załącznik:
muz. Aldr.jpg

Załącznik:
drut.jpg

Potem wsiadłem na rower i objechałem całą wyspę dookoła. Przy lotnisku znajduje się miejsce obozu koncentracyjnego. W czasie wojny mieszkańcy Alderney zostali w całości ewakuowani, powrócili dopiero w 1945roku. Wyspy Normandzkie, w czasie wojny były jedynym terytorium Wysp Brytyjskich okupowanym przez Niemców i miejscem gdzie znajdowały się hitlerowskie obozy koncentracyjne. Na miejscu i w muzeum informacji prawie nie ma. Na Alderney były cztery obozy, teraz na ich miejscu rosną krzaki i maki, jest jeden kemping, w zasadzie żadnego śladu, zginęło w nich ponad 700 jeńców.
Załącznik:
30 oboz.jpg

Zaraz za obozem znajduje się farma lokalnych świń, wyglądająca nieco jak obóz.…
Załącznik:
31 farma swin.jpg

Na wybrzeżu jest wiele fortów – głównie z XIX-XX wieku, ale jest też fort z czasów rzymskich.
Załącznik:
32.jpg

Załącznik:
33 Fort Clonque.jpg

Załącznik:
34 Fort Grosnez.jpg

Załącznik:
36.jpg

Załącznik:
ald.Roman Fort.jpg

Załącznik:
34a.jpg

Są też bardzo ładne plaże, aczkolwiek woda była lodowata.
Załącznik:
37.jpg

Jest też lokalna linia kolejowa
Załącznik:
35 Stacja Kolejowa.jpg

Na koniec posiliłem się lokalnym jogurtem i piwkiem ( Liberation Best Bitter)
Załącznik:
43A.jpg

Załącznik:
43B.jpg

W lokalnym biurze podróży (co prawda zamknięte w niedzielę) można wykupić wycieczkę na wyspę Burhou, gdzie znajduje się podobno niewielka kolonia maskonurów (link do kamerki on-line http://www.teachingthroughnature.co.uk/ ... olony-cam/ ) i duża królików, oraz nocną wycieczkę w poszukiwaniu jeży albinosów, ale to już innym razem.
Załącznik:
41a.jpg

Załącznik:
41b.jpg

Wyspa Alderney bardzo mi się spodobała – takie połączenie prowincji angielskiej z francuską – ładne małe domki, ogródki, sielsko-anielsko, znajdzie się ładna plaża, co prawda woda zimna. Mieszkańcy bardzo mili i sympatyczni. To był naprawdę bardzo miły dzień.
Lot powrotny tym samym samolotem i również na miejscu 1A. Jeszcze ostatnie spojrzenie na Alderney
Załącznik:
42.jpg

I ponownie na Guersney. Tym razem lot trwał całe 12 minut.
Załącznik:
44 Guernsey Fort Grey.jpg

Do miasta wróciłem już autobusem. Pożegnalną kolację – tradycyjne fish&chips spożyłem do spółki z mewami
Załącznik:
45A.jpg

Załącznik:
45 mewa.jpg

Załącznik:
45b.jpg

Następnego dnia powrót na Gatwick miałem o 7 rano, więc na lotnisku powinienem być o 6 rano – jako że drogę już znałem przeszedłem ją na piechotę.
Lot powrotny na Gatwick przebiegł bezproblemowo. Ostatnie spojrzenie na Guernsey
Załącznik:
45c.jpg

W poniedziałek powrót miałem zaplanowany ostatnim lotem Wizzaira z Luton, więc miałem 10 godzin wolnego w Londynie. Pogoda piękna, więc spacer również był bardzo przyjemny, zahaczyłem też o Greenwich.
Załącznik:
l1.jpg

Załącznik:
L2.jpg

Załącznik:
L3.jpg

Załącznik:
L4.jpg

Załącznik:
L5.jpg

Załącznik:
L6.jpg

Załącznik:
L7.jpg

Załącznik:
L8.jpg

Załącznik:
L9.jpg

Załącznik:
L10.jpg

Załącznik:
L11.jpg

Bardzo lubię Londyn, za każdym razem jakl tam jestem znajduję coś nowego. Teraz na deptaku wzdłuż Tamizy serię rzeźb szympansów – kampania społeczna o ginącym gatunku. https://londonbridgecity.co.uk/events/2 ... are-family
Załącznik:
L szympans.jpg

Lot planowany na 19:50, więc na lotnisku byłem o 18. Oczywiście SMSa z informacją o opóźnieniu lotu otrzymałem po przejściu security. Najpierw na 22:00, potem na 00;20, OK, następnego dnia na 7:00 do pracy, ale dam radę. W międzyczasie pojawiają się odwołane loty – Nicea, Split, Budapeszt, Katowice, Kraków, Lizbona itd., o 22 informacja o odwołaniu lotu do Warszawy. Pięknie, idę do okienka Wizza a tam Armagedon - setki wściekłych pasażerów. Okazało się, że ze względu na niespotykany upał stopił się asfalt na pasach startowych.… pracownicy dają numery do infolinii i to cała pomoc
Załącznik:
WAW nawet wypadl z tablicy.jpg

Załącznik:
wizz.jpg

Wi-fi nie działa, sieć na lotnisku też, na żadne numery dodzwonić się nie udaje. Podobno około 3 nad ranem ma się otworzyć okienko Wizza gdzie będzie można przebukować lot….
Wychodzę z lotniska i udaje mi się złapać sieć, próbuję przełożyć lot przez stronę Wizza - z Anglii do Polski żadnych miejsc w tym tygodniu już nie ma. Masakra. Próbuję coś znaleźć – jest jedno miejsce w TGV do Paryża na następny dzień za 280£ Potem znajduję lot do Warszawy na rano przez Wiedeń Austrian Airlines – jedyne 580£… i nic więcej. I tu przychodzi pomoc z Forum (jeszcze raz dzięki @pemat ). Jednak polecę EasyJetem – co prawda nie do Polski, ale do Berlina i znowu z Gatwick za jedyne 1200PLN. I to przez Bastię – na Korsyce jeszcze nie byłem :D Pozostaje znaleźć jeszcze nocleg. Pewnie dawniej kimnął bym na lotnisku, ale po 105 kilometrach w nogach przez 4 dni muszę mieć łóżko. Wracam do hotelu Bloch na Gatwick, (cena 2 x wyższa niż pobyt przed trzema dniami, mam jeszcze nadzieję na zwrot z Wizza…). Próbuję jeszcze znaleźć jakiś sensowny bilet z Berlina – jest pociąg o 5 rano który w Warszawie jest po południu, słabo. W końcu przez znajomą w Berlinie udaje się kupić ostatni bilet na Flixbusa o 22:40. O 6:30 mam być w Warszawie, do pracy prawie zdążę. Zasypiam natychmiast.
Rano punktualnie lecę na Korsykę – na około 10 godzin - przez chwilę zastanawiam się nad wypożyczeniem auta, ale w końcu decyduję się na taksówkę. Kręcę się bez konkretnego celu po Bastii, znajduję ładną plażę, wreszcie z cieplutką wodą i odpoczywam.
Załącznik:
Korsyka 1.jpg

Załącznik:
K2.jpg

Załącznik:
K3.jpg

Załącznik:
K4.jpg

Załącznik:
K5.jpg

Załącznik:
K6.jpg

Załącznik:
K7 E.Saint Jean-Baptiste.jpg


Na lotnisku kupuję magnesiki i kiełbasę z korsykańskiego dzika i startuję z półtoragodzinnym opóźnieniem Tym razem EasyJet stanął na wysokości zadania i dowiózł mnie do Berlina i na Flixbusa zdążyłem. I w ten sposób w 5 dni zaliczyłem cztery wyspy i dwie nieplanowane kreski na mapie. Co prawda z dwóch dni urlopu zrobiły się trzy, ale jak sobie pomyślę, że mógłbym polecieć z żoną i dziećmi, to mimo, że wycieczka była super, a ja jestem zwierzęciem stadnym, to cieszę się że poleciałem sam.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
25 ludzi lubi ten post.
9 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 31 Lip 2022 21:22 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 2378
Loty: 213
Kilometry: 249 545
Zazdroszczę Wysp Normandzkich, są u mnie wysoko na liście. No i klify Seven Sisters robią wrażenie :)

Współczuje za to przygody na Luton.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
MTalma uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 31 Lip 2022 22:10 

Rejestracja: 27 Lis 2017
Posty: 54
Loty: 69
Kilometry: 126 781
Dzięki za przywołanie wspaniałych wspomnień. Na Guernsey spędziłam 2 lata. W międzyczasie odwiedziłam też Jersey, Sark i Herm. Tylko z Alderney się nie udało.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 13 Sie 2022 14:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2018
Posty: 591
Loty: 156
Kilometry: 150 965
niebieski
@paweł p

Bardzo ciekawa, fajna relacja :D
Powiedz mi, ile dałeś za bilet Gatwick - Guernsey - Gatwick i Guernsey - Alderney - Guernsey?
Jaki nocleg polecasz na Guernsey? Jak rozumiem to spędziłeś tam dwie noce? :)
_________________
Image
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 14 Sie 2022 09:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 947
niebieski
Dziękuję, fajnie że się podobało. Nie mogę powiedzieć ze był to tani wypad - loty były po ok 60£ odcinek, jak kupowałem najtańsze loty Guernsey - Alderney były po 45£ ale albo z noclegiem, albo króciutko. Hotel wziąłem najtańszy w moim terminie -jednoosobowy- St Georges w St Peter Port - przyjemny, ze śniadań nie skorzystałem bo wychodziłem wcześniej, podobno dobre.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Martinuss lubi ten post.
Martinuss uważa post za pomocny.
 
 
 [ 5 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group