Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 352 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna
Autor Wiadomość
#321 PostWysłany: 03 Wrz 2022 13:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2698
niebieski
Przede wszystkim chyba nikt nie wrzuci całych oszczędności w kruszec, to będzie jakaś część środków. Nic nie stoi na przeszkodzie posiadać inne walory - dolary, akcje itp. Przy czym w razie W, jest ciągle jeden i ten sam problem - posiadanie fizyczne tych rzeczy, a nie papiera czy wydruku z internetu. Bo jakoś średnio widzę, że ktoś trzyma w domu kilka tys USD w papierkach. Prędzej ma to na koncie walutowym. Ile wart jest certyfikat akcji zburzonej fabryki to nie musze chyba mówić. I to czy to jest bank internetowy czy fizyczny niespecjalnie robi różnicę, łatwość odcięcia od "posiadanych" środków jest taka sama, drzwi banku można zamknąć, albo uraczyć petenta filmowym tekstem - nie mamy gotówki do wypłaty i co nam pan zrobi.

Przy czym dalej myślę, że trochę rozmyliśmy temat, bo czym innym jest zabezpieczanie środków celem ich przechowania lub uratowania przez kataklizmem (już widzę, jak wszyscy tutaj posiadacze złotych i srebrnych monet mają je w ognioodpornych kasetkach (głupi pożar wystarczy, nie trzeba wojny...), czym innym jako ochrona przed inflacją, a czym innym kupowanie kruszca jako inwestycja (bo/jeśli wystrzeli). Inwestowanie od spekulacji różni się akceptowalnym poziomem ryzyka, a w szerszym kontekście również skutecznością. Jakoś więcej znam osób które na giełdzie czy innych cudach się nie dorobiły, niż dorobiły. Mam tutaj na myśli spekulacyjny i regularny zysk, pozwalający uzyskać zauważalne przychody, a nie drobne gierki z sukcesami na pojedynczych spółkach, przy wielu innych w plecy. No i warto tutaj spojrzeć na zysk w kwotach absolutnych. A to w dużym uproszczeniu sprowadza się do ilości inwestowanej gotówki. Jak włożymy grosze, to nawet przy 2-3 krotnym zysku będą to ciągle tylko trochę większe grosze. Nie bez powodu mówi się że pierwszy milion trzeba .... zorganizować ;-)
Srebrna moneta jest kusząca, bo praktycznie każdego stać, żeby sobie kupić kilka. Tyle że trzeba spojrzeć w lustro - to nie jest inwestycja, tylko mikro-inwestycja. Zarnko do ziarnka, ale nie ma sensu pompatycznie pisać ile to można na tym zarobić. Inna sytuacja jeśli faktycznie kupujemy skrzynkę i 100 monet (czyli w uproszczeniu równowartość jednej złotej). Tutaj wraca kwestia spreadów i kosztów kupna/sprzedaży (na srebrze cena musi wzrosnąć kilkadziesiąt procent, żeby wyjść na zero). Chyba, że ktoś faktycznie wierzy, że będzie liściem klonowym kupował na straganie jajka czy inny cukier.

Ja to widzę tak (pomijając kupowanie srebrnymi monetami chleba w Biedronce) - srebrne monety mają sens, jeśli mrozimy gotówkę na dluższy okres, i czekamy na wspomniane "jeśli wystrzeli". Cena jest faktycznie niska, więc w dłuższej perspektywie czasu może faktycznie wzrosnąć. Ale liczymy się też z tym, że nie wzrośnie, a my po prostu pozbyliśmy się gotówki na kolejne x lat. Jeśli bardziej patrzymy na krótkoterminowy, nieco spekulacyjny zysk, niekoniecznie jakiś horendalny procentowo, to złota moneta wydaje się być lepsza. Bo 20% górki/dołki pojawiają się w dość niespokojnych obecnie czasach w skali pojedynczego roku, a to już pozwoli taką monetą obrócić i rzeczony procent przyjąc w gotówce na konto. Można sobie wyobrazić sytuację, że cena złota (ale zapewne i srebra) będzie się bujała. I przy odrobinie szczęścia i uwagi, zrobimy kilka kółek, co powinno pozwolić podwoić środki. W tym czasie, przy takim 20% bujaniu może ani razu nie nastąpić sytuacja że warto sprzedać srebro. A jeśłi po 10 latach zdrożeje 2x to wyjdzie tak samo jak złoto, tylko na złocie mieliśmy płynność i możliwość wyjścią z inwestycji w zasadzie w każdym dowolnym momencie, w najgorszym przypadku z 20% stratą (to i tak mniej niż 'koszt' zakupu srebra).
Taka moja teoria . Ode mnie +1 na złoto ;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#322 PostWysłany: 03 Wrz 2022 13:14 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3347
srebrny
@kumkwat_kwiat

A jak wyłącza internet i odetną karty, to co pozostanie? Dzwonić na infolinię czy szukać siedziby banku, której nie ma.

Nie mówiąc, że właściciel takiego fintecha sam się może zwinąć z kasą, lub kraj agresora zablokować i przejąć konta, jeśli są w ich systemie. W końcu wszystko jest wirtualne, a konto może być w małym kraju, albo jakimś raju, bo obostrzenia niskie albo podatki - vide revolut i rosyjskie tło


Ostatnio edytowany przez ibartek, 03 Wrz 2022 13:17, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#323 PostWysłany: 03 Wrz 2022 13:21 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 1090
srebrny
-- 03 Wrz 2022 13:16 --

ibartek napisał(a):
ale tu jest dyskusja o jakiejs wojnie czy innym kataklizmie. internetowy bank nie jest raczej odpowiedzia.


W razie ogólnoświatowego kataklizmu rzeczywiście nie, wtedy zostaje złoto.srebro zakopywane w ogródku :-) I to na lepsze czasy, kiedy pojawi się na nie popyt. Krótkoterminowo lepszą lokatą oszczędności mogą być wtedy konserwy i inna trwała żywność :-)

Ale na wypadek wojny czy hiperinflacji w Polsce depozyt bankowy w jednym ze stabilnych krajów Zachodu jak najbardziej ma sens. A wtedy to, czy bank jest "prawdziwy" czy "internetowy", nie ma szczególnego znaczenia. Zresztą to rozróżnienie to tylko uproszczony opis modelu biznesowego. Z punktu widzenia prawa i bezpieczeństwa środków w obu przypadkach masz roszczenie do instytucji kredytowej z licencją bankową wydaną przez władze w danym kraju i objętą systemem gwarantowania depozytów w tym kraju (w UE do 100k EUR). Z kasą do 100k EUR nie ma się co specjalnie zastanawiać, dopiero z większą warto oszacować ryzyko niewypłacalności danego banku i wtedy rzeczywiście startupy są bardziej ryzykowne niz "stare" banki.

No ale wygląda na to, że ZSU na tyle skutecznie zmniejszają potencjał militarny Rosji, że scenariusz wojny w Polsce jest teraz znacznie mniej realny niż był w lutym. Gorzej z ryzykiem inflacji lub załamania waluty...

-- 03 Wrz 2022 13:21 --

ibartek napisał(a):
... a konto może być w małym kraju, albo jakimś raju, bo obostrzenia niskie albo podatki - vide revolut i rosyjskie tło


PS. No właśnie - ale my piszemy tu o banku z niemiecką licencją bankową (N26) i to powinno mieć rozstrzygające znaczenie.

Revolut ma litewską licencję bankową i z tego powodu bym już tam na pewno nie lokował kasy na czarną godzinę. Raz, że Litwa jest jeszcze bardziej zagrożona rosyjską agresją niż Polska, dwa, że rozmiary litewskiej gospodarki i sektora bankowego są na tyle małe, że dla banku działającego na dużą międzynarodową skalę litewski system gwarantowania depozytów może się okazać niewystarczający.
Góra
 Relacje PM off
kumkwat_kwiat lubi ten post.
 
 
#324 PostWysłany: 03 Wrz 2022 13:26 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3347
srebrny
Jeśli gwarancje bankowe daje mały kraj, to mogą być dokładnie tyle warte.
Góra
 Relacje PM off  
 
#325 PostWysłany: 03 Wrz 2022 14:14 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 1090
srebrny
Dokładnie to miałem na myśli. W razie wojny albo poważnych zawirowań niemiecki system gwarantowania depozytów powinien być pewniejszy od polskiego, a polski od litewskiego...
Góra
 Relacje PM off  
 
#326 PostWysłany: 03 Wrz 2022 17:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2698
niebieski
Monako to mały kraj. Luksemburg też. A Siara mimo wszystko trzymał tam jakieś zaskórniaki, właśnie na czarną godzinę.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#327 PostWysłany: 03 Wrz 2022 18:16 

Rejestracja: 27 Lut 2015
Posty: 295
niebieski
Znajomi Niemcy z Trewiru i okolic, czyli mieszkający blisko Luksemburga, preferują pracę właśnie w nim z powodu zdecydowanie większej wg nich wiarygodności systemu emerytalnego LUX nad tym w DE.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#328 PostWysłany: 03 Wrz 2022 19:20 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 1090
srebrny
Bo kluczowe jest to, jakich dany mały kraj ma sąsiadów i jak stabilny ma system gospodarczy i polityczny :-)
Góra
 Relacje PM off  
 
#329 PostWysłany: 03 Wrz 2022 21:35 

Rejestracja: 07 Sty 2015
Posty: 1396
niebieski
ibartek napisał(a):
A jak wyłącza internet i odetną karty, to co pozostanie? Dzwonić na infolinię czy szukać siedziby banku, której nie ma.

Nie potrzebuje internetu aby płacić kartą. A odcięcie Visy i MC? W jaki sposób to sobie wyobrażasz? Tego nawet nie było na początku wojny w Ukrainie.
Poza tym mówię także o ew. szybkim taktycznym odwrocie na zachód. Tam pewnie wszystko będzie działać więc łatwiej zapłacę kartą mBanku niż srebrnymi monetami.

ibartek napisał(a):
Nie mówiąc, że właściciel takiego fintecha sam się może zwinąć z kasą, lub kraj agresora zablokować i przejąć konta, jeśli są w ich systemie. W końcu wszystko jest wirtualne, a konto może być w małym kraju, albo jakimś raju, bo obostrzenia niskie albo podatki - vide revolut i rosyjskie tło

Stąd mowa o normalnych bankach a nie instytucjach parabankowych.

ibartek napisał(a):
Jeśli gwarancje bankowe daje mały kraj, to mogą być dokładnie tyle warte.


Czyli gwarancje bankowe Rosji, są dla Ciebie pewniejsze niż Luxemburga czy Szwajcarii bo to większy kraj?
Podważając pewne zasady i zabezpieczenia gwarantowane przez państwo prawa można dojść do absurdu. Wszakże państwo w teorii może znacjonalizować Twoją nieruchomość i zakazać posiadanie obcych walut i złota. To już było w Polsce:
"Czarny rynek nie zamarł nawet po rygorystycznej ustawie z 28 października 1950 r., zakazującej już nie tylko handlu dewizami i kruszcami, ale wręcz ich posiadania. Za posiadanie złotych monet czy sztabek groziło do 15 lat więzienia, za handel nimi – nawet kara śmierci."
za: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... zarno.read

Ostatnia kwestia, jak mnie już ubiją w polu, to z moich depozytów przynajmniej skorzystają spadkobiercy. Złota z moich kieszeni raczej, nikt poza hienami nie zobaczy.
Góra
 Relacje PM off
meczko lubi ten post.
 
 
#330 PostWysłany: 03 Wrz 2022 22:02 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3347
srebrny
Przecież to jasne że nie chodzi o wielkość kraju.

Depozyty pewne? A jak polityk wpadnie na pomysł konfiskaty depozytów, jak Cypr parę lat temu? Jak taki fintech będzie trzymał konta w raju podatkowym, to komu najpierw zabiorą? Przecież nie obywatelom

Jak fintech zablokuje, to żadna karta nie zapłacisz. Zawsze można wymyślić atak hakerski czy podobne, a kasa zniknęła. Wirecard? Nie trzeba wojny.
Góra
 Relacje PM off
nick lubi ten post.
 
 
#331 PostWysłany: 04 Wrz 2022 01:10 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 1090
srebrny
Po pierwsze:
na Cyprze to nie żaden polityk wpadł na pomysł konfiskaty depozytów, tylko po prostu banki zbankrutowały i okazały się niezdolne do ich zwrotu. Zainwestowali dużą kasę w greckie obligacje, na których stracili ponad 50% i w ten sposób koncertowo prze...ali pieniądze posiadaczy rachunków. A że jednocześnie dopadło to trzy największe banki w kraju, to system gwarantowania depozytów przydał się na niewiele, bo on działa na zasadzie naczyń połączonych - banki wypłacalne zrzucają się na bankruta. Jeżeli bankrutami okazały się trzy największe banki w kraju, to nie miał się na nie już kto zrzucać.
Dla ratowania systemu finansowego przed całkowitym załamaniem państwo postanowiło uratować banki przed całkowitym niekontrolowanym bankructwem, ale tu z kolei okazało się, że państwo cypryjskie ma za mały budżet jak na swoje banki, które od lat były ulubionym miejscem chowania kasy przez np. rosyjskie elity i rozrosły się do nadproporcjonalnych rozmiarów. No i skończyło się wsparciem UE.
Finalnie depozyty poniżej 100.000 euro nie zostały obcięte, ale te powyżej już tak. Ale to nie była konfiskata, tylko wynik niewypłacalności banków = ich niezdolności do spłaty depozytów. Państwo cypryjskie i UE wsparły je na tyle, żeby zwrócić depozyty w całości do 100 tys, ale te powyżej już tylko częściowo.

Czyli mieliśmy niewielki kraj, napompowane ponad miarę banki, słaby albo skorumpowany (albo jedno i drugie) nadzór bankowy. Te czynniki razem wzięte + chybione inwestycje doprowadziły do kryzysu, a nie żadna mityczna "konfiskata depozytów".

Po drugie:
fintech z licencją bankową z Niemiec nie będzie "trzymał kont w raju podatkowym", bo podlega tym samym zasadom, co każdy inny bank. A nawet jeżeli zbankrutuje, to niemiecki system gwarantowania depozytów spokojnie to udźwignie. Gdyby miał nie zwrócić kasy z jakichkolwiek innych powodów ("atak hakerski"), to tak samo system gwarantowania depozytów to pokryje.
Wirecard to inna sprawa. Ich główna spółka to nie był bank, ale dostawca usług płatniczych. Czyli de facto zwykła spółka, nieobjęta systemem gwarantowania depozytów. Takim powierzasz pieniądze na własne ryzyko, czyli jak zbankrutują to tracisz wszystko albo prawie wszystko.
Mieli też spółkę-córkę z licencją bankową - i w przypadku rachunków w niej klienci odzyskali kasę.
Góra
 Relacje PM off  
 
#332 PostWysłany: 04 Wrz 2022 01:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Cze 2021
Posty: 34
Czym Wy się podniecacie, odkąd się skończył parytet złota to to wszystko stało się bezwartościowe, to tylko papierki którymi można manipulować. Nie lepiej to przepić, przejeść albo wydać na podróże? Do grobu i tak się tego nie weźmie. Warto mieć zaskórniaki w dolarach bo to waluta, którą przyjmą bez problemu banki w USA bez względu na rocznik. Złoto bulionowe jako lokata kapitału na dłuższy okres, zawsze rozliczna w USD. Zabawa w jakieś akcje i temu podobne badziewie to impreza dla brokerów którzy szukają frajerów i na tym zarabiają.
Góra
 Relacje PM off  
 
#333 PostWysłany: 04 Wrz 2022 03:02 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3347
srebrny
@meczko nie bardzo rozumiem, to zabrali te depozyty czy nie. oczywiscie mozna sie bawic w slowka i zamiast konfiskaty wymienic oplate, podatek czy jeszcze cos. politycy tak ustalili, a nie zadne banki.

Ekstremalnie wysoki poziom napięcia społecznego zmusił cypryjski rząd do zmiany swoich planów. W marcu 2013 r. nowo wybrany prezydent Nikos Anastasiadis ogłosił, że podatek od depozytów bankowych zostanie ograniczony do kont powyżej 100 tys. euro, tym samym chroniąc oszczędności większości Cypryjczyków. Finalnie, kontrowersyjny podatek wyniósł od 25% do aż 40% (w zależności od kwoty) i objął wyłącznie konta powyżej 100 tys. euro i to jedynie w dwóch bankach - Laiki (znanym również jako Cyprus Popular Bank) oraz Bank of Cyprus. Bank Laiki został całkowicie zlikwidowany, a jego depozyty przejął Bank of Cyprus. W ramach podatku od depozytów, który najmocniej uderzył w rosyjskich oligarchów i biznesmenów, Cypr pozyskał 4,2 mld euro.

https://www.fxmag.pl/artykul/podatek-od ... y-w-polsce

na temat Wirecard kazdy tez sobie moze poszukac. ten swietny niemiecki system nadzoru + ta wielka piatka od smiesznych audytow za miliony.

Nadzór finansowy BaFin okazał się ślepy, podobnie jak analitycy. Ucierpieli inwestorzy oraz reputacja frankfurckiego centrum finansowego.

Część analityków wskazuje, że BaFin zaniedbał nadzór nad Wirecard, gdyż uważał tę spółkę przede wszystkim za przedstawiciela branży nowych technologii – na których się nie znał

https://www.parkiet.com/parkiet-plus/ar ... promitacja

Giełdowa spółka i takie cyrki, a wy chcecie wpłacać 'oszczędności życia' do jakiegoś startupa na niemiecką lokatę w wirtualnym banku, bo to takie pewne. ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#334 PostWysłany: 04 Wrz 2022 11:54 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 1090
srebrny
To nie jest zabawa w słówka, tylko dwie różne rzeczy. Jeżeli jesteś wierzycielem, twój dłużnik ogłasza upadłość i syndyk oddaje ci 20% należności, to nie dlatego, że "politycy skonfiskowali" resztę, tylko dlatego, że nie ma z czego jej oddać.
Tak było z cypryjskimi bankami. Posiadacz rachunku jest wierzycielem banku, bank jest dłużnikiem. Banki przewaliły kasę na nieudane inwestycje, w rezultacie czego nie miały z czego spłacić wierzycieli. Wierzyciele (posiadacze rachunków) dostaliby jeszcze mniej, gdyby UE nie dorzuciła się do restrukturyzacji banków.
Tekst, który podajesz, jest po prostu nieprecyzyjny. To nie był żaden podatek, tylko warunki restrukturyzacji. Restrukturyzacja w największym uproszczeniu to kontrolowana częściowa spłata wierzycieli pozwalająca uniknąć gorszego scenariusza czyli niekontrolowanej upadłości. Posiadacze rachunków (wierzyciele) dostali 100% kwot do 100.000 euro, a powyżej tego 60-75%. To i tak więcej niż byłoby do odzyskania z niewypłacalnych banków, gdyby UE się nie dorzuciła do ich restrukturyzacji ratując przy tym cypryjski system finansowy.

Wirecard: znowu nie rozróżniasz. Tam gdzie inwestorzy stracili, to była zwykła spółka, której pożyczasz kasę na własne ryzyko, a nie bank, do którego wpłacasz depozyt chroniony przez odpowiednik BFG. Owszem, niemiecki nadzór zawalił sprawę, ale nikt nie obiecywał inwestorom, że ich kasa w Wirecard jest w jakikolwiek sposób gwarantowana.
Ci którzy mieli depozyty w spółce-córce Wirecard mającej licencję bankową w kwocie do 100k EUR (czyli w granicach chronionych przez system gwarancji depozytów) niczego nie stracili, bo ta została zlikwidowana zgodnie z przepisami dotyczącymi banków, w sposób obejmujący przejęcie depozytów przez bank przemujący (o ile dobrze pamiętam Santander).

Jeżeli dalej nie rozróżniasz ryzyka w powierzaniu pieniędzy zwykłej spółce (nawet giełdowej), a bankowi z niemiecką licencją, to ja już się poddaję :-) Ale sugeruję jakiś dobry kurs podstaw finansów i wiedzy o inwestowaniu :-)
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#335 PostWysłany: 04 Wrz 2022 13:18 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3347
srebrny
Gdy zaczynają się personalne podjazdy, to wiedz że coś się dzieje. :lol:

Żeby dłużej nie zaśmiecać wątku, Cypr pokazał że gwarancje bankowe są płynne, a polityk może zdecydować komu zabrać więcej, a komu mniej. Jeśli Wirecard jako spółka giełdowa która składa masę raportów może robić takie numery, to oznacza że nadzór nad fintechami jest słaby. Pomijam kwestie że każdy może w takim banku założyć konto na zdjęcie dowodu, więc to może działać też w drugą stronę, gdy taki fintech uzna że ty to jednak nie ty i zablokuje środki. Albo wypłaci komuś innemu.

Eot
Góra
 Relacje PM off  
 
#336 PostWysłany: 04 Wrz 2022 15:34 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 1090
srebrny
No dobrze. Mały crash course :)

1. Cypr pokazał, że system gwarancji depozytów wystarczy na przypadek bankructwa pojedynczych banków, ale nie wystarcza, gdy wysypuje się naraz kilka największych banków w danym kraju. Ale nawet w takim przypadku pomimo dużych zawirowań ostatecznie posiadacze rachunków w zakresie chronionym przez SGD nie stracili. Unijny podatnik dopłacił :)

2. Wirecard pokazał, że nikt nie gwarantuje zobowiązań spółek giełdowych, co jest zresztą oczywiste. Jak i zresztą niegiełdowych. To jest jedna z podstawowych różnic dzielących zwykłą spółkę od banku. Niestety brak świadomości tej różnicy kończy się takimi sytuacjami, jak powierzanie pieniędzy Wirecardowi, czy u nas Amber Goldowi albo GetBack.

3. Nie ma w prawie takiej kategorii jak "fintech", stąd też nie ma czegoś takiego jak "nadzór nad fintechami" wrzucanymi do jednego worka. Fintech albo jest bankiem (wtedy patrz punkt 1) albo nie jest bankiem (wtedy patrz punkt 2).

4. Jeżeli bank wypłaci środki komuś innemu, to jest to ryzyko banku. Po prostu dalej jest twoim dłużnikiem jako posiadacza rachunku, bo wypłacając komuś innemu nie zwolnił się z tego zobowiązania. Masz dalej roszczenie o środki na twoim rachunku. Zablokować środków też nie może dowolnie, ale zgodnie z przepisami o praniu pieniędzy itp. To wszystko są nieprzyjemne sytuacje, ale do wyprostowania w postępowaniu reklamacyjnym, a w skrajnej sytuacji w sądzie.

Rzeczywiście eot :-)
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#337 PostWysłany: 12 Wrz 2022 12:39 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3347
srebrny
witamy na bananie, okazja inwestycyjna? ;)

https://stooq.pl/mol/?id=28443

Polskie akcje najtańsze od ponad dwóch dekad
Góra
 Relacje PM off
sranda lubi ten post.
 
 
#338 PostWysłany: 12 Wrz 2022 13:27 

Rejestracja: 16 Paź 2015
Posty: 3605
HON fly4free
Przez to co tam się dzieje i jak są rozgrywani drobni inwestorzy o GPW nie mówi się inaczej jak "bananowa" co chluby nie przynosi.

@ibartek ten sam poziom ryzyka to inwestycja w bitcoiny.
Góra
 Relacje PM off  
 
#339 PostWysłany: 15 Wrz 2022 21:55 

Rejestracja: 21 Cze 2016
Posty: 343
niebieski
Zainwestowałam w miedź, ale nie chcę zapeszać. :)
_________________
Zamiast dziękuję klikamy „Lubię” / „Pomocny post”, jeśli tak jest.

Kochać to chcieć przemierzyć cały świat we dwoje, po to, by nie było miejsca na ziemi wolnego od wspólnych wspomnień.
Góra
 Relacje PM off  
 
#340 PostWysłany: 15 Wrz 2022 23:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2698
niebieski
dg72 napisał(a):
Przez to co tam się dzieje i jak są rozgrywani drobni inwestorzy o GPW nie mówi się inaczej jak "bananowa" co chluby nie przynosi.

@ibartek ten sam poziom ryzyka to inwestycja w bitcoiny.

Oj, nie wiem czy ten sam. Bitcoiny będą się bujać góra-dół, nawet gdy banan zczernieje do końca.... To wprawdzie nie inwestycja, a spekulacja, ale od czerwca dało się dość przewidywalnie wykonać kilka kółeczek ;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 352 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group