Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 18 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Tam, gdzie nic nie ma
#1 PostWysłany: 22 Sty 2019 22:01 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 791
platynowy
Miało być ze specjalną dedykacją ale widzę, że jeden użytkownik zniknął już z tego forum...

Plan był prosty: przelot w sobotę, za mile do Kuusamo, parę dni w mroźnej i śnieżnej Laponii a potem w środę powrót z Oulu, też za mile do domu. Tydzień przed wyjazdem dla pewności sprawdzam rezerwację i widzę, że mojego lotu powrotnego nie widzę. Ops... Skanuję skrzynkę pocztową i zauważam maila od SASa, jeszcze z listopada. Przestali latać w środy do Oulu i wspaniałomyślnie przebookowali mnie na lot w poniedziałek. Z parudniowego wyjazdu robi się weekendowy, trochę bezsensowny. Dzwonię do SASa a przemiły pan wyjaśnia mi, że on nie może nic zrobić; linia poinformowała mnie o zmianie rozkładu, miałem czas na reakcję a teraz to mogę sobie przebookować lot za dodatkową opłatą, jedyne 350 euro. Niech się pocałują. Czas wytoczyć cięższe działa - wysyłam maila do działu reklamacji wyjaśniając im w pięknych słowach jak bardzo są nieprofesjonalni i jak bardzo SAS odstaje od swojej konkurencji. I liczę na cud.

Sobotni poranek, pakuję się do samolotu i startuję do Kuusamo. Nie mam jeszcze dokładnej koncepcji powrotu, coś wymyśli się w trakcie.

Cały lot przesypiam, budzę się w momencie lądowania. Godzina 16, za oknami ciemno i biało od śniegu. Ciepło, jest tylko -11 stopni.

Przed terminalem podziwiam przez chwilę lodowe rzeźby.
Załącznik:
fi1.jpg

Załącznik:
fi2.jpg

Potem pakuję się do autobusu. Za jedyne 10 euro zawiezie mnie do Ruki, gdzie mam zarezerwowany pierwszy nocleg. Jazda przypomina trochę wchodzenie w nadprzestrzeń...
Załącznik:
fi3.jpg

Ruka to lokalny resort narciarski. Może nazwa trochę na wyrost, jest tu tylko parę wyciągów ale za to o wiele więcej hoteli. Na te w centrum miejscowości raczej mnie nie stać, biorę plecak i wyruszam w 20-minutowy spacer poza miasto. Śnieg skrzypi pod nogami, wiatr wieje, na niebie księżyc w pełni. Brakuje tylko wilków wyjących gdzieś w oddali ale i tak atmosfera jest trochę jak ze skandynawskiego horroru.
Załącznik:
fi4.jpg

Załącznik:
fi5.jpg

W oddali widzę jakieś światła, maps.me twierdzi, że to mój hotel. Tylko nazwa na budynku ma się nijak do tej z mojej rezerwacji, idę więc dalej. W okolicy jest parę innych zabudowań ale nic nie przypomina miejsca z pokojami do wynajęcia. Wracam do pierwszego budynku, wchodzę do środka i pokazuję brodatemu facetowi na recepcji potwierdzenie z bookingu. Ten mruczy coś po fińsku, daje mi klucze do pokoju i wraca do oglądania skoków narciarskich. Wygląda na to, że jednak dobrze trafiłem.

Zostawiam rzeczy w pokoju i wracam do miasta. Trzeba ogarnąć szczegóły organizacyjne następnych dni i zrobić zakupy. Zaczynam od supermarketu, ceny nawet znośne - trochę ponad 2 euro za piwo, 1 euro za dużą paczkę pomidorów. Tylko wędlina z renifera droga jak cholera, wychodzi na to, że wyjazd będzie bezmięsny.

Potem krótka wizyta w informacji turystycznej i spacerek po centrum. Dookoła mnóstwo knajp i restauracji, apres ski w pełni. Stoki już dawno zamknięte, za to podświetlone na fioletowy kolor z dodatkiem laserowych esów floresów.
Załącznik:
fi6.jpg

Wracam do mojego hotelu, resztę wieczoru spędzam przy herbacie i niedziałającym kominku opracowując alternatywne plany powrotu do domu.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Azerbejdżan - zakończona
Laponia - zakończona

Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik


Ostatnio edytowany przez pbak, 31 Sty 2019 18:59, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
13 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 24 Sty 2019 21:58 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 791
platynowy
Niedziela.

Wstaję o wschodzie słońca, czyli tak koło 9 rano. Szybkie śniadanie, przygotowuje cały termos herbaty i wychodzę z hotelu. Dopiero teraz zauważam zaparkowanego przed nim kampera - stoi pewnie jeszcze od jesieni i raczej nie zanosi się na to, żeby ktoś nim szybko odjechał.
Załącznik:
fi11.jpg

Ruszam znaną już sobie z wczoraj drogą ponownie do Ruki. Dziś będzie sportowo - wypożyczam biegówki i zaopatrzony w mapę tras narciarskich planuję sobie dzień, zastanawiając się jak daleko uda mi się dotrzeć.

Ochłodziło się, temperatura spadła do -19 stopni. Ale jest bezwietrznie więc zimna prawie nie czuć. Świeci słońce i widoki są po prostu bajeczne.
Załącznik:
fi12.jpg

Załącznik:
fi13.jpg

Na trasach pusto, po drodze spotykam tylko parę osób. Mam te wszystkie widoki praktycznie dla siebie, co chwila zatrzymuję się i podziwiam okolicę.
Załącznik:
fi14.jpg

Mapa tras przygotowana jest bardzo sensownie - ich trudność oznaczona jest różnymi kolorami. Nie mam ambicji olimpijskich, ograniczam się do tras niebieskich i troszkę trudniejszych, czerwonych. To oznacza małą ilość podbiegów i zjazdów. Dodatkowo zaznaczone są też przydrożne knajpki, gdzie można się rozgrzać albo odpocząć. Mapkę można też znaleźć w necie, ale w wersji trochę mniej czytelnej i do tego po fińsku: https://kunto.fluentprogress.fi/LATUKUU ... 0FD2DF38E3

Obiad planuję w Winter Village Lammintupa. Fińska koncepcja lunchu jest, jak na lokalne warunki, bardzo przyjazna cenowo - za mniej niż 10 euro dostaniemy coś gorącego a do tego kawę lub herbatę. A to wszystko w formnie nieograniczonych dokładek.

Dziś w menu obiadowym jest zupa z renifera. Może to jakaś tradycyjna nazwa, niemająca wiele wspólnego z rzeczywistością, bo mięsa to ja w środku nie widzę. Ale jest smaczna i, co najważniejsze, gorąca. Zostaję w środku dobrą godzinę, susząc się przy kominku i oglądając zimow krajobrazy z ciepłego wnętrza.
Załącznik:
fi15.jpg

Aż nie chce się wychodzić, ale czas mija i powoli robi się corac ciemniej. Chcę przed zachodem słońca dotrzeć do oświetlonej części trasy, inaczej będę wracać po omacku.
Załącznik:
fi16.jpg

Załącznik:
fi17.jpg

Załącznik:
fi18.jpg

Załącznik:
fi19.jpg

Załącznik:
fi20.jpg

Do Ruki wracam przed 17. Oddaję narty, w sumie biegałem ponad sześć godzin ale obsługa liczy mi wynajem tylko za trzy - zawsze to parę euro do przodu. Zrobiem na nartach 20 km, jutro będą zakwasy.

W hotelu sprawdzam maile. Przyszła odpowiedź z SASa - bardzo przepraszają i proponują darmowe przebookowanie biletu. No dobra, to zmieniam sobie rezerwację na powrót w środę, tyle że z Helsinek. I dopinam resztę trasy.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Azerbejdżan - zakończona
Laponia - zakończona

Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off
24 ludzi lubi ten post.
BusinessClass uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 24 Sty 2019 22:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Wrz 2016
Posty: 55
Loty: 37
Kilometry: 46 283
Zapowiada się dobrze, ciekawe miejsce i piękne zimowe zdjęcia! Czekam na więcej :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 24 Sty 2019 22:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3635
platynowy
Wow, super klimaty, dokladnie tak jak lubie. :)
Mam nadzieje, ze z powrotem pomyslnie.
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie oraz nie bądź tchórzem, kłamcą!
Brak ochoty i szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę / zorze polarne
Afryka / Gorilla Trekking
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda / Polska Stacja Arctowski, Czarnobyl
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 24 Sty 2019 22:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 593
Loty: 158
Kilometry: 197 284
srebrny
Nie wiem dokładnie w jakich datach byłeś, ale byłem niedawno (11-14.01) nieopodal ;), tj. 100 kilometrów bardziej na zachód, przeszedłem malowniczy Koronja Trail i część Kuruomy do chatki Pajuporo.Loty GDN - HEL - RVN Norwegianem, na szczęście bez nieprzyjemnych przygód.

Ślędzę i będę śledzić dalej. ;) Zimowa Laponia jest przepiękna.
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 25 Sty 2019 10:40 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 791
platynowy
Bylem tydzien temu. Przed wyjazdem zastanawialem sie gdzie dokladnie leciec, Rovaniemi jakos wczesnie skreslilem bo wydawalo mi sie zbyt komercyjne. Ale widze, ze tam w okolicy tez jest cos ciekawego, trzeba bedzie to wziac pod uwage nastepnym razem. Moze jeszcze w tym roku, bo Polnoc uzaleznia :-)
_________________
Azerbejdżan - zakończona
Laponia - zakończona

Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 25 Sty 2019 10:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Kwi 2011
Posty: 410
Loty: 260
Kilometry: 458 390
niebieski
Jakby co to w okolicach Rovaniemi polecam park narodowy Pyha Luosto i zoo arktyczne w Ranua (nie mylić z typowym klatkowym chowem zwierząt!).
Sama wioska Mikołaja to w 99 % chińska tandeta dla turystów z dalekiego wschodu głównie.
_________________
http://www.liswplecaku.pl
O lotach, podróżach i innych dziwach
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 26 Sty 2019 20:44 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 791
platynowy
Poniedziałek to dzień w drodze.

Z Rukii wydostać się nie jest prosto. Są skibusy do Kuusamo albo na lotnisko, ale pierwszy z nich wyjeżdża dopiero po 10 rano - to dla mnie za późno. Internet twierdzi, że jest też jakiś autobus o 7. Nie ma go na żadnym rozkładzie na przystanku ale pani w internecie też potwierdza, że istnieje. Choć mówi to bez większego przekonania.

Postanawiam zaryzykować. Docieram na przystanek w Ruce o 6:45. Dookoła nie ma żywego ducha, autobusu też nie. Z nudów zabijam czas kręcąc się po okolicy i oglądając przystrojone lampkami drewniane renifery.
Załącznik:
fi21.jpg

Mija pięć minut, dziesięc, dwadzieścia, cały czas nic się nie dzieje. W Kuusamo mam planowo kwadrans na przesiadkę, nawet jeżeli coś niedługo przyjedzie to i tak będzie wszystko na styk. Zastanawiam się nad planem B tzn pójściem na główną drogę i łapaniem stopa. 7:10, na horyzoncie pojawiają się silne światła autobusu, nagle znikąd wychodzą ludzie i zapełniają przystanek. 7:15 - wyjeżdzamy z Ruki.

Przez całą drogę nerwowo patrzę na zegarek. O 7:45 odjeżdża autobus z Kuusamo do Oulu, jak go nie złapię to będę musiał czekać dwie godziny na następny. Jak na złość zatrzymujemy się w każdej wiosce a czasami w środku niczego, biorąc następnych pasażerów.
Przyjeżdżamy do Kuusamo o 7:44, mój następny autobus już czeka. Udało się, i dobrze. Miejscowy dworzec to po prostu pusty plac, bez żadnego budynku ani poczekalni, nie wiem, gdzie spędziłbym te dwie godziny jakbym nie złapał połączenia.

Całą drogę do Oulu przesypiam, budząc się od czasu do czasu. Widoki za oknem prześliczne ale nie mam zupełnie siły sięgnąc po aparat.

W Oulu mialem już wcześniej zarezerwowany samochód, pasowało to idealnie do pierwotnego planu. Teraz trochę mi to psuje szyki, ale rezerwacja bezzwrotna więc nie ma co kombinować.

Idę do wypożyczalni, dostaję hybrydową Toyotę. Jak to powiedział pracownik Sixta, "specjalnie ją dla mnie podgrzał" - wolę nie wnikać w szczegóły. Jadę na północ, wzdłuż Zatoki Botnickiej do Szwecji. Podobno trzeba na to specjalny kwit bo inaczej lokalna policja będzie się czepiać, wypożyczalnia ma go podesłać emailem ale w końcu jakoś nic nie dostałem.

Droga na północ jest o wiele lepsza niż myślałem. Odśnieżona, miejscami nawet dwupasmowa. Pamiętając o dawnym prezesie Nokii i jego mandacie za przekroczenie prędkości będącym wielokrotnością pensji jadę zgodnie z przepisami. Albo zmieniło się prawo albo wynagrodzenia spadły bo wszyscy mnie wyprzedzają, nawet ciężarówki i autobusy. W radio gra Suomi-rock, intrygująca muzyka.
Od czasu do czasu mijam znaki ostrzegające przed łosiami.
Załącznik:
fi25.jpg

Niecałe dwie godziny później jestem w Tornio. Stąd szybki skok przez most i już jestem w Haparanda czyli w Szwecji. Nie sposób się nie zorientować - pierwszą rzecz jaką widzi się po przekroczeniu granicy to sklep Ikea.

Podjeżdżam do mojego hotelu nad rzeką, zupełnie zamarzniętą o tej porze roku. Drzwi wejściowe zamknięte, na nich kartka informująca o godzinach pracy recepcji: 15 - 22. Zerkam na zegarek, jest 15:05. Mruczę pod nosem coś na temat punktualności Szwedów a potem doznaję olśnienia - w tym kraju jest godzina wcześniej a ja mam ustawiony czas fiński. Na szczęście po chwili pojawia się ktoś z personelu, dostaję mój pokój jeszcze przed oficjalnymi godzinami urzędowania.
Załącznik:
fi22.jpg

W planie jest teraz popołudniowy spacer. Ale plan szybko się zmienia, jest -22 stopnie i wieje. Zamiast spaceru będzie przejażdżka. W sumie to i tak niewielka strata, zarówno w Haparandzie jak i w pobliskim Tornio nie ma zbyt wielu atrakcji. Parę drewnianych domków, trochę bloków z wielkiej płyty i centra handlowe. Objeżdżam to wszystko w pół godziny nie znajdując nic godnego zrobienia zdjęcia.

Samochód zostawiam pod hotelem i podłączam do prądu - to powszechna praktyka na północy; parkingi i samochody często zaopatrzone są w odpowiednie gniazdka. W nocy ma być jeszcze zimniej, akumulator może tego nie przeżyć. A jutro jest główna atrakcja wyjazdu, nie mogę się spóźnić.
Załącznik:
fi23.jpg

Resztę wieczoru spędzam testując lokalne piwa. Nawet niezłe.
Załącznik:
fi24.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Azerbejdżan - zakończona
Laponia - zakończona

Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 29 Sty 2019 22:07 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 791
platynowy
Wtorek

Wstaję wcześnie rano, szybie śniadanie i ruszam w drogę. Na szczęście samochód odpala bez żadnych problemów. Jadę przez poranną Szwecję, na początku drogę oświetla mi pełnia księżyca a potem wschodzące słońce.
Załącznik:
fi31.jpg

Załącznik:
fi33.jpg

Załącznik:
fi32.jpg

Patrząc do tej pory na ten wyjazd, wydaje się on bez sensu - jeden dzień na sportowo a potem cały dzień w podróży na północ, do miasta, w którym nic nie ma. Pierwotnie miało być trochę inaczej ale los płata figle i trzeba było parę rzeczy pozmieniać. Ale główna atrakcja pozostała bez zmian i to włąśnie po to pchałem się do Szwecji. Ta atrakcja jest duża, czerwona (albo pomarańczowa?) i z metalu. Długa na 78 metrów, szeroka na 14 i wysoka na 22.
Załącznik:
fi34.jpg

To lodołamacz. Za relatywnie niewielkie pieniądze, nieporównywalne z wyprawą na biegun północny (była na forum relacja ale zniknęła :-) ) można popływać sobie takim cudem po zamarzniętej Zatoce Botnickiej. Ta atrakcja jest na tyle popularna, że bilety wyprzedają się nawet na parę miesięcy do przodu. Po dotarciu na miejsce zrozumiałem dlaczego - ponad 90% uczestników to Chińczycy, zaliczający tą przejażdżkę w ramach swojej zorganizowanej wycieczki po Laponii, gdzieś między Rovaniemi i Świętym Mikołajem a Ice Hotelem w Kirunie.

Za to załoga statku jest po części polska i można sobie z nimi pogadać o codzienności życia na lodołamaczu.

Rejs to może zbyt dużo powiedziane, statek robi w sumie niewielkie kółko po zatoce, ale i tak frajda jest niezła. Widok lodu pękającego pod ciężarem stalowego kadłuba i towarzyszący temu trzask robią wrażenie. Do tego chodzić można praktycznie po całym statku, od mostku kapitańskiego po maszynownię. Jest nawet specjalna apka do ściągnięcia na telefon, jak ktoś nie planuje dotrzeć w te rejony, może sobie odbyć wirtualny spacer po lodołamaczu.



W połowie rejsu statek robi dłuższy przystanek. Jest możliwość zejścia na ląd, tzn na lód. A dla odważnych jest też opcja wciśnięcia na siebie wdzianko w stylu Przybyszów z Matplanety i popływaniu w wodzie. Wrażenie jest niesamowite. Pluskając się czuć można częste chrupanie - to nie nasze ubranie się pruje ale lód rozłamany przez statek zamarza z powrotem. Skafander zapewnia odpowiednią wyporność, uczucie porównywalne jest z pływaniem w Morzu Martwym.
Załącznik:
fi35.jpg

Załącznik:
fi36.jpg

Za jedyne 10 euro można potem kupić zdjęcia robione turystom przez pokładowego fotografa - autor tej relacji był chyba mało fotogeniczny i nie został uwieczniony na żadnym. Trzeba będzie przepłynąć się jeszcze raz.

Trzy godziny na pokładzie i poza nim mijają szybko. Podpływamy do przystani, w oddali widać już uczestników czekających na popołudniowy rejs.

Czas wracać do Finlandii. Ale najpierw czas się ogrzać, zmarzłem na pokładzie tak bardzo, żę przez dobry kwadrans dochodzę do siebie w samochodzie, przy nawiewach włączonych na całą moc.
Zahaczam jeszcze raz o Tornio, w planie jest obiad. Jedna z lepszych restauracji w mieście, menu lunchowe za jedyne10 euro: zupa, drugie danie, surówki, deser, napoje. I siorbiący Chińczycy.

Po obiedzie idę na krótki spacer. Ostatni rzut na krajobraz, wsiadam w samochód i ruszam dalej.
Załącznik:
fi37.jpg

Załącznik:
fi38.jpg

Droga powrotna przebiega bez sensacji. Suomi-rock nie odbiera, znajduję za to Suomi-pop. Po 10 minutach stwierdzam, że jazda w ciszy jest jednak lepsza. Bez problemów dojeżdżam do Oulu, oddaję samochód i mam do zabicia parę godzin w mieście. Przed północą odjeżdża mój pociąg do Helsinek; przedział sypialny za jedyne 49 euro. Taniej byłoby wrócić samolotem, Norwegian lata stąd do stolicy Finlandii za 35 euro, ale wtedy trzeba jeszcze wykombinować dodatkowy nocleg.

Oulu zbyt piękne nie jest, znajduję miejsce w lokalnym barze i przy fińskim piwie piszę relację. Późnym wieczorem idę na dworzec.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Azerbejdżan - zakończona
Laponia - zakończona

Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
ambush uważa post za pomocny.
 
 
#10 PostWysłany: 29 Sty 2019 22:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Mar 2016
Posty: 629
Loty: 57
Kilometry: 111 075
srebrny
Super relacja, zima w takich okolicach jest magiczna. Trafiła Ci się też dobra pogoda, bez żadnych śnieżyc, czy też większego zachmurzenia - tak wnioskuję ze zdjęć.
Mógłbyś podsumować wyjazd pod kątem finansowym? Bardzo przyjemnie się czyta. Dzięki serdeczne.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 29 Sty 2019 22:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2476
Loty: 432
Kilometry: 1 028 838
złoty
Zima na Polnocy jest piekna. Pozdrawiam z -26C. Chinskich turystow nie widzialam w Kirunie, raczej Japonczycy, ale wieczorem miasto jest wymarle. W Ice Hotelu jeszcze nie bylam tym razem, przekonam sie za pare dni czy jest najazd.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 30 Sty 2019 00:54 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 791
platynowy
Rzeczywiście pogodę miałem bardzo dobrą, było mroźnie ale słonecznie.
Coś o finansach skrobnę na koniec.
_________________
Azerbejdżan - zakończona
Laponia - zakończona

Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 31 Sty 2019 18:59 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 791
platynowy
Środa

W kolejach fińskich można się szybko zakochać. Dostaję do własnej dyspozycji spory przedział sypialny, z wygodnym lóżkiem, umywalką, dobrym wifi i butelką wody na drogę. A do tego na pociągu namalowany jest Święty Mikołaj. Niedługo po północy zasypiam i niebudzony przez konduktora śpię aż do samych Helsinek.
Załącznik:
fi1.jpg

Załącznik:
fi42.jpg

W Helsinkach w planach mam to, czego nie udało mi się jeszcze zrobić podczas całego wyjazdu - chcę wreszcie pójść na saunę. Niestety, te wszystkie lokalne i bardziej klimatyczne czynne są dopiero po południu i wieczorem. Wybór mam mocno ograniczony, decyduję się na Allas Sea Pool.

Następne trzy godziny spędzam na wygrzewaniu się w gorącej saunie, gdzie co chwila jakiś wprawiony w bojach Fin polewa wodę na kamienie i zwykłemu śmiertelnikowi ciężko jest w środku wytrzymać. Żeby się ochłodzić wychodzę na zewnątrz, mogę sobie popatrzeć na panoramę miasta albo popływać w basenie. Jednym słowem pełen relaks.
Załącznik:
fi43.jpg

Na lunch wybieram moje ulubione miejsce w Helsinkach, starą halę targową Vanha Kauppahalli. Jakoś dziś jest tu wyjątkowo pusto. Funduję sobie białe wino, ostrygi i zupę z łososia.
Załącznik:
fi44.jpg

Załącznik:
fi45.jpg

Po obiedzie wracam z powrotem na dworzec kolejowy, stamtąd jadę na lotnisko i odlatuję do domu. Czas pożegnać się z Północą, mam nadzieje, że nie na długo.

Parę cen na koniec. Generalnie nie było masakrycznie drogo, szczególnie w porównaniu z np. Islandią czy Lofotami.

Pokój dwuosobowy w hotelu można znaleźć za 40 - 70 euro.

Za przejazdy płaciłem:
-lotnisko w Kussamo - Ruka - 10eur
-Ruka - Kuusamo - ok 7 euro
-Kuusamo - Oulu - ok 26 euro
-wynajem samochodu na 2,5 dnia - 76 euro
-benzyna - 35 euro

Lunch w restauracji to ok 10 euro. Tyle samo płaciłem za hamburgera na kolacje w Ruce. Główne dania w restauracji to ok 15 - 25 euro, piwo w knajpie kosztuje ok 5 eur.

Ceny w supermarketach znośne, piwo kosztuje od 2,5 euro, paczka pomidorów w promocji za 90 centów

Za wynajęcie biegówek zapłaciłem 26 euro. Karnet na stoki w Ruce kosztował coś ok 50 euro za dzień.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Azerbejdżan - zakończona
Laponia - zakończona

Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 05 Mar 2019 10:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 244
Loty: 84
Kilometry: 205 918
srebrny
@pbak mógłbyś napisać coś więcej o tym lodołamaczu. Jak to wygląda cenowo, z jakim wyprzedzeniem Ty kupowałeś bilet?
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
Najpiękniejszy trek na świecie (Himalaje) - Annapurna Base Camp
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Nikaragua - Okryłem nowy RAJ?!
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 05 Mar 2019 11:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1354
Loty: 474
Kilometry: 1 055 629
srebrny
Super fotki, fajna relacja i co najważniejsze, są ceny piwa :)

Był ktoś w Finlandii latem? Też warto?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 05 Mar 2019 12:07 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 791
platynowy
@ambush
Tu masz wiecej info o moim lodolamaczu: https://www.icebreaker.fi/
Kupowalem bilety 4 miesiace wczesniej. Troche to ryzykowne, bo polityke odwolywania rezerwacji maja dosyc restrykcyjna.

Jest tez inna oferta: http://www.experience365.fi/icebreaker-cruises/ ale tu nie pasowaly mi terminy.
_________________
Azerbejdżan - zakończona
Laponia - zakończona

Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
ambush uważa post za pomocny.
 
 
#17 PostWysłany: 05 Mar 2019 23:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3635
platynowy
pbak napisał(a):
To lodołamacz. Za relatywnie niewielkie pieniądze, nieporównywalne z wyprawą na biegun północny (była na forum relacja ale zniknęła)

Tutaj niestety nie poleciala w kosmos :mrgreen: , szkoda, ale zadalem sobie ponownie wiele trudu, gdyz moj polski nie jest jeszcze perfect i opublikowalem na innych stronach.
Mozna znalezc w necie, wystarczy wpisac w google "relacja z wyprawy na biegun", ale moge rowniez przeslac linka przez pw. :)

@pbak ciekawa relacja i fotki!
Wlasnie wrocilem z mega spektakularnych wojazy, tym razem ponad miesiac w podrozy z mocnej i fascynujacej egzotyki jak np. Burma alias Myanmar poprzez Liban do polnocnej Finlandii oraz do NY.
Zwiedzilem Ivalo, Saariselkä, Inari, Kirkenes, slynny Snowhotel oraz moglem podegustowac kraby krolewskie. :)
Moglem poszalec na skuterkach snieznych i udalo sie po raz kolejny polukac zorze polarne.
Btw auto z podlaczonym alkomatem, ktore nie wystartuje bez testu to HIT! :D
Na szczescie mialem mloda, sympatyczna przewodniczke i dmuchala w agregat. :)
Jak do tej pory to zwiedzalem te rejony tylko zima i chcialbym wybrac sie latem czy wczesna jesienia, tak jak kolega @BusinessClass sugeruje.
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie oraz nie bądź tchórzem, kłamcą!
Brak ochoty i szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę / zorze polarne
Afryka / Gorilla Trekking
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda / Polska Stacja Arctowski, Czarnobyl


Ostatnio edytowany przez cccc 23 Mar 2019 19:29, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
BusinessClass lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 08 Mar 2019 13:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 2600
srebrny
Rejs lodołamaczem wygląda na fajną sprawę. Parę lat temu planowałem skorzystać z tej drugiej oferty - lodołamacz Sampo wypływający z Kemi. Z rezerwacją czekałem, aż moje plany do końca się wyklarują i jak się w końcu zdecydowałem ok. 2 miesiące przed terminem, to miejscówek już nie było. Wtedy jeszcze w ogóle nie słyszałem o ofercie ze Szwecji. Szkoda, bo szans na popływanie takim cudem raczej za dużo w życiu nie będzie. Faktycznie trzeba się szybko decydować. Gratuluję, że udała się Tobie ta sztuka :)
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 18 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group