Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 7 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 11 Sie 2018 13:22 

Rejestracja: 30 Lis 2017
Posty: 17
Temat jest zainspirowany przygodą z mojej ostatniej podróży w klasie ekonomicznej (i nie tylko:) ) do Stanów. Myślę, ze Wy również macie wiele zabawnych opowieści z klasy ekonomicznej.

Dwa tygodnie temu mój pracodawca wysłał mnie do kraju kwitnących burgerów i powiększonej Coli. Jako ze swego czasu mieszkałem tam cztery lata takich podróży mam już wiele i wiem że najważniejsze przy przelocie jest pole position - do mnie aisle seat. Najgorsze co może Cię spotkać to middle + extras, o których teraz opowiem.
Powrót ze USA mialem zaplanowany w piątek po południu. Trasa Karolina Południowa - Washington D.C. - Heathrow - Okęcie. W czwartek wieczór, z pokoju hotelowego, wszedłem na stronę United Airlines chcąc zrobić na spokojnie check-in. I tu jakiś problem z moja rezerwacją. Ale myślę - spokojnie - jutro pojadę na lotnisko, wyjaśnię i poproszę o aisle. Przyjeżdżam w piątek, oddaję wypożyczony samochód i udaje sie do budki UA. Tam przyjmuje mnie pracownica UA o afroamerykańskiej przynależności rasowej, która mi oznajmia że mój problem to brak biletu na połączenie Greenville - Washington D.C. Resztę połączeń mam, czyli za 4h mam być w D.C... :)
Ja: Niemożliwe , mam bilet elektroniczny od mojego pracodawcy.
Ona: To widocznie twój pracodawca popełnił błąd - masz za 4h wylot z D.C... Następny, proszę!
Ja: Zaraz, to wy macie błąd w systemie. Proszę to sprawdzić.
Ona bez słowa odpowiedzi podniosła słuchawkę telefonu i zadzwoniła do centrali . Po 10 minutowej rozmowie dała mi, znowu bez słowa, trzy karty pokładowe. W sumie to sie cieszyłem bo miale wizje kiblowania nocy w Karolinie Południowej. Ale oczywiście na trasie D.C. - Heathrow mam middle seat. Ten lot to 6h 30min, takze mysle spoko - dam radę. Lot do D.C. upłynął zwyczajnie, przygód miały nadejść. Wchodzę do samolotu do Heathrow i zmierzając alejką modlę się żebym nie siedział przy małym dziecku albo przy jakimś przedstawicielu gatunku hamburgeiros gigantus. Mój rząd to 36 miejsce F. Jestem przy 31. Widzę w oddali dwie przedstawicielki wyżej wspomnianego gatunku. Jedna na siedzeniu E, a druga G - po środku wolne miejsce. No i tak jakby to rząd 36. Btw, nie wiem czy pamiętacie taki amerykański reality show o małych miss. To te kobiety wyglądały podobnie do matki głównej bohaterki. Myślę - o ja p...e. Podchodzę bliżej patrzę a one siedzą w rzędzie 37. Jestem uratowany. A na 37F było male dziecko jednej z nich w takim plastikowym nosidełku. Nie wnikam.. Dlatego na poczatku myślałem że to miejsce jest wolne. Zasiadłem na moim miejscu i za chwile dosiadł sie do mnie po lewej stronie większych rozmiarów Afroamerykanin a po prawej szczupły biały Amerykanin o imieniu Casey. Ten po lewej niestety przejął podłokietnik i rościł prawa do części mojej przestrzeni. Casey był na tle uprzejmy ze oddał mię podłokietnik. Jezeli miałby zwizualizować moją pozycję to chyba najlepiej tak B//, gdzie ja to ten znak w środku. Ale mówię - dobra nie jest źle pooglądam filmy. I tu pierwsze z extras: Mój touchscreen nie działa. Tzn działa jego lewa połowa - a prawie gdzie jest zawsze umiejscowiony wielki guzik PLAY nie działa. To znaczy że mogę nawigować po wszystkich filmach ale żadnego nie mogę puścić. Zakomunikowałem to stewardesie i po 10 minutach zauważyłem ze mój tablet sie resetuje. Resetował się ok. 15 minut i oczywiście touch screen się nie naprawił. 6h do lądowania. Podają jedzenie. Obiad, piwo, deser, piwo. Myślę - alkoholizuję się to mi szybciej podróż minie. Dziecko nie płacze. Jemy. Po jedzeniu i sprzątaniu każdy rozkłada siedzenie, a ja mojego nie mogę. Przeciez to nosidełko blokuje się o mój fotel. Teraz jestem stłamszony ze wszystkich stron. Oprócz prawej gdzie jest Casey. Zamawiam jeszcze jedno piwo , po 10 minutach gasną światła. Próbuję zasnąć, no nie da sie... Frustracja narasta, czuje się jak parówka z hot doga. Dobra, wychodzę - poproszę stewardesę o inne miejsce. 4h 40 minut do lądowania. Ide na koniec samolotu i rozpoczynam rozmowę ze białą amerykanką (stewardesą).
Ja: Excuse me. Let me explain how bad my situation is. I have a bundle of misfortune. 1. I am on middle seat. 2. On my left there's an oversized passenger claiming my space. 3. I cannot fold my chair since there is a baby in plastic bed behind me and 4. My touch screen doesn't work.
Ona: You're right sir. This is pretty bad. The plane is fully booked. But, I can offer you some extras for your broken touch screen.
Ja: Okay, what do you have?
Ona: Alcohol from menu.
Ja (zrezygnowany): I already drunk 3 beers and couldn't fall asleep.
Ona: Okay, so maybe $150 for electronic ticket or 7000 miles.
Ja (myśląc chwilę): So.. I'll take $150 ticket and alcohol.
Ona (uśmiechając sie): What alkohol?
Ja: Whisky.
Ona: On ice?
Ja: Please.
Wręczyła mi dwie buteleczki whisk plus kubeczek z lodem i poprosiła o wpisanie adresu e-mail w jej tablecie w celu przesłania mi vouchera na bilet. Wpisałem adres z polskiej domeny.
Ona (znów uśmiechając się): So, you are from Poland?
Ja (myśląc że chodzi o te dwie buteleczki whisky): Yes - from Poland.
Ona: I love Poland! Each year I visit Bolesuavies for pottery festival.
Ja: This is actually not far from where I was born.
Ona: Give me a second.
Wróciła po dwóch minutach.
Ona: Okay, you are lucky today. Follow me.
Wziąłem moją whisky on ice i ide z nią. Okazało się że ma dla mnie miejsce w klasie biznes:) Ale powiedziała: "please keep the secret and for landing return to your o your middle seat".To było moje pierwsze doświadczenie z klasą biznes w locie przez ocean. Fotel rozkłada sie do pozycji poziomej, jak lóżko. Wielki ekran. Kosmetyczka. Przechyliłem moje whisky on ice i lulu. Od dawna tak mi się dobrze nie spało. Aż tu w pewny momencie budzi mnie inna stewardesa.
Ona: Sir, you are not allowed to be here . Please return to your seat.
Ja: But, I was told by your friend that I can b here.
Ona: Okay, if other flight attendant allow you that is OK.
Odrazu pomyślałem że wsypałem tę miłą stewardesę co tak lubi Polskę. Jednak wyrzuty sumienia ne były tak mocne jak chęć snu. Po jakimś czasie zostałem znów zbudzony tym razem przez moją stewardesę którą powiedziała mi ze rozpoczynamy lądowanie i czas wrócić na miejsce. Wróciłem do moich kompanów, nieświadomych że ja sobie spalem na łóżku. Podsumowując to dostałem bilet na $150, alkohol i czasowy pobyt w klasie biznes. Jednak pozostał niedosyt bo nie wiem czy wsypałem miłą Panią kochającą polską porcelanę.
Góra
 Profil Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
      
#2 PostWysłany: 11 Sie 2018 13:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Lip 2017
Posty: 388
Loty: 48
Kilometry: 77 452
Ostrzeżenia: 1
srebrny
streści ktoś?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#3 PostWysłany: 11 Sie 2018 13:33 

Rejestracja: 29 Cze 2015
Posty: 3390
Ostrzeżenia: 1
platynowy
eskie napisał(a):
streści ktoś?

Było tak sobie, ale skończyło się fajnie.
Góra
 Profil Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
      
#4 PostWysłany: 11 Sie 2018 13:49 

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 415
Loty: 26
Kilometry: 59 979
niebieski
eskie napisał(a):
streści ktoś?

W szkole zawsze miałem problemy z laniem wody, więc to zadanie dla mnie.
Chciał miejsce przy alejce ale nie było. Obok siedział gruby murz... afroamerykanin, który zajmował mu miejsce, ekran dotykowy nie działał, a 3 piwa nadal nie pomagały na sen. Stewardessa okłamała go, że samolot jest pełny i nie ma innych miejsc, ale zaproponowała alkohol i 150$ do wykorzystania na bilety. jak dowiedziała się, że jest z Polski to posadziła go w tajemnicy w biznesie. Inna stewardessa chciała go wygonić, ale powiedział, że ta jego pozwoliła mu tam siedzieć. Na lądowanie wrócił na swoje miejsc. Puenty nie ma
Góra
 Profil Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
      
#5 PostWysłany: 11 Sie 2018 13:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 2596
złoty
Historia z KBP
Kibluje właśnie w oczekiwaniu na kolejny lot.
Na przeciwko mnie siedzi dwóch Ukraińców, jeden dłubie w nosie i mało sprytnie pozyskany towar przykleja pod siedzenie.
Rząd dalej siedzi parka Ukraińców, ona wyciska jemu pryszcze na nosie. Czuję się zniesmaczony i osaczony, już mam zmienić miejsce, aż tu nagle z głośnika zapowiedź, że pasażerów lecących do Sharm el Sheik zapraszają na pokład.
Zostałem sam, miejsca nie zmieniam, ale nie wiem co się działo wcześniej na moim siedzeniu :lol:
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
      
#6 PostWysłany: 11 Sie 2018 14:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2016
Posty: 601
Loty: 64
Kilometry: 76 661
złoty
Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem

Wysłane z mojego HTC U Ultra przy użyciu Tapatalka
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
#7 PostWysłany: 11 Sie 2018 14:15 

Rejestracja: 14 Mar 2014
Posty: 1097
Loty: 73
Kilometry: 105 813
niebieski
Cypel Hahaha, dobrze, że nie pisali palcem jak kiedyś w kiblach na dworcach w PRL "Brak papieru".
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 7 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group