Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 14 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 20 Lis 2017 22:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
To jeden z tych wyjazdów, na którego wspomnienie koledzy z pracy pukają się w czoło a niedoszła teściowa proponuje leczenie. Cóż, ja lubie tego typu weekendowe wypady. Gdy po nieprzespanej nocy muszę dotrzeć na lotnisko w Katowicach, kilkukrotnie rozważam rezygnację z wyjazdu. Gdy wysiadam z samolotu na miejscu, stwierdzam że podjąłem słuszną decyzję.
Na Sycylii byłem po raz trzeci ale Katanię widziałem do tej pory jedynie przez okno pociągu. Już wtedy wydała mi się ciekawa. Zresztą podobnie jak cała wyspa, jeden z moich ulubionych zakątków Europy. Nie będzie dużo tekstu, będzie za to (jak zwykle) sporo zdjęć, za co standardowo przepraszam.
Do Katanii przyleciałem przed 10-tą rano. Żegnając prawie już zimowy Kraków, spodziewałem się dużo wyższych temperatur. Nie zawiodłem się. Jak zwykle wyszedłem z hali odlotów, zapaliłem papierosa, chłonąłem nowe miejsce i zastanowiałem się co robić. Stwierdziłem, że do centrum dostanę się pieszo. Nie pierwszy raz wybieram ten sposób na włoskich lotniskach. Była Bolonia, był Neapol, była Piza (wiem, trasa z lotniska w Pizie jest dla mięczaków), to będzie i Catania. Lubię zobaczyć miejsca, do których raczej nigdy nie wybrałbym się w inny sposób. Początkowo trasa nie wydawała mi się ciekawa. Im bliżej centrum, tym okolica staje się coraz bardziej interesująca. Gdy kilka przecznic od starego miasta zauważyłem mężczyznę w pogoni za koniem, kilka metrów dalej wisżącego na haku całego prosiaka, a w powietrzu zaczął się unosić znany z południowych Włoch zapach suszącego się prania - wiedziałem - że jestem we właściwym miejscu. Wyglądało, jakby kilkadziesiąt lat temu czas zatrzymał się tu w miejscu. Na ulicach zaczęły płonąć grille, tu i ówdzie sprzedawcy rozkładali stoiska z owocami, warzywami, mięsem lub czymkolwiek innym. I ci ludzie, żywcem wyjęci z filmów Felliniego.


Załącznik:
DSC09549.jpg

Załącznik:
DSC09552.jpg

Załącznik:
DSC09555.jpg

Załącznik:
DSC09563.jpg



Przez przypadek trafiłem na targ rybny (czułem go już z daleka) i był to targ z prawdziwego zdarzenia: głośny, chaotyczny, brudny. Rzemiosłem sprzedawcy trudnią się prawie wyłącznie mężczyźni. Wybór towaru jest spory, dużo ludzi i czasem trudno się było przecisnąć pomiędzy prowizorycznymi stoiskami. Fotografowałem, wypiłem kawę, poodwzajemniałem uśmiechy sprzedawców, zjadłem trochę suszonych ryb.


Załącznik:
DSC09575.jpg

Załącznik:
DSC09583.jpg

Załącznik:
DSC09587.jpg

Załącznik:
DSC09597.jpg

Załącznik:
DSC09607.jpg

Załącznik:
DSC09610.jpg

Załącznik:
DSC09611.jpg

Załącznik:
DSC09623.jpg

Załącznik:
DSC09625.jpg

Załącznik:
DSC09627.jpg

Załącznik:
DSC09632.jpg


Tuż obok targu znajduje się główny plac miasta – Piazza Duomo. Przysiadam na chwilę i słucham muzyki ulicznych grajków. Przechadzam się reprezentacyjną ulicą miasta – via Etnea, pełną sklepów, restauracji i sprzedawców pamiątek. To bardziej turystyczna część miasta.

Załącznik:
DSC09650.jpg

Załącznik:
DSC09651.jpg

Załącznik:
DSC09652.jpg

Załącznik:
DSC09654.jpg

Załącznik:
DSC09662.jpg

Załącznik:
DSC09664.jpg

Załącznik:
DSC09761.jpg


Podoba mi się, ale dużo bardziej przyciąga mnie plątanina uliczek poza turystycznym centrum. Miejsca w których widoczna jest historia tego miejsca, tak doświadczonego przez górującą nad nim Etnę i trzesienia ziemi. Jest biednie, bezdomne psy przechadzają się w poszukiwaniu posiłku, włóczędzy zaglądają do koszy na śmieci a okoliczne budynki starają się nie rozpaść na kawałki. Świąteczne dekoracje dodają im tylko uroku.

Załącznik:
DSC09683.jpg

Załącznik:
DSC09686.jpg

Załącznik:
DSC09690.jpg

Załącznik:
DSC09709.jpg

Załącznik:
DSC09714.jpg

Załącznik:
DSC09716.jpg

Załącznik:
DSC09724.jpg

Załącznik:
DSC09733.jpg


Zmierzam w stronę portu. Tu nie ma już prawie nikogo, albo to ja nie potrafiłem trafić do tego właściwego. Tak często bywa, gdy podróżuje się bez przewodnika, planu i konkretnego celu.

Załącznik:
DSC09731.jpg

Załącznik:
DSC09735.jpg

Załącznik:
DSC09739.jpg

Załącznik:
DSC09745.jpg

Załącznik:
DSC09749.jpg

Załącznik:
DSC09752.jpg

Załącznik:
DSC09753.jpg


Wieczorem miasto żyje jeszcze bardziej i jeszcze głośniej, a w licznych knajpach gromadzą się głodni i spragnieni mieszkańcy. Siedziałem wsród nich i ja. Nie robiłem zdjęć jedzenia ale może to i dobrze dla czytających tę relację. Makarony, kiełbasa z konia i oczywiście wino, dużo wina. Po nieprzespanej nocy i pokonaniu wielu kilometrów, byłem zmęczony. Po drodze do hotelu wstąpiłem jeszcze na kawę, zresztą najtańszą jaką dane mi było pić we Włoszech (50 centów).Z powodu zmęczenia i wrodzonej niezdarności, upuściłem filiżankę. Mężczyzna zza kontuaru spojrzał na mnie, jakbym po upojnej nocy spędzonej z jego siostrą zapomniał do niej zadzwonić.

- Przepraszam, zapłacę za filiżankę.
- Kogo obchodzi filiżanka, jestem zły, bo zmarnowałeś kawę.


Pewnie tylko dlatego, że wcześniej rozmawiałem z nim o Lewandowskim (a jakże) nie kazał mnie zabić, nalał mi kolejną kawę i był bardzo szczęśliwy, gdy zdecydowałem się ja wypić przy barze.


Załącznik:
DSC09756.jpg

Załącznik:
DSC09771.jpg

Załącznik:
DSC09784.jpg

Załącznik:
DSC09791.jpg

Załącznik:
DSC09795.jpg

Załącznik:
DSC09797.jpg

Załącznik:
DSC09803.jpg

Załącznik:
DSC09804.jpg

Załącznik:
DSC09805.jpg


Rano poszedłem szukać śniadania. We Włoszech w każdym sklepie zrobią Wam kanapkę. Najczęściej sami wiedzą co dla Was dobre. Ja dostałem dwie z salami, serem i mortadelą. W pobliskiej kawiarni kupiłem kawę i usiadłem na jednym z placów. Sprzedawcy ryb zachwalali swój towar, mężczyźni obstawiali zawody sportowe w pobliskich przybytkach hazardu, czekając aż ich ukochany klub powróci do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Miałem jeszcze parę godzin do odlotu. Poszwędałem się po okolicy, zjadłem rybę i pojechałem na lotnisko. Potem już z górki: krótki lot na Maltę, po dwóch godzinach następny do Krakowa i o 21-ej jestem w domu.
Katania mnie urzekłą i na pewno jeszcze tam wrócę. Poza tym, muszę pojechać do Palermo, gdyż jeszcze mnie tam nie było.


Załącznik:
DSC09808.jpg

Załącznik:
DSC09819.jpg

Załącznik:
DSC09821.jpg

Załącznik:
DSC09823.jpg

Załącznik:
DSC09827.jpg

Załącznik:
DSC09847.jpg

Załącznik:
DSC09849.jpg

Załącznik:
DSC09853.jpg

Załącznik:
DSC09856.jpg

Załącznik:
DSC09858.jpg

Załącznik:
DSC09860.jpg

Załącznik:
DSC09864.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
29 ludzi lubi ten post.
sko1czek uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 20 Lis 2017 23:34 

Rejestracja: 25 Paź 2012
Posty: 692
niebieski
Co za klimatyczne zdjęcia!!! Rewelacja!
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 21 Lis 2017 00:56 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3127
Urocze.
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 21 Lis 2017 01:05 

Rejestracja: 31 Maj 2013
Posty: 955
Loty: 443
Kilometry: 681 024
niebieski
Piękne turpistyczne zdjęcia! Masz @igore nietuzinkowe spojrzenie na świat...
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 21 Lis 2017 11:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Kwi 2014
Posty: 149
Loty: 66
Kilometry: 194 772
Dlatego własnie kocham całe Włochy ale od Neapolu w dół :D
Próżno szukać tego klimatu na północy ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 21 Lis 2017 14:56 

Rejestracja: 27 Lis 2012
Posty: 21
@igore – dzięki za kolejną świetną relację! Bardzo lubię twoje zdjęcia i takie niespieszne, szwendające się podejście do oglądanych miejsc – tu zaułek, tu dzieciaki, tam jakieś nieoczywiste stragany, czy bohomazy na ścianie. Niby nic takiego, a lepiej oddaje lokalny klimat niż kolejny portret jakiegoś „must see”, które i tak wszyscy znają z turystycznych folderów.

Widać, że fotografowanie jest dla ciebie ważne, bo wrzucasz zdjęcia robione dwoma aparatami. I tu moje pytanie – czy te zdjęcia powstają „przy okazji” spontanicznego włóczenia się, czy też starasz się to jakoś zaplanować, np. aktywnie szukasz tematów, wracasz w pewne miejsca przy innym świetle itp. No i czy te aparaty mieszczą się w małym podręcznym?
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 21 Lis 2017 19:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
Dziękuję wszystkim za miłe słowa. :)
@smirek Chciałbym napisać coś mądrego ale nic nie przychodzi mi do głowy. ;) Nie znam się na fotografii, po prostu chodzę i pstrykam, a miejsca które fotografuję robią resztę. A to, że lubie zajrzeć tam, gdzie inni turyści raczej nie zaglądają, to już inna sprawa. Zawsze bardziej ciekawiły mnie miejsca spoza utartego szlaku (co nie znaczy, że typowych atrakcji całkowicie unikam). Niewiele planuję, po prostu idę przed siebie z aparatem w ręku.
Zdecydowana większość zdjęć jest robiona aparatem Sony RX100, który mieści się w kieszeni. ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 21 Lis 2017 19:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 164
niebieski
Włoska codzienność perfekcyjnie zatrzymana w kadrze.
Super. Dziękuję :)
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 23 Lis 2017 09:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Gru 2015
Posty: 385
Loty: 104
Kilometry: 160 079
srebrny
Fajne. Takie z serii "wsiąść do samolotu byle jakiego" :D
Ech, przypomniała mi się moja włóczęga po Włoszech, kiedyś dwa miesiące się tak po nich nieśpiesznie przemieszczałam:)
_________________
Αντσύνα
Анцина
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 23 Lis 2017 11:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1129
Loty: 410
Kilometry: 640 394
złoty
Powtórzę za poprzednikami- r e w e l a c j a.
Nie wiem, czy zdjęcia profesjonalnie wykonane czy też nie. Masz po prostu oko.
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 23 Lis 2017 11:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 552
niebieski
Bardzo fajna relacja i zdjęcia, Palermo powinno się Tobie też spodobać.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 23 Lis 2017 13:18 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3127
igore napisał(a):
Nie znam się na fotografii, po prostu chodzę i pstrykam, a miejsca które fotografuję robią resztę. A to, że lubie zajrzeć tam, gdzie inni turyści raczej nie zaglądają, to już inna sprawa. Zawsze bardziej ciekawiły mnie miejsca spoza utartego szlaku (co nie znaczy, że typowych atrakcji całkowicie unikam). Niewiele planuję, po prostu idę przed siebie z aparatem w ręku.
Naszła mnie taka refleksja. Takie chodzenie, trochę bez celu, trochę bez planu, dla samego bycia w danym miejscu, zaglądania tu i tam, możliwe jest chyba tylko na samotnych wyprawach, gdy nikt nie pośpiesza, nie ciągnie, nie angażuje. I zdjęcia są takie jak nasz nastrój w danym momencie - swobodne, nie wymuszone.
A miejsca są takie urokliwe. Zdjęcia naprawdę super. Masz @igore "oko do czarowania chwil i obrazów".
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 23 Lis 2017 20:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
@Japonka76 Myślę, że wszystko zależy od tego, z kim się wyjeżdża. ;) Moja towarzyszka ma dość podobną do mojej filozofię podróżowania. Prawdą jest jednak, że podczas samotnych wyjazdów jestem bardziej zorganizowany i w związku z tym mam więcej okazji do fotografowania. :) Natomiast podczas wyjazdów większą grupą, najczęściej w ogóle nie udaje mi się wyciągnąć aparatu z futerału.
Góra
 Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 14 Gru 2017 23:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Mar 2015
Posty: 11
świetne fotki!


Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Ostatnio edytowany przez Japonka76, 15 Gru 2017 00:42, edytowano w sumie 1 raz
format
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 14 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group