Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 70 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 17 Wrz 2016 19:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 602
Loty: 162
Kilometry: 202 478
srebrny
Wstęp:

10 dni po powrocie z Norwegii,czyli 10.sierpnia, udałem się w swoją drugą, tym razem dwutygodniową podróż na "zieloną" wyspę, czyli Grenlandię ;) A leciałem po raz drugi ze swoim dmuchanym kajakiem, który tym razem miał posłużyć także jako lodołamacz.Wyprawa planowana przez kilka miesięcy miała kilka wariantów, a ostatecznie wykrystalizowała się na miejscu.

Plan:

Gdańsk - Kopenhaga // SAS
Kopenhaga - Kangerlussuaq // Air Greenland
Kangerlussuaq - Ilulissat // Air Greenland

Image

Filmik:

Image
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=


Ostatnio edytowany przez BooBooZB, 17 Wrz 2016 23:03, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
33 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 17 Wrz 2016 21:37 

Rejestracja: 25 Paź 2012
Posty: 692
niebieski
Jestem pod wrażeniem! I gratuluję! Ciekawie to zmontowane. Krajobrazy piękne, nastrojowe. Przestrzeń, pustka, kolory. Pozdrawiam :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 17 Wrz 2016 21:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 602
Loty: 162
Kilometry: 202 478
srebrny
Dni 1-2

Startuje z Gdańska o 6.15 rano.Niestety mam niewielki nadbagaż, mimo bardzo restrykcyjnych cięć wszystkiego co się da w trakcie pakowania.Mój bagaż rejestrowany waży 24,3 kg(z czego 17,5kg to kajak).Limit takowego w SAS-ie wynosi 23kg, a w Air Greenland 20kg. Różnica czasu między Polska i Grenlandią wynosi 4 godziny.Miło było po dwóch latach wylądować w Kangerlussuaq. Porównując do startu ACT, tym razem Grenlandia powitała mnie arktycznymi upałami, w słońcu było lekko z 25 stopni.Ze stolicy Dani do głównego przesiadkowego lotniska leciałem Airbusem 330,który jako jedyny z floty Air Greenland przewozi pasażerów z kontynentalnej Europy.Godzinny lot do Ilulissat odbywa się na pokładzie dwuśmigłowego Dasha-8.

Image

Image

Image

Powyżej lotnisko w Ilulissat. O Grenlandii napisano już wiele, ja więc tylko przypomnę, iż jest jest to największa wyspa świata.Gdyby stopniały wszystkie grenlandzkie lodowce, poziom wód na świecie podniósłby się o 6-7 metrów.O szeroko pojętym ociepleniu klimatu sporo się zresztą na Grenlandii mówi, gdyż jest ono właśnie tutaj najbardziej namacalne. Zbliżając się do lądowania w Ilulissat po raz pierwszy moim oczom ukazują się góry lodowe, no i od razu w spektakularnym wydaniu. Ilulissat Icefjord, wpisany na do listy światowego dziedzictwa UNESCO,jest najproduktywniejszym lodowcem w północnej hemisferze.Samo miasto, które po Nuuk i Sisimiut, jest trzecim co do liczby mieszkańców miastem na Grenlandii, leży u czoła lodowca.

Na pierwszą noc mam zarezerwowany pokój w hostelu, za 400 DKK (na Grenlandii obowiązuje korona duńska, około 200zł, witamy w cenach Północy).

Image

Mam niestety problemy z telefonem, z którego bez problemu dzwoniłem z Grenlandii przed dwoma laty. Troche mi to podcina skrzydła i wokół tego krążą moje negatywne myśli pierwszego dnia.Skupiam się na uzupełnieniu zaopatrzenia, a przede wszystkim zakupie gazu.To się udaje.Lokalizuje najlepsze możliwe zejście do wody i nazajutrz mam w planie wystartować.Korzystam z internetu w miejscowym pubie (są trzy miejca w Ilulissat, gdzie można za ok 30 DKK wykupić 30 minut wifi) odpalam internet i dowiaduje się o pierwszych od paru dni medalach dla Polski w Rio (a któż by inny - kajakarze ;) )

Mało kto wie,że słowo kajak, a właściwie qajaq, wywodzi się z Grenlandii. Inuici jako pierwsi za pomocą kajaków na wyspie,a także w Ameryce Północnej, polowali na wieloryby (!).Te tradycyjne
były wyściełane foczym futrem i miały długie zaostrzone dzioby, tak jak kajaki morskie.Mój dmuchaniec nieco od nich odbiega :)

Drugiego dnia budze się wcześnie i po śniadaniu czym prędzej zmierzam nad wodę.Wita mnie nieprawdopodobna mgła, nie jakaś tam mgiełka, ale taka jak u Stephena Kinga w filmie "Mgła", tylko brakowało tych fikuśnych pajączków wielkości budynków ;)

Image

Image

Widoczność na 10 max 20 metrów.W porcie co chwila wyje syrena.Mimo najszczerszych chęci do natychmiastowego startu, nie ryzykuje zejścia na wodę w obcym mi terenie. Zaraz przy zejściu znajduje się widocznym na zdjęciu kościół Zion,a ciut dalej muzeum,a zarazem miejsce narodzin legendarnego eksploratora arktyki - Knuta Rasmussena.Z uwagi na pogodę, z chęcią wstępuje do muzeum, w którym spędzam około półtorej godziny.Bilet za 60 DKK uprawnia do wstępu do dwóch muzeów (Knuta Rasmussena oraz muzeum sztuki).

Cytuj:
Knud Rasmussen, właściwie Knud Johan Victor Rasmussen (ur. 7 czerwca 1879 w Ilulissat na Grenlandii, zm. 21 grudnia 1933 w Kopenhadze) – duński podróżnik, badacz Arktyki i etnograf.

Z pochodzenia był półkrwi Inuitą – synem duńskiego misjonarza oraz grenlandzkiej Inuitki. W 1910 r. założył w Qaanaaq (Thule) stację badawczą. W latach 1921–24 psim zaprzęgiem odbył najdłuższą ze swych wypraw, w czasie której przebył trasę od Ziemi Baffina, poprzez północną Kanadę do Cieśniny Beringa. Na jego cześć region północno-zachodniej Grenlandii nazwano Ziemią Knuda Rasmussena.


Z cytatów Knuta, które najbardziej przypadły mi do gustu:
Cytuj:
"Give me snow, give me dogs; you can keep the rest".
;)

Muzem zawiera mnóstwo ciekawych informacji, część ujęta w formie multimedialnej, całość bardzo przystępna dla odwiedzająch.

Image

Image

Image

Wspomniane muzeum sztuki(na zdjęciu powyżej) traktuje bardziej jako ciekawostkę.W środku można kupić obrazy oraz rękodzieła miejscowych artystów.

Wraz z kolejnymi godzinami mgła nie ustaje.Udaje się z powrotem do miasta gdzie wysyłam kartki do najbliższych.

Image

Około 15 rozstawiam namiot, na wypadek gdybym miał zostać w Ilulissat dzień dłużej.Przymykam oko na godzinkę z hakiem.Po przebudzeniu widoczność na horyzoncie znacznie się poprawiła i niezwłocznie pakuję cały ekwipunek, by około 17 wystartować :)

Manewrowanie wokół gór lodowych to nowe, niesamowite doświadczenie.Góry przybierają najróżniejsze kształty i kolory.Wiosłując mijam lotnisko w Ilulissat i kieruje się dalej na północ.

Image

Image

Image

Image

Image

Znajduje się w zatoce Disko, której nazwę nadali Holendrzy.Tego dnia dopływam w zatoczkę Pengaliqtoq przed Rodebay, miasteczka najbliżej Ilulissat(46 mieszkańców w 2010), do którego prowadzi nawet pieszy szlak (95% porusza się jednak łodziami motorowymi).

Mapka dnia - przepływam około 17km, co uznaje za dobry wynik jak na niespełna 4h wiosłowania.

Image

W zatoczce, do której dobijam, spotykam gości :)

Image

Dzieciaki są zaciekawione moim przypłynięciem.Z marszu przynoszą mi jagody oraz inny mały prezent (splątane źdźbła trawy), najstarszy z nich mówił troche po angielsku.Z rozmowy wywnioskowałem,że przebywają na czymś w rodzaju plenerowych wakacji.Dwóch z nich było braćmi.Opiekowała się nimi starsza kobieta, która jednak cały wieczór spędziła wędząc rybę, w stworzonej przez siebie ziemiance.

Image

Kładę się spać, lecz co chwila budzą mnie eksplozje przypominające detonacje bomb.To oczywiście nic innego jak góry lodowe.Ich układ jest każdego ranka inny aniżeli wieczorem.Dopiero z czasem przyzwyczajam się do wspomnianych eksplozji.

Image
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=


Ostatnio edytowany przez BooBooZB 17 Wrz 2016 23:26, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Relacje PM off
34 ludzi lubi ten post.
Złoty uważa post za pomocny.
 
 
#4 PostWysłany: 17 Wrz 2016 22:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lip 2015
Posty: 981
srebrny
A jak wygląda sprawa zagrożenia ze strony niedźwiedzi polarnych?Pewnie nie ma ich tyle co w Svalbardzie, ale jednak są.
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 17 Wrz 2016 22:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 602
Loty: 162
Kilometry: 202 478
srebrny
Populacja niedźwiedzi polarnych na Grenlandii, choć trudna do oszacowania, wynosi około 500 sztuk.To 1/5 tego co na Svalbardzie.Niedźwiedzie znajdują się bardziej na północ (czasem widziane już w okolicach Upernavik), choć oczywiście było takie zagrożenie,że jeden miś z 500 podryfuje do mnie na górze lodowej.Ostatni raz niedźwiedź w okolicach Ilulissat był widziany w 1997 roku.Uprzedzając potencjalne pytanie - nie, nie miałem broni przeciwko niedźwiedziom.Napisałem sporo maili pytających o potencjalne zagrożenie w zatoce Disko oraz na Półwyspie Nussaq, popytałem też na miejscu. Wszyscy mnie uspokajali, a więc i ja pozostałem spokojny.Widziałem za to niedaleko kajaka wieloryby (!) i foki, ale o tym później ;)
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=
Góra
 Relacje PM off
alecrim lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 18 Wrz 2016 08:18 

Rejestracja: 18 Wrz 2013
Posty: 175
srebrny
Fajna wyprawa, zazdroszczę.

Misie jak misie, ale nie bałeś się zatopienia przy odłamaniu kawałka góry lodowej? Powiadali (i pokazywali) w Ilulissat, że czasami mogą wywołać małe tsunami.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 18 Wrz 2016 09:21 

Rejestracja: 21 Lis 2013
Posty: 54
Niesamowite widoki! Mam pytanie czysto techniczne, co to za namiot?
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 18 Wrz 2016 10:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2016
Posty: 38
Loty: 67
Kilometry: 178 843
Wieloryby z kajaka?! To dopiero musi być przeżycie!
Góra
 Relacje PM off
BooBooZB lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 18 Wrz 2016 11:09 

Rejestracja: 20 Sty 2015
Posty: 77
Loty: 98
Kilometry: 177 007
Wow, czuję super relacje :) Właśnie ostatnio pojawiła się w mojej głowie myśl o popływaniu kajakiem ale może jeszcze nie na Grenlandii ;) tylko po norweskich fiordach. Czekam na opis kolejnych dni, zwłaszcza tego spotkania z wielorybami.
Góra
 Relacje PM off
BooBooZB lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 18 Wrz 2016 11:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 603
Loty: 125
Kilometry: 288 984
srebrny
rewelacja :D można wiedzieć ile wyniósł Cię lot?
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 18 Wrz 2016 11:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 602
Loty: 162
Kilometry: 202 478
srebrny
Cytuj:
Misie jak misie, ale nie bałeś się zatopienia przy odłamaniu kawałka góry lodowej? Powiadali (i pokazywali) w Ilulissat, że czasami mogą wywołać małe tsunami.


Tak, to było spore zagrożenia i od większych gór lodowych w miarę możliwości starałem się trzymać z daleka.Przy tych mniejszych pływałem dość blisko ;)

Cytuj:
Niesamowite widoki! Mam pytanie czysto techniczne, co to za namiot?


Apollo Light

Cytuj:
Właśnie ostatnio pojawiła się w mojej głowie myśl o popływaniu kajakiem ale może jeszcze nie na Grenlandii ;) tylko po norweskich fiordach.


Polecam więc relacje z linka w podpisie ;) Przez 4 fiordy na dach Skandynawii i jezioro Gjende

Cytuj:
można wiedzieć ile wyniósł Cię lot?


Niemało, o ile pamiętam to 3700zł na trasie CPH - SFJ - JAV RT plus doloty do Kopenhagi SAS-em i powrót z Malmo Wizzairem. Ciężko obecnie o jakieś lepsze promocje w Air Greenland.
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=
Góra
 Relacje PM off
gecko uważa post za pomocny.
 
 
#12 PostWysłany: 19 Wrz 2016 18:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 602
Loty: 162
Kilometry: 202 478
srebrny
Dzień 3

Budze się wcześnie(około 7.00) i jem jak codzień "śniadanie mistrzów", czyli owsiankę z nutellą.Żegnam się poznanymi dzieciakami i o 8.30 jestem na wodzie.Wśród nisko zawieszonych chmur mijam Rodebay.

Image

Image

Nie dopływam do brzegu, mam przed sobą dość długi dzień.W oddali widzę pionowe słupy powietrza wydostające się z wody.Na początku myślałem,że to mi sie zdaje, ale zbyt wiele razy się powtarzało.Wprawdzie w dość znacznej odległości,ale raz po razie zaczęły się pojawiać ogony wielorybów, a konkretnie wali grenlandzkich.Te słodziaki osiągają nawet do 20m długości.

Cytuj:
Wal grenlandzki jest zwierzęciem stadnym, żyje w grupach po kilka osobników, ale trafiają się stada liczące do 50 osobników. Wiosną i latem zwierzęta te przemieszczają się daleko na północ (wody wokół północnej Alaski, Morze Beringa, Morze Beauforta), wykorzystując szczeliny w pękającym lodzie, natomiast zimą migruje na północny Atlantyk i na Morze Czukockie. Prawdopodobnie umie ocenić przy pomocy dźwięku grubość i jakość lodu (echolokacja) i wyłamuje otwory w pokrywie lodowej (można prześledzić ich trasy po wybrzuszeniach pokrywy lodowej); zaobserwowano, że potrafi pokonać lód grubości nawet 0,6 m. Pływa powoli (5-8 km/godz) i dlatego jest łatwym łupem Inuitów, którzy chętnie polują na ten gatunek.


Image


Ciężko mi zrobić jakiekolwiek zdjęcia, mój kajak podczas nie wiosłowania z automatu obraca się wokół własnej osi.Pływam bez steru w ramach redukcji sprzętu.Wieloryba złapałem jednak raz na kamerce,żeby nie być gołosłownym :) Nie jest to może zdjęcie, które znajdziemy na broszurach zachęcających do wypraw na wieloryby, ale mój whale-watching był jedyny w swoim rodzaju :) W dodatku nie wspierany echo sondą, jak większość statków wycieczkowych.
Wieloryby pływają w zatoczce nieopodal Rodebay.W pewnym momencie tuż przed kajakiem pływa stado fok.Co za dzień! Kto tu jeszcze pływa? Nessi? ;)

Image

Image

Powoli się przejaśnia, wiatr nie jest porywisty, ale jednak wiejący prosto w dziób.Przede mną długa, ponad 10-kilometrowa "przebitka" na południowo-zachodni brzeg Avre-Prinsens Ejland.Kto pływał kajakiem po morzu wie,że dość zdradliwa jest odległość do widocznego w oddali lądu.Niekiedy wydaje się,że jesteś już naprawdę blisko, a jeszcze dajmy na to 2-godziny wiosłowania przed Tobą.Wielkie ukłony dla p.Aleksandra Doby, za płynięcie przez 2 miesiące bez jakichkolwiek punktów orientacyjnych (poza nawigacją )

Dopływam w końcu do brzegu.Czas na odpoczynek na kamiennej twarzy i podsuszenie rzeczy.Pożywiam się liofilizatem, które zazwyczaj wzbogacałem dodatkowo ryżem/makaronem.Jeśli świeciło słońce, a było go sporo w kolejnych dniach, po posiłku przez około godzinę wylegiwałem się w śpiworze na kamieniach.Nigdy bym nie pomyślał,że po powrocie do domu troche będzie mi tego brakować. ;)

Image

Image

Image

Po południu płynę jeszcze dwie godziny.Tego dnia zrobiłem ponad 37 kilometrów, w tym typowy odcinek morski.Dopływam do miejsca, które kiedyś było mini-osadą.Świadczyły o tym ziemne fundamenty pod potencjalne zabudowania.Na mapie niestety to miejsce nie ma sprecyzowanej nazwy.

Image

Image


Z góry widać "fundamenty".W jednym z nich rozbijam swojego żółtego szerszenia.Miejsce idealne, dookoła hula wiatr, a więc nie ma insektów, a sama podstawa namiotu idealnie osłonięta.Nie mam zbyt wiele wody, ale po chwili dochodzę do wniosku,że zamiast szlajać się po okolicznych zboczach, lepiej odzyskać ją z gór lodowych :)

Image

Image

Mapka dnia 3-ciego:

Image

CDN
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=
Góra
 Relacje PM off
26 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 20 Wrz 2016 10:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sie 2013
Posty: 159
Loty: 45
Kilometry: 50 890
Chłonę tę relację! Niesamowite! Też chcę! Muszę wytrzymać do czerwca :)
_________________
Zakochana w Arktyce
Obecnie Tromsø - zorza polarna codziennością
Carollayna na facebook
Carollayna.pl
Góra
 Relacje PM off
BooBooZB lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 20 Wrz 2016 10:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 Gru 2011
Posty: 1573
srebrny
Niesamowite to malo powiedziane!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
BooBooZB lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 20 Wrz 2016 11:18 

Rejestracja: 20 Gru 2011
Posty: 2418
platynowy
Wow, z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 20 Wrz 2016 11:50 

Rejestracja: 23 Lis 2012
Posty: 1455
Loty: 8
Kilometry: 7 105
niebieski
Relacja niesamowita, nie będę miał dylematu podczas comiesięcznego głosowania.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 20 Wrz 2016 13:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1128
Loty: 410
Kilometry: 640 394
złoty
Naprawdę, fantastyczna wyprawa, super relacja, też zagłosuję. Do pozazdroszczenia.
Góra
 Relacje PM off
BooBooZB lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 21 Wrz 2016 22:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 602
Loty: 162
Kilometry: 202 478
srebrny
Carollayna napisał(a):
Chłonę tę relację! Niesamowite! Też chcę! Muszę wytrzymać do czerwca :)


W czerwcu powrót na Svalbard czy może gdzieś indziej? ;)
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 21 Wrz 2016 22:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 603
Loty: 125
Kilometry: 288 984
srebrny
@BooBooZB

no i teraz mam dylemat co dalej :D Svalbard czy Grenlandia? ;)
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 21 Wrz 2016 22:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 602
Loty: 162
Kilometry: 202 478
srebrny
@gecko

Obowiązkowo to i to ;) Svalbard bardziej dostępny lotniczo, a więc suma sumarum pewnie wyjdzie nieco taniej.Zależy też jakie masz oczekiwania i ile czasu.Jeśli np. 5 dni - Spitsbergen.Jak już się się leci na Grenlandię,to fajnie mieć 10-14 dni jak nie więcej.Trekkingowo i tu i tu znajdziesz coś dla siebie.
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 70 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group