Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 80 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 05 Wrz 2014 10:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2014
Posty: 244
Ponad dwa miesiące temu przeprowadziłem się z rodziną na Gibraltar.
Początkowo słabo ogarniałem to miejsce, ale z dnia na dzień było coraz lepiej i myślę, że teraz mogę napisać kilka porad dla osób chcących przyjechać na Skałę, czy to na jeden dzień, jak robi większość turystów, czy na trochę dłużej, co bardzo polecam. Będę pisał informacje w częściach, bo nie dam rady zawrzeć wszystkiego w jednym poście.

Image

Na początek o tym, gdzie i jak przekraczamy granicę i co dalej.

Na Gibraltar można dostać się na dwa podstawowe sposoby: samolotem i przez granicę z Hiszpanią. Większość połączeń lotniczych z GIB http://gibraltarairport.gi jest na lotniska londyńskie, realizowane są one przez British Airways, Monarch oraz Easy Jet, w tym ostatnim bilety są od £25 OW (z Gatwick). Pieszo, samochodem, rowerem, czy motocyklem przekraczamy granicę w hiszpańskiej miejscowości La Linea de la Concepcion.

Jest to smutne i brzydkie miasto, okropnie zaniedbane i zaśmiecone. Jego mieszkańcy w znacznej części pracują na Gibraltarze, jednocześnie nienawidząc Skały i uważając, że powinna być znowu hiszpańska (należy do Wielkiej Brytanii od 1704 roku), w mieście jest niebezpiecznie, szczególnie w okolicach zamieszkanych przez Romów, ale nie tylko. Najczęściej zdarzają się kradzieże i włamania do mieszkań, ewentualnie uszkodzenia samochodów, ale tylko tych na gibraltarskich blachach. W La Linea nie ma zbyt wiele miejsc wartych zobaczenia, a te które są, na szczęście znajdują się przy granicy: bunkry z czasów Franco oraz ruiny fortu Św. Barbary przy granicy, nad morzem, a także sama plaża.

Przekraczając granicę trzeba być przygotowanym na to, że... może być różnie. Hiszpania ma bardzo napięte stosunki z Gibraltarem i za każdym razem kiedy tylko pojawiają się problemy polityczne w Madrycie, zwykle wraca temat odzyskania Skały spod okupacji, zdarzają się próby taranowania kutrów z Gibu przez hiszpańską straż graniczną, a także zainscenizowane na potrzeby telewizji pokazy zatrzymania przemytników przewożących do Hiszpanii to, co na Skale jest tanie: alkohol, papierosy i perfumy - premier Rajoy twierdzi, że Hiszpania traci przez Gib rocznie 1 miliard euro i że to wina Gibraltarczyków, że w Hiszpanii jest kryzys.

Pogranicznicy mają w La Linea dwa tryby pracy: albo totalnie olewają osoby przekraczające granicę, ostentacyjnie odwracając się do nich plecami, czasem machając tylko ręką, żeby przejeżdżali, albo kontrolują dokładnie każdy samochód na hiszpańskich tablicach rejestracyjnych. W tym drugim przypadku kolejka składająca się z 20 samochodów może czekać nawet godzinę, z pieszymi i rowerzystami jest podobnie. Ponieważ codziennie do pracy na Skale dojeżdża około 10 tysięcy mieszkańców La Linea dobrze jest unikać pór, kiedy tłumnie zjawiają się na granicy, a dzieje się to po hiszpańskiej stronie w godzinach 7.00 - 11.00 i po stronie gibraltarskiej 15.00 - 18.00. W każdej chwili stan kolejki po stronie Gibu można sprawdzić przez internet: http://www.frontierqueue.gi/frontiercamera.aspx

Image

Po gibraltarskiej stronie nie ma kontroli wyjeżdżających, a wjeżdżając zwykle trzeba tylko pokazać dokument tożsamości i odpowiedzieć na pytanie, czy przewozi się coś do oclenia, kultura służb po tej stronie granicy jest znacznie wyższa.

Po przekroczeniu granicy, jeśli przyjechaliśmy samochodem, od razu zobaczymy jak mało jest miejsc parkingowych. Jeżdżenie po uliczkach i szukanie czegoś dla siebie w zasadzie nie ma sensu, tym bardziej że w części zwanej Upper Rock jest mnóstwo uliczek jednokierunkowych, o dziwo, można się też zgubić, jeśli nie ma się dobrej nawigacji. Często zdarzają się też remonty i ruch wahadłowy. Parkować za darmo można tylko tam, gdzie jest napisane "Free parking cars", wszystkie inne parkingi są dla rezydentów danej dzielnicy/osiedla i zostawienie tam samochodu najczęściej kończy się założeniem szczęk, koszt zdjęcia których waha się od £25 do nawet £75! W przypadku wciśnięcia samochodu między inne tak, że nie da się założyć szczęk, pojazd jest zwykle odholowywany, a zapłacić trzeba jeszcze więcej...

Image

Najlepiej od razu kierować się w jedno ze sprawdzonych miejsc:
- darmowy parking pod kolejką linową na Skałę (Cable Car), jest tam miejsce na ok. 300 samochodów, ale zwykle jest tłoczno i trzeba poczekać, aż ktoś zwolni miejsce, plusem tego parkingu jest bliskość wielu atrakcji (np. ogród botaniczny, oczywiście kolejka) oraz głównej ulicy centrum, czyli Main Street
- darmowy parking przy supermarkecie Morrisons, jest duży, ma mniej więcej tyle miejsc, co ten pod kolejką linową, teoretycznie można tam stać nie dłużej niż 3 godziny, ale nikt tego nie sprawdza, choć dla bezpieczeństwa warto coś w Morrisonie kupić, nie można tam zostawiać samochodów na noc
- płatny parking wielopoziomowy, zaraz za lotniskiem, przejeżdżając przez płytę należy na pierwszym rondzie skręcić w lewo, pojechać do końca długą Devil's Tower Road, zakręcić na rondzie i wrócić tą samą drogą aż do wjazdu na parking, ja za półtorej godziny stania na nim dostałem cenę £1/1€ oczywiście warto zapłacić w euro, bo taniej.
- parking na południowym końcu Gibraltaru, czyli Europa Point, jest bezpłatny, ale stosunkowo nieduży, dlatego czasem, szczególnie w weekendy, trzeba będzie poczekać na wolne miejsce
- parking przy plaży Catalan Bay, po wschodniej stronie Skały, jest on bezpłatny i całkiem duży, znajduje się od strony morza (ten od strony Skały jest dla lokalnych mieszkańców) i widać go z ulicy, woda od strony Morza Śródziemnego jest wyraźnie cieplejsza, niż przy Cieśninie Gibraltarskiej, więc warto tam pojechać jeśli jest się z dziećmi, albo nie lubi się zimnej wody, w miesiącach wakacyjnych słońce chowa się za Skałę około 16.00.
Wszystkie te miejsca najlepiej wcześniej obejrzeć na Google Street View, żeby potem się nie pomylić, albo nie szukać zbyt długo.

Przyjeżdżając na Gibraltar warto mieć już przy sobie funty, ponieważ kurs wymiany w kantorach jest niezbyt korzystny, a w sklepach jest jeszcze gorzej, nierzadko obowiązuje przelicznik £1=1,5€ więc płacenie w euro jest totalnie nieopłacalne. Kierowcy na Gibraltarze na pewno docenią ceny paliwa, litr Pb95 kosztuje £1,03 czyli tyle samo, co w Polsce i znacznie taniej, niż w Hiszpanii. Na stacjach benzynowych także opłaca się płacić w funtach, w euro już nie jest tak różowo, choć nadal taniej niż na stacjach benzynowych kilka kilometrów dalej, w La Linea.


Jeśli kogoś interesuje jak żyje się na Gibraltarze, to serdecznie zapraszam na naszego rodzinnego bloga, adres w stopce :)
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 05 Wrz 2014 11:34 

Dzięki, właśnie takich praktycznych informacji od wczoraj szukałem, są super pomocne i dzięki twoim informacjom jednak wjadę wypożyczonym w Maladze samochodem do Gibraltaru. Pozdrawiam
Góra
 PM off  
 
#3 PostWysłany: 05 Wrz 2014 11:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Kwi 2014
Posty: 511
Loty: 81
Kilometry: 99 157
Planuję się tam wybrać w przyszłym roku, bloga będę śledzić, czekam na dalsze części :)
Pozdrawiam!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 05 Wrz 2014 11:49 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 1584
srebrny
A możesz napisać kilka informacji nt. wynajmu, bądź kupna mieszkania/domu w Gibraltarze? Jaki standard, jaki koszt itp ?
Nie znalazłem niestety tego nigdzie na blogu...
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 05 Wrz 2014 12:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2014
Posty: 244
sranda napisał(a):
A możesz napisać kilka informacji nt. wynajmu, bądź kupna mieszkania/domu w Gibraltarze? Jaki standard, jaki koszt itp ?
Nie znalazłem niestety tego nigdzie na blogu...


Napiszę teraz w dużym skrócie, a potem postaram się temat rozwinąć.

Kupno mieszkania/domu na Gibraltarze wymaga przynajmniej 3 lat bycia rezydentem, więc na początek trzeba zacząć od wynajmu.
Standard oraz ceny można sprawdzić m.in. w agencjach nieruchomości, a także na fejsie, na takich oto stronach:
https://www.facebook.com/groups/331869686861231/
https://www.facebook.com/groups/youssef189/

My wynajmujemy 2 bedrooms o powierzchni 68 m2, z fajnym balkonem, niestety z widokiem na betonową ścianę i kawałek szczytu Skały ;) Miesięczny czynsz jaki płacimy biuru nieruchomości to £950 do tego dochodzą rachunki za prąd i wodę w wysokości £80 oraz internet w cenie £32 (4 Mbps). Przy podpisaniu umów niestety są opłaty, jeśli dobrze pamiętam nam wyszło około £150 za wszystko plus kaucje zwrotne w wysokości ok. £100. Te nasze £950 za nasz standard lokalu to dobra cena, często trafiają się ogłoszenia z mieszkaniami droższymi, ok. £1200 przy porównywalnej powierzchni, natomiast można trafić również tańsze, chociaż wymaga to szybkiego działania kiedy pojawia się oferta.

Standardowo umowa wynajmu jest na rok, wpłaca się z góry czynsz za pierwszy miesiąc oraz kaucję zwrotną w wysokości miesięcznego czynszu.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 05 Wrz 2014 12:42 
Redaktor F4F

Rejestracja: 08 Kwi 2012
Posty: 3826
Loty: 39
Kilometry: 33 222
Anonymous napisał(a):
Dzięki, właśnie takich praktycznych informacji od wczoraj szukałem, są super pomocne i dzięki twoim informacjom jednak wjadę wypożyczonym w Maladze samochodem do Gibraltaru. Pozdrawiam


To może wypadałoby kliknąć "lubię"? ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 05 Wrz 2014 12:46 

Rejestracja: 16 Wrz 2013
Posty: 91
Oj... zazdroszczę zamieszkania na Gibraltarze. Byłam tam w zeszłym tygodniu, ale wypożyczony samochód zostawiliśmy po hiszpańskiej stronie. W warunkach wypożyczalni był określony brak możliwości przekraczania granicy gibraltarskiej i portugalskiej, jednak tego nie żałowaliśmy, bo kolejka do przekroczenia granicy samochodem była niemiłosierna (pewnie kilka godzin). My spokojnie zostawiliśmy samochód na parkingu w La Linea obok jakiegoś basenu (bezpłatnie). Rzeczywiście miejscowość La Linea jest wyjątkowo obskurna i aż niewiarygodnie brzydka i brudna w porównaniu z odwiedzonymi przez nas zachwycającymi andaluzyjskimi miejscowościami. A Gibraltar... no cóż można się zakochać.
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 05 Wrz 2014 13:03 

Lilianna napisał(a):
Oj... zazdroszczę zamieszkania na Gibraltarze. Byłam tam w zeszłym tygodniu, ale wypożyczony samochód zostawiliśmy po hiszpańskiej stronie. W warunkach wypożyczalni był określony brak możliwości przekraczania granicy gibraltarskiej i portugalskiej, jednak tego nie żałowaliśmy, bo kolejka do przekroczenia granicy samochodem była niemiłosierna (pewnie kilka godzin). My spokojnie zostawiliśmy samochód na parkingu w La Linea obok jakiegoś basenu (bezpłatnie). Rzeczywiście miejscowość La Linea jest wyjątkowo obskurna i aż niewiarygodnie brzydka i brudna w porównaniu z odwiedzonymi przez nas zachwycającymi andaluzyjskimi miejscowościami. A Gibraltar... no cóż można się zakochać.

Tylko, że krótki pobyt turystyczny, dzień, czy kilka dni, w jakimś nawet super miejscu, to nie to samo co mieszkanie na stałe. Zauroczenie często szybko mija.
Pamiętam swoje oszołomienie , przy moim pierwszym pobycie na Gran Canarii w styczniu 1999 roku. U nas ponura zima, a tam cieplutko i kolorowo.
Od razu chciałem tam szukać miejsca dla siebie na stałe. Później poznałem małżeństwo z Polski, które mieszka tam od ponad 20 lat ( emigracja jeszcze krótko po stanie wojennym).
Nie mają tam źle. Prowadzą własną knajpkę w Puerto de Mogan.
Dużo mi opowiadali, że życie na wyspie na stałe, nie jest takie piękne , jak myślą turyści, przylatujący tam na tydzień czy dwa.
Totalna biurokracja, dzieci do szkoły, powyżej podstawówki dojeżdżają po prawie 50 kilometrów dziennie, większe zakupy do domu, to tylko w Las Palmas, daleko do lekarza czy szpitala, itp. itd.
Góra
 PM off
Interfides lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 05 Wrz 2014 13:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2014
Posty: 244
Gibraltar to też nie jest raj na ziemi.

Przykładowo założenie działalności po pierwsze kosztuje (£50, a w Polsce 0 zł), po drugie trwa (ok. 10 dni), a po trzecie wymaga wizyty w 2 miejscach, w każdym co najmniej dwukrotnie. Jest tu biurokracja, chociaż nie aż tak dziwna jak w Hiszpanii, pod wieloma względami rozwiązania na Gibraltarze są daleko nawet za tymi, które od dawna są w Polsce.

Ale z drugiej strony jest piękna pogoda, na basen i nad morze mamy z domu mniej niż 5 minut wolnym spacerkiem, ludzie są mili, nawet urzędnicy :lol: A poza tym moje córki wracają ze szkoły mega uśmiechnięte i pełne energii - nie macie nawet pojęcia jak tutaj dba się o dzieci! Czasem przesadzają jeśli chodzi o "safety reasons", ale na przykład codziennie rano i w porze końca zajęć szkolnych pod szkołą staje policjant na motorze i pilnuje, żeby kierowcy przejeżdżając obok uważali na dzieci. A na przejściu kilkadziesiąt metrów dalej inna policjantka przeprowadza dzieci przez ulicę...

Wiem, że moje córki czują się tutaj dobrze i wiem, że są tutaj bezpieczne, czego nie mogłem powiedzieć o Lublinie, mimo że mieszkaliśmy i tak w stosunkowo bezpiecznej dzielnicy.

A do tego wiem, że jeśli zdecydujemy się zostać tutaj na dłużej i nasze dziewczyny po skończeniu szkoły średniej będą chciały studiować w UK, to gubernator zafunduje im bezzwrotną pożyczkę na ten cel. Jedna poznana tutaj dziewczyna w ten sposób studiuje na Oxfordzie :)


Po przeliczeniu plusów dodatnich i plusów ujemnych wychodzi nam, że Gibraltar jest jednak świetnym miejscem do życia.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 05 Wrz 2014 13:24 

I to jest rozsądne podejście do tematu.
Każdy niech mieszka, tam gdzie mu lepiej.
Ja po kilkunastu latach w DE, wróciłem, i nie żałuję. 8-)
A dzięki m.in. F4F, zawsze można, gdzieś tanio polecieć, jak się znudzi. :D
Góra
 PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 06 Wrz 2014 12:42 

Rejestracja: 31 Maj 2013
Posty: 1000
Loty: 532
Kilometry: 826 161
niebieski
Anonymous napisał(a):
I to jest rozsądne podejście do tematu.
Każdy niech mieszka, tam gdzie mu lepiej.
Ja po kilkunastu latach w DE, wróciłem, i nie żałuję. 8-)
A dzięki m.in. F4F, zawsze można, gdzieś tanio polecieć, jak się znudzi. :D

Ja podobnie!
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 08 Wrz 2014 02:06 

Rejestracja: 21 Kwi 2014
Posty: 83
A czy możecie napisać jak dojść do pomnika poświęconego pamięci gen. Sikorskiego? Czy jest on gdzieś "po drodze" na skałę?

Z góry dziękuję za pomoc.
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 08 Wrz 2014 06:47 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 1584
srebrny
Pomnik jest na samym południowym krańcu półwyspu, na tzw. Europa Point.
Raczej nie jest on po drodze na Skałę, choć zależy jak na to patrzeć, bo przez Skałę też można do niego dojść, ale najprościej pójść tam 'dołem' po zachodniej stronie, obok portu, a później przez tunel.
Bądź ew. dojechać autobusem nr 2, bo jednak jest on dobre kilka km od granicy.
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 08 Wrz 2014 10:28 

Rejestracja: 09 Sty 2013
Posty: 245
ImageImage
W lipcu ub r przeniesli w to dystyngowane miejsce
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 08 Wrz 2014 10:49 

Rejestracja: 21 Kwi 2014
Posty: 83
Super, dzięki! :) I jeszcze ostatnie pytanie. Z Main Street na skałę jaka może być odległość? Długo się idzie?
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 10 Wrz 2014 15:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Kwi 2011
Posty: 25
Loty: 23
Kilometry: 26 356
MarioWWA napisał(a):
Super, dzięki! :) I jeszcze ostatnie pytanie. Z Main Street na skałę jaka może być odległość? Długo się idzie?


Ok. 1 godziny, ale można wjechać kolejką.
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 10 Wrz 2014 15:54 
Redaktor F4F

Rejestracja: 08 Kwi 2012
Posty: 3826
Loty: 39
Kilometry: 33 222
Napisz jeszcze czym się zajmujesz w życiu, podejrzewam że nie każdy zawód można tam wykonywać ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 14 Wrz 2014 08:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Kwi 2011
Posty: 25
Loty: 23
Kilometry: 26 356
ciacho_majonez napisał(a):
Napisz jeszcze czym się zajmujesz w życiu, podejrzewam że nie każdy zawód można tam wykonywać ;)


Z moich obserwacji poza turystyką i handlem (tania elektronika, perfumy) wybór nie jest zbyt duży. Może dodałbym jeszcze obsługę prawno-podatkową firm zarejestrowanych na Gibraltarze (wiele firm, np. bukmacherzy sportowi rejestruje się właśnie tutaj jako że Gibraltar jest uznawany za raj podatkowy).
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 01 Paź 2014 01:39 

Rejestracja: 30 Sie 2011
Posty: 43
Loty: 75
Kilometry: 141 594
jak to jest z tym wjazdem samochodem z wypożyczalni do Gibraltaru? Sprawdzają to na granicy? Trzeba mieć jakieś dodatkowe dokumenty?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 01 Paź 2014 01:48 

Prze-m-ek napisał(a):
jak to jest z tym wjazdem samochodem z wypożyczalni do Gibraltaru? Sprawdzają to na granicy? Trzeba mieć jakieś dodatkowe dokumenty?


Każdorazowo masz to w warunkach wypożyczenia, czy możesz wjechać do Gibraltaru i Portugalii. W połowie września jak wjeżdżałem wypożyczonym w Maladze w wypożyczalni Marbesol samochodem ok. godz. 11:00 (kolejka na ponad godzinę stania) nie sprawdzali paszportów i dokumentów pojazdu w ogóle, wracając ok. 18:30 (kolejka na kilka minut stania) również dokumentów nie sprawdzali
Góra
 PM off  
 
 [ 80 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group