Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 263 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 14  Następna
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 28 Lis 2018 23:20 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
Na dobranoc jeszcze City Mediolanu:

Image

A ja tymczasem po przejściu ok. 24 km (lub jak kto woli ok.14 mil morskich) muszę się wypoziomicować :-) Jutro żegnam się z Mediolanem i jadę do Genui.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#42 PostWysłany: 28 Lis 2018 23:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3635
platynowy
Night live, music club? :D
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie oraz nie bądź tchórzem, kłamcą!
Brak ochoty i szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę / zorze polarne
Afryka / Gorilla Trekking
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda / Polska Stacja Arctowski, Czarnobyl
Góra
 Relacje PM off  
 
#43 PostWysłany: 28 Lis 2018 23:36 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
Hahaha, niestety nie. Na music cluby przyjdzie czas na statku. Jeśli morze trochę pokołysze, może być wesoło.
Na razie poziom łapię dosłownie - w łóżku. Rano ciąg dalszy podróży.
Góra
 Relacje PM off  
 
#44 PostWysłany: 28 Lis 2018 23:42 

Rejestracja: 06 Lip 2011
Posty: 2683
złoty
tam na końcu widać Burj Kalifa :-)
Góra
 Relacje PM off
peta lubi ten post.
 
 
#45 PostWysłany: 28 Lis 2018 23:58 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
Dokładnie takie samo było moje pierwsze skojarzenie - Burj Khalifa w miniaturze.
To jest siedziba Unicredit - do niedawna właściciela Banku Pekao S.A.

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#46 PostWysłany: 29 Lis 2018 09:20 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
Pisząc o Mediolanie, wspomnę jeszcze o jednym – tym razem bardzo współczesnym – symbolu tego miasta.

Jest nim Bosco Verticale – są to na razie dwa (w planie jest więcej) wieżowce zlokalizowane w umownej okolicy głównych dworców kolejowych Mediolanu (Milano Centrale i Milano Porta Garibaldi), które powstały kilka lat temu i wkrótce potem zdobyły miano najlepszych wieżowców świata (cokolwiek by to znaczyło). Ich wyjątkowość polega na tym, że balkony i tarasy apartamentów są porośnięte blisko tysiącem pełnowymiarowych drzew i krzewów:

Image

Zdjęcie nie jest niestety doskonałe – robiłem je tuż przed zachodem słońca.

Zresztą trend związany z kultem zieleni rzuca się w oczy w Mediolanie na każdym kroku (i nie tylko – również w innych włoskich miastach). Na ogrody są adaptowane dachy lub przestronne tarasy biurowców:

Image

Image

…jak również kamienic i budynków mieszkalnych:

Image

Nie będę ukrywał, że mi się to bardzo spodobało. Nie mniej niż inne atrakcje Mediolanu…

A tymczasem po zaliczeniu hotelowego śniadania zaraz wyruszam w stronę dworca Milano Centrale. Czas pożegnać się z Mediolanem i przywitać z Genuą :-)
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#47 PostWysłany: 29 Lis 2018 09:49 

Rejestracja: 14 Mar 2014
Posty: 1238
Loty: 85
Kilometry: 125 454
srebrny
"Akurat strzelały korki szampana, sypało się konfetti, błyskały flesze i generalnie było sporo zamieszania" -a już myślałem, że przybył tam z wizytą minister Zieliński... ;)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#48 PostWysłany: 29 Lis 2018 11:02 

Rejestracja: 14 Maj 2016
Posty: 1039
srebrny
-- 29 Lis 2018 12:00 --

,,Złoty trójkąt" lub jak czasami nazywają nawet...,,złoty kwadrat" (ulice z najlepszymi sklepami zlokalizowane w pobliżu duomo) zaliczony? :mrgreen:

-- 29 Lis 2018 12:02 --

Zawsze przyglądam się Armani Hotel Milano. Trochę wysokie ceny na noclegi ale może...kiedyś? :mrgreen:
Góra
 Relacje PM off  
 
#49 PostWysłany: 29 Lis 2018 11:47 

Rejestracja: 22 Cze 2014
Posty: 83
Loty: 21
Kilometry: 24 021
Super zdjęcia, aż mi wspomnienia wracają :D bo chyba nawet w tej samej kolejności wszystko zwiedzałem :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#50 PostWysłany: 29 Lis 2018 18:46 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
@HandSome - trochę drogo ? :-) U Armaniego jedna noc kosztuje w przybliżeniu tyle ile mój cały rejs :-) A złote coś sobie darowałem, nie wiedziałem zresztą, że ten kwartał się tak nazywa. Ale teraz już będę wiedział :-)

Nowy dzień zaczął się od dobrej wiadomości. Moja walizka dotarła do terminala UPS w Vado Ligure położonego zaledwie kilka kilometrów od terminala, z którego jutro wypływam. Jest dobrze :-)

Ja tymczasem spacerkiem udałem się na stację Milano Centrale, skąd pociągiem miałem wyruszyć w dalszą trasę.

Jak na stolicę mody i miasto pięknej architektury przystało, budynek dworca w Mediolanie nie mógł być tylko po prostu dworcem. Wnętrza mogą się podobać:

Image

Image

Mój pociąg jedzie do miejscowości Ventimiglia położonej w pobliżu granicy włosko-francuskiej. Pociągi na tej trasie kursują bardzo często – można się nimi dostać również do Savony, skąd wypływają statki Costy (dla pociągów Intercity to następna stacja za Genuą).

Image

Bilet kupowałem przez Internet z ok. 2 miesięcznym wyprzedzeniem. Kosztował 9,9 EUR. W przypadku zakupu w dniu wyjazdu cena wynosi 21,5 EUR.

Podróż (nieco ponad 1:30) minęła spokojnie. Ostatnie kilkanaście kilometrów pociąg pokonuje praktycznie wyłącznie w tunelach – jeden się kończy a kolejny zaczyna. Po wyjechaniu z ostatniego można było zobaczyć fragmenty wiaduktu, który zawalił się w sierpniu br. Przebiegał on właśnie nad torami.

Genua przywitała mnie piękną pogodą (jest co najmniej kilka stopni cieplej niż w Mediolanie).

Image

Dopiero kiedy zobaczyłem pomnik Kolumba przy wyjściu z dworca, uświadomiłem sobie, że kilka dni temu minął rok od mojej poprzedniej wizyty w Genui.

Image

Poza tym przywitało mnie jeszcze coś…czerwone dywany porozwijane na chodnikach w centrum miesta:

Image

Image

Nie wiem o co chodzi ale mi się to podoba :-)

Wczoraj uprzedziłem hotel, że będę trochę wcześnie i zameldowanie przebiegło błyskawicznie. Rok temu nocowałem również w Novotelu w Genui i mówiąc szczerze trochę go potem obsmarowałem – 4 gwiazdki u nich kończą się na drzwiach wejściowych. Tym razem bez przygód też się nie obyło – na dzień dobry zaskoczyła mnie trochę dziwna konfiguracja pokoju z dwoma rozłożonymi łóżkami. Hotel wiedział, że przyjeżdżam sam a o szybkiej zamianie pokoju raczej nie mogło być mowy bo na stoliku czekał zaadresowany do mnie powitalny list od menadżera. Chyba nie pozostaje mi nic innego tylko pół nocy spać w jednym a pół nocy w drugim łóżku :-)

Image

A póki co - zanim wrzucę więcej zdjęć z Genui – zainteresowanych odsyłam do krótkiego odcinka ubiegłorocznej relacji dot. Genui – dla odmiany ze spaceru wieczorową porą. Można ją znaleźć tutaj: 21-dni-na-statku-czyli-z-ziemi-wloskiej-do-dubaju,219,120651&p=1008317#p1008317
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#51 PostWysłany: 29 Lis 2018 18:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 3799
HON fly4free
Widocznie Novotel był zaskoczony Twoją samotną podróżą równie mocno, jak ja :D
Zazdroszczę świetnej pogody!
Góra
 Relacje PM off
greg2014 lubi ten post.
 
 
#52 PostWysłany: 29 Lis 2018 19:04 

Rejestracja: 14 Maj 2016
Posty: 1039
srebrny
-- 29 Lis 2018 20:00 --

W Genui pod pomnikiem swojego imiennika Kolumba...wypiłem pewnego razu sporo alko :mrgreen: Miałem opóżniony pociąg z Turynu do Pisy o kilka godz :oops: Nie chciałem za daleko oddalać się od Stazione więc zakupiłem w niedalekim markecie beer i przyłączyłem się do ,,kolorowej" genueńskiej patologii i ,,dobrym" towarzystwie sączyłem płyny :lol: :lol: :lol: A pociąg do Ventimiglia także mi znany. W drodze do San Remo właśnie miałem tam 4 godz przesiadkę gdzie także oczywiście sączyłem alko w pięknym parku i na miłej plaży :mrgreen: Miło powspominać. Pisz i wrzucaj foto. Poprawiasz mi...zimowe przesilenie :lol: :lol: :lol:

-- 29 Lis 2018 20:04 --

Na wieczów wyskocz pod żaglowiec z ,,Piratów" Romka Polańskiego. Tam zawsze wesoło. 100 m wyżej masz fajne sklepy pod arkadami ze świetnym i tanim jedzeniem i alko po niskich cenach. Korzystałem :mrgreen: i polecam. Jak lubisz to masz obok także Akwarium. Trochę dalej doki przerobione na sklepy i knajpki i piękny port jachtowy. Zazdroszczę Ci :P
Góra
 Relacje PM off
greg2014 lubi ten post.
 
 
#53 PostWysłany: 29 Lis 2018 19:53 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
@tropikey - rok temu myślałem, że moje nienajlepsze wrażenia to był wypadek przy pracy ale chyba to nie był żaden przypadek. Po powrocie z miasta w pokoju zastałem temperaturę rzędu 40 stopni i nie działającą wentylację. Jedyna metoda ochłodzenia pokoju polegała na lekkim (bardziej się nie dało) uchyleniu okna co i tak na dłuższą metę byłoby nie do zaakceptowania (bardzo ruchliwa ulica na dole). Po bezproduktywnej dyskusji z menadżerką skończyło się na zmianie pokoju - z innymi mankamentami, ale nie będę się już nad nimi rozwodził bo wyjdzie na to, że jestem czepialski. Dobrze, że to tylko jedna noc i dobrze, że za punkty. Ale te gwiazdki to im powinni zabrać czym prędzej.

@HandSome - raczej już nigdzie dzisiaj nie będę wyskakiwał bo zaczynam czuć zmęczenie od tego łażenia. Ale oczywiście galeon z filmu Polańskiego widziałem - podobnie jak Porto Antico. Miejsce naprawdę bardzo ładne. A co do konumpcji pod chmurką to dzisiaj pewnie nawet nie byłoby z tym problemu bo całkiem ciepło było :-)
Góra
 Relacje PM off
tropikey lubi ten post.
 
 
#54 PostWysłany: 29 Lis 2018 22:20 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
Genua to zawsze był przede wszystkim port. A skoro port to musi być latarnia. Tak się składa, że ta w Genui dzierży miano największej w basenie Morza Śródziemnego. Poza tym to drugi z symboli miasta, po Krzysztofie Kolumbie oczywiście.

Image

Po tym wstępie łatwo się domyślić, że pierwsze kroki skierowałem w stronę latarni. Wybudowana na skale wznosi się na wysokość ponad 100 metrów. Tak się złożyło, że jest położona stosunkowo blisko mojego hotelu (a daleko od starówki) więc wydawało się, że poradzę sobie z nią sprawnie.

Niestety rzeczywistość okazała się brutalna. Latarnia jest dostępna dla turystów tylko w dni świąteczne i weekendy a w tygodniu tylko dla umówionych grup. I nie chodzi o to, że w pozostałe dni nie da się do niej wejść. Do latarni nie można nawet podejść – na bramkach kłódki, na płotach drut kolczasty, jeszcze tylko podłączenia do prądu brakuje. Dziwna strategia promocji miasta – w końcu mowa o jednym z najbardziej znanych jego symboli…

Trudno – latarnię obejrzę kiedyś indziej.

Po drugie, Genua to miasto „piętrowe”. Nie ma tutaj może mocno wyróżnionego dolnego i górnego miasta, ale zabudowa obejmuje praktycznie na wszystkich poziomach okoliczne wzgórza opadające mniej lub bardziej stromo w kierunku morza.

Z tego powodu zachciało mi się wybrać na jakiś punkt widokowy położony na tyle wysoko, aby można było zobaczyć panoramę miasta. A ponieważ tak się przypadkowo składa, że w Genui jest dostępnych kilka kolejek typu nasza Gubałówka, wybrałem się w kierunku tej, której stacja dolna położona jest w centrum miasta:

Image

Drzwi zamknięte na głucho. Na drzwiach karteczka z informację (tylko po włosku), która odszyfrowana oznajmiała, że kolejka do dzisiaj (ale pech!) nie kursuje a w zamian skąś jeździ jakiś autobus zastępczy.

No jak na początek zwiedzania Genui trochę tego pecha za dużo. Na szczęście dalej poszło już lepiej.

Ponieważ łatwo się nie poddaję skierowałem się w stronę windy miejskiej o nazwie „Belvedere Castelletto”, która mieszkańcom służy do przemieszczania się na wyższe poziomy miasta a turystom pozwala na podziwianie jego pięknej panoramy.

W drodze do windy zahaczyłem o Bazylikę Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny (Bazylika Santissima Annunziata del Vastato). Widok wnętrz dosłownie zapiera dech w piersiach i żadne zdjęcie tego nie odda. To nie tylko świątynia ale wysokich lotów galeria sztuki lub muzeum – absolutnie warto ją odwiedzić.

Image

Image

Image

Moim celem była dolna stacja windy Belvedere Castelletto. Wbrew pozorom znalezienie jej nie bardzo mi wychodziło. Zresztą „schodkowy” układ miasta nie ułatwia przemieszczania się – z mapy wynika, że jesteśmy obok czegoś podczas gdy w praktyce okazuje się, że to coś faktycznie jest obok – ale dwa piętra wyżej i dziwnym trafem nie ma jak się tam przemieścić. Trzeba chodzić, kluczyć, obchodzić itd.

W końcu włączyłem nawigację i zacząłem się kierować jej wskazówkami. Muszę przyznać, że google ma opanowane w Genui wszystkie przejścia między kamienicami czy schody. Dziwiłem się tylko, że cały czas idę w górę, zastanawiając się jednocześnie jak wysoko będę, gdy jeszcze zaliczę przejażdżkę windą. Okazało się, że nie dogadałem się jednak z nawigacją…doprowadziła mnie do stacji górnej a nie dolnej windy :-) Zatem zamiast przejechać się windą zaliczyłem kilka setek schodów…

Tak wygląda stacja górna Belvedere Castelletto:

Image

A tak wygląda z dołu:

Image

Winda Belvedere Castelletto jest jedną z kilku wind miejskich i podobnie jak kolejki stanowi część komunikacji miejskiej – tzn. obowiązują na nie normalne bilety (1,5 EUR – bilet ważny 100 minut, można się dowolnie przesiadać między różnymi środkami komunikacji – w tym windami). Ot, taka ciekawostka.

Okolica górnej stacji windy to duży taras, z którego można podziwiać przepiękną panoramę Genui. Widoki są naprawdę warte nawet tego, żeby wyjść tam po schodach:

Image

Image

Image

Image

Podziwiając panoramę miasta, przez dłuższą chwilę zastanawiałem się jaką funkcję pełni gigantyczny budynek z niewielkimi okienkami w kształcie regularnego klocka w ścisłym centrum miasta:

Image

Zagadka wyjaśniła się chwilę później.

Piętrowy układ miasta skutkuje pojawianiem się ciekawych i bardzo innowacyjnych pomysłów, które na pozór są nie do wyobrażenia – np. tego, żeby do domu wchodzić przez dach:

Image

Podobnych innowacji widziałem więcej – np. mostki łączące chodnik z środkowym piętrem wysokiego budynku… Potrzeba matką wynalazków :-)

Wróciłem z powrotem na poziom morza (mniej więcej) i skierowałem się w stronę głównego placu miejskiego – Piazza de Ferrari, którego znakiem rozpoznawczym jest olbrzymia fontanna i przepiękne otaczające je budynki.

Na uwagę zwraca Palazzo Ducale – dawny pałac dożów Genui (po prawej):

Image

…oraz dawna siedziba tutejszej giełdy:

Image

Przy okazji wyjaśniła się zagadka dziwnego obiektu, który było widać z tarasu widokowego. Jest nim wybudowany stosunkowo niedawno i połączony z dotychczasowymi nowy budynek Teatru Carlo Felice – jednego z najbardziej znanych teatrów operowych we Włoszech:

Image

Stąd można przejść do najstarszej części miasta. Wstępu do niej broni Porta Soprana:

Image

Bezpośrednio z bramą sąsiaduje umowny dom Krzysztofa Kolumba (chociaż jest w tym więcej spekulacji niż faktów):

Image

Zabudowa starówki jest tak ciasna jak tylko to sobie można wyobrazić. Budynki niemal stykają się ze sobą:

Image

Punktem obowiązkowych odwiedzin jest katedra św. Wawrzyńca z przepiękną rozetą nad głównym wejściem:

Image

Jeszcze rzut oka na położone w pobliżu nabrzeża znane pod nazwą Porto Antico:

Image

Image

I widok na samo miasto z Porto Antico:

Image

To właśnie tutaj niszczeje galeon Neptun, który „grał” jedną z głównych ról w „Piratach” Polańskiego:

Image

Oceniając z zewnątrz, jego stan mówiąc bardzo delikatnie pozostawia wiele do życzenia i raczej nie jestem w stanie uwierzyć, że Neptun pływa jeszcze z turystami po Morzu Śródziemnym. Ja bym się raczej bał na niego wsiąść.

Na pewno natomiast nie bałbym się wsiąść na któryś z jachtów cumujących w przystani jachtowej Porto Antico:

Image

Image

Może kiedyś :-)

Tymczasem moje nogi zastrajkowały i musiałem powoli zakończyć dzisiejszą wycieczkę. W drodze powrotnej zapoznałem się z tutejszym metrem. Trochę nietypowym ale jak najbardziej praktycznym. Linia jest jedna (ok. 7 km), przystanków 8 a wagoniki bardziej przypominają bardzo długie tramwaje niż typowe metro. Ale jeździ często i jest świetnym uzupełnieniem autobusów miejskich, kolejek linowych i wind :-)

Moje wrażenia z pobytu w Genui są w każdym razie bardzo pozytywne i pewnie przy okazji jakiegoś kolejnego rejsu znowu się tutaj zatrzymam. W końcu do zobaczenia została co najmniej latarnia :-)

A jutro rano jadę do Savony i pewnie koło południa wsiadam w końcu na statek. I dopiero wtedy tak naprawdę zacznie się rejs – bo to co było do tej pory to był tylko wstęp :-)
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#55 PostWysłany: 30 Lis 2018 09:28 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
Odliczanie czas zakończyć:

Image

Tzn. jeszcze trwa ale powoli widać koniec :-)

Powoli zbieram się do Savony. Costa Pacifica już czeka:

Image

Image

PS. A tak z ciekawości na dobranoc poczytałem trochę o Bosco Verticale. Przeciętna cena sprzedaży apartamentów w tym budynku wynosiła ok. 10 000 EUR/m.kw. Przy minimalnej powierzchni (80 m.kw.) dawało to całkiem niezłą kwotę.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#56 PostWysłany: 30 Lis 2018 09:30 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1509
złoty
Taka malą łupinką przez bezkresny zimowy Atlantyk? Wifi na statku masz wykupione?

Wysłane przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off  
 
#57 PostWysłany: 30 Lis 2018 09:46 

Rejestracja: 02 Sty 2013
Posty: 909
Loty: 4
Kilometry: 17 154
srebrny
Po strojach widze ,ze pogoda opisuje :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#58 PostWysłany: 30 Lis 2018 10:52 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
@brzemia - no mam nadzieję, że ta łupinka jakoś da radę:-) wifi jeszcze nie wykupiłem ale planuję-o ile nie zmienili zasad. Costa w swojej dobroci obdarowała mnie sporym kredytem na statkowym koncie, który trzeba jakoś wydać:-)

@samaki9 - fotki Costa Pacifica są z któregoś z poprzednich wyjazdów. Oczywiście liczę na co najmniej taką pogodę ale póki co mocno sie popsuła-jest dużo chłodniej niż wczoraj i zbiera sie na deszcz.
Góra
 Relacje PM off  
 
#59 PostWysłany: 30 Lis 2018 17:09 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 941
platynowy
Dotarłem na miejsce – siedzę już w cieplutkiej kabinie. A ponieważ mam chwilkę stwierdziłem, że skrobnę kolejnego posta.

No dzisiaj to pogoda na pewno mnie nie rozpieszcza. Zrobiło się bardzo zimno i nawiązując do wczorajszych dyskusji, dzisiaj raczej żadna konsumpcja na zewnątrz na dłuższą metę by nie przeszła. Do tego wieje przeraźliwie mroźny wiatr – w porównaniu z ostatnimi dwoma dniami (a szczególnie wczorajszym) jest tak, jakbym zasadniczo zmienił szerokość geograficzną.

Dojazd z Genui do Savony jest bardzo prosty. Na tej trasie dosłownie co chwilę kursuje pociąg regionalny, który w zależności od wersji (zwykły lub przyspieszony) jedzie od ok. 40 minut do nieco ponad godziny. Bilet na pociąg regionalny kosztuje 4,9 EUR, dostępnych jest też sporo pociągów Intercity (te kosztują więcej).

Z dworca w Savonie do portu można przejść się na piechotę – zajmuje to jakieś 15 minut. Przy takiej pogodzie jak dziś albo jeśli ktoś podróżuje z ciężkimi bagażami najlepiej jednak podjechać autobusem – z dworca kolejowego należy wybrać linię „7” lub „7/” – kursują naprzemiennie. Bilet można kupić w dworcowym kiosku (1,5 EUR – taryfa „Zona Rosa”). Autobusy nie dojeżdżają do samego terminala ale mają przystanek w niewielkiej odległości od niego – warto podpytać kierowcę to da znać, kiedy wysiąść (o ile ktoś nie zobaczy statku, co jest raczej trudne).

Już z daleka pojawił się żółty komin wystający ponad portowe budynki – znak, że w porcie jest statek Costy:

Image

Najbliżej terminala położony jest przystanek przy małym mostku zwodzonym w przystani rybacko-jachtowej:

Image

Stąd już było widać, że kominów – i statków - jest więcej.

Rzuciłem na szybko okiem na mój pływający hotel:

Image

…i pomaszerowałem do terminala. Do otwarcia bramek na statek pozostała jeszcze godzina, w terminalu póki co za wiele się nie działo:

Image

Image

Aby uniknąć chaosu wejście na statek odbywa się grupami. W miarę jak do terminalu przychodzą kolejni pasażerowie, w momencie nadawania bagażu (zostawia się go u bagażowych przed terminalem), dostają oni numerki kolejnych grup. Grupy są wywoływane kolejno (numerki wyświetlają się też na licznych monitorach) i osoby z danym numerem mogą udać się do kontroli bezpieczeństwa i paszportowej.

Ja dostałem numerek dla grupy priorytetowej, po czym miła pani skierowała mnie do saloniku dla gości statusowych oraz tych, którzy zarezerwowali apartamenty. Nigdy dotąd nie byłem w porcie tak wcześnie i nie miałem okazji korzystać z tego przybytku więc z ciekawością skierowałem się na piętro.

Image

Sam salonik to nic nadzwyczajnego – jego największą wartością jest panujący w nim spokój. Gdy zbliżała się godzina boardingu w terminalu były już tłumy ludzi – w sumie do odprawy na dwa statki było ok. 6 tysięcy pasażerów.

Image

Image

Image

Boarding rozpoczął się kilka minut po 12 i przeszedł bardzo sprawnie. Kontrola bezpieczeństwa przy wejściu na statek to moim zdaniem jakaś parodia kontroli – tak było też i tym razem. W zasadzie szuka chyba tylko alkoholu. Kontrola paszportowa wyglądała podobnie – policjant nawet nie otworzył mojego paszportu. Okazało się też, że nie muszę go oddawać – paszporty odbierano tylko osobom spoza UE. Wniosek z tego, że stempli z ciekawych krajów nie przybędzie :-(

Samo przejście do statku tarasem a potem rękawem zajęło moment:

Image

Przy burcie statku kotłowały się tymczasem tiry, wózki widłowe, kontenery ze śmieciami, jakieś cysterny i nie wiadomo co jeszcze. Ładowano jedzonko i napoje, wyładowywano śmieci, wielkie skrzynie z walizkami pasażerów znikały w czeluściach kolejnych ramp statku. Ruch dosłownie jak w Rzymie.

Image

Zaliczyłem szybką wizytę w kabinie – w zasadzie tylko po to, żeby zostawić rzeczy:

Image

Na łóżku standardowo czekała na mnie masa propagandy i listów pasterskich od różnych statkowych świętych. Nie miałem jednak najmniejszej ochoty na ich lekturę tylko pomaszerowałem od razu do bufetu:

Image

Image

Image

Na zewnątrz zimno jak nie powiem gdzie, ale pojawił się pierwszy karaibski akcent: tort pod parasolkami:

Image

Okazało się, że w porcie stoi również Costa Deliziosa, która też rozpoczyna rejs transatlantycki – ale na Florydę:

Image

Pewnie będziemy się spotykać w portach po drodze :-)
W czasie, kiedy korzystałem z bufetu do kabiny dostarczono moją walizkę – UPS dał radę.

Tymczasem, po pobycie w Mediolanie i Genui stwierdziłem, że dzień bez zrobienia przynajmniej kilku kilometrów to dzień stracony i wybrałem się na spacerek po Savonie. Ale zaraz muszę iść na szkolenie szalupowe (wypływamy o 16:30) więc o tym napiszę następnym razem :-)
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
 
 
#60 PostWysłany: 30 Lis 2018 17:15 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1509
złoty
Płynąłem Costa Deliziosa na Santorini, bardzo miło wspominam ten statek jako moj pierwszy ;)

Wysłane przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 263 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 14  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group