Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 7 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 17 Lis 2015 13:58 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 6533
Wiza
Nie jest wymagana przy pobycie nie przekraczającym 90 dni.

Szczepienia i leki
Obowiązkowe jest tylko szczepienie przeciw żółtej febrze, ale jedynie w przypadku przyjazdu z krajów gdzie żółta febra występuje (lista krajów http://wwwnc.cdc.gov/travel/yellowbook/ ... fever#4728). Zalecane szczepienia obejmują te przeciw żółtej febrze, tyfusowi, WZW typu A, a w porze suchej (od grudnia do czerwca) również przeciw meningokokom. No i przeciw WZW typu B ale jeśli nasi rodzice nie należeli do ruchu antyszczepionkowców - wszyscy jesteśmy już na WZW typu B zaszczepieni, a według najnowszych wytycznych nie trzeba go przypominać. Podobnie sprawa wygląda z tężcem - wszyscy mieliśmy je mając 19 lat, tu jednak dawka przypominająca należy się co 10 lat.

Na terenie Gambii występuje zagrożenie malarią przez cały rok, większe w porze deszczowej (od lipca do września). Profilaktyka przeciw malaryczna jest zalecana i obejmuje jeden z trzech możliwych leków: malarone, lariam bądź doksycyklinę. I powiem z własnego doświadczenia - komary gryzą jak cholera, mugga i inne repelenty im nie straszne.

Mimo że Gambia znajduje się niedaleko państw w których odnotowano przypadki zakażenia wirusem Eboli, zaś spotkamy na terenie Gambii dużo malowideł przypominających by myć ręce chroniąc się przed Ebolą – w samej Gambii zagrożenie to nie występuje.

Waluta
Jednostką monetarną Gambii jest Dalasi (GMD). Jego kurs waha się, jednak w przybliżeniu 10GMD to 1zł. Przed wyjazdem naczytałem się jak bardzo nie ma co liczyć na jakiekolwiek bankomaty, że po pierwsze nie ma ich prawie wcale, a po drugie obsługują tylko Visy (ja natomiast korzystam głównie z MC). Okazało się to być nieprawdą. W Gambii w turystycznych okolicach - Serrakundy, Bandżulu, a także w większych miasteczkach bankomatów jest jak na tak biedny mały kraik całkiem sporo. Zaczęły też obsługiwać one Mastercard (np. najpopularniejsza sieć banków GT). Mimo to nie warto z nich korzystać. Wymiana gotówki jest o wiele korzystniejsza.

Po pierwsze bankomaty pobierają ukrytą prowizję (100GMD - przynajmniej GT, raz skorzystałem i dalej nie próbowałem ;) ) - informacja że jest jakakolwiek prowizja widnieje dopiero na potwierdzeniu wypluwanym przez bankomat po skorzystaniu z niego ;)
Po drugie - bardziej opłaca wymieniać na miejscu walutę (dolary bądź euro) po prostu ze względu na kurs – 1E to w przybliżeniu 48GMD. Wymieniamy pieniądze w dość licznych kantorach (banki mają sporo gorsze kursy) nie zważając na wypisane na tablicy kursy - o te trzeba się po prostu zapytać. W mniejszych wioskach kantorów nie ma - tam najlepiej udać się do sklepu spożywczego, taki sklepikarz uchodzi w wiosce za potentata finansowego ;) zadzwoni do kolegi zapytać się jakie kursy panują obecnie i wymieni nam (pod warunkiem że nie za dużą ilość) gotówkę.

Prąd
W Gambii spotkamy tzw wtyczki typu G, a więc na nasze - te spotykane w Wielkiej Brytanii. Weźmy ze sobą adapter (choć na siłę przy pomocy patyczka nasze wtyczki też wejdą - trzeba patyczek wetknąć w górną dziurkę - odblokuje się wtedy klapka przysłaniająca te dolne)

Język
Z nim nie będzie większego problemu. Jako była kolonia brytyjska - Gambia jest anglojęzyczna. Wiadomo - nie jest to jednak angielski angielski, tylko raczej ten afrykański, który potrafi być niezrozumiały. Czasem pytano się mnie czemu nie potrafię mówić po angielsku - mimo że dość biegle władam tym językiem ;)

Obyczaje i prawo
W Gambii zakazany jest homoseksualizm. Prezydent Gambii zapowiedział że osobiście obetnie głowę każdemu homoseksualiście którego znajdzie. Mimo że bardziej prawdopodobna wydaje się ewentualna deportacja ;) - lepiej nie obnosić się z odmiennymi preferencjami.

Prezydent Jammeh to zresztą bardzo barwna postać - uważa że umie leczyć AIDS za pomocą ziół i modlitwy czy zamierza z Gambii zrobić mocarstwo naftowe. Jednak z żartów na jego temat lepiej się powstrzymać - krytyka jego osoby jest zakazana i może skończyć się nieprzyjemnościami, najlepiej więc nie wdawać się w rozmowy o polityce z napotkanymi Gambijczykami. (Mimo to my rozmawialiśmy - ale dopiero jak byliśmy sami, np na łódce pośrodku rzeki - nie są zadowoleni z braku wolności słowa i nie podchodzą tak optymistycznie do jego osoby jak to mogło by się wydawać sądząc po wynikach wyborów które wygrywa raz za razem).

Na drogach zresztą właśnie z powodu jego osoby czeka nas wiele blokad i punktów kontrolnych. W grudniu 2014 był na niego zamach, no i zostało od tamtej pory dużo policji i wojskowych na ulicach. Zupełnie nie ma co się nimi przejmować - w 95% nie sprawdzali nawet dokumentów, tylko pobieżnie taksowali pojazd wzrokiem (słownie raz chcieli zobaczyć mój paszport). Wbrew temu co wyczytałem na różnych blogach - nikt też nie chciał żadnych łapówek. (dwa razy otrzymali ekwiwalent złotówki od kierowcy lokalnego busika - ale czy to była łapówka nie wiem, z kierowcą policjanci Ci ewidentnie się znali; poza tym punktów kontrolnych mijaliśmy co najmniej kilkadziesiąt, więc nawet jeśli to była łapówka - stanowiła raczej wyjątek, a nie regułę; nie chciano jej też od turystów, Gambijczycy świetnie wiedzą że turystyka jest dużą szansą dla ich kraju).

Wracając do obyczajów. Ewenementem jest dla mnie to jak swobodnie Gambijczycy podchodzą do seksualności zważywszy na ich wyznanie - krótkie spódniczki, głębokie dekolty - nie robią na nich wrażenia, niezależnie czy noszone przez Gambijki czy białe kobiety. A są w przeważającej większości muzułmanami. Nie ma więc tam typowego gwizdania, nachalnego patrzenia się, wrogich spojrzeń. Kobiety mogą czuć się swobodnie. (może wynika to z faktu że zazwyczaj są kilka razy większe od tutejszych mężczyzn :lol: serio, nie spotkałem otyłego Gambijczyka, za to panie czasem potrafią być pokaźnych rozmiarów, kierowcy busików zwą je czasem "VIP" bo zajmują dwa miejsca :P większość jest jednak dość szczupła, o dość ciekawej urodzie)

Bezpieczeństwo
Nie należę do osób które korzystają z taksówek czy zorganizowanych wycieczek ;) często więc musiałem przemieszczać się przez okolice które mniej wytrawni turyści nazwali by slamsami ;) Niestety - to nie slumsy, tak żyją przeciętni Gambijczycy. Jest to jeden z najbiedniejszych krajów świata. To, że hodują orzeszki ziemne nie wynika z tego że je tu wszyscy tak uwielbiają - niewiele innych roślin jest w stanie rosnąć na tym terenie. To, że przez cały kraj biegnie rzeka też nie pomaga. Do czego zmierzam? Zazwyczaj bieda łączy się z przemocą - kradzieżami, rozbojami, morderstwami. Nie tutaj!

To było nasze największe zdziwienie podczas całej wycieczki. Jak bardzo jest tu bezpiecznie. Posiadając sprzęt fotograficzny wart tyle co 15 miesięcznych pensji lokalsów (nie dlatego że jest on jakiś super profesjonalny, ale dlatego że 40$ to średnia pensja jednej trzeciej Gambijczyków) ani razu nie poczułem na sobie niechętnego spojrzenia (ani tym bardziej potrzeby schowania lustrzanki). Co najwyżej zaciekawione. To było wręcz.. dziwne. Widząc nas w nietypowych dla turystów okolicach trochę osób starało się nam pomóc, ale najwięcej po prostu chciało pogadać (stanowiliśmy niewątpliwie atrakcję dla wielu osób, pewnie część z nich nie widziała jeszcze nigdy białego człowieka). Być może problem stanowią kieszonkowcy, kilka razy w zatłoczonych miejscach ostrzegano nas byśmy nosili plecak zawieszony z przodu ciała, na szczęście osobiście nic nam nie zginęło.

Naganiacze czyli bumsters
Ci stanowią podobno plagę Gambii numer 1. Gorzej niż szarańcza, nie da się ich pozbyć, zrobią wszystko dla kilku dolarów. Tak przynajmniej byli opisywani w internecie, który kolejny raz rozminął się z prawdą ;) Jasne, w turystycznych miejscowościach nie ujdziesz paru kroków by ktoś nie zawołał "Hallo", nie okazało się że "you look strong, boss" i "I know Holland, lots of friends from Holland: Ania, Basia, Tomek" :lol: (myślę że jeśli kiedyś Holendrzy otworzą połączenia do Gambii to bardzo się zdziwią imionami gambijskich holenderskich przyjaciół :D )
ALE
Wystarczy powiedzieć uprzejmie "No, thank you" - i po kilku krokach widząc że nie będziesz z nimi rozmawiał - sami odejdą "friendować" mniej asertywnym turystom ;) Jeśli nie wdasz się w rozmowę - nikt cię nie będzie męczył, nagabywał, próbował nic sprzedać. Nikt tu nie ciągnie za rękę (czasem chcą przybijać piątki lub podawać dłoń - wyciągną rękę do ciebie, ale jeśli ty nie wyciągniesz ręki - nikt nie przekroczy bariery dotyku), nie zagradza Ci drogi, nie biega i nie krzyczy za tobą. To już takie Maroko jest 100x gorsze, nie mówiąc chociażby o Indiach północnych.

Co więcej - bumstersi panują wyłącznie w turystycznych miejscowościach na wybrzeżu atlantyckim, no może trochę ich jest w Bandżulu czy Serrekundzie. Natomiast wszędzie indziej Gambijczycy są w naturalny, nie interesowny sposób przyjaźni - uśmiechnięci, chętni do rozmowy, poczęstowania cię arbuzem. Jedna z bardziej przyjaznych nacji jaką spotkałem.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 27 Sty 2016 01:08 

Rejestracja: 14 Lis 2012
Posty: 271
Co do naganiaczy:

Już pierwszego wieczoru "przyczepił się" do nas młody chłopak, który zaprowadził nas do baru oraz pokazał nam okolice. Przez następny tydzień umawialiśmy się z nim codziennie i był nam bardzo pomocny. Załatwił wszystko co potrzeba. Przy tym nie był natrętny, jeżeli chodzi o pieniądze. Dopiero pod koniec wyjazdu sypneliśmy mu "groszem", ale nikt z nas tego nie żałował, bo facet był bardzo w porządku.
Gdyby ktoś planował wyjazd do Senegalu lub na safari to polecam skorzystanie z usług tych chłopaków. My sami nie jechaliśmy, bo nie było czasu, ale ludzie z samolotu opowiadali, że właśni tak jechali do Senegalu i opcja ta była lepsza od tych, które oferowały biura podróży.
Z rozmowy z nim wynikało, że to standard i wielu młodych chłopaków przyjeżdza do miejsc turystycznych i traktuje to jako prace.

Oczywiście wielu młodych chłopaków można spotkać ze starszymi białymi paniami, ale to osobny temat.

My poruszając się główną ulicą wzdłuż wybrzeża wybieraliśmy taksówki. Jeżdzą one w tę i z powrotem i działają na zasadzie małych busików, czyli ludzie dosiadają podczas jazdy. Bezpiecznie i bardzo klimatycznie. Polecam
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 29 Sty 2016 14:54 

Rejestracja: 16 Lis 2011
Posty: 1144
srebrny
@ogt

mozesz konkretnie napisac, ile mu daliscie za tydzien pomocy?
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 31 Sty 2016 10:27 

Rejestracja: 14 Lis 2012
Posty: 271
hmm to bylo 3 lata temu, wiec dokladnie Tobie nie powiem.

Ale bylismy w 4 i mysle ze bylo to okolo 10$ od osoby.
Dodatkowo gdy szlismy do restauracji z jego polecenie, to zawsze zostawal chwile dluzej, wiec podejrzewam ze wlasciciel restauracji tez cos mu odapalal za to ze nas przyprowadzil.
Góra
 Relacje PM off
digger uważa post za pomocny.
 
 
#5 PostWysłany: 30 Lis 2019 09:29 

Rejestracja: 20 Mar 2011
Posty: 427
niebieski
Czy na granicy z Senegalem sprawdzane jest szczepienie przeciwko żółtej gorączce? Mam na myśli osobę, która przyleciała z Europy do Senegalu i potem podróżuje do Gambii.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 30 Lis 2019 09:38 

Rejestracja: 18 Sie 2015
Posty: 1622
platynowy
Nie
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 01 Gru 2019 23:22 

Rejestracja: 01 Sie 2017
Posty: 70
niebieski
Czy ktoś wie jak szybko dostaje się wizę w konsulacie Gwinea Bissau w Ziguinchor do tego kraju?
Lepiej zrobić wizę w Berlinie przez pośrednika ( wysoka cena) czy zaryzykować i zrobić w Ziguinchor (będę tylko 6 dni Gambia, Senegal, Gwinea Bissau)?


Wysłane za pomocą Tapatalk
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 7 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group