Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 16 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 12 Gru 2016 18:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 650
Loty: 125
Kilometry: 288 984
niebieski
Zastanawiam się nad zakupem dmuchanego kajaka, co by zabierać go na swoje wojaże :D Zakupu chcę dokonać w decathlonie, bo mam w tym sklepie do wykorzystania 600zł na karcie podarunkowej. Znalazłem jeden interesujący model za 1000zł (a więc mój wkład własny wyniósłby 400zł - więcej raczej wolałbym nie wydawać)

http://www.decathlon.pl/kajak-pompowany ... 35518.html

Czy ktoś ogarniający temat mógłby mi coś o nim powiedzieć? warto? nie warto? Na co w ogóle zwracać uwagę przy zakupie pneumatycznego kajaka? Wszelkie rady od osób obeznanych z tematem bardzo mile widziane :D

@‌BooBooZB‌ Ty zdaje się ogarniasz temat - może mógłbyś mi coś doradzić? :D
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 12 Gru 2016 18:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2012
Posty: 3071
Loty: 249
Kilometry: 415 497
HON fly4free
Widziałem ludzi z takimi kajakami tylko na Dunajcu i innych górskich, ale to były bardziej heavy-duty chyba niż ten tribord...

Sądząc po kształcie to na spokojnej wodzie/morzu, się raczej więcej namachasz wiosłem niż popływasz - dobry kajak morski jest dlugi i smukły.

E: ale jezeli chcesz go targac samolotem, poplywac kilka godzin dookola jakiejs wyspy to pewnie moze byc.
_________________
Zanim zadasz pytanie na forum poszukaj. Potem poszukaj jeszcze raz. Potem idź zrób sobie herbaty i poszukaj trzeci raz, tylko dokładniej.
Jest 90% szans że ktoś już pytał o to samo co Ty, tylko nie potrafisz/nie chce Ci się znaleźć odpowiedzi.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 12 Gru 2016 18:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lip 2015
Posty: 1115
srebrny
Jakieś 9 lat temu kupiłem w decathlonie bardzo podobny do tego:
http://www.decathlon.pl/kajak-wabash-1- ... 62028.html
Używamy 2-3 razy w roku na polskich jeziorach.Pływa się bardzo przyjemnie.Pierwsze kilkadziesiąt minut "uczyliśmy" się wioslowania.Ważne jest rozmieszczenie masy w kajaku.Ten z twojego linka wygląda na taki "mocno rekreacyjny".Jeśli chodzi o zakupy w decathlonie to co jakiś czas robią spore promocje.Jak nie potrzebujesz kajaka na juz,kartę pewnie też masz z dłuższą datą ważności,to zalecalbym wstrzymać się kilka miesięcy.Obserwuj ceny i być może ten z mojego linka kupisz za 1000-1200zl.
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 12 Gru 2016 20:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 636
Loty: 174
Kilometry: 216 328
srebrny
@gecko - zależy jakie wojaże planujesz ;)

ten decathlonowski z Twojego linka jest raczej do tych mocno rekreacyjnych.na polskie jeziora w lecie, Chorwacje czy jakieś stojące akweny by się sprawdził, ale swego czasu bliżej mu się przyjrzałem, bo akurat był napompowany w gdańskim decathlonie - do mnie nie przemawia.

Jeśli chodzi o dmuchańce to prym wiodą dwie marki - Gumotex oraz Sevylor (ja mam ten drugi).Każdy ma swoje plusy i minusy i możesz o nich szeroko poczytać w necie.

Ja trafiłem akurat dobrą używkę na olxie - Sevylor Pointer K2 i jestem zadowolony, choć by już łatany. Dmuchaniec zawsze pozostanie dmuchańcem - na polskie rzeki, gdzie w większości mamy dość niski stan wód, a nawet jeśli jest średnio - wysoki, a płynie się w lesie, to gałęzie, wystające pnie mogą go dość solidnie poturbować.
_________________
http://www.zb-szwoch.pl
Góra
 Relacje PM off
gecko lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 12 Gru 2016 21:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2472
srebrny
Przede wszystkim napisz gdzie chcialbys tym plywać, bo to bardzo robi roznicę.
Na Dunajec to bym sie w takim kajaku nie wybrał. Jeziorka I spokojne morze, przy brzegu. Do Chorwacji, jeśli nie mamy zamiaru pływać całymi dniami, to chyba lepiej po prostu wypożyczyć. We Włoszech 6EUR/godzina, ale za to solidna morska dwójka którą mozna sie już troche rozpędzić.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 13 Gru 2016 16:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 650
Loty: 125
Kilometry: 288 984
niebieski
@‌BrunoJ‌

Myślałem głównie o jeziorach (w kwietniu mam w planach Malawi, w niedalekiej przyszłości być może Bajkał..) do tego może jakieś fiordy. Marzy mi się również przepłynięcie odcinka syberyjskiej rzeki. Generalnie jeśli myślę o rzekach, to tylko spokojne, rekreacyjne spływy. Nie planuję uskuteczniać na nim jakichś ekstremalnych spływów odcinkami górskimi :P
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 13 Gru 2016 17:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2472
srebrny
Z rzekami to jak ktos juz pisał - nie musi być górska rzeka żeby korzenie czy gałęzie trafić (btw - zapraszam na Brdę, dość szeroka, bardzo malownicza i czysta).
Przy fiordach ewentualnie weź pod uwagę, że mogą byc fale/wiatr, no i odległości - typowo morski kajak nie tylko jest stabilniejszy na falach, ale przede wszystkim można go porządnie rozpędzić, co pozwoli pokonać większe dystanse przy podobnej fatydze/czasie. Przetestuj wcześniej gdzieś taki dmuchany sprzęt, pod kątem jego stabilności i sterowności warunkach "niekoniecznie płaska woda". To zasadniczo jest pływalne, ale te najprostsze modele jednak czysto rekreacyjne. Ja sam o czymś takim intensywnie myślę (chociaż raczej wersja 3 miejscowa, choćby ze wzgledu na wyporność, bo przy 150kg to mogłbym co najwyżej kanarka zabrać ;-), ale głównie pod kątem zakątka Chorwacja/Słowenia/Włochy - w wielu kawałkach praktycznie jezioro i to płytkie na dodatek. Na razie pożyczałem tam kajak (również łódkę czy zmotoryzowany ponton). Kajak plastikowy - do wyboru zwykły turystyczny lub bardziej morski - wydłużany z ostrym przodem.

Mnie się mimo wszystko kajak kojarzy ze spływami, czyli przemieszczaniem sie z miejsca na miejsce. Z takimi pełnymi dmuchańcami nie mam na razie doświadczenia, opinie wynikają raczej z przymiarek do zakupu. Kiedyś tam pływałem dużo na naszych rodzimych Neptunach czy Jantarach, ale tam dmuchane były w zasadzie burty tylko, a konstrukcja tekstylno-drewniana, z bardzo przyzwoitą stabilnością i sterownością. A po doklejeniu dodatkowych warstw we wrażliwych miejscach dało się smigać również po górskich rzekach (chociaż zasadniczo po każdym etapie przegląd i podklejanie uszkodzeń, ale kojarze również jakieś usterki na trasie, wymagające naprawy w terenie.
Z drugiej strony - na górskiej rzece równie dobrze można plastika na pół przełamać. ;-)
Ech, stare czasy...
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 13 Gru 2016 17:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Sie 2011
Posty: 1165
Loty: 39
Kilometry: 45 226
srebrny
Ja testowałem taki sprzęt przed wyprawą na Palau gdzie miałem w zamiarze pływać po otwartych wodach między wyspami 10 dni.
Test odbywał się na spływie w Polsce po rzece.
Zanabyem profesjonalny kajak YUKON

http://outdoorpro.pl/produkty/kajaki/46 ... ?bezstrefa

Niestety miał więcej wad niż zalet.

1/ Kajak pływa dwa razy wolniej niż najzwyklejszy „sztywny” Wynika to z faktu że ma płaski spód i jest dużo szerszy od tradycyjnych.
2/ Nie nadaje się na wyprawy morskie gdzie są np. ostre kamienie, rafy bo można rozciąć komory z powietrzem.
3/ Jest odkryty a przez co podczas fali jest wielce prawdopodobne że będzie nalewać się sporo wody i nie ma jak tego zakryć.
4/ Bagaże są na wierzchu przez co są bardziej narażone na zamoczenie (nawet w workach wodoodpornych)
5/ Nie da się wyskoczyć z kajaka na otwartej wodzie np. żeby ponurkować a tym bardziej wejść do niego nie przybijając do brzegu
6/ Siedzenia są utrzymywane na taśmach są dość niskie przez co po paru godzinach bolą plecy
7/ Niestety jest spory problem z wysuszeniem kajaka. Trzeba poświecić naprawdę kilka godzin aby wysechł dokładnie. Jeśli tego nie zrobisz wejdzie pleśni i smrodek..

W moim egzemplarzu na 1wszym testowym spływie nie trzymał jeden z 3 zaworów bostońskich co powodowało ubytkiem powietrza . Nie było to komfortowe na spływie rzecznym . Co 2h trzeba było dopompowywać powietrze. Przez to głównie straciłem zaufanie do tego sprzętu. Z tego powodu udało mi się reklamować go i odzyskać pieniądze.

Fajna sprawa na rzeki , które są płytkie i mają w miarę wartki prąd , gdyż nie trzeba się namachać tak bardzo . Na otwarte wody spore jeziora – nie polecam
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#9 PostWysłany: 13 Gru 2016 20:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lis 2012
Posty: 2655
Loty: 232
Kilometry: 373 102
złoty
Wszystko sprowadza do sposobu, jak i formy wykorzystania. Poza rodzajem "wody", jak jeziora, morza, rzeki, musisz zastanowić się czy ten kajak będzie alternatywą do wypożyczania w wybranych miejscach, czy stanowić ma główny sposób transportu Ciebie i całego ekwipunku, przez kilka dni.

Ja zakupiłem Sevylor Tahiti + Pro, 3 osobowy. Byłem z nim na Palau. Wróciłem cały i zdrowy, kajak też:) Oczywiście także i w moim (a może zwłaszcza w moim, bo jest sporo tańszy) wspomniane przez @‌lendziro‌ ograniczenia miały miejsce i trzeba było o nich pamiętać.
1) na pewno będzie to kajak wolniejszy niż profesjonalny, typowy morski i to nie powinno dziwić, aczkolwiek przy 2 osobach i sporym ładunku (w zasadzie na limicie obciążenia - 200kg) nie było aż tak źle z prędkością, gorzej ze sterownością, pod falę płynął świetnie, z falą bardzo dobrze, za to przy bocznej, nawet łagodnej, było już gorzej i np obracanie o 360 stopni nam się zdarzało (chyba, że to nasza wina, raczej nie pływamy zbyt często, żeby nie powiedzieć wcale:)

2) nie powiedziałbym, że się zupełnie nie nadaje, ale na pewno trzeba mieć to w pamięci, miejsca na błąd w zasadzie nie ma, a oczy trzeba mieć w ... no trzeba mieć dookoła głowy:)

3 i 4) mieliśmy wszystko na wierzchu i to co bardzo ważne było suche (dokumenty, aparat, jedzenie), nie wiem do jakiej wielkości fali w ogóle pływa się kajakami, ale my kilka razy mieliśmy takie już mocniej odczuwalne i jakoś bardzo mocno się nie nalało; większa wadą trzymania ładunku na wierzchu jest klops w momencie wywrotki, choć dodam od razu, że ten modle okazał się bardzo stabilny, zarówno przy bocznej jak i czołowej fali, trochę nim miota i bywa śmiesznie jak osoba z przodu jest raz wyżej, raz niżej niż ta z tylu, a kajak wygląda jak wijący się wąż, ale wszystko pod kontrolą (tyle, że pogoda na Palau trafiła nam się niemal idealna, ciężko powiedzieć jakby na wodzie zastały nas warunki, jak pojawiły się kilka godzin po osiągnięciu mety)

5) bardzo ważny punkt - to trzeba mieć w pamięci, gdy mam ze sobą ładunek przystanki na głębokiej wodzie są niemożliwe, a i bez ładunku szanse na wejście "bez gruntu" oceniam na bardzo niskie; stąd pytanie do jakiego typu wypraw ma Ci ten kajak służyć

6) siedzenia są niskie, ale mnie nie dokuczały plecy, ale raczej fakt, że przez nisko osadzoną w kajaku pupę oraz posiadane przez kajak burty, bardziej męczą się ręce przy wiosłowaniu

Reasumując można powiedzieć - coś za coś. Największe minusy to oczywiście możliwość przebicia i brak możliwości przystanków na głębokiej wodzie. Na pewno nie pływa się nim tak lekko jak profi kajakiem morskim, które ma nawet ster, ale... na Palau wziąłbym go jeszcze raz, tyle że mądrzejszy o sporo doświadczeń inaczej bym go spakował oraz poleciał na ... dłużej:)

PS. Dmuchawiec z Palau jest do sprzedania :P
_________________
Azory => Egzotyka tuż za rogiem, czyli azorski "double decker" :)
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#10 PostWysłany: 13 Gru 2016 22:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2472
srebrny
Warto sobie dokładniej obejrzeć własnie kształt kajaka - np rożnice między Yukon i Pointer K1/2 są widoczne juz na oko. Pointer ma bardziej "morski" character. Do tego były wersje (nie mam przekonania że wszystkie), które miały wydzieloną część bagażową (do zasznurowania lub zamknięcia). Modele z okrągłymi dziobami wystającymi ponad wodę to niby bardziej górskie i wzburzone rzeki, w teorii ma ułatwić pokonywanie fal i drobnych przeszkód, w praktyce będzie spowalniać kajak.
Co do obracania się dookoła to skłaniałbym sie jednak do użyszkodnika ;-) Przy bocznej fali czasem jest tak, że wiosłuje sie praktycznie z jednej strony (czy też raczej - z jednej wyraźnie mocniej niż z drugiej), co bywa dość uciążliwe i męczące. Przy dwójce wymaga to dodatkowej synchronizacji i kontrolowania przez "sternika". W takich sytuacjach jedną z magicznych komend sternika może być np "lewa mocniej, lewa mocniej", chociaż w niektórych sytuacjach lepiej sprawdza się : "kochanie - nie wiosłuj przez chwilę" ;-)
Do niektórych modeli mozna dołozyć ster, ale to juz jak kto lubi i potrzebuje.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#11 PostWysłany: 14 Gru 2016 19:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 636
Loty: 174
Kilometry: 216 328
srebrny
lendziro napisał(a):
1/ Kajak pływa dwa razy wolniej niż najzwyklejszy „sztywny” Wynika to z faktu że ma płaski spód i jest dużo szerszy od tradycyjnych.
2/ Nie nadaje się na wyprawy morskie gdzie są np. ostre kamienie, rafy bo można rozciąć komory z powietrzem.
3/ Jest odkryty a przez co podczas fali jest wielce prawdopodobne że będzie nalewać się sporo wody i nie ma jak tego zakryć.
4/ Bagaże są na wierzchu przez co są bardziej narażone na zamoczenie (nawet w workach wodoodpornych)
5/ Nie da się wyskoczyć z kajaka na otwartej wodzie np. żeby ponurkować a tym bardziej wejść do niego nie przybijając do brzegu
6/ Siedzenia są utrzymywane na taśmach są dość niskie przez co po paru godzinach bolą plecy
7/ Niestety jest spory problem z wysuszeniem kajaka. Trzeba poświecić naprawdę kilka godzin aby wysechł dokładnie. Jeśli tego nie zrobisz wejdzie pleśni i smrodek..


Zgadzam się w zasadzie w całej rozciągłości, poza punktami 3 i 4 - mój Sevylor ma fartuchy i możliwość ich zamontowania.

Oczywiście dmuchańce są wolniejsze i tym samym więcej się namachasz,a jakąkolwiek uzyskaną prędkość tracisz błyskawicznie, jeśli robisz przerwę.No i wtedy,jeśli nie masz steru - zazwyczaj obracasz się wokół własnej osi.

Co do bolących pleców - niestety się zgadzam, choć różnymi metodami doszedłem do dość optymalnej pozycji.Na Grenlandii bardziej bolały mnie barki.Ale w sumie tylko wieczorami, podczas machania wiosłem było ok ;)

Ale co by nie było - weźmiesz do samolotu i w plecak :P
_________________
http://www.zb-szwoch.pl
Góra
 Relacje PM off
Tom K lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 19 Gru 2016 01:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Gru 2012
Posty: 1042
Loty: 202
Kilometry: 379 012
niebieski
@gecko Obejrzałam kajak z Twojego linka i nasuwa mi się kilka uwag. Porównując do Sevylora Tahiti - w Twoim na pewno na plus są te stateczniki pod spodem, które powinny znacznie poprawić sterowność.
Natomiast dla mnie problemem jest to, że ten kajak jest pokryty materiałem (tak mi się wydaje, na zdjęciach nie widać dokładnie, ale oglądałam podobne kajaki w Decathlonie). To może być plus, bo prawdopodobnie poprawia wytrzymałość. W końcu to dodatkowa warstwa, więc trudniej go przebić. Ale z drugiej strony weź pod uwagę, że taki kajak będzie bardzo trudno wysuszyć. Jeśli po pływaniu możesz go wpakować do samochodu a potem rozłożyć gdzieś w domu czy garażu to ok. Ale jak masz go zwinąć i nosić w plecaku na wyprawie, czy nadać w bagażu do samolotu to już gorzej. Na pewno zrobi się dużo cięższy a i długie przechowywanie mokrego też mu się raczej nie przysłuży. Przed Palau robiliśmy rozeznanie i odrzuciliśmy te kajaki z materiału. Teraz wiem, że była to dobra decyzja ze względu na wilgotność jaka tam panuje, nawet kajaka z tworzywa nie udało się dobrze dosuszyć.
No i zwracaj uwagę na dopuszczalne obciążenie. Ten Twój ma 150 kg. Chcesz pływać sam czy w 2 osoby? Jeśli sam to ok, jeśli w 2 to nie będziesz mógł już wziąć praktycznie żadnego bagażu.
_________________
Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | Palau
Zapraszam na bloga: olus blog
Góra
 Relacje PM off
mashacra lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#13 PostWysłany: 22 Gru 2016 12:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Kwi 2011
Posty: 1380
niebieski
Na polskim Decathlonie ceny kajaków sporo zawyżone w porównaniu do brytyjskiego, np. wersja Willamette 2099 zl vs 249 funtów (czyli okolo 1300 zł), Wabash 1800zl/220GBP(1145zł), Minnesota 2799 zł/350GBP(1820 zł).
Tahiti w polskim Decathlon obecnie nie oferują, na stronie UK 120 funtów z darmową przesyłką lokalnie.


Ostatnio edytowany przez jobi, 22 Gru 2016 12:39, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
mashacra lubi ten post.
mashacra uważa post za pomocny.
 
 
#14 PostWysłany: 22 Gru 2016 12:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Gru 2012
Posty: 1042
Loty: 202
Kilometry: 379 012
niebieski
@‌jobi‌ Tahiti jest w decathlonie, tylko z niewiadomych przyczyn wyszukiwarka na stronie go nie znajduje. http://www.decathlon.pl/kajak-tahiti-pro-3-osobowy-id_8249798.html?gclid=Cj0KEQiAkO7CBRDeqJ_ahuiPrtEBEiQAbYupJQXOMZT2vSZlJV4c4AnpPyv9XBx0MyrbidyP3O4_EDQaAn5K8P8HAQ
_________________
Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | Palau
Zapraszam na bloga: olus blog
Góra
 Relacje PM off
jobi lubi ten post.
jobi uważa post za pomocny.
 
 
#15 PostWysłany: 24 Gru 2016 13:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Kwi 2011
Posty: 1380
niebieski
Na najbliższy wypad na Filipiny bierzemy jednak nie Tahiti Pro a Intex Explorer K2.
W planach czysto rekreacyjne wioslowanie, kajak zostanie na FIlipinach ale wiosla zabiorę do domu bo są skladane i może poslużą do następnego sprzętu.
Opinie ma ten Explorer dobre, oczywiście to zabawka, cena wyśmienita - nieco ponad 400 zl z wioslami i pompką.
Na plus wbudowany kil, waga kompletu 17 kg (sam kajak 14-15 kg)
W kwietniu podzielę się uwagami.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
mashacra uważa post za pomocny.
 
 
#16 PostWysłany: 19 Lis 2020 00:47 

Rejestracja: 16 Lis 2011
Posty: 1319
niebieski
@jobi

Strap sprawa ale jak ten kajak?
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 16 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group