Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 27 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 22 Maj 2024 20:11 

Rejestracja: 21 Lut 2011
Posty: 931
Loty: 297
Kilometry: 621 875
złoty
Rano szybko dojeżdżamy na lotnisko. Oddajemy samochód i idziemy do już znanego salonika na śniadanie. Lecimy 737 United do Nagoi. Samolot jest prawie pusty:

Image

Tym razem pomimo, że lot trwa tylko około 4h jedzenie jest znacznie lepsze niż dla dwukortnie dłuższym Honolulu-Guam:

Image

Próbowałem po drodzę wypatrzeć wyspę Iwo Jima, ale mineliśmy ją za daleko.
Lotnisko w Nagoi jest stosunkowo nowe i to widać, jest bardzo ładne, czyste i funkcjonalne. Mamy na przesiadkę tylko 1h45min, aż mi szkoda, bo pogoda jest piękna. Szybko przechodzimy imigration więc widzę szansę na spacer do Flight of Dreams, gdzie stoi dreamliner do zwiedzania. W linii prostej do blisko, ale straciłem sporo czasu zanim znalazłem właściwe wyjście. Udało mi się dojść, ale nie wszedłem już do środka:

Image

Nie ma tu salonika akceptującego Priority Pass, ale są restauracje w których na karty ma się zniżkę o wartości standardowego dania. Więc tym czasie Monika zamówiła jedzenie na wynos, które zjedliśmy już blisko gejta czekając na samolot. Kupujemy też napoje i jakieś przekąski już na przejazd z lotniska do noclegu (a przynajmniej do sklepu który pewnie po drodze też odwiedzimy). Tęskniłem już za Japonią więc w głupim lotniskowym sklepiku kupuję po prostu wszystko co mi się podoba - ceny są normalne jak w innych nielotniskowych sklepach.

Image

To ostatni odcinek biletu za mile. Lecimy lotem z numerem ANA, ale to będzie samolot należący do firmy zależnej, działajacej bardziej w formule low cost Solaseed Air:

Image

Jako pasażerowie ANA mamy więcej benefitów, jak choćby możliwość wyboru miejsc na samym przedzie już w momencie rezerwacji. Leci się miło i przyjemnie.

Image

Na Okinawie wypożyczalnie samochodow są stosunkowo daleko od terminala. Jest też potrzebne miedzynarodowe prawo jazdy i to w konwencji genewskiej (ważne tylko rok). Pierwszy raz przy wypożyczaniu samochodu nie tylko nie mam autoryzowanej karty kredytowej, ale nikt o nią nawet nie pyta. Dostajemy za to przeszkolenie z zasad ruchu i obsługi samochodu, bo to egzotyczny Nissan hybryda z silnikiem spalinowym tylko do ładowania elektrycznego. Tu samochody są inne, ruch lewostronny i wszystko tylko po japońsku. Dlatego nie ogarnąłem jak wjechać na autostradę, a to w przypadku Okinawy oznacza znacznie dłuższą podróż (doczytałem to dopiero następnego dnia).
Na miejsce docieramy gdy robi się już ciemno, dlatego pierwsze zdjęcia robię rano. Mamy tu domek na cały kilkudniowy pobyt, mniej wiecej na środku wyspy, która wcale nie jest mała.

Image
_________________
Image
http://robertsadlowski.com <- zdjęcia i relacje z podróży


Ostatnio edytowany przez rob_sad, 22 Maj 2024 20:58, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#22 PostWysłany: 22 Maj 2024 20:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 370
Loty: 1219
Kilometry: 2 433 138
platynowy
No szacun, ja po Japonii jeszcze się nie odważyłem prowadzić samochodu!
_________________
Image

"Turysta to ktoś, kto już od przyjazdu myśli o powrocie do domu, podczas gdy podróżnik nie wie, czy w ogóle wróci"
Góra
 Relacje PM off
rob_sad lubi ten post.
 
 
#23 PostWysłany: 22 Maj 2024 20:55 

Rejestracja: 21 Lut 2011
Posty: 931
Loty: 297
Kilometry: 621 875
złoty
hiszpan napisał(a):
No szacun, ja po Japonii jeszcze się nie odważyłem prowadzić samochodu!

Na Okinawie za bardzo nie ma wyjścia, ale tam pewnie też jest prościej niż np. w Tokyo. Różnokolorowych oznaczeń na asfalcie nie ogarnąłem do końca, ale wszystko poza tym jest całkiem normalne.
Zaskoczeniem było dla mnie, że oni przekraczają dozwoloną prędkość i nie pojedyńcze samochody, ale chyba nawet więcej niż połowa kierowców. Oczywiście nie jakieś tam szaleństwa, ale te 10-15km/h więcej niż wolno (tyle co u nas, ale PL zaliczam raczej do krajów dziczy drogowej, a po Japonii tego się nie spodziewałem).
_________________
Image
http://robertsadlowski.com <- zdjęcia i relacje z podróży
Góra
 Relacje PM off
vincenz lubi ten post.
 
 
#24 PostWysłany: 23 Maj 2024 23:30 

Rejestracja: 21 Lut 2011
Posty: 931
Loty: 297
Kilometry: 621 875
złoty
Rano okazuje się, że z góry mamy nawet widok na ocean:

Image

Salon jest fajny bo wysoki, na dole jest też sypialnia w stylu japońskim z matami, a u góry duża sypialnia z której mamy fajne balkoniki z widokiem na salon:

Image

Najpierw jedziemy na jakiś pobliski punkt widokowy na przylądku Manzamo. Widoki takie sobie, wstęp płatny, a wejściem jest duży budynek który wygląda jak małe centrum handlowe.

Image

Image

ciekawe rozwiązanie dla toalet, nie trzeba osobiście sprawdzać które zajete, albo czekać pod drzwiami i stresować ludzi:

Image

Główną atrakcją na dziś jest zamek Shuri. Okoliczne uliczki, szukaliśmy parkingu, bo ten oficjalny był pełny:

Image

Image

To główny obiekt z listy cennych pozostałości królestwa Rjukju, które panowało na wyspie od XV do XIX wieku - to był złoty okres dla Okinawy. Brama Shureimon z 1519 roku. Za nią święty gaj:

Image

Image

Image

Image

Image

To co najcenniejsze to właśnie bramy i pozostałości murów. Są tu oryginalne zachowane fragmenty.
Mamy pecha bo główny budynek zamku (ten znany z obrazków) jest w remoncie, a dokladnie to jest rozebrany i budują nowy taki sam (na ten czas standardową tutejszą praktyką jest obudowanie zamku wielkim hangarem, by móc pracować w każdych warunkach).

Image

Ide jeszcze do Tamaudun - mauzoleum królewskiego Rjukju, które jest bardziej oryginalne i dobrze zachowane:

Image

Image

Zabudowa Okinawy sprawia wrażenie biedniejszej od tego co widzieliśmy podczas podróży do Japonii na głównych dużych wyspach. Widać czasem stare budynki, ale są bardzo proste:

Image

Bywają też nowe oryginalne:

Image

Jedziemy do Okinawa World - to forma parku rozrywki, skansenu, któy pokazuje Okinawę w pigułce, ale też coś więcej: jaskinię, lokalną przyrodę, węże i niewielkie muzeum. Jedziemy tam ze względu na dzieci, bez nich byśmy raczej to miejsce pominęli, a było całkiem fajnie. Dzieciom najbardziej podobały się ekspozycje dotyczące węży, zakończone pomieszczeniami z prawdziwymi wężami to nie koniecznie w zamkniętych terrariach:

Image

Potem idziemy do jaskini, jest spora, idzie się długo. Momentami świetlenie jest nieco zbyt agresywne.

Image

Image

Image

Przy powrocie do wyjścia przechodzi się przez spory ogród z hodowlami lokalnych roślin, potem przez wiele sklepów i knajpek:

Image

Na koniec trafiamy na pokaz węży i to już mi się nie podoba, bo pokazywali wyścigi węża i jakiegoś małego ssaka kunopodobnego, wyścigi w szlanych rurach z wodą. Zwierzęta były mocno zestresowane.
Chcieliśmy jeszcze odwiedzić dolinę Gangala - skomercjalizowaną nieco ścieżkę przez podobno zachowany fragment lasu deszczowego, ale wejście tylko z przewodnikiem i rezerwować trzeba z wyprzedzeniem. Próbowałem wielokrtonie i rezerwacja online nie działała. To zaraz obok Okinawa World więc poszliśmy zobaczyć, okazało się, że nie ma szans, bo lista jest zamknięta na kolejne dni, a rezerwować da się tylko przez telefon. Wchodzi się przez wielką jaskinię w której zorganizowano kawiarenkę, ale ta jest tylko dla oczekujących gości. Wracamy, a po drodze robimy zakupy.
_________________
Image
http://robertsadlowski.com <- zdjęcia i relacje z podróży
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 29 Maj 2024 21:42 

Rejestracja: 21 Lut 2011
Posty: 931
Loty: 297
Kilometry: 621 875
złoty
Kolejnego dnia ma padać od rana do wieczora. Na taki dzień mamy w planie akwarium Churaumi - to zajmie ponad pół dnia i pogoda wtedy nie ma znaczenia. Akwarium znajduje się w małym miasteczku Ishikawa w północnej, zielonej części wyspy. To prawie 100km od Naha i nawet autostradą 1,5h jazdy. Od nas tylko 45min. Widokowo byłoby pewnie fajnie, gdyby nie pogoda. Gdy dojeżdżamy w oddali widać wyspę Ie z charakterystyczną górą Gusuku:

Image

Akwarium jest naprawde duże i fajne. Najwiekszy i najbardziej znany eksponat to rekin wielorybi - największy gatunek ryby (złapany przypadkowo w sieci gdzieś tutaj w okolicy). Duże wrązenie robią manty. Jest osobny mniejszy zbiornik dla rekinów. Kilka lat temy akwarium podjęło próbę hodowania żarłacza białego (też złapanego przypadkowo w sieci), ale zwierzę zdechło po 3dniach. To chyba i tak rekord, bo powszechnie uważa się, że hodowanie tych rekinów jest niemożliwe, gdyż potrzebują dużej przestrzeni do ciągłego ruchu, który jest im potrzebny do natlenienia i utrzymania właściwej temperatury.

Image

Image

Image

Przy największym zbiorniku jest knajpka przypominająca raczej bar szybkiej obsługi. Część stolików ma taki widok:

Image

Image

Te stoliki najbliżej wymagają dodatkowej dopłaty, a ceny posiłków są bardzo przystępne (co pewnie w większości innych krajów nie miało by miejsca). Z powodu dużego popytu jest zorganizowana lista kolejkowa i wywołują oczekujących po imieniu:

Image

Gdy wychodzimy z akwarium pogoda jest jeszcze gorsza. Idziemy tylko szybko do zewnętrznego basenu z delifnami, a potem jedziemy dalej. W planie miał być spacer dookoła, są tu fajne alejki wśród zieleni - może innym razem.
W pobliżu są ruiny zamku Nakijin (także z epoki Riukiu). Trzeba zjechać nieco z głównej drogi w głąb wzgórz w zielonym środku półwyspu. Ruiny nawet w deszczu wygladają fajnie, bo dookoła jest dzika zielona przyroda:

Image

Image

Image

Image

Image

Prawie po drodze mamy wyspe Kouri, na którą prowadzi długi most. Nawet przy ciemnych chmurach i deszczu woda momentami wygląda na błętkiną. Przy słońcu musi tu być ładnie:

Image

Image

Image

Wracamy. Dziś jest tak zimno, że w naszym domku musimy włączyć ogrzewanie.
_________________
Image
http://robertsadlowski.com <- zdjęcia i relacje z podróży
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 03 Cze 2024 22:14 

Rejestracja: 21 Lut 2011
Posty: 931
Loty: 297
Kilometry: 621 875
złoty
Kolejny dzień z zaskoczenia wita słońcem, niestety tylko na chwile. Zanim dojeżdżamy do ruin zamku Katsurem znowu sa chmury. Zamek jest słabszy niż wczorajszy Nakijin, bo otoczony miastem:

Image

Image

Potem jeszcze ruiny zamku Nakagusuku, niewiele różni się od poprzedniego.

Image

Mamy już przesyt ruin zamków, kolejny punkt na dziś to Sefa-Utaki. Stare święte miejsce obecne w najstarszych legendach Riukiu. Atrakcja bardziej kulturowa niż wizualna. Według wierzeń Riukiu pierwsi mieszkańcy Okinawy pochodzą z pobliskiej malutkiej wyspy Kudaka. Tam też na ziemię zstąpiła bogini Amamikyu i dotarła na Okinawę właśnie w miejscu Sefa-Utaki. Królowie Riukiu robili tam coroczne pielgrzymki z Shuri. Pielgrzymowano też na wyspę Kudaka. W lokalnych praktykach religijnych przywódczą role odgrywały wyłącznie kobiety - kapłanki. Rytuał inicjacyjny nowych kapłanek (nazywany Izaiho ) odbywał się na wyspie Kudaka co 12lat. Co ciekawe, tradycja przetrwała o wiele dłużej niż kultura Riukiu, bo ostatni rytuał Izaiho miał miejsce 1978 roku. Od parkingu trzeba sporo przejść na wzgórza. Zrobiliśmy duży błąd bo u góry okazuje się, że tylko sprawdzają bilety, a kupić je trzeba na dole przy parkingu. Nikt jednak nie robi problemu, nie musimy wracać.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Wracając obok Gangala stajemy na chwilę sprawdzić, czy da się może wejść z ulicy, ale widocznie jak ktoś ma rezerwację to przychodzi. Odwiedzamy więc jeszcze ogrody królewskie Shikina-en. Ogrody powstały ponad 200 lat temu jako rezedencja królewska, mają tradycyjny japoński układ z stawem na środku. Tutaj przyjmowano wielu zagranicznych gości. Z oryginalnych ogrodów po zniszczeniach wojennych prawie nic nie zostalo, ale odtworzono je na tyle wiernie, że zostały wpisane na listę unesco. Warto więc zrobić spacer.

Image

Image

Image

Image

Rano budzi nas słońce. To ostatni dzień i trochę nam przykro, że pogoda się poprawia akurat jak wyjeżdżamy. Robimy spacer po okolicy:

Image

Jednak po drodze do Naha znowu pojawiają się chmury. Zatrzymujemy się w okolicy Naminoue Shrine. To znane miejsce z świątynką na skale przy samej plaży. Zwykle jednak nikt nie pokazuje, że plaża jest odcięta autostradą na słupach. Słabo to wygląda:

Image

Image

Image

Świątynia Naminoue ma bogatą historię. Istniała już w zapiskach z XIVw, konstrukcja obudowana po pożarze z XVIIw została zniszczona podczas bitwy o Okinawę w 1945. To co stoi tam obecnie było później powoli odbudowywane.

Image

Image

Miasto zaskakuje kontrastami, kolorami. Jest tu zupełnie inaczej niż w "prawdziwej" Japonii. Pogoda nam nie sprzyjała, przy ładniejszej popłynelibyśmy na którąś z pobliskich wysp, pewnie Zamami, ale przy deszczu nie było warto.

Image

Tankujemy samochód przy samym lotnisku, zużyliśmy jakieś bardzo małe ilości paliwa, poniżej 4l/100km. Przy oddawaniu samochodu nie mamy żadnych problemów, nikt go nawet jakiś dokładnie nie ogląda. Bardzo szybko jesteśmy już po gejcie. To jedyny przelot, na którym nie wziałem najtańszej opcji. Szkoda mi było czasu na lot na lotnisko Narita - gdzie w większości latają tanie linie. A pomiędzy najtańszą linią Skymark latającą na lotnisko Haneda, a Japan Airlines była niewielka różnica. Dodatkowo Japan Airlines lata niemal co godzinę, co zwiększa bezpieczeństwo w razie problemów, a lot do Polski mamy za mniej niż 2 doby. Lecimy więc nowym A350:

Image

Image
_________________
Image
http://robertsadlowski.com <- zdjęcia i relacje z podróży
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 07 Cze 2024 20:13 

Rejestracja: 21 Lut 2011
Posty: 931
Loty: 297
Kilometry: 621 875
złoty
Mamy jakiś tani bilet dla turystów, trzeba było podać przy rezerwacji numer rezerwacji na której się przylatuje i odlatuje z Japonii. U nas to dwie różne rezerwacje, podałem tylko numer rezerwacji z wylotem z NRT i problemów nie było. Atutem jest bagaż nadawany w cenie, ale my go nie mamy. Minusem, że za wybór miejsca trzeba płacić. Zignorowaliśmy to, więc nas rozsadzono. Fajny system rozrywki:

Image

Na szczęście siedzimy blisko okien, bo po drodze fajny widok:

Image

Potem jeszcze bliżej:

Image

Image

Z podejściem do lądowania też mamy szczęście. Robimy wielkie koło nad Tokyo:

Image

Image

Image

Image

Głupio wyszło, bo A350 JAL rozbił się niedawno na Hanedzie i chyba nawet na tym samym pasie. Ale lot był bardzo fajny i cieszę się, że dopłaciłem do Japan Airlines.

Image

Z Hanedy do centrum jedziemy oczywiście kolejką monorail. Jechałem nią już kiedyś, ale w pełnych wagonach i o wczesnym poranku. Nie miałem wtedy świadomości, że ten przejazd jest aż tak spektakularny:

Image

Image

Image

Image

Image

Przesiadka na stacji Hamamatsucho na JR Yamanote. Tu mamy problem, bo gdzieś zgubiłem jeden z biletów z monorail, a jest on potrzebny by dostać w automacie nowy bilet na kolejkę JR. Trzeba było stać w kolejce do okienka. Niewiele później jesteśmy już na stacji Kanda w okolicy której mamy hotel (Comfort Hotel Tokyo Kanda w cenie około 350zł i to z śniadaniem).

Image

Plan na Tokyo powstawał w biegu. Nie zdążyliśmy się szczegółowo przygotować. Część miasta zwiedziliśmy kilka lat temu, więc mniej więcej wiem jak działa tutejsza komunikacja publiczna. Wtedy mieliśmy lokalny pass kolejowy i nie jeżdziliśmy metrem, więć teraz weźmiemy tylko bilety na metro na 24h (za około 16zł) i będziemy dokupować doraźnie bilety na prywatne linie (bo takich troche tu jest). Zostawiamy tylko bagaże w pokoju i szybko jedziemy do Shibuya:

Image

Gdy wracamy kładziemy dzieci spać, ale pokój jest mały, nie ma co robić, godzina dosyć wczesna, więc szybka decyzja i jedziemy jeszcze na Ginze:

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image
_________________
Image
http://robertsadlowski.com <- zdjęcia i relacje z podróży
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 27 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group