Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 28 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Sto dni w drodze
#1 PostWysłany: 30 Wrz 2022 18:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Witajcie!

Nie będzie to relacja w zwyczajowej formie tutaj widywanej na F4F, raczej krótki zbiór notatek z planowania i wykonania pewnego szalonego planu.

Plan jest bowiem taki, aby zabrać dzieciaki i uczyć się i może trochę pracować w podróży. I tak przez kilka miesięcy. Pomijając pewne etapy przygotowawcze, wychodzi na to, że jak dobrze sprawy się potoczą będziemy sto albo i więcej dni w drodze. Planu dokładnego jeszcze nie ma, bo jest pełno 'moving parts' i ciężko ze sobą te wszystkie zmienne czynniki ze sobą dograć.

Początek jest znany, ruszamy w listopadzie do Chile (po drodze odwiedzimy naszych panamskich przyjaciół, o których pisałem już kiedyś w relacji z 2017 roku). Dalej wracamy przez USA i robimy hop przez Ocean, prosto do Nowej Zelandii. A dalej? Dalej w planach jeszcze sporo Azji, ale tutaj wszystkie detale trudno jest jeszcze planować, bo nie wiadomo co Covid i różne wojny wywiną. Jak wszystko się uda, na koniec lutego wracamy do domu.

I w tym całym bałaganie musimy spakować 5 plecaków, aparaty, laptopy, tablety, zeszyty, ołówki i wszystko co potrzebne aby uprawiać homeschooling w wersji travel - równolegle realizowany program klasy 5, 6, i 8.
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
30 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#2 PostWysłany: 06 Paź 2022 10:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
W tzw międzyczasie robimy sobie dry-run tego wyjazdu, czyli spędzamy miesiąc poza domem w ramach UE. Dla testu jedziemy samochodem, ale pakujemy się w plecaki tak jakby był to wyjazd finalny, żeby ocenić ile rzeczy mamy ze sobą, czego zapomnieliśmy, a co jest zbędne.

Do tej pory (np. na miesiąc w Kolumbii) pakowaliśmy się zawsze w zestaw plecaków: 2x Quechua Forclaz 50, 1x HiMountain 50, 1x Bergson 40 1x Kanken. Już wiemy, że to tutaj nie zadziała.
Po pierwsze - na Chile potrzebujemy ciepłe ciuchy, więc ich objętość jest większa.
Po drugie - dzieciaki nam mocno urosły i zwyczajnie ich ciuchy zajmują więcej miejsca.
Na początku listopada czeka nas w takim razie upgrade plecaków.

Naukę chcemy realizować przy pomocy e-podręczników, więc musimy mieć na czym je otwierać, a poza tym też jest potrzebne coś do pracy i rozrywki dla młodzieży. Rok temu (i wcześniej) robotę robiły czytniki ebooków, ale na tym podręcznika do bioli czy fizy się nie otworzy, więc odpadło. Kupiłem używki ipady i na razie to robi robotę.

Jeszcze ze sprzętów to dużą zmianą jest dla mnie porządna ładowarka USB (GaN), kupiłem jaką małą rozmiarami (6x6cm, wymienne wtyczki więc od razu jest travel-ready), ma 4 porty USB i da się z tego ładować 4 urządzenia jednocześnie, łącznie z laptopami. To dobry ruch, bo zamiast 4 ładowarek mam jedną, więc uznajmy że te 200zł to dobre wydana kasa.

Bardzo sprawdza mi się też malutki router GL.inet, wielkości 5x5cm - podpina się to cudo do dowolnego internetu na miejscu (wifi, kablowy, albo mogę podpiąć telefon z kartą sim przez USB, albo modem USB) i po 2 minutach cały ruch bezpiecznie mi przesyła przez mój prywatny VPN, więc odpadają szemrane internety w hotelach. Dobra inwestycja.

Będzie na pewno trzeba rozkminić co ze sprzętem foto - w Kolumbii mieliśmy Sony A7II z małym stałoogniskowym obiektywem, było to zgrabne ale... no właśnie brakowało zooma. Teraz mamy i zooma (rozmiarem po złożeniu przypomina puszkę 0.33), ale jednak jest to większe niż stałka. Ale dwóch szkieł nie będziemy brać ze sobą, więc nie wiem co teraz z tym fantem. Do tego dochodzi dron i mały aparat-kamera do vlogowania. Gopro tym razem nie jedzie - ukradli mi podczas włamania do domu i jeszcze nie odkupiłem, ale chyba będzie to już nadmiarowy gadżet i wolę przeznaczyć tę kasę na co innego.

No i na deser zostaje nam przemyślenie kwestii obuwia, bo to jest jedna z większych i cięższych rzeczy do zabrania. Tym razem zestaw trampki i sandały chyba się nie sprawdzi :)

Tyle w kwestii sprzętu, za jakiś czas opowiem o biletach, bo oczywiście tanio nie będzie (że też zachciało nam się jechać w wysokim sezonie, znowu...)
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#3 PostWysłany: 12 Paź 2022 23:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Kilka uwag z placu boju (tj. z placu nieustannego planowania).

W idealnym świecie taki wyjazd powinien być planowany z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Ale wiecie jak jest, covid, wojna, itd i jakoś nie było wiadomo czy w ogóle da się kupić te bilety, a jak się da kupić, to czy się poleci. Pierwszy bilet poszedł łatwo, jak zawsze deal na f4f, tym razem Chile, kupiliśmy tanio na listopad i zostawiliśmy do dojrzewania.

A teraz, na miesiąc przed wycieczką, zaczęły się schody:
1. W Patagonii wynajęcie auta graniczy z cudem, jakoś nie wpadliśmy na to wcześniej, żeby coś zabookować. Od 3 dni walczę przez whatsapp z różnymi prywatnymi firemkami, sukces jest blisko.
2. Z noclegami w Patagonii dramatu nie ma, na airbnb coś się wyrwie.
3. Jest dramat z następnym etapem wycieczki. Mieliśmy posiedzieć trochę w usa, ewentualnie podskoczyć na jakiś czas do Meksyku, ale po drodze przytrafiają się Święta Bożego Narodzenia, i albo szybko uciekniemy z USA gdzieś dalej przez 'peak season', albo nigdzie nie uciekniemy do końca stycznia.
4. Tym sposobem cudem wyrwaliśmy średnio tanie bilety z Houston do Aukland (NZ). Wymagało to wcześniejszego powrotu z Chile (3 dni wcześniej), ale udało się to przestawić z Lufthansą więc na Mikołajki zabieramy dzieciaki do Shire.
5. Jednak tym sposobem utknęliśmy w NZ, bo wylecieć stamtąd nie da się tak prosto w 'peak season'. Sytuacja jest chyba dramatyczna, bo sama NZ tania nie jest, a do tego człowiek to sobie nie zdaje sprawy, że to nadal jest daleko od wszystkiego. Lot z NZ do Tajlandii - 10h, kurcze, kawał drogi. I masa kasy, bo zachciało nam się podróżować w peak season. Cóż...Chyba Australia odpadnie z listy i polecimy od razu do Azji. W zasadzie mam już kupić ten bilet, ale właśnie naszło mnie, że w Azji dalej boją się covidu i może nie być opcji na przesiadkę przez to lotnisko, które sobie upatrzyliśmy. Znowu pod górę...
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#4 PostWysłany: 11 Lis 2022 23:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Miesiąc minął, i jutro ruszamy. Postaram się gdzieś w międzyczasie uzupełnić relację o dalszy etap przygotowań. Plecaki spakowane, łatwo nie było, bo zabieramy ze sobą sporo szkoły, sporo elektroniki i ciuchy na 3,5 miesiąca. Wyszło tego dwa bagaże rejestrowane i trzy małe plecaki podręcznego. Za 7h startujemy, przed nami na razie Holandia, Panama, Chile, USA, Nowa Zelandia i Tajlandia. A dalej się zobaczy, bilet mamy na razie tylko do tego miejsca ;)

Jeszcze rzutem na taśmę w żabce zanabyłem barszcz czerwony winiary, nieodzowny towarzysz wigilijnych wieczerzy daleko od domu.
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#5 PostWysłany: 16 Lis 2022 01:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Fotek nie ma ale też jest fajnie... (postaram się z telefonu jednak coś wrzucać).

Ciąg dalszy przygody - jest dobrze, i jest też niedobrze.

Jest dobrze, bo dotarliśmy do Chile. Na lotnisku nikt o nic nie pytał, żadne covidy ani inne sanitarne cuda, ani certyfikat ten biologiczny co to jedzenia wwozić nie trzeba. Immigracion 10 minut może zajęło, o niebo lepiej niż a Panamie i w zasadzie w godzinę byliśmy w apartamencie.
Poza tym jedzenie jest dobre, jakoś szczególnie drogo nie jest, słonko świeci i jest miło.

Jest też niedobrze, bo wraz z usunięciem jednej przeszkody na drodze pojawiają się inne drobne. I my już myślami jesteśmy na Atacamie (jutro), a tu na forum czytam o jakiś czarnych chmurach nad naszym pobytem w Patagonii. Do tego załatwienie karty sim zajęło mi godzinę czasu ('problemy z systemem senior'), a internet w mieszkaniu rwie. No i mecyje z bankomatami, prowizje z kosmosu, zostaje jeszcze revolut do sprawdzenia, ale nie miałem netu w telefonie więc nie było jak go doładować. Z stołecznych atrakcji zaliczyliśmy kolejkę na Cerro Cristobal, i jak zwykle ceny dla gringos są 2x większe, więc drugi etap kolejki czyli gondola musiał wypaść z budżetu.
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#6 PostWysłany: 16 Lis 2022 12:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Image

Klasycznie żaden uber nie ma ochoty jechać rano na lotnisko, wiec czekamy na tego samego szofera który nas dwa dni temu wiózł z lotniska do miasta.
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#7 PostWysłany: 16 Lis 2022 12:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 2482
Loty: 311
Kilometry: 595 187
złoty
Ja tu widzę 4 wkurzone dziewczyny. I po co ci to było @zawiert;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Sto dni w drodze
#8 PostWysłany: 16 Lis 2022 20:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Na razie przygoda goni przygodę, niestety nie tak miało to wyglądać. W Calamie wyszliśmy na miasto i wróciliśmy bez jednego iPhone . Sekunda nieuwagi, na ulicy gość jeden na środku udawał ze pije wodę i zrobił się tłok - telefon z kieszeni poszedł w siną dal.
Głupio dałem się zrobić, człowiek jest zbyt ufny. iCloud jeszcze pokazał telefon 4 ulice dalej ale potem ślad po nim zaginął.

A dosłownie pol godziny wcześniej o mały włos nie zostawiliśmy aparatu w samolocie- córka wracała po kapelusz słomkowy a tam aparat. Fuks jak nic, wiec na wyrównanie rachunków telefon musiał iść na straty :(
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
TIT lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#9 PostWysłany: 16 Lis 2022 21:50 

Rejestracja: 18 Sie 2015
Posty: 3443
złoty
A tyle razy ostrzegałem przed utratą telefonu, szczególnie w Chile i Meksyku, ale w całej Ameryce południowej trzeba uważać, dobrze że nie wyjęli paszportów,
W Calamie polecam knajpkę pasion Peruana z owocami morza na osłodę
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#10 PostWysłany: 17 Lis 2022 01:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
W Meksyku nic nam nikt nie robił, w Kolumbii to samo, a tutaj zrobili mnie na szaro klasycznie - dwóch kolesi nas śledziło, potem na rogu ulicy jeden w wąskim przejściu nagle postanowił napić się wody, ktoś na mnie wpadł i byebye ip11.

Ciekawe, bo iCloud pokazuje mi lokalizacje tego telefonu od 4 godzin bez zmian, 400m od posterunku policji. Poszliśmy tam nawet, wysłali patrol ale chyba nie dojechał bo jak poszedłem z buta sprawdzić czy może mój telefon go zauważy to ani iPhone ani radiowozu. Po 3h daliśmy sobie spokój, a telefon nadal jest zdaje się na terenie myjni samochodowej. Miły pan posterunkowy jednak zasugerował żebyśmy zdrowia i życia nie ryzykowali i nie szli tam na własna rękę. Więc game over, musimy kupić nowy telefon i tyle. Poczekam może trafi mój własny do jakiegoś komisu - z iPhone wiele nie zrobią bo się zablokuje - pójdzie najwyżej jako dawca części.
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
kostek966 lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#11 PostWysłany: 17 Lis 2022 08:40 

Rejestracja: 05 Paź 2022
Posty: 52
Ten plecak jest większy od niej
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#12 PostWysłany: 17 Lis 2022 20:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Telefon telefonem, a życie biegnie dalej.

Dzisiaj pierwszy dzień w SPdA i jest dobrze. Słonko daje mocno, więc w godzinach szczytu ukrywamy się w „apartamencie”.

Rano zrobiliśmy wycieczkę na solnisko i flamingi- w przeciwieństwie do innych miejscówek Chaxa jest jest tania - dorosły 8.000, młodzież 4.000. Ptaki w odległości kilku metrów, ścieżka dydaktyczna i tablice informacyjne po hiszpańsku i angielsku. Good Value, jedzie się tutaj wygodną drogą z SPdA.

Tankowanie w SPdA ok, ale po akcjach z Meksyku i wczorajszej kradzieży bałem się płacić karta, chyba uzbroje jakiegoś revoluta na następne tankowania bo gotówka nam się kończy. Praktycznej wszędzie tutaj zapłaci się karta.

Jak się ochłodzi nieco to ruszymy na popołudniowe zwiedzanie.

Myślę jeszcze o tym co dalej z zaginionym telefonem. Karta sim z polski będzie trudna do zdobycia bo mój operator nie ma esim … plus skąd brać telefon: z „komisu” tutaj w Chile to strach bo licho wie co w środku- zostaje zakup w Teksasie nowego SE (po taniości) albo szukanie używek - ktoś wie może o jakiejś sieci zajmującej się sprzedażą używanych tel? Jak tak to proszę pw

Image
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#13 PostWysłany: 18 Lis 2022 13:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Popołudnie spędziliśmy w domku a po 17 ruszyliśmy w stronę granicy z Argentyną. Widoki wspaniałe, zwłaszcza wulkany robią wrażenie. Niestety wysokość też zrobiła na mnie wrażenie i na jednej córce (13.), młodsze o dziwo nie narzekały wcale. Auto ledwo dawało radę pod górę, droga była ładna ale kulanie się na 2 biegu jest frustrujące.

Na zachód słońca pojechaliśmy tam gdzie wszyscy na spot nad doliną księżycową zaraz obok SPdA, ale było tak sobie ;) również tak sobie było z obserwacją gwiazd - odjechaliśmy 10km od SPdA w stronę gejzerów, ale San Pedro strasznie zanieczyszcza niebo nocne i przy moich słabych możliwościach drogi mlecznej nie byłem w stanie zauważyć (mimo braku księżyca).

Rano za to wraz z porannym cortado lekkie podniesienie ciśnienia: wracając z piekarni autem na głównym skrzyżowaniu w SPdA przejechałem bez zatrzymania się na stopie (5km/h jechałem po tych dziurach ale stop nie zrobiłem), no i pech chciał, że radiowóz był zaraz obok i mnie zatrzymali.
-Prawo jazdy - nie mam, w domu.
-Dokumenty auta - nie mam w domu.
-Skąd pan jest - Polska.
-Proszę zaczekać. Nie mówię po angielsku.

Już liczyłem w myślach kwotę mandatu ale jak typek podszedł to moja mądra żona powiedziała do oficera po angielsku że mamy dzieci w domu i gość odpuścił. Fuks.

Image
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#14 PostWysłany: 18 Lis 2022 22:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Rano jednak zrobiliśmy zmianę wersji i pojechaliśmy na Valle de Luna, bilety 10k dorosły młodzież (12+) 5k, wiec po opłatach za usługę online wyszło 27k za nas wszystkich. Wytrzymaliśmy prawie trzy godziny, ale aż żal było patrzeć na różne dwoosobowe ekipy białych rowerzystów ostro męczących się po tych piaskach - po rowerach i strojach (szorty i topy) raczej nie byli to rasowi rowerzyści i dzień zakończą okładami z aloesu ;)

Teraz kolacja w Paso Turistico - porcje ogromne, ceny znośne. A na zachód jedziemy na inną lagunę.

Image
Image
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#15 PostWysłany: 21 Lis 2022 00:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Po południu zaliczyliśmy dwa niewypały: chcieliśmy pojechać na zachód słońca na laguna Tebenquiche - drogi szutrowe i nawigacja pokazywała 30km i 2h - ostatecznie dojechaliśmy prawie do końca i nas cofnięto, bo o 19:00 zamykają i mamy jechać i tyle z zachodu. No to pojechaliśmy na gwiazdy gdzieś daleko od wszystkiego, ale nie było też szałowo - jak sobie przypomnę cudowne niebo w Bryce Canyon to tutaj nie ma porównania. Cóż, można powybrzydzać.

Rano natomiast wersja na spokojnie - wyspaliśmy się, spakowaliśmy i odjazd na lotnisko.

Podsumowanie Atacama - fajne miejsce na kilka dni, trudny klimat - może nie temperatura co powietrze suche i słone - śluzówki tego nie lubią. Widoki niezapomniane, zwłaszcza wulkany. Jeśli tu wrócimy kiedyś to chyba tylko w spawie Uyuni :)

A na lotnisku fajna akcja - od lotu z AMS próbowaliśmy się złapać z @amatorsportu - siedział jeden rząd za nami na FRA-PTY, potem minęliśmy się w PTY, SCL i próbowaliśmy się spotkać w SPdA ale coś się nie dało- ostatecznie spotkaliśmy się w Calama na terminalu czekając na ten sam lot. No i od słowa do słowa wyszło, że mamy tych samych bliskich znajomych i znamy się z Wrocławia „ze słyszenia”. Ot, mały świat :)

Lot Calama-Santiago-Punta Arenas fajny i niefajny - na pierwszy odcinek dali nam miejsca 38 czyli bez okien, porażka, strasznie telepie i nic nie widać. Na drugi - awans do rzędu 37 i cudowne widoki na Torres o zachodzie słońca. Plus dla LATAM za rozterkę pokładową po wifi w dowolnej przeglądarce - nigdy nie widziałem takiego wyboru filmów czy bajek jak tutaj. Dzieciaki zachwycone.

No i na koniec Punta Arenas - o matko jak tu zimno. To ma być lato? W końcu na coś się przynajmniej przydadzą te zimowe ciuchy z Polski.
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#16 PostWysłany: 21 Lis 2022 13:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
W sumie to nie wiem, na ile to wybrzmiały, ale ponieważ nie ma nas długo w domu, No i na dodatek dzieci uczymy sami w edukacji domowej, w czasie podróży cześć lekcji robimy sami (np matematyka, czy też najbardziej oczywiste - geografia w praktyce), a cześć mamy online. Dlatego musimy mieć albo dobry internet mobilny albo dobre wifi w mieszkaniach. W Chile jeszcze jakoś się to udaje bo różnica czasu z Polską jest niewielka - wystarczy nieco wcześniej wstać na lekcje i tyle. Poza tym i tak chwilowo wieje i jest zimno, więc mała strata…

Image
Image
Image
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Sto dni w drodze
#17 PostWysłany: 24 Lis 2022 03:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1421
Loty: 154
Kilometry: 347 723
srebrny
Od trzech dni doświadczamy patagońskiej pogody, o ile coś takiego jest :)

W niedzielę w Punta Arenas było słabo, zarówno jeśli chodzi o pogodę, jak i inne plany - mieliśmy zamiar szukać nowego telefonu w Zona Franca (czyli wolnej strefie) ale była to pomyłka i bardziej jako scam bym tamto miejsce zaliczył niż jako cel zakupów, nawet z konieczności.

W poniedziałek za to zrobiło się jeszcze gorzej z pogodą, bo lało cały dzień, więc koniec końców zeszło nam na homeschoolingu i wyprawie do bankomatu. Od wtorku mieliśmy wynająć auto na tydzień w jakiejś nieokreślonej wypożyczalni od pana Hansa (nic nie było dostępnego w sieciówkach znanych i tych mniej znanych, więc pan z whatsappa był koniecznością), a oznaczało to konieczność zdobycia 560k w gotówce. I tutaj problemy są dwa - bankomat wypłaci dla obcokrajowca Max 200k na raz, więc nie dość, że musisz turysto znaleźć bankomat bez prowizji, to jeszcze taki, który pozwoli na kilka wypłat. Według pewnego excela bankomat Itau powinien w Revolut iść bez prowizji (visa), ale te w Punta Arenas chciały 6k opłaty za każde 200k wypłacone. Nie widziało nam się zapłacić prawie 100zł prowizji, więc zrobiliśmy sobie mały tour po bankach i za 6 razem był sukces - bankomat Scotiabank wypłacił 3x 200k bez prowizji z karty Revolut- opłacało się szukać.

Miły pan Hans był na tyle miły, że zamiast we wtorek o 12, podstawił mi wypasione auto w poniedziałek wieczorkiem, więc od wtorkowego poranka mogliśmy ruszyć w dalszą drogę do Puerto Natales.

Ujechaliśmy godzinę drogi i choć rozum podpowiadał co innego, silna wola podróżnicza zwyciężyła- być tak blisko Ziemi Ognistej i do niej nie dojechać to wstyd - w ten sposób skręciliśmy z Ruta 9 na wschód i po niecałych dwóch godzinach zameldowaliśmy się na przeprawie promowej przez Cieśninę Magellana. Prom pływa non stop (czytaj: czekasz na następny jak Ci ucieknie około 1h), bilet za samochód to 18k w jedną stronę. A jak już się przejedzie, tak jak my, to można pojechać do pierwszej możliwej wsi, spytać w informacji turystycznej o miejsca do jedzenia, zostać odesłanym do hostelu i tam czekając na obiad na żywo oglądać jak Lewandowski nie strzela karnego :). Takie combo nam się trafiło.

A potem wracać na prom, czekać, zapłacić 18k i wracać na stały ląd. I cisnąć do Puerto Natales 3 kolejne godziny. Ale cóż to, jeśli auto jest dobre i wycenę, drogi puste i proste i widoki wspaniałe.




Image

Image
Image
Image
Image
Image
Image


(Wrzucam te zdjęcia przez Tapatalk - da się to oglądać czy jednak lepiej przez komputer?)
_________________
R.

Najnowsza LIVE relacja na Forum F4F: Sto dni dookoła świata
A bardziej na żywo, więcej obrazu, mniej tekstu: https://www.instagram.com/fivetofly/
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#18 PostWysłany: 24 Lis 2022 05:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Wrz 2011
Posty: 2204
HON fly4free
Da się.
Ładne fotki.
Dwa tygodnie temu pogoda była jak najbardziej w porządku.Image
Góra
 Relacje PM off
zawiert uważa post za pomocny.
 
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#19 PostWysłany: 24 Lis 2022 08:54 

Rejestracja: 31 Paź 2017
Posty: 291
super relacja, wyprawa w takim składzie - szacun, czekam na więcej
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Sto dni w drodze
#20 PostWysłany: 24 Lis 2022 12:31 

Rejestracja: 12 Gru 2011
Posty: 1501
srebrny
zawiert napisał(a):
dwóch kolesi nas śledziło, potem na rogu ulicy jeden w wąskim przejściu nagle postanowił napić się wody, ktoś na mnie wpadł i byebye ip11.

Z tego co kojarzę chyba rozważałeś Revolut Metal, które teoretycznie jakieś ubezpieczenie od utraty telefonu posiada (nie znam szczegółów i wymagań), poszedłeś w ten metal?
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 28 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group