Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 9 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 25 Wrz 2019 21:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 714
złoty
Południowa Osetia to święty gral podróżników. Bardzo trudno jest się tam dostać, ponieważ potrzebne jest specjalne zaproszenie. Ale od czego są inni podróżnicy, którzy wzajemnie sobie pomagają?
W zeszłym roku, jak dobijałem do setki odwiedzonych krajów, zacząłem poznawać podróżników, którzy widzieli duuuży kawał świata. Zarejestrowałem się też na nomadmania.com, gdzie można zobaczyć i poznać tych, którzy faktycznie życie poświęcili na podróże. Jest kilka stron, które mają różne klasyfikacje podziału świata i podróżowania. To co wyróżnia nomadmania to weryfikacja osób i odwiedzonych przez nich miejsc.
Oczywiście, podróże dla mnie nie są żadnymi wyścigami czy konkurencją, ale fajnie jest mieć jakieś usystematyzowanie i podejrzeć wszystkie ciekawe miejsca w danym regionie, które akurat ta strona oferuje.

Zimą tego roku poznałem w ten sposób kolegę @Woy, który napisał już kilka ciekawych relacji na tym forum. Byliśmy razem na authentication meeting w Warszawie, gdzie przyjechał nr 1 z listy Harry. Po miło spędzonym czasie nawiązaliśmy bliższy kontakt i w ten sposób dostałem cynk o organizowanym we wrześniu wyjeździe do Południowej Osetii. Pomyślałem, że to dla mnie jedyna szansa by odwiedzić to quasi-państwo i zdecydowałem się dołączyć. Start i stop miał być we Władykaukazie, a wyjazd obejmował 3 dni i 2 noce i był na zaproszenie tamtejszego ministra sportu.

Moja podróżnicza dusza nie pozwala mi jednak na kupienie biletu tylko na te sztywne dni, więc po rozpoznaniu opcji zdecydowałem się polecieć 2 dni wcześniej do Mineralnych Wód i wrócić 2 dni później z Machaczkały. W Rosji jest teraz pełno tanich linii lotniczych, więc bilety z/do Moskwy kupiłem za czapkę gruszek. Nad dolotami do Moskwy trochę myślałem, ale w końcu kupiłem w promocyjnych milach United, których mam całe mnóstwo. Trip był zatem gotowy i można było ruszać.

17 września odprawiłem się na LOT na Szeremietiewo i miałem 8h na odwiedzenie Moskwy i zmianę lotniska na Vkunovo. Nie byłem w Moskwie 12 lat, więc była okazja, żeby przypomnieć sobie co nieco. Na pushbacku w naszym E195 nagle jednak zabrakło prądu i wszystko zgasło. Pierwszy raz miałem taką sytuację. Była to awaria zasilania, która uruchamiała silniki. Trzeba było naprawić część i wylecieliśmy ponad godzinę spóźnieni. Mój pobyt w Moskwie więc sie skurczył, bo lotniska są kawał drogi od siebie i miasto jest mega wielkie. Po wylądowaniu, wsiadłem w miejski autobus i następną godzinę przez mega korki jechałem do metra. Już myślałem, że nic nie zobaczę, ale na szczęście metro działa szybko i sprawnie i postanowiłem wyskoczyć na Plac Czerwony.

Trochę się tu zmieniło od mojej ostatniej wizyty:

Image

Image

Image

Lenin, Kreml i Cerkiew dalej stoi ;-)

Image

Image

Image

Wracam przed plac i wychodzi słońce ukazując piękne kolory:

Image

Pobiegałem pół godzinki i ruszyłem metrem do Monastyru Nowodziewiczego przy Łużnikach. Na moje nieszczęście cały był zagrodzony i w remoncie i nie dało się wejść do środka. Natomiast jak go wyremontują to będzie to prawdziwa perełka.

Dojeżdżam metrem do Salaryevo, wsiadam w autobus na lotnisko i lecę wieczornym samolotem do Mineralnych Wód.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 26 Wrz 2019 20:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 714
złoty
Ląduję po 23 i szybko próbuję złapać taksówkę do hotelu. Stanęło na 400 rublach. Mam 3* hotel Kavkaz ze śniadaniem za 80 zł - ceny w Rosji od razu mi się podobają. Rano wychodzę na zwiedzanie, ale dużo tu nie ma. Jest popiersie Karola Marksa, trochę remontów. Generalnie to taka duża wieś uzdrowiskowa.
Najładniejsza jest cerkiew:

Image

Image

Kawałek dalej jest dworzec, gdzie łapię busa do Nalczyka. Pogoda jest piękna i widać nawet oddalony o jakieś 70 km stożek Elbrusu.
W Nalczyku na pałę wsiadam w jakiś autobus chcąc dojechać do centrum i parku, ale niestety jedzie w inną stronę. Idę potem pieszo, wsiadam w trolejbus, ale też mi skręca. W końcu dochodzę pieszo do dużego parku, gdzie miałem nadzieję wsiąść w wyciąg krzesełkowy i zobaczyć miasto z góry. Wyciąg jednak nie działał, było za to wesołe miasteczko. Wracam busem lotniskowym na dworzec i czekam na marszrutkę do Władykaukazu, nie robiąc nawet jednego zdjęcia aparatem.

We Władykaukazie dworzec jest na rogatkach miasta. W ogóle w tej części Rosji prawie każde miasto, nawet małe, miało po 2 dworce. Nie wiem czemu ma to służyć. Wsiadam znowu w pierwszy lepszy bus, ale tym razem wysiadam 500 m od hotelu, który jest przy deptaku z tramwajem po środku. Znowu mam 3* ze śniadaniem, tym razem za 100 zł. Hotel w stylu imperialnej Rosji.

Wieczorem idę na spacer po mieście. Widać już blisko góry:

Image

Image

Na deptaku jest sporo fajnych knajpek i siadam w jednej z nich, gdzie udaje się wypić miejscowe kraftowe piwo. O dziwo było sporo tańsze niż wszystkie inne marketowe/importowane piwa.

Wieczorem zgaduję się na FB z Pawłem Krzykiem - jednym z polskich podróżników, który odwiedził wszystkie kraje świata i akurat śpi we Władykaukazie. Jest już jednak za późno i postanawiamy się złapać później na trasie.

Następnego dnia zaczyna się zorganizowana część mojej wyprawy, czyli wyjazd do Południowej Osetii.
Spotykam się z grupą podróżników w hotelu Władykaukaz i jedziemy do Biesłanu.

Chyba wszyscy z was słyszeli o tragedii z 2004 roku, kiedy Czeczeńcy wzięli kilkaset dzieci jako zakładników w szkole w Biesłanie. Po średnio udanym szturmie Rosjan, zginęło ponad 300 dzieci. Na przedmieściach Biesłanu jest cmentarz oraz piękny pomnik symbolizujący dzieci, które jako aniołki idą do nieba. Bardzo przejmujące miejsce i nie wyobrażam sobie jaka to była tragedia dla wszystkich rodziców.

Image

Image

Image

Chciałem podjechać do szkoły, ale nasz kierowca nie chciał jechać. Czekaliśmy do 12, kiedy to przyleciał @Woy i ruszyliśmy w stronę Cchinwali. Widoki po drodze robią się niezłe:

Image

Jest też sztuczne jezioro z turkusową wodą lodowcową:

Image

Późnym popołudniem docieramy do granicy po stronie rosyjskiej. Spędzamy tu prawie 2h, bo stwierdzili, że zrobią sobie z nami wywiad personalny. Potem przejeżdżamy przez tunel i oczom ukazuje się nam Południowa Osetia.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 01 Paź 2019 13:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 714
złoty
Jedno zdjęcie udało się jeszcze zrobić z granicy. To góry oddzielające Rosję od Osetii, albo Europę od Azji, jeśli przyjąć, że granica idzie szczytami. Niektórzy uważają, że granica między kontynentami idzie podnóżem Kaukazu.

Image

Dojeżdżamy po zmroku. Meldujemy się w hoteliku dla drużyn piłkarskich. Jest czysto, ale w pokoju tylko tolaleta. Pod prysznic (otwarty) trzeba iść z innymi kolegami ;). Wieczorem robimy pierwszy spacer i idziemy na kolację do najlepszej knajpy w mieście. Jedzonko super, a ja się zastanawiam jak oni robią tu dostawy, bo z granicy mało samochodów jechało, a ta z Gruzją otwarta jest tylko dla mniejszości gruzińskiej mieszkającej w Osetii.

Rano idziemy na zwiedzanie. Pochód o 11, ale zaczynamy wcześniej by zobaczyć przygotowania.

Na tym zdjęciu widać część gruzińskiego czołgu z wojny z 2008 roku. Wmurowali go w ciekawe miejsce.

Image

Czołgi już stoją. W większości rosyjskie:

Image

Idziemy kawałek dalej. To miejsce to była stacja kolejowa, ale tory już rozebrane, choć jakieś autobusy jeżdżą. 5 minut od centrum, a widać już staroć i brak zadbania.

Image

Wracamy na przygotowania. Wszyscy ubrani oficjalnie i odświętnie:

Image

Image

Image

Image

Najpierw wszyscy idą normalnie i ustawiają się w kolumnach, a ja mam okazję porobić kilka zdjęć przed pochodem.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Jedna z Pań pilnująca porządku:

Image

Tego wojska było naprawdę sporo

Image

Za chwilę zaczyna się pochód.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 02 Paź 2019 22:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 714
złoty
Robimy sobie grupowe zdjęcie. Jeśli mnie pamięć nie myli to 5 osób z tego zdjęcia odwiedziło wszystkie kraje świata. Szóstemu brakuje niewiele, a za to był na obu biegunach.

Image

Zaczyna się poważnie - salutowanie i baczność:

Image

Image

To chyba dowódca - przejeżdżał przez wszystkie kolumny

Image

W mundurach było także sporo kobiet:

Image

Image

Image

Stałem pod podium - salutują do prezydenta:

Image

Image

Ciężki sprzęt jak widać był na rosyjskich blachach:

Image

Potem zespół reprezentacyjny wykonał taniec z bronią ;-). po prawej na trybunie stał prezydent i goście, np. prezydent Donieckiej republiki

Image

Potem prezydent dziękuje dowódcom poszczególnych kolumn

Image

Image

Image

Koniec oficjalnej części pochodu. Impreza przenosi się do parku, ale o tym w następnej części.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 02 Paź 2019 23:16 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 5106
Loty: 791
Kilometry: 744 474
platynowy
Jestem naprawdę pod wrażeniem.

Będziesz mógł się podzielić informacjami (chociaż na PW, jeżeli na forum nie jest to możliwe) odnośnie wymagań dotyczących wjazdu?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 03 Paź 2019 18:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 714
złoty
Trzeba mieć zaproszenie z jakiegoś lokalnego organu. My mieliśmy od ministra sportu ;)
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 05 Paź 2019 22:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 714
złoty
W parku spotykamy kilka wystaw z lokalnym jedzeniem i alkoholem. Trochę próbujemy lokalnego wina oraz domowego piwa. Wino całkiem dobre!

Image

Próbujemy trochę jeść, ale mówią, że najpierw czekają aż prezydent ich odwiedzi.

Są także występy lokalnych zespołów:

Image

I przepięknie ubrane kobiety wykonują wspaniały taniec:

Image

Image

W końcu jakieś szaszłyki:

Image

Nagle zrobiło nas się trzech. Szukamy innych, ale nikogo nie ma. Podchodzi do nas jakiś tajniak, zabiera paszporty i każe iść za sobą. Zaczyna się mało fajnie. Zabierają nas do budynku KGB, gdzie spotykamy resztę kolegów. Zgarnęli całą grupę, zabrali telefony i chcieli zabrać aparaty - część zabrali, ja swój zawczasu schowałem.

Zastanawialiśmy się o co chodzi, a chodziło o to, że jeden z nas (a jakże - Amerykanin), miał małą gumową kaczuszkę, którą ponoć dał mu jego kolega by robił jej zdjęcia podczas podróży. Ponoć stawiał tę kaczkę na czołgach, potem dał prezydentowi (sic!) i zrobił mu z nią zdjęcie. Chciał też dać prezydentowi Donieckiej Republiki, ale tamten zdecydowanie odmówił i chyba przekazał prezydentowi Osetii o co chodzi. A chodziło o to, że żółta gumowa kaczka jest symbolem opozycji w Rosji!!! Wyobraźcie teraz sobie prezydenta Południowej Osetii, republiki chcącej się z całych sił przyłączyć do Rosji, na zdjęciu z symbolem opozycji.
Ten nasz Amerykanin twierdził, że kompletnie nie wiedział o tym symbolu i w sumie znając ignorancję Amerykanów jestem w stanie w to uwierzyć. Natomiast nawet jeśli to nie byłby symbol opozycji, to w nigdy nie daje się maskotek prezydentowi by robić z tym zdjęcie. Gdzie powaga urzędu. Jakby dał Trumpowi to pewnie by poszedł siedzieć.
Tracimy 4h i w końcu nas wypuszczają. Zapada niestety już wieczór więc straciliśmy resztę uroczystości oraz lokalne jedzenie. Wieczór znowu spędzamy w tej samej świetnej restauracji i wspominamy naszą "przygodę".
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 07 Paź 2019 21:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 714
złoty
Rano o 10 mieliśmy się stawić w ministerstwie dostać pieczątki do paszportu i na migracjonkę. Ranek wykorzystaliśmy na spacer.

Najpierw siedziba rządu i prezydenta:

Image

I stary kościółek ormiański przerobiony na cerkiew:

Image

Image

To byłoby tyle na temat ładnych miejsc. Znajdujemy jeszcze malutką cerkiewkę, przed którą rosną pomidory i ogórki. W środku jednak całkiem ładnie:

Image

Wszyscy biorą pieczątki do paszportów oprócz mnie. Paszport mam dwuletni i może jeszcze trafi mi się wjazd do Ajarii albo do Abchazji od strony Gruzji, więc po co ryzykować.

Jedziemy w stronę granicy. Czeka nas jeszcze piknik w przedostatniej miejscowości. Pogoda jednak jest kiepska, jest zimno i wieje.
Góry też zachodzą chmurami:

Image

Piknik robimy na szybciora. Dobrze, że jedzenie gotowe przywieźli - duże uwędzone kawałki mies, a także rum, swojskie piwko. Zbyt długo nie wytrzymujemy i tak naprawdę robimy małą presję by ruszać w stronę Władykaukazu. Część z nas wraca z powrotem do Cchinwali, bo przedłużyła wyjazd. Prawdę mówiąc nie wiem co tam będą robić, bo to zapomniane przez wszystkich miejsce.

Formalności na granicy znowu się ciągną bardzo długo. Dojeżdżamy do Władykaukazu dopiero przed 18. Chciałem jeszcze jechać do szkoły w Biesłanie, no ale koniec końców pojechało tam dwóch z nas, a my z Woy złapaliśmy taksówkę i pojechaliśmy w stronę Groznego. To 2h drogi, ale gościu nas zabrał w miarę tanio. Zatrzymaliśmy się na chwilę w Nazraniu w Inguszetii. Chciałem tu zobaczyć miejsce pamięci, ale o dziwo nic nie było oświetlone. Dojeżdżamy do Groznego i od razu widać inny świat.
Hotel mamy w centrum i postanawiamy jeszcze wyjść na miasto o 22, żeby pozwiedzać. W końcu Grozny najlepsze wrażenie robi w nocy ;-)

Image

Image

Image

Image

Image

Widać, że Putin ich kupił. Grozny City wygląda imponująco i ogrodzone jest i zamknięte z ochroną z kałachami.

Image

Image
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 08 Paź 2019 21:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 714
złoty
Zrywamy się z rana i idziemy na zwiedzanie Groznego, ale w miejsce pamięci wojny. Chyba każde miasto w Rosji ma miejsca pamięci II Wojny Światowej. Problem jaki ja zawsze miałem z tymi miejscami jest taki, że dla Rosji wojna zaczęła się dopiero jak Hitler zaatakował Rosję w 1941 roku.

Image

Image

Łapiemy busika na dworzec Minutka - ponoć nazwa od busów odjeżdżających co minutkę ;-). Idziemy pod marszrutkę do Machaczkały i spotykamy jednego z największych polskich podróżników Pawła Krzyka. Rozmawiałem z nim trochę na FB wcześniej i wiedziałem, że jesteśmy w tych samych miejscach, ale wcześniej nie udało się spotkać. A tu akurat się udało :-). Mamy więc okazję to porozmawiania o dziwnych i odległych celach podróżniczych.
Na naszej drodze do Machaczkały wystąpił jednak niespodziewany problem, mianowicie, nasz busik zaczął się palić. Zatrzymaliśmy się na poboczu i okazało sie, że jest wyciek oleju z głowicy i raczej dalej już nie pojedziemy. Łapiemy jednak w miarę sprawnie następnego busa i dojeżdżamy do Machaczkały. Tu szybki obiad i wsiadamy w busika do Derbentu.

W Derbencie jest słynna twierdza z listy Unesco. Z zewnątrz wygląda imponująco:

Image

Widać miasto ze starymi murami i oczywiście Morze Kaspijskie:

Image

W środku jednak twierdza trochę rozczarowuje.

Image

Image

Image

Rozstajemy się z Pawłem, który jedzie wcześniejszym transportem do Machaczkały, gdzie ma nocleg i kontynuuje podróż po Rosji. My coś jemy w lokalnej knajpie i jedziemy na lotnisko w Machaczkale.
Lot Nordavia do Moskwy bez historii. Przylatujemy po północy, śpimy na lotnisku do 5 rano. @Woy ma cały dzień na Moskwę i zwiedzanie przy 3 stopniach celsjusza. Ja mam o 8 lot Singapore do Sztokholmu na nowym A350. Serwis i samolot super. Mogę też obejrzeć Johna Wicka 3. Potem szybka przesiadka na LOT do Warszawy i w południe melduję się w stolicy i pędzę prosto do pracy.

Kilka dni przerwy w domu i poleciałem do Meksyku służbowo ;). Teraz czas planować następne podróże.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 9 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group