Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 21 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 12 Sty 2023 22:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Tytuł trochę przekorny, ale prawdziwy ;). Na Arabię miałem tylko tydzień i miałem ogromną chęć by odwiedzić wszystkie regiony i wszystkie Unesco. Wstępny plan zakładał zrobienie ponad 5000 km w 7 dni, ale nie wiedziałem czy będę na siłach by to zrobić. Dlatego też zabookowałem noclegi tylko na 2 pierwsze dni i chciałem zobaczyć co będzie dalej. Ostatecznie udało mi się przejechać 5575 km w 7 dni, co daje imponującą średnią...

Ale po kolei.

Bilety kupione już w maju na okres świąteczno-noworoczny 25.12-2.01 w Aegean w jednodniowej promocji -50% za 1300 zł. Niestety na 2 miesiące przed odlotem, skasowali lot WAW-ATH 25.12 i przerzucili na 22.12. 10 dni w sumie ok, ale po wielu latach spędzonych samotnie na wyjazdach w czasie świąt, jakoś mnie naszło, że może by w końcu jakieś święta spędzić z rodziną ;). Zmieniłem zatem lot na 29.12-6.01. Aegean lata do JED tylko 2x w tygodniu, więc nie ma zbyt dużego wyboru. Loty zmienione szybko na infolinii.

Samochód zarezerwowany w Yelo. Są tylko 2 firmy, które mają opcję zniesienia limitu km - Yelo i Key. Po zarejestrowaniu się na Yelo, cena trochę spadła i wyszło ok. 1300 zł za samochód klasy economy (Kia Pegas), razem z pełnym ubezpieczeniem i zniesieniem limitu kilometrów.

O 16 melduję się na Okęciu i przed boardingiem zbliżam się do bramki. Kogo widzę? Nie byłem pewny, sprawdziłem na blogu i okazało się, że to Wojtek Dąbrowski - pierwszy Polak, który odwiedził wszystkie kraje świata. Jego strona to http://kontynenty.net/
Moje pokolenie podróżników wychowało się na relacjach pana Wojtka. Czytam jego stronę od ponad 20 lat i wymienialiśmy kilka razy maile i wiadomości na dawnych grupach dyskusyjnych i forach. Zaczepiłem, przedstawiłem się i pan Wojtek od razu mnie poznał - przecież jestem w klubie 7 kontynentów! To wirtualny klub na stronie pana Wojtka z podróżnikami, którzy odwiedzili wszystkie kontynenty.

Porozmawialiśmy chwilę i czas był na boarding. Na locie pan Wojtek 2 razy donosił mi winko mówiąc, że w Arabii będzie "sucho" :D

Dolecieliśmy bez wiekszych przygód o 3 w nocy, choć na lotnisku w ATH było trochę biegu, bo tylko 1h na przesiadkę i samolot spóźniony. Mimo nocnego 3h lotu, światła prawie cały czas były zapalone i generalnie panował spory gwar. Mało snu złapałem...

W planie miałem ruszyć od razu na północ do Medyny. Pan Wojtek miał jednak problem z dostaniem się na dworzec autobusowy w nocy, a rano miał autobus do Rijadu. Zaproponowałem więc, że go podrzucę. Odebrałem samochód i w kałużach ledwo dojechaliśmy na dworzec. Wieczorem była niezła burza, w mieście nie ma oczywiście studzienek kanalizacyjnych, także większość przejazdów pod wiaduktami była zamknięta. Żegnamy się, a ja ruszam z powrotem w stronę lotniska i dalej 400 km do Medyny...

Zmogło mnie po 3h. Musiałem zjechać i kimnąć się z pół godziny.
Jest piątek. W Medynie widać spory tłum, ale bez problemu zostawiam samochód w okolicach meczetu proroka i udaje mi się wejść do środka.

Pięknie tu jest i nikt się mnie nie czepia.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Zaglądam do środka, ale nie wchodzę. Ponoć wpuszczają, ale jakoś nie byłem zbyt chętny by zaglądać. W końcu to ich święte miejsce.

Image

Po pół godziny wychodzę. Widać sporo pielgrzymek, a cały teren dookoła to nowe hotele.

Image

Jadę do Al-Ula. Kolejne 350 km. Idzie szybko, droga dobra, tylko trzeba uważać na fotoradary i wielbłądy.

Image

Image

Dojeżdżam po 14. Miałem problem z dogadaniem się z gościem od apartamentu. Ogólnie jakaś zmowa jest, bo 350 SAR to najniższa cena jaką znalazłem. Gościu w końcu jakimś cudem dojechał, ale po angielsku za bardzo nie mówił. Z pomocą tłumacza chciałem by mi pomógł kupić kartę sim, bo u niego w apartamencie wifi nie było. Zaproponował podwózkę, a potem chciał za to 50 SAR skubaniec.

Kartę kupiłem - droga sprawa, bo ponad 200 zł, a jeszcze brali odciski palców...

Image

Padałem już na twarz, ale chciałem jeszcze zobaczyć Elephant Rock i miasto z góry. Udało się.

Image

Image

Image

Image

To był dłuuuugi dzień. Padam i w planie mam spanie 12h ;)
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image


Ostatnio edytowany przez cart 04 Lut 2023 22:10, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Relacje PM off
30 ludzi lubi ten post.
5 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 12 Sty 2023 22:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lip 2018
Posty: 1537
Loty: 122
Kilometry: 290 393
złoty
cart napisał(a):
Ostatecznie udało mi się przejechać 5575 km w 7 dni, co daje imponującą średnią...


Hehe, to jest to co tygrysy lubią najbardziej, ale nawet na mnie robi wrażenie. :D
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
cart lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 22 Sty 2023 15:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Bilet do Madinah Saleh miałem na 9 rano, ale o 7:30 byłem już gotowy do wyjścia. Postanowiłem rano zajść na nowe Stare Miasto w Al Ula. Wczoraj nie dało się nigdzie zaparkować, a z rana bez problemu.
Sporo jest odnowione, ale te domy jeszcze są w sporej regeneracji.

Image

Główna ulica jest za to pięknie odnowiona. Otworzona jest tylko część sklepików, a najwięcej widać ludzi sprzątających.

Image

Image

Image

Udało mi się wejść na górę jednego z domów, ale te wszystkie co widać na zdjęciu są ogrodzone i nie ma tam wejścia niestety. Ciekawe w jakim stanie je zostawią.

Image

Taki trochę sztuczny klimacik, ale zrobiony całkiem z gustem

Image

Niecała godzinka spaceru i jadę do Winter Park, autobus już stoi i odjeżdża o 8:30, pomimo, że bilet był na 9.

Podwożą nas pod visitor center. Można za darmo posmakować napojów i smakołyków. Po kilku minutach przychodzi przewodniczka i tłumaczy jak tu się zwiedza.
Zwiedza się 4 miejsca i co 10 minut jeżdżą autobusy, które przewożą z jednego miejsca w drugie. Oznacza to, że w pierwszym wytacza się z autobusu 30 osób, a potem jak się streścimy to jest mniej osób. Ja za dużo czasu do zwiedzania nie miałem, bo jeszcze czekał mnie 680 km przejazd do Daumat. Postanowiłem więc zwiedzić wszystko dość sprawnie.

Image

Zaczynamy od Jabal AlAhmar:

Image

Jest tu aż 18 grobowców, które są dookoła skały, wygląda to fantastycznie.

Image

Image

Image

Image

Zbieram się dość szybko w następne miejsce. Jest to grobowiec tylko jednej osoby - Lihyan Son of Kuza. Ponoć był niedokończony, ale i tak robi wrażenie swoją wielkością.
Udaje mi się zrobić z przewodniczką. W każdym miejscu jest inny przewodnik, nie zwiedza się z tym samym.

Image

Image

Trzeci przystanek to Jabal Albanat. Jest tu aż 29 grobowców i jeden jest otwarty.

Image

Image

Image

Image

A tak to wygląda w środku. Tylko jeden grobowiec otwarty dla zwiedzających, choć do innych też dało się zajrzeć.

Image

Image

Ostatni przystanek to już nie grobowce. Jabal Ithlib to takie miejsce poczekalnia dla przybywających do miasta w dalszych czasach. Jest też naturalny wąwóz pomiędzy skałami, ale oczywiście nie równa się z tym z Petry. Zresztą porównań do Petry jest pełno. Moje zdanie w dyskusji jest takie, że należy zobaczyć oba miejsca.

Image

Image

Image

Wracam do Winter Park. Szybkim tempem zeszło mi 3h zwiedzania. Wpadam jeszcze na kurczaka z ryżem i czeka mnie długa droga do Daumat.
Przerywam ją w Tajmie. Jest tu historyczna studnia, powstała 300 lat p.n.e. Wszystko niby widać, ale daję się namówić na wycieczkę w 4 miejsca za 95 SAR. Zupełnie niepotrzebne. Chcą tu zrobić podobnie jak w Hegrze (Madinah Saleh), że zwiedza się busikami. Narobiłem zdjęć tej studni - szeroka na 26 metrów i głęboka na 13. Nigdy nie wyschła. Do tej pory są wielbłądy, których się używa by wyciągać wodę.

Image

Image

Image

Image

Podwieźli mnie pod jakiś dawny pałac, który cały był zakopany. Odkopali i zrobili coś takiego:

Image

Wracam pod studnię i czekam na innych turystów by zobaczyć jeszcze 2 miejsca.

Image

Sam zaglądam jeszcze na małą twierdzę, olewam dwa kolejne punkty i wsiadam w 400 km drogę. Dojeżdżam do Daumat po zmroku.

Saudyjczycy jeżdżą totalnie nieprzewidywalnie. Np. gdy były roboty drogowe to mruga mi idiota światłami bym zjechał na pobocze, a jak nie chciałem to przy 100 kph sam mnie tym poboczem z prawej wyprzedzał...
Daumat jest pięknie oświetlone. Jest Sylwester, ale ja mam świetny hotel (tylko 150 zł) i zasypiam o 21 :)
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image


Ostatnio edytowany przez cart, 29 Sty 2023 19:25, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#4 PostWysłany: 23 Sty 2023 17:20 

Rejestracja: 16 Sty 2011
Posty: 6149
HON fly4free
Ten bilet do M. Saleh kupuje się jakoś z wyprzedzeniem czy na miejscu ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 23 Sty 2023 23:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Ja kupiłem z wyprzedzeniem na https://www.experiencealula.com/en/plan ... hegra-tour
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
marek2011 uważa post za pomocny.
 
 
#6 PostWysłany: 23 Sty 2023 23:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Lis 2011
Posty: 385
Loty: 132
Kilometry: 237 345
niebieski
Zdjęcia bardzo ładne.
Nie za dużo sobie wziąłeś tych km do pokonania? Bo jednak większość czasu chyba w środkach komunikacji.
Spotkanie Wojtka super sprawa. Sam jestem czytelnikiem i pamiętam jak zafascynowany byłem wiele lat temu jego stroną. Teraz są zupełnie inne czasy.
Czasy modemu już nie wrócą i nie trzeba ściągać stron na dysk twardy. Tak robiłem ze strona travelbit kiedyś. Dzisiaj dla młodszego pokolenia to jakaś fantazja chyba :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 24 Sty 2023 09:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Z kilometrami zdecydowanie przesadziłem, tak 2 dni dłużej byłoby ok. Nikomu nie polecam ;). Z drugiej strony jestem bardzo zadowolony, że udało mi się zobaczyć prawie wszystko co chciałem.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 24 Sty 2023 10:45 

Rejestracja: 20 Maj 2016
Posty: 45
Loty: 144
Kilometry: 351 851
Ale super relacja. I fantastyczne zdjęcia. Choć sam plan wycieczki tylko dla wariatów do kwadratu :lol:
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 29 Sty 2023 19:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Sylwestra przespałem więc odpocząłem ;-)
Po szybkim hotelowym śniadaniu jadę do zamku Marid. Dopiero świta. Obok jest imponujące muzeum, a ja szybko oglądam zamek, który jest otwarty i dostępny cały czas dla wszystkich.

Image

Image

Tankuję pierwszy z trzech razy dziś, bo przede mną 1000 kilometrów! Jak to przejechać? No trzeba podzielić sobie na części. Pierwsze 250 km pokonuję do Jubbah. Po drodze nie było nawet żadnej stacji, autostrada 3-pasmowa i znikomy ruch. Trzeba uważać by nie przekraczać prędkości, bo fotoradary są co chwila i bez oznaczeń. W takich sytuacjach bardzo przydaje się tempomat, którego nie miałem...

W Jubbah muszę się tylko zarejestrować i wchodzę za darmo. Jest tu kilka skałek z historycznymi malowidłami. Widzę już je któryś raz w tej części świata, ale i tak warto tu wpaść.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Stąd już blisko do Hail. Większe miasto z zamkiem, ale zamkniętym. Zjadam coś na szybko, biorę kawę i jadę dalej.

Image

Po kolejnych 300 km dojeżdżam do Burajda. Pokręciłem się trochę po centrum w poszukiwaniu jedzenia, ale nie mogłem nic znaleźć. W końcu trafiam na KFC i zapycham się syfnym fastfoodem. Ostatnie 300 km do stolicy to już ledwo żyłem. Wyprzedzając ciężarówkę na autostradzie cyknął mi jeden fotoradar, a potem już w stolicy po zmroku pyknął mi drugi. Hotel mam na przedmieściach, dość drogi bo po 330 zł za dobę, ale i tak jeden z najtańszych w mieście
Padam, bo jutro trzeba wyjechać po 5 rano. Będzie kolejny zwariowany dzień.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#10 PostWysłany: 29 Sty 2023 20:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Kwi 2012
Posty: 1239
Loty: 58
Kilometry: 120 535
niebieski
Super, że piszesz relację z Arabii i świetne zdjęcia!
Nie podałeś dokładnej trasy jaką zrobiłeś autem, więc dopytam: jak według Ciebie najlepiej rozplanować przylot i wylot wykorzystując siatkę Wizza, tj. Rijad, Ad-Dammam i Dżeddę? Polecieć do Rijadu i stamtąd brać auto, czy na przykład dolecieć do Dżeddy, a wrócić z Ad-Dammam?
_________________
Przez Bliski Wschód i Kaukaz - Relacja z wyprawy do Turcji, Iranu, Armenii i Gruzji
Góra
 Relacje PM off
cart lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 29 Sty 2023 21:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
To wszystko zależy czy chcesz objechać cały kraj dookoła czy nie. Jeśli tak, to nie ma znaczenia gdzie dolecisz. Tak czy siak bez samochodu ani rusz.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 29 Sty 2023 21:13 

Rejestracja: 29 Sie 2022
Posty: 58
Loty: 27
Kilometry: 39 047
Pabloo napisał(a):
Super, że piszesz relację z Arabii i świetne zdjęcia!
Nie podałeś dokładnej trasy jaką zrobiłeś autem, więc dopytam: jak według Ciebie najlepiej rozplanować przylot i wylot wykorzystując siatkę Wizza, tj. Rijad, Ad-Dammam i Dżeddę? Polecieć do Rijadu i stamtąd brać auto, czy na przykład dolecieć do Dżeddy, a wrócić z Ad-Dammam?


Gorąco polecam, ale tylko w opcji dolecieć do JED a wrócić z DMM. Terminal pielgrzymkowy w JED, z którego korzysta Wizz to taki pierdzielnik, że czekałem tylko aż komuś kura wyskoczy z walizki, dodatkowo przez to opóźnienia. Terminal dla Saudi oczywiście piękny i pachnący :mrgreen: Sama trasa DMM-RUH-JED wychodzi nawet szybciej niż pokazuje GM, prawie cały czas jest 140 a ruch oprócz miast nie jest wielki.
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 01 Lut 2023 10:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
W moim idealnym planie brakowało mi jednego dnia by wszystko zobaczyć. Nie było więc wyjścia i trzeba było wydłużyć kolejny dzień. Mimo dotarcia do Rijadu po zmroku, postanowiłem zatem pojechać do Al Ahsa już o 5 rano i zmieścić 2 dni w jednym.
Al Ahsa to oaza wpisana na listę dziedzictwa Unesco. Położona jest 350 km od Rijadu, więc ciekawa wycieczka fakultatywna na 700 km... Chciałem wrócić do 14 by mieć szansę zobaczyć kawałek centrum Rijadu oraz oczywiście Edge of the World.

W Rijadzie była ulewa. Bardzo źle się jechało, bo nie mają tam żadnego odprowadzania wody z dróg. Dopiero po 150 km przestało i wkrótce mogłem podziwiać piękny wschód słońca. Tak wygląda tam krajobraz - pustynia i ogromne druty przesyłowe...

Image

W Al Ahsa jest kilka zabytków. Udaje mi się zaparkować przy Pałacu Ibrahima, ale jest cały w remoncie. Wślizguję się do środka, ale mnie wyganiają. Znowu 2030 Vision i odbudowywanie zabytków... Z zewnątrz nic szczególnego i bardzo podobny do innych tego typu atrakcji w tej części świata.

Image

Za to Suq al-Qaysariyah super. Jestem o 9 rano, więc jeszcze większość jest zamknięta. Była/jest chyba też jakaś impreza. Ogólnie ciekawy klimacik.

Image

Image

Image

W bocznej uliczce wszystko jeszcze zamknięte...

Image

Kręcę się trochę, dochodzę nawet do meczetu. Jakby ktoś chciał się pomodlić to wszystko jest obok siebie.

Image

Image

Wpadam jeszcze do twierdzy Qasr Khuzam - wg wpisu w książce jestem pierwszym turystą od 2 dni. Wstęp darmowy. Twierdza odnowiona, ale znowu taka sobie... Z Omanu chyba najciekawsze.

Image

Wracam szybko do Rijadu, tak szybko, że trzeci fotoradar mi strzela. Kilka dni temu za 3 uśmiechy ściągnięto mi z konta 300 SAR - nie tak źle ;-)

W centrum Rijadu spędzam niecałą godzinkę - zaglądam do twierdzy Masmak i na plac Chop Chop, gdzie jeszcze niedawno w piątki odbywały się publiczne egzekucje.

Image

Image

Egzekucji dzisiaj nie ma, ale jest dobra kawa ;-)

Image

Jadę w stronę dystryktu At Turaif w Ad Diriyah. Zaczyna znowu padać deszcz i robią się ogromne korki. Z jednego ślimaka mogę zrobić zdjęcie architektury Rijadu. Nie przepadam za miastami i wysokimi budynkami, więc nie szkoda mi tego, że nie zajechałem nawet pod nie.

Image

W Ad-Diriyah wszystko jest w budowie. Ostatnio otworzyli kawałek do zwiedzania z historycznymi budynkami At Turaif, wpisane na listę Unesco. Nie miałem jednak gdzie zaparkować, widziałem jakieś bilety sprawdzane. Wjechałem zamkniętą drogą na okoliczny most i przeraziłem się widząc jak cała dzielnica jest totalnie rozkopana i wyryta. Jeszcze tu popracują...

Jadę do Edge of the World. Leje cały czas masakrycznie. Jak dojechałem na drogę szutrową to powitało mnie jezioro. Tędy trzeba jeszcze jechać ponad 20 km i jeszcze ponad 3 iść piechotą. Czekam pół godziny by zobaczyć czy jakiś terenowy samochód pojedzie i mnie zabierze. Z powodu deszczu chyba jednak wszyscy zrezygnowali...
Z bólem serca zrezygnować muszę i ja. Nie będę ryzykował zakopania lub zatopienia się...

Wracam zatem do Ad-Diriyah i próbuję się tam dostać. Na parking nie chcieli mnie wpuścić, bo nie miałem biletu. Bilet można kupić online, ale na dziś już nie było. Robię tylko zdjęcie z daleka teleobiektywem i zawracam... Jak kiedykolwiek wrócę do Arabii to właśnie tutaj i do Edge of the World.

Image
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#14 PostWysłany: 01 Lut 2023 10:59 

Rejestracja: 29 Sie 2022
Posty: 58
Loty: 27
Kilometry: 39 047
^^^ dla potomnych: parking nazywa się Bujairi Parking (piętrowy, wejście przy parku na przeciwko tarasów Bujairi) i był darmowy, natomiast bez biletu nie da się dało wejść nigdzie w Bujairi a za bilet chcieli chyba 200 SAR i w tym było jakieś żarcie, ale i tak straszna cena :roll:
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 02 Lut 2023 22:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Kolejny dzień przede mną i kolejne 1000 km na samo południe kraju. Już przed wyjazdem czułem, że będzie ciężko..., a to głównie dlatego, że po drodze nie ma nic ciekawego. Miałem ponad 900 km do studni Hima i niecałą setkę do Najran.

W hotelu dostaję super śniadanie do pokoju i przed 8 wyjeżdżam. Deszcz dalej pada, a uliczki obok mojego hotelu to jezioro. Myślałem, że ten mój samochód utopię. Udało się w końcu wyjechać na wiadukty i tam już było lepiej. Rijad to ogromne miasto, wyjeżdżałem ponad 60 km za ostatnie zabudowania miasta.

Zatrzymywałem się na tankowanie, kawę, tankowanie, kawę, kurczaka z ryżem, tankowanie i dojechałem do Hima Wells. Są to historyczne studnie wpisane na listę Unesco. Studnie jak studnie, gdyby nie historyczne znaczenie to pies z kulawą nogą by się nimi nie zainteresował. Ta w Tajmie była dużo ciekawsza.

Image

Image

Za to obok jest skała z rysunkami naskalnymi. Niestety zamknięta i ogrodzona, ale dało się podejść z tyłu i zrobić zdjęcie.

Image

Image

Zaraz też następuje zachód słońca...

Image

W Najran mam fajny hotel za przystępną cenę. Wieczorkiem jeszcze wypuszczam się w okolice wyciągnąć trochę gotówki z bankomatu i zjeść szawarmę.

Nazajutrz plan mniej ambitny, bo tylko jakieś 500 km, ale za to dużo po górach, więc nie bardzo dało się więcej.

Najran jest super, kiedyś należał do Jemenu i jest jeszcze sporo architektury jemeńskiej, przede wszystkim domów z gliny. Naszukałem się ich jak cholera, bo miasto jest bardzo długie i trudno było o jakieś wskazówki. Do samego Jemenu jest chyba tylko z 8 km w linii prostej. Znajomy mówił, że rok temu słyszał regularne strzały i wybuchy...

Image

Image

Dopiero jak podjechałem z drugiej strony wyschniętej rzeki to trafiłem na te gliniane domy. W części ciągle mieszkają ludzie, część była opuszczona.

Image

Image

Image

Image

Dotarłem także do twierdzy. Do niej akurat łatwo było trafić. Brama na dole otwarta, ale na górze niestety zamknięta. Wdrapałem się na mur by porobić lepsze zdjęcia.

Image

Image

Wyjeżdżam z Najranu w stronę Abhy. Tam się spodziewałem czegoś fajnego, ale niestety twierdza otomańska, którą kończą już remontować jest dość słaba.

Image

Tego dnia jednak będzie jeszcze ciekawie, bo za Abhą zaczynają się super widoki.

Image

Na tym punkcie widokowym było mnóstwo małp. Był też pan z kijem, który je przeganiał by oglądający mieli spokój...

Image

Image

Widoczki super, a ja zjeżdżam w dół serpentynami.

Image

Celem jest Rajal Alma - cudowna wioska ze wspaniałą architekturą. Wstęp już płatny, ale jestem sam.

Image

Image

Daleko na wzgórzach widać, że jeszcze nie wszystkie domy są odnowione.

Image

Piję kawkę i jadę do hotelu. Gdzieś po środku niczego mam nowy hotel w standardzie 5* za jedyne 150 zł! Mega.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#16 PostWysłany: 04 Lut 2023 22:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Ostatni dzień..., ruszam najpierw do Thee Ain. Przede mną ponad 2h drogi przez góry. Południe i południowy-zachód Arabii Saudyjskiej jest całkiem mocno zaludniony, bo co chwila mijam miejscowości, które się ciągną i ciągną i wolniej się jedzie.

Do Thee Ain docieram jeszcze przed otwarciem visitor center, ale to nie ma znaczenia, bo ruiny i tak są otwarte i są za darmo. Choć może trudno je nazwać ruinami, bo wszystko jest ułożone jak od linijki.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Nastepnie droga prowadziła prosto do Jeddah. A po drodze była oczywiście Mekka. Nie mogłem sobie odmówić by nie wstąpić. Instrukcję napisałem tutaj instrukcja-wjazdu-do-mekki,1156,168997
Jedni powiedzą, że można wjechać, inni że nie można. Zrobiłem jak uważałem :-)

Image

Przez te moje problemy z wyjazdem z Mekki i wpadnięciem w korki w Jeddah, miałem tylko godzinę przed zmrokiem na zobaczenie starego miasta w Jeddah, które jest wpisane na listę Unesco.
Widać, że jeszcze remontują trochę, ale dla mnie połaczenie kamiennych domów i drewnianych balkonów i okiennych witryn bardzo się podobało.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Trochę za mało czasu na Jeddah :/. Co zrobić. Ciemno jest po 18, a samolot dopiero o 3:45. Wziąłem tani hotel pod lotniskiem i próbowałem spać do 1:30. Lepsze tyle niż siedzenie bezsensownie na lotnisku tyle godzin. A3 do ATH i potem do WAW punktualny. Na Okęciu wita mnie syn, a ja się cieszę, że będę miał dłuższą przerwę od samochodu ;-)
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#17 PostWysłany: 04 Lut 2023 22:44 

Rejestracja: 09 Mar 2014
Posty: 3369
srebrny
Gdyby był na forum konkurs na kierowcę roku, wygrałbyś w cuglach! ;) Bardzo fajna relacja.
Góra
 Relacje PM off
cart lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 05 Lut 2023 00:02 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 2446
Loty: 225
Kilometry: 270 267
Jak zawsze super relacja i super zdjęcia :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 05 Lut 2023 00:20 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 4036
Loty: 362
Kilometry: 832 158
srebrny
zrobiłeś smaka na KSA :) niech tylko zniosą te kosztowne wizy ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 05 Lut 2023 10:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Wiza tania nie jest to fakt, ale to tylko mały ułamek kosztów. Jeszcze kilka lat temu ludzie cuda odprawiali, żeby się dostać do tego kraju. Zaletą jest też brak wymagań do takowej :)
Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu chciałem załatwić służbową biznesową, a oddział mojej firmy w Jeddah bał się wystawić zaproszenie jeśli faktycznie do nich nie jadę.

Zwykle tego nie robię, ale to podsumowanie kosztów:
1. bilet 1330
2. wiza 630
3. samochód 1640
4. wydatki w gotówce pokrywające też częściowo jedzenie, paliwo i jeden hotel 1700
5. hotele 1360
6. jedzenie (kartą) 180
7. karta sim 272
8. wejścia Al-Ula i Tajma 220
9. paliwo (kartą) 300
10. mandaty 350

Razem 8000.
Jadąc w dwójkę pewnie by wyszło po 5k.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 21 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group