Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 42 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 24 Lis 2021 20:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
W zeszłym roku miałem lecieć do Turcji za wygasające powoli ujowe mile.
Niestety, przed planowanym wylotem Turcy wprowadzili kwarantannę, testy i niewiadomo co. Zrezygnowałem z podróży, bilet zawiesiłem, poleciałem na Ukrainę i zrobiłem sobie wspaniałą podróż po interiorze.

Minął prawie rok i zawieszony bilet powoli zbliżał się do końca swojej ważności. Trzeba było zatem coś z nim zrobić. Do Turcji mi się chciało, ale nie za bardzo - wszyscy tam jeżdżą, jest co prawda fajnie, ale dogadać się ciężko, a ja nie lubię z translatorem.

Zasady zawieszenia biletu były takie, że mogłem go wykorzystać na jakąkolwiek ujową trasę w ramach pierwotnej ceny, a że była ona wysoka wybór miałem duży. Pewnie nawet do Bergamo mógłbym za tę cenę polecieć.

Ale ja chciałem po rosyjsku. Wybór padł zatem na Erywań, również z tego powodu, że moje poprzednie doświadczenia z tym krajem były specyficzne - co prawda czas spędzałem przyjemnie, ale samo państwo wydało mi się z tych najbardziej beznadziejnych w Poradziecji.

Chciałem moje poprzednie spostrzeżenia zweryfikować.

Podróż była strasznie męcząca, bowiem składał się z dwóch odcinków krótkich - lotów oraz odcinka długiego choć statycznego - ponadpieciogodzinnego czekania w salonie w Kijowie.

Jako, że podróż była męcząca, po przybyciu na miejsce o chorej godzinie (ok 1), zrobiłem dokładnie to samo co poprzednio, kiedy też przyleciałem o chorej godzinie (inaczej daje się chyba tylko Wizzem z Wiednia), czyli dałem się oszukać taksówkarzowi - nie bardzo, ale głupota jednak zawsze boli.

*Prawie live oznacza, że planuję skończyć relacje przed powrotem do domu, w czym pewnie pomoże mi 10h drugi etap podróży powrotnej
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 24 Lis 2021 21:44 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 7065
Loty: 871
Kilometry: 813 940
platynowy
Ale czemu to jest w Bliskim Wschodzie?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 24 Lis 2021 22:02 

Rejestracja: 08 Sie 2013
Posty: 1700
złoty
Bo jest calkiem blisko i na wschodzie? ;D
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 24 Lis 2021 22:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1197
Loty: 238
Kilometry: 445 316
platynowy
Pewnie dlatego, że szeroko pojęty wschód jest bliski autorowi.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 25 Lis 2021 02:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Już tłumaczę. Odpowiedź @igore kupuję w całości, choć nie to mną kierowało przy wyborze działu.

Zakwalifikowałem relację tu a nie dzińdzie, bo Armenia to nie Europa, a regionu Kaukaz nie ma na forum. O ile Gruzja jeszcze graniczy z Europą, to Armenia już tylko z krajami graniczącymi z Europą oraz z Bliskim Wschodem właśnie.

Nie upieram się jednak przy moim wyborze i jeśli będzie taka decyzja nie będę czuł się w żaden sposób poszkodowany jeśli przeniesie się tę relację do Azji bądź Europy
Góra
 Relacje PM off
LonDynia lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 25 Lis 2021 08:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Wyjazd miał być tematyczny, choć nie hydrauliczny.

W Erywaniu Sojuz zostawił całkiem sporo interesujących budowli. Postanowiłem zwiedzić je, głównie na piechotę, rozglądając się bacznie dookoła. Jak na razie to dookoła przeważa. A Armenia tak jak i sąsiadująca Gruzja to państwa dobre w rury, co mi się przypomniało szybko po przyjeździe. Przypomniało mi się również, że kiedyś już zbierałem rury i za bardzo nie jestem w stanie uzasadnić dlaczego porzuciłem to hobby.

Ponieważ opowieść ma być na żywo lub prawie na żywo, zdecydowałem nie grupować zdarzeń i wrażeń tylko przedstawić je w kolejności chronologicznej.

A po przejechaniu trzykrotnie przepłaconą taksówką pobyt w stolicy Armenii zacząłem od zameldowania się w hotelu Ibis. Nie żebym był jakimś szczególnym miłośnikiem tego konceptu hotelowego - to był mus, aby zdobyć 6k punktów za 3 pobyty. W ten sposób średnia cena noclegu wyjdzie poniżej 70 zł. Nienajgorzej jak na hotel w samym centrum i przynajmniej przy pierwszym pobycie - z widokiem - akurat na zdjęciu jest głównie widok odbicia mojego telefonu, może jeśli dostanę podobny uda mi się zrobić lepsze zdjęcie

Image

Na zdjęciu powinno być widać dachu kamienic oraz śliczną rotundę, które pojawią się później na fotografiach z poziomu ulicy. Ale to dopiero kolejnego dnia, ponieważ po pobudce udałem się na spacer gdzie oczy poniosą - no prawie oczy niosły spod salonu MTS - do niego skierowała mnie mapa.

Karta SIM z 5 gigsami internetu kosztowała jakieś 25 zł - trzeba było dać paszport, całość operacji łącznie z włożeniem karty i ustawieniami obowiązkowo wykonywanymi przez Panią, która kartę sprzedawała zajęło jakieś 5 min.

W dalszej podróży moją uwagę przyciągały rzeczy różne. A to jeden świat z dwoma trupami


[Image


a to tabliczka informująca, że jestem przed ministerstwem wysokich technologii - jakoś mi się to skojarzyło z naszą agencją kosmiczną. W ogóle w Poradziecji prawie wszystko kojarzy mi się s Polska - ten typ (znaczy ja) tak ma. W Kolumbii też mi się kojarzyło.


Image


Chodzenie gdzie oczy poniosą szybko wyprowadziło mnie na drogę, którą znałem z poprzedniego pobytu a poznałem ją po stadionie. Olbrzymim i tak jakoś dziwnie zlokalizowanym w dole - to znaczy wszystko z nim jest OK - moja perspektywa była taka. A moze jednak nie - dookoła jest mnóstwo nieużytków.

Za stadionem okazało się być ciekawie za sprawą rur, prętów i betonowego płotu. Poprzednio tak daleko się nie zapuściłem, bo plot zapamiętałbym na pewno. Pomnik zresztą też.

Image

Image

Image

Image
.Image

Image

Image

Image

Rury z zaworem zamykanym na łańcuch to w moim odczuciu rzecz czysto Poradziecka

Jeśli chodzi o węża to nie wiem czy to wąż Eskulapa, bo jednak beczka to nie kielich

W tym samym budynku była też ta dyskretna betonowa dekoracja na ścianach - choć może była to osłona od słońca dyrektorskich gabinetów.

A plot to klasa sama w sobie. Później zauważyłem, że jest on w swojej pysze (ma ku temu powody) zazdrosny o fotografowanie i sam filmuje tych, którzy robią mu zdjęcia.

W tym miejscu zaczyna się cześć hydrauliczna wycieczki, choć przedsmak już był, to głównymi bohaterkami będą rury spustowe i kominowe. Pierwsza z nich przynależy do domu kultury i prezentuje się tak:

Image

A sam dom kultury przy wejściu ma śliczne monochromatyczne panneau

Image

Image

Image

To wszystko widziałem idąc w kierunku efektownej hali sportowej położonej przed monumentem i muzeum ludobójstwa, którego na Ormianach dokonali Turcy i które ich następnie na dobre oddało w objęcia Rosji.

Budowle te są po drugiej stronie doliny, szczęśliwie zbudowano nad nią most. Widok jest jak na zdjęciu poniżej. Samej hali nie sfotografowałem tym razem (wrzucę później zdjęcie z daleka), bowiem warunki świetlne nie pozwalały a ponadto zapamiętałem ją ładniejszą

Image

Kolejne zdjęcia - za wyjątkiem diabelskiego mercedesa pochodzą już z drogi powrotnej.

Jak na Poradziecję przystało G klasa jest w Erywaniu bogato reprezentowana, zresztą nie tylko ona. Pierwszego dnia widziałem 3 Bentleye i 2 Rolls Royce w tym jednego SUVa. Poziom ostentacji w reprezentowaniu zamożności w tym kraju jest znacznie większy niż gdzie indziej w Poradziecji, a to przecież jedno z najbiedniejszych państw.

Na zdjęciach Lucky i Devil

Image

Image


Korzystając z chwilowych (mam nadzieję) opadów pisze mi się tak dobrze, że zaraz skończę pierwszy dzień. A była to już podróż miedzi blokami. Znalazłem Converse Bank - odpowiadam nie ma Vans Banku, ale jest taki przypominający Aldiego i zupełnie z dupy HSBC - pozostając w temacie banków - można znaleźć bankomaty w słupach ogłoszeniowych.

Image

Image

Bloki są inne niż ukraińskie czy gruzińskie, więcej jest w nich porządku, bogactwo form i dodatków ma bardziej dyskretny charakter

Image

Image

Image

Teraz krótka przerwa na obrazki w bramie kamienic. Kolorowe malunki są tam powszechnie, ale to zdjęcie miało na celu pokazanie luly, która nie zmieściła się w ścianie

Image

Image


Image

Teraz czas na kominy. W zestawie dobry i zły


Image

Image

A na koniec dnia pierwszego linia do produkcji lawaszu, w wersji filmowej

Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
sko1czek uważa post za pomocny.
 
 
#7 PostWysłany: 25 Lis 2021 11:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Wieczorem w centrum Erywania słychać głównie buczenie silników osmio i więcej cylindrowych - dlatego pewnie dochody elektrycze nie przyjęły się tu za bardzo. Widziałem więcej Rolls Royców niż Tesli. Prawdę mówiąc to dziwne uczucie w tym akurat kraju. Tu , inaczej niż w pozostałych znanych mi metropoliach Poradziecji (z wyjątkiem Taszkentu) nie ma czegoś takiego jak klasa średnia. Są tylko bogaci, których stać na wszystko i biedni, których stać tylko na podstawową konsumpcję.

W efekcie parking przed Ibisem wygląda tutaj tak:

Image

Może stąd takie ceny w restauracjach,. gdzie trudno zjeść posiłek za mniej niż 100 zł.


Image

Jedzenie dobre, ale pewnie tak 2,5 raza droższe niż w sąsiedniej Turcji (do której zresztą nie można się dostać inaczej niż przez Gruzję bądź Iran).
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 25 Lis 2021 17:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Jeszcze wracając do pierwszego dnia od policjanta, który moim zdaniem miał źle zamiary wobec mnie dowiedziałem się, że a Armenii na ulicy obowiązują maseczki. Myślałem, że mnie wkręca, bo nosi je może 5% ludzi, ale sprawdziłem i okazało się to prawdą.

A na ulicach jest bardzo dużo policji w tym sporo w mundurach, które gdzie indziej nosi specnaz. Może tu to też specnaz, ale jakoś tutejsi policjanci w moro nie wyglądają poważnie i sprzęt l, którym ich przywożą też na taki nie wygląda.

To musi mieć związek z napiętą sytuacja polityczną i tymi objęciami Rosji,.które wydaje się postanowiły się trochę rozluźnić, gdy rządy w Armenii objął reformator - Rosja tego nie lubi i niewykluczone, że właśnie to kosztowało Armenię straty w Górskim Karabachu - od razu zaznaczam, że to są jedynie moje luźne przypuszczenia, nie wyczytałem tego nigdzie, bo muszę się przyznać, że nie zgłębiałem się szczególnie w ostatnie tutejsze wydarzenia (a pewnie powinienem).

Czas wrócić do opowieści drogi (pieszej i po mieście - zmiany w tej kwestii nastąpiły dopiero dzisiaj). Zwiedzanie rozpocząłem od najbliższej okolicy. Na początku były to rotunda - w remoncie i stare kamienice. Odnoszę wrażenie, że to co w Erywaniu jest starsze niż Sojuz, znajduje się w trakcie rozpadu. Tak właśnie wyglądają kamienice. Zdecydowanie nie są zadbane mimo atrakcyjnego położenia w centrum. Odnawia się raczej budowle z czasów ZSRR o stawia nowe.

Image

Image

Image

Image

Oczywiście nie mogło zabraknąć rury
Tu fantazyjnie ozdobionej

Image

Kawałek dalej znajduje się stacja metra plac Republiki ze wspaniałą fontanną, której uroku nie odbiera nawet fakt niedziałania

Po drodze oczywiście mijamy kolejna rurę, która jakoś się nie zmieściła.

Image

Image

Image

Następnie udałem się w kierunku dawnego Kina Rossija, dziś centrum handlu wyrobami tekstylnymi - na poziomie ziemi to co było kinem jest niestety niedostępne
Po drodze wstąpiłem na podwórko kamienicy - to ciągle samo centrum miasta

Image

Image

Image

W okolicach byłego kina jest nowa, kubizująca katedra Świętego Grzegorza, ale ja ominąłem. Obiektyw przyciągnęły za to dość specyficzne reklamy jedzenia

Image

i picia

Image

Później znalazłem jeszcze lody do kompletu, trochę gdzie indziej

Wracając do hotelu natknąłem się natomiast na kolejną konstrukcję z rurą spustową jako materiałem. W porównaniu z poprzednią wersja softcore. Żadnych zimnych pryszniców, co najwyżej obmycie stóp

Image

Tak skończył się poranny spacer, a ja zabrałem się za przenosiny do Doubletree. W tym hotelu wcześniej mieszkałem. Przy dobrej pogodzie oferuje widok na Ararat. Jednak tego i kolejnego dnia pogoda była zła i z widoku nici. Zresztą niewielka strata zważywszy, że okno mojego pokoju wychodziło na drugą stronę

Image

Właśnie tam jest Ararat

Image

Zapowiedziane lody - z pianką jak piwo i obrzydliwosci - wypchane i wypłowiałe drapieżniki w sklepie myśliwskim - może nieprawdziwe




Image

Image

Image

Była jeszcze oldskulowa karuzela z parasolem dla operatora

Image

Image

A także knajpa p dziwnej nazwie (chyba, że pochodzi ona od szamy)

Image

Ta szama to nie bez kozery, bowiem. Obok znajduje się sklep z polskim żarciem, a dokładniej słodyczami

Image

Jeśli zaś chodzi o kolejne miejsce to tutaj będzie z lajfkackiem. Wspaniałą skromna rurę wystającą z ziemi trudno zauważyć, więc podpowiadam. Jest obok tego muralu

Image

A ta rozczulająca rura wygląda tak:

Image
Góra
 Relacje PM off
sko1czek lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 25 Lis 2021 19:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Do tego momentu architektury było niewiele. Choć rury i to bardzo efektowne jeszcze wrócą czas, aby więcej miejsca zajęły budowle.

O ile dla mnie najbardziej charakterystyczną budowlą Erywania jest rura właśnie (pojawi się później), to dla większości będzie to Kaskada - kaskadowe schody prowadzące na wzgórze i wytyczające jedna z osi miasta. Swoją drogą to w planie miasta z kilkoma osiami i placami o charakterze to reprezentacyjnym to wypoczynkowym widać udział urbanisty. W ogóle Sowiecki Erywań prawdopodobnie był bardzo przyjemnym miastem. Teraz go trochę zagęszczają, ale wydaje się, że bez ogromnych szkód. Więcej robi znacznie zwiększony ruch samochodowy, przez który tworzą się korki.

Kaskada to nie tylko schody, ale rzeźby galerie sztuki, kawiarnie. Projekt był realizowany długo lecz pozostał niedokończony. Jednak widać to dopiero z góry. Z dołu jest OK. Po schodach nie trzeba iść - w środku są schody ruchome i ponoć winda.

Ja do schodów mam stosunek ambiwalentny, najbardziej podoba mi się budynek znajdujący się obok - jest na zdjęciu poniżej

Image

Image..Image.

Image
.Image

Image

Image

Ciekawe, choć niekoniecznie piękne rzeczy zaczynają się nad arkadami.

Tam w ich osi powstały mieszkania i domy zamożnych i obrzydliwie zamożnych mieszkańców. Przy tym obrzydliwa zamożność często (acz nie wyłącznie) przekłada się na obrzydliwą, eklektyczną architekturę za wysokim i wstrętnym ogrodzeniem. Przekłada (nie ta obrzydliwa sądząc po marce) się również na dobieranie samochodu do koloru ściany

Image

Image

Image

Image

Image

Wyżej jest lepiej, a nawet bardzo dobrze. Buduje się jakieś osiedle o neutralnej architekturze a cała os jest zamknięta takim cudem, którym jestem miło zaskoczony

Image

Image

Image

Image

Image

Oś widokowa na razie w budowie

Image

Przed powstaniem tych dwóch budynków os zamykały 4 eleganckie biurowce. Eleganckie, ale nie spektakularne

Image

Jednak ta os miasta to nie jedyna rzecz, którą oferuje wzgórze. Obok jest Park Zwycięstwa - poważny, jednak idzie się do niego przez jarmark i wesołe miasteczko (nieczynne o tej porze)

Przerwa techniczna
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 25 Lis 2021 19:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Image

Image

Image

Mostek na wyspę jest rozczulający

Image

A to wilczyca erywańska - nie znam historii

Image

I przykład, że nie tylko właściciele kanciastych Mercedesów dbają o numerki na tablicach (oczywiście dla Wołgi wybrano wersję budżetową.

Image

Image

Skoro już jestem przy samochodach to właściciel tego chyba jest nieszczęśliwy, bo piątki to nie pies nie wydra (widziałem jeszcze ósemki, ale jechały i nie zdążyłem sfotografować)

Image

A tu samochody, których właścicielom coś się pomyliło:

Temu marka i model

Image

a temu znacznie więcej - G Klasa Brabus na LPG to musi być ostateczna katastrofa wizerunkowa

Image

Na koniec wątku samochodowego pojazdy sliczniutkie, żólciutkie

Image

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 25 Lis 2021 20:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Skoro było o samochodach to może teraz o rurach, a potem wrócę do architektury z istotnym elementem rurowym.

Ta rurą spustowa jest moja erywańską faworytką

Image

Image

Image

Nadaje się doskonale na symbol państwa zbudowanego niechlujnie, tymczasowo. To nie to co u nas, gdzie wszystko się odnawia w sposób sugerujący porządną robotę, choć często polega to na wyłożeniu rynku kostką i wycięciu drzew. U nas pozory mylą (za wyjątkiem dolnego Włocławka) - w czystych nowych opakowaniach działają niewydolne, źle zorganizowane instytucje. I to dlatego u nas czuję większy dyskomfort niż w Poradziecko, gdzie nic niczego nie udaje

Można znaleźć też rury solidne. Są w zasadzie wszędzie. Stare i nowe

Image

Image

Image

Image


To nie jest pomnik tylko schody

Image

Natomiast to jest mniejszy dowód na to, że kręcone rury inspirują projektantów

Image

I jeszcze tu - rysunek jest z czasów Sojuza, ale rurki ewidentnie późniejsze
ruImage

I tak przechodzę od blach do betonu. Stacja metra i najbardziej znany element brutalistyczny w architekturze Erywania. Główny element budowli jest rurą!

Image

Image

Image

Image

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 25 Lis 2021 20:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Tematy hydrauliczne zostały chwilowo wyczerpane, natomiast chciałem zwrócić uwagę na techniczne wyrafinowanie karuzeli poniżej. Ten wiatrak chyba nie służy do wentylacji tylko jest napędem karuzeli

ImageImage
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 25 Lis 2021 20:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Na zakończenie dnia część architektoniczna w skrócie. W ten sposób poza wątkiem rozmowy w saunie na temat polityki Rosji nadrobię zaległości i jutro będzie już live, a planuje wycieczkę nad jezioro Sewan do tamtejszego skarbu architektury

Budynki Politechniki

Zabłąkała się też klatka na liczniki z budynku mieszkalnego

ImageImageImageImageImageImageImage


Ostatnio edytowany przez pabien, 26 Lis 2021 05:31, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 25 Lis 2021 20:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Teatr Muzyczny (bądź sala koncertowa)

ImageImageImageImage
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 25 Lis 2021 20:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Szkoła muzycznaImageImage
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 25 Lis 2021 20:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Dom szachów - to była ważna gra za Sojuza. Widziałem tu zresztą grających w szachy w kawiarni ImageImageImageImage
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 26 Lis 2021 06:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Tak się wczoraj spieszyłem, żeby nadrobić opóźnienie, że zapomniałem wrzucić zdjęć jednego z najbardziej frapujących bloków, a w zasadzie kompleksu bloków. Faktura i sam pomysł na ornament paneli są tu wyjątkowo oryginalne.

Jedno ze zdjęć z kompozycja rurową na pierwszym planie. Naprzeciwko rury gazowe stanowią jeden z elementów konstrukcyjnych pergoliImageImageImageImageImageImage
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 26 Lis 2021 07:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Do Sewanu jedzie się.z Dworca Północnego, który leży na granicy miasta, ale jest też ciekawym przykładem architektury.

Image

Można dojechać do niego publicznym transportem w godzinę, albo w 15 min taksówką. Yandex kosztuje jakieś 8 zł.

Ja po drodze z hotelu wybrałem się jeszcze zobaczyć stacje nieczynnej kolejki linowej.

Image


Image

Ponieważ przypadkiem przyjechałem w okolicach pełnej godziny marszrutę miałem prawie od razu. Pogoda w Erywaniu słaba - pada deszcz. Nad Sewanem ma być lepiej - telefon mówi mi o opadach śniegu.

Marssrutka jedzoet do Dilidżanu - za Sewan co oznacza, że będę mógł wysiąść za miastem przy półwyspie, który jest moim celem.

Na razem w czeka mnie godzinka z okładem ujutnej atmosfery w marszrutce

Dla zainteresowanych zamaseczkowanie 50%

Image

I jeszcze wracając do kwestii braku Vans Banku poniżej prawie Aldi bank

Image

Jednak to stosunkowo dalekie skojarzenie.

Śnieg jest już kawałek za miastem - mimo, że droga prowadzi w dół, nie pod górę. Dodatkowo widoczność taka jak (nie) widać.

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 26 Lis 2021 08:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Cóż letni kurort zimą wygląda niezbyt imponująco. Na dodatek chmury zasłaniają góry.

Image

Jest trochę porzuconych sprzętów

Image

Image

Są dekoracje (z użyciem rurek, a jakże!)

Image

Image

I cel mojej wizyty nadal stoi

Image

Choć jest zamknięty (nie dbają tu o pisarzy zimą, latem też ponoć słabo)

ImageImageImageImageImage


Nawet się trochę wypogodziło i od razu jezioro wygląda lepiej. Teraz czas ogarnąć powrót do stolicy. Nawet mają tu stacje kolejową, ale pociągów jak na lekarstwo i na dodatek ukraińskie elektriczki to przy tutejszych demony prędkości.

ImageImage

Jednak rury spustowe muszą wrócić. W Sewanie można znaleźć je na balkonach i tworzone są z nich delikatne konstrukcje z użyciem drutów i gałązek. Wodę odprowadza się na ulicę, nie na chodnik



ImageImageImageImageImageImage
ImageImage
Góra
 Relacje PM off
kat_lee lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 26 Lis 2021 10:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2969
Loty: 487
Kilometry: 559 256
platynowy
Dość tych rur, na chwilę i nie do końca, bo blaszane zwieńczenie dworca w Sewanie jest trochę rurowe.

Wolno jeżdżący pociąg jednak jeździ tylko latem. O tej porze roku wybierający się do Erywania zdani są na taksówkę lub minibusy. Jeżdżą rzadko, chętnych jest wielu - wygląda, że to skomplikowane.

Zastałem tam jakiegoś zagubionego Azjatę (niebliskowschodniego @sudoku ) i poszedłem coś zjeść. Zobaczę czy nadal będzie czekał starając się wepchnąć do podjeżdżających busów.

Ja tymczasem poszedłem coś zjeść. W restauracji nie mieli uchy, nie mieli charczo, i w zasadzie to powiedzieli, że mogą mi zrobić tylko Carbonarę xD. Czekam popijając ciepłą Kilikię.

Przyszła, ale zdjęcia nie wrzucę. Po fotografie jedzenia odsyłam do relacji @tropikey on umie zamawiać fotogeniczne jedzenieImage

O powrót nie martwię się.specjalnie, bowiem jestem umówiony z taksówkarzem, który za 2 h jedzie na lotnisko i obiecał podwieźć mnie do Erywania za 3K tutejszej waluty czyli jakieś 26 zł, jednak wolę jak "zaawansowany podróżnik" xD - busikiem


O ile trudno mi powiedzieć czy carbonara była dobrym wyborem, przekonam się za jakiś czas, to sama idea nieczekania w kolejce była dobra. Wróciłem, przyjechał bus, wsiadłem i jadę

W nieoficjalnym busie stan zamaseczkowania 2/9, temperatura +30

Nie ma jednak co narzekać. Bus był szybki i tani. Oficjalna marssrutka kosztuje 1000, ten 600 i jeszcze dowoził do centrum. Ja wysiadłem wcześniej, bo zobaczyłem to cudo


ImageImageImageImage

Deszcz w Erywaniu to średnia przyjemność. Rury sportowe prezentowałem. Kanalizacja burzowa nie za bardzo daje znać o sobie - no chyba, że ulice są tą kanalizacją. Na ulicach korki chyba większe niż normalnie - ale tylko chyba - tu kierowcom słota zdaje się przeszkadzać mniej niż u nas

Tak czy owak, jeśli nie jedzie się metrem podróż komunikacja miejską trwa i trwa.

Na dodatek ja który zazwyczaj bardzo dobrze orientuję się w mieście, tu gubię się nieustannie. Może przez to, że na rury głównie patrzę.

A jak są rury to czasem przyda się i kranik i proszę - jaki sliczniutki

Image

A przy okazji ci kierowcy G klas chyba coś z tymi numerkami mają. Oczywiście to, że rejestracja jest rosyjska wcale nie musi oznaczać, że właściciel tego samochodu w paszporcie ma wpisaną tę właśnie narodowość

Image
Góra
 Relacje PM off
kat_lee lubi ten post.
 
 
 [ 42 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], watsky oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group