Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 14 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 05 Mar 2020 16:30 

Rejestracja: 10 Lut 2016
Posty: 191
Loty: 115
Kilometry: 138 119
niebieski
Witajcie!
Od dłuższego czasu planowaliśmy z ekipą wypad do Libanu. Muszę powiedzieć, że rok temu byłem bardzo sceptyczny do wyjazdu w ten rejon świata, jednak z czasem, kiedy zagłębiłem się w temat co raz bardziej czekałem na dobrą ofertę wylotu do tego kraju. I udało się! Kalendarz adwentowy LOT pokazał to na co czekaliśmy ze znajomymi cały miesiąc. BEJRUT. Szybkie ogarniecie terminów, które niestety nie pasowały całej ekipie wyjazdowej, więc postanowiliśmy się podzielić i tak z kolegą ruszyliśmy na podbój Libanu :)

1 dzień
Późny wylot z Warszawy sprawiał, że nie potrzebujemy na to dnia wolnego co jest niewątpliwie zaletą :) Na gate oczywiście standardowe pytanie czy byliśmy w w kraju, który wszyscy lubią, a my oczywiście nie byliśmy i już możemy wsiadać w samolot do Bejrutu :) Nocny lot obłożony w około 80%, ale udało się znaleźć jeszcze jedną wolną dwójkę, aby spróbować się przespać. Wcześniej jednak jeszcze dobra kolacja w wykonaniu naszego Narodowego przewoźnika i można iść spać :)
Załącznik:
1.jpg



Po wylądowaniu udajemy się szybko do kontroli paszportowej i tu pierwsza miła niespodzianka o której słyszeliśmy. Pani celnik zaciął się komputer przez co chwilę musieliśmy poczekać na zeskanowanie odcisków palców. Cały czas miła sympatyczna rozmowa, żarty itp mimo wczesnej pory :) Kompletnie inaczej niż w kraju w którym nigdy nie byliśmy :lol:
Jesteśmy w Libanie!
Załącznik:
2.jpg


Czas na chwilę snu w hotelu i wycieczkę do Baalbek!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez spejson911, 05 Mar 2020 22:26, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 05 Mar 2020 18:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Mar 2013
Posty: 200
Loty: 21
Kilometry: 26 990
Zdjęcia się nie ładują.
_________________
Zmiany! tuż tuż...
Góra
 Relacje PM off
spejson911 uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 05 Mar 2020 22:27 

Rejestracja: 10 Lut 2016
Posty: 191
Loty: 115
Kilometry: 138 119
niebieski
Zbyszko napisał(a):
Zdjęcia się nie ładują.


Dzięki już naprawione :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 18 Mar 2020 15:31 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 5420
Loty: 817
Kilometry: 775 834
platynowy
Kolacja była w standardzie, czy po prostu kupiliście?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 20 Mar 2020 18:25 

Rejestracja: 10 Lut 2016
Posty: 191
Loty: 115
Kilometry: 138 119
niebieski
-- 20 Mar 2020 17:24 --

Ehhh niestety sprawy związane z koronawirusem i zawirowaniami przez to w pracy sprawiły, że nie mogłem dokończyć relacji normalnie jednak już nadrabiam :)

Dzień 2
Sen jest dla słabych więc po 3 godzinach wstajemy i ruszamy z naszego przyjemnego taniego WH Hotel na Hamre, aby wymienić walutę (2400 LL za 1 USD) i ruszyć w naszą pierwszą górską przygodę. na ten dzień zaplanowany był wyjazd do Baalbek i tak naprawdę nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Każdy kilometr dojazdu do tego miejsca sprawiał oglądanie się na lewo i prawo. Kraj zaskakuje swoją otwartością i wspaniałymi górskimi widokami. Kompletnie tego sie tu nie spodziewałem :)
Załącznik:
3.jpg

Załącznik:
4.jpg

Załącznik:
5.jpg


Im bliżej do naszego celu tym więcej czołgów, wojska, plakatów Hezbollahu czy też wielkich bilbordów z zabitym Gen. Solejmanim :) Dokładając do tego zwiększoną liczbę czołgów można było poczuć inny świat :) Co warto podkreślić cały czas czuliśmy się w pełni bezpiecznie, ludzie się uśmiechali i byli dla nas bardzo mili :) Nawet proponując koszulkę Hezbollahu :lol:
Załącznik:
6.jpg


Dojechaliśmy w końcu do naszego pierwszego celu :) Baalbek! Wszystko byłoby pięknie gdyby nie ta pogoda. Kiedy podjechaliśmy na parking od razu przemiły Pan zaproponował nam gadżety tej organizacji. My jednak grzecznie podziękowaliśmy i udaliśmy się w kierunku wejścia. Niestety z deszczu zrobiła się niezła ulewa i postanowiliśmy ją przeczekać przy małym piwku i kawie w kawiarence niedaleko wejścia. Mają tam też dużo pamiątek w bardzo rozsądnych cenach :)
Załącznik:
7.jpg

Załącznik:
8.jpg


Kiedy deszcz przestał w końcu padać ruszyliśmy zwiedzać ruiny. Są one WSPANIAŁE. Co prawda jedyne które widziałem do tej pory to Akropol jednak Baalbek przebija wszystko zdecydowanie. Te szczegóły widoczne na każdym kroku sprawiały, że można było spokojnie uczyć się historii o której wcześniej słyszało się niewiele :) Dodatkowo istotną różnicą było to, że w Baalbek oprócz Nas było jeszcze tylko dwóch turystów co w stolicy Grecji jak wiadomo jest nierealne :P Można spokojnie w ciszy i spokoju chodzić między tymi fantastycznymi ruinami.
Załącznik:
9.jpg

Załącznik:
10.jpg

Załącznik:
11.jpg

Załącznik:
12.jpg

Załącznik:
13.jpg

Załącznik:
14.jpg

Załącznik:
15.jpg

Załącznik:
16.jpg

Załącznik:
17.jpg

Załącznik:
18.jpg

Załącznik:
19.jpg

Załącznik:
20.jpg


Po zwiedzaniu czas na chwilę na mieście :) Trochę przeciskaliśmy się wśród stojących w korku samochodów, ale w końcu udało nam się trafić do sklepu mięsnego :)
Załącznik:
21.jpg

Załącznik:
22.jpg

Załącznik:
23.jpg


Szybkie przejście przez Suk i trzeba się zbierać w drogę :) Czas naglił, a do zobaczenia jeszcze kilka spraw :)
Załącznik:
24.jpg

Załącznik:
25.jpg


CDN :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#6 PostWysłany: 20 Mar 2020 22:06 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 1482
Loty: 149
Kilometry: 161 786
Relacja super się zapowiada :) Liban jest wysoko na mojej liście krajów do odwiedzenia od kiedy LO zaczął tam znowu latać :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 21 Mar 2020 00:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3763
Ostrzeżenia: 1
platynowy
@spejson911 fascynujacy kraj i fajne fotki i od razu sie teskni, a jak dlugo wertowali Wam paszporty przy wjezdzie, jesli byly pelne pieczatek, bo u mnie dlugo trwalo? :D
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie oraz nie bądź tchórzem i kłamcą!
Brak ochoty, szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę / Aurora
Goryle
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda / Pol. Stacja Arctowski, Bhutan, Burundi, magiczna Socotra etc.
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 21 Mar 2020 01:32 

Rejestracja: 25 Wrz 2015
Posty: 130
Loty: 80
Kilometry: 143 264
niebieski
Fajne fotki i praktyczne informacje, bardzo przydatne przed majowym wylotem, jak się da, ale szanse marne
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 21 Mar 2020 13:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Maj 2017
Posty: 395
Loty: 173
Kilometry: 234 046
niebieski
Biję brawo, bo ta relacja bardzo wiele wniesie w przygotowanie mojego własnego planu. Kupiłem bilety do Bejrutu na koniec września w ramach naszej szalonej środy licząc, że do tego czasu sytuacja będzie już stabilna. Będzie to w sumie 8 dni na miejscu (mimo wszystko dodając dzień na odespanie nocnego, lotowskiego rejsu). Plany miałem robić dopiero we wrześniu, ale relacja z pierwszej ręki będzie idealną inspiracją aniżeli te z TripAdvisor'ów.

PS - pytanie do wszystkich - korzystacie z jakichś sprawdzonych serwisów planując swoje eskapady? Ja kiedyś korzystałem tylko z Googla, teraz opieram się jedynie na https://theculturetrip.com - świetni są!
Góra
 Relacje PM off
dworkam uważa post za pomocny.
 
 
#10 PostWysłany: 22 Mar 2020 21:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2015
Posty: 1214
Loty: 87
Kilometry: 145 152
srebrny
jerzy5 napisał(a):
Fajne fotki i praktyczne informacje, bardzo przydatne przed majowym wylotem, jak się da, ale szanse marne


ja mam kupione na czerwiec, tez moja niewiadoma.

Co do relacji, czytam. :)
Mozesz nam zdradzic, jak dlugo tam byles? :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 22 Mar 2020 22:00 

Rejestracja: 10 Lut 2016
Posty: 191
Loty: 115
Kilometry: 138 119
niebieski
Ciąg Dalszy Relacji :)

Droga z Baalbek do Baszari była nieprzejezdna. Powód? Ogromne ilości śniegu w górach :) Zadaliśmy więc pytanie Panu w kebabie i ten polecił nam rezerwat Cedrów w Barouk. Więc wsiadamy w samochód droga na nawigacji ustawiona i się zaczęło :) Tak jak mówiłem Maps.Me prowadzi najkrótszą trasą więc jechaliśmy fantastycznymi drogami czasem trafiając do fantastycznych wiosek :) Na naszej drodze byliśmy w Ain Dara, Brih, ale najciekawsze sytuacje spotkały nas tuż przed Fouaret Jaafar. Najpierw jazda górską drogą gdzie co chwile było osuwisko kamieni, a później już w samej wiosce na wjezdzie gtupa ludzi szarpiąca się z policją sytuacja napięta, ale nas grzecznie przepuścili przerywając swoją sprzeczkę i nam jeszcze pomachali :P W samej wiosce piękny kościół jeden z najpiękniejszych jakie widziałem w Libanie i chyba w swoim życiu :) Nie wiem czy bardziej zadziałało tu piękny krajobraz czy ciągle trwająca pierwsza fascynacja tym niesamowitym krajem! :)

Załącznik:
26.jpg

Załącznik:
27.jpg

Załącznik:
28.jpg

Załącznik:
29.jpg

Załącznik:
30.jpg

Załącznik:
31.jpg

Załącznik:
32.jpg

Załącznik:
33.jpg

Załącznik:
34.jpg

Załącznik:
35.jpg


W końcu dojechaliśmy do Maaser Beit Ed Dine skąd już kawałek do Barouk. Niestety jest to rezerwat wysoko położony i znajdował się w chmurach...., a na dodatek był tuż przed zamknięciem więc nie wpuścili nas do niego :( Zdecydowaliśmy więc zjechać na dół i zaliczyć Sydon. Też byliśmy już co raz bardziej głodni więc szukaliśmy też miejsca gdzie można by dobrze zjeść :) Nie chodziło też już o zwiedzanie jakieś większe, ale lekką przechadzkę, a zwiedzanie zaplanowaliśmy na kolejne dni :)
Załącznik:
36.jpg

Załącznik:
37.jpg

Załącznik:
38.jpg


Postanowiliśmy zatrzymać się w restauracji Zawrat naprzeciw Zamku i był to strzał w dziesiątkę. Pyszny obiad w cenie 7 USD :) Kuchnia Libańska w najlepszej postaci :)
Załącznik:
39.jpg

Załącznik:
40.jpg

Załącznik:
41.jpg


Czas przejść się jeszcze szybko po mieście i wrócić do Bejrutu. Po nocnym locie i małej ilości snu organizm domagał już się odpoczynku szczególnie, że przed nami był kolejny ciężki dzień :) Postanowiliśmy przejść się kawałek po promenadzie, ale najpierw stop koło Holiday Inn, który zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Wiedząc, że to nie jest fikcja, a fakty człowiek ma wiele różnych myśli. Bardzo mocny punkt zwiedzania. Na promenadzie dochodzimy do latarni morskiej i kierujemy się do hotelu.
Załącznik:
42.jpg

Załącznik:
43.jpg

Załącznik:
44.jpg

Załącznik:
45.jpg

Załącznik:
46.jpg

Załącznik:
47.jpg

To koniec pierwszego fantastycznego dnia w Libanie. Wiedząc, że pozostały jeszcze dwa kolejne dni zwiedzania człowiek kładł się z uśmiechem na ustach :)

CDN :)

Marco Manno napisał(a):

Mozesz nam zdradzic, jak dlugo tam byles? :)


3 dni na miejscu :)

cccc napisał(a):
@spejson911 fascynujacy kraj i fajne fotki i od razu sie teskni, a jak dlugo wertowali Wam paszporty przy wjezdzie, jesli byly pelne pieczatek, bo u mnie dlugo trwalo? :D


Powiem Tobie, że staliśmy chwilę przy stanowisku, ale było to związane z awarią komputera :) Miła Pani z nami żartowała cały czas. Mam trochę pieczątek w paszporcie dużo ze Stambułu, ale zero nerwów tylko uśmiech, żarty i życzenia miłego pobytu w Libanie :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 22 Mar 2020 22:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2015
Posty: 1214
Loty: 87
Kilometry: 145 152
srebrny
To czekam na mapkę i kosztorys. Chętnie zainspiruje się twoja relacja ! :)

Łapka w gore ! :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 22 Mar 2020 22:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2018
Posty: 256
Loty: 82
Kilometry: 76 673
niebieski
@spejson911

Ja byłem na jednodniówce w Libanie w połowie Lutego tego roku i przy Gate spotkałem 2 osoby z tego forum :D
To co dostałeś to był ten ''Kisz''? Bo do wyboru był ''Kisz'' i ''Kurczak'' który był zwykłym kotletem panierowanym z kurczaka ;)

Jak dojechałeś do Baalbek i jak cenowo? Wynajęte auto czy jakiś transport miejski?
Miałeś kupioną kartę SIM do internetu? Ile zapłaciłeś i ile GB transferu? :)
_________________
Image
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 31 Mar 2020 21:10 

Rejestracja: 10 Lut 2016
Posty: 191
Loty: 115
Kilometry: 138 119
niebieski
Dzień 3
Po intensywnym dniu budzik zadzwonił zdecydowanie za szybko :lol: Jednak plany jakie mieliśmy na ten dzień były bardzo rozbudowane i nie było czasu do stracenia :) Odpuściliśmy śniadanie w hotelu, które kosztowało 5 USD, a było dramatyczne celem zjedzenia czegoś na mieście :) Pierwszy cel podróży to kolejka Teleferique du Liban. Po drodze minęliśmy wielki pomnik Notre Dame du Liban. Niestety kiedy dojechaliśmy na miejsce okazało się, że kolejka jest nieczynna od poniedziałku do środy :( był poniedziałek.....

Jadąc więc dalej Sea Road pod Casino du Liban docieramy do naszego pierwszego celu: Byblos
Załącznik:
48.jpg

Załącznik:
49.jpg

Załącznik:
50.jpg


Całą drogę przejechaliśmy Sea Road, a nie biegnącą obok autostradą. Według Maps.Me to własnie była najkrótsza droga :P Cieżko było z miejscem parkingowym jednak wkońcu udało się na prywatnym parkingu koło restauracji Tôt ou Tard. Cena 2 tys LL za 3 godziny parkowania :)
Załącznik:
51.jpg


Ruszamy więc do cytadeli, która była najważniejszym punktem tego postoju :) Ruiny bardzo dobrze zachowane, a oprócz nas było jeszcze tylko dwóch turystów więc piękna cisza i spokój. Ciekawie oglądało się ruiny bez problemu można było zatrzymać się przy tablicach informacyjnych, aby poznać historię tego miejsca :) Fantastyczne jest również to, że mimo tylu wojen oraz problemów bliskiego wschodu te zabytki są zachowane w fantastycznym stanie :)

Załącznik:
52.jpg

Załącznik:
53.jpg

Załącznik:
54.jpg

Załącznik:
55.jpg

Załącznik:
56.jpg

Załącznik:
57.jpg

Załącznik:
58.jpg

Załącznik:
59.jpg


Po cytadeli wybieramy się w kierunku portu po drodze wchodzimy do pięknego małego kościoła św. Jana, który wygląda przepięknie! Jest to jeden z najlepszych małych klimatycznych kościołów jakie miałem okazję zobaczyć w swoim życiu! Zdecydowanie warto!
Załącznik:
60.jpg

Załącznik:
61.jpg

Załącznik:
62.jpg


Kolejnym miejscem jest port, który jedynie pozostawił małą część tego co było tu kiedyś.
Załącznik:
63.jpg

Załącznik:
64.jpg

Załącznik:
65.jpg


Oczywiście potrzeba jeszcze kupić jakąś pamiątkę z tego miejsca :) W tym celu tuż przed wejsciem do cytadeli udaliśmy się na Ottoman Street, gdzie można kupić wszystko co potrzebujemy w tym zakresie :) Największe wrażenie na nas zdecydowanie zrobiła jednak galeria skamieniałych ryb gdzie sam skusiłem się na Sardynkę za 20 tys LL :), ale i galeria prywatnej kolekcji, która robiła mega wrażenie. Takie rzeczy tylko w Libanie! :)
Załącznik:
66.jpg

Załącznik:
67.jpg

Załącznik:
68.jpg

Załącznik:
69.jpg

Załącznik:
70.jpg

Załącznik:
71.jpg


Przed podróżą dalej pozostały do zrobienia jeszcze dwie rzeczy :) Szybkie śniadanie i tu trafiliśmy na shawarme do Khandwich (duża shawarma 5 tys LL) i wymiana gotówki. Na szczęście tuż obok naszego auta był kantor gdzie Pan na głównym miejscu przy szybie miał znajomy banknot :) Cena za 1 USD 2500 LL :) Wiec lepiej niż w Bejrucie.

Załącznik:
72.jpg


Kolega na mapie znalazł plażę o nazwie White Beach. Jako, że było to na naszej trasie postanowiliśmy sprawdzić co kryje się pod tą nazwą. Okazało się, że jest to lokal z płatną plażą w weekendy 10 tys LL.

Załącznik:
73.jpg


Jedziemy więc dalej w kierunku drugiego celu czyli Lasu Bożych Cedrów. Po drodze na autostradzie staliśmy w korku z powodu wypadku, ale naszym oczom ukazał się Mseilha Fort. Jak to zbudowali?! Piękny zamek szkoda, że nie mogliśmy tam wjechać, ale jest to jeden z celów kolejnej wyprawy po Libanie!

Załącznik:
74.jpg


Czas na górską wspinaczkę. Jedziemy do Baszarri i dalej do Lasu Bożych Cedrów. Droga i pogoda w górach robiła się co raz gorsza jednak widoki co raz piękniejsze :)

Załącznik:
75.jpg

Załącznik:
76.jpg

Załącznik:
77.jpg

Załącznik:
78.jpg

Załącznik:
79.jpg

Załącznik:
80.jpg


Jadąc dalej dojechaliśmy do magicznego miejsca: Wadi Kadisza! Jadąc tam przez wioski wkomponowane w górę podziwiając te widoki jest to kolejne miejsce w które chce wrócić i zostać tu pare dni na spacery i eksplorowanie wiosek znajdujących się w tym miejscu :)

Załącznik:
81.jpg

Załącznik:
82.jpg

Załącznik:
83.jpg

Załącznik:
84.jpg


Do celu pozostało już niewiele km jednak droga cały czas biegła w górę. Pojawiało się co raz więcej śniegu, a przez chmury widoczność była mocno ograniczona. W końcu dojechaliśmy do miejsca, które kolega określił "małe krupówki". Dużo stoisk było zamkniętych, ale było też kilka otwartych :) Niestety zamknięte było wejście do Lasu Bożych Cedrów...., a przez chmury nie było też nic widać :(

Załącznik:
85.jpg

Załącznik:
86.jpg

Załącznik:
87.jpg

Załącznik:
88.jpg

Załącznik:
89.jpg


Postanowiliśmy więc pojechać jeszcze kilka kilometrów dalej do Cedars Ski Resort. Chcieliśmy zobaczyć jak wygląda główny kurort narciarski w Libanie :) Jest to trzecie miejsce na świecie w którym widziałem jak w przeciągu godziny można jezdzić na nartach, a po godzinie zażywać kompieli słonecznych na plaży :) Pierwsze takie miejsce to Dubaj, a drugie Zootemer pomiędzy Amsterdamem i Rotterdamem :)
Co najważniejsze poprawiała się pogoda i już po chwili mieliśmy fantastyczne widoki :) Co mnie mocno zdziwiło kiedy dojechaliśmy na miejsce byliśmy tam sami! Kompletnie zero turystów i zero lokalsów! Stok nieczynny, a my mamy widok na najwyższy szczyt Libanu Kurnat as-Sauda

Załącznik:
90.jpg

Załącznik:
91.jpg

Załącznik:
92.jpg

Załącznik:
93.jpg

Załącznik:
94.jpg

Załącznik:
95.jpg


Wracając jako, że poprawiła się pogoda mogliśmy podziwiać również Las Bożych Cedrów!

Załącznik:
96.jpg

Załącznik:
97.jpg

Załącznik:
98.jpg


Jadąc w podróż tego dnia rozmawialiśmy również o Trypolisie. Jednak późnym wieczorem przy obecnej sytuacji politycznej w tym kraju byłoby to lekko niebezpieczne. Jednak wracając pomyśleliśmy, że może by jechać w tym kierunku i tam wjechać na autostradę. Zdecydowaliśmy, że jedziemy! Jednak kiedy dojechaliśmy do ciemnego Trypolisu, gdzie domy były ciemne, a paliła się tylko część latarni Maps.Me wyprowadził nas w pole.... Dużo ulic było jednokierunkowych o czym aplikacja nie wiedziała i tak nagle mijając cytadele znaleźliśmy się w centrum Trypolisu mijając po drodze około 40 czołgów i pełno wozów wypełnionych po brzegi żołnierzami :) Muszę przyznać, że zacząłem odczuwać pewien niepokój szczególnie kiedy staliśmy w korku i wszyscy się na nas patrzyli. Dosłownie wszyscy. Każdy z aut stojących obok nas wskazywał na Nas palcem. Dodatkowo nagle trafiliśmy w ciemne uliczki na których natrafiliśmy na protesty i zamieszki.... Oczywiscie stało się tak ponieważ maps.me kazało jechać w jedna stronę, a ta ulica była jednokierunkowa i wydostać się bez żadnych znaków było bardzo ciężko.... Udało się jednak dotrzeć w okolice starego portu w Trypolisie, a tam już na autostradę.

Załącznik:
99.jpg

Załącznik:
100.jpg

Załącznik:
101.jpg

Załącznik:
102.jpg

Załącznik:
103.jpg

Załącznik:
104.jpg


Czas na powrót do Bejrutu. Tuż przed Bejrutem ustaliśmy w McDonald's celem sprawdzenia czy mają jakieś swoje lokalne kanapki. Niestety nic takiego nie mieli wiec szybka kawa i jedziemy dalej. Postój się jednak przedłużył ponieważ zagadał do nas Pan siedzący obok nas. Kiedy powiedzieliśmy mu, że jesteśmy z Polski powiedział do nas: Dzień Dobry! Okazało się, że jest to kardiolog, który pracuje dla firmy farmaceutycznej, a jego szefową jest pani Teresa z Katowic :) Opowiedział nam trochę o Libanie i po miłej długej rozmowie udaliśmy się dalej w kierunku Bejrutu. Tam postanowiliśmy się zatrzymać jeszcze przy Martyrs' Square, które obecnie jest miasteczkiem protestujących Libańczyków. Jest to też miejsce gdzie obok siebie stoją dwie budowle dwóch różnych czesto też zwalczających się religii co było fascynyjące. Meczet Mohammed Amin, a obok niego Saint Georges Maronite Cathedral. Pierwszy raz widziałem taki widok! :)

Załącznik:
105.jpg

Załącznik:
106.jpg

Załącznik:
107.jpg



Późny wieczór czas wiec zjeść obiadokolację i napić się jakiegoś drinka :) Zostawiliśmy samochód pod hotelem i szybko udaliśmy się na Hamre. Tam trafiliśmy do knajpki "zaatar w zeit". Pyszne jedzenie i za 10 usd dwie osoby najadły się do pełna! Przyszła pora na tradycyjny Libański alkohol czyli Arak :) Niedaleko znaleźliśmy lokal o nazwie "No.31" gdzie mogliśmy się napić tego trunku :) Jako, że jest to anyżówka trzeba to zdecydowanie lubić. Zdecydowanie nie były to moje klimaty :) Koszt drinka to 8 tys LL :)

Załącznik:
108.jpg

Załącznik:
109.jpg

Załącznik:
110.jpg

Załącznik:
111.jpg


Teraz szybko do hotelu piwko na lepszy sen i czas na relaks przed kolejnym dniem! :)
Załącznik:
112.jpg


CDN :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 14 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group