Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 30 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 24 Lip 2015 16:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2013
Posty: 268
niebieski
@hamada, mówisz - masz :D Wyjazd jutro o 5 rano, wyprawa na Bałkany, jest miejsce w aucie. Poważnie :D Masz ochotę?

Kolejny dzień przeznaczyliśmy na zwiedzanie Asilah, organizowanie przejazdu do Rabatu (stamtąd mieliśmy lot powrotny) i przygotowywanie przyjęcia dla wieczornych gości :D (nie wiem czemu nam się to tak wkręciło. Może dała znać przysłowiowa polska gościnność i fakt, że po raz pierwszy podczas wyjazdu mieliśmy "własny" dom. I to porządny :D

Image
Miejscowy sklep.

Image
I targ. Wtrącenie szczególnie dla kobiet - na targu można było kupić coś, co wyglądało na ciemny, lekko stężały tran w woreczkach. To czarne mydło, używane w tradycyjnych łaźniach. Warto kupić - skóra po nim jest rewelacyjna (tylko trzeba pamiętać, żeby nie dostała się do niego woda, bo spleśnieje. I po rozsmarowaniu na ciele chwilę poczekać, żeby mogło zacząć działać). (czy to aby nadal forum podróżnicze? :D

Image
Ten "makaronik" po prawej kupiliśmy w budce przy drodze. Miejscowi od razu jedli to, co tam kupili. Owszem, trzeba przyznać, że nie widzieliśmy wprawdzie nikogo, kto by jadł akurat to dziwo, ale jakoś nas to nie zastanowiło (w ogóle - jacyś mało refleksyjni jesteśmy :D Podsumowując - nie dało się tego rozerwać, nie dało się tego ugryźć, a pani sprzedająca trochę jakby się śmiała :D Do tej pory nie wiem, co to było, ale możliwe że po prostu trzeba to było najpierw ugotować :/

Image
Brama do medyny. Medyna w Asilha jest trochę inna, niż widziane przez nas w Maroku. Temu miasteczku bliżej chyba do Hiszpanii - to widać również w zdobiennictwie i budowlach. Sama medyna wygląda jak raj artystów - co krok można spotkać świetne malowidła na ścianach, galeryjki itp.

Image

Image

Image

Image

Chodziliśmy wąskimi uliczkami, układając w głowie menu na wieczór. Więc tak - steki chyba zjedzą (widzieliśmy wcześniej wspaniale zaopatrzony sklep mięsny i to nas zainspirowało :D . Na wszelki wypadek jeszcze sałatka. Pan kluczowy wyglądał, jakby lubił alkohol, więc wino nie zaszkodzi. Pan kierowca z wiadomych względów musi mieć coś innego...Zaczęliśmy się zastanawiać, czy aby na pewno jesteśmy normalni dopiero wtedy, gdy padło pytanie, gdzie kupimy kwiaty do przystrojenia stołu :/ :D :D

Image

Image

Image

Image

Potem pojawił się problem z usadzeniem przy stole. To dopiero była łamigłówka :D Naprawdę, czasem zupełnie nas nie rozumiem :/ :D

Image
Chłopcy ćwiczący salta na plaży. Odbijali się od czegoś gumowego, do połowy zakopanego w piasku. Trzeba przyznać - byli niezmiernie sprawni.

Image
A to pan spotkany w medynie. Sprzedawał własnoręcznie malowane obrazki i naprawdę, wyszedł mocno na przeciw oczekiwaniom klienta - turysty. Obrazki malowane były na kawałkach worków od cementu - bardzo trwałe i dawały się łatwo złożyć, nie niszcząc się przy tym. Idealne do przewożenia. I tak, uprzedzając domysły - oczywiście, że kupiliśmy :D

Image

Image

Image

Medyna naprawdę miała klimat. Przepraszam, nie jestem jakąś wyjątkową fanką drzwi, ale to właśnie drzwi chyba były tam najpiękniejsze.
Image

Image

Image

Malunki na budynkach :

Image

Image

Poza medyną miasto miało dosyć uzdrowiskowy klimat.
Image

Momentami można było poczuć się jak w Anglii :
Image

A momentami - jak w bajce :D
Image

Z Asilah można było dojechać do Rabatu pociągiem i autobusem. Ale ponieważ dworzec autobusowy był dużo bliżej, więc zdecydowaliśmy się na ten środek lokomocji. Dowiedzieliśmy się, że autobus odchodzi jutro o 7 rano, a bilet kosztuje 65 MAD + 10 za bagaż.

Image
Menu z jednego z barów, w którym jedliśmy.

Image
A to, ciekawostka, wnętrze sklepu monopolowego. Wybraliśmy się tam oczywiście nie dlatego, że chcieliśmy, albo coś. Po prostu musieliśmy tam wstąpić po wino. Dla pana kluczowego :D

Byliśmy tak przejęci wieczorkiem integracyjnym, że już po 19.00 wszystko czekało na stole w "naszym" salonie. Mieliśmy trochę problemów z ilością naczyń, padła nawet propozycja, żeby dopożyczyć coś od sąsiadów (teraz, jak to czytam, sama jestem pod wrażeniem mnożenia przez nas absurdów :D , ale przypomnieliśmy sobie, że co jak co, ale sąsiadów to my ŻADNYCH nie mamy :D
Tak mocno wkręciliśmy sobie to przyjęcie, tak bardzo byliśmy na niego nastawieni, że teraz aż mnie litość bierze na myśl, że muszę napisać prawdę. Otóż - tak, spełnił się koszmar każdej dobrej pani domu - nikt nie przyszedł....:/ :D :D Pana kierowcę jakoś przeboleliśmy (choć żal nam go bardzo, że przejechał tyle kilometrów bez zapłaty. Mamy tylko nadzieję, że w końcu jakoś dopadł kluczowego) (poza tym, jego akurat lubiliśmy. Podobno :D Gorzej było z panem kluczowym - klucze od mieszkania postanowiliśmy wrzucić do skrzynki na listy, ale problem był z zapłatą. Nie mieliśmy odliczonej kwoty, żeby zostawić ją w mieszkaniu. Mieliśmy też zrobioną preautoryzację karty, więc nie było wiadomo, czy przypadkiem nie zapłacimy podwójnie :/ Swoją drogą - jeszcze nigdy nie spotkałam kogoś, kto aż tak bardzo nie dbał by o swoją działalność.

Image
A steki były przepyszne... :D I dobrze mu tak, temu kluczowemu oszustowi, że ich nie spróbował! :D

Image

Kolejny, ostatni dzień pobytu, był dla mnie trochę stresujący. Wcześniej sprawdzałam we wszystkich możliwych miejscach, upewniając się dogłębnie, czy na pewno niedaleko lotniska w Rabacie jest duży hipermarket. Było to dla mnie ważne, bo nie po to ciągnęłam przez pół świata ruską torbę, żeby teraz wracała pusta :D Nie chciałam nic wcześniej kupować, żeby nie dźwigać ze sobą tych wszystkich olejków arganowych i oliwek i olejków...I jeszcze olejków :D Sterroryzowałam pozostałą część grupy i udało mi się na nich wymóc, że na lotnisko pojedziemy na tyle wcześnie, żebym miała jeszcze co najmniej godzinę na zakupy. Trochę bałam się podróży do Rabatu (co ja zrobię, jak będą jakieś opóźnienia?), ale, na szczęście wszystko odbyło się planowo.

Image
Wejście do medyny w Rabacie. Medyna jest olbrzymia. Nie mogę powiedzieć, że ją zwiedziliśmy. Było po prostu za mało czasu.Jednak udało się nam wejść na szybki posiłek.

Image

Image
Marokańska zupa.

Image
Nie miałam pojęcia, że zawód skryby jest tu tak powszechny. W medynie była cała alejka wypełniona mężczyznami siedzącymi przy maszynach do pisania i oferującymi swe usługi.

Image

Image
A to bardzo ważna brama. Zaraz koło niej jest przystanek miejskich autobusów. Należy wsiąść do autobusu nr 1, zapłacić 4 MAD za bilet i po około pół godzinie wysiąść przy, tak!tak!przy hipermarkecie! :D
Byłam w raju...Do momentu, w którym zorientowałam się, że w całym sklepie nie ma ani jednego olejku arganowego :/ (słownie : zero :/ :D Nie będę Was zanudzać opisywaniem kolejnych faz zdenerwowania (ale z drugiej strony - jak, no jak to jest możliwe?!W końcu to najbardziej charakterystyczny dla Maroka produkt! No!) Powiem tyle - niestety, musiałam całą torbę zapełnić oliwkami :D :D :D
(w dodatku później okazało się, że cały stres i dodatkowe opłaty za bagaż były zupełnie bez sensu. Pani na lotnisku popukała się w głowę i powiedziała, że jeśli nie chcę mieć oliwkowej marmolady, to żebym szybko przepakowała je do bagażu podręcznego :/ w ruskiej torbie leciały więc moje ubrania. I to nie wszystkie :/ spokojnie zmieściłabym się z całością do podręcznego. Albo przynajmniej mogłam zabrać dodatkową zimową kurtkę :/ :D

Image
Torba wstydu i bohaterowie dramatu :) Jak tak na nas patrzę, to właściwie nic dziwnego, że kiedy idąc na lotnisko (około pół godziny) mieliśmy przejść przez ulicę, podszedł do nas policjant, zmierzył litościwym wzrokiem i przeprowadził na drugą stronę. Zatrzymując wcześniej cały ruch drogowy :/ :D
Z Rabatu lecieliśmy jeszcze do Londynu, gdzie zatrzymaliśmy się na 2 dni, ale to już temat na zupełnie inną historię :) (pomijając fakt, że w mieszkaniu, które tam wynajęliśmy, pozostał, obawiam się, że nawet do dziś, zapach lekko skisłych oliwek :D

Dziękuję wszystkim czytającym, komentującym i polubiającym :)

P.S. Co do klątw - temat dogłębnie zrozumiałam po powrocie do Polski. W Rabacie jakoś nie mogliśmy wystartować, było zamieszanie i dość duże opóźnienie. A brat koleżanki lubi śledzić jej loty w internecie. Po powrocie opowiedział nam, że zaraz po wylocie nasz samolot zniknął z radarów...I nie było go przez dłuższy czas. Potem się pojawił i do momentu wylądowania wszystko było ok. Trochę mnie to pociesza - klątwy widać nie są tak silne, aby mogły opuszczać kraj pochodzenia. Robiły co mogły, żeby nas zatrzymać, ale przegrały. Czyli jest dla nas nadzieja :D :D :D
_________________
magiczna-torpeda-akcja-na-dom-dziecka-w-nepalu,18,108915
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
 
 
#22 PostWysłany: 24 Lip 2015 21:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2013
Posty: 268
niebieski
Jeszcze tylko krótkie podsumowanie finansowe:

Bilety lotnicze : 450 zł

Transport - 163,06 zł - kwotę, którą płaciliśmy Szeryfowi, podzieliłam na cztery, bo mieściło się w niej wszystko - jedzenie, transport, nocleg i atrakcje. Nie wiem niestety jak to się rozkłada procentowo, więc uznałam, że najuczciwiej będzie podzielić kwotę na równe części :)

Jedzenie - 275,12 zł

Atrakcje - 168,50 zł

Noclegi - 305,45 zł (+ 68 zł - niezapłacona jeszcze Asilah)

Czyli wychodzi na osobę 1362,13 zł + ok. 200 zł na pamiątki, prezenty, oliwki... :D
_________________
magiczna-torpeda-akcja-na-dom-dziecka-w-nepalu,18,108915
Góra
 Relacje PM off
Fiki lubi ten post.
 
 
#23 PostWysłany: 25 Lip 2015 18:36 

Rejestracja: 12 Sty 2014
Posty: 96
@pestycyda pewnie, ze mam ochotę, ale widzę ze się spóźniłam ;) no i urlopu brak, bo wszystkie jego minuty mam juz zaplanowane, oczywiście wyjazdowo ;) Zycze pełnej przygod kolejnej wyprawy ! I oczywiście czekam na relację :D
Góra
 Relacje PM off
pestycyda lubi ten post.
 
 
#24 PostWysłany: 25 Lip 2015 20:21 

Rejestracja: 07 Sie 2013
Posty: 316
Loty: 136
Kilometry: 309 928
niebieski
Kolejna fajna relacja, dzięki za wieczorną lekturę i oczywiście czekam na kolejną - Bałkany
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
pestycyda lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 26 Lip 2015 11:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Mar 2011
Posty: 423
Loty: 30
Kilometry: 44 523
Dawno nie czytałam tak trzymającej w napięciu relacji :)
_________________
Image

Moje podróże: https://podroze-podroze-podroze.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
pestycyda lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 28 Lip 2015 12:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Kwi 2014
Posty: 149
Loty: 66
Kilometry: 194 772
Świetna relacja!
Dobrze, że byliście w grupie / kupie :lol:
PS - "nie można złościć się na coś na co nie ma się wpływu" :D
Góra
 Relacje PM off
pestycyda lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 28 Lip 2015 12:58 

Rejestracja: 02 Cze 2014
Posty: 406
niebieski
Bardzo lubię Twoje relacje. Często się zaśmiewam do łez, ale też czasem mam łzy w oczach z innych powodów. Pięknie piszesz o dzieciach i widac Twoją wrażliwość na innych. Urlopuj na maxa bo czekamy na kolejne relacje. :-)
Góra
 Relacje PM off
pestycyda lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 22 Sie 2015 13:25 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3112
@pestycycda uwielbiam Twoje poczucie humoru, i to "babskie" podejście do życia :()
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off
pestycyda lubi ten post.
 
 
#29 PostWysłany: 22 Sie 2015 15:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2013
Posty: 268
niebieski
@Japonka76, to mnie trochę zmartwiłaś :/ :D Lubię myśleć, że jestem "prawdziwym twardzielem" :)
Pozdrawiam :)
_________________
magiczna-torpeda-akcja-na-dom-dziecka-w-nepalu,18,108915
Góra
 Relacje PM off  
 
#30 PostWysłany: 22 Sie 2015 15:56 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3112
@pestycycda ale to był komplement :D
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off
pestycyda lubi ten post.
 
 
 [ 30 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group