Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 31 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 10 Mar 2022 11:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 501
srebrny
Wracam z relacją, aby choć na chwilę przestać myśleć o tym, co się dzieje za naszą wschodnią granicą…

Etap 2. Windhuk – Pustynia Namib – Swakopmund

Image

Po odebraniu Jany i Piotrka z lotniska wyruszyliśmy w stronę pustyni Namib. Samochód bezproblemowo pomieścił wszystkie nasze bagaże.

Image

Po drodze obowiązkowy STOP przy tablicy informującej, o przekroczeniu zwrotnika koziorożca.

Image
Image

Trasa w większej części nie była spektakularna (nie chcę pisać, że była nudna), ale im bliżej byliśmy pustyni tym robiło coraz ciekawiej.

Image

Po drodze naszą uwagę przykuwały ogromne gniazda na drzewach. To gniazda Tkaczy (Sociable waver), w których potrafi żyć nawet do 500 ptaków!

Image
Image

Dojeżdżamy do cywilizacji, a dokładniej Solitaire.
Miejsce słynie z najlepszej (jedynej?) szarlotki w tej części Afryki, którą rozsławił w tym miejscu Percy McGregor, Szkot osiadły w Solitaire w latach 90. Otworzył on cukiernię.
Można tutaj podziwiać malownicze wraki samochodów, a wszystkiemu przyglądają się ciekawskie afrowiewiórki. Warto w tym miejscu zatankować (najlepiej tankować na każdej z napotkanych stacji benzynowych) i zrobić zapasy spożywcze.

Image
Image

Z Solitaire do Sesriem pozostała nam 1 godz. jazdy (ok 80 km). Nocleg zaplanowaliśmy na NWR Sesriem Campsite. Każde stanowisko campingowe usytuowane jest przy drzewie (camel thorn – akacja), mamy swoje gniazdko z prądem. Toalety i łazienki położone są w pobliżu.

Image
Image
Image
Image
Image

Zdążyliśmy na wspaniały zachód słońca, a podziwialiśmy go z najbliżej położonej campingu „niewielkiej” wydmy - Elim Dunes.

Image

Czas na odpoczynek.
Camping w Sesriem położony jest na samym początku doliny Sossuvlei i jest najlepszym a wręcz obowiązkowym miejscem na to, aby z rana wyruszyć na wschód słońca do Deadvlei.
Osoby nocujące na kempingu mogą ruszyć na pustynię godzinę wcześniej niż ci którzy nocują poza bramą campingu (oni wpuszczani są o wschodzie słońca). Do pierwszych wydm jedzie się 30-40 minut… także wybór był oczywisty.

Image

Teraz już będzie tylko piach 😊
Plan na dzień był taki: wschód słońca Deadvlei, odpoczynek na campingu, canyon Sesriem, zachód słońca Diune 40 („40 km” od bramy parku).
Rano, godzinę przed wschodem słońca (ok 6:30) wyruszyliśmy do Deadvlei. To wyglądało jak rajd samochodowy. Jak skończył się asfalt trzeba było przygotować spuścić powietrze w oponach. Nie wszyscy biorą sobie zalecenia do serca i po drodze minęliśmy jeden zakopany samochód (oni już nie zdążyli na wschód słońca).

Deadvlei

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Powrót na camping

Image
Image

Seriem Canyon

Image

Zachód słońca – Diune 40

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Następnego dnia po śniadaniu wyruszyliśmy do Swakopmund.
Po drodze zajechaliśmy zobaczyć Kuiseb Canyon

Image

Oryksy

Image

Namibijskie Fairy Circles (Tajemnicze Kręgi)

Image


cdn…
_________________
https://www.instagram.com/pixflypl/ - latam sobie...
Góra
 Relacje PM off
25 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#22 PostWysłany: 10 Mar 2022 13:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3554
srebrny
Foty z pustyni KOZAK
_________________
"Ten, kto znalazł się za drzwiami, pokonał najtrudniejszy etap podróży" - przysłowie duńskie
Image
Góra
 Relacje PM off
almukantarant lubi ten post.
 
 
#23 PostWysłany: 11 Mar 2022 20:00 

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 21
Loty: 993
Kilometry: 1 926 579
niebieski
Deadvlei robi niesamowite wrażenie na tych Waszych fotach, podczas mojej podróży do Namibii było to chyba najpiękniejsze miejsce. Ale wydmy z drona to hit! Już wpisuję drona i dobrą kamerkę jako must zakup przed następną podróżą.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
almukantarant lubi ten post.
 
 
#24 PostWysłany: 12 Mar 2022 10:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 501
srebrny
Zdjęcia z drona są wspaniałym dopełnieniem relacji fotograficznej. Ja żałuję, że tak późno zacząłem latać z dronem. Tak naprawdę dopiero dwa ostatnie wyjazdy (NZ 2019 i Namibia 2020) miałem drona(y) ze sobą.

Z pierwszym dronem Yuneec Q500 nie było jak podróżować. Chyba że zamiast plecaka zabierałbym walizkę z tym dronem.

Pisałem już w dedykowanym wątku o dronach, że seria DJI Mavic zmieniła wszystko (w moim przypadku).
_________________
https://www.instagram.com/pixflypl/ - latam sobie...
Góra
 Relacje PM off  
 
#25 PostWysłany: 22 Mar 2022 13:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 501
srebrny
Etap 3. Swakopmund – Walwis Bay – Spitzkoppe - Opuwo

Image

Swakopmund to miasto, które dziś można określić jako resort, przeważa w nich niemiecka architektura kolonialna.
Ogromna część infrastruktury miasta została wybudowana ponad sto lat temu rękami niewolników zamkniętych w obozach koncentracyjnych.
Niedaleko słynnego molo, dzisiaj atrakcji turystycznej mieścił się obóz koncentracyjny (Konzentrationslager) Swakopmund, a wzdłuż rzeki Swakop znajduje się cmentarz ofiar, gdzie o miejscach pochówku świadczą tylko bezimienne piaszczyste kopczyki.
Pamięć o tamtych wydarzeniach jest praktycznie zupełnie zatarta, nawet trudno dowiedzieć się od miejscowych gdzie ten cmentarz się znajduje.
W zasadzie miasta za bardzo nie zwiedzaliśmy, potraktowaliśmy je jako bazę wypadową do zwiedzania okolicy i fundowania sobie atrakcji, jak np.. rajd po wydmach.


Lokalne napoje.

Image


Rejs z Walvis Bay, głównego portu i trzeciego co do wielkości miasta Namibii i dawna posiadłość Korony Brytyjskiej. Podczas rejsu zaobserwować można uchatki i pelikany, czasem delfiny czy rybę zwaną samogłowem (sunfish).

Image

Image

Image

Image

Image


W cenie rejsu mamy „mały” poczęstunek. Ostrygi z tego rejonu mają opinie jednych z najsmaczniejszych na świecie. Są eksportowane na cały świat. Prąd Benguelski sprawia, że wyhodowanie ostrygi do rozmiarów nadających się do konsumpcji zajmuje tu 9 miesięcy, tymczasem np. we Francji aż 3 lata… (Dużo planktonu, tlenu)

Image

Image

Image


Po rejsie czeka już na nas kierowca, z którym wybieramy się na rajd po wydmach.

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Następnego dnia kolejna z super atrakcji. Fantastyczna wycieczka na pustynię z przewodnikiem w poszukiwaniu zwierząt i roślin tam żyjących.

Jako laicy niczego, poza roślinami, które niespecjalnie się maskują, nie zauważylibyśmy. Owady, gady, ptaki. Żmija karłowata (do 40cm najwięcej, działa błyskawicznie. Jadowita niemalże od wyklucia, jad nie jest zabójczy dla człowieka. Ale podobno po ugryzieniu tak boli, że chciałoby się umrzeć. Potrzeba kilku lat, by organizm się zregenerował.) Mistrzyni kamuflażu. Sposób chodzenia, po wydmach pod górkę. Wabi ofiary ogonkiem.

Image

Image


Gekon palmato, ogromne oczy, półprzezroczyste różowo-żółte ciało, brak powiek – oblizuje oczy.

Image

Image

Image


Kameleon namaqua. Kolory zmienia by regulować temperaturę ciała, nie dla kamuflażu.

Image


Stepniarka piaskonurek – „maserati”.

Image

Image


Melon nara – (język nama) Krzew rośnie do wysokości ok. 1 metra, natomiast korzenie potrafią sięgać nawet do 50 metrów w głąb! Jak przystało na sukulent.
Nara potrafi się obejść nawet kilka lat bez wody, choć mgły znad Atlantyku dostarczają jej w miarę regularnie. Gałęzie !nara są pozbawione liści – ich rolę w procesie fotosyntezy spełniają grube zielone kolce. Dzięki temu roślina traci mniej wody i skuteczniej broni się przed zjedzeniem przez zwierzęta.

Image

Image

Image


Tlenek żelaza, jest ich tu 16 rodzajów. Czarny to magnetyt, jest wykorzystywany w Afryce Południowej do budowy dróg, oczyszczania wody, w garncarstwie.
To właśnie tlenkom pustynia Namib zawdzięcza swój pomarańczowy kolor.

Image

Image


Welwiczja przedziwna – jest żywą skamieliną. Krótki pień, do 50cm, żyje setki a nawet 1500 lat. Wypuszcza dwa liście, które rosną całe życia, drą się na paski, drewnieją. Korzeń palowy kilkumetrowy.

Image

Image

Goanikontes Oasis

Image

Image


Cape Cross. Kolonia uchatek – 80 000 – 200 000 zwierząt.

Image

Image

Image


Tłumaczenie inskrypcji z oryginalnego padrao, na zdjęciu jest akurat replika (to jest „W roku 6685 od stworzenia świata i 1485 od narodzin Chrystusa znamienity i dalekowzroczny król Portugalii Jan II rozkazał Diogo Cao, rycerzowi swego dworu, aby odkrył tę ziemię i wzniósł tutaj owe padrao”

Image


„Go Fishy” – najlepsza restauracja w Henties Bay!. Prowadzona przez Polaków (do poczytania: https://travelnamibia.pl/go-fishy-najle ... nties-bay/)

Image

Image


Spitzkoppe to wygasły wulkan liczący ze 120-130 mln lat.
Może nie jest niezwykle wysoki, bo mierzy nieco ponad 1700m n.p.m., ale jest popularny wśród wspinaczy i zwany afrykańskim Matterhornem.
Fantastycznie położony kemping, na którym jedynym udogodnieniem jest osłonięta z trzech stron materiałem latryna.

Image

Image

Image

Image

Image


Spitzkoppe słynie również z bardzo fotogenicznego łuku skalnego.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Dalej ruszamy do Twyfelfontein. Te okolice słyną z rytów skalnych wykonywanych przez lud San, czyli Buszmenów. Najstarsze ryty datowane są na około 6000 lat. Co ciekawe, znajdują się na nich wizerunki zwierząt lub ich tropy, które można było spotkać nad Atlantykiem, jak np. uchatka, lub hipopotamów, które obecnie występują setki kilometrów od Twyfelfontein. Były to swego rodzaju tablice ogłoszeniowe do polowań, o tym, jakie zwierzęta występują/były widziane w okolicy, czy oznaczenia źródeł wody – stałych lub okresowych.
Niedaleko rytów znajdują się bazaltowe kolumny w odcieniach zieleni, szarości, rudości – niewielka dolinka, w której można się pozachwycać formacjami skalnymi.

Image

Image

Image

Image

Image

Image


W Twyfelfontein trafiliśmy na kolejny wspaniały camping (Mowani Mountain Camp) i przepiękny zachód słońca.

Image

Image

Image

Image

Image


Z Twyfelfontein ruszyliśmy do Opuwo, aby uzupełnić zapasy i na kolejny nocleg.

Image

Image

Image

Image

Image

Image


cdn…
_________________
https://www.instagram.com/pixflypl/ - latam sobie...
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
9 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#26 PostWysłany: 08 Kwi 2022 11:58 

Rejestracja: 16 Gru 2012
Posty: 125
Coś się uda z dalszą częścią? :D :D :D
Góra
 Relacje PM off
almukantarant lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 08 Kwi 2022 12:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 501
srebrny
Hej. Chciałbym przeprosić za niezamierzoną rozciągłość czasową tej relacji.
Planowałem "co piąteczek" wrzucać informacje i zdjęcia z poszczególnych etapów, ale w międzyczasie zmieniły się plany.
Nie chcę się usprawiedliwiać, ale od 24.02 pojawiły się inne, ważniejsze sprawy i relację wrzucam wtedy kiedy mam chwilę na przebranie zdjęć, przegląd notatek.

Myślę, że jednym wpisem w najbliższych dniach dzisiaj załatwię już resztę (wioska Himba, wodospady Ruacana no i Etosha), aby zamknąć relację.
_________________
https://www.instagram.com/pixflypl/ - latam sobie...


Ostatnio edytowany przez almukantarant, 08 Kwi 2022 15:06, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 08 Kwi 2022 15:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 501
srebrny
Etap 4 - ostatni. Opuwo-Epupa-Ruacana-Etosha-AfriCat-Lotnisko

Image

Po noclegu w Opuwo jedziemy do wioski kulturowej Himba.
Himba to kilkudziesięciotysięczna grupa etniczna, zamieszkująca północno-zachodnią część Namibii.

Zwiedzając Namibię ma się do wyboru zwiedzić zwykłą wioskę lub wioskę kulturową. Różnią się tym, że jadąc do zwykłej wioski trzeba jechać z przewodnikiem. Zazwyczaj przewodnik pochodzi od Himba, tylko był wysłany do szkoły – co jest wciąż raczej rzadkie, żeby zarabiać na utrzymanie rodziny. Zabiera więc nas do swojej rodzinnej wioski, zazwyczaj wypada przyjechać z jakimiś darami. 100% autentyzmu, również w tym znaczeniu, że niekoniecznie mieszkańcy wioski mają chęć nas ugościć. Bywa więc różnie.

My odwiedziliśmy wioskę kulturową, do której przyjeżdża się samemu, ot tak. Na miejscu jest przewodnik, wioska wizualnie nie różni się niczym od zwykłej, może jest bardziej uporządkowana. Rodzina, która w niej mieszka jest w pełni świadoma, że ich wioska jest swego rodzaju żywym skansenem, więc część osób zajmuje się takim tradycyjnym rękodziełem na pokaz – biżuteria, ceramika, prezentacją zwyczajów, okadzania ciała czy malowania go czerwoną glinką - robioną z tłuszczu z mleka krowiego, ekstraktu z roślin, popiołu i ochrą. chroni przed insektami, słońcem i odwodnieniem organizmu

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Z wioski Himba ruszyliśmy w stronę Angoli zobaczyć kolejne atrakcje Namibii jakimi są wodospady na rzece Kunene, będącej granicą między Namibią a Angolą. W pierwszej kolejności pojechaliśmy nad wodospady Epupa, następnie Ruacana.

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Mieliśmy szczęście, bo ostatnie miesiące jak na Namibię (północ) były wilgotne, dużo wody w rzece i wodospadach! Naszym latem można się rozczarować.

Przy wodospadach Epupa mieliśmy kemping na wzgórzu i widok na cudowne baobaby na tle wodospadów!

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Z Ruacany wyruszyliśmy do (chyba) największej atrakcji Namibii – Parku Narodowego Etosha.

Image


Etosha NP to park narodowy wielkości Województwa Dolnośląskiego gdzie możemy spotkać (o ile mamy szczęście 😉 ) blisko 150 gatunków ssaków.
Konieczna jest tutaj Rezerwacja noclegów, którą lepiej zrobić nawet pół roku wcześniej jeżeli jedziemy w sezonie wakacyjnym.
My spaliśmy na dwóch kempingach NWR Olifantsrus oraz NWR Okaukejo.
Warto zapoznać się z zasadami jazdy po terenie PN – po szczegóły odsyłam do https://travelnamibia.pl/zasady-jazdy-po-pn-etosza/

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Niestety wszystko co piękne szybko się kończy. I tak było tym razem. Na sam koniec przed rozstaniem z Janą i Piotrkiem (wylatywali kilka dni po nas) spędziliśmy jeszcze wspólnie czas w AfriCat oraz na kempingu pod Windhukiem.

Image

Image

Image

Image

Podsumowując. Namibia to fantastyczny, bezpieczny kraj. Pobudza wszystkie zmysły – pięknymi krajobrazami, zapachem rozgrzanego buszu, tam wszystko lepiej smakuje. To jest też miejsce, gdzie wyjątkowo istotną rolę pełni słuch. Kiedy śpicie pod namiotem i usłyszycie stado czegoś buszującego w ciężkim koszu na śmieci, wycie szakali wokół samochodu, chichot hieny w oddali, ryki lwa za ogrodzeniem kempingu to gwarantuje, że Wasza wyobraźnia da Wam niesamowity popis.

Korzystając z chwili Waszej uwagi chciałbym z całego serca podziękować mojej żonie – Gosi oraz naszym współtowarzyszom tej wspaniałej podróży – Janie i Piotrkowi. Dzięki Wam ta przygoda doszła do skutku i była tak piękna. ❤️

Image

Koniec.
_________________
https://www.instagram.com/pixflypl/ - latam sobie...
Góra
 Relacje PM off
19 ludzi lubi ten post.
10 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#29 PostWysłany: 08 Kwi 2022 19:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2013
Posty: 1303
złoty
Ja wiem, że mamy dopiero kwiecień, ale jak dla mnie - relacja roku. Super - oraz dzięki za ukierunkowanie mnie na jeden z moich kolejnych celów podróży.
Powodzenia we wszystkim.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
almukantarant uważa post za pomocny.
 
 
#30 PostWysłany: 08 Kwi 2022 21:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sty 2014
Posty: 291
Loty: 190
Kilometry: 455 503
niebieski
Rewelacja! Warto było czekać 2 lata na relację :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#31 PostWysłany: 12 Kwi 2022 11:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 501
srebrny
Informuję, że pojawiła się okazja na loty z Oslo do Namibii Lufthansą.

Image

https://www.fly4free.com/flight-deals/europe/cheap-flights-from-oslo-to-windhoek/
_________________
https://www.instagram.com/pixflypl/ - latam sobie...
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 31 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group