Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 40 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 13 Gru 2022 15:54 

Rejestracja: 14 Wrz 2019
Posty: 79
Nie zrozumiałeś... Pisząc "lepszą" miałem na myśli wygodniejszą i tańszą. Jakich naukowych danych mam Ci do tego dostarczyć? Idąc Twoim tokiem rozumowania to danych, że samoloty emitują dużo zanieczyszczeń też jest cała masa i należałoby ograniczyć podróże dla dobra środowiska. Naprawdę jesteś pewien, że jako podróżnik odpowiadasz za mniejszą emisję niż taki emeryt, który 2 razy popłynie w rejs wycieczkowcem?
Góra
 Relacje PM off  
 
#22 PostWysłany: 13 Gru 2022 16:43 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 1235
srebrny
No to sprobujmy byc konkretnymi a nie rzucac okragle formulki.

"Mile for mile, the carbon footprint for a cruise ship is worse than flying. A cruise liner such as Queen Mary 2 emits 0.43kg of CO2 per passenger mile, compared with 0.257kg of CO2 per passenger mile for a long-haul flight."
https://innovate-eco.com/are-cruise-shi ... an-planes/
Czyli tak srednio liczac statki wycieczkowe samego CO2 emituja prawie dwa razy wiecej niz samoloty. I to bardzo konserwatywny przelicznik bo sa tez szacunki o tym, ze to jest czterokrotne.
https://innovate-eco.com/are-cruise-shi ... an-planes/

To powinno zalatwic odpowiedz na pytanie, czy island hopping statkiem jest lepszy czy gorszy niz loty samolotem na podobnym odcinku. A przypominam, ze mowimy caly czas tylko i wylacznie o CO2; dodajac inne wady statkow bilans na ich niekorzysc bedzie wiekszy.

A teraz pytanie czy "jako podróżnik odpowiadasz za mniejszą emisję niż taki emeryt, który 2 razy popłynie w rejs wycieczkowcem?"

Pierwszy z brzegu przyklad:
https://www.carbonpirates.com/transport ... lculation/
Takie dwutygodniowe przeplyniecie Atlantyku to ok 4 tony CO2 na osobe. Mozna to potem sobie poprzeliczac per kilometr i porownac z wlasnymi podrozami lotniczymi.
I znowu, to tylko CO2. Aha, no i jeszcze trzeba pamietac, ze do portu trzeba tez jakos dojechac i / lub z niego wrocic. Ten emeryt co to przeplynie Atlantyk raczej nie bedzie wracaj ta sama droga tylko przeleci samolotem. A inny emeryt co to smignie sobie rejsem po Karaibach najpierw musi na te Karaiby doleciec a potem z nich wrocic wiec ta cala emisja CO2 przez samoloty tez powinna byc brana pod uwage w ogolnym wplywie rejsow statkow wycieczkowych na srodowisko.

Widzisz, tak wyglada w moim mniemaniu konkretna dyskusja. Koniec offtopu z mojej strony.
_________________
Yukon - tworzy sie
Azerbejdżan - zakończona

Laponia | Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off  
 
#23 PostWysłany: 13 Gru 2022 16:54 

Rejestracja: 14 Wrz 2019
Posty: 79
Absolutna zgoda co do danych, nie zamierzam ich podważać. Ale naprawdę Ty jako Podróżnik przez duże P martwisz się kwestią emisji? W moim mniemaniu krytyka wycieczkowców przez osoby latające samolotem xx razy rocznie trąci hipokryzją. To jest takie staropolskie "przyganiał kocioł garnkowi".
Góra
 Relacje PM off  
 
#24 PostWysłany: 13 Gru 2022 17:19 

Rejestracja: 16 Sty 2011
Posty: 6149
HON fly4free
Zaczynają się robić z tego dywagacje w stylu kto jest "lepszym" czyt. bardziej "prawdziwym" turystą / podróżnikiem - ten kto jeździ lokalnymi busami, śpi w norach z pluskwami i chodzi z małym plecakiem trzy dni w jednych majtkach, czy ten kto przypływa statkiem AI albo przylatuje w C samolotem i śpi na wyspie w 5 * resorcie za $$$ za noc. Jedni i drudzy dla turystycznego lokalnego ekosystemu są potrzebni i użyteczni ; niech każdy sobie wybiera to co i jak lubi / na co go stać.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 13 Gru 2022 18:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 3791
Loty: 557
Kilometry: 655 514
HON fly4free
To ja odpowiem nie jako podróżnik przez duże P, tylko włóczęga przez duże W.

Tak, martwię się o emisje i zdaję sobie sprawę, że żyjemy w okresie schyłkowego antropocenu, i niestety do tej schyłkowosci się przyczyniam. Może uda mi się to zmienić, tak dla lepszego samopoczucia.

@marek2011 na pewno ci wymienieni przez ciebie w drugiej części (a ci pierwsi w takiej wersji praktycznie nie istnieją), nie są podróżnikami przez duże P. Jednak mogą wsród nich być być miłośnicy taniego latania i taniego spania w komfortowych warunkach.

A kwestia potrzeby/ użyteczności dla ludności lokalnej to też nie jest sprawa oczywista i na dodatek trąci tak charakterystyczym dla nas protekcjonalnym zachowaniem. Nas, którzy jeszcze 35 lat temu byliśmy egzotyką dla Zachodu (do którego długo zmierzaliśmypewnym krokiem, lecz ostatnio ćwiczymy odwrót)
Góra
 Relacje PM off  
 
#26 PostWysłany: 13 Gru 2022 19:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 100
Loty: 1066
Kilometry: 2 064 412
niebieski
Pozwolicie, że przerwę tę pasjonującą dyskusję, w której wszyscy mają rację, aby kontynuować relację z Karaibów

Wcześnie rano dojeżdżamy do lotniska, wprawdzie jest blisko ale o 6.30 są już korki. Oddajemy samochód i o 8.00 mamy przelot linią Air Caraibes na Gwadelupę. Wstał piękny dzień z małą ilością chmur, prognoza na Gwadelupę – pełne słońce. Widoczki na pasie bardzo ładne

Image

Image

Wsiadamy do ATR-72, bilet kosztował prawie 500zł. Dla odmiany pomiędzy Martyniką i Gwadelupą jest kilkanaście połączeń dziennie, lata nawet Air France na swoim metalu. Lot trwa 40 min.

Image

Gwadelupa to taka sama Francja jak Martynika więc to był lot wewnątrzwspólnotowy a nawet można powiedzieć „krajówka” we Francji.

Image

Czekając na busa do wypożyczalni (tym razem Sixt) podziwiamy lokalne koguty na terminalu 😊

Image

Tutaj samochód jest trochę droższy – 45eur za dzień, Renault Clio.
Na początek spełniam prośbę naszych dziewczyn – na plażę! Do wyboru mamy plażę Caravelle lub de Petit Havre na Grande-Terre, oglądamy obie i decydujemy się na tą ostatnią.

No to jak widzieliście folderki z Karaibów z rajskimi plażami, palmami zwisającymi nad ciepłym morzem, białym piaskiem i rafą – to wszytko jest właśnie tutaj 😊

Image

Image

Image

Image

Przyznaję, że ciężko zrobić zdjęcie z tej plaży nie łapiąc w kadr jakiejkolwiek dziewczyny opalającej się topless 😉 to tutaj po prostu standard. Wrzucam dwie fotki zastępcze..... 8-) co by nie łamać etykiety....

Image

Image

Image

Zaraz obok jest bar, no to jest po prostu rajskie miejsce.

Image

OK, do 12.30 dałem nam czas na opalanie, kąpanie i snorkowanie, zadowoleni z dużej porcji słońca zabieramy się za zwiedzanie. W planie jest przejechanie na Basse-Terre i zwiedzenie Parku Narodowego Guadeloupe. Gwadelupa ma kształt rozpostartego motyla i jest w miarę podobna do Martyniki jeżeli chodzi o przyrodę. Spodziewałem się większych korków w Pointe-a-Pitre ale miasto przejeżdżamy bezproblemowo.
Zatrzymujemy się na lunch w fajnej knajpce już w drodze w góry. Zamawiam lokalny przysmak – kurczaka w sosie z trzciny cukrowej.

Image

Przychodzi do nas właściciel knajpki, Francuz mówiący o dziwo po angielsku i proponuje degustacje domowego rumu, pędzonego na zapleczu według rodzinnej receptury, ja jako kierowca tylko degustuję, no wow, nie da się tego porównać do rumu ze sklepu!

Image

Oglądamy mnóstwo ptaszków dookoła a w pewnym momencie przylatuje nawet koliber.

Image

Image

Jedziemy na parking pod wodospadem Carbet do którego prowadzi wygodna ścieżka przez las tropikalny. Wow – okazy przyrody są niesamowite – gigantyczne liście i inna roślinność.

Image

Image

Ścieżek w parku jest mnóstwo, my tutaj tylko do wodospadu

Image

Image

Niestety ta część wyspy jest zachmurzona i górne wodospady przykryte są mgłą, nie ma sensu iść wyżej.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Z góry są piękne widoczki na fragment Basse-Terre.

Image

Po wodospadach podjeżdżamy nad jeziorko Grand Etang i tam też idziemy na trekking do dżungli

Image

Image

Image

Image

Image

Ta jaszczurka miała niesamowity kolor

Image

Mamy dziś powrotny samolot na Martynikę o 19 więc po południu zbieramy się z powrotem.
Zajeżdżamy na jeszcze jedną plażę – Plage de Roseau.

Image

Image

Oddajemy samochód i boardujemy się do ATR-72 Air Antilles na powrotny nocny lot na Martynikę.

Image

Tam już taksówką na naszą kwaterę, znowu ten sam tarasik w apartamencie z AirBnB i zakupiony na Gwadelupie likier Pina Colada.

Image

Image

O świcie piękne kolory nieba

Image

Rano nie mając samochodu musimy się te 3km dostać do lotniska. Umówiłem się z taksówkarzem wczoraj, że ma po nas podjechać o 6.30 rano (samolot na Barbados o 8). Kiwał głową, że ok i rozumie ale go nie ma. Po 15 minutach czekania idziemy łapać stopa lekko spanikowani, jest mega korek w kierunku lotniska a nam nie uśmiecha się spóźnić na lot. Uberów ani Boltów nie ma na Karaibach a jak zadzwoniłem po taksówkę, to Pani łamaną angielszczyzną chciała przyjąć zamówienie na ….. następny dzień!!
Łapiemy na szczęście taksę machając z ulicy i pomimo już zabranego pasażera, który zrobił dziwną minę, miły kierowca dobija naszą czwórkę na kanapę :o
Wsiadamy w ATR-42 Air Antilles w 40-minutowy lot powrotny na Barbados, gdzie jesteśmy przed 9 rano. Wszystkie loty były na szczęście o czasie.

Image

Podróż powrotna była droga – za bilet z Gwadelupy przez Martynikę na Barbados (jeden bilet ze stopoverem nocnym) Air Antilles skasował prawie 800zł. To i tak 2x taniej jak bym te bilety kupował osobno. Tak kupione połączenie złożył mi serwis priceline, kupowałem z duszą na ramieniu bo nie wyskakiwało nigdzie indziej a tej rezerwacji nie dało się podejrzeć na stronie Air Antilles. Na szczęście wszystkie bilety były prawidłowo wystawione w systemie linii lotniczej.

Podsumowując, trochę szalony, 3 dniowy hopper ale mega się nam podobało. Być może byłoby taniej statkiem ale to temat-rzeka dla innych dyskusji (o śladzie węglowym też 😉 )

Wróciliśmy na Barbados, którego jeszcze na dobrą sprawę nie widziałem. Kolejne trzy dni przeznaczam więc na objazd wyspy (ale nie więcej niż 5 godzin dziennie, bo mundial i inne obowiązki towarzyskie wzywały ;) ).


c.d.n.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez hiszpan, 13 Gru 2022 21:02, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#27 PostWysłany: 13 Gru 2022 19:58 

Rejestracja: 08 Gru 2022
Posty: 79
Zamiast czytać fajna relscje i oglądać niesamowite zdjęcia, ktoś narzeka na to, że robił zakupy w sklepie :mrgreen: tego nie grali :D

Bardzo fajna relacja, czekam na więcej zdjęć i ciekawostek :)
Góra
 Relacje PM off
Piki279 lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 13 Gru 2022 20:55 

Rejestracja: 14 Wrz 2019
Posty: 79
Super zdjęcia i to wszystko w ramach UE🙂 Gwadelupa wchodzi na moją krótką listę 🙂 Dzięki za inspirację
Góra
 Relacje PM off  
 
#29 PostWysłany: 13 Gru 2022 22:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
Szkoda tej St. Lucii, chyba najciekawsza z tych wysp. Barbados jako jedyny powstały z sedymentacji, a nie pochodzenia wulkanicznego więc jest całkiem płaski. LIAT jednak robił konkurencję i kiedyś były bardziej przystępne ceny.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
samaki9 lubi ten post.
 
 
#30 PostWysłany: 13 Gru 2022 22:17 

Rejestracja: 16 Sty 2011
Posty: 6149
HON fly4free
Liat dalej przecież lata , tyle że zredukował flotę to pewnie częstotliwość i liczba tras jest mniejsza niż dawniej. Ceny biletów takie same jak w każdej innej linii w regionie - czyli relatywnie b. wysokie.
Góra
 Relacje PM off
cart lubi ten post.
 
 
#31 PostWysłany: 13 Gru 2022 22:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1688
Loty: 787
Kilometry: 1 827 150
platynowy
O, wrócili :)
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#32 PostWysłany: 13 Gru 2022 22:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 100
Loty: 1066
Kilometry: 2 064 412
niebieski
Nie do końca, Linia jest w likwidacji z zarządem komisarycznym. Jakieś loty realizuje ale nic co jest regularne i sensowne, nie wspominając o cenie. Nie widziałem na żadnym z lotnisk ich samolotu.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#33 PostWysłany: 15 Gru 2022 16:16 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 1564
srebrny
@hiszpan - świetna relacja, rewelacyjne zdjęcia, naprawdę aż miło coś takiego się czyta

Mam pytanie, jak ogarnęliście temat roamingu w tel. komórkowym na Barbados - bo zakładam, że z czegoś korzystacie.

Jeśli będzie się Wam nudziło na Barbados to polecam Wam Harrison Caves - ciekawa wycieczka po jaskiniach krasowych. Pisałem o nich w swojej relacji (nota bene z rejsu statkiem wycieczkowym...) - z-wyspy-na-wyspe-czyli-wyprawa-na-karaiby,211,123316 - post #14
Góra
 Relacje PM off
Zeus lubi ten post.
 
 
#34 PostWysłany: 15 Gru 2022 21:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 100
Loty: 1066
Kilometry: 2 064 412
niebieski
"Mam pytanie, jak ogarnęliście temat roamingu w tel. komórkowym na Barbados - bo zakładam, że z czegoś korzystacie."

Otóż mieliśmy w planie zakup karty z internetem do przenośnego routera, ale po przylocie na lotnisku nie było punktu, miałem w telefonie mapy googla i mapsme w offline, w naszym domu był darmowy bardzo szybki net, w kilku knajpach, gdzie chodziliśmy był net dla gości, na plaży firmowej był za free .... i w końcu nikt z nas tej karty nie kupił.
Nie było dzieci to i nie było presji na internet wszędzie - sami w końcu byliśmy zdziwieni, że dużą część dnia da się przeżyć bez neta (!!) Jednak jesteśmy starej daty chyba.. :lol:
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#35 PostWysłany: 16 Gru 2022 00:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 100
Loty: 1066
Kilometry: 2 064 412
niebieski
W ostatnie dni trzeba trochę objechać ten Barbados. Pakujemy się sami do naszego Suzuki Baleno i jedziemy. Dopiero po zobaczeniu Martyniki i Gwadelupy, które są bardzo górzyste i pokryte lasem tropikalnym widać jak bardzo inny jest Barbados. Ta wyspa nie jest pochodzenia wulkanicznego i jest prawie całkiem płaska. Praktycznie od początki XVII wieku była kolonią Brytyjską. No po prostu inaczej wyglądają domostwa i krajobraz.

Image

Image

Image

Image

Image

Na początek jedziemy do Farley Hill National Park. Mamy zabawną sytuację, przy wjeździe wychodzi do nas baba z druczkami i chce skasować za bilet. Ja, przyzwyczajony po Martynice i Gwadelupie chcę zapłacić telefonem a Pani, że tylko gotówką a żona nie wzięła torebki. No i nie mamy kasy a Pani nie ma terminala – pat przez moment, w końcu Pani wzdycha, przewraca oczami i macha, żebyśmy wjeżdżali 😊
Ładny widoczek na Barbados – jak kompletnie inny od Martyniki i Gwadelupy, pokryty w większości plantacjami trzciny cukrowej.

Image

W Farley Hill jeszcze ruiny dawnej brytyjskiej posiadłości, strawionej ongiś przez pożar.

Image

Naszym celem głównym na pierwszy dzień jest Animal Flower Cave czyli jaskinia ukwiałów. Położona na północy wyspy jest jedyną dostępną morską grotą na wyspie. Przy wejściu posąg lokaleski i drogowskazy od ciekawych miejsc

Image

Image

Są też inni turyści

Image

Przy samej jaskini piękne klify:

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Dojeżdżamy pod grotę około 16 i dowiadujemy się, że jest już zamknięta. Zwiedza się z przewodnikiem i ostatnia grupa już weszła. Jest nas dwoje i Pani rozkłada ręce. Ale tuż za nami pojawia się jeszcze kilka osób i pyta o to samo. Juppi, oczywiście dla takiej grupy chętnie przytulą dodatkową kaskę za bilety i przewodnik „poświęci” się po godzinach.
Grota utworzona jest przez morze w koralowcach i jest niezwykle malownicza i kolorowa w środku, zobaczcie sami:

Image

Image

Image

Image

W kilku jeziorkach żyją ukwiały i inne ciekawe skorupiaki morskie

Image

Image

Image

Zwiedzanie z przewodnikiem i trzeba mieć lepsze buty bo grunt to ostre koralowce.

Image

Image

Image

Image

Image

Jedziemy dalej wzdłuż wybrzeża do latarni morskiej Harrison’s Point. Po drodze wszędzie plantacje trzciny cukrowej.

Image

Image

Image

Image

Image

Dzieciaki wychodzą ze szkoły

Image

Image

Image

Na zachodnim wybrzeżu już są piękne i dostępne plaże.

Image

Image

Image

Image

Ta Pani do nas pomachała i chętnie pozowała do zdjęcia

Image

Docieramy do Speighstown, drugie największe miasto Barbadosu. Podziwiamy tu zachód słońca

Image

Image

Image

Image

Image

Speighstown słynie z pięknego muralu

Image

Wzdłuż wybrzeża rozlokowane są fajne knajpki. Nachodzi nas ochota na rybkę.

Image

Image

Oprócz pysznej ryby machi-machi zamawiamy homara 😊 A co tam, raz się żyje, lekka odmiana od gotowania domowego. Wszystko jest mega pyszne, tylko na koniec rachunek trochę bije po kieszeni ale oczywiście widziały gały co brały.

Image

Kolejny dzień przedpołudnie spędzamy na firmowej plaży Royal Westmoreland, do której jeździ od nas darmowy busik. Mamy karty więc przysypiający jegomość, który pilnuje wejścia wpuszcza nas do środka

Image

Mamy do dyspozycji leżaki i parasole, plaża jest poprawna, bez szału. Za to drinki w barze należą do najdroższych jakie w życiu widziałem! Trzeba bardzo uważać na ceny.

Image

Image

Image

Po południu jedziemy na kolejny objazd- tym razem południe. Zaczynamy od Gun Hill Signal Station.

Image

Taki wczesny system komunikacji po wyspie w czasach przed drutami i elektrycznością. Ładnie odnowiony budyneczek z widoczkiem na wyspę.

Image

Image

Image

Po drodze mijamy kilka kościołów. Barbados jest w przeważającej części anglikański

Image

Celem głównym jest zobaczenie jednej z najstarszych budynków plantacji na wyspie – Sunbury Plantation.

Image

Zwiedza się z przewodnikiem główny budynek i można zobaczyć jak mieszkano na bogato w kolonii w XVII i XVIII wieku w czasach niewolnictwa. Plantacja miała wielu zarządców i kilka razy zmieniała właściciela.
Pani przewodnik opowiada nam całą historię Barbadosu, kolonia angielska założona w 1627 roku, Holendrzy przywieźli im z Brazylii trzcinę cukrową i Barbados na wiele lat stał się dojną krową korony brytyjskiej. Z Anglii płynęły puste statki wyładowane specjalną cegłą balastową, którą wyładowywano i pakowano trzcinę. Niewolników do pracy sprowadzano oczywiście z Afryki. Kiedy w XIX wieku w Anglii zniesiono niewolnictwo, plantatorzy popłynęli do Londynu wynegocjować dodatkowy „okres przejściowy” na zniesienie go na Barbadosie, oczywiście z sukcesem. Jak już musiano oddać im wolność, to korona jeszcze przez wiele lat płaciła odszkodowania plantatorom. Tak to wyglądało.
A dzisiaj budynki plantacji są w pełni odrestaurowane:

Image

Image

Image

Image

Image

Oryginalne brytyjskie cegły balastowe ze statków są na podjeździe:

Image

Gaj hebanowy, dodatkowe źródło zysków.

Image

Bardzo fajne miejsce.
Jedziemy zobaczyć ponoć najpiękniejszą plażę na Barbadosie – Bottom Bay.

Image

Ładna, ale dla nas po cudownych plażach Gwadelupy już takiego wrażenia nie robi.

Image

Image

Ostatni dzień przeznaczymy na zwiedzanie Bridgetown.

Stay tuned…..
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#36 PostWysłany: 16 Gru 2022 15:56 

Rejestracja: 04 Gru 2017
Posty: 245
Loty: 186
Kilometry: 640 011
niebieski
@hiszpan

Faktycznie te plaże Gwadelupy takie cudowne, że nawiążę do Twojej konkluzji? Na zdjęciach wyglądają bardzo niepozornie i zwyczajnie, żeby nie powiedzieć obskurnie. Pytam nie po to by się wyśmiewać ale nie byłem ani na Gwadelupie, ani Martynice ale w te miejsca kiedyś bardzo chciałem pojechać (nie tylko tam, Sint Maarten również) . Tymczasem, jeśli to tak wygląda, to mimo, że są palmy i czysta woda, to rajskiej scenerii nie stwierdzam - i dlatego to moje pytanie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#37 PostWysłany: 16 Gru 2022 18:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 100
Loty: 1066
Kilometry: 2 064 412
niebieski
To jest nasza subiektywna opinia o tych plażach Gwadelupy. Może to nie Hawaje ale nam się mega podobały. Oczywiście mam znajomego Amerykańca, który uważa, że najpiękniejszą plażę widział w .... Ustce.
Hmm chyba nie ma książkowej definicji rajskiej plaży.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Przemm lubi ten post.
 
 
#38 PostWysłany: 16 Gru 2022 20:54 

Rejestracja: 16 Sty 2011
Posty: 6149
HON fly4free
Ja się podpisuje pod opinią @hiszpan . Mnie się plaże Gwadelupy też bardzo podobały, jedne z najładniejszych, które widziałem, a widziałem ich sporo.
Góra
 Relacje PM off  
 
#39 PostWysłany: 16 Gru 2022 21:48 

Rejestracja: 04 Gru 2017
Posty: 245
Loty: 186
Kilometry: 640 011
niebieski
Oczywiście, ładne jest to co się podoba. Poza tym zdaję sobie sprawę, że liczy się indywidualne wrażenie, klimat danego miejsca, atmosfera. Coś, czego można nie dostrzec na zdjęciach i coś co jest bardzo subiektywne.
Natomiast w relacjach i zdjęciach nie widzę nic rajskiego, a w scenerii, widokach okolicy nic nadzwyczaj atrakcyjnego. Dla mnie ilustracją rajskiej plaży są Malediwy (jasne, że nie każda z plaż w tym państwie), wyspa Iranja (Madagaskar) czy kambodżańska Koh Rong - tak na szybko sobie przypominam, te do których wracam wspomnieniami.
Góra
 Relacje PM off  
 
#40 PostWysłany: 20 Gru 2022 20:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 100
Loty: 1066
Kilometry: 2 064 412
niebieski
Host napisał mi, że musimy opuścić dom do 12 w południe, ma kolejnych gości. Zapowiedziane panie do sprzątania pojawiają się już o 9-tej. Nie przeszkadza nam to relaksować się ostatnim pięknym i ciepłym przedpołudniem nad naszym basenem.
Odwiedzają nas na pożegnanie miejscowe małpy

Image

Wylot mamy dopiero o 19 więc do odwiedzenia pozostała nam tylko stolica Barbadosu - Bridgetown. Przemieszczamy się tam samochodem i taksówką, zostawiamy wszystkie bagaże w samochodzie w centrum i z buta idziemy oglądać miasto.
Historyczna część miasta, dokładnie tam, gdzie zaparkowaliśmy samochód, wpisana jest na listę UNESCO.
Budynek parlamentu:

Image

Image

Image

Katedra:

Image

Na końcu Chamberlain Bridge stoi Łuk Niepodległości – monument upamiętniający odzyskanie niepodległości przez Barbados:

Image

Zaraz za nim Independence Square

Image

I zabudowania portowe

Image

Image

Pełną niepodległość Barbados uzyskał w listopadzie 2021 roku czyli 12 miesięcy temu. W mieście widać przygotowania do uroczystości świętowania pierwszej rocznicy.

Image

Image

Image

Image

Oglądamy niewysokie i skromne zabudowania

Image

Image

Image

Image

Image

I idziemy na przepiękną zatokę z plażą miejską – Carlise Bay

Image

Całe miasto żyje w rytm wizyt wielkich statków turystycznych, akurat taki stoi w porcie i widzimy od czasu do czasu zorganizowane grupy turystów przemierzające miasto

Image

Jak widać premier i rząd nie muszą mieć wielkiej rezydencji za płotem

Image

Image

Jedną z niewątpliwych atrakcji Bridgetown jest uliczka Rihanny, gdzie się wychowywała i jej dom. To niewielki spacerek od „centrum”

Image

Image

Image

Wow, jaką piękną suknię ma ta Pani z lewej:

Image

Idziemy do jednej z niewielu otwartych knajpek na plaży na lekkie przekąski (znowu pyszne kulki z ciasta z rybą)

Image

Image

Image

Całe Bridgetown można przejść w 2 godziny wzdłuż i wszerz

Image

Image

Czas zbierać się na lotnisko. Lecimy KLM-em na Trynidad i Tobago

Image

Nie ma kolejki do odprawy, większość pasażerów dosiądzie się na Trynidadzie na lot powrotny do Europy

Image

Na Trynidadzie 2 godzinna przerwa. Niestety leje niemiłosiernie i trudno zrobić jakieś sensowne fotki

Image

Wracamy do Europy nocnym lotem, jedzenie jak zwykle w KLM bardzo poprawne

Image

W Amsterdamie już krótka 1,5 godzinna przesiadka ale z lekkim dreszczykiem bo jest gigantyczna kolejka do sprawdzania bagażu. Jest 10 stanowisk z czego obsadzone dwa. Pan z obsługi odpowiada, że mają kosmiczne braki personelu na Schiphol i stąd te kolejki. Jeszcze się nie ogarnęli po pandemii z załogą lotniska.
Do Warszawy zabiera nas znowu Embraer 190 i to już ostatni lot tej podróży. Stolica wita nas deszczem i zimnem…. brrr

To już niestety koniec, czas planować następną wyprawę ale to już po Nowym Roku.

Mieliśmy mega fajne i lajtowe wakacje w listopadzie, nastawione raczej na integrację w gronie przyjaciół niż jakieś duże zwiedzanie. Karaiby oczywiście polecam i jeszcze tam pewnie wrócę chodź raczej już nie na Barbados.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 40 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group