Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 5 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 21 Wrz 2022 13:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2020
Posty: 8
Witam wszystkich,
Relacji z road trop`ów po zachodnim wybrzeżu było sporo niemniej jeżeli kogoś zainteresuje nasz, w warunkach powolnej stabilizacji po pandemii, w układzie rodzice plus 19 – latek i 16 – latek to zapraszam 😊
Wyjazd był planowany przed pandemią, były już kupione bilety lotnicze, zarezerwowane auto i większość noclegów ale nie wyszło. Czekaliśmy zatem w miarę cierpliwie na powrót do swobodnego podróżowania i w styczniu tego roku podjęliśmy decyzję, że lecimy. Termin 1.09 – 16.09.2022, wylot z Gdańska przez Kopenhagę do LA. Uwaga – SASem….. tak, tak, właśnie SASem z czego wynikły drobne perturbacje 😉
Bilety kupiliśmy w styczniu i wczesną wiosną zaczęłam rezerwować noclegi. Jako, że gotowy plan czekał na nas od czasów przedpandemicznych to w zasadzie zrobiłam „kopiuj – wklej” i gotowe!
Plan był następujący:
1.09 (czwartek) o 11:45 przylot do LA, formalności, odbiór auta i od razu w drogę, w stronę Joshua Tree. Dwa pierwsze noclegi zarezerwowane w Palm Springs, trochę rozglądania się po okolicy, trochę basenu i potem w drogę.
No, ale w kontrze do tego planu stanął SAS, który około miesiąc przed wylotem napisał miłego maila, że zmieniają nam datę wylotu z 1.09 na 2.09 – godziny i konfiguracja bez zmian. Możemy się zgodzić, możemy chcieć zwrot kasy. Zaczęłam nerwowe poszukiwania innego lotu, innych linii itd. No, ale za cenę styczniową to na przełomie lipca i sierpnia za bardzo bym nie poszalała. Zgodziliśmy się więc z tę zmianę, co oznaczało skrócenie naszej podróży o jeden dzień, ale też zmianę rezerwacji auta i noclegu. W zasadzie wszystko udało się pozmieniać, pobyt w Palm Springs skróciliśmy do jednego noclegu i byliśmy gotowi.
W piątek, 2.09 - urodziny męża :D - o 4:40 stawiliśmy się na lotnisku w Gdańsku, planowo o 6:10 wylecieliśmy do Kopenhagi, tam po 2 h oczekiwania lot do LA i o 11:40 wylądowaliśmy. Tu mała dygresja - ja ogólnie jestem dosyć emocjonalna, wyprawę wymyśliłam i zaplanowałam już dawno, w zasadzie to było spełnienie mojego wielkiego pragnienia. Byłam już kiedyś w Stanach podczas studiów, zwiedziłam wtedy Chicago, Nowy Jork, Waszyngton i Filadelfię a teraz zapragnęłam pokazać Stany synom. Ponadto - to w zupełnej tajemnicy - jesienią ubiegłego roku wygrałam w pewnym znanym teleturnieju przyjemną kwotę i tak sobie wymyśliłam, że przeznaczę ją na tę właśnie podróż :P Wracając do wątku głównego - otóż pisząc to wszystko trochę usprawiedliwiam te łzy, które popłynęły po lądowaniu w LA..... proszę się za bardzo nie śmiać, wiem wiem - stara a taka miękka :roll:
Teraz już będą konkrety!
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 21 Wrz 2022 14:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 6473
HON fly4free
Chętnie poczytam - w niemal identycznym okresie planuję takie coś na 2023 (bilety do LA już są, a na powrót będą wkrótce). Relacji w pdf z forum ściągniętych mam już chyba z 6, czy 7, ale ta będzie najświeższa :)
Góra
 Relacje PM off
Aneta P. lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 22 Wrz 2022 07:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2020
Posty: 8
2.09 – piątek c.d.
Po wylądowaniu i otarciu łez 😉 stanęliśmy ładnie w kolejce, ludzi sporo, minimum godzina czekania. Do oficera podeszliśmy całą rodziną, krótka rozmowa, pytanie o plan pobytu, ale bez udowadniania rezerwacji czy biletu powrotnego, życzenia urodzinowe dla męża i oto jesteśmy! Odebraliśmy bagaże i udaliśmy się po auto. Rezerwację mieliśmy w Alamo, regular SUV z pełnym ubezpieczeniem. Bezproblemowo dotarliśmy po auto, na placu niezbyt duży wybór, może ze 4 auta. Wybór padł, przy podpowiedzi pracownika wypożyczalni, na Toyotę 4runner. Wygodny, z dodatkowym rzędem siedzeń, dużo miejsca w środku. Gdy już się zapakowaliśmy, na plac podjechały kolejne auta z myjni, ale nic już nie zmienialiśmy tylko w drogę. Najpierw wizyta w T-mobile, bo przecież bez internetu to z nastolatkami się nie da 😉 Poszło szybko i sprawnie, telefon syna robił nam za hot – spot i wszystko działało bez zarzutu. Potem na liście był In&Out Burger – to też pozycja z listy synów. Pierwotnie był jeszcze pomysł, żeby może przed wyjazdem w stronę Joshua Tree, zaliczyć Santa Monica, ale ostatecznie decydowaliśmy, że wyjeżdżamy a nasz plan i tak zakładał pobyt w LA przez ostatnie 2 dni. No i wyruszyliśmy…… Wtedy dopiero poczuliśmy na własnej skórze co znaczą korki, o których wszyscy wspominają. No po prostu szok i niedowierzanie. Na pewno nie bez znaczenia był fakt, że zaczynał się świąteczny weekend – 4.09 Amerykanie obchodzili Labour Day i po prostu wszyscy gdzieś jechali! Fakty są takie, że trasę do Palm Springs, dokładnie do Cathedral City – 130 mil - pokonaliśmy w 4,5 h ☹ Dojechaliśmy dobrze po 20, było już ciemno, powietrze aż gęste od gorąca, gdy wysiedliśmy z auta czułam, jakbym weszła do sauny…… A jeszcze mieliśmy zrobić jakieś podstawowe zakupy spożywcze, wodę, coś na następny dzień. Zdecydowaliśmy, że jubilat i młodszy syn zostają a ja ze starszym wyruszamy na łowy. Bez problemu znaleźliśmy dwa sklepy, kupiliśmy co trzeba i wróciliśmy do hotelu. Młodszy był już wyczerpany podróżą i emocjami ale my we 3 jeszcze zaliczyliśmy basen i spać. Na kolejny dzień zaplanowany był Joshua Tree i przejazd Route 66 do Williams.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 24 Wrz 2022 12:25 

Rejestracja: 26 Gru 2016
Posty: 73
Byliśmy w prawie tym samym terminie, przesuniętym o jeden dzień (03.09-17.09) na podobnym tripie z poczatkiem w LA. Tez z Gdanska i tez mialem urodziny w dzien przylotu . Chętnie poczytam, a może też zdecyduje się coś napisać:)
Temperatury na początku były zabójcze.
Góra
 Relacje PM off
Aneta P. lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 25 Wrz 2022 08:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2020
Posty: 8
@mewho co za zbieg okoliczności! Ciekawe czy gdzieś spotkaliśmy się na trasie? :o

3.09 - sobota
Podczas całego wyjazdu mieliśmy taki plan, żeby nic za wszelką cenę, żeby jednak trochę odpoczywać i bez spiny, bo to w końcu urlop. W związku z tym wyruszaliśmy zazwyczaj około 9, synowie to jednak śpiochy, jak to nastolatkowie. Tak właśnie zaplanowaliśmy wyjazd do Joshua Tree. Do parku wjeżdżaliśmy południowym wyjazdem, od strony Palm Springs było po prostu bliżej. Pogoda nam bardzo dopisywała, było chyba z 34 stopnie, ale jakoś nie odczuwaliśmy dużych uciążliwości. Faktem jest, że piliśmy baaaardzo dużo, głównie wody, chociaż często chłopcy serwowali sobie taką gotową zimną kawę ze Starbucks w szklanych butelkach – do kupienia w każdym większym markecie. Joshua Tree od południa przywitał nas pustkami, spotkaliśmy może ze dwa samochody koło Cottonwood Visitor Center. Zaliczyliśmy m.in. Cholla Cacuts Garden, ale po drodze wielokrotnie się zatrzymywaliśmy, żeby poskakać po skałkach i porobić fotki – było bardzo urokliwie. Im bardziej kierowaliśmy się na północ tym więcej spotykaliśmy ludzi a przy Skull Rock trudno było o zdjęcie bez tłumów w tle. Opuściliśmy park bardzo usatysfakcjonowani, nie przypuszczałam, że moim chłopakom tak się spodoba – serio. Dalej czekała nas Route 66, przejechaliśmy do Amboy, tam oczywiście fotki przy stacji Roy`s, trafiliśmy nawet na jakąś większą wycieczkę autokarową więc znowu tłumy.
Tu mały wtręt – w okolicach Needles zaliczyliśmy największą „wpadkę” jeśli chodzi o kupno paliwa i ceny. Faktem jest, że na Route 66 stacji nie ma zbyt wiele, stoją znaki informujące, że do najbliższej stacji dzieli nas tyle a tyle i nie są to małe odległości. No więc trochę daliśmy się postraszyć i nasze pierwsze tankowanie kosztowało nas ……. 6,20 $ za galon ☹ Potem oczywiście okazało się, że ceny są zdecydowanie bardziej przystępne. Dodam tylko, że naczytawszy się relacji i różnych wpisów dotyczących cen paliwa, przyjęłam na cały wyjazd średnią 6 $/gal. Faktem natomiast jest, że te wspomniane powyżej 6,20 było najwyższą ceną jaką zapłaciliśmy podczas całego tripu. Nawet w Kaliforni płaciliśmy za paliwo około 5,30 – 5,60. Najtaniej było zdecydowanie w Page, gdzie tankowaliśmy po 3,60. To tak od praktycznej strony 😊
Potem przejechaliśmy Oatman, osiołki – a jakże – były, na widok samochodu po prostu podchodzą, wkładają pysk do auta i ogólnie czują się bardzo swobodnie 😊 Zaliczyliśmy też Hackberry, ale było już po 17 i było zamknięte ☹ Byliśmy bardzo niepocieszeni bo liczyłam na kupno jakichś gadżetów. Gdy podjeżdżaliśmy pod sklep stała tam zaparkowana identyczna Toyota jak nasza i jakieś dwie młode dziewczyny robiły sobie zdjęcia. Po podsłuchaniu okazało się, że to polskie studentki wracające z Work&Travel. Od razu przypomniał mi się mój studencki wyjazd sprzed….. 22 lat(!) Ucięliśmy sobie krótką pogawędkę, jedna z nich okazała się być, tak jak my, z Gdańska, więc zrobiło się zupełnie swojsko. Wyruszyliśmy dalej, do Peach Springs, ale było już dosyć ciemno więc w zasadzie nici z podziwiania Chłodnicy Górskiej ☹. Potem na trasie było już Williams, gdzie mieliśmy nocleg. No muszę przyznać, że miasteczko jest urocze, przesycone wręcz klimatem Route 66, ociera się troszkę o kicz. Ale nie krytykuję, tak to działa, turyści się cieszą więc czego chcieć więcej. Zrobiliśmy sobie jeszcze wieczorną przechadzkę, w pubach leciała muzyczka, ludzie sączyli piwko, wieczór trwał w najlepsze. Zahaczyliśmy o sklep z pamiątkami, gdzie spokojnie mogłam dać upust moim niezrealizowanym ambicjom zakupowym 😉 Nazajutrz czekał nas Wielki Kanion i przejazd do Page.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 5 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group