Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 29 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 04 Lis 2019 19:27 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1806
platynowy
Dzien 5 - Bryce NP, Observation Point w Zion NP

W dalszym ciągu zdjęcia pionowe lądują na boku, usuwam już orientację w exif nic. Przepraszam za to.

Wstajemy wcześnie rano bo dziś jedziemy do Bryce National Park, 2,5h jazdy zleciało na oglądanie wspaniałych widoków, mógłbym tak przejechać całe Stany.

Załącznik:
droga1.jpg

Załącznik:
droga2.jpg

Załącznik:
droga3.jpg

Załącznik:
droga4.jpg

Załącznik:
droga5.jpg

Załącznik:
droga6.jpg

Załącznik:
droga7.JPG

Załącznik:
droga8.jpg


W Kanionie wieje bardzo zimny wiatr, jest bezchmurne niebo i słońce pięknie oświetla cały Kanion
Startujemy z Sunset Point, schodzimy na dół przez WallStreet i obok 2 bridges wracamy na górę, szkoda nie nie możemy tu zastać na dłużej. Jest wiele pięknych szlaków, 2 dni to optymalnie w tym kanionie.
Załącznik:
bryce1.jpg

Załącznik:
bryce2.jpg

Załącznik:
bryce3.jpg

Załącznik:
bryce6.jpg

Załącznik:
bryce8.jpg

Załącznik:
brye9.jpg

Załącznik:
bryce10.jpg

Załącznik:
bryce14.jpg

Załącznik:
bryce16.jpg

Załącznik:
bryce17.jpg

Załącznik:
bryce18.jpg

Załącznik:
bryce19.jpg

Załącznik:
bryce20.jpg

Załącznik:
bryce21.JPG

Załącznik:
bryce23.JPG

Załącznik:
bryce25.JPG

Załącznik:
bryce26.JPG

Załącznik:
bryce27.JPG

Załącznik:
bryce29.JPG

Załącznik:
bryce32.JPG


Jedziemy dalej .... przed nami chyba najładniejszy Park Narodowy który zobaczymy na tej wycieczce. Zion National Park
Troszkę oszukujemy i prtzed wjazdem do parku skręcamy w prawo i drogą szutrową dojeżdżamy do granicy parku. Teraz tylko ok 1h po płaskim piaszczystym terenie i jesteśmy w jednym z piękniejszych punktów widokowych w parku. Żeby dojść tam od dołu kanionu trzeba ok 8h szaleńczej wspinaczki, my robimy to spacerkiem przez las w 1h, informację o tym znalazłem na amerykańskim forum i dla osób z lękiem wysokości lub słabą kondycją jest to idealne. Można z góry popatrzeć na cały kanion i Angels Landing !!! Tylko dojazd samochodem SUV lub terenowym, droga dojazdowa jest w tragicznym stanie. Na Mustanga nie ma szans, serio !!
Ja jestem zauroczony tym miejscem, chyba z godzinę siedzę na kamieniu i wpatruję się w tę rajską krainę. Pozostał nam tylko wjazd do parku przez słynny tunel. Nocujemy w Springdale, głownie z powodu bajecznych widoków i bezpłatnych busów do parku. Jest cudownie !!!!

Załącznik:
zion1.jpg

Załącznik:
zion2.jpg

Załącznik:
zion3.jpg

Załącznik:
zion4.jpg

Załącznik:
zion6.jpg

Załącznik:
zion7.jpg

Załącznik:
zion8.jpg

Załącznik:
zion10.jpg

Załącznik:
zion11.jpg

Załącznik:
zion12.jpg

Załącznik:
zion13.JPG

Załącznik:
zion14.JPG

Załącznik:
zion15.JPG

Załącznik:
zion16.JPG

Załącznik:
zion17.JPG

Załącznik:
zion18.JPG

Załącznik:
zion19.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
Ruben$ uważa post za pomocny.
 
 
#22 PostWysłany: 05 Lis 2019 11:19 

Rejestracja: 07 Cze 2019
Posty: 8
-- 05 Lis 2019 11:17 --

Cześć,
Tydzień temu wróciłem z bardzo podobnej trasy :)
Tyle, że start i koniec w San Diego. Mam trochę notatek i zastanawiam się czy robić pełny opis.
Tym bardziej, że nurkowałem przy okazji, o czym dotychczas nie czytałem (tzn przy okazji tej "pętli").
Z moich uwag:
- Jak dostać się na punkt/ścieżkę widokową na moście autostradowym nad tamą Hoovera - trzeba zjechać zjazdem do zapory po stronie Nevady i w połowie drogi po prawej stronie (już za kontrolą bezpieczeństwa) jest parking z którego schodami idzie się do góry. Od strony Arizony wejścia nie ma. Na autostradzie/moście zatrzymywać się nie wolno (poza tym nie ma gdzie).
- Szkoda, że zrezygnowałeś z Oatman - odcinek od/do Cool Spring Station to wg. mnie jeden z najbardziej klimatycznych kawałków R66. Chociaż samo Oatman mocno turystyczne.
- Grand Canyon - ja zszedłem South Kaibab do Phantom Ranch i potem Bright Angel do góry (tego samego dnia). Polecam fanom chodzenia po górach ale uwaga - to 30 km trasy i 1500 m przewyższenia. 10 godzin trasy. Co ma znaczenie w końcówce listopada - 17.40 było już ciemno.
- W drodze Page z GC - Desert View Dr. - uwaga na zwierzęta. Wieczorem było sporo rogacizny ;-)
- Tak jak Ty miałem dwa noclegi w Page i trasa tego dnia taka sama. Zgadzam się, ze Horseshoe Bend jest wart odwiedzenia. Cena na teraz 10$ za samochód. Dalej do dolnej antylopy - bez problemu wszedłem bez rezerwacji. Ale to taki czas po sezonie. Weekend czy wakacje, połowa września - chyba byłby kłopot. Na Forrest Gump Point nasi już byli. Celowo nie podam imienia kogoś z PL kto wyrył go w sierpniu tego roku wraz z datą na tablicy. Pętlę w Monument Valley zrobiłem Mustangiem. Da się bez problemu, przy minimalnym zachowaniu uwagi gdzie i jak się jedzie.
- Bryce - zgadzam się - super, chociaż dwa dni to chyba byłoby za dużo.
- Zion - klasyka: Angels Landing do góry przed południem (potem tłok na trasie) - miejsce spektakularne, Narrows - do Wall Street. Kijki do nordic walkingu i byty trekingowe na twardej podeszwie robią robotę (tyle że schną dwa dni). Nic nie wypożyczałem.
- Las Vegas - wesołe miasteczko dla dorosłych :)

-- 05 Lis 2019 11:19 --

....
km trasy i 1500 m przewyższenia. 10 godzin trasy. Co ma znaczenie w końcówce listopada - 17.40 było już ciemno.
....
oczywiście pazdziernika
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#23 PostWysłany: 05 Lis 2019 13:19 

Rejestracja: 27 Kwi 2012
Posty: 75
Cześć, czym lecieliście? Levelem?
Góra
 Relacje PM off  
 
#24 PostWysłany: 05 Lis 2019 13:25 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1806
platynowy
Do kogo pytanie?
Ja leciałem AlItalia

Tapniete z telefonu
Góra
 Relacje PM off  
 
#25 PostWysłany: 05 Lis 2019 14:41 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1806
platynowy
DZIEN 6 - ZION NP - The Narrows i powrót do Las Vegas

Rano standardowo sprawdziłem pocztę, przyszedł jakiś mail z Alitalia o zmianie lotu, popatrzyłem na godzinę, pomyślałem jakieś kosmetyczne zmiany, bo godzina lotu jest podobna co pamiętałem.
po kilku minutach sprawdzam jeszcze raz ..... godzina się zgadza ale data inna !!! Przesunęli mi lot o 24h zamiast wylot w czwartek jest piątek. Dzwonię na infolinię i okazuje się iż w czwartek we Włoszech jest strajk i nie ma szansy na lot. Proszę o przebookowanie na inną linię, okazuje się to niemożliwe, tylko loty z code-share AZ, a nic w tym dniu nie ma (być może moja klasa podróży ich blokuje i wolą przesunąć lot niż płacić innej linii kilkanaście tys pln za biznes). Po kilkunastu minutach dyskusji zgadzam się na zmianę i zaczyna się układanie planu B. Powrót z Barcelony do PL mi przepadnie. W sobotę nie ma nic na południe Polski, pozostaje mi wysiąść w Rzymie i przylecieć do Krakowa, to nic ze auto czeka w Pyrzowicach. Byle znaleźć się w weekend w Polsce.
Pomimo tego, iż z Rzymu do PL lata dziennie kilka lotów, kupuję chyba ostatnie miejsca. Bilety mam, pozostaje problem czy wypuszczą mnie w Rzymie? Mam bilety do Barcelony i bagaż nadawany, trudno zobaczymy ....

Do ogarnięcia pozostaje przedłużenie wynajmu auta w Alamo, co załatwiam przez telefon i dodatkowy nocleg. Za dużo załatwiania na raz. Nocleg ogarnę na miejscu, przecież w LA nie wykupią wszystkich hoteli.
Trzeba iść w góry, najbardziej wyczekiwany punkt tej wyprawy...

The Narrows, obejrzałem wiele filmików na YT, stronkę z aktualnym stanem pogody i poziomu wody w parku odwiedzałem codziennie, miał być Angels Landing, ale jak żona zobaczyła te przepaście z obu stron szlaku, łańcuchy i wymijanie się na występach skalnych kategorycznie odmówiła.
OK, byliśmy na Observation Point, wiec Angels Landing tym razem odpuszczam, ale The Narrows musimy przejść.

Przy kolacji pogadaliśmy z kilkoma turystami i wszyscy doradzili nam wynajęcie sprzętu, woda jest bardzo zimna (ok 3st C) i dość wysoko, do pasa na pewno będziemy mieć wodę w kilku miejscach.
Wynajmujemy więc wodoodporne buty, wodoodporne skarpety, wodoodporne spodnie i kij. Szkoda mi było własnych butów, a i chodzenie kilka godzin w lodowatej wodzie nie było dla mnie szczytem marzeń.

I dobrze zrobiliśmy !! Nikt, dosłownie nikt na trasie nie był we własnym sprzęcie!! Wszyscy mieli taki sam komplet jak my, tylko na początku do pierwszego zakrętu widziałem kilka osób w swoich "sandałach" i krótkich spodenkach, ale za pierwszą głęboką wodą wszyscy byli profesjonalnie ubrani.

po 3h w zimniej wodzie nie żałowałem ani dolara na ten sprzęt !!

Wymeldowujemy się z pokoju, pakujemy wszystko do auta, auto zostaje na parkingu pod hotelem, wrócimy tu późnym popołudniem.
Najpierw bezpłatnym busem z hotelu do wejścia do parku, potem bezpłatnym busem z narratorem już w parku do samego końca malowniczej trasy,
później trasą wzdłuż Virgin River do miejsca w którym wchodzi się do wody. Do tego miejsca jak na Morskie Oko, asfalt, ścieżka, wycieczki klasowe, ludzie w japonakch.
Zabawa zaczyna się po wejściu do wody, amatorzy (hihihi) zostają na brzegu i robią zdjęcia wejścia do Narrows, kilku śmiałków wchodzi w swoich sneakersach do wody, biorą kije/ gałęzie i próbują iść dalej.
Dochodzą do pierwszego zakrętu i rezygnują. Woda zimna, wszyscy inni przygotowani, nawet my przywieźliśmy z Polski wodoodporny plecak na dokumenty, telefony i aparat.
prawie 4h w zimnej wodzie po pas. Jest rewelacyjnie ! Jest lepiej niż się spodziewałem, oczywiście żadne zdjęcie tego nie wyrazi, za słaby ze mnie fotograf, sprzęt tez mam słaby, ale co zobaczyłem i zapamiętałem to MOJE !!!

Przepraszam za pionowe zdjęcia, tym razem nie da się robić ich inaczej niż w pionie.
Załącznik:
zion1.jpg

Załącznik:
zion2.jpg

Załącznik:
zion3.jpg

Załącznik:
zion4.jpg

Załącznik:
zion5.jpg

Załącznik:
zion6.jpg

Załącznik:
zion7.jpg

Załącznik:
zion8.jpg

Załącznik:
zion9.jpg

Załącznik:
zion10.jpg

Załącznik:
zion11.jpg

Załącznik:
zion12.jpg

Załącznik:
zion13.jpg

Załącznik:
zion14.jpg

Załącznik:
zion15.jpg

Załącznik:
zion16.jpg

Załącznik:
zion17.jpg

Załącznik:
zion18.jpg

Załącznik:
zion19.jpg

Załącznik:
zion20.jpg

Załącznik:
zion21.jpg

Załącznik:
zion22.JPG



Wracajac czułem się jak bohater. Kilka osob juz w drodze powrotnej pytalo czy zrobiliśmy The Narrows i czy bylo cięzko.
Bylem w szoku....

Pełni wrażeń wracamy do Las Vegas.
Załącznik:
droga1.jpg


Nocleg oczywiście na ostatnią chwilę, niestety chyba był jakis kongres albo inne targi bo wszystkie mega hotele na Stripie kosztowały 2 razy więcej niż za pierwszym razem.
Zmuszony zostałem do zakupu nocelgu w Strato. Tez niby Strip, ale daleko od "centrum",

Uber do centrum, tradycyjny obchód hoteli, super że można wejść do każdego, zagrać w Bellagio, zobaczyć fontanny, pospacerować się uliczkami Paryża.
Uber na Fremont Street, i szok !! Jeśli ktoś uważa ze na Stripie jest sex, drugs and r&r to nie był na Fremont,
ulica przykryta multimedialnym dachem, w środku, koncerty, występy, dziwki i alfonsi, narkomani i zakręceni animatorzy. Tak wyobrażałem sobie VEGAS ;)
Strip jest dla dzieci, Fremont jest dla dorosłych ;)
Zdjęć mało bo wstyd mnie było to fotografować ;0

Załącznik:
vegas1.jpg

Załącznik:
vegas2.jpg

Załącznik:
vegas3.jpg

Załącznik:
vegas4.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 05 Lis 2019 17:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Mar 2015
Posty: 240
Loty: 30
Kilometry: 88 684
srebrny
Fajnie, że zrobiliście The Narrows :), my chyba trafiliśmy na bardzo niski poziom wody i wysoką temperaturę, bo mało osób było w tym profesjonalnym sprzęcie, dlatego sama się zastanawiałam czy warto, czy nie. Natomiast Wy mieliście wody po pas i kilka stopni C, więc idealnie Wam podpasowały te buty! Wiem, że zdjęcia nie oddadzą piękna Zionu, ale naprawdę tam jest cudownie, super że udało się Wam tam być :)! Do tego świetny punkt do obserwacji Zionu, nie wiedzialam, że taki jest! Dobry pomysł dla kolejnych odwiedzających :). Bryce też mega.... ach już chcę tam wrócić, a Wy :P?
No i plus za Freemont, my nie zdążyliśmy, a może nawet nie wiedziałam już gdzie to jest, ale jak sam mówisz to chyba prawdziwe Vegas :), szkoda że zdjęć nie ma, ale co się naoglądaliście to Wasze ;)
(ja tu cały czas widzę optymizm w tej relacji :P i zachwyt USA, no ale może coś się potem zmieni :P)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 05 Lis 2019 17:14 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1806
platynowy
Stany wciągają i chce się wracać. Chyba to zasługa ludzi i ich podejscia do zycia bo piekno przyrody przeciez jest wszedzie na swiecie. W Stanach albo mam szczęscie, albo wybieralem takie miejsca ze wszyscy byli strasznie mili i pomocni. Nawet przypadkowi ludzie w knajpach, na przystankach pytali skad jestesmy, czy wszystko ok itp. I widac bylo ze jest to szczere. Nikt nie musial pod karą administracyjna nas zaczepiac i z nami rozmawiac.....

Filmik z netu o fremont street




Tapniete z telefonu
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 07 Lis 2019 09:00 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1806
platynowy
DZIEŃ 7 - teoretycznie ostatni. Warner Bros. Studios, Znak Hollywood, Santa Monica Pier

Dziś wstajemy wcześnie i lecimy do Los Angeles, a dokładnie do Warner Bros. Studio Tour, bilety zakupione dzięki uprzejmości Expedia.com ;)
Do przejechania mamy 280mil i ponad 4h w samochodzie, jeśli nie będzie korków.
W tym miejscu chciałbym zapisać parę słów o cenie paliwa. Najtaniej kupowałem po 2,75$ za galon gdzieś w Arizonie lub Utah.
Najdrożej na autostradzie LV-LA ponad 5$ za galon !! myślałem ze coś pomyliłem i zatankowałem jakieś extra super power paliwo, ale nie... regular.
Nie dziwię się ze w Kalifornii jest tak dużo aut elektrycznych, cena paliwa w tym stanie jest porównywalna z Polską/Europą, a ich samochody naprawdę mogą spalić sporo.
Co prawda cena w samym mieście trochę niższa, ok 4,8$ za galon, ale to i tak przepaść w stosunku do 2,75$/galon "na wsi"

Wstęp do Warner'a mamy na 11:00, co calym terenie jeździmy melexem, zwiedzamy plany filmowe, studia nagrań, rekwizytornie. Ponad 3h zwiedzania z przewodniczką. Dla mnie super !!
Oczywiście na koniec zwiedzamy plan Przyjaciół i mojego ukochanego The Big Bang Theory / Teoria wielkiego podrywu. Usiąść na miejscu Sheldona warte każdej kasy ;)
Załącznik:
warner1.jpg

Załącznik:
warner2.jpg

Załącznik:
warner3.jpg

Załącznik:
warner4.jpg

Załącznik:
warner5.jpg

Załącznik:
warner6.jpg

Załącznik:
warner7.jpg

Załącznik:
warner8.jpg

Załącznik:
warner9.jpg

Załącznik:
warner10.jpg


Pełni wrażeń jedziemy jeszcze zobaczyć znak Hollywood. Nie dojechałem do miejsca wskazanego przez @JIK
pełno ochroniarzy,, zakazy zatrzymywania się, kary, mandaty. Porobiłem zdjęcia przy parku dla psów, jak większość, część osób szła pieszo pod górę zrobić lepsze zdjęcia, ale my na instagrama tego nie potrzebujemy, facebook tez się obejdzie bez naszych "dzióbków" przy znaku. Fajnie jest to zobaczyć na żywo, nie przypuszczałem jeszcze 10 lat temu to tam będę.... Dziecko komuny, gum turbo i oranżady w woreczku pozuje na tle znaku Hollywood, a ludzie tęsknią za komuną ....
Załącznik:
holly1.jpg


Jedziemy do Santa Monica gdzie mamy nocleg, trzeba trochę odpocząć, poleżeć na plaży, popatrzeć na surfingowców, i zaplanować dzień gratis. Jutro rano mieliśmy wylatywać do Europy.
Dzięki strajkowi mamy 24h do dyspozycji w LA. Co zobaczyć ?

Załącznik:
monica1.jpg

Załącznik:
monica2.jpg

Załącznik:
monica3.jpg

Załącznik:
monica4.jpg

Załącznik:
monica5.jpg

Załącznik:
monica6.jpg

Załącznik:
monica7.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#29 PostWysłany: 09 Lis 2019 10:55 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1806
platynowy
DZIEN 8 - "dzień gratis", Santa Monica Beach, Venice Beach, Malibu, Hollywood, Beverly Hills

Dziś dzień na luzaka, nic nie musimy, wszystko możemy, zwiedzanie centrum LA nas nie interesuje, wybieramy plażę.
Kolejny spacer po Molo, po plaży, mamy pomysł podjechać na rowerach lub hulajnogach do Venice, lecz problemy z wynajmem 2 sztuk na jedno konto, zakaz wjazdu hulajnóg na ścieżkę rowerową wzdłuż plaży, wreszcie przedziurawiona opona w rowerze zmusiła nas do skorzystania z Ubera.
Załącznik:
monica1.jpg

Załącznik:
monica2.jpg

Załącznik:
monica3.jpg

Załącznik:
monica4.jpg



Venice Beach za dnia jest super, klimat całkowicie inny niż w Santa Monica, ale nie wiem czy chciałbym być tu wieczorem lub w nocy. w Santa Monica czułem się całkowicie bezpiecznie również po zmroku, tu mogłoby być różnie, dużo bezdomnych i dziwnych "freaków".
Załącznik:
venice1.jpg

Załącznik:
venice2.jpg

Załącznik:
venice3.jpg

Załącznik:
venice4.jpg

Załącznik:
venice5.jpg


Czas na drobny wypad drogą nr 1 na północ. Chcemy zobaczyć słynne Malibu. Jeździmy uliczkami w Malibu, w końcu lądujemy na plaży, opalamy się z domem Charlie'go Harper'a z "Dwóch i pół" w tle.
Załącznik:
malibu1.jpg

Załącznik:
malibu2.jpg

Załącznik:
mailbu3.jpg

Załącznik:
malibu4.jpg

Załącznik:
malibu5.jpg

Załącznik:
malibu6.jpg

Załącznik:
malibu7.jpg


Załącznik:
malibu9.JPG

Załącznik:
malibu10.JPG


Aż szkoda wracać, jednak musimy "zaliczyć" Hollywood i Beverly Hills, tyle razy wbijałem kod pocztowy tej miejscowości na stacjach benzynowych, tyle odcinków serialu się zobaczyło. że teraz będąc kilkanaście mil od tego słynnego miejsca grzechem było by je ominąć. Wracamy do świata komercji ;) Małe zakupy na Ocean Dr i lecimy do hotelu przepakować się i przygotować się do jutrzejszego lotu.
Załącznik:
holly1.jpg

Załącznik:
holly2.jpg

Załącznik:
holly3.jpg

Załącznik:
beverly1.JPG



Kolejnego dnia mamy wylot z LAX do BCN i przesiadką w FCO. Kupiłem lot Wizzair z FCO do KRK i mam nadzieję że uda się te połączenie.
Przy nadawaniu bagażu w LAX niestety, moje tłumaczenia że potrzebuję bagaże w FCO bo chcę się odświeżyć i przepakować przed lotem do BCN nie dały skutku.
Pani z obsługi powiedziała, że bagaże muszą być nadane do BCN. Sprawa się dla mnie komplikuje. Mam lot do Krakowa, jeśli nie stawię się na lot do BCN będą musieli wyciągnąć walizki z samolotu, być może obciążą mnie kosztami opóźnienia samolotu i całego zamieszania. Delikatnie pytam co mogę zrobić w tej sytuacji bo muszę "zostać w Rzymie". Pani zaczęła dzwonić, padło pytanie czy mieszkam w Hiszpanii. Powiedziałem, że nie, mieszkam w Polsce i przepadł mi lot do Polski z powodu przesunięcie tego lotu. Poprosiła o dane zamieszkania w Polsce i powiedziała ze może anulować lot FCO-BCN. na co się w ostateczności zgodziliśmy.

Nie znam do końca konsekwencji tej decyzji, nie wiem czy będzie mi przysługiwało odszkodowanie, jeśli sam anulowałem lot do BCN, pomimo tego, iż lot mam spóźniony z ich winy o 24h.
Po szybkiej kalkulacji, zakup kolejnego lotu z BCN, być może nocleg w Hiszpanii ..... Proszę anulować ten odcinek, wysiadam w Rzymie ....

Załącznik:
lot1.jpg

Załącznik:
lot2.jpg

Załącznik:
lot3.jpg


Lot był spokojny, koreański salonik w LAX bardzo fajny, żałuję tylko że anulowali mi wejście do saloniku Alitalia w FCO ;(


Na tym kończy się nasza podróż po zachodzie USA, z pewnością tu wrócę, raczej bardziej na północ zahaczając o San Francisco i parki narodowe w tej okolicy.
W następny poście postaram się napisać jakieś podsumowanie. Dzięki za śledzenie i lajkowanie.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
tropikey uważa post za pomocny.
 
 
 [ 29 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group