Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Wikipost
Cytuj:
post nie na temat będzie usuwany z odjęciem punktów statusowych
(przede wszystkim w przypadku skrajnego ot, obraźliwej zaczepki i odjazdu w politykę)
Autor/ka może przy tym dostać ostrzeżenie/zbanowanie



W związku z zawieszeniem lotów międzynarodowych z/do Polski powstał wątek powrot-do-polski,135,150044
- na ten temat proszę pisać tam

Cytuj:
Każdy może wierzyć w to, na co ma ochotę. Natomiast na forum przyjęliśmy zasadę, że takie posty jak negowanie istnienia pandemii koronawirusa, negowanie sensowności szczepień oraz propagujące tezy głoszone przez "dr" Ziębę będą lądowały w koszu. Dla mnie nie jest to forma cenzury, a raczej racjonalizacji dyskusji ;)


 [ 12660 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 607, 608, 609, 610, 611, 612, 613 ... 633  Następna
Autor Wiadomość
#12181 PostWysłany: 21 Lis 2020 19:03 

Rejestracja: 12 Lut 2020
Posty: 225
niebieski
I jeszcze jeden artykuł Pawła Reszki - wszystko na jego profilu na FB.

Cytuj:
Dlaczego umierają
„Moja żona ma covida. Modlę się, żeby nie musiała iść do szpitala. Oddziały covidowe to umieralnie” (rezydent anestezjologii)
Dokładnie miesiąc temu minister Adam Niedzielski zapowiedział „podwojenie dostępnej bazy łóżek” dla pacjentów zakażonych wirusem. I udało się! Było 15 tys. łóżek, jest 35 tys. W ciągu 30 dni przybyło 20 tys.!
Są jednak pytania: czy stoi przy nich odpowiedni sprzęt? Mają dostęp do tlenu? Skąd wzięto lekarzy, pielęgniarki, ratowników, by je obsługiwali? Łóżka są na serio? Czy też dyrektorzy szpitali, by poprawić humor ministrowi, tworzyli je szybkim pociągnięciem pisaka, robiąc np. z interny „internę covidową”?
Statystycznie wyglądamy świetnie – tylko 60 proc. łóżek covidowych jest zajętych. Do tego mamy 657 wolnych respiratorów (wypada po 41 na województwo). Zachorowań mniej.
Tylko dlaczego bijemy rekordy w liczbie zgonów? Zadzwoniłem do lekarza, który od miesięcy jest na pierwszej linii. Zapytałem, czy tak samo jak premier Morawiecki uważa, że osiągamy delikatną przewagę w walce z wirusem.

„Redaktorze,
telefon w lekarskim nie milknie. Przez cały dyżur biegam po siedmiopiętrowym szpitalu: laryngologia, okulistyka, chirurgia dziecięca, pulmonologia, ginekologia, chirurgia, ortopedia, onkologia, hematologia, radiologia, pediatria... Konsultacje, wkłucia centralne, reanimacja.
Pacjenci umierają. Mój ostatni 24-godzinny dyżur odmierzała śmierć: zgon, zgon... pizza (zdążyłem zjeść połowę, bo mnie wezwali), zgon, zgon... Półtorej godziny snu i znów wezwanie. „Leć, bo się pacjent załamał”. Biegnę. Nie dobiegłem na czas. Taki dyżur to standard.
Wieszasz kartkę i już
Wiesz, że tych ludzi można byłoby uratować? Na pewno by żyli, gdyby to, co widzisz w statystykach, odpowiadało prawdzie. Mówisz, że „statystycznie” mamy zapas łóżek dla pacjentów covidowych.
Opowiem ci, jakie to łóżka. Nasz szpital od początku pandemii przechodzi ciągłe reorganizacje. Najpierw covidowcy leżeli w wydzielonym budynku, potem tworzono miejsca covidowe na poszczególnych oddziałach, potem część pacjentów covidowych przeniesiono do innego skrzydła.
To wszystko oznacza chaos. Na laryngologii jest oddział covidowy, laryngologia jest tam, gdzie okulistyka, okulistyka tam, gdzie chirurgia dziecięca, chirurgia dziecięca tam, gdzie pediatria... A jutro może się to zmienić.
Każda z tych rotacji przynosi statystyczne zwiększenie liczby łóżek covidowych. Jak? Wieszasz kartkę na drzwiach: „Oddział covidowy” – i już! Ale co to za oddział covidowy bez respiratorów, sprzętu, personelu? Sprzęt w kartonach: cewniki naczyniowe, cewniki pęcherzowe. Personel przypadkowy, z łapanki.

***

Zakładam wkłucie centralne. Sam go na jałowo nie założę. Musi ktoś pomagać. Jest pielęgniarka, ale ona nie wie, gdzie co leży:
– Doktorze, ja nie jestem z tego oddziału.
– Ja też nie.
– Może w tych kartonach.
– Może.
Czas leci. Chory pogarsza się oddechowo.
– Co to za pacjent?
Milczenie.
– Jakie ma obciążenia?
Milczenie.
Wszystkie pielęgniarki są z innych oddziałów. Nie mają prawa kojarzyć tych pacjentów – cztery dziewczyny na 40 pacjentów!
Kolejne wezwanie. Covidowa interna. Pacjent niewydolny oddechowo. Intubuję, reanimuję. 5, 10, 15 minut. Żadnego efektu. Jestem wykończony. W 20. minucie padam, nie jestem w stanie ratować go dalej. Przerywam. Patrzę na niego, całkiem młody gość. Rocznik 65. Myślałem, że się uda.

***

Ktoś mnie puka w plecy. Pielęgniarka z interny: – Doktorze, a możesz spojrzeć, bo tam nam się jeszcze jedna pani pogarsza. Babcia. Obrzęki, zmiany pozakrzepowe na kończynach dolnych. Każę ją położyć na brzuchu. Saturacja się poprawia.
– Jaki lekarz prowadzi?
Nikt nie wie.
– Dobra, pani musi tak leżeć.
Po kilku godzinach łapie mnie internistka.
– Pan reanimował moją pacjentkę?
– Ja? Chyba nie…
– Taka starsza pani na internie.
– Na internie przekładałem jedną panią na brzuch.
– O nią chodzi.
– Co z nią?
– Jak przyszłam, to była martwa… Jakby pan napisał, że była konsultacja anestezjologiczna...
Nawet nie zauważyła, kiedy pacjentka jej zeszła! Teraz szuka dupokrytki. I co ja mogę napisać? Brak dalszych wskazań do eskalacji terapii, czyli że była nie do uratowania? Napiszę. Pomogę. Doktor jest sama na oddziale, też musi biegać po całym szpitalu i konsultować internistycznie. Nie ma szans, żeby to ogarnęła.

***

Wzywają mnie do założenia wkłucia centralnego dla covidowca. Dziadek, 80 lat. W bardzo złym stanie. Niewydolny krążeniowo, obrzęknięty. Zakładam wkłucie. Piszę w konsultacji prośbę o wykonanie gazometrii i biegnę. Wzywają mnie na inne oddziały.
O godz. 2:45 znów wezwanie do tego samego pacjenta: „Pacjent pogarszający się oddechowo”. Wracam. Dobijam się do drzwi, dzwonię. Na oddziale nie ma personelu. Za drzwiami pacjenci covidowi. Jeden z nich właśnie się załamuje!
Idę w zakontaminowanym kombinezonie przez czystą część. Nie powinienem tego robić, ale człowiek chyba tam umiera. Pacjent leży na płasko, na plecach. Monitor obok, czujnik saturacji obok. Stoją sobie. Nie zostały podłączone. Podnoszę wezgłowie, podnoszę pacjenta. Uzyskuję saturację 85. Trzeba pilnie wykonać ileś czynności. Ale tu, kurwa, nie ma nikogo. Komu mam to zlecić?
Wychodzę. Mijam pacjentów leżących na łóżkach. Starzy, niedołężni ludzie. Na ścianie kartka: „Telefon do pielęgniarek...”. Wiem, że żaden z pacjentów nie jest w stanie zatelefonować.
Te oddziały to umieralnie. Są po to, żeby ludzie nie schodzili na ulicy.

***

A ja? Kiedy ostatnio widziałem swoich pacjentów? A przecież mój oddział to OIOM! Pacjenci na stronie brudnej pod respiratorami, na czystej po wstrząsach, z zapaleniem otrzewnych, trzeba pilnować gospodarki wodnoelektrolitowej. Kiedy mam to robić, skoro konsultuję i reanimuję? Kto jest bez winy?
Pamiętam z ostatnich dni jednego z covidowych pacjentów. Konsultowałem go na jakimś oddziale. Jak podszedłem do niego, miał niecałe 60 proc. saturacji. Patrzę, a w jego nogach leżą wąsy tlenowe!
– Dlaczego to nie jest podłączone? – krzyczę do pielęgniarki.
– A bo nie ma kto mu tego podłączyć, doktorze!
Jezu! To zakładam te wąsy. Mija doba. Pacjent niewydolny oddechowo trafia do mnie na OIOM. Leży sobie pod respiratorem, leży, aż się butla z tlenem skończyła. I zmarł. Taka to, kurwa, smutna przygoda się zdarzyła.
Dziwisz się? A ja wcale się nie dziwię. Na stronie brudnej na 19 pacjentów są trzy pielęgniarki. Powinno być dziesięć. Jedna na dwa stanowiska. Tlen w butlach, butle na dwukołowych wózkach przywiązane łańcuchami. Tak tu jest.
Jeszcze pójdziemy za to siedzieć. To jest przecież sprawa do prokuratury. I co ja powiem: „Pacjent zmarł, bo skończyła się butla z tlenem, bo nie było komu przypilnować, bo jest mało pielęgniarek”? A co to obchodzi żonę tego faceta? Albo pana prokuratora? Jak widzisz, trudno przeżyć w moim szpitalu. Tu musisz mieć szczęście. Jak ktoś spostrzeże, że butla się kończy, będzie OK.
Czytaj też: Lekarze alarmują. Zaraz będziemy tu mieli Lombardię
Tlenu nie ma, nikt nie powiedział
Dlaczego używamy butli? Brak tlenu w instalacji szpitalnej. Za dużo pacjentów podłączonych do respiratorów. Oczywiście, nikt nam niczego nie powiedział. Wszystko sprawdza się na żywym organizmie. Podłączam pacjenta pod respirator. Nie działa. Drugi? Lepiej. Po chwili dzwoni lekarka: – Coś się dzieje złego z pacjentem. Desaturuje!
Sprawdzamy. Respirator nastawiony na 100 proc. podaje tylko w 36 proc. Wtedy wpadliśmy na to, że trzeba sprowadzić butlę, bo w ścianie ciśnienie jest zbyt niskie.

***

Na interwencję do drugiego budynku szpitalnego, gdzie jest kilka „lżejszych” oddziałów covidowych, jeździmy karetką. Leczy tam fajny hematolog, miły chirurg, neurolog, nefrolog. Ale nie ma anestezjologów, lekarzy medycyny ratunkowej ani sprzętu. Więc jak się ktoś pogorszy, muszą wzywać nas. Najczęściej wzywają na ostatnią chwilę.
Dlaczego? Otóż mają jeden monitor i dwa pulsoksymetry na oddział. Jeśli chory nie jest podłączony do sprzętu, to oni nie widzą, że się pogarsza. Tym bardziej że przy covidzie pacjenci z saturacją 70 proc. potrafią logicznie rozmawiać. Nie widać problemów. Aż nagle bach... Oni reagują, jak nastąpi to bach. Mówiąc wprost – jak pacjent zsinieje, dzwonią po nas.
Respirator wziąć. Lifepacka: monitor z funkcją defibrylacji, kardiowersji brać. Plecak z ambu, z lekami, rurkami. Leki z lodówki. Dygam z tym do karetki. Z pielęgniarką przebieramy się w kombinezony. A pacjent się tam dusi.
Rzadko udaje się zdążyć. Jesteśmy w drodze i dostajemy informację: „Możecie wracać, już po wszystkim”. Czasami nas nawet nie wołają. Widzą, że i tak nie zdążymy. I to też jest statystyka w praktyce. Na tamtych oddziałach są wyłącznie łóżka covidowe, które widzi w tabelkach pan minister. Ale są to łóżka bez dostępu do tlenu, bez sprzętu pomiarowego i bez personelu.

***

Na interwencję zawsze chcę brać ze sobą pielęgniarkę z OIOM. One są doświadczone, znają się na rzeczy. Gdy trwa reanimacja, chcesz kogoś takiego obok siebie.
Proszę je: „No pojedź ze mną” – i chyba nie muszę ci mówić, jaki jest ich stosunek do moich próśb. „Doktor, a może byś znalazł kogoś innego, co?”.
Nie mam pretensji. Są upocone, umęczone, ledwie stoją. „Ratowanie życia” brzmi pięknie, ale to ciężka fizyczna praca. Pacjent waży 150 kg. Przenieś go z pielęgniarką na nosze!
Wspominałem ci, że z okazji 11 listopada szpital wypłacał nagrody za walkę z covidem? Dostali różni ludzie: pan związkowiec, pani z kadr... Nie dosłała żadna z oiomowych pielęgniarek.

***

Anestezjolog ma grubą skórę. Często oglądamy śmierć. Mamy taką pracę. Mówimy: „mogę reanimować i jeść kanapkę”, ale dziś łapię się za głowę. Jesteśmy wykończeni fizycznie i psychicznie. A to nie jest nawet środek epidemii. Miesiące walki przed nami. Wypłaszczanie krzywej widać tylko w ministerstwie. I chyba tylko dzięki sztuczkom matematycznym. Bo u nas jest dramat.
Wczoraj zakaziła się moja żona. Ciągle myślę, co zrobić, jak się pogorszy oddechowo. Zostawiać ją w domu? Słać do szpitala? Ale kto się nią tam zajmie, jak nie będzie mnie obok? Czy przepracowany lekarz albo pielęgniarka zauważy, że tlen w butli się kończy? Skoro ja się boję, co muszą przeżywać inni ludzie, którzy nie są lekarzami?
Myślę, że niedługo też się zakażę. Prawdę mówiąc, liczę na to. Chciałbym odpocząć od tego burdelu.
Pozdrawiam
P.”
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#12182 PostWysłany: 21 Lis 2020 23:23 

Rejestracja: 02 Lis 2019
Posty: 15
BB108 napisał(a):
I jeszcze jeden artykuł Pawła Reszki - wszystko na jego profilu na FB.


Wrzucałem parę stron temu link do Polityki z tym artykułem https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... dazyc.read ale chyba postawili Paywall
Góra
 Relacje PM off  
 
#12183 PostWysłany: 21 Lis 2020 23:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 3023
srebrny
https://magazyn.wp.pl/informacje/artyku ... przyszlosc ??
Góra
 Relacje PM off  
 
#12184 PostWysłany: 22 Lis 2020 12:51 

Rejestracja: 20 Mar 2018
Posty: 85
Loty: 22
Kilometry: 53 032
Z redaktorem Warzechą mi nie po drodze, ale tutaj dobrze prawi:

Najważniejsze jednak, że bezmyślne decyzje władzy stworzą roczniki z coraz większymi problemami psychicznymi. Dzieci przez całe miesiące nie będą mieć możliwości socjalizacji. Stracą kontakt z rówieśnikami. Uzależnią się od komputera i telewizji. Studenci pierwszego roku nie będą mieć w ogóle tradycyjnych zajęć, a to oznacza, że zostaną pozbawieni tego wszystkiego, co tworzy dodatkową korzyść na studiach: kontaktów, aktywizacji obywatelskiej, przyjaźni. Rządzący zdecydowali właśnie, że setki tysięcy młodych ludzi, od podstawówki po studia, nabawi się trudnych do zwalczenia problemów psychicznych i uzależnień. Przypomnę zaś, że psychiatria dziecięca leży i kwiczy.

To jednak dotyczy nie tylko dzieci. Wystarczy znaleźć się w dowolnym miejscu, gdzie do tej pory nawet przy ograniczeniach spotykali się jednak ludzie. Martwota nie oznacza tylko upadających biznesów. To również martwota życia społecznego, która ma się przeciągnąć na kolejne miesiące. Erozja międzyludzkich kontaktów wszelkiego typu, od rodzinnych po towarzyskie, nie pozostanie bez konsekwencji. Podobnie jak odcięcie ludzi od jakiegokolwiek życia społecznego czy kulturalnego. Dziś zwolennicy niemądrej frazy „jeśli choć jedno życie…” mogą z tego kpić, ale na takie kpiny może sobie pozwolić tylko ktoś, kto nie rozumie dynamiki życia społecznego i znaczenia różnych jego aspektów. A zatem – tak, zamknięcie na długie miesiące na cztery spusty filharmonii, muzeów, kin, teatrów, domów kultury będzie mieć konsekwencje nie tylko dla pracujących tam osób (bardzo często nie na etatach), ale też dla ludzi, którzy z tych miejsc korzystali. A nawet dla tych, którzy korzystali rzadko albo wcale.


Z dedykacją dla niektórych użytkowników.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#12185 PostWysłany: 22 Lis 2020 13:30 

Rejestracja: 25 Mar 2010
Posty: 676
Loty: 31
Kilometry: 89 760
Ostrzeżenia: 1
niebieski
Redaktor Warzecha słusznie koncentruje się na instytucjach kultury, kompletnie pomijając siłownie.

Niektórym użytkownikom się to nie spodoba.
Góra
 Relacje PM off  
 
#12186 PostWysłany: 22 Lis 2020 13:51 

Rejestracja: 21 Sty 2015
Posty: 1052
Loty: 94
Kilometry: 177 077
srebrny
LaMancha napisał(a):
. A zatem – tak, zamknięcie na długie miesiące na cztery spusty filharmonii, muzeów, kin, teatrów, domów kultury będzie mieć konsekwencje nie tylko dla pracujących tam osób (bardzo często nie na etatach), ale też dla ludzi, którzy z tych miejsc korzystali. A nawet dla tych, którzy korzystali rzadko albo wcale.[/i].

Postawię wszystkie pieniądze,że większe szkody ( albo raczej protesty ;) ) spowodowałoby odcięcie ludzi od TV a młodzieży od komputerów, smartfonów i internetu. :lol:
Nie oszukujmy się ale do filharmonii,muzeów czy teatrów chodzi garstka ludzi w skali kraju.
Ciekawy jest ten płacz bo kina i teatry są zamknięte raptem niecałe 3 tygodnie, więc jeżeli ktoś tyle nie jest w stanie wytrzymać to faktycznie wizyta u psychologa jest konieczna. Nie wnikam w to czy słusznie czy nie słusznie natomiast drażni taki nadmierny płacz.
Wielu tutaj ludziom utrudniono albo i odebrano możliwość podróżowania czyli tego co kochają najbardziej a jednak nikt tak wylewnie nie płacze z tego powodu jak ty z powodu zamknięcia teatrów, muzeów czy filharmonii.
Lekarze i pielęgniarki zapieprzają ponad miarę w szpitalach, ratownicy medyczni w karetkach i jedni i drudzy już często decydują o tym kogo ratować a pan Warzecha płacze o teatrach i muzeach. Ludzi, którzy tracą pracę jest mi szkoda ale Warzechy i im podobnie płaczących nawet troszkę.
Wiele rzeczy można by zorganizować inaczej i lepiej ale taką rzeczywistość nam zaserwowano i trzeba się w niej odnaleźć (znaleźć sobie inne zajęcia) a nie płakać.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#12187 PostWysłany: 22 Lis 2020 14:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 126
Loty: 8
Kilometry: 10 502
srebrny
Muzea dla grup zorganizowanych są zamknięte od kwietnia, więc tego.

Kultura dostała najbardziej po dupie, ale zawsze i tak była traktowana po macoszemu, nie przyjedzie do Warszawy wylewać gnojówkę i nie będzie wrzeszczała, że nie sprzedadzą się ciupagi made in China, więc kto by się nią przejmował.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#12188 PostWysłany: 22 Lis 2020 15:12 

Rejestracja: 26 Mar 2011
Posty: 406
Loty: 179
Kilometry: 300 888
niebieski
elwirka napisał(a):
Źle słuchałeś. Ferie są w jednym terminie, ale wyjeżdżać nie wolno. Łącznie z przerwą świąteczną dzieciaki będą miały miesiąc wolnego. Wtedy pewnie ogłoszą zakaz wychodzenia z domu dla nieletnich. Żeby nie roznosiły zarazy po lasach;-)
Na razie żadnych ograniczeń w wyjazdach nie wprowadzono a jedynie zapowiedziano, ze nad tym pracują, To po pierwsze. A po drugie, jeśli takie ograniczenie się pojawi to jakie to ma znaczenie to, czy ferie będą w jednym terminie czy rozdzielone jak do tej pory? Ponadto przypomnę, że teraz teoretycznie hotele są zamknięte a o obostrzenie się obchodzi podpisaniem stosownego oświadczenia z czego sam ostatnio korzystałem. Jak by się więc sytuacja nie rozwinęła i jakiekolwiek nie wprowadzono by obostrzenia to ogłoszenie ferii w jednym możliwym terminie nie ma według mnie żadnego racjonalnego uzasadnienia w walce z pandemią. Ale widzę tylko jeden jego powód. Założenie, że po tych dwóch tygodniach surowych i radykalnych obostrzeń i kwarantannie narodowej po tych feriach dzieci ruszą do szkół i nikt nie powie, że jedni idą a inni teraz dopiero zaczynają ferie...
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#12189 PostWysłany: 22 Lis 2020 15:26 

Rejestracja: 21 Sty 2015
Posty: 1052
Loty: 94
Kilometry: 177 077
srebrny
warsawreceiver napisał(a):
Muzea dla grup zorganizowanych są zamknięte od kwietnia, więc tego.

Kultura dostała najbardziej po dupie, ale zawsze i tak była traktowana po macoszemu, nie przyjedzie do Warszawy wylewać gnojówkę i nie będzie wrzeszczała, że nie sprzedadzą się ciupagi made in China, więc kto by się nią przejmował.

Jasno napisałem:pomoc dla ludzi pracujących w kulturze - tak, płacz z powodu niemożności pójścia do ww. ośrodków kultury - to trochę śmieszne i żałosne jest w obecnej sytuacji. Jak ktoś tak bardzo chciał odwiedzić muzeum to chyba nie musiał iść w grupie zorganizowanej ? Zaraz się okaże ,że bez tych otwartych muzeów i filharmonii świat się zawali ;) Naprawdę rozumiem ludzi, którzy nie zarabiają z powodu epidemii ale nie rozumiem tych, którzy 4 tygodnie bez muzeum czy teatru nie są w stanie wytrzymać.
Trudna sytuacja dotyczy nie tylko kultury.


Ostatnio edytowany przez jar188, 22 Lis 2020 15:37, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#12190 PostWysłany: 22 Lis 2020 15:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 126
Loty: 8
Kilometry: 10 502
srebrny
Jasno napisałem: muzea dla grup zorganizowanych są zamknięte od kwietnia. I trochę śmieszne i żałosne jest mówienie, że z tego powodu jest jakiś płacz. Płacz jest raczej, że ktoś sobie nie zje oscypka i nie pojedzie na nartach oraz że ferie skomasowano. Zaraz się okaże, że bez tego oscypka świat się zawali.

A młodzież szkolna nie pójdzie sama do muzeum, bo raczej nie ma pojęcia co tam zobaczy i ktoś musi mu to wytłumaczyć. I wbrew pozorom jest mocno zainteresowana instytucjami kulturalnymi. To zresztą wynik tego, że żywi się światem wirtualnym i świat rzeczywisty jest dla nich zawsze zaskoczeniem.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#12191 PostWysłany: 22 Lis 2020 15:48 

Rejestracja: 21 Sty 2015
Posty: 1052
Loty: 94
Kilometry: 177 077
srebrny
Płacz jest, poczytaj powyżej ten jeden post - do tego piłem - do ludzi dorosłych a nie do wychowywania dzieci i młodzieży.
Ale jak rozumiem indywidualnie z dzieckiem już nie można iść ?
Nie bardzo wiem o co chodzi teraz. Chcesz żeby wszytko otworzyć jak leci i jakoś to będzie ?
Jak dla mnie to wiele obiektów mogłoby zostać otwarte przy pewnym reżimie sanitarnym ale i tak w dalszym ciągu nie rozumiem jak dorosły człowiek nie może się obyć przez miesiąc albo i dwa bez pewnych wydarzeń kulturalnych w ciężkich jakby nie było czasach. Być może rodziny nie będą mogły się na święta zobaczyć i wspólnie spędzić czasu (cholera wie co władza wymyśli) a Wy tu pitolicie o muzeach.


Ostatnio edytowany przez jar188, 22 Lis 2020 15:57, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
Ladyage lubi ten post.
 
 
#12192 PostWysłany: 22 Lis 2020 15:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 126
Loty: 8
Kilometry: 10 502
srebrny
Po prostu sprzeciwiłem się pisaniu, że jeżeli ktoś nie wytrzymuje 3 tygodnie bez kina czy teatru to faktycznie wizyta u psychologa jest konieczna. Są różni ludzie. Ja np. musiałbym bardzo nie kochać swoją córkę, żeby ją wysłać do Zakopca. Inni bez wizyty w tym miejscu dostają apopleksji. Jeden nie wytrzyma bez wizyty raz w tygodniu na siłowni, a drugi kupił roczny abonament do teatru. Ludzie są różni i tak samo dostają w dupę obecnie z powodu lockdownu. Nie śmiejmy się z potrzeb jednych, bo i nasze potrzeby zostaną wyśmiane.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#12193 PostWysłany: 22 Lis 2020 16:04 

Rejestracja: 08 Sty 2019
Posty: 428
Ostrzeżenia: 1
srebrny
A czy rodzinne wyjazdy terapeutyczne do Zakopanego tez beda zakazane? Mysle, ze wiekszosc kwaterodawcow chetnie zorganizuje takie "warsztaty terapii rodzinnej"...;), wszak dobro rodziny dobrem narodowym.

_________________
Nie dyskutuj z debilem! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Góra
 Relacje PM off  
 
#12194 PostWysłany: 22 Lis 2020 16:13 

Rejestracja: 21 Sty 2015
Posty: 1052
Loty: 94
Kilometry: 177 077
srebrny
warsawreceiver napisał(a):
Po prostu sprzeciwiłem się pisaniu, że jeżeli ktoś nie wytrzymuje 3 tygodnie bez kina czy teatru to faktycznie wizyta u psychologa jest konieczna. Są różni ludzie. Ja np. musiałbym bardzo nie kochać swoją córkę, żeby ją wysłać do Zakopca. Inni bez wizyty w tym miejscu dostają apopleksji. Jeden nie wytrzyma bez wizyty raz w tygodniu na siłowni, a drugi kupił roczny abonament do teatru. Ludzie są różni i tak samo dostają w dupę obecnie z powodu lockdownu. Nie śmiejmy się z potrzeb jednych, bo i nasze potrzeby zostaną wyśmiane.


Powiedz to lekarzom, pielęgniarkom i personelowi medycznemu pracującemu przy covidzie, albo ludziom którzy stracili pracę. To jest po prostu nieprzyzwoite narzekać ,że nie można w tym miesiącu swojej sztuki obejrzeć w obecnych czasach.
Góra
 Relacje PM off  
 
#12195 PostWysłany: 22 Lis 2020 16:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 126
Loty: 8
Kilometry: 10 502
srebrny
Jedziesz demagogią i to zupełnie niepotrzebnie, bo tu nikt nie twierdzi, że lekarze mają dobrze. Nie ma co ciągnąć tego tematu, bo widzę, że się nie dogadamy.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#12196 PostWysłany: 22 Lis 2020 16:25 

Rejestracja: 21 Sty 2015
Posty: 1052
Loty: 94
Kilometry: 177 077
srebrny
Jaka demagogia ? Ci ludzie ratują życie zarażonych a Ty chciałbyś otworzyć kina,teatry gdzie dochodzi (prawdopodobnie, bo brak jednoznacznych badań) do zarażeń i dokładać im pracy i jednocześnie narzekać ,że nie możesz w tym miesiącu iść do filharmonii? Każdy obecnie z czegoś musi zrezygnować, z wyjazdów, z siłowni z restauracji,z koncertów na żywo, z meczów na stadionie z odwiedzin rodziny, ze spotkań ze znajomymi, z zawodów itp..itd...
Dlaczego ból jednych ma być większy od innych ?


Ostatnio edytowany przez jar188, 22 Lis 2020 16:38, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#12197 PostWysłany: 22 Lis 2020 16:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 126
Loty: 8
Kilometry: 10 502
srebrny
A kto mówi, że ma być większy? Jest taki sam. Tyle. Resztę przegadamy jak się uspokoisz i przestaniesz jechać populistyczną demagogią.


Ostatnio edytowany przez warsawreceiver, 22 Lis 2020 16:50, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
Rockriderr lubi ten post.
 
 
#12198 PostWysłany: 22 Lis 2020 16:45 

Rejestracja: 20 Mar 2018
Posty: 85
Loty: 22
Kilometry: 53 032
@snooka

To jest fragment felietonu dotyczący aspektu psychologicznego. O siłowniach red. Warzecha również napisał. Moim zdaniem temat siłowni został wyczerpany, a ty dalej się kompromitujesz.

@jar188

Tak jak napisałem powyżej ten fragment dotyczy aspektu psychologicznego i niematerialnego. Ludzie XXI wieku dla których bożkiem jest excel mogą tego nie zrozumieć. Sztuka pojawiła się wraz z pojawieniem się homo sapiens. Symptomatyczne, że człowiek najpierw wyrażał swoje wyobrażenia lub emocje za pomocą malowideł w jaskiniach a dopiero potem wynalazł koło. Dopiero konsumpcjonizm XX i XXI wieku zaczął wmawiać ludziom, że kultura i sztuka to taki dodatek bez którego można się obyć.
Teatry nie są zamknięte od 3 tygodni. Teatry były zamknięte od marca do czerwca. Następnie zostały otwarte w reżimie sanitarnym, ale w tzw. okresie martwym co nie pozwoliło im na normalną działalność. Później natomiast kiedy wszedł podział na strefy, teatry w teorii były otwarte, ale w praktyce ograniczenia na nie nałożone uniemożliwiały ich swobodne działanie, zresztą często paraliżowała ich pracę polityka kwarantannowa pod tytułem "mogłeś mieć kontakt z kimś kto miał kontakt z kimś kto miał dodatni wynik". Zresztą dotyczy to wszystkich instytucji kultury. Tak więc nie. Instytucje kultury są zarzynane od marca. I nie ma żadnych perspektyw aby to się zmieniło w ciągu najbliższych 4 miesięcy. A sektor kultury to jakieś 2-3% PKB. Porównywalnie z górnictwem i rolnictwem. Lekarze i pielęgniarki nie zapieprzają dlatego, że jakieś sobiepaństwo zarażało się w filharmoniach czy muzeach i teraz przez nich jest problem. Pisząc o znalezieniu sobie innego zajęcia brzmisz jak minister Patkowski. Zastanów się chwilę zanim palniesz podobną głupotę.
Poza tym clou przytoczonego przeze mnie felietonu nie dotyczy płakania nad instytucjami kultury tylko nad trudno odwracalnymi procesami degeneracji psychiki człowieka. Kultura jest tylko jednym z jej elementów.

Ktoś policzył kiedy wypada ostatni dzień "100 dni solidarności"? To może być nowe święto narodowe.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
john_doe lubi ten post.
 
 
#12199 PostWysłany: 22 Lis 2020 16:53 

Rejestracja: 02 Lis 2019
Posty: 15
LaMancha

W Excelu można policzyć ;)
wypada 01/03/2021 licząc od 21/11/2020


Ostatnio edytowany przez Abcn, 22 Lis 2020 18:31, edytowano w sumie 1 raz
Cytowanie - nie cytuj całego postu poprzednika, jeżeli zaraz pod nim odpowiadasz
Góra
 Relacje PM off
LaMancha uważa post za pomocny.
 
 
#12200 PostWysłany: 22 Lis 2020 17:12 

Rejestracja: 08 Sty 2013
Posty: 274
niebieski
A u mnie kolejki jak za PRL-u.
Przed urzedami pocztowymi :)

No jaja.
Jak bylo do przewidzenia, w obliczu zaplombowwania w sklepach wszystkich polek, na ktorych lezy cos innego niz chleb i marchewka, ludzie masowo udali sie na zakupy do amazona.
Poczta zatem najpierw delikatnie informowala, zeby sie opanowac, bo nie nadaza.
Teraz osiagnela dwutygodniowe opoznienia w dostawach i zwiazku z tym wywiesila biala flaage: paczek rozwozic nie zamierzaja. Wszystkie paczki beda czekac do odbioru w urzedach pocztowych i nalezy przyjsc i odebrac samemu.
Biura poczty wygladaja juz podobno jak filia magazynu amazona, a pod drzwiami w ostatni piatek widzialam dluuuugasna kolejke ludzi po odbior.
Burmistrz sie papulta, ze zbiorowiska ludzkie sa zakazane i zeby cos z tym zrobic ....

Przypominam ze mamy dopiero listopad.

z ciekawostek: swieczki na tort dla dziecka chcialam kupic - nie wolno! zaplombowane! czemu?
"Bo to artykul rozrywkowy, ktory nie jest niezbedny do zycia".
Nie wolno sie rozrywac!
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 12660 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 607, 608, 609, 610, 611, 612, 613 ... 633  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 6 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group