Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 20 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 20 Wrz 2019 09:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Mar 2017
Posty: 69
niebieski
Podczas zeszłorocznej wyprawy do Norwegii, obiecaliśmy sobie z Tatą, iż będziemy kontynuować tradycję kilkudniowych wyjazdów Ojca z Synem. Tak, by realizować chociaż jeden wspólny wyjazd w ciągu 12 miesięcy.
Podczas tamtej podróży zwiedziliśmy kolorowe Bergen oraz pokazaliśmy Język Trollowi na czubku Trolltunga.

https://pinezkiz3city.wordpress.com/201 ... -urodziny/

W tym roku postanowiliśmy odwiedzić norweskie Stavanger. Zaplanowaliśmy wspiąć się na Kjerag, gdzie znajduje się kamień umieszczony między dwiema skałami – Kjeragbolten oraz wejść na Preikestolen (Ambona, Pulpit Rock), z której rozpościera się widok na Lysefjord.

Porannym, niedzielnym lotem z Gdańska udaliśmy się do Norwegii.

Pierwsze kroki skierowaliśmy do mieszczącej się przy terminalu wypożyczalni aut. Jakie było Taty i moje zdziwienie kiedy obsługująca nas Norweżka, zaczęła dopytywać się o nasze rodzinne strony. Jak się szybko okazało, jej rodzina pochodzi z Pomorza Środkowego. Ona sama w Polsce gościła wiele razy, a Mielno, Koszalin czy Trójmiasto zna jak własną kieszeń.
Po miłej konwersacji, odebraliśmy kluczyki do samochodu i o 9:00 ruszyliśmy w kierunku Lysebotn.
Przejechanie odcinka 130 km zajęło nam około 2,5 godziny. Długo. Nie szarżowaliśmy ze względu na liczne ograniczenia prędkości i świadomość wysokości kwoty ewentualnego mandatu. Był to jednak czas by przyjrzeć się na spokojnie malowniczym norweskim terenom. Szczególnie wolno pokonaliśmy ostatnie 30 km w okolicach miejscowości Sinnes, gdzie na wąskiej drodze z nadjeżdżającymi z przeciwnej strony samochodami mijaliśmy się w zatoczkach.

Image

Jednak to nie pojazdy były problemem, a liczne owce traktujące ten odcinek asfaltu jako swoją autostradę.
W pewnym momencie otworzyliśmy szyby auta by móc lepiej przysłuchiwać się dzwoneczkom zawieszonym na szyjach zwierząt. Dźwięk „dzyń, dzyń” sygnalizował nam obecność owiec w pobliżu.

Image

Samochód zaparkowaliśmy na płatnym parkingu 300 NOK przy restauracji Øygardstølen, gdzie zrobiliśmy sobie przerwę.
Darmową alternatywę dla pozostawienia „czterech kółek” można znaleźć około 2 km wcześniej, w tym miejscu:
https://www.google.com/maps/place/59%C2 ... 4d6.653663

Natomiast we wspomnianym lokalu gastronomicznym znajduje się taras skąd można podziwiać m.in. serpentynę dróg prowadzącą do położonego poniżej Lysebotn.

Image

Image

Image

Przy położonej na wysokości 640 m. n.p.m. restauracji rozpoczyna się liczący niecałe 5 km szlak na Kjerag. Oznaczony jest on czerwoną literą „T”, a drogowskazem są stożki kamieni.

Image

Image

Image

By dotrzeć na szczyt, należy pokonać trzy strome podejścia. Na najtrudniejszych odcinkach trasy zamocowane są łańcuchy.

Image

Podczas wędrówki wzrok schodzi na prawą stronę, gdzie kątem oka obserwować można Lysefjord. Z każdym krokiem miejscowość Lysebotn stawała się coraz mniejsza.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

O tej porze (w samo południe) ruch na trasie nie był duży. Wejście na Kjerag zajęło nam 2 godziny. Stojąc na klifie przyglądaliśmy się jak wygląda Lysefjord z wysokości blisko 1000 m. n.p.m.

Image

Image

Image

Kiedy nacieszyliśmy oczy, udaliśmy się trasą na Kjeragbolten.

Image

Najpierw na głaz znajdujący się między dwiema skałami pewnie wszedł senior rodziny. Później przyszła kolej na mnie.
Przed wyjazdem miałem obawy czy dam radę. Pomógł głęboki wdech i słowa Taty – „Nie patrz w dół”. Hurra, udało się!

Image

Image


Image

Stojący za naszymi plecami chłopak, walczył z lękiem około 10 minut, ale wszedł! W zdobyciu Kjeragbolten pomaga haczyk zamocowany przy jednej ze skał. Zejście na parking nie było wiele szybsze, głównie z powodu kolejek przy odcinkach z łańcuchami.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Około 17:00 byliśmy gotowi do powrotu. Zastanawialiśmy się przez moment czy może zjechać do Lysebotn i liczyć na wolne miejsca na promie płynącym wzdłuż fjordów. Rozkład i bilety na rejs https://billetter.kolumbus.no/

Na kurs statkiem nie rezerwowaliśmy wcześniej biletów, gdyż nie byliśmy pewni czy się wyrobimy. Wystarczy opóźnienie samolotu, kiepska aura i zostalibyśmy z biletami na „Rejs” tak jak Jan Himilsbach z tym angielskim*.
* Jan Himilsbach otrzymał niegdyś propozycję zagrania w zagranicznym filmie, ale pod warunkiem, że nauczy się języka angielskiego. Aktor odmówił tłumacząc:
„Jeszcze się okaże, że jednak nie będę im pasował do tego filmu, i zostanę z tym angielskim jak c**j”.

Koniec końców wróciliśmy tą samą trasą licząc, że odwiedzimy mierzący 90 metrów wodospad Månafossen. Zmęczenie wzięło jednak górę i pojechaliśmy prosto w kierunku przedmieść Stavanger, a dokładnie Hotelu Sverre w Sandnes (polecamy).

Poniedziałek.

Drugi dzień w Skandynawii zaczęliśmy leniwie. Odczuwaliśmy nieco podróż oraz wspinaczkę na Kjerag (Kjeragbolten).
Na dziś zaplanowaliśmy zobaczenie Preikestolen (Pulpit Rock) – skalnej półki zawieszonej nad Lysefjordem.
Płaski wierzchołek o wymiarach 25 x 25 metrów w lokalnej tradycji nazywany jest – Hyvlatonnå, co w tłumaczeniu oznacza ambonę.
Nadszedł czas opuścić Sandnes. Około 9:00 zrobiliśmy zakupy w pobliskim markecie Kiwi i ruszyliśmy w kierunku oddalonej o 25 kilometrów, przeprawy promowej w Lauvvik. Za przepłynięcie na drugi brzeg do Oanes zapłaciliśmy 119 NOK.

Godzinny kursowania i cennik:
https://www.norled.no/en/maps-and-sched ... /rogaland/

Lysefjord Bridge.

Image

Rejs trwał niecałe pół godziny. Zmotoryzowanych turystów na pokładzie było wielu. Po dobiciu do brzegu okazało się, że ich cel pokrywa się z naszym.
Gęsiego, pojazd za pojazdem, dojechaliśmy do parkingu przy Preikestolen. Na dolny (główny) parking zostały skierowane autokary, my natomiast zaparkowaliśmy na wyższym tarasie, postój kosztował nas 250 NOK.

https://www.google.com/maps/@58.9977647 ... 312!8i6656

Ruszyliśmy. Wejście na szlak znajduje się w tym miejscu.
https://www.google.com/maps/@58.9941711 ... 312!8i6656

Image

Image

Image

Liczyliśmy się z tym, iż o tej porze ruch na tej trasie będzie ogromny, ale że aż tak?!
Mieliśmy wrażenie, że 300 tys. turystów odwiedzających to miejsce rocznie, szło razem z nami.
Podejścia tworzą kamienne schody.

Image

Swoją cegiełkę do popularyzacji Preikestolen dołożył Tom Cruise. To tutaj kręcono wiele scen do kinowego hitu – Mission Impossible: Fallout. Nawiązując do tytułu filmu, naszą „misją niemożliwą” zdawało się przeciśnięcie przez ten tłum turystów.
Trasa była zdecydowanie mniej wymagająca o tej prowadzącej na Kjerag. To jednak nie oznacza, że należy ją lekceważyć.

Image

Image

„Patrz japonki” – krzyknął w pewnym momencie Tata. Azjatów było rzeczywiście wielu, ale w tym przypadku chodziło o obuwie jednej z kobiet wspinających się na Pulpit Rock. Można? To było jednak niczym w porównaniu ze sporą ilością miłośników nordic walking. Ich kijki często zahaczały o pozostałych piechurów. W niektórych przypadkach ostre zakończenia sprzętu, klinowały się między kamieniami, czy zamieniały w szwajcarski ser drewniane elementy trasy. Momentami wbijały się na tyle głęboko, iż powodowały efekt wystrzału niczym z procy.

Image

Czterokilometrowa wędrówka na „Półkę” zajęła nam około 1,5 godziny. Po wejściu na „Ambonę” warto wspiąć się jeszcze nieco wyżej by móc podziwiać Preikestolen i Lysefjord w pełnej krasie. Panorama z piątego (604 m n.p.m.) co do wysokości klifu w Europie robi ogromne wrażenie.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Czy Preikestolen runie?

W maju 2017 r. roku po raz pierwszy od 22 lat zarejestrowano zmiany w ruchu skalnym „Półki”. Widoczna na poniższym zdjęciu szczelina (przechodzi wszerz), powiększyła się o około 2-3 milimetry. Jak zapewniają naukowcy, ewentualne runięcie Pulpit Rock do wód Lysefjordu nie grozi, ale dla wszelkiego bezpieczeństwa pęknięcie jest stale monitorowane.

Image

Po zejściu ruszyliśmy w kierunku Tau, skąd promem popłynęliśmy w kierunku Stavanger.
Rejs z do trzeciego co do wielkości miasta w Norwegii, trwał około 40 minut i kosztował nas 249 NOK.

Cennik i harmonogram rejsów.
https://www.norled.no/en/maps-and-sched ... y/rogaland

Z pokładu wybudowanego w gdańskiej stoczni statku, przyglądaliśmy się okolicznym wyspom oraz samemu Stavanger.

Image

Image

W tutejszych fjordach można podziwiać meduzy.

Image

Image

Po dopłynięciu udaliśmy się do hotelu. Zostawiliśmy bagaż, a następnie po chwili odpoczynku, ruszyliśmy spacerem „na miasto”.
W samym sercu Stavanger leży niewielkie jezioro Breiavatnet. Wędkarzy tu szukać na próżno, gdyż prawo do łowienia w nim ryb posiada tylko jedna osoba - Dyrektor pobliskiej Szkoły Katedralnej.

Image

Image

Image

Spacerując „zahaczyliśmy” o dzielnicę portową.

Image

Image

Przy nabrzeżu mieści się Norweskie Muzeum Ropy Naftowej (Norwegian Petroleum Museum).

Image

Valberget - znajdująca się na wzniesieniu stara wieża strażnicza, była najwyższym punktem w mieście i ostrzegała przed pożarami.

Image

Image

Okolicę wypełnia typowa drewniana, skandynawska zabudowa.

Image

Image

Wśród wielu wąskich uliczek, szczególnie przykuwa wzrok ta najbardziej kolorowa z nich - Øvre Holmegate . Mieści się tu wiele barów i restauracji. Ten fragment Stavanger, przypomina göteborską – Hagę czy centrum Reykjaviku.

Image

Image

Image

Wracając w kierunku centrum, doszliśmy do Placu Katedralnego, gdzie znajdował się m.in. Norges Bank. Stanąłem tutaj na dłużej.
Image

Z jednej strony czułem się z jak M. Fajbusiewicz z legendarnego „997”, z drugiej zaś wróciłem myślami do wizyty w Sztokholmie, gdzie szukaliśmy z Żoną, śladów Mikaela Blomkvista - bohatera Sagi Millenium. Dlaczego miałem takie wrażenie?

NOKAS

W kwietniu 2004 r. doszło do jednego z najbardziej zuchwałych napadów w historii Norwegii.
Celem rabusiów była mieszcząca się w budynku Norges Banku, siedziba NOKAS. Firmy zajmującej się zarządzeniem i dystrybucją gotówki w krajowych bankach.

Jak do tego doszło?

Uzbrojeni po zęby gangsterzy, swój skok rozpoczęli od zablokowania bramy lokalnego komisariatu Policji. Posłużyła im do tego kradziona ciężarówka, która zaraz po zaparkowaniu stanęła w ogniu. Przed siedzibą norweskiej „Politi” dodatkowo odpalono granat z gazem łzawiącym, a kilkunastu „hiszpańskich jeźdźców” (metalowe gwiazdki dziurawiące opony) wylądowało na drodze wyjazdowej.
Chwilę potem reszta rzezimieszków rozpoczęła szturm na oddaloną o kilometr siedzibę NOKAS. Złodzieje włamali się przez okno znajdujące się na dziedzińcu biurowca. Następnie wraz z łupem, uciekli z Stavanger podstawionymi autami.
Skradziony majątek oszacowano na rekordową kwotę 57,4 mln NOK (około 10 mln $). Zaskakuje zarówno suma jak i przebieg rabunku, gdyż akcja nie poszła zgodnie z planem.

Jak było w rzeczywistości?

Norweski „Gang Olsena” już na początku akcji, zszokowany był odpornością szyby w siedzibie NOKAS. Bandyci źle ocenili wytrzymałości szkła kuloodpornego. Taran i młot były niewystarczające. Skuteczne okazało się dopiero wystrzelenie 113 strzałów przy pomocy broni automatycznej.
Pracownicy NOKAS widząc co się dzieje, zdążyli w tym czasie uciec z częścią gotówki. W międzyczasie doszło do strzelaniny rzezimieszków z wezwanym na miejsce patrolem policji.
Podczas ucieczki z banku, jedno z aut gangsterów uczestniczyło w kolizji… z drugim samochodem należącym do przestępców. Czas rabunku przewidziany był na 8 minut, a wydłużył się do około pół godziny.
To jeszcze nic. Podpalona przed komisariatem ciężarówka wypełniona była rzeczami osobistymi przestępców (materacami, ręcznikami z wcześniejszej „kryjówki”). Gangsterzy liczyli, że poprzez spalenie auta z zawartością, zatrą ślady. Na ich nieszczęście, pojazd udało się służbom ugasić. Wyodrębnienie materiału DNA z ocalałych rzeczy i wytypowanie sprawców, okazało się dla mundurowych formalnością.

Jednak zastrzeżeń co do samej akcji policji można mieć wiele.
Stróże prawa o możliwym napadzie wiedzieli już wcześniej. „Wywiadowcy” regularnie informowali o możliwym zagrożeniu. Jednak nikt z komisariatu nie potraktował alarmu serio. W chwili napadu, na posterunku nie było zbyt wielu funkcjonariuszy, gdyż Ci dostali urlop na przypadające wkrótce Święta Wielkanocne.
Kolejnym zarzutem był problem policjantów z otwarciem drugiej bramy posterunku, umożliwiającej wyjazd na interwencję. Próby znalezienia odpowiedniego klucza trwały w nieskończoność, dopiero po kilkunastu minutach udało się sforsować zamek.
Do tego czasu ze sprawcami napadu walczył jedyny dostępny w Stavanger patrol policji. Kolejny z funkcjonariuszy dotarł na Plac Katedralny… na rowerze.
Z czasem, na miejsce zbrodni udał się sam Komendant Komisariatu, który zapłacił za to najwyższą cenę. Jego auto przyblokowane zostało przez zdezorientowanego kierowcę lokalnego autobusu, w wyniku czego bandyci zamienili radiowóz w ser szwajcarski.
Historia napadu w Stavanger stała się kanwą scenariusza głośnego norweskiego filmu paradokumentu"NOKAS". Miłośnicy skandynawskich kryminałów mogą też sięgnąć po książkę, autorstwa K. S. Østli - „Policjanci i złodzieje”. Opowiadającej o początkach przestępczości w Norwegii. Znaleźć w niej można wątki m.in. związane ze wspomnianą akcją w Stavanger czy kradzieżą obrazów Edvarda Muncha – z Galerii Narodowej w Oslo.

Kolejne kroki poniosły nas do zachodniej część Zatoki Vågen.

Image

Image

Image

Image

Image

Znajduje się tu najstarsza część miasta - Gamle Stavanger. Jest to położona na niewielkim wzgórzu osada, składająca się z 200 drewnianych domków. Pomalowane na biało budowle pochodzą z przełomu XVIII/XIX wieku. Przyjmuje się, iż jest to najlepiej zachowana drewniana zabudowa w całej Skandynawii. Spacerując po ulicy Øvre Strandgate poczuliśmy się jakbyśmy byli w skansenie.

Image

Image

Jasny kolor nieruchomości świadczył o zamożności właścicieli domów.
Biała i żółta farba należały do najdroższych. Pierwszą pozyskiwano mieszając tłuszcz z bielą cynkową, druga natomiast powstawała z połączenia ochry i oleju. Najtańszym barwnikiem był czerwony, uzyskiwany z rybiej krwi. Dominował on w zabudowie rybaków.
Status społeczny był tak istotny, że niektórzy mieszkańcy malowali front domu na biało, a pozostałe ściany na czerwono.
W dzielnicy mieści się muzeum konserw. Stavanger dawniej uważane było za "stolicę śledzi", znajdowało się tu ponad 70 zakładów rybnych. Zapach szprotek unosił się nad miastem, niczym smog w Krakowie.

Image

Image

Image

Wtorek.

Po śniadaniu ruszyliśmy w kierunku lotniska. Po drodze odwiedziliśmy Sverd i fjell czyli Miecze w skale. Pomnik upamiętnia bitwę z 872 r. w Harsfjord.
Według Sagi Haralda Fairhaira w Heimskringla Snorre'a Sturlasona (najpopularniejszej z sag staronordyckich królów) to tutaj wikingowie dowodzeni przez Haralda Pięknowłosego pokonali oddziały wroga. Następstwem czego było zjednoczenie Norwegii w jedno królestwo.
Rękojeści broni pochodzą z mieczy znalezionych w różnych częściach kraju.
Najwyższy z nich symbolizuje zwycięskiego Króla Haralda, a dwa niższe nawiązują do pokonanych władców. Pomnik jest symbolem wolności, jedności i pokoju. Broń wikingów osadzono w skale, aby nigdy więcej jej nie używać.

Image

Po oddaniu auta udaliśmy się na pobliską plażę. Na miejscu byliśmy tylko my i…latające nad naszymi głowami helikoptery, które na co dzień stacjonują w pobliskiej bazie lotniczej. Wisienką na torcie była wspólna kąpiel w zimnych wodach Morza Północnego. Nie wiem co było łatwiejsze, wejście na Kjerag czy zamoczenie się w chłodnych norweskich wodach.

Image

Image

Image

Image

Kolejna nasza podróż pozwoliła nam ustrzelić „Norweski Hattrick”. Do zeszłorocznego „Języka Trolla(Trolltunga) dołożyliśmy Kjerag i Preikestolen. Przy okazji odwiedziliśmy plażowo - kryminalne Stavanger. Zrealizowaliśmy przy okazji to, na co nie starczyło czasu rok temu czyli, wspólnie zanurkowaliśmy w Morzu Północnym. O takim zakończeniu podróży marzył mój Tata – mors.

Mapa naszej wyprawy.

Image
Źródło: google.maps
_________________
Więcej o nas na http://www.pinezkiz3city.pl
Góra
 Relacje PM off
30 ludzi lubi ten post.
correos uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 20 Wrz 2019 10:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3065
złoty
Wszystko fajnie, sporo ciekawostek jak chociażby NOKAS, ale balans bieli z tym magentowym zafarbem paskudny. Nie da się tego oglądać. Widzę, że miałeś ustawiany ręcznie w lustrze i albo skopałeś albo w postprodukcji taki syf wyszedł. Z małpy na automacie jest ok.
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
Pinezkiz3city uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 20 Wrz 2019 11:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Mar 2017
Posty: 69
niebieski
@cypel fotografie to miks z 2 aparatów i telefonów. Zdjecia u mnie na ekranie, aż tak nie kłuły w oczy. :geek: Dzięki za radę.
_________________
Więcej o nas na http://www.pinezkiz3city.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 20 Wrz 2019 12:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lip 2018
Posty: 164
Loty: 75
Kilometry: 103 543
niebieski
Mnie nic nie kłuje ;) Fajna relacja, dzięki :)
Góra
 Relacje PM off
Pinezkiz3city lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 20 Wrz 2019 12:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Mar 2017
Posty: 69
niebieski
Dzięki @Arcon :)
_________________
Więcej o nas na http://www.pinezkiz3city.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 20 Wrz 2019 20:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2312
srebrny
Dla mnie fenomenem tych miejsc jest to, że mimo że dużo ludzi już było i widziało, to zawsze bardzo miło się ogląda relacje kolejnych osób.
Zachęcam do mniej standardowego podejścia do tematu. Te same miejsca wyglądają również całkiem ciekawie z innej perspektywy:

Kjerag i słynny kamien z dołu
Załącznik:
Kjerag_z_dołu.jpg


Preikestolen z dołu
Załącznik:
Preikestolen_z_promu.jpg


Preikestolen z przeciwnej strony fiordu
Niestety kiepska jakość, kompakt nie dał rady w kiepskich warunkach, ale może uda mi się na dniach poprawić.
Załącznik:
Preikestolen_z_przeciwka.jpg


Preikestolen z góry
Załącznik:
Preikestolen_z gory.jpg


Szczególnie do tego ostatniego zachęcam, jak już ktoś się wdrapał na Pulpit, to dokładając może pół godziny może dotrzeć na szczyt z dużo bardziej spektakularnymi widokami niż zatłoczony kawałek skały ;-) Nie będę tutaj wrzucał dodatkowych zdjęć mając w pamięci, że na forum były stosowne relacje.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez BrunoJ, 09 Paź 2019 23:36, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 21 Wrz 2019 10:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Mar 2017
Posty: 69
niebieski
@BrunoJ świetne zdjęcia i ujęcia. Nieszablonowe podejście do najpopularniejszych atrakcji Norwegii. Może wrzucisz cos na "pontony"? :D.
_________________
Więcej o nas na http://www.pinezkiz3city.pl
Góra
 Relacje PM off
BrunoJ lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 21 Wrz 2019 15:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2312
srebrny
Ponieważ to z na przeciw było słabej jakości to się poprawiam. Jeśli ktoś wybrał się w ten weekend na Prejkestolen czy gdziekolwiek indziej w szerokiej okolicy to wygrał los na loterii. Zrobione przed chwila.
Image

I jeszcze osobiste pozdrowienia z fjodrow
Image
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 21 Wrz 2019 18:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lis 2017
Posty: 315
Loty: 25
Kilometry: 42 917
srebrny
Też po tym jak usłyszałem, że Preikestolen może runąć to spieszyłem się z jej zobaczeniem ;) i byłem miesiąc temu. Na Malcie też była słynna skała Azure Window i w marcu 2017 bezpowrotnie runęła do morza. Też były wcześniej prognozy, że może przestać ona istnieć. I stało się.

A poza tym super relacja! Ten Kjerag świetnie szczególnie wygląda, tam już nie zdążyłem być, bo to był tylko weekendowy wypad.

Jak to w podróżach, czasem poznaje się nowe osoby i tak też było w moim przypadku. Leciałem sam, a na szlaku poznałem jedną dziewczynę z Rumunii i drugą z Portugalii :)

Jeśli ktoś tylko zalicza Preikestolen na weekend to po całodniowej wędrówce nie musi się obawiać, że nie odpocznie. Lotnisko w Stavanger jest świetne do spania, są tam takie 2-3 kanapy, gdzie można się położyć. Jest ona w dodatku z dala od stanowiska odpraw, więc główny ruch się tam nie odbywa, przez co jest cicho i spokojnie ;)
_________________
Jestem Nikodem... no i to tyle o mnie, dziękuję za uwagę
Góra
 Relacje PM off
Pinezkiz3city lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 21 Wrz 2019 20:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 601
Loty: 162
Kilometry: 202 478
srebrny
Nocleg nad Preikestolen >>>> kanapy na lotnisku Stavanger

Piona za kolejną wyprawę ojcem :!: Myślę,że jednak fajniej byłoby zobaczyć zachód i wschód słońca nad Lysefjordem, nie uczestnicząc w procesji. Tym bardziej,że pogoda kapitalna.
_________________
http://www.zb-szwoch.pl

=> Føroyar 2019 <=
Góra
 Relacje PM off
Pinezkiz3city lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 21 Wrz 2019 21:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2312
srebrny
NikodemFM napisał(a):
Też po tym jak usłyszałem, że Preikestolen może runąć to spieszyłem się z jej zobaczeniem ;) i byłem miesiąc temu. Na Malcie też była słynna skała Azure Window i w marcu 2017 bezpowrotnie runęła do morza. Też były wcześniej prognozy, że może przestać ona istnieć. I stało się.

To plotki, pęknięcia pojawiły się dawno temu i są regularnie monitorowane. Na razie nic się nie urywa.
Poza tym - bądźmy szczerzy - miejsce jest słynne głównie przez dobry marketing. Ale tak naprawdę ginie wśród wielu innych, równie pięknych, z równie spektakularnymi widokami (albo i lepszymi). Chociaż trzeba docenić takie trasy jak na Preikestolen - to nie tylko dobrze przygotowany i dość łatwy szlak, ale również dobrze zorganizowana komunikacja. Natomiast rzeczywiście jak jest pogoda, to ludziów jak na Giewoncie, potrafi być nieprzyjemnie.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
peta lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 22 Wrz 2019 15:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Mar 2017
Posty: 69
niebieski
@NikodemFM Polecamy Kjeragbolten. Mamy wrażenie, że szybciej się rozpadnie niż Preikestelon. :D Tam też jest międzynarodowe towarzystwo. ;)
_________________
Więcej o nas na http://www.pinezkiz3city.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 22 Wrz 2019 15:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2312
srebrny
To jak? Ponton?
Gdzie jest Preikestolen?

Image
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 22 Wrz 2019 20:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Mar 2017
Posty: 69
niebieski
-- 22 Wrz 2019 19:33 --

@BooBooZB Dzięki za komentarz. Spanie z widokiem nad Lysefjordem to musi być niezapomniane doświadczenie.Tym razem jednak, udało się zrealizować inne marzenie. :)

-- 22 Wrz 2019 20:05 --

@BrunoJ Tak jak piszesz, Preikestolen powoli zamienia się w Giewont. Bez względu na to warto tam wejść. Nawet jak jest tłok można wspiąć się wyżej by cieszyć oczy w samotności. Co do Twojej zagadki obstawiam zaznaczony rejon😀


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Więcej o nas na http://www.pinezkiz3city.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 22 Wrz 2019 21:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2312
srebrny
Spoko. To taka zagadka retoryczna była, a miejsce łatwe do zgadnięcia. Preikestolen oczywiście obowiązkowe i stanowczo warte obejrzenia.
Co do kolejek to dziś dobry kilometr kolejki do promu w drodze powrotnej. Dobrze, że dwa kółka dają tutaj pewnie możliwości ;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Pinezkiz3city lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 09 Paź 2019 14:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Kwi 2012
Posty: 881
Loty: 36
Kilometry: 38 513
srebrny
Pinezkiz3city napisał(a):
W zdobyciu Kjeragbolten pomaga haczyk zamocowany przy jednej ze skał.


Tam był kiedyś po prostu łańcuch ale się zbył i zostało samo "oczko" w skale ;( Szkoda.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Pinezkiz3city lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 09 Paź 2019 16:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 2708
złoty
Umknela mi ta relacja :(
link dodany do ulubionych i w oczekiwaniu na realizację :)
Góra
 Relacje PM off
Pinezkiz3city lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 09 Paź 2019 17:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Mar 2017
Posty: 69
niebieski
nrm napisał(a):
Pinezkiz3city napisał(a):
W zdobyciu Kjeragbolten pomaga haczyk zamocowany przy jednej ze skał.


Tam był kiedyś po prostu łańcuch ale się zbył i zostało samo "oczko" w skale ;( Szkoda.


Dobrze, że na reszcie trasy nie zginęły łańcuchy. :D

@correos Dzięki za miłe słowa.Życzymy jak najszybszego wyjazdu do Stavanger.
_________________
Więcej o nas na http://www.pinezkiz3city.pl
Góra
 Relacje PM off
BrunoJ lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 10 Paź 2019 07:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 2708
złoty
Mam szczegolny sentyment do wszelkich relacji, w ktorych forumowicze uczestnicza ze swoimi rodzicami.
@Pinezkiz3city super wypad
Góra
 Relacje PM off
wtak lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 10 Paź 2019 09:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Sty 2012
Posty: 2254
złoty
@correos A do tych co uczestniczą z dziećmi? :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Pinezkiz3city lubi ten post.
 
 
 [ 20 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group