Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 23 Sie 2019 16:28 

Rejestracja: 15 Sie 2015
Posty: 62
Loty: 38
Kilometry: 69 733
Dzień 1 (15.08.2019)
Przylecieliśmy do Sztokholm Skavsta o 9.40, następnie udaliśmy się na autobus który odjeżdzał z samego lotniska (autobus Flugbussarna). Częstotliwość jazdy autobus dość spora. O ile dobrze pamiętam jest to nawet co 10min. Autobus jedzie ok 80min. do centrum Sztokholmu. Na Centralstation w Sztokholmie byliśmy ok. 11.30. Następnie udaliśmy się 10min. na piechotę do biura w którym można zamienić zakupione przez internet Stockholm Passes i Travelcard (Travelcard uprawnia do przezjazdów komunikacją miejską). Początkowo chcieliśmy udać się od razu do hotelu metrem, a karty Travelcard odebrać później (bo bagaże, dzieci, zmęczenie) jednak jak okazało się że podróż do hotelu dla 2 osób dorosłych w 2 strony kosztować nas będzie 80zł to jednak udaliśmy się po karty Travelcard.Następnie pojechaliśmy metrem z T-Centralen do przystanku Solna Centrum przy którym znajdowało się centrum handlowe, w którym był nasz hotel Park Inn by Radisson Solna. Metro zresztą bardzo ładne, wydrążone w skałach i pomalowane w różne motywy np. T-Centralen było pomalowane na niebiesko z narysowanymi liśćmi. Ola (3 letnia córka) twierdziła, że jest to przystanek Stasia (niespełna 2 letniego syna). Natomiast przystanek Solna Centrum był pomalowany na czerwono i przy spodzie na zielono co wyglądało jak lawa. Ola twierdziła że jest to przystanek Oli i mamy. Hotel był z sieci Radisson Blue. Centrum handlowe i hotel już dość stary, ale czysto i schludnie i co najważniejsze tuż obok metra z którego do centrum Sztokholmu 10-15min.Na starówce byliśmy spowrotem ok. 15.30. Poszliśmy obok Parlamentu w stronę Zamku Królewskiego. Pokręciliśmy się w okolicy zamku i po całym Gamla Stan (starówka). Następnie poszliśmy na drugą stronę wyspy do Strommingsvagnen czyli budki w której sprzedają bardzo dobre przekąski ze śledzi. Jedliśmy coś a'la luncz czyli ziemniaki gniecione, 3 filety ze śledzia smażone, ogórki i cebula - koszt 80 SEK (33zł). Następnie poszliśmy do MAX na obiad. Zestaw hamburger + frytki + napój kosztował 100 SEK (41zł). Po posiłku udaliśmy się do metra i powrót do hotelu.

Załącznik:
Lotnisko Lecha Wałęsy w Gdańsku.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_080144a.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_124316a.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_155730 (1)a.jpg

Załącznik:
EFFECTSa.jpg

Załącznik:
DSC06016a.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_161026a.jpg

Załącznik:
DSC06023a.jpg

Załącznik:
DSC06020a.jpg

Załącznik:
DSC06049a.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_171528a.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_125032-PANOa.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_131049a.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_194819a.jpg

Załącznik:
IMG_20190815_194726a.jpg


Dzień 2 (16.08.2019)
Drugiego dnia pojechaliśmy metrem, a następnie tramwajem na wyspę Djurgarden, na której znajduje się m.in. Skansen, Muzeum Vasa, Junibacken (kraina baśni dla dzieci) i inne. Byliśmy na wyspie dość późno z uwagi na awarię metra. Byliśmy ok. 11.30. Zaczęliśmy od muzeum Vasa. Weszliśmy w ramach wykupionych pasów Stockholm Passes. Kolejka była dość spora, ale szybko się przesuwała. Czekaliśmy może ok. 20 min. Samo muzeum bardzo fajne, choć mało fotogeniczne z racji oświetlenia i tego że budynek muzeum jest nie wiele większy od okrętu Vasa. Okręt miał być flagowym okrętem Szwecji i miał służyć m.in. w wojnie z Polakami. Zaraz po wybudowaniu tj. między 1626 a 1628r. został zwodowany i już w tym momencie był chwiejny. Ale król kazał go załadować i wypływać. Załadowano sporo armat (podobno jedną z przyczyn było właśnie przeładowanie armatami) i załogę. Po przepłynięciu ponad 1km wzdłuż linii brzegowej okręt wypłynął z za jednej z wysp i podmuch wiatru spowodował że okręt się przechylił, a ponieważ wszystkie okna miał otwarte (okna były zbyt nisko osadzone - to kolejna jedna z wielu przyczyn zatonięcia) to woda zaczęła nimi się wlewać i okręt już nie zdołał się wyprostować. Zatonął, a wraz z nim zginęło ok. 30-50 ludzi. Wadą okrętu i przyczyną zatonięcia było to, że był bardzo wysoki i wąski dlatego był chwiejny, miał nisko osadzone okna oraz był przeciążony. Okręt, gdy zatonął nadal wystawały maszty. Podjęto decyzję o jego wyciągnięciu lecz nie radzono sobie z tym. Wyciągnięto jedynie najbardziej cenne rzeczy czyli armaty. Z upływem lat i pod wpływem prądów morskich okręt przemieszczał się tak, że po pewnym czasie nie wiedziano gdzie się znajduje. W XX wieku odnaleziono go i udało się go wyciągnąć, a było to dopiero w 1961r., czyli ponad 300 lat po zatonięciu. Następnie po prawie 30 latach w roku 1990 po długich i żmudnych konserwacjach okręt został umieszczony w muzeum i udostępniony dla publiczności. Okręt okazało się, że zatonął w dobrym dla siebie miejscu. W wodach nie zasolonych i bez mikroorganizmów, które niszczą drewno. Wydobyto go w stanie prawie nienaruszonym. Dzisiaj jest cennym źródłem wiedzy o życiu ludzi z tamtej epoki, ponieważ wiele zwykłych przedmiotów zostało wydobytych wraz z okrętem.
Załącznik:
IMG_20190816_122827a.jpg

Następnie udaliśmy do krainy baśni i zabaw Junibacken. Musieliśmy zapłacić za 2 osoby dorosłe po zniżce za posiadanie StockholmPass 108 zł (263 SEK). W środku jeden z pokoi to pokój w którym znajdują się w wersji miniaturowej (wielkość dla dzieci) całe miasteczko, były m.in. sklep spożywczy, cukiernia, warsztat rowerowy, rzeźnik, rakieta, stoisko z hot-dogami, rower z którego sprzedaje się kawę, samolot do którego można wsiąść, wieżowiec itp. A to wszystko połączone ze zjeżdżalniami, klockami i innymi elementami do zabawy.
Załącznik:
IMG_20190816_140322a.jpg

Załącznik:
DSC06132a.jpg

Załącznik:
DSC06151a.jpg

Załącznik:
IMG_20190816_133953a.jpg

Załącznik:
IMG_20190816_135108a.jpg

Kolejny pokój to w zasadzie wejście do kolejki do której należy wsiąść i wagonik objeżdża cały budynek również pod samym sufitem. Urządzone są różne sceny z bajek Astrid Lingred, opowiada o nich lektor, również w języku polski. Całość bardzo ładnie przedstawiona. Był i pożar, i potwór, i pozytywne elementy jak łąka, łowienie ryb, lektor opowiadał m.in. że "a teraz się zmniejszyliśmy" a sceny przed oczami to gigantyczna mysz, która się ruszała, wielka łyżka itd. Następnie po wyjściu z kolejki był dom Pippi. Dzieci mogły bawić się w środku prawdziwego domu lub na zewnątrz. Na zewnątrz stał koń Pippi, którego można było wyczesać lub wsiąść na niego (koń był sztuczny). Było tam również wiele gier i zabawek. Następnie było w tym pomieszczeniu przedstawienie (mini teatr), w którym występowali prawdziwi aktorzy Pippi i jej przyjaciele oraz małpka Pan Nilson.
Załącznik:
IMG_20190816_144855a.jpg

Załącznik:
IMG_20190816_150459a.jpg

Załącznik:
IMG_20190816_154730a.jpg

Załącznik:
IMG_20190816_144601a.jpg

Następnie udaliśmy się do Skansenu. Dotarliśmy tam ok. 16.30. Zwiedziliśmy zoo, w którym były zwierzęta raczej z regionu skandynawskiego tj. renifer, niedźwiedź itp. Dzieciom podobały się świnki i kozy, które można było karmić.
Załącznik:
IMG_20190816_164414a.jpg

Załącznik:
IMG_20190816_164544a.jpg

Załącznik:
IMG_20190816_170032a.jpg

Załącznik:
DSC06242a.jpg

Załącznik:
DSC06238a.jpg

Był tam super plac zabaw w formie górki porośnięta sztuczną trawą, na której znajdował się wąż. Do paszczy węża dzieci wchodziły i rurą zjeżdżały. Moje dzieci z racji tego że małe zjeżdżały również brzuchem po trawie na wymienionej wcześniej górce. Nie chciały stamtąd odejść.
Załącznik:
DSC06273a.jpg

Udaliśmy się tramwajem, a następnie metrem do hotelu. Niedaleko hotelu zjedliśmy kebaba. Kebab nie był najsmaczniejszy. Kosztował 90 SEK (36zł) za sztukę.

Dzień 3 (17.08.2019)
Pojechaliśmy metrem do ratusza. Obejrzeliśmy go z każdej strony i zamówiliśmy bilety na 13.10 na wejście na wieżę ratusza. Powiedziano nam że z wózkiem będziemy mogli wjechać na samą górę. Jeden bilet dla dorosłych kosztował 60SEK (24zł).
Załącznik:
DSC06305a.jpg

Załącznik:
DSC06386a.jpg

Następnie poszliśmy na piechotę na Gamla Stan do zamku królewskiego obejrzeć zmianę warty.
Załącznik:
DSC06328a.jpg

Załącznik:
DSC06345a.jpg

Mimo że byliśmy ok. 30min przed czasem to i tak najlepsze miejsca już były zajęte. Czyli te wzdłuż głównego placu. Było tam już ok. 4-5 rzędów ludzi, więc tam się nie ustawiliśmy, bo tłum raczej by nam zasłaniał. Ustawiliśmy się przy drodze z której żołnierze mieli dojść na plac i się zmienić, ale w taki sposób, że widzieliśmy również główny plac. Okazało się, że musieliśmy stamtąd odejść. Jeden ze strażników poinformował wszystkich tam stojących, że tu nie wolno stać. Ustawiliśmy się więc przy drodze, widzieliśmy już jedynie jak żołnierze zmierzają w stronę placu zamkowego, aby się zmienić. Samej zmiany warty stąd nie było widać.
Załącznik:
IMG_20190817_122053a.jpg

Następnie wróciliśmy do ratusza, aby na niego wejść. Okazało się że winda nie wjeżdża na samą górę, więc wszedłem tylko ja. Magda z dziećmi śpiącymi została. Jeden z przewodników uparł się, żeby oddać nam za bilet Magdy, ale potrzebny jet paragon. Znaleźliśmy paragon i oddali nam pieniądze za nie wykorzystany bilet. Widok z ratusza bardzo ładny.
Załącznik:
DSC06372a.jpg

Następnie poszliśmy na Hop on hop bus. Jeździliśmy ok. godzinki i oglądaliśmy miasto z perspektywy 2 poziomu autobusu z otwartym dachem. Oglądaliśmy miejsca w których już raczej byliśmy na piechotę w poprzednich dniach.
Załącznik:
DSC06393a.jpg

Załącznik:
DSC06400a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_154230a.jpg

Dojechaliśmy do Skansenu i tam udaliśmy się do Skansen Akwarium.
Załącznik:
DSC06443a.jpg

Załącznik:
DSC06476a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_170501a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_170807a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_172416a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_173450a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_173946a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_175531a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_175650a.jpg

Załącznik:
IMG_20190817_175954a.jpg


Dzień 4 (18.08.2019)
Ostatniego dnia udaliśmy się na zakupy do centrum handlowego Solna Centrum w którym znajdował się nasz hotel. A następnie już z walizkami udaliśmy się do T-Centralen, gdzie przeszliśmy się jeszcze przy butikach z pamiątkami i ruszyliśmy ok 13.00 w stronę autobusu Flygbussarna. Tak jak wspominałem jazda trwa ok. 80min. Na lotnisku byliśmy ok. 14.40, a lot mieliśmy o 16.25.

PODSUMOWANIE
Koszty

Łącznie wydaliśmy na podróż (lot, noclegi, transport z i do lotniska w Sztokholmie, transport publiczny w Sztokholmie, wyżywienie, bilety wstępu): 3870.89zł
Należy pamiętać, że nie jadaliśmy w restauracjach lecz raczej w fast foodach. Zazwyczaj robimy odwrotnie, gdyż w podróżach naszym zdaniem ważne jest również skosztowanie lokalnych dań. Tutaj chcieliśmy jednego dnia zjeść na mieście. Mieliśmy nawet kilka restauracji spisanych i okolicach jednej z nich byliśmy w porze obiadowej. Zrezygnowaliśmy, bo akurat dzieci były marudne. Była to knajpa polecana na jednym z forów. Podobno niezbyt droga. Ale jak zajrzeliśmy przez szybę w menu to jakiś zwykły Włoski makaron zaczynał się od 70-80zł (170-200 SEK). Więc faktycznie jedzenie w restauracjach czy bistrach jest drogi.
Nocleg z 2 dzieci udało nam się znaleźć dość tanio. Strony typu booking.com jak zaznaczy się do wyszukiwania 2 osoby dorosłe + 2 dzieci to booking automatycznie wyszukuje drogie noclegi, bardzo często wręcz 2 odrębne pokoje 2 osobowe. Po co nam 2 odrębne pokoje skoro jesteśmy rodziną. My wyszukujemy od jakiegoś czasu (z racji tego że dzieci mamy jeszcze małe) nocleg dla 2 osób dorosłych i następnie w warunkach danego pokoju czytamy czy można zrobić np. dostawkę dla jednego dziecka i czy dziecko śpiące na łóżku z rodzicami płaci. Chyba zawsze okazuje się, że ani za dostawkę ani za łóżko rodziców się nie płaci, więc zapłaciliśmy jedynie za 2 osoby dorosłe. W przypadku jednego dziecka jest to oczywiste. Booking z automatu tak to wyszukuje, natomiast w przypadku 2 dzieci jest tak jak napisałem wyżej.

Kurs przeliczeniowy 1 SEK = 0.41 zł z wyjątkiem kosztów za które płaciłem przelewem, koszt tych starałem się spisywać z faktycznego obciążenia konta.

- Lot Ryanair bez bagażu, miejsc i innych dodatków: 764.14zł
- Nocleg (dla 2+2): 916zł - nocleg był ok. 15min. metrem od Starówki, ale za to hotel w centrum handlowym i ze śniadaniami
- Transport z/do lotniska (autobus Flygbussarna) 269.82zł (636 SEK)
- Transport w mieście - Travelcard na 3 dni 220.73zł dla 2 osób (260 x 2 = 520 SEK kupione przez internet po kursie 0.42448). Travelcard uprawnia do darmowych przejazdów przez 3 dni
- Jedzenie 507zł (1237 SEK) (mieliśmy sporo przekąsek z Polski typu kabanosy, Konppersy i inne):
    * 2 x Hot dog z budki 41zł (100 SEK)
    * 4 x gałka loda 49.20zł (120 SEK)
    * 2 x kawa (z termosu) 20zł (50 SEK)
    * Mleko 300ml 4zł (10 SEK)
    * Kebab w picie z frytkami 36,50zl (89 SEK)
    * Kebab rolo z frytkami 36.50 (89 SEK)
    * 2 x zestaw (hamburger, frytki, napój) w MAXie 82zł (200 SEK)
    * Śledź z ziemniakami gniecionymi 33zł (80 SEK) + 2 x małe piwo 16zł (40 SEK)
    * Śledź z ziemniakami gniecionymi 33zł (80 SEK) + 2 x napój 12zł (30 SEK) + kanapka ze śledzie 18,50zł (45 SEK)
    * 2 x zestaw w MAXie 71zł (174 SEK)
    * 3 x gałka loda 3 x 35 (3 x 14.35) = 105 SEK (43zł)
    * Kawa americano 10.25 zł (25 SEK)
- Zwiedzanie 1193.20zł:
    * Sztokholm pass na 3 dni 1061.20zł (1250 x 2 = 2500 SEK kupione przez internet po kursie 0.42448)
    * Wejście na wieże Ratusza 24zł (60 SEK)
    * 2 dorosły Junibacken (świat baśni Astrid Lindgren) 108zł (263 SEK) - ze zniżką na Stockholm Pass

Poza w/w wydaliśmy jeszcze pieniądze na pamiątki typu magnesy, lala Pippi, czekolady Marabou (polecane przez wielu), kawa Mellanrost (również chwalona przez wielu), puszki rybne, inne głównie słodycze jako prezenty dla rodziny i znajomych. Wydaliśmy na to łącznie ok. 390zł. Nie wliczam tych elementów do kosztów wycieczki bo kawa jak się skończy to i tak trzeba kupić, a słodyczami niekiedy obdarować bliskich trzeba.
Co do Szwedzkich produktów to kawy Mellanrost jeszcze nie piłem, natomiast czekolada Marabou dobra, ale bez szału. Tak samo dobra jak Wedel, Wawel czy Milka. Puszki rybne kupiliśmy 3 z czego jedną nam zabrano na lotnisku. Nie zwróciliśmy uwagi, że jedna z nich ma 125g pojemności, dlatego zabrano nam ją. Pozostałe 2 były po 100g więc przeszły kontrolę. Jedna nie polecam. Były strasznie słone i na pół surowe. Być może tylko tak trafiliśmy, niemniej jednak ja nie polecam. Koszt jednej to 8zł, a drugiej 10zł. Za to bardzo dobry był baton Marabou nugat koszt ok. 4zł.

Odniosę się jeszcze do karty Stockholm Pass na 3 dni (liczone 72 godziny od momentu pierwszego użycia). U nas się nie opłacało. Nie wykorzystaliśmy jej na tyle na ile mieliśmy zamiar. Natomiast nie wiele straciliśmy więc też nie rozpaczamy.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 5 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group