Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 12 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 29 Lut 2016 21:37 

Rejestracja: 27 Lut 2016
Posty: 42
Gdzie jechać na ferie? Krotki przegląd aktualnych cen biletów lotniczych i szybka decyzja: do Neapolu! Tam jeszcze nie byliśmy. A przecież od dawna marzył nam się nie tylko sam Neapol, ale i Wybrzeże Amalfi, a przy okazji Pompeje, Wezuwiusz itd. Szybkie poszukiwania mieszkania na airbnb, pospiesznie przygotowany plan podroży i oto jesteśmy. Podróżujemy w czwórkę, my z mężem i dwie córki, jedna za parę miesięcy skończy 18, druga 7 lat. Najstarszy syn ma właśnie sesję i nie mógl tym razem wybrać się z nami.
Rozpoczynamy 17 lutego
Image


Neapol – nasza miłość od pierwszego wejrzenia. Tuż po wyjściu z lotniska, poczuliśmy zachwycające ciepło – 19 stopni C, a po przejechaniu taksówką kilkuset metrów wsiąkliśmy zupełnie. Miasto jest dokładnie takie, jak lubimy : gwarne, chaotyczne, kolorowe, pachnące pysznym jedzeniem z ulicznych straganów, żadnego zadęcia, pełny luz.
Image

Mieszkanie, które wynajęliśmy, okazało się znacznie powyżej naszych oczekiwań. Rewelacyjnie położone kolo stacji metra Monterosso i kolejki funiculare.Wszędzie blisko, sklepy pod samym nosem, do metra 200 m, a do Centro Storico 500. Blisko plac Dantego. Ogromna i kapitalnie wyposażona kuchnia, wielka sypialnia, balkon i nowoczesna lazienka. Do tego ze śniadaniami w cenie, a wszystko za 1200 za tydzień. Pełen komfort.Gdy podczas rozpakowywania mówiliśmy, że do pełni szczęścia brakuje nam tylko lampki wina, zjawił się Enrico, właściciel. Przywiózł pyszne gorące bruschetty z pomidorami i …wino.

Image
Image
Po południu wybraliśmy się na spacer, krótki w zamierzeniu, taki po najbliższej okolicy. Wyszło jak zawsze czyli 10 kilometrów. W planie była kolacja w restauracji, ale po drodze zjedliśmy tyle smakołyków sprzedawanych na ulicy, że nie byliśmy w stanie wmusić w siebie nic więcej. Ceny niskie, większość potraw w przedziale 1-2 euro
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Relaks na Gran Canarii 🏝️☀️ Tygodniowe all inclusive 24h w 4* hotelu za 2599 PLN 👙 Relaks na Gran Canarii 🏝️☀️ Tygodniowe all inclusive 24h w 4* hotelu za 2599 PLN 👙
🔥 Sprawdź Black Friday w PLL LOT 🔥 Wszystkie loty z siatki do -20% taniej! ♥️ 🔥 Sprawdź Black Friday w PLL LOT 🔥 Wszystkie loty z siatki do -20% taniej! ♥️
Offline
#2 PostWysłany: 29 Lut 2016 21:46 

Zapowiada się nieźle.
Można poprosić namiary na te mieszkanko ? Może się przyda.
Góra
 PM off  
      
Offline
#3 PostWysłany: 29 Lut 2016 21:58 

Rejestracja: 27 Lut 2016
Posty: 42
Centro storico czyli serce miasta
My zaczęliśmy od Gesu Nuovo, który ma niezwykłą fasadę. Powstał w 1470 roku jako pałac rodu Sanseverino, jednak z czasem podupadł i przebudowano go na świątynię. Z zewnątrz nie wygląda na duży, ale barokowe, piękne wnętrze jest ogromne.
Image
Po drugiej stronie ulicy stoi największy kościół w Neapolu- Santa Chiara. Surowa , gotycka świątynia skrywa prawdziwy skarb: Na dziedzińcu przylegającego do niej klasztoru znajduje się piękny ogród, a nim bajecznie kolorowe kolumny i ławki pokryte ceramicznymi kaflami. Urzekające! To coś, co trzeba zobaczyć. Wstęp na dziedziniec i do przykościelnego muzeum 7 euro, dzieci do lat 18 połowę. Marta też się załapała na zniżkę
Image

Image

Uwielbiam włoskie, wąskie uliczki,słońce nigdy do nich nie dociera i zawsze panuje półmrok. Tym razem najbardziej spodobała nam się via san Gregorio Armeno, pełna sklepików i warsztatów, w których przez cały rok sprzedaje się bożonarodzeniowe szopki i elementy do nich.Chcecie mieć w szopce zwierzęta, produkty spożywcze, kramy z warzywami, mięsem, a może coś bardziej oryginalnego , na przykład współczesnych popularnych piłkarzy czy piosenkarzy? Żaden problem! Wszystko to możecie tutaj bez problemu kupić.
Image

Image

Image
Duomo czyli katedra di san Gennaro jest ogromna. January to w Polsce niemal nieznany świety, tu w Neapolu jego kult jest niezwykle żywy. Trudno się dziwić, w świątyni przechowuje się w ampułce jego zakrzepłą krew. Co roku 19 września dokonuje się cud, krew przybiera postać płynną, co oznacza , że kolejny rok będzie dla Neapolu bardzo dobry. Jak to się dzieje, nie wiadomo. Jeśli krew jest półpłynna, wróżba nie jest już tak korzystna.

Neapol to miasto, które można zwiedzać także od spodu. Pod ulicami znajdują się drogi sprzed dwóch tysięcy lat, komnaty, cysterny, tunele, a nawet amfiteatr rzymski. Wybraliśmy się jedną z tras podziemnych, ale szczerze mówiąc byliśmy rozczarowani.Do tego cena wysoka: 9 e, dziewczyny połowę taniej
Image
Wieczorem obowiązkowo pizza na starym mieście. Marinara 3,5 euro, margarita 4 euro, diavola z brzegami nadziewanymi ricottą 5,5. Pizza pyszna i przeogromna, połowę wzięliśmy na wynos.
Koniecznie spróbujcie caffe alla nocciola z dodatkiem kremu z orzechów laskowych, pycha! Słodka i niewielka.
Image

-- 29 Lut 2016 22:01 --

Wrzucam link do wynajmowanego mieszkania Wlaścicele rewelacyjni, ale o tym dalej
https://www.airbnb.pl/rooms/9773531?che ... s=n27nEhnX
Rano odebraliśmy z wypożyczalni auto i ruszyliśmy w miasto.Rezerwowaliśmy przez internet w wypożyczalni Avis przy dworcu Garibaldiego. Cena za 3 dni- 49 euro, drugie tyle zaplaciliśmy za ubezpieczenie, które obejmowało także lusterka.

Jazda wypożyczonym samochodem po Neapolu to jedno z naszych największych wyzwań w życiu. Po pierwsze jakość dróg sprawia, że my Polacy, przynajmniej w tym jednym miejscu nie musimy mieć kompleksów. Drogi asfaltowe przypominają trasę Camel Trophy, a kostka brukowa, która pokrywa większość ulic, położona była pewnie w czasach Nerona. Do tego wszędzie są remonty dróg, ale nie widać, by ktokolwiek pracował. Owszem zdarza się zobaczyć grupkę mężczyzn siedzących koło jakiejś koparki, zawsze robią straszny hałas, wszyscy rozmawiają w tym samym czasie, coś jedzą, piją, wystawiają twarze do słońca. Panuje wakacyjna atmosfera.
Jeśli chodzi o prowadzenie samochodu, to każdy jedzie jak chce i którędy chce. Wszelkie przepisy drogowe to tylko drobna sugestia, nie należ brać ich sobie za bardzo do serca. Światła są tylko dwa: czerwone i zielone. Czerwone nie oznacza, że nie możesz jechać, nic podobnego, możesz, ale powinieneś zachować ostrożność. Tym samym na zielonym nie wolno czuć się zbyt pewnie. Oznacza to, że na skrzyżowaniu wszyscy jadą równocześnie. Pasów na jezdni nie ma, bo po co malować na przykład dwa, skoro obok siebie zmieszczą się spokojnie cztery samochody i dwa skutery. Te ostatnie są dosłownie wszędzie, pojawiają się nie wiadomo skąd, są ich miliony.

Parkowanie to osobna historia. Każdy centymetr jest wykorzystywany, także pasy dla pieszych, niskie schody, o ile da się na nie wjechać, środek ronda czy przystanek autobusowy. Nikt nie zwraca na to uwagi, nie denerwuje się, w końcu jaki to problem, że autobus nie zatrzyma się na przystanku, a na środku ulicy? Tu w ogóle kierowcy nie mają chyba układów nerwowych, owszem namiętnie używają klaksonów, ale tylko po to, by radośnie obwieścić światu „ Oto jestem, jadę! Mój klakson działa, słyszycie!?”. Można nie mieć lusterka, błotnik może odpadać, klamka wisieć na ostatniej śrubce, ale klakson musi działać!

Na rondzie teoretycznie powinno się jechać w prawo, jednak w praktyce jest inaczej. Jeśli tylko nie ma zbyt dużego ruchu robi się myk w lewo, po co nadkładać drogi?

Zadziwiające, ale w całym tym szaleństwie pieszy jest zupełnie bezpieczny. Na drogę należy pewnie wchodzić w każdym miejscu. Jakieś rozglądanie się w lewo, prawo, lewo, czekanie na chodniku czy zwyczajne czajenie się wprawia kierowców w konsternację. Nie wiadomo wtedy, o co chodzi, co taki pieszy może zrobić. Chcesz wejść na drogę, to wchodzisz bez żadnych ceregieli.
Image


Ostatnio edytowany przez BeataOH 29 Lut 2016 23:36, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
jasiek1212 uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#4 PostWysłany: 29 Lut 2016 22:14 

Rejestracja: 18 Maj 2014
Posty: 325
Czekam na ciąg dalszy. Dobra cena za apartament bo tydzień w listopadzie mają za 2700 zł.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#5 PostWysłany: 29 Lut 2016 22:22 

Rejestracja: 27 Lut 2016
Posty: 42
Neapol leży pomiędzy dwoma wulkanami, na południu drzemie malowniczy Wezuwiusz o podwójnym stożku , na północy grzmią Pola Flegeryjskie czyli kaldera superwulkanu o średnicy 13 kilometrów. Na niej znajdują się 24 kratery i stożki wulkaniczne , w tym szalejąca Solfatara. Wszystko tu dymi, ziemia trzęsie się co jakiś czas, woda o temperaturze 160 stopni bulgocze, a w powietrzu unosi się zapach siarki. Mieszkańcy pobliskiego miasteczka Pozzouli mają takie atrakcje na co dzień. Idą sobie wieczorem spokojnie wstać, budzą się rano, a tu okazuje się, że ostatni stopień schodów prowadzących do domu się zapadł.

Image

Image

Image

Starożytni wierzyli, że Solfatara to wejście do Hadesu. Faktycznie można poczuć się tu jak w piekle. Nam najbardziej przeszkadzał specyficzny zapaszek, którym tak przesiąkliśmy, że nasze ubrania śmierdziały jeszcze przez kilka godzin. Pogoda była tak piękna, że wjechaliśmy samochodem wiejską drogą na szczyt, na którym stoją opuszczone domy, i z góry oglądaliśmy dymiący krater i przepiękną panoramę miasta.
Image

-- 29 Lut 2016 22:23 --

Wstęp na teren Solfatary 6 euro, nie ma żadnych zniżek, bo to teren prywatny

-- 29 Lut 2016 22:28 --

Później pojechaliśmy na drugą stronę Zatoki Neapolitanskiej na Wezuwisz. Mimo iż wulkan drzemie od 1944 roku, wciąż jest zaliczany do pięciu najniebezpieczniejszych wulkanów świata.

W mieście temperatura wynosiła 18 stopni, świeciło słońce, na Wezuwiuszu strasznie wiało i było tylko 5 stopni, zrezygnowaliśmy więc z dojścia do samego krateru,tym bardziej, że nie mieliśmy z sobą żadnych ciepłych ubrań Zwiodła nas słoneczna pogoda, a trzeba było zabrać kurtki, czapki itd. Dojechaliśmy tylko na górny parking, skąd do szczytu było jeszcze pół godziny pieszo.Wstęp na szczyt 11 euro.
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
jasiek1212 lubi ten post.
jasiek1212 uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 29 Lut 2016 22:32 

No właśnie.
Też weszliśmy na Solfatarę, i 18 € trzeba było wybulić za 3 osoby.. Bo nawet dziecku 12 lat nie darowali. :evil:
Mieliście auto to super. My pociągiem przyjechaliśmy i ze stacji 1 km pod górkę, na nogach do wulkanu.
Góra
 PM off  
      
Offline
#7 PostWysłany: 29 Lut 2016 22:35 

Rejestracja: 27 Lut 2016
Posty: 42
Kolejny punt programu to zniszczone przez wulkan miasto. Pompeje zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Spodziewałam się niewielkich ruin , a tymczasem to całe ogromne, fantastycznie zachowane miasto. Na zwiedzanie trzeba przeznaczyć kilka godzin. Czego tu nie ma! Amfiteatry, świątynie, pałace, jest nawet dom publiczny. Niesamowite!
Wstęp 11 euro, ale dziewczyny wchodzą za darmo, bo do 18 lat jest free!
Image

Image

Image

Image

Wieczorem w naszym mieszkaniu czekalo na nas cale! ciasto, ktore upiekla Liliana, właścicielka Jabłkowo- cytrynowe, pycha!

Image



-- 29 Lut 2016 22:44 --

Kolejny dzień zajęło nam Wybrzeże Amalfitanskie. Warto wyruszyć w drogę od strony Sorrento, wtedy będziemy miec słonce z tyłu, a to oznacza lepsze fotki. Na dodatek mamy punkty widokowe po tej stronie jezdni, ktorą jedziemy

Widoki niesamowite! Brak slów. Polecam zatrzymać się nie tylko w Sorrento, Amalfi, Positano czy Ravello, ale i mniej znanych zakątkach, takich jak mały fiord Furrore
Image

Image

Image

Image

Image

-- 29 Lut 2016 22:46 --

Anonymous napisał(a):
No właśnie.
Też weszliśmy na Solfatarę, i 18 € trzeba było wybulić za 3 osoby.. Bo nawet dziecku 12 lat nie darowali. :evil:
Mieliście auto to super. My pociągiem przyjechaliśmy i ze stacji 1 km pod górkę, na nogach do wulkanu.



Tak , wypożyczenie auta to była super sprawa. Komunikacja miejska wyszłaby nas o wiele drożej, a nie zobaczylibyśmy nawet połowy tego, co udalo się zwiedzić

-- 29 Lut 2016 22:52 --

Pogoda wciąż nam dopisywała, więc następnego dnia pojechaliśmy a południe od Neapolu do Paestum.
Paestum czyli grecka Posejdonia założona została ok 600 lat pne przez słynących z zamiłowania do luksusu Greków z Sybaris.Obecnie to jedne z najlepiej zachowanych budowli sakralnych w stylu doryckim.
Największe wrażenie robi ogromna świątynia Neptuna z podwójnym rzędem kolumn. Cały teren parku archeologicznego jest bardzo rozległy i tonie w zieleni. Piękne i bardzo klimatyczne miejsce. Miałam wrażenie, że zza jakiejś kolumny lada chwila wyjdzie Sokrates czy Platon.Wstęp 10 euro, dziewczyny gratis

Image

Image

Image

Z Neapolu do Paestum jest tylko 100 km, mimo to dociera tutaj niewielu turystów odwiedzających stolicę Kampanii. A szkoda.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
jasiek1212 uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#8 PostWysłany: 29 Lut 2016 23:37 

Rejestracja: 27 Lut 2016
Posty: 42
janeczek napisał(a):
Czekam na ciąg dalszy. Dobra cena za apartament bo tydzień w listopadzie mają za 2700 zł.


Sorry, wstawiłam link do większego apartamentu, dla 7 osob
Już poprawilam

Mają jeszcze apartament mniejszy i tańszy tutaj link
https://www.airbnb.pl/rooms/9629367
i jeszcze taki
https://www.airbnb.pl/rooms/10471644?s=uqMesWua
Ceny bardzo atrakcyjne


Ciąg dalszy relacji jutro
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#9 PostWysłany: 02 Mar 2016 19:33 

Rejestracja: 02 Mar 2016
Posty: 8
Loty: 52
Kilometry: 125 468
Rewelacyjna relacja. Czekam na ciąg dalszy.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#10 PostWysłany: 02 Mar 2016 19:42 

Rejestracja: 27 Lut 2016
Posty: 42
Ostatnie trzy dni spędziliśmy w samym Neapolu.
Ciekawostką jeśli chodzi o miasto są kapliczki znajdujące się na budynkach. Jest ich mnóstwo, niektóre okazałe, inne bardzo skromne. Poświęcone świętemu Januaremu, Matce Boskiej, Chrystusowi albo… Diego Maradonie. Znajdziemy w nich nie tylko wizerunki świętych ale i zdjęcia osób niedawno zmarłych. Kult przodków jest tu bardzo żywy.
Image

Image

Pozostały jeszcze dwa drażliwe tematy. Po pierwsze śmieci. Muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowana. Śmieci nie ma, to znaczy są, ale, w właściwie w takich samych ilościach, jak wszędzie. No może dzielnice , w których rozstawia się stragany z warzywami czy rybami są brudniejsze, ale nic spektakularnego nie zobaczycie. Panuje tu wprawdzie zwyczaj wyrzucania smieci na ulicę, ale od dawna nie ma kilkumetrowych stosów. Codziennie (nawet w niedzielę) o 5 rano pod naszym domem przejeżdżała hałasująca nieludzko śmieciarka i zbiera wszystkie odpady. Przemysł śmieciowy, istna żyła złota, w latach 90- tych XX trafił w ręce mafii, jednak władze Neapolu nie chciały jej płacić. Doszło do tego, że odpadów nikt nie wywoził. W mieście można było zobaczyć wysokie na kilka metrów sterty odpadów. Członkowie mafii zaczęli je podpalać i tak rozpoczął się kryzys śmieciowy, który trwał kilka lat. Obecnie wywozem odpadów zajmują się rożne firmy, ale mafii płacą za utylizację toksycznych substancji. Historie o szczurach wielkości kotów biegających po mieście można włożyć między bajki.

Druga sprawa to legendarna Camorra. Organizacja powstała w 1820 roku, przypisuje się jej 4000 ofiar. Mafia działa do dzisiaj, chociaż w ostatnich latach osłabła po aresztowaniu przywódców głównych klanów.Nadal zajmuje się przemytem narkotyków, wymusza też haracze od lokalnych przedsiębiorców. To widać, podczas spacerów po mieście oglądaliśmy sklepowe witryny z dziurami po kulach. Sklepikarze są ubezpieczeni, ale niewiele to zmienia, gdyż zakłady szklarskie są w rękach mafii. Na niektórych budynkach w Neapolu można zobaczyć zdjęcia ofiar Camorry.
Image

Bez obaw, nic Wam tu nie grozi. Mafia raczej już nie strzela do ludzi, a z pewnością nie do turystów, z których żyje cały Neapol. My czuliśmy się tu bardzo bezpiecznie. Kieszonkowcy na skuterach to tez rzadkość. Pojedyńcze incydenty pewnie się zdarzają, jak wszędzie.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
jasiek1212 uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#11 PostWysłany: 18 Mar 2016 20:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 1507
Loty: 123
Kilometry: 229 080
srebrny
Fajna relacja. O Paestum usłyszałem po raz pierwszy: po tylko pobieżnym zapoznaniu się ze zdjęciami... warto :)
_________________
Moje relacje: Korea 2024Lobos 2024
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#12 PostWysłany: 18 Mar 2016 21:16 

Rejestracja: 25 Paź 2012
Posty: 1094
niebieski
Paestum warto zobaczyć :) Byłam kilka lat temu, pociągiem z Neapolu. Stacyjka w polu po prostu, brak kasy, cisza i spokój prowincji. I teren parku rozległy, więc nie było tłumów (pobyt w IV). Pamiętam też świetnie urządzone, miłe muzeum przed wejściem.
Góra
 Profil Relacje PM off
MonikaJakub uważa post za pomocny.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 12 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group