Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 03 Sty 2017 17:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sty 2015
Posty: 756
Loty: 69
Kilometry: 196 395
niebieski
Odc. 1 – AEK Larnaca – APOEL Nikozja

- Kochanie jedziesz ze mną na mecz? ;)
I tu muszę wspomnieć, że moja druga połówka meczami piłki nożnej interesuje się bardziej niż ja. Ogarnia mniej więcej pierwsze i drugie ligi większości krajów europejskich :D
- Nie chce mi się, jedź sobie sam.
- Ale nie autobusem, tylko samolotem na Cypr?
- Chyba Cię pogięło. Szerokiej drogi, leć sobie sam.
- Na pewno?
- Tak.

Pytałem jeszcze ze dwa razy, zawsze uzyskując tą samą odpowiedź. No dobra, lecę sam. Początkowo miał być Cypr + Gruzja, ale landryna skasowała lot LCA-KUT, na przełomie rozkładów letniego i zimowego, więc wybór padł na Cypr. Wylot miałem z Katowic. W piątek rano po drodze do pracy, moja luba podrzuciła mnie na dworzec PKP. Taki nowy mamy we Wro ;)

Image

To był długi weekend, a w pociągu tłok jak za PRL'u. Po przyjeździe do Kato udałem się na busa. Bilet miałem zakupiony wcześniej przez internet na Matuszka. Jechaliśmy w 2 osoby plus kierowca. Podróż komfortowa, spokojnie można polecić. 21 zeta czy jakoś tak. Pomijając 1,5 h opóźnienie na wylocie podróż minęła bardzo spokojnie. Posiłek 2 w cenie jednego...

Image

Na pierwsze 2 nocki zatrzymałem się w polecanym na forum hotelu Petrou Bros Apts. Dostałem się do niego autobusem 425 z lotniska za 1,5€ plus kawałek z buta. Nawet nie przypuszczałem, jak ważny będzie to środek transportu przez następne 9 dni. Ten but oczywiście :D W hotelu na „czekinie” recepcjonistka oddając mi dowód rzekła „pokój jest na 3 piętrze, jak wysiądziesz z windy to w lewo” o: Od dawna tutaj? Zmianę zaczęłam o 15:00 :D :D :D

Image

Image

Plan dnia był następujący. Rano jakieś małe zakupy, potem bilet, plaża i mecz. Blisko hotelu SMART, a na placu przed nim co sobotę targowisko. Daleko nie było, ale jakby co, to można było przycupnąć ;)

Image

W sklepie zaskoczył mnie widok soków:

Image

Na targu warzywa i owoce od rolników do wyboru do koloru. Kupiłem sobie winogron, mandarynki (bardzo dobre i słodkie), kaki (tego się akurat nie dało jeść, takie cierpkie i kwaśne) oraz halloumi. Do sera chciałem sobie kupić pomidora, ale gościu mi jednego nie chciał sprzedać ;) Dostałem gratis :D

Image

Zaniosłem manele do pokoju i ruszyłem w stronę butiku AEK. Nie będę opisywał dokładnej lokalizacji, bo jak się okazało, bilety można kupić też w kasie na stadionie, przed samym meczem (płatność tylko gotówka).

Image

Nabyłem bilet i szalik. Teoretycznie bilety od 5€, ale był akurat mecz z APOEL'em, kosztował 20€ i o dziwo nie był imienny.

Image

Image

Szalik do pokoju, a ja w stronę plaży. Najpierw krótka wizyta w porcie.

Image

Image

Image

Potem ruszyłem w stronę Mackenzie, w wiadomym celu. Prowadzi tam ładna brukowana droga i deptak. Zdarzają się jednak takie kwiatki:

Image

Image

Na plaży taka oto grabiarka dba o równość piasku ;)

Image

A przy samym końcu wszyscy z aparatami i komórkami robią zdjęcia lądującym samolotom.

Image

Image

Nie udało mi się niestety upolować nic większego :( Na drugą stronę siatki niby przechodzić nie można, ale jakiś koleś tam biegał. Da się przejść bez zamaczania spodenek :D

Image

Po powrocie do hotelu zjadłem coś na szybko w pobliskiej burgerowni i postanowiłem zamówić taksówkę, bo czasu nie zostało zbyt wiele, a komunikacja miejska na stadion, w weekendy, w godzinach meczu, praktycznie nie istnieje.

Image

Dobrze, że wybrałem taryfę (koszt 9€), bo byłem trochę przed meczem, a chłopaki dostały chyba pozwolenie na oprawę. W ten oto sposób znalazłem się pod sektorówką :D

Image

Image

Atmosfera była gorąca, można powiedzieć mecz walki, ale nic nie poleciało na murawę ;) Wynik końcowy, jak na załączonym obrazku.

Image


cdn. Po plażach Ayia Napa
_________________
Relacja z Filipin 2016
Relacja z Filipin 2017 LIVE


Ostatnio edytowany przez MaPS, 03 Sty 2017 21:30, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 03 Sty 2017 18:15 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3127
Trochę mnie oszukałeś tym tytułem relacji, bo sądziłam, że będzie także z uwagami kibicującej (no może nie do końca) partnerki.
I nie sądziłam, że będzie mi się tak dobrze czytać sportową relację z meczu :o

edit: zmiana formatu nawiasów
_________________
Ιαπόνκα76
Image


Ostatnio edytowany przez Japonka76, 03 Sty 2017 19:05, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 03 Sty 2017 18:50 

Rejestracja: 22 Sie 2012
Posty: 647
Loty: 78
Kilometry: 201 975
dobrzy ludzie tam żyją... my ziemniaki za free dostaliśmy :D
ps. też myślałam, że jednak dała się przekonać! ;)
_________________
moje relacje:
http://www.fly4free.pl/forum/sztuka-ame ... ,212,81860
minirelacja-z-maxiwyspy-ilha-grande,212,96928&start=0
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 03 Sty 2017 20:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sty 2015
Posty: 756
Loty: 69
Kilometry: 196 395
niebieski
Śledziła mecz na Flashscore ;) Byliśmy w łączności na Viberze. Przy wyniku 0:1 pytała mnie jak sytuacja.
Odpisałem, że nie zapowiada się na zmianę wyniku. No i po 5 minutach padła bramka wyrównująca :D
_________________
Relacja z Filipin 2016
Relacja z Filipin 2017 LIVE
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 04 Sty 2017 15:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sty 2015
Posty: 756
Loty: 69
Kilometry: 196 395
niebieski
Odc. 2 – Rajd po plażach

W niedzielę przeniosłem się na 6 dni do Ayia Napa. Ulokowałem się w Maria Zintili Apts. Pensjonat mieści się przy Agias Marvis, niby głównej imprezowej ulicy, choć na tym w ogóle mi nie zależało ;) Było już prawie po sezonie, jednak pustka mimo to zaskakująca.

Image

Image

Image

Zrzuciłem rzeczy i poszedłem na rozpoznanie terenu w stronę morza. Najpierw zapodałem jakieś browarki, później była Katsarka Beach. Malutka plaża, wejście do wody tylko po drabince. A na koniec Sandy Bay.

Image

Rano ruszyłem, tam gdzie nie dotarłem dnia poprzedniego. Po drodze minąłem coś, co przypominało pętlę autobusową :D
Image

Najpierw zahaczyłem o Adams Beach.

Image

Następnie Nissi.

Image

Image

Image

Ludzi tyle, że nie było gdzie ręcznika położyć o: Jeśli w ostatni dzień października o 10 rano jest tam taki tłum, to ja nie chcę wiedzieć, co tam się dzieje w lipcu ;) Długo tam nie wytrzymałem i ruszyłem dalej. A dalej była Landa Beach:

Image

I tam podobało mi się najbardziej. Ludzi mało, po skrajnej lewej miejsce na snoorki. Po prawej, pomiędzy Landa a Makronisos była taka dzika plaża, gdzie czasem biwakowali miejscowi. Też niezłe miejsce na snoorki.

Dalej już Makronisos Beach:

Image

Formacje skalne:

Image

Po południu zaczęło się chmurzyć i wiać. Pojawili się kiteboardowcy.

Image

W którą stronę by tu iść?

Image

Najlepiej chyba w stronę pokoju. Wszędzie indziej za daleko :D

Image

Zrobiłem się głodny, a że po drodze rosły mandarynki, to spróbowałem. Niejadalne. Dalej byłem głodny. Po drodze do pokoju zrobiłem przegląd wszystkich 5 otwartych knajp. I tak oto trafiłem do Christosa na souvlaki. Zapomniałem jak nazywa się tawerna, mam gdzieś wizytówkę.

Image

A potem do Sports Baru na drina.

Wieczorem zrobiło się zimno (od mojego przylotu, jak do tej pory, w ciągu dnia było pod 30st). A w nocy przyszła taka burza, że kałuże stały aż do mojego wylotu. Sprawdziłem prognozę. Następne 2 dni miało być ok 20 stopni. Postanowiłem wykorzystać te dni na wycieczki. Najpierw Nikozja.

cdn. Nikozja
_________________
Relacja z Filipin 2016
Relacja z Filipin 2017 LIVE
Góra
 Relacje PM off
luck1991 lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 05 Sty 2017 17:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sty 2015
Posty: 756
Loty: 69
Kilometry: 196 395
niebieski
Odc. 3 – Nikozja

Na Nikozję miałem prosty plan. Poszwędać się trochę, napić browarka, zobaczyć Ledra Palace i Buyuk Han. Zwłaszcza Buyuk Han budził we mnie ciekawość niezmierną. Ja stary CiVkowicz a nie byłem nigdy w karawanseraju ;) Na załączonym obrazku całkiem pokaźnych rozmiarów kałuża z nocnej burzy. Dzień wcześniej było tam tak sucho jak pieprz.

Image

Do Nikozji komunikacją publiczną można się z Ayia Napa dostać na 3 sposoby. Intercity bezpośrednio (5€ OW, 9 RT), z przesiadką w Larnace (8€ OW, 14 RT), lub 711 do Larnaki i tam w intercity do Nikozji (1,5€ +4€ OW, 1,5+7 RT+1,5). Ze względów godzinowych podpasowało mi rozwiązanie 3. Ostatni przystanek jest na dworcu autobusowym w Nikozji. Tam postanowiłem pokręcić się trochę po okolicy. Widać, że okolica zadbana.

Image

Image

Choć z rzadka zdarzały się i opuszczone budynki:

Image

Chwilę połaziłem, po czym nastawiłem navi na Ledra Palace. Po drodze wszystko ładne, odnowione.

Image

Image

Potem mur, płot i zasieki.

Image

W strefie buforowej ostała się przednia ściana jakiegoś domu.

Image

Pieczątek już do paszportu nie wbijają, można przejść na dowód osobisty. Przejście jest przy hotelu Ledra Palace przy ulicy Markou Drakou. W hotelu stacjonują wojska ONZ.

Image

Wszędzie widać ślady po kulach i pociskach :o

Image

Image

Nawet tablica z planem – pęknięta.

Image

Do Buyuk Han jest niedaleko, może z kilometr.

Image

Image

Image

Image

Te wieżyczki to minarety na Katedrze Św. Zofii. Pasują do niej ni przypiął ni przyłatał. I wszędzie te okupacyjne flagi.

W karawanseraju postanowiłem zjeść. I to był błąd, trzeba było zjeść gdziekolwiek na ulicy.

Image

Jedzenie było takie sobie, ledwo ciepłe. A na rachunek się nie doczekałem. Po 10 minutach oczekiwania sam musiałem podejść do baru i zapłacić. Kelnerzy kompletnie się nie wyrabiali. Sam obiekt zadbany, ale przerobiony w jeden wielki stragan, a jedzenia nie polecam. Dookoła wszędzie co? Stragany!

Image

Image

W hali targowej oczywiście również.

Image

Na zdjęciu kursy walut z dnia 1 listopada 2016, jakby coś...

Image

Na drugą stronę wróciłem innym przejściem, które znajduje się przy ulicy Ledras Street. Do przejścia kolejka, przy Ledra Palace byłem sam. A po drugiej stronie, jakby tak trochę inaczej ;)

Image

Wrażenie odniosłem, że Turcy utrzymują się tylko z turystów z południowej strony i gdyby nie oni to nie mieliby co do gara włożyć. Po powrocie do Ayia Napa wrzuciłem coś na ruszt i poszedłem gdzie? Do Sports Baru na drina :D Christos miał zamknięte.

cdn. Famagusta i Varosha
_________________
Relacja z Filipin 2016
Relacja z Filipin 2017 LIVE
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 05 Mar 2017 23:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sty 2015
Posty: 756
Loty: 69
Kilometry: 196 395
niebieski
Odc. 4 – Famagusta i Varosha

Do Famagusty udałem się autobusem 709 z Ayia Napa coś koło szóstej z minutami rano. Był to chyba ostatni poranny kurs w tamtą stronę, przed zmianą rozkładu na zimowy. Pod koniec Ayia Napa wysiedli wszyscy i do Strovilli jechałem sam ;)

Image

Autobus podwiózł mnie prawie do samej granicy. Dalej ruszyłem z buta i znowu nie dostałem pieczątki do paszportu.

Image

Droga do murów starego miasta Famagusty, z robieniem po drodze zdjęć zajęła mi ze 45 min, ale szedłem dosyć szybko, no i dla podładowania akumulatorów miałem w torbie parę KEO :)

Image

Image

Image

Na rondzie trzeba skręcić w prawo.

Image

W stary mieście wewnątrz murów, większość budynków ładnie odrestaurowana przy wsparciu funduszy Unijnych ;) Zdarzają się jednak kwiatki.

Image

Jedną z największych atrakcji jest Katedra Św. Mikołaja

Image

Ale mi spodobał się rower :D

Image

i takie tam ścianki ;)

Image

Image

Dużo czasu nie miałem, bo ostatni autobus miał odjechać do Ayia Napa koło czternastej, więc ruszyłem w stronę Varoshy. Najbardziej popularna miejscówka to plaża koło Palm Beach Hotel.

Image

Image

Niby nie wolno Varoshy fotografować, ale...

Image

Image

Image

Image

Czas mnie gonił, ugasiłem więc pragnienie w barze przy plaży

Image

i postanowiłem ruszyć w drogę powrotną, wzdłuż drutu. A że wyjazd był pod tytułem mecz, nie mogłem nie zahaczyć o stadion.

Image

Image

Image

Obszedłem całkiem spory kawałek tego drutu.

Image

Image

Image

Po Varoshy jeżdżą autobusy, a poza zdarza się nawet, że coś tam remontują

Image

Na przejściu granicznym nikt nawet na mnie nie zwrócił uwagi, a autobus który po mnie przyjechał, zawiózł mnie nie wiem gdzie i skończył kurs. Kierowca kasy ode mnie nie wziął i wsadził mnie w pińcet cuś, gdzie dopiero zapłaciłem. Do Ayia Napa wjechałem od drugiej strony i wysiadłem na początku. Robiło się już trochę cieplej, poleżałem chwilę na plaży.

Image

Cyknąłem jeszcze parę zdjęć zachodu słońca,

Image

Image

Image

zjadłem u Christosa i wypiłem parę drinów w Sport Barze. Legia zremisowała z Realem 3:3, co dało mi na live budżet na resztę pobytu i na tym skończył się długi dzień.

cdn. Cavo Grecko
_________________
Relacja z Filipin 2016
Relacja z Filipin 2017 LIVE
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 08 Mar 2017 00:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sty 2015
Posty: 756
Loty: 69
Kilometry: 196 395
niebieski
Odc. 5 – Cavo Grecko

Poprzednie 2 dni wstawałem prawie o świcie, więc przed wycieczką na Cavo Grecko pospałem chyba do 8:00. Taka godzina i tak jest dla mnie jak świt, ale na wyjazdach jakoś szybciej się wysypiam ;) Po drodze oczywiście zakupiłem paliwo KEO, a czekając na 101 miałem okazję zrobić kilka zdjęć przejeżdżających limuzyn, który w Ayia Napa jest mnóstwo, zwłaszcza na taksówkach.

Image

Autobus wbrew niektórym informacjom nie zatrzymuje się przy jaskiniach morskich. Nasz zatrzymał się na wyjeździe z Ayia Napa i potem dopiero na Cavo Grecko. Trzeba się wobec tego cofnąć dosyć spory kawałek. Poszedłem na przełaj przez pola :D

Image

Miałem ochotę skoczyć z tych skał, ale nie miał mi kto popilnować moich fantów ;) Zrezygnowany ruszyłem w stronę górki :)

Image

Znowu miałem okazję zobaczyć SETI – w poszukiwaniu pozaziemskiej cywilizacji ;)

Image

Ruszyłem z buta na Konnos Beach. Po drodze, na stole zostawiłem, nie pamiętam już co ;)

Image

Trochę biedny ten las...

Image

Ale za to widoki po prawej były przednie :)

Image

Po drodze zaplanowany Stone Arch.

Image

Jaszczurów było całe mnóstwo.

Image

Kończyło mi się już paliwo, ale na szczęście cel był blisko.

Image

Image

Na plaży czas spędziłem do momentu, aż słońce zaszło za górki, połaziłem jeszcze po okolicy i autobusem nr 102 ruszyłem z powrotem. Na moje ulicy prawie wszystko było już zamknięte na zimę, zostało dosłownie parę otwartych lokali.

Image

Image

U Christosa znowu było zamknięte, ale gdzieś na mieście w bocznej uliczce, udało mi się zjeść zarąbiste Kleftiko. Knajpa nazywała się Cicero, wystrój jak w barze mlecznym , ale strawa przepyszna :)

Image

Następnego dnia udało mi się w końcu nie robić nic :lol: a wieczorem wpaść do Christosa. Chciałem zapłacić kartą, ale dowiedziałem się, że z końcem października oddał terminal i tylko gotówka. OK. Zjadłem przepyszne musaka.

Image

A za płatność gotówką - przystawka i browarek były gratis :D Nazajutrz rano planowałem uderzać do Larnaki. Znowu był plan pt. mecz. Tym razem z AEL Limasol.


cdn. Dlaczego z meczu warto wracać z buta...
_________________
Relacja z Filipin 2016
Relacja z Filipin 2017 LIVE
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group