Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 2 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Troszkę Sarajewa
#1 PostWysłany: 07 Sie 2022 14:04 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 253
Loty: 142
Kilometry: 143 653
srebrny
Mając za sobą wizyty w Tiranie, Tuzli i Prisztinie liczyłem, że w Sarajewie będzie podobnie, czyli tak, jakby czas troszkę cofnął się, troszkę – chociaż to niezbyt odpowiednie słowo – przaśnie. A tymczasem stolica Bośni i Hercegowiny jest według mnie normalnym miastem europejskim, w którym nie ma wrażenia powrotu do przeszłości, nie ma za wielu dziwnych i niestandardowych rzeczy, a jest za to wielu turystów. I widać, że Sarajewo stawia na turystykę.
Bośnia i Hercegowina to kraj niewielki, w sumie około 3,5 mln mieszkańców. Powstał po rozpadzie Jugosławii na kilka mniejszych państw. Zapewne wielu z was wie, że na Bałkanach trwała w latach 90-tych bratobójcza wojna, w której walczyli ze sobą m.in. Bośniacy, Serbowie i Chorwaci. Bośnia i Hercegowina w 1992 roku ogłosiła niepodległość, a wkrótce potem rozpoczęły się walki trwające 3,5 roku. Ostatecznie podpisano porozumienie, na podstawie którego ustalono obecny kształt i ustrój BiH. Są to nadal trudne sprawy, ponieważ w tym kraju są bardzo duże wpływy Serbii (część BiH zajmuje Republika Serbska, która nie jest tą „właściwą” Serbią). Na końcu relacji możecie przeczytać cytat z Wikipedii pozwalający zrozumieć / nie zrozumieć obecną sytuację ustrojową (szacunek dla tych, którzy dotrwają do końca cytatu).
Odleciałem, ale już wracam do właściwej relacji. Otóż po wylądowaniu w Sarajewie mamy teoretycznie trzy łatwe sposoby dostania się do centrum. Piechotką – to tylko około 7-8 km. Autobusem miejskim lotniskowym – kilka kursów dziennie, cena 5 BAM, bilet u kierowcy, więcej info na stronie lotniska. Taksówką – ceny podobno rozbójnicze. Czwarty sposób to dojście (około 10 minut) do ulicy Bulevar Mimara Sinana i łapanie tam trolejbusa nr 103 do centrum (bilet u kierowcy 1,8 BAM). Dla przypomnienia: waluta BAM to marka zamienna, której kurs kupna-sprzedaży jest taki sam w całej BiH (kantory, banki, poczta) – najczęściej pobierana jest prowizja 1% za każdą transakcję. W zaokrągleniu 1 BAM = 0,5 euro = 2,40 PLN.
Mnie mocno zaskoczyło położenie Sarajewa. Miasto jest stosunkowo długie, ale niezbyt szerokie. Zabudowane są również okoliczne zbocza, dające wrażenie piętrowości ulic i stromości. Jeśli zapuścimy się w okolice wzgórz, to naprawdę można zmęczyć się podchodząc na wyżej położone ulice.
Załącznik:
1.jpg

Załącznik:
2.jpg

W mieście widać mnóstwo śladów wojny z lat 1992-1995. Są uszkodzone budynki, są ruiny, są cmentarze. Warto podkreślić jedną rzecz, o co prosił przewodnik na free-tourze: zdecydowana większość dziur w budynkach to efekt wybuchów pocisków artyleryjskich i ich odłamków (szrapneli), a nie kul karabinowych. Mimo ponad 1400 dni oblężenia praktycznie nie było walk ulicznych. Serbowie ulokowali swoje oddziały na okolicznych wzgórzach i stamtąd ostrzeliwali Sarajewo, zabijając ponad 11.000 osób. Miasta nigdy nie zdobyli, a nawet de facto tak naprawdę nie próbowali (podobno).
Załącznik:
3.jpg

Załącznik:
4.jpg

Poważnym zagrożeniem dla mieszkańców miasta byli snajperzy, którzy ostrzeliwali ulice m.in. z terenu cmentarza żydowskiego. Nekropolia ta jest drugą pod względem ilości pochówków w Europie (po słynnym kirkucie w Pradze, gdzie Żydzi byli grzebani wręcz piętrowo). Z tego cmentarza snajperzy zabijali ludzi na tzw. alei snajperów, czyli ulicy leżącej w ścisłym centrum Sarajewa.
Załącznik:
5.jpg

Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
7.jpg

Na zdjęciu przewodnik pokazuje, jak to wyglądało w czasie wojny. W tle hotel działający podobno cały czas podczas walk, w którym mieszkali zagraniczni dziennikarze, a tuż obok aleja snajperów.
Załącznik:
8.jpg

Warto odwiedzić małe, darmowe muzeum przy dolnej stacji kolejki gondolowej na górę Trebević. Znajdują się w nim eksponaty związane z wojną i życiem podczas okrążenia Sarajewa.
Załącznik:
9.jpg

Załącznik:
10.jpg

Załącznik:
11.jpg

Załącznik:
12.jpg

Załącznik:
13.jpg

Załącznik:
14.jpg

Załącznik:
15.jpg

Załącznik:
16.jpg

Podczas walk starano się żyć normalnie. Robiono wiele, żeby nie dać zgnębić się psychicznie, żeby nie przegrać w sferze mentalnej. Pomoc docierała do miasta m.in. przez wykopany tunel w okolicach lotniska, poprzez akcje United Nations (Organizacja Narodów Zjednoczonych) i wielu organizacji humanitarnych. Smutnym symbolem złego wsparcia były porcje żywnościowe, szumnie nazywane konserwami mięsnymi. Podobno nie nadawały się do jedzenia, były obrzydliwe w smaku i nawet zwierzęta miały problem z ich konsumpcją, a mimo to ludzie byli zmuszeni do zaspokajania głodu właśnie porcjami pseudomięsa. W muzeum można zobaczyć oryginalną puszkę, a w mieście „pomnik” konserwy jako wyrzut sumienia dla ONZ.
Załącznik:
17.jpg

Załącznik:
18.jpg

Jak wspomniałem, muzeum znajduje się w pobliżu dolnej kolejki gondolowej na Trebević. Ten masyw górski to nie tylko punkt widokowy na stolicę BiH, ale także miejsce, gdzie znajduje się tor saneczkowy wykorzystywany podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Sarajewie w 1984r. Obecnie to betonowy tunel pomazany graffiti (tak przynajmniej można zobaczyć w sieci, bo ze względu na dość dużą cenę nie zdecydowaliśmy się na wjazd na Trebević).
Załącznik:
19.jpg

Spacerownikiem w Sarajewie są uliczki położone wzdłuż rzeczki Miljacka. Sama w sobie jest obrzydliwa, zarośnięta zielskiem, miejscami śmierdząca i płytka. Nad nią przerzuconych jest wiele mostów, w tym ten najsłynniejszym, przy którym zabito następcę tronu austro-węgierskiego w 1914 roku, co było jednym z powodów rozpętania I wojny światowej. Obecnie przy moście znajduje się tablica informacyjna i kilkanaście zdjęć dotyczących tamtych wydarzeń.
Załącznik:
20.jpg

Załącznik:
21.jpg

Inne mosty to już praktycznie zwykłe budowle łączące oba brzegi rzeki, czasami upiększone np. takimi rzeczami.
Załącznik:
22.jpg

Załącznik:
23.jpg

Załącznik:
24.jpg

Załącznik:
25.jpg

Załącznik:
26.jpg

Idąc wzdłuż rzeki można spotkać kilka ciekawych budowli, np. hotele, uniwersytet, synagogę i uważany przez część mieszkańców stolicy za jeden z najbrzydszych bloków Sarajewa. W sumie nie wiem dlaczego.
Załącznik:
27.jpg

Załącznik:
28.jpg

Załącznik:
29.jpg

Wcześniej czy później dotrzemy w Sarajewie pod budynek ratusza. To właśnie w tym budynku działała biblioteka, w której w 1992 roku podczas walk spłonęło ponad 2 miliony książek, manuskryptów i dokumentów. Obecnie można zwiedzać część ratusza – wejście nie najtańsze. Swoją drogą większość muzeów w Sarajewie jest droga, wstęp kosztuje od 25 złotych w górę.
Załącznik:
30.jpg

Gdy stoimy przodem do ratusza, to warto spojrzeć w prawo i w górę i rozważyć, czy chce nam się lub czy kondycja pozwoli na wejście do dwóch zabytkowych (aczkolwiek raczej średnio atrakcyjnych) miejsc – Żółtej Fortecy i Białej Fortecy. Pewnym rozwiązaniem jest autobus miejski jadący w górę. Ja wybrałem się do tych miejsc piechotką i czasami serce mocniej zabiło z wysiłku. W pierwszym z tych miejsc atrakcję stanowi restauracja, widok na miasto i armata. W drugim nie wiem co, bo było już po godzinie 17.00 i nie zdołałem się dostać do środka.
Załącznik:
31.jpg

Załącznik:
32.jpg

Załącznik:
33.jpg

Załącznik:
34.jpg

Załącznik:
35.jpg

Załącznik:
36.jpg

Załącznik:
37.jpg

W górnej części miasta można podejść jeszcze w kilka miejsc. Brama Wyszegradzka …
Załącznik:
38.jpg

Załącznik:
39.jpg

… Liberation War Heroes Museum (nieczynne, za późno zjawiłem się) …
Załącznik:
40.jpg

Załącznik:
41.jpg

Załącznik:
42.jpg

Załącznik:
43.jpg

… i duży cmentarz muzułmański.
Załącznik:
44.jpg

Gdy zejdziemy z górnych połaci, to trafimy od razu pod Bascarsiję, czyli najstarszą część Sarajewa z wąskimi uliczkami, starymi budowlami i setkami punktów gastronomicznych i handlowych. Na pewno natrafimy na fontannę/ źródełko zwaną Sebijl.
Załącznik:
45.jpg

Załącznik:
46.jpg

Zagłębiamy się w Bascarsiję i przytłacza nas liczba turystów. Warto pamiętać, że BiH to kraj muzułmański i nie powinny dziwić kobiety mniej lub bardziej ukryte w swoich szatach. Może za to zdziwić, że oprócz typowej chińszczyzny mnóstwo sklepów sprzedaje wyroby artystyczne produkowane na miejscu w małych warsztatach. Rękodzieło jest najwyższej jakości.
Załącznik:
47.jpg

Załącznik:
48.jpg

Ilość barów i restauracji jest chyba nieskończona. Dominuje kuchnia lokalna oraz miejsca, w których można napić się kawy w różnych postaciach, a także zasłodzić się nieznanymi w Polsce słodyczami. Niestety, nie brakuje też pirackich ubrań, perfum, czy torebek.
Załącznik:
49.jpg

Załącznik:
50.jpg

Na bazarze jest także wieża zegarowa (oczywiście zabytkowa) i kilka miejsc związanych z islamem (tradycyjnie odpuszczam je sobie). Mnie zaciekawiła opowieść na free-tourze, że do niedawna można było skorzystać na bazarze z najstarszych w Europie toalet, ale niestety przeszły one remont i ich czar prysł.
Załącznik:
51.jpg

Granicą Bascarsiji jest symboliczna linia łącząca świat wschodu i zachodu. Z jednej strony mamy czasy Turcji, z drugiej Austro-Węgier.
Załącznik:
52.jpg

Załącznik:
53.jpg

Załącznik:
54.jpg

Po stronie „zachodniej” na pewno natkniemy się na różne zabytki i muzea. I mnóstwo ludzi.
Załącznik:
55.jpg

Załącznik:
56.jpg

Załącznik:
57.jpg

W Sarajewie niedaleko od siebie można znaleźć dwa miejsca pamięci. Wieczny, nigdy niegasnący ogień, ma przypominać o ofiarach wojny światowej, a fontanna o dziecięcych ofiarach walk z lat 1992-95.
Załącznik:
58.jpg

Załącznik:
59.jpg

Załącznik:
60.jpg

Kolejnymi symbolami pamięci są tzw. róże sarajewskie, czyli miejsca, w których zginęli mieszkańcy miasta. Na chodniku są one wyraźnie zaznaczone i wypełnione czerwonym tworzywem. Jest ich podobno bardzo dużo, ja natknąłem się dokładnie na cztery.
Załącznik:
61.jpg

Tradycyjnie na wyjeździe staram się dotrzeć do obiektów sportowych. W Sarajewie, jak już wspomniałem, w 1984 roku odbyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie, a głównym ich stadionem był (a jakże) Stadion Olimpijski. Pomaszerowałem zobaczyć ten obiekt i niestety za wiele nie zobaczyłem. Jego konstrukcja skutecznie zabezpiecza przed zajrzeniem do środka, a ciekawostką są słupy oświetleniowe stojące poza stadionem. Obecnie swoje mecze na tym obiekcie rozgrywają piłkarze FK Sarajevo.
Załącznik:
62.jpg

Załącznik:
63.jpg

Załącznik:
64.jpg

Obok stadionu znajduje się równie niedostępna hala sportowa im. Juana Antonio Samarancha i boisko piłkarskie.
Załącznik:
65.jpg

Załącznik:
66.jpg

Niedaleko od stadionu znajduje się kilka cmentarzy. Podobno w czasie walk z lat 1992-1995, gdy liczba ofiar była olbrzymia, zdecydowano się przeznaczyć jedno z boisk treningowych na miejsce pochówku zabitych sarajewian …
Załącznik:
67.jpg

Załącznik:
68.jpg

Zdecydowanie bardziej dostępny jest stadion piłkarski klubu FK Zeljeznicar Sarajevo, który grywa nawet w europejskich pucharach. Pierwszy raz widziałem tak „skomercjalizowany” obiekt – na zewnątrz trybun ulokowano kilkanaście różnych sklepów, typu spożywczy, czy wszystko do domu. Jeśli wejścia między nimi służą kibicom, to robi się to powoli śmieszne.
Załącznik:
69.jpg

Załącznik:
70.jpg

Załącznik:
71.jpg

Załącznik:
72.jpg

Załącznik:
73.jpg

A tutaj tzw. ścianka do wywiadów, tym razem w wydaniu na świeżym powietrzu i niewielki budynek klubowy.
Załącznik:
74.jpg

Załącznik:
75.jpg

Jakże poważnie prezentuje się instrukcja covidova korzystania z obiektu.
Załącznik:
76.jpg

A obok świątyni futbolu świątynia tradycyjna. Cecha ją wyróżniająca – całkowicie gładkie ściany.
Załącznik:
77.jpg

Miejsce, które mogę polecić, to Browar Sarajewski. Kiedyś można było zwiedzić zakład i zobaczyć, jak wytwarza się piwo, ale obecnie musimy ograniczyć się do wizyty w niewielkim muzeum i obowiązkowo skonsumować lokalne dzieła w przybrowarniczym klimatycznym lokalu. Cena za piwko to 5 BAM, czyli ok. 12 zł, ale warto spróbować naprawdę świeżego trunku.
Załącznik:
78.jpg

Załącznik:
79.jpg

Załącznik:
80.jpg

Załącznik:
81.jpg

Załącznik:
82.jpg

Dla oszczędnych jest jeszcze sklep zakładowy z najtańszym piwem Sarajewskim w mieście (np. puszka ciemnego kosztuje 1,15 BAM, podczas gdy w sklepie najtańsze widziałem za 1,80 BAM).
Załącznik:
83.jpg

Załącznik:
84.jpg

Sarajewo to oczywiście nie tylko stare budynki, ale i nowoczesne biurowce, czy galerie handlowe.
Załącznik:
85.jpg

Załącznik:
86.jpg

Załącznik:
87.jpg

Załącznik:
88.jpg

Pora na ciekawostki, spostrzeżenia, różności (cholera, ale ich mało z Sarajewa i praktycznie nic wesołego):
Kursy walut (przypomnę, że kurs euro jest wszędzie taki sam).
Załącznik:
89.jpg

Zamiast obecnej w wielu miastach słupkozy antyparkingowej wymyślono krawężnikownię antyparkingową.
Załącznik:
90.jpg

Różne oblicza transportu miejskiego. Niepotwierdzone do końca info: bilety na tramwaje kupuje się w kioskach, a na autobusy i trolejbusy u kierowcy. Pojazdy jak widać są w różnym wieku. Dla mnie im starszy gruchot, tym wspanialsza jazda.
Załącznik:
91.jpg

Załącznik:
92.jpg

Lokalny alkohol ze śliwek rzadko nazywany jest rakiją, jak w innych częściach Bałkanów. Dostałem miarkę z wodą z lodem, który w tajemniczy sposób zniknął może po dwóch minutach. Nie zdziwcie się, gdy w spelunkach do kawy, alkoholu, czy jedzenia dostaniecie wodę. Wodę z kranu. Tak, z kranu. Obsługa normalnie ją nalewa i podaje. Dla hardcorowych wyznawców wody w butelce jest ona oczywiście do nabycia za pieniądze, ale po co, jeśli jakość kranówki jest podobno bardzo wysoka?
Załącznik:
93.jpg

Kupno kart SIM jest w Sarajewie bardzo łatwe, wiele punktów oferuje je w dobrych cenach. Ja za poniższą kartę zapłaciłem 5 BAM – plus to lokalne rozmowy, nie zawsze będące w ofercie u innych operatorów.
Załącznik:
94.jpg

Cena paliw. Dominują małe lokalne stacje paliwowe.
Załącznik:
95.jpg

Zawód u nas chyba już nieistniejący – uliczny sprzedawca gazet. Samochody staną przed skrzyżowaniem i pan zrobi rundkę między nimi, żeby sprzedać prasę.
Załącznik:
96.jpg

W kilku miejscach widziałem takie miejsca pamięci. Są to tabliczki z nazwiskami osób zabitych podczas walk w latach 1992-95, prawdopodobnie w obrębie danego budynku, osiedla, czy ulicy.
Załącznik:
97.jpg

Przystanek komunikacji miejskiej. Jest ich mnóstwo, ale tradycyjnie, jak to w odwiedzonych przeze mnie miejscach na Bałkanach, nie ma żadnych oznaczeń, jakie pojazdy tutaj zatrzymują się i o której godzinie. Totalny brak informacji. Nie ogarniam tego intelektem.
Załącznik:
98.jpg

Jako miłośnik spelunek nie mogłem odmówić sobie wizyty w miejscu, które nawet nie miało swojej nazwy. Wewnątrz pięciu panów, każdy palił papierochy, więc panowała atmosfera nienadająca się do oddychania. Wyposażenie dramatycznie ubogie i brudne. Panowie wzajemnie sobie podawali piwo, wzajemnie sobie płacili, zabierali puste szklanki, sprzątali stoliki – nie było barmana. Było za to piwo butelkowe za 2 BAM za pół litra, co jak na lokal jest ceną bardzo dobrą, ponieważ w większości barów minimalna cena to 2,5 BAM za butelkę 0,33 litra. Piwo nalewane jest rzadko spotykane.
Załącznik:
99.jpg

Załącznik:
100.jpg

Ważna uwaga: w BiH kopci chyba każdy. Siadasz w lokalu i od razu albo masz na stole popielniczkę, albo zaraz ją dostaniesz. Pali się i wewnątrz, i na zewnątrz, bez żadnego skrępowania i szacunku dla innych klientów. Palono nawet w lokalach gastronomicznych w dużej galerii handlowej. A ceny papierosów zbliżone do cen polskich. Nie da się zarobić na przywiezieniu papierochów do kraju.
Zwykła budka z kebabem. Wchodzę, pytam o menu, facet jest zdziwiony i mówi, że jest drób i wołowina. A gdy pytam o box, to dostałem takie „opakowanie box”, jakże różne od tych z polskich budek z jedzeniem.
Załącznik:
101.jpg

Jeśli uważnie przyjrzycie się, to na górnej półce są alkohole w zabezpieczeniu antykradzieżowym. W tym nasza wódka „1906”. Czyżby aż takie były problemy ze złodziejami lub konsumentami na miejscu przed zapłatą za flaszeczkę?
Załącznik:
102.jpg

Może to zdjęcie nie odzwierciedla pionowości ulic, ale czasami naprawdę jest ciężko wejść pod górkę.
Załącznik:
103.jpg

Podsumowując – Sarajewo mnie nie zachwyciło, bo spodziewałem się bardziej tradycyjnego miasta, takiego na modłę ukraińską, gdzie wiele rzeczy może zadziwić, zaskoczyć, czy rozweselić. A tymczasem „dostałem” a’la Budapeszt, czy inny a’la Bukareszt. Pełno było turystów, mnóstwo rodzin z krajów muzułmańskich, mnóstwo Polaków. Szukałem czegoś innego. Można znajdę to w pozostałych krajach bałkańskich? Z Sarajewem zawarłem szorstką znajomość.

A na koniec obiecany cytat z Wikipedii o ustroju politycznym BiH. Tekst chyba dla masochistów. Ufff … Jak oni się w tym nie gubią? A jaki z tego morał? Podobno około 1/3 ludności BiH zatrudniona jest w administracji rządowej i samorządowej na różnych szczeblach, więc koszty ich utrzymania są astronomiczne. Tymczasem bezrobocie wśród młodych sięga ponad 60% i niewiele robi się, by rozwiązać ten problem, skutkiem czego masowe są wyjazdy do pracy, głównie do Niemiec i Włoch.
„ Na terenie kraju co 4 lata (parzyste, nieprzestępne) odbywają się wybory powszechne (Opći izbori), w których wybierani są członkowie prezydium oraz parlamentu, a także władze na szczeblu federacyjnym i kantonalnym. Z taką samą częstotliwością (w latach przestępnych) przeprowadzane są wybory lokalne (Lokalni izbori) do rad gmin.
Funkcję głowy państwa pełni trzyosobowe Prezydium Bośni i Hercegowiny (Predsjedništvo Bosne i Hercegovine), złożone z przedstawicieli głównych grup etnicznych: boszniackiej, chorwackiej i serbskiej. Na jego czele stoi przewodniczący, zmieniający się rotacyjnie co 8 miesięcy.
Władza ustawodawcza Bośni i Hercegowiny na szczeblu centralnym należy do dwuizbowego parlamentu – Skupsztiny (Parlamentarna skupština Bosne i Hercegovine). Składa się na niego Izba Reprezentantów (Predstavnički dom/Zastupnički dom), w którym zasiada 42 posłów – 2/3 wybieranych jest na terenie Federacji Bośni i Hercegowiny, a 1/3 w Republice Serbskiej podczas powszechnego głosowania. Członkowie 15-osobowej Izby Narodów (Dom naroda) mianowani są zaś przez parlamenty poszczególnych federacji, w takich samych proporcjach – 10 przedstawicieli (5 Boszniaków i 5 Chorwatów) wybiera Izba Narodów Federacji Bośni i Hercegowiny, a pozostałych 5 (Serbowie) Zgromadzenie Narodowe Republiki Serbskiej. Władzę wykonawczą reprezentuje 10-osobowa Rada Ministrów (Vijeća ministara), z Premierem (Predsjedavajući Vijeća ministara) na czele, nominowanym przez Prezydium i zatwierdzanym przez Izbę Reprezentantów. Nie więcej niż 6 ministrów może być powołanych z terytorium Federacji, a dwaj wicepremierzy muszą reprezentować inne grupy etniczne niż Premier.
Federację Bośni i Hercegowiny reprezentuje Prezydent (Predsjednik Federacije Bosne i Hercegovine), którego wraz z dwoma wiceprezydentami (przedstawiciele dwóch pozostałych grup etnicznych) zatwierdzają większością głosów obie izby Parlamentu Federacji (Parlament Federacije Bosne i Hercegovine) – Izba Reprezentantów Federacji (Predstavnički dom Parlamenta Federacije Bosne i Hercegovine), w skład której wchodzi 98 posłów wybieranych w powszechnym głosowaniu oraz Izba Narodów Federacji (Dom naroda Parlamenta Federacije Bosne i Hercegovine), której 58 przedstawicieli wyznaczają poszczególne kantony, z zachowaniem proporcji, zgodnie z którą w Izbie zasiada po 17 reprezentantów głównych grup etnicznych oraz 7 przedstawicieli mniejszości. Władza wykonawcza w Federacji należy do Rządu (Vlada Federacije Bosne i Hercegovine) z Premierem i 16 ministrami (8 Boszniaków, 5 Chorwatów i 3 Serbów), którego nominuje federacyjny Prezydent i zatwierdza Izba Reprezentantów. Ponadto na czele każdego z 10 kantonów wchodzących w skład Federacji Bośni i Hercegowiny stoi premier wraz z rządem, a władzę ustawodawczą reprezentuje Zgromadzenie (Skupština Kantona/Skupština Županije), którego liczba przedstawicieli (od 21 do 35) odpowiada wielkości kantonu pod względem zaludnienia.
Na terenie Republiki Serbskiej podczas powszechnych wyborów wybierany jest Prezydent Republiki (Predsjednik Republike Srpske) oraz dwaj wiceprezydenci – Boszniak i Chorwat, którzy uzyskali najwięcej głosów. Władza ustawodawcza należy do jednoizbowego parlamentu – Zgromadzenia Narodowego Republiki Serbskiej (Narodna skupština Republike Srpske), w którym zasiada 83 posłów, natomiast władza wykonawcza – do Rządu (Vlada Republike Srpske) z Premierem, wicepremierami reprezentującymi pozostałe grupy etniczne i 16 ministrami. Nominuje ich Prezydent Republiki, a zatwierdza Zgromadzenie Narodowe. Funkcję doradczą pełni Senat (Senat Republike Srpske) z 55 członkami desygnowanymi przez Prezydenta.”


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Troszkę Sarajewa
#2 PostWysłany: 07 Sie 2022 15:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 3566
Loty: 550
Kilometry: 639 695
platynowy
Nie przepadam za wcinaniem się w relacje. Mam nawet gotową odpowiedź na takie działania, ale jednak odnoszę wrażenie, że kompletnie nie dostrzegłeś wyjątkowości tego miasta.

To jest właśnie miejsce, gdzie wschód miesza się z zachodem. I to w sposób fascynujący. Dostrzegłeś kobiety całkiem zasłonięte, a nie zauważyłeś, że obok są takie, których strój wszystko odsłania. Obok, nie za jakąś granicą. One żyją obok, kontaktują się ze sobą.

W kwestii mostów nie zauważyłeś jednego, który nie jest zwykły

Jeśli chodzi o komunikację publiczną to bardziej skomplikowane. Bilety na miejskie tramwaje i trolejbusy (inne na tramwaje, inne na trolejbusy) kupuje się taniej w kiosku/budce przy przustanku, drożej u kierowcy. Bilety na prywatne autobusy kupuje się u kierowcy. Z braku alternatywy kioskowej za 1,5 BAM - takie przynajmniej są moje doświadczenia.

I żałuj, że nie wjechałeś kolejką. Zobaczyłbyś jak pięknie położone jest Sarajewo. Jak dla mnie to takie europejskie Medellin
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 2 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group