Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 6 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 13 Lis 2018 12:55 

Rejestracja: 27 Gru 2017
Posty: 31
Witam wszystkich. W tym roku wakacje spędziliśmy na Sri Lance i Malediwach. Dużo rzeczy wyczytałam na forum, w związku z czym jestem Wam winna relację z podróży - może ktoś także z niej skorzysta. Nasza podróż była nieco nietypowa, ponieważ wypożyczyliśmy sami tuk-tuka a kierowcą został mój mąż :) Mina Lankijczyków bezcenna- biały za kierownicą :) Ale od początku....

Nasza podróż zaczęła się od lotu Katowice-Dubaj z wizzairem. Z lotniska wzięliśmy taksówkę do hotelu z chłopakiem, którego poznaliśmy w samolocie- koszt ok. 140 zł – przy czym 100 zł zapłacił nasz towarzysz- ponieważ mieszkał w Dubaju i jak stwierdził i tak jedzie do siebie do domu my resztę.
Z lotniska odjeżdżają też autobusy, ale trzeba mieć kartę „prepaid” którą dostaje się na dworcach autobusowych. Nie ma możliwości zakupu w autobusie biletów.
W Dubaju spędziliśmy 1 noc- nie polecam Dubaju w lipcu- temp 45 stopni- wyjście na miasto tylko nocą , droga w ciągu dnia na lotnisko autobusami to gehenna :/ W autobusach klimatyzacja, ale każda przesiadka to jak wizyta w saunie parowej.Co prawda przystanki klimatyzowane, ale i tak było ciężko.
Załącznik:
1zmiana.jpg


Załącznik:
hotel zmiana.jpg


Załącznik:
przystanek zmiana.jpg


Załącznik:
eny rezmiana.jpg


Co ciekawe ceny w sklepach Dubaju są prawie takie jak w PL. Przelicznik jak 1:1.

Następnego dnia wieczorem wylot Air Arabia na Sri Lankę do Colombo.

Załącznik:
lotnisko.jpg


Z lotniska odebrał nas właściciel wypożyczalni tuk-tuków i tak rozpoczęła się nasz podróż tuk-tukiem przez Sri Lankę.

Załącznik:
tuktuk.jpg


Pierwszy nocleg mieliśmy w okolicach Galle . W ten dzień moja córka miała urodziny i koniecznie chcieliśmy dostać się do Sea Turtle Farm.
Droga przez Colombo to ok. 3 godziny męki – wielkie miasto, wszędzie korki i to wszechobecne trąbienie i używanie klaksonów . Klaksonem Lankijczycy dziękują, ostrzegają, witają się, wkurzają :) Na początku było ciężko , ale można przywyknąć :)
Na Farmę dotarliśmy późnym popołudniem. Farma mała, ale warto było – córka bardzo zadowolona. O losach żółwi opowiada dziewczynka, niewiele starsza od mojego dziecka bardzo dobrym angielskim.

Załącznik:
żółwie re.jpg


Pierwsza plaża na jaka się udaliśmy to Unawatuna. Plaża opanowana przez Lankijczyków.

Załącznik:
lena.jpg


Załącznik:
Unawatuna.jpg


Wieczorem udaliśmy się do naszego pensjonatu i tu niespodzianka. Lankijczycy zorganizowali urodziny mojemu dziecku  Był tort, śpiewaliśmy Happy birthday… naprawdę miło. Rano wyszłam przed nasz pokój i byłam w totalnym szoku. Przepiękna mała plaża …. A my za niedługo mieliśmy się zbierać w dalszą podróż 

Załącznik:
20180729_100453.jpg


Załącznik:
nocleg.jpg


Załącznik:
20180729_085810.jpg


Z takich przydatnych rzeczy: żeby wypożyczyć tuk tuka trzeba mieć międzynarodowe prawo jazdy, które wyrabia się na naszym urzędzie komunikacji. Następnie trzeba wyrobić prawo jazdy lankijskie. Wszystko to załatwiał właściciel wypożyczalni. My przesyłaliśmy mu tylko skany prawa jazdy i zdjęcie oraz potwierdzenie przelewu 
Jeśli chcecie tuk tukiem jeździć po Sri Lance musicie wziąć pod uwagę, ze drogi nie są takie jak u nas i czas liczy się trochę inaczej. Maksymalna odległość jaka polecam do przejechania dziennie to 80 km.

cdn


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 13 Lis 2018 14:21 

Rejestracja: 27 Gru 2017
Posty: 31
Następnego dnia pojechaliśmy w kierunku Jungle Beach - na tripadvisorze była bardzo polecana. Niestety bardzo się zawiodłam- była to chyba najgorsza plaża jaka widziałam na Sri Lance. Ale nie ma tego złego.... Po drodze natrafiliśmy na targ rybny. Kupiliśmy świeżutkie krewetki i po przeciwnej stronie w barze kucharz je nam przyrządził za 10 zł. Koszt tych największych krewetek to ok 35 zł za kilogram. Cena więc bardzo dobra.
Wracając do jungle beach- trzeba bardzo uważać na prądy w oceanie bo są bardzo silne. Chwila nieuwagi i już trudno jest wrócić na plażę.
Załącznik:
20180729_121353.jpg

Załącznik:
20180729_121342.jpg

Załącznik:
20180729_114517.jpg

Załącznik:
20180729_114148.jpg

Załącznik:
20180729_114120.jpg

Załącznik:
20180729_113939.jpg

Załącznik:
20180728_133920.jpg


Następną plażą jaką zwiedziliśmy była Mirissa Beach. Bardzo ładna plaża z kafejkami i dobrymi cenami. Zresztą cały Cejlon bardzo nam odpowiadał pod względem finansowym. Obiady kosztowały nas od 8 do 30 zł, śniadania mieliśmy zawsze z noclegiem ale tez nie były drogie. Jedynie wstępy do świątyni , wycieczki na Safari
podnosiły koszt wyjazdu.



Załącznik:
20180729_154531.jpg



Co mnie zachwyciło na Sri Lance - wieczorami ludzie przyjeżdżają na plażę i spędzają tam razem czas. Od babci po małe szkraby biegające za piłką. Nie widziałam nigdzie indziej tylu lokalsów na plażach.
Zobaczyliśmy także prawdziwych rybaków łowiących ryby i nie musieliśmy im płacić za pozowanie do zdjęć. To już rzadkość na Sri Lance. posiadanie własnego środka lokomocji , którym można wjechać praktycznie wszędzie ma jednak duuuuże zalety.

Załącznik:
20180729_163631.jpg

Załącznik:
20180729_163403.jpg



Osoby podróżujące po Azji na pewno na zdziwi już jazda skuterem w 4-5 osób . Mnie jednak za każdym razem zachwyca :) Tutaj cztery osoby , ostatnie schowana za naszym tuk-tukiem :)
Załącznik:
20180729_171422.jpg

Załącznik:
20180729_171251.jpg

Załącznik:
20180729_171141.jpg



Następnego dnia zjedliśmy prawdziwe lankijskie śniadanie ( do tej pory były śniadania europejskie-tosty , parówka) i ruszyliśmy na safari do parku Udawalawe. Jeśli mam być szczera to trochę żałuje, ze nie pojechaliśmy do Yale. Nie byłam nigdy wcześniej na safari , ale wydaje mi się że ilość zwierząt jaką zobaczyliśmy była naprawdę mała a może za dużo się w tv naoglądałam safari w Afryce. Pomimo to i tak było bardzo fajnie. No i dziecko zachwycone wiatrem we włosach w czasie jazdy jeepem :)
Załącznik:
20180730_121839.jpg

Załącznik:
20180730_121511.jpg

Załącznik:
20180730_115550.jpg

Załącznik:
20180730_112117.jpg

Załącznik:
20180730_105220.jpg

Załącznik:
20180730_101007.jpg

Załącznik:
20180730_100016.jpg


Popołudniu curry za 8 zł w lokalnej knajpce, aż się trochę bałam jeść. Okazało się , ze nic mi po nim nie było , natomiast curry zjedzone w wysoko ocenianej restauracji na tripadvisor przypłaciłam całonocnymi rewolucjami żołądkowymi:(

CDN


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 15 Lis 2018 12:07 

Rejestracja: 27 Gru 2017
Posty: 31
Po tych paru dniach na "wybrzeżu" pojechaliśmy w głąb Sri Lanki zobaczyć wzgórza herbaciane , Lipton's seat , przejechać pociągiem z Ella do Kandy i zobaczyć Sigiriye.
Zaleta podróż tuk-tukiem było to , ze wjechaliśmy na najwyższe wzgórza lipton seat - tam gdzie żadne busy czy autokary nie dałyby rady dojechać. Na czas podróży pociągiem z Ella do Kandy właściciel wypożyczalni załatwił nam kierowcę, który odebrał tuk-tuka z bagażami z dworca w Ella i czekał na nas w Kandy.
Będąc w Ella koniecznie trzeba zobaczyć Nine Arch Bridge i odwiedzić knajpę dla " Białych" gdzie kucharze rodem z Master Cheefa robią przepyszne burgery.
Jeśli chodzi na Sigiriye, to faktycznie tak jak większość pisze nie ma sensu ładować się na nią ze względu na cenę i dużą ilość turystów lepiej spokojnie wejść na Pidurangalę i widoki są takie same - pamiętajcie a butach typu adidasy itp widziałam osoby wspinające się w klapkach i sandałkach i słabo to wyglądało :)
Jeszcze co do przejazdu pociągiem- ubierzcie się cieplej bo temperatura w górach gwałtownie spada , przydadzą się długie spodnie i bluza. My trochę zmarzliśmy. W pociągu sprzedają co chwilę jakieś przekąski więc o jedzenie nie trzeba się martwić a widoki są przepiękne.
W kandy polecam odwiedzić Swiątynie Zęba. Zrobiła na nas niesamowite wrażenie a dźwięk piszczałki , bębnów przyprawia o dreszcze :)
Po drodze mijaliśmy tez całe stada małpek.. Jednak po tym, jak zaatakowały nas w Tajlandii, szarpiąc reklamówki z bananami i kradnąc wodę zalecam ostrożność :)
Jeśli ktoś będzie nocował w okolicach Kandy, nie zdziwcie się jeśli w nocy co godzinę będzie słychać wystrzały jakby z armaty. To miejscowi odstraszają korkami tutejsze dzikie słonie, żeby nie niszczyły im upraw.
Załącznik:
20180730_180046.jpg

Załącznik:
20180730_180817.jpg

Załącznik:
20180731_084144.jpg

Załącznik:
20180731_121649.jpg

Załącznik:
20180731_124317.jpg

Załącznik:
20180731_125822.jpg

Załącznik:
20180731_134517.jpg

Załącznik:
20180731_140821.jpg

Załącznik:
20180731_142813.jpg

Załącznik:
20180731_144319.jpg

Załącznik:
20180731_145611.jpg

Załącznik:
20180731_182042.jpg

Załącznik:
20180731_182821.jpg

Załącznik:
20180731_193552.jpg

Załącznik:
20180731_202108.jpg

Załącznik:
20180731_205828.jpg

Załącznik:
20180801_085906.jpg

Załącznik:
20180801_085952.jpg

Załącznik:
20180801_095924.jpg

Załącznik:
20180801_101911.jpg

Załącznik:
20180801_101911.jpg

Załącznik:
20180801_102131.jpg

Załącznik:
20180801_104003.jpg

Załącznik:
20180801_104802.jpg

Załącznik:
20180801_104814.jpg

Załącznik:
20180801_122729.jpg

Załącznik:
20180801_130315.jpg

Załącznik:
20180801_145610.jpg

Załącznik:
20180801_165917.jpg

Załącznik:
20180801_185043.jpg

Załącznik:
20180801_192501.jpg

Załącznik:
20180801_193607.jpg

Załącznik:
20180801_204023.jpg

Załącznik:
20180802_141957.jpg

Załącznik:
20180802_142107.jpg

Załącznik:
20180802_151415.jpg

Załącznik:
20180802_172302.jpg

Załącznik:
20180802_173307.jpg

Załącznik:
20180802_173555.jpg

Załącznik:
20180802_190932.jpg

Załącznik:
20180802_194445.jpg

Załącznik:
20180803_111143.jpg

Załącznik:
20180803_121414(0).jpg


Ostatnie nasze dni przed wylotem na Malediwy spędziliśmy na plaży w Negombo. Piękne,szerokie, żółte plaże ze sklepikami na kółkach sprzedającymi różne przekąski.
Myślę, ze na Sri Lankę już nie wrócę, jednak zapamiętam ją jako piękną a przede wszystkim bardzo kolorową wyspę. Nigdzie więcej nie widziałam tylu odmian zieleni jak na Cejlonie.Ludzie bardzo mili, pomocni i sympatyczni. Szczególnie jak zatrzymywaliśmy się tuk-tukiem na środku skrzyżowań i nie umieliśmy go znowu odpadić. Zaraz wyskakiwali ze swojego i nam pomagali :)
Co do jedzenia, to nie wywarło na mnie jakiegoś większego wrażenia. Po street foodach w Tajlandii już nigdzie nie będzie chyba lepsze :)
Załącznik:
20180804_130848.jpg

Załącznik:
20180804_130222.jpg

Załącznik:
20180804_102321.jpg

Załącznik:
20180804_102200.jpg

Załącznik:
20180803_203928.jpg

Załącznik:
20180803_161613.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 16 Lis 2018 11:33 

Rejestracja: 27 Gru 2017
Posty: 31
Zapraszam na ostatnią część mojej relacji.
Cały pomysł na Sri Lankę zaczął się w momencie, kiedy kupiłam bilety wizzaira do Dubaju za 100 zł na lipiec.Nie wiedziałam wtedy gdzie lecieć dalej, miałam bardzo dużo pomysłów ale ograniczała mnie pogoda w tym czasie- lipiec w Azji. Wyczytałam tu na forum, ze Sri Lanka jest krajem do którego można latać przez cały rok, bilety były w całkiem dobrej cenie, więc zapadła decyzja.Za bilety w obie strony Katowice-Dubaj Sri Lanka -Dubaj - Katowice zapłaciłam 1400 zł . Przeglądając mapę Sri Lanki i planując podróż zobaczyłam , ze godzinę lotu będzie mnie dzieliło od prawdziwego raju na ziemi czyli od Malediwów. Bilety z Colombo do Male kosztowały ok 570 zł. Pomyślałam , ze to może jedyna szansa zobaczyć Malediwy, zaszaleliśmy więc i kupiliśmy lot Air Korea. Pobyt na Malediwach miał trwać 5 dni. Myślałam, ze to wystarczy no bo co tam robić? I tu bardzo się myliłam.........
Z uwagi na to, ze mieliśmy mało czasu wybrałam 2 wyspy na atolu, które leżą na jednej trasie promu. Pierwszą była wyspa Huraa a drugą Dhiffushi .
Już w samolocie piękne widoki zapierały dech w piersiach....
Załącznik:
20180805_072152.jpg

Bałam się trochę jak samolot wielkości dreamlinera wyląduje na takim małym lotnisku, ale nie było problemów. Lądowanie zakończyło się powodzeniem tuż na końcu pasa startowego , który znajdował się na samym końcu wyspy :)
Na lotnisku w punkcie informacji dowiedzieliśmy się , ze prom odpływa z innego terminalu. Taksówką dojechaliśmy na miejsce. Cena promu to 1 czy 2 dolary a płynęliśmy 4 godziny. Naczytałam się, ze Malediwy są takie drogie więc od razu byliśmy mile zaskoczeni.
Załącznik:
20180805_081331.jpg

Załącznik:
20180805_123448.jpg

Załącznik:
20180805_152538.jpg

Załącznik:
20180805_153338.jpg

Wybierając wyspy warto przeczytać, czy na tych wyspach jest bikini beach. Malediwy to kraj muzułmański i nie można kąpać się na publicznych plażach w kostiumach kąpielowych. Jedna z rezydentek poinformowała nas na miejscu, ze kobiety muszą chodzić z zakrytymi ramionami i bez dużych dekoltów, krótkie spodenki mogą być natomiast panowie nie mogą chodzić bez koszulek. Dzieci mogły chodzić ubrane jak chcą. Wiedzieliśmy już o tym wcześniej jednak krótkie spodenki były miłym zaskoczeniem.
Taka mały dygresja- do Dubaju tez wzięłam określoną garderobą. Ja przy 45 stopni chodziłam w spodenkach za kolana i w krótkim rękawie a inne " białe kobiety" w sukieneczkach mini na ramiączkach :)
Załącznik:
20180806_071528.jpg

Wracając do wyspy Huraa - jest to mała wysepka chyba 800/300 m z przepięknymi plażami. Zresztą na Malediwach wszystko jest przepiękne. Na Sri-Lance była masa kolorów: wszystkie odcieni zieleni, żóltego i kolorowe stroje Lankijek ( ?) natomiast Malediwy to wszystkie odcienie niebieskiego i bieli.Wyspy, które leżą tak blisko siebie a tak bardzo się od siebie różnią.
Załącznik:
20180806_154951.jpg

Załącznik:
20180806_133643.jpg

Załącznik:
20180806_071915.jpg

Załącznik:
20180806_071553.jpg

Na Huraa nie ma za bardzo gdzie snoorkować, rafa jest biała obumarła. Natomiast wieczorem obok naszego hotelu wychodzili miejscowi dokarmiać płaszczki i baby sharks. Widok niesamowity. Można było pogłaskać płaszczki , który wypływały na sam brzeg i zobaczyć rekinki z bliska.
O zachodzie słońca nie wspomnę - oceńcie sami :)
Załącznik:
20180806_183910.jpg

Załącznik:
20180806_194302.jpg

Załącznik:
20180805_193500.jpg

Po 2 nocach popłynęliśmy promem na Dhiffushi.
Wyspa niby taka sama a jednak inna. Plaże z dużą ilością ostrych muszelek i kawałków rafy - dobrze mieć buty do wody, ale po przejściu paru metrów już sam piaseczek. Tutaj tez były lepsze warunki do snoorkowania. Zobaczyliśmy niesamowitą ilość rybek we wszytskich możliwych kolorach.
Załącznik:
20180808_143807.jpg

Załącznik:
20180808_110256.jpg

Załącznik:
20180807_102432.jpg

Załącznik:
20180807_101958.jpg

To zdjęcie przedstawia wysypisko śmieci. Na Malediwach prawie każda wyspa takie ma. Śmieci zaczynają palić wieczorem. Podobno z resortów śmieci już są odbierane i przeważone w inne miejsce. Gdzieś czytałam , ze już robią z tym porządek i ich świadomość zanieczyszczania środowiska jest coraz większa.
Załącznik:
20180807_101327.jpg

Co do praktycznych rzeczy. Ceny na Malediwach są naprawdę niezłe. Jak już wcześniej pisałam byłam naprawdę zaskoczona, bo naczytałam się ze tam jest tak drogo. Drogo pewnie jest ale w resortach i na jakis popularnych wyspach. Spotkaliśmy w Male parę z Wrocławia i faktycznie powiedzieli , ze byli na wyspie gdzie była 1 restauracja i za obiad dali po 20 $. Na wyspach na których my byliśmy, śniadanie kosztowało 3 $ obiad zaczynał się od 3,5 $ - ziemniaki , ryby i surówka- jak w Polsce :)
Po 2 nockach musieliśmy wracać do Male :( Zeby zaoszczędzić trochę czasu i jeszcze pójść w osttani dzień na plażę zrezygnowaliśmy z podróży promem i pojechaliśmy speed boatem z miejscowymi ,którzy udawali się do pracy w Male. Cena chyba 10 $ od osoby. Mogliśmy sobie na to pozwolić bo zostało nam trochę pieniędzy. Byliśmy przygotowani no to, ze obiady to koszt ok 10 $ od osoby itd
Załącznik:
20180809_123521.jpg

Załącznik:
20180809_125150.jpg

I tak skończył się nasz 16 dniowy trip. Uważam ., ze warto było jechać i zobaczyć zarówno na SriLankę jak i na Melediwy. Na Malediwy napewno jeszcze wrócę. Niesamowite jest to, ze wszyscy uważają ze mam ADHD i w jednym miejscu chwili nie usiedzę, natomiast na Malediwach mogłabym siedzieć i siedzieć, pić wodę kokosową zamiast drinków, snoorkować, opalać się i patrzeć, podziwiać wszystko wkoło . Od samego piękna tego miejsca człowiek czuje się nieźle upojony...

Na tym kończę relację, mam nadzieję że komuś się przydadzą jakieś informacje.
W Azji byłam 2 razy pierwszy raz w Tajlandii- Bangkok, Krabi, Phi-Phi i Phuket drugi Sri Lanka i Malediwy. Kocham plaże, morze, ocean... Widziałam jedne z piękniejszych plaż - Niebiańską plażę na PHI-PHI , plaże na Malediwach. Teraz szykuje wyjazd na Palawan, mam nadzieję ze mój zachwyt może być jeszcze większy.....


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 19 Lis 2018 12:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2012
Posty: 244
Loty: 84
Kilometry: 205 918
srebrny
Jeśli chodzi o Udawalawe to wydaje mi się, że albo mieliście trochę pecha...albo po prostu nie ten miesiąc na zwiedzanie parku (co chyba bardziej prawdopodobne). Jak my byliśmy na przełomie stycznia i lutego ilość zwierząt była na prawdę duża i różnorodna. No ale ciężko czasem takie rzecze przewidzieć ;)
_________________
zapraszam na mój blog podróżniczy:
http://www.czterykranceswiata.com

moje relacje:
Najpiękniejszy trek na świecie (Himalaje) - Annapurna Base Camp
Nepal na bogato - tak pół żartem, pół żartem
Jamajka -Fałszywy Raj
Nikaragua - Okryłem nowy RAJ?!
Kostaryka -Pura Vida
Angkor Wat -Perła Kambodży
Góra
 Relacje PM off
Travelove lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 29 Mar 2019 14:25 

Rejestracja: 27 Cze 2017
Posty: 1
Cześć, z jakiej firmy wynajmowaliście tuk tuka? Jedziemy w 2 rodziny i też mamy plan na zwiedzenie Sri Lanki tuk tukiem.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 6 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group